Sąd łaskawy dla pijanego kierowcy

11.01.07, 18:37
po prostu brak slow.....:

"Sąd w Siemianowicach nie zgodził się na aresztowanie kierowcy, który aż
cztery razy został zatrzymany na jeździe po pijanemu! - Sędziowie czekają, aż
kogoś w końcu zabije - mówią zirytowani policjanci."
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3839354.html

W takim razie nie pozostaje nic innego jak zyczyc aby ow pijany kierowca
zrobil krzywde sedzinie Bergier lub komus z jej najblizszych....moze babsko
przejrzy na oczy...
    • agaga2 hmm 11.01.07, 19:04
      a może ten delikwent to właśnie jest rodzina któregoś z sędziów???
      • iberia.pl Re: hmm 11.01.07, 19:06
        agaga2 napisała:

        > a może ten delikwent to właśnie jest rodzina któregoś z sędziów???

        tez o tym sobie pomyslalam, choc na ogol jestem daleka od teorii spiskowych...
        • derduch Re: hmm 11.01.07, 21:55
          Brak obawy matactwa, brak zagrożenia wysoka karą, brak ryzyka ucieczki, nie ma
          tutaj przesłanek do zastosowania TA
          • derduch Re: hmm 11.01.07, 22:01
            Poza tym ulegasz ogólnej debilnej nagonce na pijaków za kółkiem. Pijani
            powodują zaledwie 10% wypadków!!! Reszta to robota trzeźwych kretynów oraz
            przedewszystkim brak dróg lub ich stan. Łatwiej motłochowi rzucić hasło "łapaj
            pijaka" niż sensownie poprawic drogi czy sposób szkolenia kierowców. A
            gwarantuje że potężny spadek liczby wypadków spowoduje wywalnie wszystkich
            polskich "speców" od oznakowania dróg i sprowadzenie z Niemiec, na ich pensje
            kasa będzie z tysięcy niepostawionych znaków. To samo ze szkoleniem, wywalić 95
            na 100 Polaków i dac np. Austriaków. Ale poco, łatwiej głupolom hasła chwytliwe
            dawac, ucieszy się gawiedź.
            • revolution_82 Re: hmm 11.01.07, 22:32
              Zaledwie 10%...
              Proporcje kolego, proporcje...
              Naprawdę uważasz,że 90% wypadków to wina przede wszystkim braku lub stanu dróg?
              Skąd te ciekawe wnioski? Czy wyprzedzanie na trzeciego, wymuszanie
              pierwszeństwa, przelatywanie na nazwijmy to zaawansowanym pomarańczowym to wina
              dróg?Powodem wypadków jest przecenianie własnych możliwości. Znasz jakiegoś
              kierowcę który powie,że jeździ słabo albo średnio? Wszyscy jeżdżą dobrze i
              bardzo dobrze. A 3/4 jeździ szybko ale jednocześnie bezpiecznie. I to widać.


              • derduch Re: hmm 11.01.07, 22:55
                W cywilizowanym kraju, gdzie są drogi, wyprzedzanie na trzeciego rzadko ma
                miejsce, barierka oddziela :-). Do tego gdyby ludziska jeździli prawą strona
                jezdni, nie zaś notorycznie środkiem, to wyprzedzanie na czwartego spokojnie by
                się odbywało. I jeszcze jedno, 9/10 przypadków gdy unikami ratuje sie przed
                stłuczką nie powoduja sciganci a głupie i ślepe baby\dziady.
            • emes-nju Re: hmm 12.01.07, 14:14
              derduch napisał:

              > Poza tym ulegasz ogólnej debilnej nagonce na pijaków za kółkiem. Pijani
              > powodują zaledwie 10% wypadków!!!


              Odetchnij gleboko i przeczytaj.

              Pijani powoduja 10% wypadkow. A jaki jest procent pijanych w ogolenej masie kierowcow? Prosciej - ilu jadacych po pijaku powoduje wypadek, a ilu jadacych na trzezwo?

              Limit alkoholu jest chyba troche za niski. Prawdopodobnie w takim samym mechanizmie jak zdecydowanie na wyrost stawiane ograniczenia predkosci. Postawimy 30 km/h, to moze zwolnia do 70. Damy limit 0,2 promila (maly browar), to moze beda jezdzic po jednym duzym, a nie po pieciu. Ale pijani stanowia zagrozenie. Byc moze porownywalne z tymi, ktorzy jezdza wg. wlasnych przepisow i jeszcze sie tym publicznie chwala.
              • derduch Re: hmm 12.01.07, 14:36
                emes-nju napisał:

                ciach!

                Jak zwykle masz rację, jak zwykle nie sposób się z Tobą nie zgodzić, ALE:
                Powiedz szczerze ile razy miałeś na drodze/w czasie jazdy problemy z powodu
                pijanego kierowcy? Przez 18 lat musiałem uciekać przed ewidentnie pijanym jeden
                raz, natomiast jak już wspomniałem wcześniej, przed jełopami zwiewam kilka razy
                dziennie.

                • edgar22 Re: hmm 12.01.07, 14:42
                  derduch napisał:

                  > Przez 18 lat musiałem uciekać przed ewidentnie pijanym jeden raz, natomiast
                  > jak już wspomniałem wcześniej, przed jełopami zwiewam kilka razy dziennie.

                  Skąd wiesz, czy własnie nie przed pijanymi jełopami?
                  • derduch Re: hmm 12.01.07, 14:51
                    Wykluczyć ich nawalenia nie jestem w stanie, fakt :-)
                    Wydaje mi się jednak że kretynizm jest w Polsce o wiele bardziej
                    rozpowszechniony niż alkoholizm, myślisz że posłowie, rząd i ten <autocenzura>
                    sa ciagle nawaleni ze taki bzdury robią? Nie wydaje mi się.
                    • edgar22 Z takimi argumentami nie sposób się nie zgodzić :) 12.01.07, 14:54
                      • derduch Re: Z takimi argumentami nie sposób się nie zgodz 12.01.07, 15:03
                        THX :-)
                • emes-nju Re: hmm 12.01.07, 14:48
                  :-D

                  Czasem trudno jednoznacznie okreslic czy jadacy jak wariat jest wariatem, czy "tylko" jest pijany...

                  Kilka razy widizalem wyczyny osob ewidentnie pijanych. Kilka razy widzialem skutki ich wyczynow. Dlatego uwazam, ze kazda metoda na eliminacje pijanych (i innych powodujacych ponadprzecietne zagrozenia) jest dobra. Byleby byla skuteczna.
              • Gość: prawdziwy tebe Re: hmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 14:48

                > Pijani powoduja 10% wypadkow. A jaki jest procent pijanych w ogolenej masie
                > kierowcow?

                iscie bolszewicki sposob myslenia...

                emes, powiedz mi, jaki procent mordercow wsrod danej populacji (jakiejkolwiek) potrzebujesz, zeby CALA populacje przesladowac?

                i dlaczego ten procent jest taki, a nie inny?
                • emes-nju Re: hmm 12.01.07, 14:53
                  Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                  >
                  > > Pijani powoduja 10% wypadkow. A jaki jest procent pijanych w ogolenej
                  > > masie kierowcow?
                  >
                  > iscie bolszewicki sposob myslenia...


                  Nie bolszewicki. Jezeli ktos posluguje sie danymi statystycznymi, to powinien podac jakis punkt odniesienia. A w tym wypadku jedynym punktem odniesienia jest stwierdzenia jaki odstetek prowadzacych po pijaku powoduje wypadki, w porownaniu do odstka prowadzacych na trzezwo. Tylko takie dane mozna porownywac!

                  W tym mechanizmie mozna zaczac w Polsce przesladowac bialych, bo powoduja np. 99.9999% zabojstw. Bez swiadomosci jaki jest odsetek innych ras, dane te sa kompletnie bez sensu i nie daja podstaw do wyciagania jakichkolwiek wnioskow.
                  • derduch Re: hmm 12.01.07, 15:02
                    Dobrze, postawmy sprawę inaczej, kogo obawiać się na drodze bardziej:
                    Jadącego powiedzmy z ok. promilem we krwi, czy gościa wkurzonego maksymalnie na
                    szefa/żone dziwke/meża łajdaka/tesciową, czy przemęczonego po 16 godzinach pracy
                    robotnika sypiającego po 4 godziny na dobe, czy dziadka 85 lat -9 dioptri czy
                    może może debiutanta trzymajacego zębami kierownice?
                    • stefan4 Re: hmm 12.01.07, 18:23
                      derduch:
                      > kogo obawiać się na drodze bardziej:
                      > Jadącego powiedzmy z ok. promilem we krwi

                      W skali 0--9 powodowanego zagrożenia dałbym mu tak między 3 a 5 punktów,
                      zależnie od osobniczej reakcji na taki skład krwi.

                      derduch:
                      > czy gościa wkurzonego maksymalnie na szefa/żone dziwke/meża łajdaka/tesciową

                      Wkurzenie nie przechodzi mu, gdy siada za kierownicą?
                  • Gość: prawdziwy tebe Re: hmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 15:09

                    > Nie bolszewicki. Jezeli ktos posluguje sie danymi statystycznymi, to powinien p
                    > odac jakis punkt odniesienia. A w tym wypadku jedynym punktem odniesienia jest
                    > stwierdzenia jaki odstetek prowadzacych po pijaku powoduje wypadki, w porownani
                    > u do odstka prowadzacych na trzezwo. Tylko takie dane mozna porownywac!

                    hm... porownanie? a starszych i mlodych tez bedziesz porownywal i jednym zakazesz prowadzic? kobiety i mezczyzn? mankutow i normalnych? siwych i rudych?

                    pytam wiec raz jeszcze: od jakiego procenta bedziesz cala populacje gnebil?

                    > W tym mechanizmie mozna zaczac w Polsce przesladowac bialych, bo powoduja np.
                    > 99.9999% zabojstw.

                    nie chodzi o to, jakie nacje sie skladaja na mordercow, tylko jaki procent bialych morduje.
                    • emes-nju Re: hmm 12.01.07, 15:11
                      Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                      > > W tym mechanizmie mozna zaczac w Polsce przesladowac bialych, bo powoduja
                      > > np. 99.9999% zabojstw.
                      >
                      > nie chodzi o to, jakie nacje sie skladaja na mordercow, tylko jaki procent
                      > bialych morduje.


                      Dokladnie to samo napisalem pytajac o odsetek pijanych wsrod niepijanych!!!
            • iberia.pl Re: hmm 12.01.07, 14:41
              o ile apmietam ow nieszczesnik na podwojnym gazie jechal nie po raz pierwszy,
              nie po raz drugi i nie poraz trzeci a to juz chyba recydywa.Czy naprawde
              potrzeba tragedii-ujme to doslowniej:czy pan Grzegorz MUSI komus zrobic krzywde
              by trafic do aresztu?Na to wlasnie wychodzi, w takim razie mam nadzieje, ze
              osoba pokrzywdzona nie bedzie Xksinski a madra pani sedzina.
              • Gość: prawdziwy tebe Re: hmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 14:51

                "czy pan xxx MUSI komus zrobic krzywde by trafic do aresztu?"

                tak. na tej prostej mysli opiera sie cala ludzka, nowoczesna cywilizacja.

                bolszewictwo natomiast karaloby w/g swoich kaprysow.
    • Gość: prawdziwy tebe skoro jezdzi bezpiecznie, to co ci do tego, co... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 14:44

      ...pije, blond-slomiana kukielko?
      • iberia.pl tebus daruj sobie osobiste wycieczki 12.01.07, 15:38
        a po drugie o ile pamietam jazda pod wplywem alkoholu jest wykroczeniem, tak
        czy nie?I chyba nie trzeba wypadku aby takiego delikwenta ukarac odpowiednio a
        nie tylko zabierajac mu papier-co jak widac nie skutkuje.
        Zycze ci zebys na swej drodze spotkal takiego bezpiecznie pijanego pustaku.
      • x-man66 Re: skoro jezdzi bezpiecznie, to co ci do tego, c 12.01.07, 16:20
        na podobnej zasadzie co z tego, że jakieś jełopy cię wkurzają ? Że jakichś tam
        przepisów nie przestrzegają ? Po co ? Skoro jadą do roboty i z niej wracają w
        jednym kawałku. Jadą bezpiecznie !
        A twoje wkurzenie to twoja prywatna sprawa. W przepisach nawet słowa o wkurzaniu
        nie ma. A zresztą nawet gdyby było - to co z tego, skoro można nie przestrzegać
        bolszewickich ograniczeń.
        • agaga2 naprawmy drogi... 13.01.07, 18:53
          pijakom będzie się lepiej jeździło
Inne wątki na temat:
Pełna wersja