Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać!

17.02.07, 09:46
Dziś w niektórych regionach kraju świeci bardzo ostre niskie słońce. W takich
warunkach, jeżeli światło pada wprost na sygnalizator, zwłaszcza starszego
typu - nie ma szans aby zobaczyć jakie światło tenże wyświetla. W skrajnych
przypadkach (sygnalizacja tymczasowa na objazdach) nic nie widać nawet jak się
pod takim sygnalizatorem stoi.
Jak postępujecie w takich sytuacjach?
    • Gość: jednoale Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 09:53
      Właśnie podobny problem opisałem w związku z używaniem świateł w czasie jazdy.
      Tych tylnych oświetlonych słońcem też za bardzo nie widać.
      Co innego gdy się nie świecą a w czasie hamowania zapalą. Oko ludzkie szybciej
      wyłapie taką zmianę niż różnicę w natężeniu światła, na które patrzy.
      W przypadku skrzyżowań dochodzi wtedy do kolizji, gdzie obydwaj uczestnicy
      twierdzą, że mieli zielone.
    • Gość: rob Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 11:47
      To przykład arogancji władzy i organizatora ruchu.
      U nich wszystko gra.
      pozdr
    • rapid130 Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! 17.02.07, 12:52
      dziedzicznacytadelafinansjery napisał:

      > Jak postępujecie w takich sytuacjach?

      Skręcam w prawo, według zasady zielonej strzałki, po przepuszczeniu wszystkiego
      i wszystkich.
      • Gość: fragi Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! IP: *.petrus.pl 17.02.07, 18:30
        Dlaczego tylu ślepców dostaje prawo jazdy ? Czy nasi lekarze nie potrafią badać wzroku, czy wszyscy dają łapówy za przepchnięcie badań, naprawdę nie wiem. Nie widzą nadjeżdżających samochodów (światła) a teraz nie widzą sygnalizatorów ! może wprowadzić semafory z ramionami jak na kolei w 19 wieku ? A może po prostu ślepcy won zza kierownicy ? To byłoby najlepsze, najprostsze, najtańsze więc w naszym kraju nie ma na to szans. Ratuj się kto może. A znaki widzicie ? Niejeden odpowie pewnie "jakie znaki ?". Dobrze że widzicie chociaż drogę. Ech...
        • Gość: nietuman Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 19:18
          Popatrz na najnowsze wykonania sygnalizatorów - oświetlone słońcem świecą
          wszystkie.
          BARBARZYŃSTWO !
          • Gość: opona balonowa Własciwą jaskrawość zapewniają dzisiaj IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.07, 19:34
            diody, "LED"-y, a nie żarowki, które się przepalają i zużywają wiele energii
            na produkcję ciepła strat.

            Idą nowe czasy i tyle.

            Ja używam ponadto bardzo dobrych okularów do jazdy: sa to fotochromy pokryte
            warstwami przeciwrefleksyjnymi po obu stronach szkieł polaryzacyjnych.
            Kosztowało sporo, ale bardzo sobie chwalę.
            Trudno jest mnie oślepić.


            • Gość: winodajca zawsze musi być winny IP: *.chello.pl 17.02.07, 21:35
              w dzisiejszych, chorych czasach potykając się o wystającą kostkę na chodniku
              można pozwać urząd miasta o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu.
              To, że słońce wali po sygnalizatorach i ciężko coś zobaczyć to nie wina
              organizatorów ruchu, rządu, drogowców, policji, miast itd itd. To wina pogody i
              trzeba jakoś przebrnąć. Nie ma rady, niewiele da się z tym zrobić. Dzisiaj
              jechałem w 500 km trasę i dałem radę. Widziałem.
              • Gość: opona balonowa Nie zawsze IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.07, 09:23
                Ja sie czasem przyglądam rozmieszczeniu elementów sygnalizacji względem
                pasów poziomych wyznaczonych jako linia zatrzymania się pojazdów.

                Ten, który te pasy namalował, względnie ustalił ich położenie, nigdy
                pewnie nie wsiadł do samochodu i nie podjechał na namalowane przez siebie
                oznakowanie.

                Bo wówczas dostrzegłby sygnalizatory, ale skręcając sobie sobie kręgi szyjne.
                I tyle.


        • exentrycy Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! 18.02.07, 13:24
          A może chamy i ignoraci won z forum?
          • exentrycy Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! 18.02.07, 13:26
            To było do fragiego.
        • rapid130 Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! 18.02.07, 16:14
          Gość portalu: fragi napisał(a):

          > Dlaczego tylu ślepców dostaje prawo jazdy ? (...)

          Chyba niewiele jeszcze widziałeś... Niezbadane są wynalazki polskich drogowców.

          Przez 15 lat posiadania prawa jazdy tylko RAZ zdarzyło mi się mieć tak wielkie
          wątpliwości, żeby zrobić opisany wyżej skręt w prawo.

          Ale wiele razy miałem wątpliwości o mniejszym zakresie - które udało się w 100
          % rozwiać zwolniwszy i przyjrzawszy się sygnalizatorowi uważniej.

          Śmiem jednak twierdzić, że konstrukcja sygnalizatorów powinna wykluczać
          jakiekolwiek, najdrobniejsze wątpliwości.
          • niknejm Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! 19.02.07, 12:33
            Słusznie Rapid. Rzadko, bo rzadko, ale też miewam wątpliwości - wtedy gdy jest
            to 'nowomodny' sygnalizator bez daszków osłaniających przed niskim Słońcem (nie
            widać właśnie wtedy - jak niskie Słońce wali zza pleców prosto w taki
            sygnalizator). Na ogół wystarczy wtedy zwolnić i mocniej 'wgapić się' w
            sygnalizator. Jeszcze chyba nie miałem sytuacji, że do końca nie mogłem
            stwierdzić jakie jest światło... Ale ja mam dość dobry wzrok. Poza tym
            wgapianie się w sygnalizator też może mieć przykre konsekwencje (można
            przeoczyć coś innego). Recepta na to jest prosta - robienie staromodnych
            daszków nad poszczególnymi światłami sygnalizatorów. Tylko tyle i aż tyle.

            Pzdr
            Niknejm
            • emes-nju Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! 19.02.07, 14:22
              niknejm napisał:

              > Recepta na to jest prosta - robienie staromodnych daszków nad poszczególnymi
              > światłami sygnalizatorów.


              I okresowe ich MYCIE!

              Kurz zmniejsza kontrast i odbija swiatlo slonca powodujac szare bliki na kloszach.
        • Gość: nie vlubie palanto Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! IP: *.veo.pl 24.02.07, 20:24
          ale z ciebie palant do kwadratu
          • Gość: nie lubie palantow Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! IP: *.veo.pl 24.02.07, 20:28
            to bylo do fragiego
        • Gość: Pogromca trolli Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 14:18
          Gość portalu: fragi napisał(a):

          > Dlaczego tylu ślepców dostaje prawo jazdy ? Czy nasi lekarze nie potrafią
          badać
          > wzroku, czy wszyscy dają łapówy za przepchnięcie badań, naprawdę nie wiem. Nie
          > widzą nadjeżdżających samochodów (światła) a teraz nie widzą sygnalizatorów !

          Połuchaj Sokole Oko - nie każdy mieszka na wsi tak jak ty gdzie nie ma
          sygnalizacji. Gdybyś tylko trochę znał temat to wiedziałbyś że jeśli ostre
          słońce świeci prosto w sygnalizator starszego typu (który sam ledwo się ćmi, a
          w dodatku często jest zakurzony), to żaden bystrzacha nie odróżni jakie świeci
          się światło - co innego sygnalizatory diodowe ... więc nie zgrywaj orła tylko
          wyskocz kiedyś do miasta, a sam się przekonasz....
    • emes-nju Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! 19.02.07, 10:22
      dziedzicznacytadelafinansjery napisał:

      > Jak postępujecie w takich sytuacjach?


      Wlepiem sie w sygnalizator jak w obrazek. Nawet przy najsilniejszym sloncu widac zmiane za szybka sygnalizatora - trzeba tylko uwazac :-) A jak jade i nie widze... No coz, czasem nawet sie zatrzymuje.
      • akinka6 Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! 19.02.07, 17:46
        Niestety najgorsze są brudne sygnalizatory. Gdyby choć raz na miesiąc były
        wszystkie myte przez odpowiednie służby, nie byłoby tyle kolizji na
        skrzyżowaniach z powodu "widzenia" zielonych świateł dla wszystkich kierunków.
        • Gość: na zimno Widzenie "zielonych" tam, gdzie sa czerwone IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.02.07, 19:51
          polega na tym, ze komus sie spieszy na spotkanie z grabarzem.

