Na każdego przyjdzie pora??

26.09.06, 10:27
Jedziemy sobie samochodem z całą rodzinką ( tym razem mąż prowadził) i
wyprzedza nas i samochody za nami super bohater super szybką bryką, czerwoną
( kolor dodaje odwagi :) ) i skręca przed nami rozpędzony w prawo uderzając w
auto dostawcze wyjedżające z tejże uliczki podporządkowanej i tak skończył
się super rajd super szpanera.....śmiałam się z pajaca jakiś czas....Na
każdego przyjdzie pora?????
    • derduch Re: Na każdego przyjdzie pora?? 26.09.06, 13:11
      etiopia1 napisała:

      > śmiałam się z pajaca jakiś czas....

      To normalne, Polka jestes przecież.
      • etiopia1 Re: Na każdego przyjdzie pora?? 26.09.06, 14:06
        derduch napisał:

        > etiopia1 napisała:
        >
        > > śmiałam się z pajaca jakiś czas....
        >
        > To normalne, Polka jestes przecież.
        >
        Polką jestem i dumna jestem z tego ,a szpanerów nie lubię....za głupotę się
        płaci!
    • Gość: dr Re: Na każdego przyjdzie pora?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:36
      i ja sie smieje z dupka mimo ze tego nie widzialem
    • Gość: prawdziwy tebe Re: Na każdego przyjdzie pora?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:13

      > skręca przed nami rozpędzony w prawo uderzając w auto dostawcze wyjedżające z
      > tejże uliczki podporządkowanej i tak skończył się super rajd super szpanera

      jak ty (i twoj mezolek) jezdzisz tak, jak piszesz, to sie nie dziwie, ze ktos
      jadacy za wami mial juz tego dosc.
      • etiopia1 Re: Na każdego przyjdzie pora?? 26.09.06, 15:00
        Masz problem z logicznym myśleniem? I co sugerujesz na podstawie tego opisu :
        ile kilometrów na godzinę jechaliśmy ?
        > jak ty (i twoj mezolek) jezdzisz tak, jak piszesz, to sie nie dziwie, ze ktos
        > jadacy za wami mial juz tego dosc.
        Wyprzedzał koleś kilka samochodów na raz pisałam....
        • Gość: miecio Re: Na każdego przyjdzie pora?? IP: *.aster.pl 26.09.06, 15:14
          "Wyprzedzał koleś kilka samochodów na raz pisałam...." Ale dlaczego wyprzedzał
          kilka samochodów- zadałaś sobie to pytanie- czy dlatego że musiał, bo nikt nie
          zostawił odstępu, czy dlatego że miał taką chęć i fantazję ułana. Odpowiedż
          zmienia spojrzenie na końcowy efekt.
          • tbernard debil? 26.09.06, 16:09
            > "Wyprzedzał koleś kilka samochodów na raz pisałam...." Ale dlaczego wyprzedzał
            > kilka samochodów- zadałaś sobie to pytanie- czy dlatego że musiał, bo nikt nie
            > zostawił odstępu, czy dlatego że miał taką chęć i fantazję ułana. Odpowiedż
            > zmienia spojrzenie na końcowy efekt.

            Przecież oczywiste jest, że wyprzedzał dlatego, że był niedorozwiniętym
            umysłowo jełopem. Tylko tacy wyprzedzają mając w planach zaraz potem
            skręcić w prawo. Zysk czasowy na takim manewrze prawie żaden, za to
            niebezpieczeństwo i zamieszanie w ruchu ulicznym ogromne.
            Ci którzy debila próbują usprawiedliwiać, to zapewne jakieś pokrewne
            dusze (lub ułomne geny).
          • o-l-o Re: Na każdego przyjdzie pora?? 26.09.06, 16:14
            Miecio, pora kończyć jazdę. Mama już nie ma więcej pieniążków.
          • Gość: miecio Re: Na każdego przyjdzie pora?? IP: *.aster.pl 26.09.06, 18:37
            Ups. Nie końca przeczytałem pierwszy post i wyszło co wyszło czyli bzdura.
            Takiej jazdy się nie usprawiedliwia, bo nie ma czego, szkoda tylko tej
            furgonetki.
            Przepraszam za pisanie głupot i obiecuje poprawę.
        • Gość: prawdziwy tebe Re: Na każdego przyjdzie pora?? IP: *.aster.pl 26.09.06, 16:44

          > Masz problem z logicznym myśleniem? I co sugerujesz na podstawie tego opisu

          sugeruje, ze ty masz problem z kleceniem zdan i jasnym wyrazaniem mysli. jesli
          ty/twoj maz macie podobny problem z kierowaniem, to sie nie dziwie, ze ktos
          wolal tak wiele zaryzykowac, zeby tylko sie od was uwolnic.

          > > jadacy za wami mial juz tego dosc.
          > Wyprzedzał koleś kilka samochodów na raz pisałam....

          stwierdzenie "za wami" nie jest, tepa kuro domowa, rownoznaczne ze stwierdzeniem
          "bezposrednio za wami".
          • Gość: Joe Collins Re: Na każdego przyjdzie pora?? IP: *.chello.pl 26.09.06, 22:46
            > stwierdzenie "za wami" nie jest, tepa kuro domowa, rownoznaczne ze stwierdzenie
            > m
            > "bezposrednio za wami".

            Taki inteligentny cham jak ty powinien sam się tego domyślić.
          • etiopia1 Re: Na każdego przyjdzie pora?? 27.09.06, 07:05
            Tu chodzi o bezpieczeństwo na drodze,czy o dokopanie drugiemu? Nie jestem kurą
            domową i taki gość ,który zniża się do takiego poziomu jest dla mnie
            zerem....mężczyźni z reguły umysły ścisłe i ciężko zrozumieć sytuację...
            • Gość: prawdziwy tebe Re: Na każdego przyjdzie pora?? IP: *.aster.pl 27.09.06, 16:38

              > Tu chodzi o bezpieczeństwo na drodze,czy o dokopanie drugiemu?

              mi chodzi o fundamenty jezyka polskiego - podstawe wymiany informacji na forum.

              > Nie jestem kurą domową

              twoj styl pisania dobitnie wskazuje, ze jestes.

              > i taki gość ,który zniża się do takiego poziomu jest dla mnie
              > zerem....mężczyźni z reguły umysły ścisłe i ciężko zrozumieć sytuację...

              moja wrodzona inteligencja pozwolila mi na zrozumienie przedstawionej
              sytuacji, jednak nie zmienia to faltu, ze musialem sie przekopywac przez
              belkot - o czym pozwolilem sobie wspomniec.

              co do chamstwa: jak nazwac kogos, kto sie do kogos zwraca w tak niechlujny sposob?

              pytanie retoryczne...
          • tbernard prawdziwy tępak 27.09.06, 09:06
            nic dodać nic ująć
    • foreks Re: Na każdego przyjdzie pora?? 27.09.06, 09:25
      moze zwyczajnie nie znal drogi i po manewrze wyprzedzania zauwazyl wypatrywany
      wczesniej skret? oraz mam nadzieje, ze szybko i Ty w BLS zawitasz. najlepiej z
      rozdartym bokiem. tak ku wielkiej uciesze okolicznej gawiedzi.
      • etiopia1 Re: Na każdego przyjdzie pora?? 27.09.06, 09:58
        foreks napisał:

        > moze zwyczajnie nie znal drogi i po manewrze wyprzedzania zauwazyl
        wypatrywany
        > wczesniej skret? oraz mam nadzieje, ze szybko i Ty w BLS zawitasz. najlepiej
        z
        > rozdartym bokiem. tak ku wielkiej uciesze okolicznej gawiedzi.
        Była to droga prowadząca do kilku hurtowni na obrzeżach miasta i dość wąska,a
        jego szarża nie ma żadnego wytłumaczenia oprócz brawury....
        Dzięki za życzenia ! Nie dałabym Ci tej satysfakcji... :))) Śmieszy mnie to
        Wasze rzucanie błotem....
      • reaver29 Re: Na każdego przyjdzie pora?? 27.09.06, 10:31
        Tak, Ty pewnie tez jak nie znasz drogi to zapierdzielasz na zlamanie karku.

        Zyczenia pozostawiam bez komentarza.
      • tbernard Re: Na każdego przyjdzie pora?? 27.09.06, 11:32
        Jak ktoś nie zna drogi i wypatruje po prawej stronie miejsca gdzie ma skręcić,
        to o ile ma zdrowy umysł nie zabiera się za wyprzedzanie. Czy to tak trudno
        pojąć? Nie usprawiedliwiajmy chamskiego buractwa.
        • foreks Re: Na każdego przyjdzie pora?? 27.09.06, 12:39
          wyprzedzanie ma sie do chmaskiego buractwa jak ryba do roweru. coz zlego, ze
          wyprzedzil, a pozniej chcial skrecic? po cos te kilkaset koni pod maska
          drzemia. a jezeli myle sie, to po jaki bolec na ulicach poruszaja sie pojazdy o
          mocy powyzej 50KM? przeciez wiaksza moc to w miejskich wwarunkach zwykle
          marnotrawienie paliwa i srodowiska. i wtrysk bezposredni to nie jest
          rozwiazanie. wszyscy chca drogie, mocniejsze fury, wyspiewuja wyswiechtane
          frazesy o wyzszosci bmw nad lexusem, vw nad honda - albo odwrotnie, nigdy nie
          pamietam. ale jak juz ktos ma ow moc i przycisnie, to cham, gbur, prostak.

          inna sprawa, czy umiesz poprowadzic taka moc. nie wiedze nic zdroznego, by
          grzecznie i szybko, a co najwazniejsze bezpiecznie wyprzedzac. nawet, gdy mi
          sie nie spieszy. po cos wydalem te sto lub ponad tysiecy. a ze typ nie umial
          jezdzic i go pewnie z zakretu wyrzucilo albo za duzy moment na kolach
          skreconych byl i wpadl w poslizg, albo w koleine wpadl na szerokich kapciach i
          rzucilo mu pol metra autem, to powod do satysfakcji? niech sie glupota martwi o
          swoj los, nic nie pomoze pastwienie sie nad nieborakiem. problem, to jak mozna
          cieszyc sie z tego? drugi problem, to strasznie mi sie dzis nudzi i dlatego tak
          obszernie sobie tu rozwazam.
          oraz mam mam nieodparte wrazenie, ze wychodzi tu polska, jakze nam wlasciwa,
          zawisc, zazdrosc, malostkowosc. fajna bryka mnie wyprzedza, a wiec prostak jak
          amen w pacierzu.
    • klemens1 Re: Na każdego przyjdzie pora?? 27.09.06, 12:10
      > skręca przed nami rozpędzony w prawo uderzając w
      > auto dostawcze wyjedżające z tejże uliczki podporządkowanej

      Jak tego dokonał? Przecież skręcając w prawo jechał torem bezkolizyjnym.

      Znajomy mi opowiadał jak w terenie zabudowanym "miszcz" mrugał na niego żeby zjechał z lewego pasa. Nie zjechał, bo na prawym były kałuże. Miszcz postanowił go objechać z prawej, wjechał w kałużę - i został w niej. A tak mu się spieszyło ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja