Skandal - pieszy ustępujący samochodom

23.01.07, 09:26
Nie uważacie, że to skandal oraz, że należy to zmienić? Jak to jest, że
samochody po drogach lokalnych napie..ją 60-70 km/h i praktycznie nie ma
szansy przejść? Ile % samochodów zatrzymuje się przed MOIM do cholery jasnej
przejściem?
    • jureek Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 23.01.07, 09:40
      Oczywiście, że to skandal. I do tego jeszcze mąci się w głowach, że niby pieszy
      ma pierwszeństwo. Co to za pierwszeństwo, jeżeli muszę grzecznie czekać, aż
      jakiś kierowca zrobi mi łaskę i zechce mnie przepuścić. Gdyby pieszy naprawdę
      miał pierwszeństwo, to kierowca _musiałby_ się zatrzymać. Nie wiem, po co w
      ogóle maluje się pasy, przecież to działanie pozorne. Sytuacja pieszego jest
      taka sama wtedy, kiedy przechodzi przez jezdnię po przejściu, czy poza
      przejściem. I w jednym i drugim przypadku musi przepuścić jadące samochody.
      Jura
      • misiu-1 Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 23.01.07, 18:11
        jureek napisał:

        > Oczywiście, że to skandal. I do tego jeszcze mąci się w głowach, że niby
        > pieszy ma pierwszeństwo. Co to za pierwszeństwo, jeżeli muszę grzecznie
        > czekać, aż jakiś kierowca zrobi mi łaskę i zechce mnie przepuścić.

        Że się mąci to fakt, a nie powinno. Pieszy stojący przed przejściem nie ma
        pierwszeństwa. Pierwszeństwo ma pieszy znajdujący się już na przejściu.
        Niestety, musisz grzecznie czekać, aż kierowca zrobi Ci łaskę i zechce
        przepuścić.
        • jureek Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 23.01.07, 19:01
          misiu-1 napisał:

          > jureek napisał:
          >
          > > Oczywiście, że to skandal. I do tego jeszcze mąci się w głowach, że niby
          > > pieszy ma pierwszeństwo. Co to za pierwszeństwo, jeżeli muszę grzecznie
          > > czekać, aż jakiś kierowca zrobi mi łaskę i zechce mnie przepuścić.
          >
          > Że się mąci to fakt, a nie powinno. Pieszy stojący przed przejściem nie ma
          > pierwszeństwa. Pierwszeństwo ma pieszy znajdujący się już na przejściu.

          I ten właśnie stan prawny nazywam skandalem.

          > Niestety, musisz grzecznie czekać, aż kierowca zrobi Ci łaskę i zechce
          > przepuścić.

          Ani sam nie jestem samobójcą, ani też nikogo nie namawiam do wchodzenia na
          przejście bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód. Postuluję natomiast taką
          zmianę przepisów, aby kierowca nie robił łaski.
          Jura
          • misiu-1 Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 23.01.07, 21:35
            jureek napisał:

            > I ten właśnie stan prawny nazywam skandalem.

            A ja uważam taki stan za prawidłowy.

            > Ani sam nie jestem samobójcą, ani też nikogo nie namawiam do wchodzenia na
            > przejście bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód. Postuluję natomiast taką
            > zmianę przepisów, aby kierowca nie robił łaski.

            Uważam, że taka zmiana jest zbędna i szkodliwa. Zaowocuje niechybnie większą
            liczbą wypadków z udziałem pieszych, którzy z jeszcze większą beztroską będą
            wkraczać na przejścia.
            • jureek Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 24.01.07, 09:08
              misiu-1 napisał:

              > jureek napisał:
              >
              > > I ten właśnie stan prawny nazywam skandalem.
              >
              > A ja uważam taki stan za prawidłowy.

              Masz prawo do swojego zdania.

              > > Ani sam nie jestem samobójcą, ani też nikogo nie namawiam do wchodzenia n
              > a
              > > przejście bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód. Postuluję natomiast
              > taką
              > > zmianę przepisów, aby kierowca nie robił łaski.
              >
              > Uważam, że taka zmiana jest zbędna i szkodliwa. Zaowocuje niechybnie większą
              > liczbą wypadków z udziałem pieszych, którzy z jeszcze większą beztroską będą
              > wkraczać na przejścia.

              11 % wypadków na przejściach dla pieszych i Ty uważasz, że wszystko jest OK.
              Uważam, że obowiązujący stan prawny jest jedną z przyczyn wypadków, bo
              zniecierpliwiony długim czekaniem pieszy niejako wymusza pierwszeństwo wchodząc
              na pasy. Kiedy samochody będą musiały go przepuścić, nie będzie potrzeby
              wymuszania pierwszeństwa. Ucierpi na tym płynność ruchu, ale zastanówmy się co
              ważniejsze - płynność, czy bezpieczeństwo. Na razie wygląda to tak, że władze
              zamiast inwestować w drogi rekompensują zły stan dróg przepisami korzystnymi dla
              kierowców, a niekorzystnymi dla bezpieczeństwa pieszych.
              Jura
              • misiu-1 Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 24.01.07, 17:54
                jureek napisał:

                > 11 % wypadków na przejściach dla pieszych i Ty uważasz, że wszystko jest OK.

                Nie uważam, że wszystko jest OK, bo jeżdżę i widzę, jak zachowują się piesi.
                Zwłaszcza młodzież. Wchodzą na jezdnię z marszu, nawet nie zerknąwszy, czy
                jadący samochód w ogóle zamierza się zatrzymać. Od czasu do czasu (ostatni raz
                dzisiaj rano) widuję takie sytuacje w wykonaniu matek prowadzących za rękę
                dziecko. To i nic dziwnego, że tak dużo wypadków na przejściach. Tylko tego
                teraz brakuje, żeby to fałszywe poczucie bezpieczeństwa jeszcze pogłębiać
                bzdurnymi przepisami o pierwszeństwie PRZED przejściem. Wypadków będzie mniej
                nie wtedy, kiedy za bezpieczeństwo pieszego uczynimy odpowiedzialnym kierowcę,
                tylko wtedy, kiedy każdy o własne bezpieczeństwo będzie zobowiązany zatroszczyć
                się sam. Pieszy powinien mieć wpajane od najmłodszych lat, że jezdnia jest dla
                niego terenem obcym i skrajnie niebezpiecznym. Dlatego powinien na nią wkraczać
                dopiero wtedy, kiedy jest absolutnie pewien, że przejdzie BEZ POMOCY ze strony
                kierowcy, względnie wtedy, kiedy ta pomoc jest już udzielona, tzn. samochód już
                się zatrzymał. Jeśli trzeba poczekać - trudno, musi czekać. Dlaczego czas
                pieszych ma być dla nas droższy niż łącznie - czas kierowców, koszty przejazdu
                i zanieczyszczenie środowiska?
                • Gość: wobuziak1 Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom IP: 198.102.219.* 25.01.07, 14:43
                  Nie misiu. Masz obowiązek zwolnić a w potrzebie zatzrymać się przed przejściem
                  oraz zachować szczególną uwagę. Jeśli tak robisz, wchodząca matka z dzieckiem,
                  która popaprańcu tylko wg polskich kierowców nie ma pierszeństwa, nie byłaby
                  dla ciebie zaskoczeniem. Pewnie w kolejce do tesco też matek z dziećmi albo w
                  ciąży nie przepuszczasz, co? Prawdziwy męczyźna, pożal się bossszz.
                  • misiu-1 Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 25.01.07, 15:10
                    Gość portalu: wobuziak1 napisał(a):

                    > Nie misiu. Masz obowiązek zwolnić a w potrzebie zatzrymać się przed
                    > przejściem oraz zachować szczególną uwagę.

                    Bzdury wypisujesz. Poducz się trochę. Obowiązek zatrzymania istnieje wyłącznie
                    w stosunku do osób o widocznej niesprawności. A gdyby nawet istniał jako zasada
                    generalna i tak nie byłoby to powodem, aby pieszy miał beztrosko wchodzić na
                    jezdnię. Artykuł kodeksu nie zamortyzuje uderzenia. Potrafisz to pojąć?

                    > Jeśli tak robisz, wchodząca matka z dzieckiem, która popaprańcu tylko wg
                    > polskich kierowców nie ma pierszeństwa, nie byłaby dla ciebie zaskoczeniem.
                    > Pewnie w kolejce do tesco też matek z dziećmi albo w ciąży nie przepuszczasz,
                    > co? Prawdziwy męczyźna, pożal się bossszz

                    Boga to Ty zostaw w spokoju. Z powiedzenia "jak kogo Bóg chce ukarać, to mu
                    rozum odbiera", można wnosić, że musisz mieć sporo na sumieniu.
                    Ulica to nie kolejka, gdzie kobieta w ciąży albo z dzieckiem na ręku ma
                    pierwszeństwo. Taka kategoria w ogóle nie istnieje w KD.
                    Zapisz się na jakiś kurs z podstaw logiki. Może tam ci wytłumaczą, dlaczego z
                    faktu upominania się przez kogoś o ostrożność pieszych nie wynika, że sam nie
                    jest wobec nich ostrożny.
                • jureek Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 25.01.07, 15:54
                  Twój wywód to teoretyczne spekulacje na zasadzie "co będzie, jeśli...". Ja nie
                  muszę spekulować, bo dysponuję obserwacjami z kraju, gdzie pieszy ma
                  pierwszeństwo, kiedy zamierza przejść przez przejście dla pieszych, a także z
                  kraju, gdzie takiego pierwszeństwa nie ma i jego sytuacja praktycznie nie różni
                  się od tej, gdyby chciał przejść przez jezdnię w miejscu, gdzie nie wyznaczono
                  przejścia. To, że moje obserwacje nie są subiektywne, potwierdzają statystyki
                  wypadków. Mniej wypadków na przejściach jest w kraju, gdzie przepisy zobowiązują
                  kierowcę do przepuszczenia pieszego zamierzającego w sposób widoczny przejść
                  przez jezdnię na przejściu dla pieszych. Przypominam też, bo zdaje się, że tego
                  nie rozumiesz, że przepis ten w żaden sposób nie pozwala wchodzić pieszemu
                  bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód. Wręcz przeciwnie, zniechęca do takich
                  działań, skoro wiadomo, że jeśli nawet pierwszy samochód się nie zatrzyma, to
                  już drugi na pewno pieszego przepuści. Nie ma więc potrzeby "wymuszania"
                  pierwszeństwa, jak to się dzieje w Polsce.
                  Jura
                  • misiu-1 Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 25.01.07, 22:01
                    jureek napisał:

                    > Ja nie muszę spekulować, bo dysponuję obserwacjami z kraju, gdzie pieszy ma
                    > pierwszeństwo, kiedy zamierza przejść przez przejście dla pieszych, a także z
                    > kraju, gdzie takiego pierwszeństwa nie ma i jego sytuacja praktycznie nie
                    > różni się od tej, gdyby chciał przejść przez jezdnię w miejscu, gdzie nie
                    > wyznaczono przejścia. To, że moje obserwacje nie są subiektywne,
                    > potwierdzają statystyki wypadków.

                    Niczego nie potwierdzają, ponieważ warunki są nieprzystające.

                    > Mniej wypadków na przejściach jest w kraju, gdzie przepisy zobowiązują
                    > kierowcę do przepuszczenia pieszego zamierzającego w sposób widoczny przejść
                    > przez jezdnię na przejściu dla pieszych.

                    Przyczyny mogą leżeć zupełnie gdzie indziej. Na przykład w większej izolacji
                    ruchu pieszego i kołowego, w przebiegu głównych tras komunikacyjnych,
                    skupiajacych większość ruchu kołowego, poza obszarami zabudowanymi itp.

                    > Przypominam też, bo zdaje się, że tego nie rozumiesz, że przepis ten w żaden
                    > sposób nie pozwala wchodzić pieszemu bezpośrednio przed nadjeżdżający
                    > samochód.

                    Co z tego, że nie pozwala? Dzisiejszy stan też nie pozwala, a połowa ofiar
                    śmiertelnych z winy pieszych polega na wtargnięciu na jezdnię.

                    > Wręcz przeciwnie, zniechęca do takich działań, skoro wiadomo, że jeśli nawet
                    > pierwszy samochód się nie zatrzyma, to już drugi na pewno pieszego przepuści.
                    > Nie ma więc potrzeby "wymuszania" pierwszeństwa, jak to się dzieje w Polsce.

                    W Polsce też zazwyczaj nie ma takiej potrzeby, a mimo to nieraz widuję pieszych
                    zmuszających do nagłego zatrzymywania POJEDYNCZY samochód, choć za kilka sekund
                    mogliby przejść bez powodowania niebezpiecznej sytuacji. Wymuszanie
                    pierwszeństwa przez pieszych w dużej części nie bierze się z tego, że nie mogą
                    się doczekać na przejście, tylko stąd, że uważają, iż pierwszeństwo należy im
                    się jak psu zupa, bo przecież wchodzą na oznakowane przejście.
                    • ksmx Jestem pod wrażeniem.... 25.01.07, 22:29
                      poziomu indolencji. Przecież to co ty piszesz człowieku zaprzecza istnieniu
                      przejść dla pieszych. Po cholerę pasy skoro i tak pieszy musi poczekać aż
                      przejedzie samochód? Zlikwidować pasy! Po co nam pasy i wszelakie znaki
                      ostrzegawcze skoro auto jedzie jak gdyby nic nie było?

                      Coś mi się wydaje, że jesteś zwykłym egoistą i cwaniaczkiem ubranym w koszulkę
                      inteligenta. Na zachodzie już od jakiegoś czasu funkcjonuje pojęcie: polish
                      parlament. Od 500 lat nic się nie zmieniło. Wiesz może dlaczego? Ja wiem, bo
                      pełno jest takich ja ty osób, myślących tylko o sobie. Egoizm szybko się odbija
                      czkawką, wróci jak nie do ciebie to do twoich dzieci.
                      • misiu-1 Re: Jestem pod wrażeniem.... 25.01.07, 22:54
                        ksmx napisał:

                        > poziomu indolencji. Przecież to co ty piszesz człowieku zaprzecza istnieniu
                        > przejść dla pieszych.

                        Nie zaprzecza.

                        > Po cholerę pasy skoro i tak pieszy musi poczekać aż przejedzie samochód?
                        > Zlikwidować pasy! Po co nam pasy i wszelakie znaki ostrzegawcze skoro auto
                        > jedzie jak gdyby nic nie było?

                        Po to nam pasy, że znaczna liczba kierujących jednak się zatrzymuje i
                        przepuszcza pieszych, co sprawia, że istnienie pasów jest celowe.

                        > Coś mi się wydaje, że jesteś zwykłym egoistą i cwaniaczkiem ubranym w koszulkę
                        > inteligenta.

                        Co ci się zdaje, nie ma tu najmniejszego znaczenia. Podobnie to, co mnie się
                        zdaje na twój temat, czego ja jednakowoż z grzeczności nie ujawnię.

                        > Na zachodzie już od jakiegoś czasu funkcjonuje pojęcie: polish parlament.

                        Na zachodzie panują rozmaite pojęcia, z czego wiele nie ma większego związku z
                        rzeczywistością.

                        > Od 500 lat nic się nie zmieniło. Wiesz może dlaczego? Ja wiem, bo
                        > pełno jest takich ja ty osób, myślących tylko o sobie. Egoizm szybko się
                        > odbija czkawką, wróci jak nie do ciebie to do twoich dzieci.

                        Twoje uwagi na mój temat świadczą tylko o tobie i o nikim więcej.
                        Uważasz, że egoizm pieszych jest z jakichs powodów lepszy niż egoizm kierowców?
                        Bo kierowcy są zamożniejsi, wożą dupska w blachosmrodach, zajmują miejsce na
                        drogach itd? Jeśli coś się w Polsce nie zmieniło od 500lat to to, że wikary z
                        Rzeszowa zazdrości sprzątaczce ze Szczecina lekkiego porodu.
                        • ksmx Re: Jestem pod wrażeniem.... 25.01.07, 23:35
                          misiu-1 napisał:
                          > ksmx napisał:
                          >
                          > > poziomu indolencji. Przecież to co ty piszesz człowieku zaprzecza istnien
                          > iu
                          > > przejść dla pieszych.
                          >
                          > Nie zaprzecza.

                          Jak nie jak tak.

                          >
                          > > Po cholerę pasy skoro i tak pieszy musi poczekać aż przejedzie samochód?
                          > > Zlikwidować pasy! Po co nam pasy i wszelakie znaki ostrzegawcze skoro aut
                          > o
                          > > jedzie jak gdyby nic nie było?
                          >
                          > Po to nam pasy, że znaczna liczba kierujących jednak się zatrzymuje i
                          > przepuszcza pieszych, co sprawia, że istnienie pasów jest celowe.

                          I coś mi się wydaje, że właśnie ta mniejszość powoduje wypadki.

                          >
                          > > Coś mi się wydaje, że jesteś zwykłym egoistą i cwaniaczkiem ubranym w kos
                          > zulkę
                          > > inteligenta.
                          >
                          > Co ci się zdaje, nie ma tu najmniejszego znaczenia. Podobnie to, co mnie się
                          > zdaje na twój temat, czego ja jednakowoż z grzeczności nie ujawnię.

                          Dziękuję.

                          >
                          > > Na zachodzie już od jakiegoś czasu funkcjonuje pojęcie: polish parlament.
                          >
                          > Na zachodzie panują rozmaite pojęcia, z czego wiele nie ma większego związku z
                          > rzeczywistością.

                          Co widać i słychać od jakiegoś czasu w TV.

                          >
                          > > Od 500 lat nic się nie zmieniło. Wiesz może dlaczego? Ja wiem, bo
                          > > pełno jest takich ja ty osób, myślących tylko o sobie. Egoizm szybko się
                          > > odbija czkawką, wróci jak nie do ciebie to do twoich dzieci.
                          >
                          > Twoje uwagi na mój temat świadczą tylko o tobie i o nikim więcej.

                          Uwagi są na twój temat.

                          > Uważasz, że egoizm pieszych jest z jakichs powodów lepszy niż egoizm kierowców?

                          Niestety nie wiem co to jest egoizm pieszych, mogę się tylko domyślać na
                          zasadzie analogii:
                          - idzie sobie pieszy i myśli, dzisiaj wchodzę i nie ustąpię pierwszeństwa
                          żadnemu czterokołowcowi. Jak pomyślał tak zrobił, a następnie zmarł.

                          >
                          > Bo kierowcy są zamożniejsi, wożą dupska w blachosmrodach, zajmują miejsce na
                          > drogach itd? Jeśli coś się w Polsce nie zmieniło od 500lat to to, że wikary z
                          > Rzeszowa zazdrości sprzątaczce ze Szczecina lekkiego porodu.
                          >
                          Sam dwa razy w tygodniu wożę dupę samochodem tak więc patrzę na problem z obu
                          stron.
                          • misiu-1 Re: Jestem pod wrażeniem.... 26.01.07, 10:19
                            ksmx napisał:

                            > Jak nie jak tak.

                            Jak tak, jak nie.

                            > > Po to nam pasy, że znaczna liczba kierujących jednak się zatrzymuje i
                            > > przepuszcza pieszych, co sprawia, że istnienie pasów jest celowe.
                            >
                            > I coś mi się wydaje, że właśnie ta mniejszość powoduje wypadki.

                            Dlatego też istnienie tej mniejszości, której wyeliminować nikt nie jest w
                            stanie, jest argumentem za tym, aby złudne poczucie bezpieczeństwa u pieszego
                            zastąpić poczuciem zagrożenia. Wtedy będzie ostrożniejszy.

                            > Co widać i słychać od jakiegoś czasu w TV.

                            Telewizja kłamie.

                            > > Twoje uwagi na mój temat świadczą tylko o tobie i o nikim więcej.
                            >
                            > Uwagi są na twój temat.

                            Owszem, ale nic o mnie nie mówią. Tak, jak napisałem - mówią o tobie.

                            > Niestety nie wiem co to jest egoizm pieszych, mogę się tylko domyślać na
                            > zasadzie analogii:
                            > - idzie sobie pieszy i myśli, dzisiaj wchodzę i nie ustąpię pierwszeństwa
                            > żadnemu czterokołowcowi. Jak pomyślał tak zrobił, a następnie zmarł.

                            W znakomitej większości przypadków nie dochodzi do takich konsekwencji,
                            ponieważ kierowca nie chce za zabitego barana odpowiadać jak za człowieka, ale
                            od czasu do czasu trafia się pijak/pirat/zdekoncentrowany/etc. i sprawa kończy
                            się smutno.

                            > Sam dwa razy w tygodniu wożę dupę samochodem

                            I pewnie w zetknięciu z innymi kierujacymi doświadczasz uczucia irytacji i
                            frustracji, bo ty masz ważną rzecz do załatwienia, więc po jaką cholerę
                            przeszkadzają ci jechać? Zgadłem?
                            • jureek Re: Jestem pod wrażeniem.... 26.01.07, 10:56
                              misiu-1 napisał:

                              > Dlatego też istnienie tej mniejszości, której wyeliminować nikt nie jest w
                              > stanie, jest argumentem za tym, aby złudne poczucie bezpieczeństwa u pieszego
                              > zastąpić poczuciem zagrożenia. Wtedy będzie ostrożniejszy.

                              Czyli zlikwidować w ogóle przejścia dla pieszych, tak?
                              Jura
                              • misiu-1 Re: Jestem pod wrażeniem.... 26.01.07, 13:33
                                Start: przeczytaj jeszcze raz.
                                If nie rozumiesz go to start
                                End: znasz już odpowiedź na swoje pytanie.
                                • jureek Re: Jestem pod wrażeniem.... 31.01.07, 09:25
                                  misiu-1 napisał:

                                  > Start: przeczytaj jeszcze raz.
                                  > If nie rozumiesz go to start
                                  > End: znasz już odpowiedź na swoje pytanie.

                                  To nie Ty napisałeś, prawda?
                                  "Dlatego też istnienie tej mniejszości, której wyeliminować nikt nie jest w
                                  stanie, jest argumentem za tym, aby złudne poczucie bezpieczeństwa u pieszego
                                  zastąpić poczuciem zagrożenia. Wtedy będzie ostrożniejszy."

                                  Zlikwidowanie przejść dla pieszych w ogóle jak najbardziej spełniałoby Twój
                                  postulat, aby złudne poczucie bezpieczeństwa u pieszego zastąpić poczuciem
                                  zagrożenia.
                                  Jura
                                  • misiu-1 Re: Jestem pod wrażeniem.... 02.02.07, 11:21
                                    jureek napisał:

                                    > Zlikwidowanie przejść dla pieszych w ogóle jak najbardziej spełniałoby Twój
                                    > postulat, aby złudne poczucie bezpieczeństwa u pieszego zastąpić poczuciem
                                    > zagrożenia.

                                    Tak samo, jak zlikwidowanie ruchu drogowego w ogóle spełniałoby postulat
                                    zapewnienia bezpieczeństwa na drogach. Tak samo, jak zamontowanie ogrzewania
                                    wszystkich dróg spełniałoby postulat zapewnienia zimowego utrzymania.
                                    Mam jednakowoż nadzieję, że potrafisz odróżnić pojęcie
                                    warunku "wystarczającego" od "koniecznego"?
                                    • jureek Re: Jestem pod wrażeniem.... 02.02.07, 12:34
                                      Rozumiem. Nie jesteś za likwidacją przejść dla pieszych. W takim razie co
                                      proponujesz zrobić, aby "względne poczucie bezpieczeństwa u pieszego zastąpić
                                      poczuciem zagrożenia"? Masz jakieś konkretne pomysły? Jakieś stalowe kolce na
                                      przednich zderzakach może?
                                      Jura
                                      • jureek Poprawka 02.02.07, 12:36
                                        Zacytowałem z pamięci nie dokładnie. Moje pytanie brzmi:
                                        W takim razie co proponujesz zrobić, aby "złudne poczucie bezpieczeństwa u
                                        pieszego zastąpić poczuciem zagrożenia"?
                                        Jura
                                        • misiu-1 Re: Poprawka 02.02.07, 15:13
                                          jureek napisał:

                                          > Zacytowałem z pamięci nie dokładnie. Moje pytanie brzmi:
                                          > W takim razie co proponujesz zrobić, aby "złudne poczucie bezpieczeństwa u
                                          > pieszego zastąpić poczuciem zagrożenia"?
                                          > Jura

                                          Proponuję to, o czym pisałeś na początku - nie mącić pieszym w głowach, że mają
                                          pierwszeństwo, a o koniecznym zachowaniu przez nich szczególnej ostrożności na
                                          przejściach głosić przynajmniej tak samo często, jak o nadmiernej prędkości
                                          pojazdów. Takoż rozważyć stawianie tablic podobnych do tych, które krzyczą do
                                          kierowcy: "zwolnij". Niech krzyczą do pieszego: "nie wchodź na przejście".
      • Gość: miecio Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom IP: *.aster.pl 02.02.07, 09:17
        " Postuluję natomiast taką zmianę przepisów, aby kierowca nie robił łaski."
        W Szwajcarii swego czasu wprowadzili taki przepis, ale się nie sprawdziło i
        dali sobie spokój.
        • jureek Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 02.02.07, 12:50
          Gość portalu: miecio napisał(a):

          > " Postuluję natomiast taką zmianę przepisów, aby kierowca nie robił łaski."
          > W Szwajcarii swego czasu wprowadzili taki przepis, ale się nie sprawdziło i
          > dali sobie spokój.

          Nie wprowadzaj ludzi w błąd, bo jeszcze jakiś czytelnik tego forum zapłaci w
          Szwajcarii mandat za nieprzepuszczenie pieszego, który w widoczny sposób _chce_
          przejść przez przejście dla pieszych.
          Poczytaj sobie tutaj:
          www.roadcross.ch/de/alles/fussgaenger/neu_ab_1_maerz06.php
          a szczególnie ten fragment:
          "Bei einem Zebrastreifen müssen Fahrzeuglenker einem Fussgänger den Vortritt
          gewähren, wenn sich dieser bereits auf dem Streifen befindet oder davor wartet
          und offensichtlich die Fahrbahn überqueren will. Fahrzeuglenker müssen in einem
          solchen Fall die Geschwindigkeit drosseln und ihre Fahrt allenfalls stoppen."
          Jura
        • jureek Re: i jeszcze jeden link 02.02.07, 13:01
          www.admin.ch/ch/d/sr/741_01/a33.html#fn2
          Art. 33, punkt 2 szwajcarskiego prawa o ruchu drogowym:

          "Vor Fussgängerstreifen hat der Fahrzeugführer besonders vorsichtig zu fahren
          und nötigenfalls anzuhalten, um den Fussgängern den Vortritt zu lassen, die sich
          schon auf dem Streifen befinden oder im Begriffe sind, ihn zu betreten."

          W wolnym tłumaczeniu:
          Kierujący pojazdem doleżdżając do przejścia dla pieszych ma obowiązek jechać
          szczególnie ostrożnie, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby ustąpić
          pierwszeństa pieszym, którzy już znajdują się na przejściu lub mają zamiar na
          nie wejść.

          A wiec jak to jest Mieciu w tej Szwajcarii? Kierowca robi łaskę, czy ma
          obowiązek przepuścić pieszego?
          Jura
    • Gość: skandal Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 10:51
      Przy dużym nasileniu ruchu należy zastosować przejścia podziemne lub nadziemne
      a nie wpuszczać wszystkich do jednego bagna.

      >przed MOIM do cholery jasnej przejściem?

      Nie wiedziałem, że teraz mamy prywatne przejścia.
      pozdr
      • jureek Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 23.01.07, 11:00
        Gość portalu: skandal napisał(a):

        > >przed MOIM do cholery jasnej przejściem?
        >
        > Nie wiedziałem, że teraz mamy prywatne przejścia.

        O czymś takim, jak przenośnia, to nie słyszałeś?
        Jura
    • emes-nju Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 23.01.07, 13:18
      Ale... Jakie drogi uwazasz za lokalne? Miejskie osiedlowki (tu zgadzam sie zarzutem), miejskie tranzytowki (tu sie nie zawsze zgadzam - duzo zalezy od warunkow, bo ustapienie pieszym nie powinno zaklocac ruchu i powodowac sytuacji niebezpiecznych), drogi pozamiejskie o trzycyfrowych i dwucyfrowych numerach (tu nie ma o czym gadac - ruch zwykle nie utrudnia przejscia), czy tez ekspresowki?
      • jureek Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 23.01.07, 14:39
        Czyli proponujesz, żeby pierwszeństwo pieszego regulować w zależności od tego,
        na jakiej kategorii drogi jest przejście? Od statusu drogi powinno zależeć to,
        czy na niej w ogóle wyznacza się przejścia dla pieszych, ale jak przejście już
        jest, to powinny na nim obowiązywać takie same reguły. W tej chwili przepisy są
        takie, że nawet na drodze osiedlowej pieszy nie ma pierwszeństwa i musi czekać,
        aż jakiś kierowca się zlituje i pozwoli mu przejść. Ilu jeszcze trzeba zabitych
        na przejściach na pieszych, żeby ustwaodawca ucywilizował nasze przepisy
        dotyczące przejść dla pieszych.
        Jura
        • emes-nju Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 23.01.07, 16:18
          jureek napisał:

          > Czyli proponujesz, żeby pierwszeństwo pieszego regulować w zależności od
          > tego, na jakiej kategorii drogi jest przejście?


          Nie. Sa drogi, na ktorych niesterowanych przejsc nie powinno byc - dla dobra miekszych. Tylko tyle.

          Do tego pierwszenstwo jest zlym okresleniem. Mowimy o tym, kto komu musi ustapic. Owszem kierowca ma obowiazek ustapic pieszemu, ktory zdradza chcec przejscia przez jezdnie. Ale jezeli z roznych powodow nie ustapi (np. uzna, ze hamowanie spowoduje niebezpieczenstwo dla jadacych z tylu - na bardziej ruchliwych wielopasmowkach to nie jest wcale abstrakcja i jest to uregulowane przepisami), to nie znaczy, ze pieszy moze wchodzic i ginac w glorii i chwale tego, ktory mial racje.

          Co do regul na przejsciach... Reguly sa wszedzie takie same, ale nie wszedzie da sie zatrzymac ruch natychmiast. Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale w Warszawie piesi coraz krocej czekaja "na zmilowanie". Ale na bardziej ruchliwych, wielopasmowych i szybszych (50 km/h, to jest szybko, bo nie da sie zatrzymac w miejscu) zawsze musza czekac! Nie wyobrazam sobie karambolu, bo ktos podszedl do przejscia, a inny ktos dal po hamulcach - w takiej sytuacji ktorys kolejny kierowca zwalnia az do zatrzymania, a wtedy piesi (niektorzy...) sie piekla, ze Morze Czerwone sie dla nich nie rozstapilo :-P Narod Wybrany tez musial poczekac...

          Zreszta tak, jak ja obserwowalem ruch na wysnionym Zachodzie (gdzie wszystko jest ladniejsze i lepsze niz u nas), to przepuszczanie pieszych wyglada podobnie jak u nas. Kierowcy sa faktycznie bardziej nastawieni na puszczanie (pomaga w tym organizacja ruchu nie pozwalajaca pieszym walesac sie po ruchliwych drogach), ale nie hamuja jezeli spowoduje to wiecej szkody, niz pozytku. I nikomu korona z glowy nie spada - na przejsciach przez szybkie i ruchliwe drogi trzeba poczekac az ruch (czyli wielu uczestnikow jednoczesnie) zareaguje.


          > Ilu jeszcze trzeba zabitych na przejściach na pieszych, żeby ustwaodawca
          > ucywilizował nasze przepisy dotyczące przejść dla pieszych.


          Przepisy sa juz ucywilizowane. Teraz trzeba by zaczac je egzekwowac. I to od obydwu stron "konfliktu" (nie tylko od kierowcow). Przy czym wcale nie mam zamiaru postulowac karania pieszych za nieprawidlowe przechodzenie - niech robia co chca, na wlasne ryzyko (i ponosza ewentualne tego konsekwencje - rowniez finansowe). Uwazam jednak, ze piesi powinni byc karani za niebezpieczne dla innych przechodzenie, czyli wtargniecia, bo, niezaleznie od humanitarnych przepisow dot. pieszych, kierowcy (czasem kilku!) tez trzeba dac czas na reakcje i na zahamowanie. Zreszta przepisy bardzo wyraznie mowia o tym, ze pieszy nie ma prawa wymuszac pierwszenstwa - cos takiego nazywa sie wtargnieciem (nie ma znaczenia czy na przejsciu czy nie!).

          Zwroc uwage, ze "konflikt" zaczal sie zaogniac wlasnie po wprowadzeniu nowych przepisow. Tych, ktore calkiem slusznie (!), robia z pieszego swieta krowe na przejsciu. Tylko, ze przepisy dosc wyraznie mowia kiedy pieszy moze sie czuc swieta krowa, a kiedy nie. A do duzej czesci pieszych dotarlo tylko to co im "darowano", a nie dotarlo to, co jest ich obowiazkiem...
          • jureek Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 23.01.07, 16:49
            emes-nju napisał:

            > jureek napisał:
            >
            > > Czyli proponujesz, żeby pierwszeństwo pieszego regulować w zależności od
            > > tego, na jakiej kategorii drogi jest przejście?
            >
            >
            > Nie. Sa drogi, na ktorych niesterowanych przejsc nie powinno byc - dla dobra mi
            > ekszych. Tylko tyle.
            >
            > Do tego pierwszenstwo jest zlym okresleniem. Mowimy o tym, kto komu musi ustapi
            > c. Owszem kierowca ma obowiazek ustapic pieszemu, ktory zdradza chcec przejscia
            > przez jezdnie.

            Tu chyba zachodzi nieporozumienie. Otóż według przepisów prawa o ruchu drogowym
            w Polsce takiego obowiązku nie ma. Gdyby był, nie kruszyłbym kopii.
            Pozdr.
            Jura
            • emes-nju Jestes pewien? 23.01.07, 17:04
              To po co ja puszczam pieszych? ;-)
              • jureek Tak, jestem pewien - nieważny zamiar... 23.01.07, 17:58
                ... dopiero po wkroczeniu na przejście pieszy ma pierwszeństwo

                emes-nju napisał:

                > To po co ja puszczam pieszych? ;-)

                Bo jesteś cywilizowanym kierowcą i nie sądzę, że teraz, kiedy dowiedziałeś się,
                że nie musisz tego robić, nie będziesz już puszczał pieszych.
                Jura
    • kozak-na-koniu Re: Skandal!!! 23.01.07, 14:38
      Dlaczego, do cholery zmusza się mnie, bym znał i stosował się do prawa
      podatkowego, nieruchomościowego, wyborczego, karnego, drogowego itp., itd.,
      skoro można łatwiej i prościej - wszystko olać? Jestem taki słaby i bezbronny a
      Wy - tacy mocni, więc odwalcie się ode mnie a jak Wam się nie podoba - to WY
      dostosowujcie się do MNIE, bo mnie to wszystko "wali": chcę popełnić samobójstwo
      - moje prawo i moja sprawa!;-DDD
      • jureek Re: Skandal!!! 23.01.07, 14:42
        Dlatego dla mnie skandalem nie jest to, że kierowcy nie zatrzymują się, by
        przepuścić pieszych, bo zgodnie z obowiązującymi przepisami nie muszą tego
        robić. Skandalem są same przepisy nie dające pieszym żadnych praw.
        Jura
        • revolution_82 Re: Skandal!!! 23.01.07, 14:48
          Ty uważasz,że kierowca nie ma obowiązku przepuścić pieszego? Jesteś pewny,że
          mówisz o przepisach w naszym kraju?
          • jureek Re: Skandal!!! 23.01.07, 14:51
            Tak. Ma obowiązek przepuścić pieszego dopiero wtedy, gdy ten już znajduje się na
            przejściu. A pieszemu z kolei nie wolno wchodzić na przejście przed
            nadjeżdżającym samochodem. Takie są uregulowania w Polsce. W innych krajach
            kierowca ma obowiązek zatrzymać się i przepuścić pieszego zamierzającego przejść
            przez przejście. W Polsce takiego obowiązku nie ma.
            Jura
            • Gość: prawdziwy tebe Re: Skandal!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 14:54

              > kierowca ma obowiązek zatrzymać się i przepuścić pieszego zamierzającego
              > przejść przez przejście

              a skad kierowca ma wiedziec, co pieszy chce zrobic?
              • jureek Re: Skandal!!! 23.01.07, 14:59
                Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                >
                > > kierowca ma obowiązek zatrzymać się i przepuścić pieszego zamierzającego
                > > przejść przez przejście
                >
                > a skad kierowca ma wiedziec, co pieszy chce zrobic?

                Z tego samego źródła, z którego Ty wiesz, że samochód zbliżający się do
                skrzyżowania z drogą z pierwszeństwem przejazdu zamierza przez to skrzyżowanie
                przejechać, a nie zatrzymać się tuż przed skrzyżowaniem.
                Jura

                P.S. Skoro nie zamierzasz zatrzymywać się przed przejściami dla pieszych
                powołując się na to, że nie wiesz jakie są zamiary pieszego, to lepiej nie
                wybieraj się do niektórych krajów. Drogo może Cię to kosztować.
                • kozak-na-koniu Re: Skandal!!! 23.01.07, 15:03
                  Przejście dla pieszych nie jest skrzyżowaniem dróg.
                  Ja w kilku "niektórych" krajach bywałem i nie zauważyłem zasadniczych różnic w
                  postępowaniu kierowców (może tylko to, że Polacy ogólnie jeżdżą wolniej i mają
                  więcej zaufania do siebie nawzajem).
                  • jureek Re: Skandal!!! 23.01.07, 15:40
                    kozak-na-koniu napisał:

                    > Przejście dla pieszych nie jest skrzyżowaniem dróg.
                    > Ja w kilku "niektórych" krajach bywałem i nie zauważyłem zasadniczych różnic w
                    > postępowaniu kierowców (może tylko to, że Polacy ogólnie jeżdżą wolniej i mają
                    > więcej zaufania do siebie nawzajem).

                    Widzisz, ja też mam doświadczenia z kilku krajów i do tego mieszkam w takim
                    kraju, gdzie niezatrzymanie się w celu przepuszczenia pieszego jest wykroczniem.
                    Moje obserwacje są inne. Wcale nie widzę tutaj pieszych nerwowo przebierających
                    z nogi na nogę i wypatrrujących luki, żeby przejść na drugą stronę, a w Polsce
                    widok to powszechny. Nawet jeśli znajdzie się jakiś kierowca łamiący ten
                    przepis, to i tak wiadomo, że następny się zatrzyma. Ale są to nawyki wyrabiane
                    już w czasie nauki jazdy. No i sankcje za niezastosowanie się do przepisów też
                    robią swoje.
                    Jura
                    • kozak-na-koniu Re: Skandal!!! 23.01.07, 15:49
                      jureek napisał:


                      > Widzisz, ja też mam doświadczenia z kilku krajów i do tego mieszkam w takim
                      > kraju, gdzie niezatrzymanie się w celu przepuszczenia pieszego jest wykroczniem

                      Może jakiś link do odpowiedniego przepisu?
                      • jureek Re: Skandal!!! 23.01.07, 16:00
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > jureek napisał:
                        >
                        >
                        > > Widzisz, ja też mam doświadczenia z kilku krajów i do tego mieszkam w tak
                        > im
                        > > kraju, gdzie niezatrzymanie się w celu przepuszczenia pieszego jest wykro
                        > czniem
                        >
                        > Może jakiś link do odpowiedniego przepisu?

                        www.verkehrsportal.de/stvo/stvo_26.php
                        Znasz niemiecki? Czy przetłumaczyć?
                        Jura
                        • kozak-na-koniu Re: Skandal!!! 23.01.07, 16:04
                          Muszę znać? Przetłumaczyć...
                          • jureek Re: Skandal!!! 23.01.07, 16:25
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > Muszę znać?

                            Nie, nie musisz, ale mogłem zakładać, że znasz, skoro tylko o link prosisz.

                            Przetłumaczyć...

                            Prosze bardzo, tłumaczem nie jestem, więc stylistycznie nie najlepiej będzie,
                            ale ważne, żeby było dokładnie:
                            1. Na przejściach dla pieszych pojazdy z wyjątkiem pojazdów szynowych mają
                            obowiązek umożliwić pieszym i korzystającym z wózków inwalidzkich przekroczenie
                            jezdni, jeśli widoczny jest taki ich zamiar.
                            Wolno im podjeżdżać tylko z umiarkowaną szybkością, a jeśli to konieczne muszą
                            czekać.
                            2. Jeśli ruch się korkuje, nie wolno pojazdom wjeżdżać na przejście dla
                            pieszych, jeśli musiałyby na nim czekać.
                            3. Na przejściach dla pieszych nie wolno wyprzedzać.
                            4. Jeśli oznaczenie przejścia dla pieszych prowadzi przez drogę dla rowerów lub
                            inną część jezdni, to obowiązują tam analogiczne regulacje.

                            Jura
                            • kozak-na-koniu Re: Skandal!!! 23.01.07, 21:16
                              ...Czyli, jeśli chodzi o punkt 1 - Niemcy są 20 lat za nami, gdyż wtedy właśnie
                              podobny przepis obowiązywał w Polsce. Został zlikwidowany ze względu na jego
                              niejasność, wieloznaczność ("umożliwić" niekoniecznie znaczy "zatrzymać się".
                              Poza tym co znaczy "jeśli widoczny jest zamiar"? A jeśli zamiar jest ale
                              niewidoczny??? Co znaczy "jeśli to konieczne"? Kiedy to jest konieczne a kiedy
                              nie?). Prawo nie jest zbiorem pobożnych życzeń ani polem do rozważań w stylu
                              "kim byłaby ciocia, gdyby miała wąsy?".
                              Co do pozostałych punktów - nie widzę tu zasadniczych różnic między przepisami
                              polskimi a niemieckimi...
                              • jureek Re: Skandal!!! 24.01.07, 08:56
                                kozak-na-koniu napisał:

                                > ...Czyli, jeśli chodzi o punkt 1 - Niemcy są 20 lat za nami, gdyż wtedy właśnie
                                > podobny przepis obowiązywał w Polsce.

                                Nie będę spierał się, kto jest za kim, bo to rzecz subiektywna. Ważne jest, że
                                przepisy te funkcjonują w praktyce. Statystyki mówią wyraźnie, że mniej jest
                                wypadków z udziałem pieszych w kraju, gdzie obowiązują "zacofane" przepisy.

                                > Został zlikwidowany ze względu na jego
                                > niejasność, wieloznaczność ("umożliwić" niekoniecznie znaczy "zatrzymać się".

                                Oczywiście, czasami, gdy jest się jeszcze daleko od przejścia wystarczy zwolnić

                                > Poza tym co znaczy "jeśli widoczny jest zamiar"?

                                To znaczy, że zamiar jest widoczny. Jeżeli widzę pieszego na krawężniku
                                zwróconego w kierunku przejścia i patrzącego w stronę nadjeżdżających
                                samochodów, to jasne jest dla mnie, że chce on przejść przez jezdnię. W ciągu
                                ponad 15 lat pobytu w Niemczech może ze 2 razy zdarzyło się, że źle oceniłem
                                zamiary przechodnia i też korona mi z tego powodu z głowy nie spadła.
                                Zahamowałem, a jak upewniłem się, że niepotrzebnie to pojechałem dalej.
                                Straciłem może 5 sekund czasu i 5 mililitrów paliwa.

                                > A jeśli zamiar jest ale
                                > niewidoczny???

                                Jeśli jest niewidoczny, to nie musisz go przepuszczać. Nie wymaga się od
                                kierowcy, żeby był jasnowidzem.

                                > Co znaczy "jeśli to konieczne"? Kiedy to jest konieczne a kiedy
                                > nie?).

                                A kiedy konieczne jest zatrzymanie się przed wjazdem na drogę z pierwszeństwem
                                przejazdu, a kiedy wystarczy przyhamowanie? Też trzeba Ci to dokładnie zdefiniować?

                                > Prawo nie jest zbiorem pobożnych życzeń ani polem do rozważań w stylu
                                > "kim byłaby ciocia, gdyby miała wąsy?".

                                Ale prawo nie jest też ćwiczeniem teoretycznym z logiki formalnej. Jak wyżej
                                napisałem, sprawdza się to prawo w praktyce, instruktorzy nauki jazdy zwracają
                                uwagę na przejścia dla pieszych i to jest najważniejsze. Piesi nie giną na
                                przejściach, tak jak niestety dzieje się to w naszym kraju.
                                Jura

                                • ksmx Stosowanie się do reguł.... 24.01.07, 09:33
                                  Najśmieszniejsze jest to, że jestem kierowcą, które dopiero jeżdżąc w kraju
                                  innym niż Polska dostrzegł różnicę. Bardzo szybko załapałem reguły bezpiecznej
                                  jazdy i nie zauważyłem aby było mi z tego powodu źle. Najlepsze jest to, że
                                  jadąc sobie 70-80 km/h po drodze z (dwa, trzy pasy) w Szwecji mam wrażenie, że
                                  jadę szybko. Faktem jest, że tam gdzie w Polsce zrobią DWA PASY w Szwecji zrobią
                                  TRZY PASY, droga jest węższa i człowiek musi jechać wolniej.

                                  Ale teraz o Polsce. Dajmy na to, że zacznę ustępować pieszym. Boję się.
                                  Dlaczego? Bo zawsze ktoś mi siedzi na ogonie i 30% zatrzymań przed pasami
                                  skończy się na tym, że ktoś mi wjedzie w dupę albo jakiś troglodyta będzie na
                                  mnie trąbił. Potem przyjedzie Policja i dostanę mandat za stworzenie groźnej
                                  sytuacji na drodze, nic nie pomoże, nawet to że zatrzymałem się przed pasami. I
                                  to jest Polska właśnie! Domniemam, że tak jak Kozak na Koniu myśli też
                                  policja...przykre.
                                  • jureek Re: Stosowanie się do reguł.... 24.01.07, 09:52
                                    ksmx napisał:


                                    > Ale teraz o Polsce. Dajmy na to, że zacznę ustępować pieszym. Boję się.
                                    > Dlaczego? Bo zawsze ktoś mi siedzi na ogonie i 30% zatrzymań przed pasami
                                    > skończy się na tym, że ktoś mi wjedzie w dupę albo jakiś troglodyta będzie na
                                    > mnie trąbił. Potem przyjedzie Policja i dostanę mandat za stworzenie groźnej
                                    > sytuacji na drodze, nic nie pomoże, nawet to że zatrzymałem się przed pasami. I
                                    > to jest Polska właśnie! Domniemam, że tak jak Kozak na Koniu myśli też
                                    > policja...przykre.

                                    Dlatego nie mam pretensji do kierowców, którzy nie zatrzymują się, aby
                                    przepuścić pieszych, mam pretensje do twórców prawa, które stwarza takie sytuacje.
                                    A jak wygląda to ze strony prawnej w Szwecji? Masz obowiązek przepuścić
                                    pieszego, który sygnalizuje zamiar przejścia przez jezdnię na przejściu dla
                                    pieszych?
                                    Pozdr.
                                    Jura
                                    • ksmx Tak w Szwecji jest taki obowiązek 24.01.07, 15:43
                                      Pieszy jest tutaj świętą krową. Samochody dosłownie czają się przed przejściem,
                                      a kierowcy wypatrują pieszego po to aby natychmiast zwolnić i przepuścić. Minął
                                      miesiąc zanim się przyzwyczaiłem. Działa to tak, że po prostu musisz jechać
                                      trochę wolniej i płynniej (mniej rozpędzania i hamowania). Jest ok, nie mam
                                      dyskomfortu.
                                      • jureek Re: Zdziwiłbym się, gdyby było inaczej 25.01.07, 16:38
                                        Ja też nie mam dyskomfortu.
                                        Dzięki za info i pozdrawiam
                                        Jura
                                  • kozak-na-koniu Re: Stosowanie się do reguł.... 24.01.07, 15:27
                                    Ja też jestem takim troglodytą, który trąbi na takich, którzy bez widocznej
                                    przyczyny zatrzymali się, blokując ruch oraz utrudniając życie innym.
                                    • ksmx Ja w realu... 24.01.07, 15:49
                                      Raczej zawsze udaje mi się zatrzymać przed pasami. Zawsze używam
                                      kierunkowskazów, na rondzie wrzucam kierunkowskaz tylko z niego zjeżdżając, poza
                                      miastem jadę maks 120 km/h, w terenie zabudowanym zwalniam zawsze do 60 km/h,
                                      nie wyprzedzam na ciągłej i pod górkę, zawsze zapinam pasy, zawsze jeżdżę na
                                      światłach, jeżdżę prawym pasem itd...
                                      ...a gdy ktoś na mnie trąbi to wysiadam z auta i wyciągam kolesia przez przednią
                                      szybę!
                                      • kozak-na-koniu Re: Ja w realu... 24.01.07, 16:12
                                        Chłopcze, gdzie Ty żyjesz - na Marsie, bo chyba nie na Ziemi (i bynajmniej, nie
                                        chodzi mi tylko o Polskę)???...:-P
                                        • ksmx Re: Ja w realu... 24.01.07, 16:18
                                          na pewno nie żyję na kredycie...może być? Jak już _piracie_ to pytanie powinno
                                          brzmieć 'gdzie mieszkam?', bo żyć to mogę na wodzie i chlebie ;P
                                          • kozak-na-koniu Re: Ja w realu... 24.01.07, 16:31
                                            No widzisz! A ja żyję tam, gdzie mieszkam a pracuję - różnie.
                                            • ksmx Re: Ja w realu... 24.01.07, 16:34
                                              W takim razie z okazji nowego roku życzę Ci pracy w miejscu zamieszkania.
                                              Rozumiesz, chodzi o to abyś nie musiał za dużo jeździć, z pożytkiem dla nas
                                              wszystkich.
                                              • kozak-na-koniu Re: Ja w realu... 24.01.07, 16:37
                                                ksmx napisał:

                                                > W takim razie z okazji nowego roku życzę Ci pracy w miejscu zamieszkania.

                                                Nie da się.

                                                > Rozumiesz, chodzi o to abyś nie musiał za dużo jeździć, z pożytkiem dla nas
                                                > wszystkich.

                                                WAS??? Czyli - kogo?:-P
                                • kozak-na-koniu Re: Skandal!!! 24.01.07, 15:24
                                  Wszystko to być może... Ale ja jestem raczej praktykiem.:-P
                • Gość: prawdziwy tebe Re: Skandal!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 15:23
                  samochod nagle przed skrzyzowaniem sie nie zatrzyma (zazwyczaj nie wolno
                  tam stawac), pieszy przy krawezniku moze robic milion rzeczy nie zwiazanych
                  z przechodzeniem przez jezdnie.

                  ponawiam wiec pytanie.

                  ps. w niektorych krajach raczej sie spodziewam autochtonow na przejsciach, a nie polakow.
                  • jureek Re: Skandal!!! 23.01.07, 15:45
                    Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                    > samochod nagle przed skrzyzowaniem sie nie zatrzyma (zazwyczaj nie wolno
                    > tam stawac), pieszy przy krawezniku moze robic milion rzeczy nie zwiazanych
                    > z przechodzeniem przez jezdnie.

                    No i w czym problem? Zatrzymasz się, zobaczysz, że pieszy jednak nie przechodzi,
                    no to pojedziesz dalej. Dziwne, że w krajach, gdzie możesz zarobić nawet punkty
                    za nieprzepuszczenie pieszego kierowcy jakoś nie mają takich problemów.

                    > ponawiam wiec pytanie.

                    Odpowiadam. Nie możesz tego wiedzieć na pewno, jakie zamiary ma pieszy. Ale
                    możesz się domyślić.

                    > ps. w niektorych krajach raczej sie spodziewam autochtonow na przejsciach, a ni
                    > e polakow.

                    Zebyś się nie zdziwił.
                    Jura
                    • Gość: prawdziwy tebe Re: Skandal!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 16:00

                      > No i w czym problem?

                      w tym, ze nie widze w tym najmniejszego sensu. nie bede sie zatrzymywal 1000
                      razy zeby przepuscic 1 pieszego, bo to zwykla paranoja.

                      > Zebyś się nie zdziwił.

                      martw sie o siebie, bolszewicki wielki bracie.
                      • jureek Re: Skandal!!! 24.01.07, 09:13
                        Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                        > w tym, ze nie widze w tym najmniejszego sensu. nie bede sie zatrzymywal 1000
                        > razy zeby przepuscic 1 pieszego, bo to zwykla paranoja.

                        Gdyby takie były rzeczywiste proporcje, to zgadzam się, że bylaby to paranoja.
                        Ale jak już napisałem gdzie indziej, w ciągu 15 lat jazdy po niemieckich drogach
                        może ze 2 razy zdarzyło mi się zatrrzymać nie potrzebnie. A więc Twoje liczby
                        nijak się mają do rzeczywistości.

                        > martw sie o siebie, bolszewicki wielki bracie.

                        Rozumiem, że skończyły się argumenty i przechodzisz do wyzwisk. Wybacz, ale
                        zepsuję Ci zabawę i nie odpowiem wyzwiskami.
                        Pa.
                        Jura
                    • tbernard Re: Skandal!!! 02.02.07, 11:04
                      jureek napisał:

                      > Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):
                      >
                      > > samochod nagle przed skrzyzowaniem sie nie zatrzyma (zazwyczaj nie wolno
                      > > tam stawac), pieszy przy krawezniku moze robic milion rzeczy nie zwiazany
                      > ch
                      > > z przechodzeniem przez jezdnie.
                      >
                      > No i w czym problem? Zatrzymasz się, zobaczysz, że pieszy jednak nie przechodzi
                      > ,
                      > no to pojedziesz dalej.

                      No i tu sam sobie przeczysz. Bo widząc, że pieszy nie przechodzi możesz
                      wywnioskować, że on do tej pory nie zamierzał przechodzić, co wcale nie wyklucza
                      możliwość pojawienia się tej chęci w momencie gdy podejmiesz decyzję, że
                      jedziesz. Innymi słowy, według Twoich zasad kierowca ma tam stać tak długo
                      dopuki pieszy tam będzie. Być może w tym miejscu z kimś się umówił i za 5 minut
                      ta osoba na którą czeka pojawi się ale ty musisz cierpliwie czekać.
                • tbernard Re: Skandal!!! 02.02.07, 10:48
                  jureek napisał:

                  > Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > > kierowca ma obowiązek zatrzymać się i przepuścić pieszego zamierzaj
                  > ącego
                  > > > przejść przez przejście
                  > >
                  > > a skad kierowca ma wiedziec, co pieszy chce zrobic?
                  >
                  > Z tego samego źródła, z którego Ty wiesz, że samochód zbliżający się do
                  > skrzyżowania z drogą z pierwszeństwem przejazdu zamierza przez to skrzyżowanie
                  > przejechać, a nie zatrzymać się tuż przed skrzyżowaniem.
                  > Jura
                  >
                  > P.S. Skoro nie zamierzasz zatrzymywać się przed przejściami dla pieszych
                  > powołując się na to, że nie wiesz jakie są zamiary pieszego, to lepiej nie
                  > wybieraj się do niektórych krajów. Drogo może Cię to kosztować.
                  >

                  Wbrew pozorom, to nie taki trywialny problem z rozpoznawaniem zamiaru pieszego.
                  Czasem zdarza mi się, że zatrzymuję się aby pieszego przepuścić, a ten patrzy
                  się gdzieś nie wiadomo gdzie i sprawia wrażenie, że on sobie tam chce postać, a
                  gdyby ławka była, to najchętniej by sobie przysiadł aby świeżych spalinek
                  powdychać. Ot takie fajne miejsce na głęboką zadumę.
                  Myślę, że najlepszym sposobem na zasygnalizowanie zamiaru przejścia byłoby
                  podniesienie ręki jak na stopa. Wtedy odpada konieczność domyślania się zamiarów
                  i prawo w takim przypadku powinno pozwalać na przejechanie co najwyżej jednego
                  pojazdu (wyeliminowanie nagłego wtargnięcia) przez przejście. Każdy kolejny
                  pojazd nie przepuszczający powinien być potraktowany jako wymuszający pierwszeństwo.

                  P.S
                  Ciągle powołujesz się na jakieś inne kraje, chętnie dowiedziałbym się jakie masz
                  na myśli. Nie koniecznie wszystkie, chociaż jeden dla przykładu.
            • kozak-na-koniu Re: Skandal!!! 23.01.07, 14:58
              Wejdź na przejazd kolejowy tuż przed rozpędzonym pociągiem a może Polska stanie
              się pierwszym krajem w świecie, w którym pieszy będzie miał pierwszeństwo także
              w takich okolicznościach. Potem pozostanie nam już tylko udostępnianie pasów
              startowych na lotniskach rowerzystom i plażowiczom.:-DDD
              • jureek Re: Skandal!!! 23.01.07, 15:13
                Polska nie będzie pierwszym takim krajem. Przepisy dające pieszemu bezwzględne
                pierwszeństwo na przejściu doskonale funkcjonują w innych krajach. I z tego, że
                pieszy ma tam pierwszeństwo wcale nie wynika, że włazi przed rozpędzony
                samochód. Czy w innych przepisach dotyczących pierwszeństwa też są dodane takie
                ograniczenia jak dla pieszych? Pokaż mi odpowiedni przepis nie pozwalający
                kierowcy na drodze z pierwszeństwem wjechać na skrzyżowanie bezpośrednio przed
                nadjeżdżający samochód.
                Jura
                • kozak-na-koniu Re: Skandal!!! 23.01.07, 15:24
                  jureek napisał:

                  > Przepisy dające pieszemu bezwzględne
                  > pierwszeństwo na przejściu doskonale funkcjonują w innych krajach.

                  Nie ma czegoś takiego, jak "bezwzględne pierwszeństwo" - jest tylko i po prostu
                  pierwszeństwo (bo niby czym różniłoby się pierwszeństwo "bezwzględne" od
                  "względnego" - z takich niuansów zrezygnowano już coś ze 30 lat temu).

                  > I z tego, że
                  > pieszy ma tam pierwszeństwo wcale nie wynika, że włazi przed rozpędzony
                  > samochód. Czy w innych przepisach dotyczących pierwszeństwa też są dodane takie
                  > ograniczenia jak dla pieszych?

                  Też. I dlatego "tam" także niektórzy kierowcy się zatrzymują a inni nie.

                  > Pokaż mi odpowiedni przepis nie pozwalający
                  > kierowcy na drodze z pierwszeństwem wjechać na skrzyżowanie bezpośrednio przed
                  > nadjeżdżający samochód.
                  > Jura

                  Przejście dla pieszych nie jest skrzyżowaniem dróg.
                  • jureek Re: Skandal!!! 23.01.07, 15:34
                    kozak-na-koniu napisał:

                    > jureek napisał:
                    >
                    > > Przepisy dające pieszemu bezwzględne
                    > > pierwszeństwo na przejściu doskonale funkcjonują w innych krajach.
                    >
                    > Nie ma czegoś takiego, jak "bezwzględne pierwszeństwo" - jest tylko i po prostu
                    > pierwszeństwo (bo niby czym różniłoby się pierwszeństwo "bezwzględne" od
                    > "względnego" - z takich niuansów zrezygnowano już coś ze 30 lat temu).

                    OK. Zostawmy te przymiotniki. Twierdzę, że w myśl obowiązujących w Polsce
                    przepisów pieszy nie ma żadnego pierwszeństwa na przejściu, ani bezwzględnego,
                    ani bezprzymiotnikowego. A gadanie, że nie wiesz, czy pieszy chce przejść przez
                    jezdnie to po prostu wymówki. Jakoś w innych krajach, gdzie niezatrzymanie się w
                    celu przepuszczenia pieszego jest wykroczeniem, kierowcy to wiedzą. Sami
                    jasnowidze siadają tam za kierownicą?
                    Jura

                    P.S. Nie musisz powtarzać, że przejście dla pieszych to nie skrzyżowanie dróg.
                    To tani chwyt erystyczny. Ja też nie odpowiadałem Ci, że przejazd kolejowy to
                    nie skrzyżowanie dróg, gdy podawałeś analogię z rozpędzonym pociągiem.
                    • kozak-na-koniu Re: Skandal!!! 23.01.07, 15:48
                      - W Polsce pieszy na przejściu MA pierwszeństwo a jak nie wierzysz - to zajrzyj
                      do przepisów.
                      - W tzw. "innych krajach" niezatrzymanie się przed przejściem, przy którym stoi
                      pieszy NIE jest wykroczeniem a zatrzymanie się jest tylko uprzejmością,
                      świadczoną wyłącznie w sprzyjających warunkach, gdy nie stwarza to zagrożenia.
                      - Przejście dla pieszych NIE jest skrzyżowaniem dróg, więc porównywanie
                      nieprzepuszczenia pieszego do wyjechania z drogi podporządkowanej na drogę
                      główną jest kompletną bzdurą, a jeśli nie wierzysz - spróbuj wymusić
                      "pierwszeństwo" przed rozpędzonym pociągiem lub startującym samolotem.:-P
                      • jureek Re: Skandal!!! 23.01.07, 16:06
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > - W Polsce pieszy na przejściu MA pierwszeństwo a jak nie wierzysz - to zajrzyj
                        > do przepisów.

                        Wiem jak brzmi przepis i twierdzę, że użycie w nim słowa "pierwszeństwo" jest
                        nadużyciem. Pierwszeństwo w normalnym znaczeniu tego słowa polega na tym, że
                        jako _pierwszy_ mam prawo znaleźć się w pewnym miejscu. Jeśli już się w tym
                        miejscu znajduję, to nie potrzebuję pierwszeństwa.

                        > - W tzw. "innych krajach" niezatrzymanie się przed przejściem, przy którym stoi
                        > pieszy NIE jest wykroczeniem a zatrzymanie się jest tylko uprzejmością,
                        > świadczoną wyłącznie w sprzyjających warunkach, gdy nie stwarza to zagrożenia.

                        Wyżej podałem link. Mam też ponad 15-letnią praktykę. Zdawałem też tutaj egzamin
                        na prawo jazdy i dlatego powtarzam: przepuszczenie pieszego nie jest
                        grzecznością, jest obowiązkiem.
                        Lepiej nie próbuj na miejscu, czy Twoja interpretacja przepisów jest prawidłowa,
                        bo może Cię to drogo kosztować.
                        Jura
                        • kozak-na-koniu Re: Skandal!!! 23.01.07, 16:08
                          Próbowałem nie raz i nie dwa - i jakoś mnie nie kosztowało...
                          • jureek Re: Skandal!!! 23.01.07, 16:36
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > Próbowałem nie raz i nie dwa - i jakoś mnie nie kosztowało...

                            To miałeś szczęście, tylko nie świadczy to o tym, że przepisy pozwalają na
                            nieprzepuszczenie pieszego zamierzającego przekroczyć jezdnię.
                            Jura
                      • ksmx Statystyka w Polsce jest nieugięta 23.01.07, 16:26
                        Rok w rok kierowcy mordują na przejściach dla pieszych kilka tysięcy osób,
                        braci, ojców, matki, dzieci, niemowlaki. Wszytko dlatego, że pieszy wchodzi na
                        pasy a:
                        - jakiś debil jedzie o 30 km/h za szybko i nie zdąży się zatrzymać,
                        - jadący lewym pasem debil zamiata pieszego z przejścia gdy ten na nie wszedł po
                        zatrzymaniu się innego samochodu na pasie prawym,
                        - skręcający w prawo nie ustąpił pierwszeństwa,
                        - wiele innych.
                        To co piszesz kozaku mnie nie dziwi, reprezentujesz tą morderczą, cwaną część
                        społeczeństwa. Pamiętaj, odezwie Ci się sumienie gdy ktoś zabije kogoś z twojej
                        rodziny.

                        • emes-nju Re: Statystyka w Polsce jest nieugięta 23.01.07, 16:33
                          ksmx napisał:

                          > Rok w rok kierowcy mordują na przejściach dla pieszych kilka tysięcy osób,
                          > (...). Wszytko dlatego, że pieszy wchodzi na pasy


                          Zgoda. Kierowcy czesto zachowuja sie jak mordercy. Ale w innym watku na tym forum toczy sie dyskusja (ostatnio niemrawo) o tym, ze piesi tez nie zawsze sa w porzadku. Generalnie istnieje dosc precyzyjny podzial - w miescie kierowcy, a poza miastem piesi sa na cenzurowanym. Z tym, ze w miescie kierowcy-mordercy nie stanowia przygniatajcej wiekszosci, ale poza miastem piesi-samobojcy maja przygniatajaca przewage.

                          Ciekawe ilu jest zabitych pieszych w miescie, a ilu poza nim...
                          • tiges_wiz Re: Statystyka w Polsce jest nieugięta 23.01.07, 16:37
                            wedlug danych policyjnych w zdarzeniach pieszy-samochod wina rozklada sie po
                            polowie.

                            Z winy pieszego 7 119
                            najechanie na pieszego 15 344

                            tak pi*oko
                            • emes-nju Re: Statystyka w Polsce jest nieugięta 23.01.07, 16:39
                              Strasznie duzo jest wypadkow spowodowanych przez tych, ktorzy na jezdni sa goscmi... :-(
                              • tiges_wiz Re: Statystyka w Polsce jest nieugięta 23.01.07, 16:53
                                kierowcy tez sie nie oszczedzaja
                                Zderzenie się pojazdów w ruchu czołowe 5 957
                                boczne 11 342
                                tylne 4 860

                                najechanie na na drzewo słup 5 520
                                wywrócenie się pojazdu 2 572

                                to jest ciekawe ;)
                                wypadek z pasażerem 598
                                a tu calosc
                                www.policja.pl/portal/pol/1/1541/
                                • emes-nju Re: Statystyka w Polsce jest nieugięta 23.01.07, 17:26
                                  tiges_wiz napisał:

                                  > kierowcy tez sie nie oszczedzaja
                                  > Zderzenie się pojazdów w ruchu czołowe 5 957
                                  > boczne 11 342

                                  Taka "uroda" naszych drog...

                                  > tylne 4 860

                                  Ciekawe ile z tych najechan jest skutkiem wzmiankowanej "urody"?

                                  Teraz przyszlo mi do glowy, ze do statystyki wypadkow spowodowanych przez pieszych spokojnie mozna pare procencikow dorzucic. W koncu w przypadkach watpliwych winny jest zawsze kierowca... :-/
                                  • tiges_wiz Re: Statystyka w Polsce jest nieugięta 23.01.07, 17:30
                                    przejście dla pieszych 5 297 11,0
                                    przejazd kolejowy – strzeżony 34
                                    przejazd kolejowy - nie strzeżony 105

                                    i znaczy ktos wpompowal kase w akcje "bezpieczny przejazd"
                                    • Gość: Ziuu Mylisz sie... IP: *.eranet.pl 02.02.07, 03:38
                                      To psychologia.

                                      Po prostu pociag u kazdego w glowie jest wbity jako powazne, smiertelne
                                      niebezpieczenstwo na ktore trzeba uwazac bo ono sie nie zatrzyma. Samochod jest
                                      lekki i 'zawsze wyhamuje'.... Jak widac nie zawsze...
    • bateria_sloneczna Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 23.01.07, 15:48
      Pieszy w zderzeniu z samochodem nie ma szans. Łatwiej jest mu zachować życie, gdy poczeka i nie wlezie na pasy (bo uważa, że zawsze ma pierwszeństwo), bo mu się śpieszy. Kierowca ustępuje pierwszeństwa (oczywiste, że na mocy przepisów), ale przede wszystkim w sytuacjach, w których to możliwe (tzn. jak się zatrzyma to nie utrudni ruchu, itp.), a już na pewno nie wtedy, gdy ruch jest sterowany sygnalizacją, a pieszy przebiera nogami, żeby sobie przebiec, bo mu tramwaj ucieka...[widziałam już takie sytuacje i nawet jako głupia nastolatka kiedyś byłam w takiej...]

      a piesi po prostu przepisów nie znają, (bo to uczący sie na prawo jazdy poznaja przepisy dot. ruchu drogowego DOGŁĘBNIE - w tym o ruchu pieszych - a oni sami to nie raczą sięgnąć do kodeksu drogowego) i pchają się wszędzie - takie moje spostrzeżenia, ale mogliby mniej wymagać, a więcej współpracować - wszyscy jesteśmy użytkownikami przestrzeni drogowej:)

      jestem wyrozumiała jako kierowca, ale do czasu
      jako piesza - jakoś umiem sprawnie wykorzystać okazję do przejścia przez jezdnię nie zmuszając aut do nagłego hamowania, nie wpycham się, "bo mam pierwszeństwo" tuż przed maske (no chyba, że stoją w korku - to mozna szybko lukę wykorzystać...ale przed pędzącymi samochodami [inna sprawa to łamiacy przepisy - jadący zbyt szybko] nie radzę ryzykować:)
    • ksmx Lokalizacja przejść dla pieszych 23.01.07, 16:35
      Dodam jeszcze rzecz jedną. Puszczenie pieszego to jedno, a lokalizacja PASÓW dla
      pieszych to drugie. 60% przejść dla pieszych jest postawionych bez sensu,
      dezorganizują ruch i niejako wymuszają na kierowcach niestosowanie się do
      przepisów.

      Jest rzeczą oczywistą, że drogi ekspresowe, drogi szybkiego ruchu, drogi
      tranzytowe, wielopasmówki w miastach czy drogi krajowe powinny być pozbawione
      klasycznych pasów w ogóle. Na klasyczne pasy zostawiłbym skrzyżowania ze światłami.
      • emes-nju Re: Lokalizacja przejść dla pieszych 23.01.07, 16:44
        ksmx napisał:

        > Dodam jeszcze rzecz jedną. Puszczenie pieszego to jedno, a lokalizacja PASÓW
        > dla pieszych to drugie. 60% przejść dla pieszych jest postawionych bez sensu,
        > dezorganizują ruch i niejako wymuszają na kierowcach niestosowanie się do
        > przepisów.


        Mam takie samo zdanie! Na czesci niesterowanych przejsc dla pieszych ich projektant/decydent powinien stac z czerwona tablica STOP i regulowac ruch!

        I nie dotyczy to tylko drog szybkiego ruchu - czasem przejscia sa niespodzianka dla kierowcow...


        > Jest rzeczą oczywistą, że drogi ekspresowe, drogi szybkiego ruchu, drogi
        > tranzytowe, wielopasmówki w miastach czy drogi krajowe powinny być pozbawione
        > klasycznych pasów w ogóle. Na klasyczne pasy zostawiłbym skrzyżowania ze światł
        > ami.
        • ksmx Ale za to... 23.01.07, 17:45
          znam kilka naprawdę niezbędnych przejść gdzie trudno pieszemu przejść, a
          samochody jadą po dwupasmówce, jadą aż w końcu się ktoś zatrzyma, a ja wchodzę i
          ginę na miejscu !!!!!
          • emes-nju Re: Ale za to... 23.01.07, 17:47
            Albo kladka, albo swiatla. Tertium non datur. No, chyba, ze za trzecie wyjscie przyjmujemy masakre...
            • kozak-na-koniu Re: Ale za to... 23.01.07, 21:26
              Szkoda tylko, że prawdziwi winni tych masakr (winni przynajmniej w 80%) tkwią w
              błogim samouwielbieniu i są całkowicie bezkarni...
              • klemens1 Re: Ale za to... 24.01.07, 09:09
                Ale jak to winni? Przecież ustawili ograniczenie do 50, znak ostrzegawczy ...
                • emes-nju Re: Ale za to... 24.01.07, 10:39
                  I wszystkiemu sa winni kierowcy...
                • kozak-na-koniu Re: Ale za to... 24.01.07, 15:31
                  Ja tam nie wiem! Ja tam nie widziałem żadnego znaku, bo właśnie w tym momencie,
                  gdy koło tego domniemanego znaku przejeżdżałem, to jakiś łoś wylazł mi prosto
                  pod koła. Widziałem tylko szyld z napisem "najlepsze kondony są u Aldony".:-P
    • Gość: trojak Jak jeszcze zadbać o bezpieczeństwo pieszego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 22:02
      Oprócz naturalnego odseparowania ruchu pieszego od pojazdów przy stosowaniu
      przejść podziemnych, nadziemnych konieczna jest fizyczna zapora na
      skrzyżowaniach uniemożliwiająca pieszym przechodzenie w innych miejscach niż
      przejście (łańcuchy,barierki,mury oporowe).

      Dlaczego ?
      Nasze przepisy pozwalają pieszemu przechodzić na każdym skrzyżowaniu
      niezależnie od położenia przejścia.
      "Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany
      zachować szczególną
      ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla
      pieszych. Pieszy znajdujący się na
      tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.
      2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy
      odległość od przejścia
      przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości
      mniejszej niż 100 m od
      wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym
      skrzyżowaniu.
      3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w
      ust. 2, jest dozwolone
      tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub
      utrudnienia ruchu
      pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do
      przeciwległej krawędzi jezdni iść
      drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni."

      Czyli jeśli skrzyżowania występują co 20 m to na każdym z nim pieszy może
      przechodzić !
      pozdr
    • Gość: Kierowca Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom IP: 195.205.191.* 24.01.07, 23:11
      Jak to jest,że przed pierwszy lepszym przejściem dla pieszych,parę metrów za
      zachodnią granicą,wypas bryki grzecznie zatrzymują się gdy pieszy zbliża sie do
      krawężnika ? A tu dywagacje o łańcuchach,czy ma prawo,po co on jest i takie
      różne śmiszne wisty.Hihi,duch w narodzie wiecznie żywy,szlachcic na zagrodzie...
      • jureek Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 25.01.07, 15:56
        Gość portalu: Kierowca napisał(a):

        > Jak to jest,że przed pierwszy lepszym przejściem dla pieszych,parę metrów za
        > zachodnią granicą,wypas bryki grzecznie zatrzymują się gdy pieszy zbliża sie do
        >
        > krawężnika ?

        Dlatego tak jest, bo obowiązują tam inne przepisy, według których kierowca nie
        robi łaski przepuszczając pieszego, tylko ma taki obowiązek. Tymczasem polskie
        przepisy są w tej sprawie wyjątkowo "przyjazne" kierowcom.
        Jura
        • kozak-na-koniu Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 25.01.07, 16:15
          "Dlatego tak jest, bo" w Polsce obowiązują przepisy, które skłaniają do myślenia
          oraz odpowiedzialności za własne zachowania wszystkich, nie tylko tych,
          akuratnie wybranych w ramach najnowszej "politycznej poprawności"...:-P
          • jureek Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 25.01.07, 16:26
            kozak-na-koniu napisał:

            > "Dlatego tak jest, bo" w Polsce obowiązują przepisy, które skłaniają do myśleni
            > a
            > oraz odpowiedzialności za własne zachowania wszystkich, nie tylko tych,
            > akuratnie wybranych w ramach najnowszej "politycznej poprawności"...:-P

            No popatrz, gdzie indziej pisałeś, że jesteś praktykiem, a tutaj z takimi
            ideologicznymi kawałkami wyskakujesz. Praktyka jest jednak taka, że za zachodnią
            granicą dużo mniej ludzi ginie na przejściach niż w Polsce.
            Jura
            • kozak-na-koniu Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 25.01.07, 16:40
              jureek napisał:

              praktykiem, a tutaj z takimi
              > Praktyka jest jednak taka, że za zachodni
              > ą
              > granicą dużo mniej ludzi ginie na przejściach niż w Polsce.
              > Jura

              ...Może dlatego, że "na Zachodzie" na organizację ruchu ma wpływ znacznie więcej
              praktyków, natomiast we "wschodniej dziczy" o takich sprawach decydują głównie
              ludzie, którzy często nigdy nie mieli nawet kart rowerowych...:-P
              • Gość: ziuuuu Nie - wszyscy sie mylicie IP: *.eranet.pl 02.02.07, 03:37
                na zachodzie dlatego jest mniej wypadkow smiertelnych z udzialem pieszych ze po
                prostu populacja pieszych jest znacznie mniejsza niz w Polsce - tzn. tam wiecej
                ludzi siedzi w samochodach a mniej zasuwa na pieszo. Bardzo latwo zaobserwowac
                to na przykladzie porownania tramwajow i autobusow w Wawie i Berlinie - one
                wszystkie wioza pieszych...
    • meps3 Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 25.01.07, 16:04
      Witam
      Nawet nie będę marnować czasu na czytanie wszystkich postów ale odpowiem Ci tak
      drogi ksmx.
      A ilu pieszych w sposób całkowicie bezmyslny wchodzi mi pod koła.
      A ilu pieszych idąc po chodniku bez chwili zastanowienia i bez najmniejszych
      tendencji do spojrzenia czy coś nie jedzie wchodzi mi pod koła.
      Nawet jeśli jest to na pasach nie mają na to prawa!!!!
      A ilu zwłaszcza młodych pieszych z przygłupim bezmyślnym grymasem na twarzy -
      coś w rodzaju mam cię w D......- wchodzi mi pod koła zmuszając do ostrego
      hamowania w sytuacji gdy za mną nic nie jedzie na dystansie kilkudziesięciu
      metrów.
      Mogę tak jeszcze pisać bardzo długo.A wiem ,że i tak nic z tego nie wyniknie.I
      kierowcy i piesi muszą się niestety tolerowac nawzajem zachowując minimum
      kultury.A ta jest niestety towarem deficytowym.A prędkość o jakiej piszesz nic
      tu nie ma do rzeczy.
      Pozdr.
      • meps3 Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 26.01.07, 07:40
        Witam
        A tak zasadniczo to ja mam takie pytanie,kto i z jakiego powodu satalił ,że
        pieszy ma mieć pierwszeństwo?
        Jezdnia jak sama nazwa wskazuje służy do jeżdżenia a chodnik do chodzenia więc
        auto na chodniku a pieszy na jezdni powinni byc intruzami i w adekwatny sposób
        do tego się zachowywać.Kiedyś wiele lat temu - był to pierwszy i ostatni raz -
        musiałem pojechać do Brześcia tam powiedziano mi żebym nigdy nie przepuszczał
        pieszego przez przejście bo będzie wypadek.Możecie oczywiście powiedzieć ,że
        nie powinniśmy brać przykładu akurat z tej strony i takiego a ja zapytam
        dlaczego nie?
        Pozdr.
        Oczywiście z mojej strony jest to jawna prowokacja do dalszej owocnej dyskusji.
        :):):)
    • jureek Re: Do praktyków praktyczne pytanie 25.01.07, 16:49
      Czym praktycznie różni się sytuacja pieszego chcącego przejść przez ruchliwą
      ulicę po pasach od pieszego chcącego przejść przez tę ulicę poza pasami?
      Jura
      • kozak-na-koniu Re: "Zapłodniliście" moją wyobraźnię... 25.01.07, 17:17
        ...Tym się różni, że Polska i BRD to są dwa suwerenne kraje!:-P
        • jureek Re: To nie jest odpowiedź na pytanie 25.01.07, 17:30
          kozak-na-koniu napisał:

          > ...Tym się różni, że Polska i BRD to są dwa suwerenne kraje!:-P

          Dla ułatwienia dodam, że w pytaniu chodziło tylko i wyłącznie o Polskę.
          Jura

          P.S. Proponuję any na polskim forum starać się pisać po polsku. BRD to nie jest
          polski skrót.
          • kozak-na-koniu Re: To jest odpowiedź na pytanie 25.01.07, 17:35
            Dla ułatwienia dodam, że zauważyłem, że przykłady z "innych krajów" podajesz i
            komentujesz wyłącznie wtedy, gdy jest to wygodne dla Ciebie.
            PS. Nie znasz niemieckiego??? Więc tłumaczę: "BRD" znaczy "Bundes Republik
            Deutchland", czyli mniej więcej "Federalna Republika Niemiec".:-P
            • jureek Re: To jest odpowiedź na pytanie 25.01.07, 17:51
              kozak-na-koniu napisał:

              > Dla ułatwienia dodam, że zauważyłem, że przykłady z "innych krajów" podajesz i
              > komentujesz wyłącznie wtedy, gdy jest to wygodne dla Ciebie.

              W moim pytaniu nie było żadnych przykładów z innych krajów. Możemy wrócić do
              meritum, czy nadal zamiast dyskusji na argumenty zamierzasz przyprawiać mi gębę,
              a to "politycznie poprawnego",a to kogoś, kto chciałby Polskę pozbawiać
              suwerenności?
              Jura

              P.S. Znam niemiecki i wiem, że Bundesrepublik piszemy razem. Ale taka już
              wątpliwa uroda tego języka, że do tworzenia skrótów używa się również części
              składowe wyrazów pisanych łącznie np. StVO to Straßenverkehrsordnung czyli
              inaczej Prawo o Ruchu Drogowym.
              • kozak-na-koniu Re: To jest odpowiedź na pytanie 25.01.07, 18:11
                "Gębę" to Ty już sam sobie przyprawiłeś, i to bez niczyjej pomocy:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=55996742&a=56021984
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=55996742&a=56023223
                Oraz dowiodłeś, że nie masz większego pojęcia o sprawach w których się
                wypowiadasz (czy wiesz co to jest "strefa zamieszkania?):
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=55996742&a=56017908
                • jureek Re: Nadal uciekasz od odpowiedzi na proste pytanie 25.01.07, 18:33
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > "Gębę" to Ty już sam sobie przyprawiłeś, i to bez niczyjej pomocy:
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=55996742&a=56021984
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=55996742&a=56023223

                  I czego dowodzą te linki? Ze chcę pozbawiać Polskę suwerenności? Nie przesadzasz
                  aby?

                  > Oraz dowiodłeś, że nie masz większego pojęcia o sprawach w których się
                  > wypowiadasz (czy wiesz co to jest "strefa zamieszkania?):
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=55996742&a=56017908

                  Czy każda osiedlowa ulica musi być w strefie zamieszkania? Przecież już z
                  kontekstu (przejście dla pieszych) wynika, że nie chodzi o strefę zamiszkania,
                  bo w strefie zamieszkania przejścia dla pieszych są zbędnie, jeśli i tak mają
                  oni pierwszeństwo na całej długości i szerokości drogi.
                  Jura
    • pawian_oktawian Re: Skandal - pieszy ustępujący samochodom 04.02.07, 18:04
      Nie pasuje? Wymuszajcie pierwszeństwo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja