28 zabitych na 100 wypadków!

09.11.06, 09:25
To nie są dane z jakiegoś dzikiego kraju, tylko średnia w powiecie wołomińskim
(Wołomin, Tłuszcz, Radzymin) w tym roku.

Dziwne?

Chyba raczej nie.

Nie tylko z powodu dużego ruchu na DK nr 8, ale z bardziej prozaicznego powodu
- niezapinania pasów bezpieczeństwa, o fotelikach dla dzieci nie mówiąc.

Kto zgadnie, jaki procent jadących nie zapina tam pasów?

10, 20 czy 30%?

Otóż nie - 80%!

Dane policji może są zbyt szokujące ale wiarygodne.
Proszę przyjrzeć się, jak to wygląda w ruchu lokalnym u was, ile osób ma
zapięte pasy.

Ja po obserwacji muszę przyznać, że prawie nikt, łącznie z dziećmi podwożonymi
do szkół.

Trochę lepiej wygląda to na dłuższych trasach dojazdowych.

I teraz pytanie do wiecznie marudzących na brak dobrych dróg, separacji ruchu
od rowerzystów i pieszych.
Nawet super wyposażenie w kilkanaście poduszek powietrznych, ABS, ESP, ASR i
KGB, opony deszczowe, zimowe, autostradowe czy terenowe nie dadzą nic, jesli
za kierownicą nie bedzie siedzial homo sapiens a jedynie osobnik człekokształtny.
    • tiges_wiz Re: 28 zabitych na 100 wypadków! 09.11.06, 10:04
      no co ty sie znasz ;)
      przeciez wiadomo, ze jakby mieli zapiete pasy, to by ich zginelo ze 3x wiecej,
      bo sasiad szwagra matki corki brata wujek wylecial przez szyberdach, uderzyl w
      drzewo, pozniej o glebe i przezyl bo mial niezapiee pasy! (choc pol roku spedzil
      w szpitalu)
    • kofoga Re: 28 zabitych na 100 wypadków! 09.11.06, 13:56
      Temu to pasy by nie pomogły
      www.dusky.sk/halbot/?id=1155
      UWAGA BARDZO drastyczne zdjęcia!!!!!!
    • jane14 Re: 28 zabitych na 100 wypadków! 09.11.06, 21:11
      Nieraz dla "sportu" przyglądam sie kierujacym jadacym obok w ruchu miejskim, bo
      siła rzeczy poza miastem nie ma na to czasu. Osoby bez pasów czy dzieci na
      rękach to przynajmniej w miescie wyjatek. Nagminne jest za to gadanie przez
      komórkę.
      Natomiast na wsiach jazda szczególnie lokalna do sasiada czy kościoła bez pasów
      to chyba reguła, a fotelik też bywa rzadkoscia, do tego liczba pijaków i jest
      obraz dróg lokalnych.
      Natomiast niedawno widziałem piekny wypadek. W sumie niegrożny i przy
      niewielkiej predkosci (końcowej). Uderzenie w drzewo, obie ofiary i kierowca i
      pasazer nie zapieci (prawdopodobnie pijani). Sądzac po uszkodzeniu auta pewnie
      by wyszli z jakimś siniakiem a skończyło się w szpitalu. Wybili dwie "piekne"
      dziury głowami w szybie (fiat uno).
    • 1realista Re: 28 zabitych na 100 wypadków! 09.11.06, 22:11
      Proste rozwiązanie problemu. Zamiast stać po krzakach wyjśc na drogi i zatrzymywać po kolei jak leci np co 5 czy 10 auto. Wtedy ludzie oswoja sie z możliwością skontrolowania w każdej chwili a nie tylko gdy popełnią jakieś wykroczenie.
      • agaga2 błagam... 10.11.06, 22:27
        tylko nie takie zdjęcia !!!
        Policja powinna za karę dawać te zdjęcia do oglądania piratom drogowym ,
        niektórzy nie maja wyobraźni i podstawowej wiedzy z zakresu fizyki ,może to
        coś da
    • robertrobert1 Re: 28 zabitych na 100 wypadków! 12.11.06, 11:01
      Ja tez pasow nie zapinam ...bo ich nie mam ale jakbym mial to by one cos daly?
      Watpie.
      • mejson.e Bez pasów 12.11.06, 14:01
        robertrobert1 napisał:

        > Ja tez pasow nie zapinam ...bo ich nie mam ale jakbym mial to by one cos daly?
        > Watpie.

        W rowerze pewnie nic by Ci nie dały, to jest właśnie przekleństwo jednośladów.
        Chociaż są motocykle z pasami - swego czasu BMW wypuścił model z kabiną i pasami...

        A co do drastycznych zdjęć przedstawiających skutki wypadków, to jeśli mają za
        zadanie tylko zszokować i wywołać tanią sensację, to nie powinno się ich
        przedstawiać. Takie jest moje zdanie na temat linku zamieszonego wyżej.

        Natomiast jeśli zdjęcia uświadamiają skutki wynikające z zagrożeń, których można
        uniknąć, jestem jak najbardziej za. Sam onegdaj takie linki zamieszczałem.

        I teraz mam dwa dla tych, którzy sądzą, ze zapinanie pasów to czynność bezsensowna.

        strony.aster.pl/mejson/images/drogowka/bez_pas_1.swf
        strony.aster.pl/mejson/images/drogowka/bez_pas.swf
        Dla tych, którzy znają skutki niezapinania pasów, takie linki nie są potrzebne...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: Wrecekrzepki Re: Bez pasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 14:55
          Pasy sa niezbedne, ale przyznam, ze tak jak ktos wyzej sie z tego smial -
          niezapiete pasy uratowaly zycie mojemu przyjacielowi. Prowadzil, jego dziewczyna
          siedziala obok. Niestety troche zaszalal i na zakrecie wpadl w poslizg i
          zatrzymal sie na zelbetowej latarni. Smochod zawinal sie dokola zlamanej latarni
          i to dokladnie w miejscu, w ktorym normalnie znajduje sie kierowca. Kumpel
          przezyl, bo jakims fartem wylecial z siedzenia przed uderzeniem i wpadl na
          siedzaca obok dziewczyne. On tylko zlamal noge, ona niestety wyszla z tego
          gorzej - ze zlamana miednica, czego skutki odczuwa do dzisiaj - a wypadek byl
          potora roku temu. Samochod byl calkowicie zmasakrowany, nikt nie wierzyl, ze
          ktokolwiek mogl wyjsc z tego calo (zdjecie:
          www.republika.pl/kaema/kasia/wypadek.jpg )

          Oczywiscie nie jest to zaden argument za niezapinaniem pasow, ale tym razem
          dziekuje Bogu, ze chlopak tych pasow nie zapial. Przeklinam tez tego matola
          glupote, ze w ogole do wypadku doprowadzil.
          • tiges_wiz Re: Bez pasów 12.11.06, 17:46
            byly tez przypadki przezycia osob, ktore wypadly z samolotu lecacego dosc
            wysoko. Myslisz ze spadachrony sa zbedne?
            • kozak-na-koniu Re: Ciekawa inicjatywa... 12.11.06, 18:12
              ...Przecież w końcu ze spadochronami latają tylko profesjonaliści a miliony
              ludzi latających samolotami pasażerskimi robi to bez spadochronów, za to pasy od
              czasu do czasu zapinają. Może by tak tytułem eksperymentu spróbować, nie żeby od
              razu spadochron, ale np. pasy... Muszę to zrobić, choć z początku może być
              ciężko: taki już sobie, kurna, wyrobiłem odruch, że bez pasów czuję się goły.
              Musiałbym nad tym popracować.;-)))
            • Gość: Wrecekrzepki Re: Bez pasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 22:02
              Napisz, w ktorym miejscu napisalem, ze uwazam, ze pasy sa zbedne. Wydawalo mi
              sie, ze napisalem cos zupelnie innego...
    • Gość: zdziwiony Re: 28 zabitych na 100 wypadków! IP: *.media4.pl 12.11.06, 17:56
      mejson.e napisał:

      > Kto zgadnie, jaki procent jadących nie zapina tam pasów?
      >
      > 10, 20 czy 30%?
      >
      > Otóż nie - 80%!
      >
      > Dane policji może są zbyt szokujące ale wiarygodne.
      > Proszę przyjrzeć się, jak to wygląda w ruchu lokalnym u was, ile osób ma
      > zapięte pasy.

      To może za ONET-em

      "Kraj IAR/PAP, jkl /01.11.2006 07:58
      Tragiczny wypadek - 3 osoby spłonęły w aucie
      Trzech młodych mężczyzn w wieku 19-20 lat poniosło śmierć, a 20-letni kierowca
      został ranny w wypadku drogowym, do jakiego doszło w środę nad ranem w
      miejscowości Piła k. Lubaczowa na Podkarpaciu.
      Najprawdopodobniej kierowca był pijany - poinformowano w Zespole Prasowym
      Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

      Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, kierujący samochodem volkswagen golf
      20-letni Tomasz M. na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem,
      zjechał na lewy pas jezdni i otarł się o koło nadjeżdżającego z naprzeciwka ciągnik.
      Samochód wypadł z drogi i uderzył w drzewo, po czym stanął w płomieniach.

      Trzech pasażerów volkswagena poniosło śmierć na miejscu. Kierowca, który po
      zderzeniu wypadł z samochodu, doznał złamania nogi. Z ustaleń policji wynika, że
      20-latek pił wcześniej alkohol."

      Tak się zastanawiam, czy jeżeli wypadł, to miał zapięte pasy, czy też nie??

      Tak, ja wiem, to tylko jednostkowy przypadek, ale dokładnie taki sam jak na
      przedstawionych zdjęciach potłuczonych szyb.

      Dlatego ważniejsze dla mnie są opublikowane kilka lat temu wyniki badań
      przeprowadzonych w krajach europy zachodniej (wydrukowała to swego czasu GW -
      ale nie pamiętam dokładnej daty).

      Okazało się, że po wprowadzeniu w tych krajach obowiązku zapinania pasów wzrosła
      liczba ofiar śmiertelnych w wypadkach samochodowych.
      • mejson.e Wzrost liczby zabitych pieszych 12.11.06, 18:48
        Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

        "wyniki badań przeprowadzonych w krajach europy zachodniej (wydrukowała to swego
        czasu GW - ale nie pamiętam dokładnej daty).

        Okazało się, że po wprowadzeniu w tych krajach obowiązku zapinania pasów wzrosła
        liczba ofiar śmiertelnych w wypadkach samochodowych."

        Tutaj też się powołują na te badania (proszę się nie śmiać i znaleźć fragment o
        pasach - trafiłem tu przez Google'a):
        www.wychowawca.pl/miesiecznik/10_106/03.htm
        A fragment ten brzmi:
        "Według raportu brytyjskiego wydziału transportu wprowadzenie w latach 1973-76
        obowiązku korzystania z pasów bezpieczeństwa w ośmiu krajach europejskich nie
        spowodowało specjalnych zmian w śmiertelności na drogach, natomiast nastąpił
        niepokojący wzrost śmiertelności wśród pieszych, rowerzystów i motocyklistów.
        Dwa lata po wprowadzeniu obowiązku zapinania pasów w Wielkiej Brytanii liczba
        śmiertelnych ofiar wzrosła o 8% wśród pieszych, o 13% wśród rowerzystów i o 25%
        wśród siedzących z tyłu i nie przypiętych pasami pasażerów. Zdaniem autorów
        badań zjawisko to wynika z faktu, że kierowcy poczuli się bezpieczniej jeżdżąc w
        pasach bezpieczeństwa. W związku z tym stali się bardziej niebezpieczni dla
        innych użytkowników dróg, których żadne pasy nie zabezpieczą. Wydaje się, że
        wynikiem wprowadzenia przepisu jest mniejsza umiejętność oceny ryzyka uderzenia
        pieszego, czy rowerzysty przez kierowcę, który sam czuje się zabezpieczony
        dzięki pasom i, obecnie, poduszkom powietrznym."

        Jeśli to o te badania chodziło, to wyniki mówią owszem, o wzroście
        śmiertelności, ale wśród pieszych, motocyklistów, rowerzystów i innych NIE
        ZABEZPIECZONYCH PASAMI.

        Podobne pewnie przyczyny jak nadmierna wiara w skuteczność zimowych opon i
        trzyliterowych systemów wspomagających kierowcę od ABS poczynając.

        Póki co, podobnie jak kolega powyżej, ja bez pasów czuję się wręcz nieubrany...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: emes-nju Re: Wzrost liczby zabitych pieszych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 13:36
          Z tym nieubraniem bez pasow... Tez tak mam :-( Ale to sie da wyleczyc. Zmudnymi cwiczeniami doprowadzilem sie juz do upragnionego stanu - nie zapinam pasow jak tylko siedze w aucie na parkingu. Choc czasem mi sie zdarza... Zawsze jednak zapominam odpiac tych szalenie niebezpiecznych wynalazkow jak moj pasazer wyskakuje po cos ze stojacego auta, a ja na niego czekam.
          • mejson.e Odruch warunkowy-) 13.11.06, 15:37
            Gość portalu: emes-nju napisał(a):

            "Zawsze jednak zapominam odpiac tych szalenie niebezpiecznych wynalazkow jak moj
            pasazer wyskakuje po cos ze stojacego auta, a ja na niego czekam."