          Bo ten, ktory na czerwonym "widzi zielone", dobrze wie co robi.

          Nie opowiadaj wiec historyjek o brudnych swiatlach.

          Zaden brud, ktory z natury jest szary, nie jest w stanie zamienic jednej
          barwy podstawowej na druga.

          Z fizyki od dawna wiadomo, ze to BREDNIA, akinko6.
          Mialas "niedobra" pania od tego przedmiotu w szkole?

          Ponadto, przypomnij sobie, ze sygnalizatory swietlne sa rozmieszczone
          od gory do dolu w okreslonej kolejnosci barw, a jakiej - to bedzie Twoje
          zadanie domowe.

          (Co za bzdura z tym myciem swiatel!)




          Nawet daltonista wie, jakie swiatelko sie wlasnie swieci.






          • emes-nju Re: Widzenie "zielonych" tam, gdzie sa czerwone 19.02.07, 19:56
            Jak slonce swieci dokladnie w sygnalizator, to w ogole nie widac co na nim sie
            swieci. Szczegolnie jak jest brudny! To nie jest mylenie swiatel, tylko ich
            niezauwazanie.
            • Gość: na zimno Re: Widzenie "zielonych" tam, gdzie sa czerwone IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.02.07, 20:12

              ...
              Ponadto, przypomnij sobie, ze sygnalizatory swietlne sa rozmieszczone
              od gory do dolu w okreslonej kolejnosci barw,...

              Nigdy z tym nie mam problemow.
              • emes-nju Re: Widzenie "zielonych" tam, gdzie sa czerwone 20.02.07, 11:49
                Ale co mi z tego, ze jest kolejnosc barw jezeli nie widze, zeby cokolwiek sie swiecilo. Jak jeszcze mieszkalem u rodzicow, do centrum jezdzilem taka wlasnie droga, ktora przy okreslonym kacie padania slonecznego swiatla wygladala na pozbawiona sygnalizacji (kat padania rowna sie katowi odbicia i byly dni kiedy jedyne co sie widzialo, to szary od kurzu odblask zamiast swiatel). Sadzac z tego, ze prawie wszyscy zatrzymywali sie, zeby sprawdzic co sie swieci, nie ja jeden nie wiedzialem swiatel :-)

                Z tym, ze nie obciazalbym tu "wina" nikogo, bo na to, ze swieci slonce nie mamy wplywu. Sa warunki, w ktorych, zeby zobaczyc swiato trzeba zwolnic lub sie nawet zatrzymac. I juz.
                • Gość: na zimno Spartolona robota i tyle. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.02.07, 12:36
                  Sa konkretne normy techniczne. Swiatla sygnalizacyjne powinny je spelniac.
                  Podobnie obowiazuja konkretne normy dotyczace montazu swiatel i ich
                  rozmieszczenia.

                  Jezeli cos nie dziala tak jak powinno, to albo przez partacza od montazu
                  albo partacza producenta.

                  Nadzor nad drogami sprawuje urzad i zatrudnieni inzynierowie.
                  No, to kto jest winien?

                  Swiatla powinny byc widoczne NIEZALEZNIE od warunkow pory dnia, roku, strefy
                  klimatycznej.

                  W Emiratach Arabskich slonce swieci nieco intensywniej niz w Warszawie.
                  A sygnalizatory dzialaja tam normalnie.

                  Partacze - to jedyna przyczyna.
                  • emes-nju Re: Spartolona robota i tyle. 20.02.07, 13:25
                    Gość portalu: na zimno napisał(a):

                    > W Emiratach Arabskich slonce swieci nieco intensywniej niz w Warszawie.
                    > A sygnalizatory dzialaja tam normalnie.


                    Ale znacznie WYZEJ! Problem zle widocznych sygnalizatorow wystepuje wtedy, gdy slonce stoi nisko. W Emiratach slonce jest nisko tylko w czasie wschodu i zachodu slonca - przypuszczam, ze wtedy tez moga byc klopoty, bo kurzy sie tam znacznie potezniej niz u nas :-)
                    • Gość: na zimno Sloncu i tak wszystko jedno. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.02.07, 14:43
                      Sa po prostu normy jaskrawosci i albo swiatla sa zgodne z norma albo
                      nadaja sie na zlom.

                      Czy sie kurzy w emiratach? na pewno sie kurzy, sa przeciez znane burze pylowe.
                      Co do mycia, to w Emiratach nalezaloby sie spodziewac trudnosci z woda,a
                      mimo to sobie tam jakos radza.

                      Ponadto nowoczesne swiatla sygnalizatorow moga byc pokryte tzw. "nanowarstwa",
                      ktora zapobiega czepianiu sie czegokolwiek, nawet ptasiego g..a i innych
                      latajacych w powietrzu niespodzianek.

                      W Niemczech stoja slynne bramy systemu do pobierania myta na autostradach.
                      Szyby skrzynek na kamery pokryto antyrefleksyjnymi i antyadhezyjnymi
                      warstwami i praktycznie nikt nie musi tam "biegac ze scierka" w celu
                      dokonania "aktu oczyszczenia". Po prostu sa one mowiac po naszemu
                      "niebrudzace".

                      Tutaj mozna kupic srodek plynny o nazwie "rain-x", tzw. niewidzialna
                      wycieraczke. Po natarciu przedniej szyby ( trzeba to zrobic dopiero po
                      absolutnym oczyszczeniu powierzchni szyby), polerujemy szybe po wyschnieciu
                      przy pomocy starej spranej podkoszulki bawelnianej "na calkowity glanc"
                      i w czesie deszczu przy szybkosci powyzej 80, wylaczamy nasze wycieraczki.
                      Widocznosc jest idealna. Stosuje sie to tez np. do zabezpieczenia widzialnosci
                      przy lataniu szybowcem. Jest to super sprawa.


                      www.rainx.com/
                      Zobacz pod "Windshield Treatments".





                      • emes-nju Re: Sloncu i tak wszystko jedno. 20.02.07, 14:49
                        Uzywalem rain-x. Dwa razy... Pierwszy i ostatni. Powyzej 80 km/h jest rewelacyjny. Ponizej dla odmiany jest kompletna porazka! Wycieraczki slizgaja sie po warstwie teflonu, pozostawiajac na szybie film z malenkich kropelek wody. W nocy, przy swiatlach z przeciwka nie widac NIC! Biala szyba...

                        To co jest dobre w lotnictwie (malo ktory obiekt latajacy porusza sie wolniej niz 80 km/h), na drodze nie musi sie sprawdzac.

                        Prosze zatem uprzejmie o niereklamowanie tego wymyslu, bo nie chce, zeby ktos nie widzac mnie z powodu tego swinstwa, zrobil mi kuku.
                        • Gość: na zimno A ja nie narzekam wcale. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.02.07, 15:09
                          Bo nie oczysciles porzadnie szyby (jak w aptece), a potem slabo wypolerowales
                          albo naniosles zbyt duzo. Uzywa sie tylko SLADOWE ilosci, trzeba miec wprawe.
                          Robi sie to albo w suchy sloneczny dzien albo wcale. Ja rozcienczam to dodatkowo
                          alkoholem IZOPROPYLOWYM (tylko tym, 2 czesci rain-x na 1 czesc alk.). I jest OK.

                          Nie mam z tym mazidlem zadnego problemu. To, co Cie tak w...o moze byc tez
                          spowodowane innym materialem gumy wycieraczek w Twoim powozie. Ponadto
                          nalezy zdjac wycieraczki, zaniesc je do zoninej kuchni i w goracej wodzie
                          po prostu umyc plynem do mycia naczyn. No i nie pozwalac sie "woskowac na
                          myjni", tylko recznie, bo wtedy szyba nie ulega kontaminacji zwyklym ordynarnym
                          woskiem. A to powoduje "mazy".

                          Dodatkowa zaleta: szron latwo sie zdejmuje.

                          Najwazniejsze jest "know-how". Nie wymyslili tego bez powodu.
                        • celicaman Re: Sloncu i tak wszystko jedno. 21.02.07, 10:41
                          > Uzywalem rain-x. Dwa razy... Pierwszy i ostatni. Powyzej 80 km/h jest
                          rewelacyj
                          > ny. Ponizej dla odmiany jest kompletna porazka! Wycieraczki slizgaja sie po
                          war
                          > stwie teflonu, pozostawiajac na szybie film z malenkich kropelek wody. W
                          nocy,
                          > przy swiatlach z przeciwka nie widac NIC! Biala szyba...
                          Święta racja. Miałem dokładnie to samo. Rain-x jest świetny na boczne szyby,
                          lusterka, światła. Na przedniej szybie u mnie dobrze działał juz przy 60 km/h.
                          Ale włączenie wycieraczek jadąc wolniej lub np. przy mżawce to była dno.
                          Dokładnie tak jak opisałeś. No i jak już się człowiek zdecyduje na Rain-x to
                          musi konsekwentnie go wciąż używać. Na pół starta powłoka to dopiero jest
                          tragedia. Za słaba, żeby kropelki wody fruneły po szybie do góry, ale wciąż
                          wystarczajaca, zeby wycieraczki mazały. Za to spokojnie moge polecic ich Anti-
                          fog. Dobry równiez dla osób noszących okulary.
                          • Gość: fragi Jutro zakładam daszki nad tylnymi lampami, IP: *.petrus.pl 21.02.07, 11:37
                            bo może za mną jechać jakiś miszcz kierownicy o sokolim wzroku i nie zauważy moich STOP-ów. A może założę też daszki nad kierunkowskazami z przodu ? Swiatła mijania są bezpieczne - wszyscy zgodnie twierdzą że widzą tylko je, nawet gdy nie widzą samochodu.
                            • emes-nju Zakladaj 21.02.07, 12:05
                              Jak bedziesz mial na lampach mniej kurzu czy soli, latwiej bedzie je w sloneczny dzien zauwazyc.
                          • Gość: na zimno know-how sie klania, niestety IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.02.07, 10:59
                            jeszcze raz:

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=57502381&a=57688327
                            To tak jakbys chcial upiec kruche ciasteczka uzywajac ciasta drozdzowego.
                            • Gość: tadeusz będę błyskał stoboskopami z tyłu z przodu i z boku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 22:38
                              Będę strzelał racami , będę wył sygnałem , będę jechał najwyżej dwadzieścia
                              wszystko po to żeby mnie ślepi i o refleksie żółwia widzieli na kilometr
                              No i jeszcze po parze reflektorów przeciwlotniczych sobie założę.
                              • emes-nju Re: będę błyskał stoboskopami z tyłu z przodu i z 03.03.07, 16:09
                                A nie obawiasz sie wiekszej emisji spalin? Bo bezpieczenstwo Twoje wzrosnie niepomiernie - w to nie watpie :-)
                              • Gość: opona balonowa OK, załóż sobie to wszystko. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.07, 19:14
                                Pamiętaj, aby skoczyć na stację diagnostyczną i sprawdzić ustawienie
                                "przeciwlotniczych".

                                A wszystkie race włóż sobie w .... (domyślasz się?).
                                (W celu osiągnięcia większej satysfakcji)


    • klaviatoorka Re: Zielone? Czerwone? Kurde, nie widać! 03.03.07, 20:13
      a co robicie, jeśli stoicie pod sygnalizatorem , za którym właśnie wynurza się
      ostro świecące słońce? nawet okulary p/słoneczne nie pomagają?
      w moim mieście jest taka obwodnica- w słoneczny dzień o pewnej godzinie
      skrzyżowania są nie do przejechania...
      • Gość: opona balonowa No to wybierz inne godziny, no nie? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.07, 23:25
        Albo rób to tylko nocą.
        • Gość: frai Re: No to wybierz inne godziny, no nie? IP: *.zebyd.com.pl 04.03.07, 08:21
          " a co robicie, jeśli stoicie pod sygnalizatorem , za którym właśnie wynurza się
          ostro świecące słońce? "
          To co należy robić. Na czerwonym zatrzymujemy się, na zielonym jedziemy. Jak nie
          widzimy dobrze to idziemy do okulisty.
          • Gość: mmena Re: No to wybierz inne godziny, no nie? IP: *.crowley.pl 07.03.07, 12:51
            problemy mam tylko z sygnalizatorami umieszczonymi nad droga
            w takim przypadku, gdy nie widac swiatla, patrze na sygnalizator po prawej stronie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja