zmiana pasa

IP: *.aster.pl 29.09.06, 16:30
zauważylam,że jak zmieniam pas z prawego na lewy to robię to dość sprawnie,
kierunkowskaz,lusterko i myk pas zmieniony, ale jak zmieniam z lewego na prawy
to tu już zaczynam się gubić- jest co prawda kierunkowskaz,lusterko i....
..izaczynam czekać aż mnie wpusci kierowca jadący prawym pasem, czy ktoś też
ma taką przypadlość i z czego może ona wynikać?
    • Gość: xhack Re: zmiana pasa IP: *.77.classcom.pl 29.09.06, 17:34
      też tak kiedyś miałem.. głównie dlatego, że w moim samochodzie prawe lusterko
      jest mniejsze i gorzej w nim widać!!
      • motorus Re: zmiana pasa 29.09.06, 20:53
        Taka ostrożność może być zbawienna, ten z prawej strony ma pierwszeństwo.
        • Gość: kaqkaba Re: zmiana pasa IP: *.tvtom.pl 29.09.06, 21:01
          motorus napisał:

          > Taka ostrożność może być zbawienna, ten z prawej strony ma pierwszeństwo.
          Jak zmieniasz pas z prawego na lewy to ten na lewym też ma pierszeństwo
          • Gość: Kokeeno Re: zmiana pasa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.06, 09:32
            Pozostaje jeszcze sytuacja, kiedy Ty jedziesz lewym, sąsiad prawym i jednocześnie chcecie zająć środkowy pas.
            • zlakobieta Re: zmiana pasa 01.10.06, 09:28
              > Pozostaje jeszcze sytuacja, kiedy Ty jedziesz lewym, sąsiad prawym i
              jednocześnie chcecie zająć środkowy pas.

              Wtedy oczywiście pierwszeństwo ma ten, który chce zmienić pas na środkowy z
              prawego.
              • Gość: Kokeeno Re: zmiana pasa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.06, 17:05
                To nie było pytanie... Tak się zastanawiam na jeszcze jednym przypadkiem: kiedy
                dwóch kierowców z tego samego pasa chce zmienić pas na ten sam - niby odpowiedź
                jest prosta, pierwszy zmienia ten, kto pierwszy zasygnalizował zmianę, ale to
                co się dzieje na drogach to inna bajka...
                • mejson.e Ambaras, gdy dwóch chce naraz... 02.10.06, 17:27
                  Gość portalu: Kokeeno napisał(a):

                  "Tak się zastanawiam na jeszcze jednym przypadkiem: kiedy dwóch kierowców z tego
                  samego pasa chce zmienić pas na ten sam - niby odpowiedź jest prosta, pierwszy
                  zmienia ten, kto pierwszy zasygnalizował zmianę, ale to co się dzieje na drogach
                  to inna bajka..."

                  To prawda - zgodnie z kulturą powinien ten, który pierwszy mignął.
                  A w praktyce robi to pierwszy ten, ktory wcześniej ma miejsce na manewr.
                  Problem pojawia się wtedy, gdy dwaj jadący jednym pasem są np wyprzedzani przez
                  inny pojazd po sąsiednim pasie, więc wjechać na ten pas moga dopiero, gdy
                  wyprzedzający już przejedzie obok nich. No i wtedy miejsce do zmiany pasa robi
                  się najpierw temu drugiemu, pierwszy musi czekać aż zostanie wyprzedzony.
                  A wtedy miejsca znowu nie ma, bo zaczął go wyprzedzać już ten jadący poprzednio
                  za nim.

                  Taka zmiana pasa (przez "następnika") jest niezgodna z kulturą i z przepisami.
                  Podpada się bowiem pod przepisy o wyprzedzaniu:

                  "Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się
                  w szczególności, czy:
                  1. ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez
                  utrudnienia komukolwiek ruchu;
                  2. kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;
                  3. kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował
                  zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu. "

                  A w praktyce "następnik" nawet widząc włączony kierunkowskaz poprzednika,
                  zjeżdża sobie w lewo gdy tylko przejedzie wyprzedzajacy i wyprzedza poprzednika
                  strofując go dodatkowo klaksonem, gdy ten próbuje skorzystać ze swojego prawa...

                  Słoma wystaje nie tylko z butow, ale i z głowy...

                  Pozdrawiam,
                  Mejson
                  --
                  Automobil
                  Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                  • Gość: kaqkaba Re: Ambaras, gdy dwóch chce naraz... IP: *.tvtom.pl 02.10.06, 20:47
                    mejson.e napisał:

                    > A w praktyce "następnik" nawet widząc włączony kierunkowskaz poprzednika,
                    > zjeżdża sobie w lewo gdy tylko przejedzie wyprzedzajacy i wyprzedza poprzednika
                    > strofując go dodatkowo klaksonem, gdy ten próbuje skorzystać ze swojego prawa..

                    Efekt tego jest taki, że wszyscy jeżdzą lewym: bo trafi się na prawym taki jeden
                    wolny to się ładna kolejeczka za nim zrobi (bo lewym wszyscy suną i nie
                    wpuszczą), potem mamy wyprzedzanie typu LIFO (Last In First Out).
                    Rada jest na to jedna: nie dać się wrypać do kolejki za powolnym, więc suniemy lewym
                    Piękny mamy kraj i kierowców. Wszystkim się źle jeździ, ale woli poprawy
                    sytuacji to nie ma.
                    • mejson.e Patent 02.10.06, 22:57
                      Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

                      "wyprzedzanie typu LIFO (Last In First Out)."

                      Świetne! :)))

                      Mam nadzieję, że nie opatentujesz!

                      Swoją drogą, ciekawe, jak zereagowałby ktoś nazwany "LIFO"?

                      Za "Ty FIFO" pewnie dałby w mordę...

                      Pozdrawiam,
                      Mejson
                      --
                      Automobil
                      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • mejson.e Re: zmiana pasa 30.09.06, 21:28
      Gość portalu: kasia napisał(a):

      > zauważylam,że jak zmieniam pas z prawego na lewy to robię to dość sprawnie,
      > kierunkowskaz,lusterko i myk pas zmieniony, ale jak zmieniam z lewego na prawy
      > to tu już zaczynam się gubić- jest co prawda kierunkowskaz,lusterko i....
      > ..izaczynam czekać aż mnie wpusci kierowca jadący prawym pasem, czy ktoś też
      > ma taką przypadlość i z czego może ona wynikać?

      Wynika to z większej odległości od ... lusterka.

      Ponieważ zerkając w prawe lusterko zawsze widzisz szerszym kątem także przez
      boczną tylną szybę, więc można przestawić prawe lusterko tak, by było widać
      więcej własnego błotnika, wtedy będzie wyraźniej widać cały prawy pas i można
      będzie pewniej podjąć decyzję o zmianie pasa.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Pełna wersja