            Muszę poważnie popracować nad niezapinaniem pasów podczas przestawiania
            samochodów pod domem albo wjazdu do garażu po otwarciu bramy...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • uyu Re: Odruch warunkowy-) 13.11.06, 19:04
              Bez zapietych pasow nie jestem w stanie przekrecic kluczyka w stacyjce.
              Wczoraj osmieszylam sie w oczach sasiadow, bo jadac glosowac ich samochodem,
              przypielam sie pasami na tylnym siedzeniu. Patrzyli na mnie jak na E.T.
              • mejson.e Re: Odruch warunkowy-) 13.11.06, 22:05
                uyu napisała:

                > Bez zapietych pasow nie jestem w stanie przekrecic kluczyka w stacyjce.
                > Wczoraj osmieszylam sie w oczach sasiadow, bo jadac glosowac ich samochodem,
                > przypielam sie pasami na tylnym siedzeniu. Patrzyli na mnie jak na E.T.

                Ja kiedyś omal nie poprułem taksiarzowi gustownego kocyka na tylnej kanapie, jak
                wyszarpywałem spod oparcia zamek pasa...

                Pozdrawiam,
                Mejson
                --
                Automobil
                Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                • wojtek33 Re: Odruch warunkowy-) 13.11.06, 22:11
                  Ostatnio, po raz pierwszy od bardzo dawna, jechałem na wyjazd firmowy autokarem
                  i też się złapałem na dziwnym odczuciu braku pasów ;-)
                  • Gość: emes-nju Re: Odruch warunkowy-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 11:27
                    wojtek33 napisał:

                    > Ostatnio, po raz pierwszy od bardzo dawna, jechałem na wyjazd firmowy
                    > autokarem i też się złapałem na dziwnym odczuciu braku pasów ;-)


                    Sporo jezdzilem wloskimi autobusami - odnosze wrazenie, ze wszystkie maja pasy.
                    • mejson.e Włoskie autobusy 14.11.06, 12:05
                      Gość portalu: emes-nju napisał(a):

                      "Sporo jezdzilem wloskimi autobusami - odnosze wrazenie, ze wszystkie maja pasy."

                      ???
                      Naprawdę?
                      A ktoś je zapina?

                      Byłem tam kilkanaście lat temu i w żadnym autobusie ich nie spotkałem.

                      Koniec świata!

                      Pozdrawiam,
                      Mejson
                      --
                      Automobil
                      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                      • uyu Re: Włoskie autobusy i francuskie tez 14.11.06, 13:09
                        od kilku lat zapinanie pasow jest w nich obowiazkowe. Ale jak to wyglada w
                        praktyce tego nie wiem. Ostatnio jechalam autobusem 7 lipca na drugim koncu
                        swiata :)
                        • kozak-na-koniu Re: Włoskie autobusy i francuskie tez 14.11.06, 15:16
                          Na papierze wszystko może być obowiązkowe, ale przecież nie musi... A ten
                          autobus, to jeździ na którym konkretnie końcu świata? Bo mnie zawsze uczyli, że
                          Ziemia jest okrągła! Chyba, że "świat" według Ciebie - to coś więcej...
                • Gość: emes-nju Re: Odruch warunkowy-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 11:26
                  mejson.e napisał:

                  > Ja kiedyś omal nie poprułem taksiarzowi gustownego kocyka na tylnej kanapie,
                  > jak wyszarpywałem spod oparcia zamek pasa...


                  No to Ty to lobuz jestes! Kocyk niszczyc... Kocyk majacy zabezpieczyc fotel przed brudnym zadkiem pasazera :-P

                  Ja kiedys zmusilem taryfiarza do zatrzymania sie i wyjecia pasow zza tylnej kanapy :-) Byl tym bardziej wsciekly, ze powiedzialem mu, ze jak tego nie zrobi, to rezygnuje z kursu i dzwonie na policje.
                  • mejson.e Re: Odruch warunkowy-) 14.11.06, 12:03
                    Gość portalu: emes-nju napisał(a):

                    "powiedzialem mu, ze jak tego nie zrobi, to rezygnuje z kursu i dzwonie na policje."

                    Przynajmniej nie zabawiał Cię później rozmową i miałeś spokój ;-)

                    Ale pewnie nie wybierał równej drogi...

                    Pozdrawiam,
                    Mejson
                    --
                    Automobil
                    Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                    • Gość: emes-nju bezhaslaRe: Odruch warunkowy-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 12:55
                      • Gość: emes-nju Re: Odruch warunkowy-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 12:58
                        Ale jaja! Pisze bez hasla, bo haslo mi wzielo i umarlo (jak co miesiac mniej wiecej), ktos cos do mnie w biurze powiedzial, napisalem wiec "bezhasla" i nacisnalem enter :-D

                        A co do taksowkarza - jakbys zgadl :-) Byl cichutki, ale drogi wybierac nie mogl, bo cala prowadzila dosc dobrymi kawalkami Warszawy
    • Gość: na zimno Re: 28 zabitych na 100 wypadków! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.11.06, 11:58
      Bedzie sie rozwijac rzemioslo( z. pogrzebowe i kamieniarskie).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja