tom_aszek
04.12.06, 14:11
Nie mogłem się powstrzymać przed podaniem tu tej ciekawostki:
'Rz' z 4.12.06:
******************
Czerwone volvo na ponad godzinę zatarasowało w sobotę wyjazd z zajezdni przy
ul. Kawęczyńskiej. Tramwaje linii 7 i 13 kursowały przez to zmienioną trasą.
- Czegoś takiego jeszcze nie widziałem - mówi rzecznik Tramwajów Warszawskich
Wojciech Szydłowski. - Samochód blokował tory w obu kierunkach. Cztery
tramwaje nie mogły wyjechać z zajezdni - opowiada. Blokada trwała od godz.
12.02 do 13.11. W tym czasie żaden tramwaj linii 7 i 13 nie wyjechał z
zajezdni w miasto. Pozostałe kończyły trasę na pętli w al. Zielenieckiej.
Pracownicy zajezdni próbowali popchnąć samochód. Okazało się jednak, że jest
zaparkowany "nabiegu" i hamulcu ręcznym. Przed bramą zajezdni zebrał się
tłumek gapiów. W końcu na pomoc wezwali Straż Miejską. Na widok mundurowych ze
zbiegowiska przed zajezdnią wyszła nagle właścicielka samochodu.
- W rozmowie z mundurowymi pani wykazała się sporym tupetem -przyznaje Tomasz
Dymko ze Straży Miejskiej. - Powiedziała, że nie widziała nigdzie zakazu
zatrzymywania się i postoju. Nie widziała też powodów, żeby nie zostawiać auta
na torach.
Strażnicy wlepili kobiecie 300 zł mandatu. Tramwaje zaczęły normalnie kursować
dopiero o godz. 13.15.
*************************
A przecież, jak znam ulicę Kawęczyńską, to nie brakuje tam miejsca do
parkowania :)