9 marca - dzien bez mandatu?:-D

06.02.07, 03:27
wiadomosci.onet.pl/1480051,11,1,1,item.html
"9 marca policjanci nie będą nakładać mandatów i punktów karnych, a jedynie
pouczać osoby, które dopuściły się wykroczeń. Przez jeden dzień Skarb Państwa
może na tej akcji stracić nawet 2 miliony złotych."

Czy brak zysku jest strata? Nie sadze... Ale wydaje mi sie, ze 'gora' nie
dopusci do tego. Dlaczego? Bo jakby wcale nie przybylo wypadkow, to czym
tlumaczyc caly ten psiarniosyf?
    • Gość: na zimno No to juz widze tych wspanialych "mezow" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.02.07, 13:07
      w swych wspanialych metalowych puszkach scigajacych sie po polskich drogach
      gminnych i krajowych z predkosciami z przedzialu: v€[0,300] km/h
      i to wszystko BEZ MANDATOW KARNYCH.

      Proponuje jeszcze, aby przed ta akcja wypic sobie "po politerku" na odwage.

      Policjanci beda np. pouczac:
      ----------------------------
      "Panie kierowco, przekroczyl pan dozwolona predkosc o 120 km/h. Nie nakladamy
      na pana mandatu karnego, jednakze pouczamy, ze predkosc byla zbyt wysoka.
      Nastepnym razem pogrozimy Panu palcem i tez pouczymy. Tak bedzie do polnocy,
      a przy okazji, zostalo cos z tego "politerka"? ".

      A moze tego dnia paru waznych parlamentarzystow bedzie w drodze wlasnymi
      samochodami?

      ...ktoz to wie...
      • kodem_pl Troche sie zagalopowales 06.02.07, 14:15
        Prowadzenie pojazdow mechanicznych po drogach publicznych z ponad 0.5 promila we
        krwi nie jest wykroczeniem tylko przestepstwem. Tak wiec jak ktos wypije wiecej
        niz 1-1.5 piwa 0.5 juz moze przestac sie cieszyc z 'wolnego' dnia. Co ciekawe w
        tych Twoich jakze bezpiecznych Niemczech mozna jezdzic majac 0.5 promila calkiem
        leganie. Paradoksalne, nie?
        • Gość: na zimno Nie wyczuwasz kpiny, he? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.02.07, 14:24
          Owszem, ale gdy spowodujesz wypadek, "zieloni" zaczynaja miec do Ciebie wiele
          pretensji przy tych "0.5".

          Pisalem kiedys o tym, nie bede sie powtarzac.

          W Polsce codziennie zatrzymuje sie okolo 300-350 kierowcow na bani.

          Ciekawe byloby podanie do wiadomosci publicznej, ile bylo tych kierowcow:

          - w przedziale [0.0 , 0.2]
          - w przedziale (0.2 , 0.5]
          - w przedziale (0.5 , 6.0]

          Zakladam, ze powyzej 6.0 prom. raczej trudno znalezc klienta.
          I to nie jest paradoksalne.
          • kodem_pl Re: Nie wyczuwasz kpiny, he? 06.02.07, 18:31

            > Owszem, ale gdy spowodujesz wypadek, "zieloni" zaczynaja miec do Ciebie wiele
            > pretensji przy tych "0.5".

            I to zrozumiale, tak to powinno dzialac. Moze byc nawet 0.8 jak tu w UK. Ale
            spowodujesz wypadek przez nieuwazna jazde (prawdopodobna przyczyna alkohol)
            zaczynaja sie schody.

            > Ciekawe byloby podanie do wiadomosci publicznej, ile bylo tych kierowcow:
            >
            > - w przedziale [0.0 , 0.2]
            > - w przedziale (0.2 , 0.5]
            > - w przedziale (0.5 , 6.0]

            Tych do 0,2 nikt chyba nie notuje, nie?

            Ja generalnie jestem za zwiekszeniem limitu do 0,5, ten 0,2 co jest u nas to
            kolejny przypadek 'ograniczenia na zapas', ktore tylko demoralizuje.
            • Gość: na zimno W Niemczech od 0.8 traci sie prawo jazdy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.02.07, 18:36
              na conajmniej 1 mies. jesli dobrze pamietam
        • Gość: miecio Re: Troche sie zagalopowales IP: *.aster.pl 06.02.07, 20:43
          Paradoksem jest też na przykład brak ograniczeń na niemieckich autostradach.
          U nich np. 170 km/h jest bezpieczne a w reszcie Europy jest to szybkość bardzo
          niebezpieczna- a przecież autostrady są podobnego standardu (pomijam Polskę)
          • Gość: Kokeeno Re: Troche sie zagalopowales IP: 80.54.202.* 08.02.07, 19:27
            Bezpieczne, dopóki nie spowodujesz wypadku, jadąc powyżej 170km/h ciężko jest wyhamować, jak ci ktoś zmieni pas z prawego na lewy (jeśli on ma 130km/h) - jeśli dojdzie do wypadku (założenia optymistyczne, że przeżyjesz), to będziesz współwinny...
    • Gość: miecio Re: 9 marca - dzien bez mandatu?:-D IP: *.aster.pl 06.02.07, 13:33
      Jeżeli jeden dzień to 2 miliony to cały rok 732000000 zł przy obecnych
      mandatach. Jak podwyższą do planowanych stawek i zwiększą ilość fotoradarów
      wszelkiego rodzaju to pieniądze dla Lepera, Giertycha i ich pomysły szybko się
      znajdą, bo w tej całej gadaninie o bezpieczeństwie chodzi tylko oto by można
      było wyrwać jak najwięcej kasy od kierowców. To najprostszy sposób,
      podniesienie podatków jest ciężko wytłumaczyć i uzasadnić.
      • kodem_pl Re: 9 marca - dzien bez mandatu?:-D 06.02.07, 14:16
        Dokladnie tak... ale coz, Polska Panie...
    • emes-nju Re: 9 marca - dzien bez mandatu?:-D 07.02.07, 11:47
      Przeraza mnie to jaka kase loja z nas dla naszego jakoby dobra! Taki strumien
      pieniedzy zailajacy dzien w dzien panstwowa kase nie wrozy dobrze pomyslom
      racjonalizacji ograniczen i w ogole zmniejszeniu liczby znakow na drogach - im
      wiekszy chaos, tym latwiej lapac jeleni.

      Nie przeraza mnie natomiast to, co gdzies przeczytalem - ktos pisal, ze strach
      bedzie wyjsc na ulice. Nie bedzie - kierowcy nadal beda jezdzili tak, jakby
      znakow nie bylo, bo juz teraz przygniatajaca wiekszosc ich "nie zauwaza" z
      powodu ich nadmiernego nagromadzenia na drogach.
      • kodem_pl Re: 9 marca - dzien bez mandatu?:-D 07.02.07, 11:52
        Zastanawiam sie, czy w obecnej sytuacji mandaty mozna juz nazwac parapodatkiem...
        • emes-nju Re: 9 marca - dzien bez mandatu?:-D 07.02.07, 12:04
          W pewnym sensie tak. Naczesciej jest to podatek od braku spostrzegawczosci. Bo
          panow z suszarka, mimo, ze staraja sie ukryc, widac zdosc daleka.

          Jak na razie zaplacilem parapodatek raz i raczej nie za swoje przewinienie.
          Jechalem ponad obowiazujace 70 km/h, ale bardzo niewiele ponad (byla gesta mgla;
          znak ograniczenia zauwazylem jak konczylem wyprzedzanie jakiegos posr... ze
          strachu, wyczyniajacego dziwne maniowry goscia - balem sie gwaltownie przed nim
          hamowac). Jak mnie mierzyli, to akurat wyprzedzalo mnie ze swistem cos duzego.
          Ale to mi, jadacemu AR 156 wciskali, ze jechalem 112 km/h... Ja zaplacilem
          podatek od sportowego samochodu :-/
          • egoya Re: 9 marca - dzien bez mandatu?:-D 07.02.07, 20:10
            nie miałeś obowiązku płacić, zawsze mogłeś tłumaczyć się przed sądem.
            • emes-nju Re: 9 marca - dzien bez mandatu?:-D 07.02.07, 22:07
              Wytlumacz mi jak. Ich bylo dwoch, ja jeden. Oni mieli odczyt z radaru, a ja
              swoja wersje wydarzen, w swietle ktorej w czasie tej podrozy z powodu mgly ani
              razu, nawet licznikowo, nie przekroczylem 110 km/h. Policjanci byli zaskoczeni
              tym, ze majac prawo jazdy od 18 lat i jezdzac AR 156 nie ustukalem do tego czasu
              zadnego rezultatu mandatowo-punktowego. Zamiast "naleznych" 500 zl i 6 pkt
              dostalem 100 zl i 2 pkt - i z tym moge sie zgodzic, bo faktycznie jechalem
              szybciej niz na znaku. A ze dzielna policja zlapala najwolniejszego w tym
              momencie na trasie... No coz... Jak sie ma AR, to sie placi nie tylko za paliwo
              :-/ Nie wazne pzeciez bezpieczenstwo jazdy, tylko wplywy do budzetu!
      • Gość: na zimno Szukanie jeleni jest sportem kazdej administracji IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.07, 12:05
        panstwowej, nie tylko w Polsce.

        Systemy: prawny i podatkowy - to tylko przyklad jak ci sami (?) obywatele
        w parlamencie traktuja obywateli poza parlamentam, a wiec samych siebie tez.

        Zastanawiam sie, jak dlugo jeszcze bedzie trwac spoleczenstwo, ktoremu
        wszczepia sie gen masochizmu politycznego.

        Czy juz nikt nie uczy sie na bledach?





Inne wątki na temat:
Pełna wersja