Dodaj do ulubionych

I znowu parada przygłupiastych huzarow blach

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.06, 07:37
Żle ustawione światła, wyprzedzanie na rympał, odmóżdżenie na trasie,
łyse opony, brudne reflektory i szyby, zanik obserwacji lusterek,
zbyt małe odstępy, ...

A warunki trudne: pada, zła widoczność, ślisko i gliniasto, liście,...

Ale co tam, my husaria na czterech kółkach damy radę...

Pamietaj, abyś to ty zapalał świeczkę, a nie aby Tobie ja zapalano...

Skapowaliscie, czy jeszcze raz...



Obserwuj wątek
      • Gość: opona balonowa Ta reakcja jest prostą konsekwencją mojego postu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.06, 18:30

        Ty nie kapujesz, inni maluczcy też nic nie kapują. Jesteś dumnym reprezentantem
        tych, co nic nie kapują. I mamy nowych mieszkańców kwater na cmentarzach.
        Bilans jest smutny, bo wielu nie było w stanie tego "skapować".
        No i ze dwa tysiące pijaczków jadących w towarzystwie znajomych i rodzin,
        bo i ci za nic nie kapowali, że wsiadają w blachę razem z pijanym kierowcą.

        No jak, maluczki, skapowałeś teraz?
        • klemens1 Czy mógłbyś prościej? 06.11.06, 14:10
          > No jak, maluczki, skapowałeś teraz?

          Niestety, wciąż posługujesz się zbyt wyszukaną retoryką jak na moje skromne możliwości pojmowania. Postaraj się wyjaśnić mi to nieco prostszymi słowy, abym mógł zrozumieć choćby cień sensu wypowiedzi kogoś tak znamienitego.
      • mejson.e To może tak: 30.10.06, 10:11
        Gość portalu: r@f napisał(a):

        > Nie skapowalem.

        To może tak:

        Parę refleksji z piatkowej wieczornej podróży:

        1.Z Warszawy wyjeżdżała dzicz. Po przedarciu się przez korki wyjazdowe
        zaczynały się pościgi, zajeżdżanie drogi, złośliwości.
        Byłem pasażerem, wiec mogłem korzystać na bieżąco z mapy i poprowadziłem trasę
        z dala od tłumu i uniknąłem np. nieuniknionego korkowania się na zwężeniu 7-ki
        za Grójcem na południe. Największym zagrożeniem byli cichociemni szusujący
        slalomem na rowerach. Efekt - średnia prawie 70/h przy nieprzekraczaniu 90-100
        (60 KM).

        2. Na bocznych drogach, mimo większego niż na codzień ruchu, panowała spokojna
        atmosfera - mało wyprzedzania, kolumny jechały 80-90, niestety - także przez
        zabudowane.

        3. Pogoda świetna, bez śladów deszczu, mgły, w deszczu i przymrozku będzie duuużo gorzej.

        4. Coraz lepsze drogi, nawet te zupełnie boczne.

        5. Przytłaczająca wiekszość samochodów ma źle ustawione światła, świeci za
        wysoko, pewnie sporo bagażu i pasażerów.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: r@f Re: To może tak: IP: *.nettax.com.pl 30.10.06, 11:01
          No i?
          Nie wiem ile macie jeszcze sil na powtarzanie co jakis czas watkow dotyczacych
          tego samego.
          Pochodze ze wschodu i raz na miesiac jezdze do rodzinnego domu. Bardzo rzadko
          zdarza mi sie ze ktos kozaczy na drodze. Na odcinku 150km srednio jedno lub dwa
          auta jada zdecydowanie zbyt agresywnie.
          Ludzie nie robcie tragedii ze wszystkiego co was irytuje. Tak bylo jest i
          bedzie, przynajmniej jeszcze kilka lat.

          Ze swiatlami sie zgadzam w 100%.
          • emes-nju Re: To może tak: 30.10.06, 13:09
            Podpieram!

            Wcale nie jest tak tragicznie. Sa oczywiscie drogi, na ktorych jest zle (np. gierkowka, W-wa - Poznan, czy W-wa - Gdansk), ale na wiekszoszci innych drog jezdzi sie stosunkowo spokojnie i glownym problemem sa najtrowery, piesi uwazajacy, ze droga jest dla nich i "tubylcy" jezdzacy bez kierunkowskazow (bo wszyscy w okolicy wiedza, ze oni o tej porze jada do gospody na kufelek) i czesto po zazyciu "wspomagacza odwagi".
            • Gość: r@f Re: To może tak: IP: *.nettax.com.pl 30.10.06, 14:31
              O wlasnie, zapomnialem jeszcze ze wspomniales o nieoswietlonych rowerzystach i
              pieszych. Z tym tez sie zgodze tym bardziej ze zawsze w sezonie zimowym widze
              srednio z 5-10 wypadkow z ich udzialem. Ci ktorych widzialem juz w zasadzie
              nigdzie nie dojada, ani nie dojda. Podazali juz tylko do bialego swiatla, a
              ciala najczesciej nie byly w jednym kawalku. Wszystko to na trasie Warszawa -
              Terespol. Widok daje do myslenia i zdecydowanie odradzam w zimowych i nocnych
              warunkach zjezdzanie na pobocze w celu ulatwienia wyprzedzania.
              pozdrawiam
            • stefan4 Re: To może tak: 04.11.06, 18:48
              emes-nju:
              > glownym problemem sa [...] piesi uwazajacy, ze droga jest dla nich

              Droga JEST dla nich, szczególnie droga drugorzędna. Oni tam byli zawsze, my się
              wpierniczyliśmy w ich życie z naszymi smrodliwymi pojazdami dopiero wtedy, gdy
              dokumentnie zatkaliśmy nimi wszystkie drogi główne. Nie zapłaciliśmy im żadnego
              odszkodowania za zniszczenie ich stylu życia.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • emes-nju Re: To może tak: 04.11.06, 22:21
                stefan4 napisał:

                > emes-nju:
                > > glownym problemem sa [...] piesi uwazajacy, ze droga jest dla nich
                >
                > Droga JEST dla nich, szczególnie droga drugorzędna. Oni tam byli zawsze, my
                > się wpierniczyliśmy w ich życie z naszymi smrodliwymi pojazdami dopiero wtedy,
                > gdy dokumentnie zatkaliśmy nimi wszystkie drogi główne. Nie zapłaciliśmy im
                > żadnego odszkodowania za zniszczenie ich stylu życia.


                Sorry, ale bredzisz. To nie ja za punkt honoru uwazam postawienie swojej chalupy
                przy drodze. Nie wiem czy zauwazyles, ze PRZY tych "chlopskich" drogach
                powstaje strasznie duzo nowych domow. TERAZ - to nie sa zabytkowe domy, ktore
                porozpychane zostaly drogami.

                Drogi sa dla samochodow i koniec. Skoro musza (to niestety - dla piszych - nie
                ulega watpliwosci) na nich pojawiac sie piesi, to musza brac to pod uwage. Isc
                po wlasciwej stronie jezdni i spowodowac, zeby kierowca mial choc cien szansy na
                ich zobaczenie. Tylko tyle. Albo zlozyc obywatelski projekt ustawy zakazujacej
                uzywania pojazdow mechanicznych, zeby im sie lepiej po szosach maszerowalo.
                Tertium non datur!
      • Gość: opona balonowa Kawa na ławę dla "zgryżliwego1" IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.06, 09:48
        Chciałeś błysnąć migotliwie intelektem stawiając mi pytanie, czy zatrzymywałem
        ich wszystkich po to, aby napisać treść paru uogólniających spostrzeżeń.
        Odpowiem Ci w miarę prosto, abyś „skapował”.

        Wyobraź sobie - masz rację: nie zatrzymywałem.

        Tych, którzy oślepiali, nie musiałem zatrzymywać, wręcz przeciwnie tylko w
        ruchu mogłem ich sklasyfikować ( zrozumiałeś?).

        Tych, którzy wykazywali częściowe lub całkowite odmóżdżenie podczas
        wykonywania wielu manewrów na drodze klasyfikowałem również w ruchu, ponieważ
        inaczej musiałbym czytać w ich myślach na parkingu, a tego jeszcze nie potrafię
        ( zrozumiałeś?).

        Co do łysych opon (letnich albo zimowych), brudnych reflektorów, brakujących
        żarówek, brudnych lusterek wstecznych, „kapciowatych” opon z ewidentnie
        niewłaściwym ciśnieniem ( niekontrolowanym od tygodni) i wielu innych oznak
        tego, jak kierowca podchodzi do dbania o stan elementów pojazdu, to wyznaję
        szczerze: obserwacji tych dokonałem na parkingu przy bardzo dużej stacji
        benzynowej w ciągu zaledwie kilkunastu minut( zrozumiałeś?).

        I teraz najważniejsze: gdy chcesz błysnąć intelektem, zastanów się najpierw
        kilka razy czy warto, bo inaczej ten „błysk” będzie tyle warty, ile ledwo
        żarzące się światełko widziane poprzez brudne szkło reflektora ( na dodatek źle
        ustawionego).

        Zadając takie pytanie obnażasz braki logicznego myślenia i niezdolność do
        wyciągania wniosków( zrozumiałeś?)


        Jedyne wyjaśnienie Twojej reakcji ( tzw. „ obruszenie się” na mój post )
        jest być może związane z tym, że pasujesz aż nadto do tego puzla.
        Więc się zmień, warto.

        (Pownieneś zmienić nicka na "cieżko kapujący1").



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka