polakatolik
05.01.07, 14:37
Za każdym razem, gdy podawane są statystyki wypadków, bądź wydarzyła się jakaś
katastrofa drogowa odzywają się "specjaliści" dowodzący, iż wszystkiemu są
winne rosnące przy drodze drzewa. Wniosek nasuwa się sam: wszystkie drzewa
wzdłuż drogi należy wyciąć. Teraz pytanie: ile metrów od drogi? 3 metry? 10
metrów? Bo jeśli ktoś pędzi samochodem 150 km/h drogą wojewódzką (pełną
kolein, dziur i polskiego brudu) na której powinno się jechać zgodnie z
przepisami 90 km/h, a na siłę 120 km/h, to jeśli ktoś taki wypadnie z drogi,
to może jechać jeszcze dobre 15 metrów... Zatem proponuję wyciąć wszystkie
drzewa do 20 metrów, zaś pierwsze 10 metrów wybetonować i pozbawić
niebezpiecznych kantów, żeby debile jeżdżący swoimi samochodzikami nie nabili
sobie guza. A tak na poważnie, to zawsze gdy słyszę takie kretynizmy mam
ochotę rąbać i to nie drzewa, a ludzi.......
oto-polska.blogspot.com/2007/01/ci-drzewa-i-kilka-gw-statystyki-wypadkw.html