sum_tzw_olimpijczyk
01.01.07, 12:22
Na forum Auto Moto często można przeczytać dyskusje na temat wyższości diesli
nad benzyną i odwrotnie. Może postaramy się obalić kilka mitów dotyczących
ropniaków? Jeżdżę doładowanym dieslem już jakiś czas, i z moich obserwacji wynika:
- nie ciągną dobrze od niskich obrotów. Jeśli dla kogoś niskie obroty to
1800-2000 w dieslu, któremu zakres obrotów kończy się przy ok.4500, to co
powiedzieć o benzynie która dobrze przyspiesza od 3000, a odcięcie ma przy 6500?
- zarzutem zawsze stawianym dieslom jest wąski zakres obrotów użytecznych.
Upraszczając, diesel ma zakres obrotów użytecznych o szerokości ok 2000
obrotów (powiedzmy od 2000 do 4000), a jakaś prosta benzyna ok.3000 (od 3000
do 6000). Zakres może i mniejszy, ale zwiększenie prędkości dwukrotne, tak jak
w "szerszej" benzynie
- diesle palą zaskakująco mało, ale tylko wtedy gdy już poznamy jak je
traktować. Znam osoby, którym 90-konny diesel pali 8-9 litrów i to bez ostrej
jazdy. Po prostu trzymanie diesla cały czas w granicach 2500-3000 obrotów
powoduje wzrost spalania, lepiej już "dusić" go poniżej 2000 obrotów
- wyprzedzanie na 5, albo nawet 6 biegu dzięki dużej elastyczności. Bajka,
chyba że ktoś jest samobójcą. Fakt, diesel "idzie" na 5 biegu przy 80km/h, ale
o wiele lepiej idzie na 4 biegu. Zawsze lepiej zredukować przed wyprzedzaniem.
- turbina. Wbrew opiniom - mało awaryjny element, ale tylko przy odpowienim
traktowaniu. Może być dość uciążliwe, nie można dobrze wcisnąć na zimnym
silniku, a po jeździe trzeba chłodzić turbinę 1-2 minuty
Może ktoś ma inne spostrzeżenia?