Podyskutujmy-2

07.03.07, 10:00
Przy okazji ostatniej mojej dłuższej trasy - jakoś tak sie złożyło, że chyba
ze cztery samochody zajechały mi drogę przy wyprzedzaniu. Daję kierunkowskaz,
zmieniam pas, a tu ktoś przedemna się nagle budzi i też chce wyprzedzać....
oczywiście przedtem jechał sobie spokojnie i nic nie wskazywało na to, że nie
ma zamiaru jedhać sobie swoim tempem.
Nagle wysyp takich zachować :o)

Poniewaz raz to już się skonczyło porysowaniem mojego wozu i mandatem dla
delikwenta (+ wizyta w warsztacie, zabawy z OC itp) to teraz ostrożnie tesuję
zachowania każdego wyprzedzanego gościa....

Kiedyś tak dla checy zamiast hamować aby uniknąć zderzenia,
wyprzedziłem "obudzonego" rajdowca przeciwległym poboczem (w sumie na
trzeciego), co się raczej nie chwali, ale formalnie byłem przez niego
zepchnięty z drogi....

Podobnie przy skręcie w lewo: jeśli samochód nie sygnalizuje, a znaki na
jezdni na to pozwalają, albo włączył kierunkowskaz, kiedy ja juz rozpocząłem
manewr wyprzedzania, to wyprzedzam, jeśli sygnalizuje odpowiednio, to albo z
prawej strony, albo się zatrzymuje i czekam....

Aczkolwiek zawsze to jakoś tak dziwnie... dużo zależy od wyczucia tego, co
ten przedemną zamierza, sam sygnalizuję skręt w lewo duużo duużo wcześniej,
staram się nie mieć za soba nikogo w bliskiej odległości, albo zwalniać tak,
aby miał czas na reakcję...

Wiele razy zrezygnowałem ze skrętu w lewo, kiedy musiałbym go wykonac za
szybko do ewentualnej reakcji innych kierowców. Lepiej być opieprzonym przez
żone jako gapa niż mieć stuczkę i znowu te atrakce, OC, warsztat
ubezpieczyciel, grożenie mu adwokatem itp.....
    • derduch Re: Podyskutujmy-2 07.03.07, 10:15
      To dorzuce moje hobby na drodze. Droga z szerokim poboczem, jedzie ćwok idealnie
      przy osi jezdni, często wyprzedzam po prawym poboczu.
      Nie raz się burzą potem głąby.
      • Gość: akodo hobby? raczej brak rozumu IP: *.chello.pl 07.03.07, 15:19
        to powód do chwalenia się?
      • klemens1 Re: Podyskutujmy-2 08.03.07, 08:24
        > Droga z szerokim poboczem, jedzie ćwok idealnie
        > przy osi jezdni, często wyprzedzam po prawym poboczu.
        > Nie raz się burzą potem głąby.

        Tzn. co konkretnie robią?
    • tiges_wiz Re: Podyskutujmy-2 07.03.07, 10:23
      >Aczkolwiek zawsze to jakoś tak dziwnie... dużo zależy od wyczucia tego, co
      >ten przedemną zamierza, sam sygnalizuję skręt w lewo duużo duużo wcześniej,
      >staram się nie mieć za soba nikogo w bliskiej odległości, albo zwalniać tak,
      >aby miał czas na reakcję...

      a jak sie to ma do zakazu wyprzedzania na skrzyzowaniu (jak to jest krzyzowka, a
      nie wjazd do posesji). W "Karambolu" raz byla taka sytuacja i Policja orzekla
      wspolwine.
      • jaro_ss Re: Podyskutujmy-2 07.03.07, 10:38
        O czymś takim nie mówię, bo to wiadomo, że nie leży w zgodzie z przepisami....

        ...no cóż, na skrzyżowaniu zawsze jest to ryzyko, i z reguły są białe ciagłe
        pasy...

        Będąc jednak realistą, zawszę się z tym liczę, że na jakimś mało widocznym
        skrzyżowaniu z podporządkowaną, ktoś będzie mnie wyprzedzał i obserwuję.....

        A propos skrzyzżowania, wyobraźmy sobie taką sytuację: wyprzedzam ciężarówkę, z
        prawej małe skrzyżowanie, czy wyjazd, gość stamtąd jedzie i sobie myśli: śmignę
        przed tą ciężarówką, śmiga i bum, bo ja go zza tej ciężatówki nie widzę...

        Nawet jak decyduję się na jakieś złamanie formalnego przepisu, to obowiązuje
        mnie zdroworozsądkowa zasada: nie widzę, nie wyprzedzam.
        • Gość: ano Re: Podyskutujmy-2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 12:25
          Widoczność jest podstawą wszelkich działań na drodze.

          Pokazujesz czy zakrywasz sytuację na drodze pokazanie ? zakrywanie

          Mowa pozycji pojazdu na drodze: pozycje na drodze

          pozdr


          • miecio1313 Re: Podyskutujmy-2 07.03.07, 20:59
            Tego chyba na kursach nie pokazują?
            • jaro_ss dobre 08.03.07, 06:08
              Rzeczywiście, ciekawe i pouczające.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja