czy potrafią ????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 18:55
    • Gość: za kierownicą Re: czy potrafią ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 18:59
      zbyt szybko kliknałem Enter :((

      Jakie jest wasze zdanie dotyczace pieszych ???

      Czy potrafią przechodzić przez jezdnie ???? na pasach ????

      Zauważam od dawna że piszy stojacy przy krawężniku nie patrzy czy pojazdy
      zwalniają, przepuszczają ich (pieszych). On (pieszy) patrzy wszedzie ale nie
      tam gdzie powinien :((((

      Uważam że pieszy zawsze ma pierszeństwo na oznakowanym przejsciu ale również
      uważam że powinni oni (piesi) być specjalnie szkoleni.

      Jakie sa Wasze spostrzeżenia ????

      .
      • foreks Re: czy potrafią ???? 30.11.06, 19:28
        z grubsza racja. piesi nie sa wiele madrzejsci od kierowcow. paleczka od zawsze
        i na przyszlosc pozostaje po stronie rodzicow, ktorzy maja za zadanie nauczyc
        pociechy korzystac z drog. stary chlop jestem, ale patrzam 3 razy, nim przejde
        droge. zasadniczo majac na uwadze, jak sam bywam przez gapiostwo dla pieszych
        niebezpieczny. z drugiej manki podczas ostanich mgiel pomrocznych kilku pieszych
        przebiegajajcych mi poznym wieczorem przed maska zasluguje na medal MS w
        siatkowce. w japan, ofkorz.
        • Gość: zrob_se_dobrze Re: czy potrafią ???? IP: *.c29.msk.pl 01.12.06, 05:03
          oreks napisał:

          > z grubsza racja. piesi nie sa wiele madrzejsci od kierowcow.

          tym bardziej ze to ci sami ludkowie
      • Gość: kaqkaba Re: czy potrafią ???? IP: 194.150.166.* 01.12.06, 10:28
        Piesi generalnie nie potrafią. I kierowcy też nie potrafią się zachować przy
        dojeżdżaniu do przejścia.
        AD2.Bywa że pieszy stoi obiema nogami na jezdni z wyraźnym zamiarem przejścia i
        żaden kierowca się nie zatrzyma. Bywa, że kierowcy parkują: tuż przy na pasach
        uniemożliwiając dostrzeżenie pieszego będącego na pasach. Pieszy idący po pasach
        musi uciekać z piętami przed kołami.
        AD1.Włażą nie patrząc pod koła. Na pasach idą wolniej niż po chodniku, tylko po
        to żeby pokazać że oni mają pierwszeństwo. Stoją przy pasach i wyglądają jakby
        chcieli przejść a nie chcą (pare razy chciałem takich przepuścić)
        • kozak-na-koniu Re: czy potrafią ???? 01.12.06, 11:10
          Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

          > Stoją przy pasach i wyglądają jakby
          > chcieli przejść a nie chcą (pare razy chciałem takich przepuścić)

          Czy koniecznie muszą przechodzić??? "Stanie i manie wyglądu" o niczym jeszcze
          nie świadczy... Nie dalej jak wczoraj miałem podobną sytuację (jako pieszy,
          którąś z kolei podobną w moim życiu): szedłem sobie, nie spiesząc się, z
          pieskiem. Dochodząc do ulicy (pusta "jak okiem sięgnąć" dwujezdniówka), z
          odległości około 100 metrów zauważyłem snujący się z prędkością około 40
          km/godz. jeden samochód. Doszedłem więc na około 2 metry od przejścia i stanąłem
          (niech gość sobie spokojnie przejedzie a psina przy okazji załatwi swoje sprawy
          - coś powąchać itd.), nie patrząc już w kierunku nadjeżdżającego samochodu. Po
          dłuższej chwili, wciąż nie widząc gościa znów spojrzałem w lewo i zobaczyłem jak
          klient stoi w odległości 5 metrów przed przejściem i szczerzy zęby w uprzejmym
          uśmiechu, ponaglająco machając ręką. Popukałem się wymownie w czółko i powoli,
          dostojnie, nie spiesząc się sobie przeszedłem. No bo, jeśli ktoś ma dużo wolnego
          czasu, przecież wcale nie musi zatruwać środowiska, może jechać np. rowerem,
          hulajnogą, machalasem, wreszcie, iść na piechotę - i zdrowiej i przyjemniej...
          Nie bronię kierowców, wyznających wyłącznie zasadę "wszyscy WON - bo JA jadę";
          innych, których interesuje wszystko oprócz tego, co dzieje się NA drodze (np.
          podziwiaczy krajobrazów, poszukiwaczy i interpretatorów znaków, niezmordowanych
          "komórkowców" bez zestawów głośnomówiących - dlaczego policja za to nie
          karze???); "niezmotoryzowanych" uczestników ruchu, których można określić jednym
          słowem - "samobójcy" itp., itd.. Po prostu, nie lubię skrajności, w żadnym
          wydaniu. Raczej zgadzam się z autorem tego wątku.
      • bamboo Re: czy potrafią ???? 01.12.06, 11:04
        większość z nas jest również pieszymi. pytania można postawić również w ten sposób:

        będąc pieszymi:
        - czy na chodniku respektujemy ruch prawostronny?
        - czy rozglądamy się przechodząc przez jezdnię?
        - czy przechodzimy przez jezdnię w miejscach do tego wyznaczonych?

        będąc kierowcami:
        - czy przepuszczamy pieszych na pasach i światłach?
        - czy zachowujemy szczególną ostrożność przy przejściach dla pieszych oraz
        widząc dzieci /os. wskazujące na spożycie/ przy jezdni?
        - czy zwalniamy przejeżdżając przez kałuże, tak żeby nie ochlapać pieszych?
        - czy parkujemy na chodniku pozostawiając min.1,5 m dla pieszych, w odległości
        nie mniejszej niż 10 m od przejścia?

        itd.
      • tjedynak Re: czy potrafią ???? 12.12.06, 20:39
        Pamiętajcie że Wy też często jesteście "tymi" pieszymi i też sie zastanawiacie
        czy to kierowcy potrafią jeździć:)
        --
        video.google.pl/videoplay?docid=673069479290029615&q=szowinistyczne+%C5%9Bwi%C4%99ta
      • swobodny_kwark Re: czy potrafią ???? 12.12.06, 22:19
        Kierowcy dojezdzajacy do skrzyzowan tez czesto patrza wszedzie tylko nie tam
        gdzie trzeba.
    • Gość: ????? a ty pieszym nie bywasz???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 19:18
    • Gość: tomek Pieszy na skrzyżowaniu - bez pasów IP: *.chello.pl 30.11.06, 22:27
      A ja bym chciał poruszyć sytuację pieszego, który chce przejść przez jezdnię na skrzyżowaniu. Powiedzmy, że przechodzi prostopadle do jezdni, w obrębie skrzyżowania (niech będzie równorzędne) tak:
      | |
      __| |B_

      __ ___
      | |A
      | S|

      - czyli z punktu A do B. Natomiast samochód S chce skręcić w prawo.
      Na przejściu nie ma pasów, nie ma ich też w najbliższej okolicy, nie ma wind, kładek, itp. Teren zabudowany, skrzyżowanie dla ustalenia uwagi nieoznaczone żadnymi znakami (również ostrzegawczymi). Kto ma pierwszeństwo: pieszy czy samochód?
      • Gość: tor Re: Pieszy na skrzyżowaniu - bez pasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 23:47
        Nikt nie ma pierwszeństwa natomiast:
        1.Pojazd skręcający w drogę poprzeczną ustępuje pierwszeństwa pieszemu
        przechodzącemu po jezdni w obrębie skrzyżowania.
        2.Pieszy przechodzący w tym miejscu może to zrobić pod warunkiem ustąpienia
        pierwszeństwa pojazdowi i nie utrudnianiu mu ruchu.
        3.Winnym nieszczęśliwych zdarzeń w takich miejscach są organizatorzy ruchu,
        którzy nie stosując np łańcuchów - dopuszczają do tej niebezpiecznej sytuacji.
        pozdr
        • anmar123 Re: Pieszy na skrzyżowaniu - bez pasów 01.12.06, 08:54
          A w Inowrocławiu stawiają znaki D-6 "Przejście dla pieszych'" (tak, nie
          jeden) są za przejściem. I to najbliższe skrzyżowanie przy Wydz. Komunikacji i
          Dróg. I co ma zrobić kierowca, kiedy jezdnia będzie zasypana śniegiem i nie
          bedzie widać znaku poziomego P-10 "Przejscie dla pieszych"? Może
          przejechać/potrącić pieszego, bo wg znaku D-6 znajdował sie on przed przejściem
          dla pieszych?
        • Gość: kaqkaba Re: Pieszy na skrzyżowaniu - bez pasów IP: 194.150.166.* 01.12.06, 10:15
          Gość portalu: tor napisał(a):

          > Nikt nie ma pierwszeństwa natomiast:
          > 1.Pojazd skręcający w drogę poprzeczną ustępuje pierwszeństwa pieszemu
          > przechodzącemu po jezdni w obrębie skrzyżowania.
          Czyli jeżeli pieszy jest na drodze i przechodzi, należy mu ustąpić pierwszeństwa.
          > 2.Pieszy przechodzący w tym miejscu może to zrobić pod warunkiem ustąpienia
          > pierwszeństwa pojazdowi i nie utrudnianiu mu ruchu.
          Jeżeli nic nie jedzie, i nie widać nikogo z odpowiednim kierunkowskazem, to
          pieszy włazi na drogę i wtedy patrz punkt pierwszy.
          > 3.Winnym nieszczęśliwych zdarzeń w takich miejscach są organizatorzy ruchu,
          > którzy nie stosując np łańcuchów - dopuszczają do tej niebezpiecznej sytuacji.
          Winni są i piesi i kierowcy, łańcuchy mają co najwyżej zapobiegać ich głupocie.
          Pieszy powinien przechodzić przynajmniej kilka metrów od skrzyżowania, a
          kierowca nie skręcać ze zbyt dużą prędkością.
          • Gość: tor Re: Pieszy na skrzyżowaniu - bez pasów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 19:35
            > Winni są i piesi i kierowcy, łańcuchy mają co najwyżej zapobiegać ich
            głupocie.

            W takich sytuacjach musi wystąpić zapobieganie.
            Zachowania ludzkie są znane i przewidywalne.
            Zadaniem organizatora ruchu, autora przepisów jest to minimalizować a w
            omawianej sytuacji stosować środki zaradcze.
            Organizator ruchu powinien odpowiadać za wejście w tych
            warunkach "nierozgarniętego" pieszego pod tył naczepy lub pod przyczepę.
            pozdr
    • meps3 Re: czy potrafią ???? 01.12.06, 18:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=52505508&a=52914375
      Nie będę się niepotrzebnie powtarzać.
      Pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja