wypadek - jakie sa wasze opinie?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 23:29
Witam

Wyobrazcie sobie nastepujace zdarzenie:

Do skrzyzowania dojezdza z prawej strony auto jadace srodkiem drogi. Nie ma
namalowanych pasow rozdzielajacych jezdnie, po bokach stoja zaparkowane samochody.
Z lewej strony nadjezdza samochod skrecajacy w prawo. No i bum - zderzaja sie
lewymi lampami.

Pytanie kto komu powinien wyplacic odszkodowanie? Niby powinno się ustąpić
wszystkim jadacym z prawej strony, ale jechac srodkiem tez sie nie powinno..
    • Gość: zrob_se_dobrze Re: wypadek - jakie sa wasze opinie? IP: *.c29.msk.pl 06.12.06, 02:01
      Gość portalu: kierownik napisał(a):

      > Niby powinno się ustąpić wszystkim jadacym z prawej strony

      to chyba nie jest kwestia ustapienia pierwszenstwa na skrzyzowaniu ,bo ta
      dotyczy sytuacji w ktorej ich "kursy" by sie przecinaly przy przejezdzie przez
      srzyzowanie

      pierwszy dostanie po d... za jazde srodkiem a drugi za "wiare" ze jak skreca w
      prawo to nic tam mu nie powinno stac na drodze :-))
    • Gość: Kokeeno Re: wypadek - jakie sa wasze opinie? IP: *.crowley.pl 06.12.06, 07:41
      Pierwszeństwo na skrzyżowaniu jest święte - nawet jakby gość wyprzedzał na
      skrzyżowaniu (czego mu nie wolno robić) ale miał pierwszeństwo, to winnym
      zderzenia będzie ten, kto olał to pierwszeństwo (w tym przypadku gość po jego
      lewej). Dlatego zawsze patrz na skrzyżowaniu w obie strony (nawet skręcając w
      prawo), zaoszczędzi to późniejszych problemów...
      • Gość: kierownik Re: wypadek - jakie sa wasze opinie? IP: *.lubin.dialog.net.pl 07.12.06, 19:11
        wiec nawet w (skrajnym) przypadku gdyby jadacy prosto jechal tuz przy lewej
        krawedzi (pod prad) i zahaczyl o lekko wystajacy pojazd chcacy skrecic w prawo
        winnym zderzenia bedzie skrecajacy? czy dostalby odszkodowanie, gdyby jadacy
        prosto uznal swoja wine?
        • Gość: Kokeeno Re: wypadek - jakie sa wasze opinie? IP: 80.54.202.* 08.12.06, 22:04
          Gdyby sam z siebie uznał, to pewnie tak...

          Natomiast to nie są teoretyczne rozważania - we Wrocławiu na Robotniczej kawałek pasa jest w remoncie i ruch został puszczony lewym pasem (który został zablokowany dla tych z przeciwka - muszą objechać ten kawałek równoległą ulicą, która w końcu wraca i bynajmniej nie jest drogą z pierwszeństwem przejazdu)... Miejsca jest na tyle, że dwa samochody osobowe mogą bez problemu się minąć, ale z autobusami należy uważać (zgodnie z zasadą - większy ma zawsze pierwszeństwo)...
    • Gość: tom Znowu standard- skręcamy nie patrząc przed siebie IP: *.mimuw.edu.pl 06.12.06, 10:43
      Nie pojmuję. Skręca w prawo i gdzie patrzy? W lewo?? Dlaczego gość skręcający w
      prawo nie patrzy gdzie jedzie??
      • Gość: mikolaj Re: Znowu standard- skręcamy nie patrząc przed si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 11:59
        Bywa to zasłonięte parkującymi wszędzie pojazdami, tłumem pieszych, budynkiem,
        kępą drzew itp.
        Rzeczywiście częsta pułapka, że pas prawy będzie wolny.
        Wynika to też ze sposobu obserwacji: lewa, prawa, lewa a przy drugiej lewej
        przód wyjeżdża na pas prawy.
        Czyli należy stosować cykl: lewa, prawa, lewa, prawa i dopiero wyjazd na prawy
        pas.
        pozdr
    • foreks Re: wypadek - jakie sa wasze opinie? 06.12.06, 12:15
      doswiadczony w takich sytuacjach przy kazdym zakrecie, ktorego na 100% nie
      jestem pewien /zaparkowane auta, drzewa, krzewy, pod slonce etc/, prawie ze
      staje za fajera i za slupek sie wychylam, czy aby jaki amator nie jedzie pod
      prad moim pasem. zazwyczaj pomaga, maly zabiega, a ile problemow oszczedza.

      za fajera trzeba po prostu myslec. dziwi, ze wiekszosc woli jechac na lapu
      capu, jesli ma tylko przekonanie, iz przepisy sa po jegomoscia stronie. tak jak
      chocby, gdy ktos totalnie zastawiony wyjezdza na wstecznym z prostopadlego do
      uczesczanej jezdni parkingu. widzi przepisowy jegomosc, ze biedak ma biale
      swiatlo i kierunek wlaczony, to pruje ile wlezie i jeszcze trabi z oburzeniem,
      gdy ten sie wychyli zderzakiem na jezdnie, by moc cokolwiek na wspomnianej
      dojrzec. lepiej zderzyc sie i pozniej dochodzic przed policja, TU i warsztatem
      swojego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja