znakologia stosowana ....

14.03.07, 11:51

    • tiges_wiz Re: znakologia stosowana .... 14.03.07, 11:54
      iii :) Enter :)
      Jedziemy sobie ulica podchorazych i widzimy taki znak:
      eduseek.interklasa.pl/multimedia/znaki/znakidrogowe/znaki/a6b.gif
      czyli jedzimy droga z pierszenstwem, ta z prawej jest podporzadkowana ...
      a kolejne skrzyzowanie jest rownorzedne :) .. fajnie nie? i rzadnego znaku!
      ani
      eduseek.interklasa.pl/multimedia/znaki/znakidrogowe/znaki/a5.gifani
      eduseek.interklasa.pl/multimedia/znaki/znakidrogowe/znaki/d2.gif
      ot zgaduj zgadula :)
      • tiges_wiz errata 14.03.07, 11:56
        link ...
        eduseek.interklasa.pl/multimedia/znaki/znakidrogowe/znaki/a5.gif
        ot jakis znakolog sobie wymyslil :)
        • Gość: piter Re: errata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 12:54
          Typowe dla nadprodukcji znaków, typowe w działaniu dla bezpieczeństwa
          polegającym na dezorganizacji i ogłupianiu społeczeństwa.
          pozdr
      • Gość: zrob_se_dobrze Re: znakologia stosowana .... IP: *.c29.msk.pl 14.03.07, 15:26
        iges_wiz napisał:

        > Jedziemy sobie ulica podchorazych i widzimy taki znak:
        > eduseek.interklasa.pl/multimedia/znaki/znakidrogowe/znaki/a6b.gif
        > czyli jedzimy droga z pierszenstwem,....ta z prawej jest podporzadkowana ...

        a dlaczego uwazasz ze jedziesz po drodze z pierwszenstwem ?????
        przeciez to znak ostrzegawczy i nie dotyczy drogi ,ale tylko tego skrzyzowania
        a to ze stoi przed skrzyzowaniem nijak nie okresla pierwszenstwa na tej drodze
        po przejechaniu tego skrzyzowania

        > a kolejne skrzyzowanie jest rownorzedne :) .. fajnie nie? i rzadnego znaku!

        co w tym dziwnego ,jak skrzyzowanie jest rownarzedne to wiadomo jak sie zachowac
        - znak jest tam niekonieczny
        • tiges_wiz Re: znakologia stosowana .... 14.03.07, 15:41
          2) A-6b "skrzyżowanie z drogą podporządkowaną występującą po prawej stronie"

          Czyli jedzimy na drodze glownej .. ale fajnie nie?
          i teraz mam pytanie:
          czy droga glowna moze sie skonczyc nagle, czy jednak potrzebny jest znak? no?
          Szczegolnie, ze na niektorych drogach glownych nie stosuje sie powtorzen, ze
          jest to droga glowna? tylko na koncu jest znak D-2.

          2. Znak D-2 "koniec drogi z pierwszeństwem" oznacza koniec drogi z pierwszeństwem.

          1. Znak A-5 "skrzyżowanie dróg" ostrzega o skrzyżowaniu dróg, na którym
          pierwszeństwo nie jest określone znakami.
          • Gość: zrob_se_dobrze Re: znakologia stosowana .... IP: *.c29.msk.pl 14.03.07, 22:53
            tiges_wiz napisał:

            > 2) A-6b "skrzyżowanie z drogą podporządkowaną występującą po prawej stronie"
            > Czyli jedzimy na drodze glownej .. ale fajnie nie?
            > i teraz mam pytanie:
            > czy droga glowna moze sie skonczyc nagle, czy jednak potrzebny jest znak? no?

            jaka "droga glowna" ?
            rabnales sie - zdarza sie - ale za chiny ludowe tego nie przyznasz i brniesz
            dalej w slepa uliczke :-((
            znak A-6b nie nadaje drodze po ktorej jedziesz statusu drogi z pierwszenstwem
            (glownej),nie od tego on jest
            ten znak dotyczy TYLKO TEGO SKRZYZOWANIA przed ktorym stoi i nic wiecej
            skad Ci przyszlo do glowy ze za tym znakiem ( de facto za skrzyzowaniem ) masz
            droge z pierwszenstwem ustanowiona tym znakiem ?

            od tego jest chyba inny znak i jak widac po wpisach doskonale wiesz ktory to
            jest .........wiec ?
            • tiges_wiz Re: znakologia stosowana .... 15.03.07, 09:41
              > ten znak dotyczy TYLKO TEGO SKRZYZOWANIA przed ktorym stoi i nic wiecej
              > skad Ci przyszlo do glowy ze za tym znakiem ( de facto za skrzyzowaniem ) masz

              bo tak sie ustawia znaki. ja nie jestem od tego, aby wiedziec jakie sa na calej
              dlugosci ulicy. Tak naprawde to wyglada tak, ze A6 postawila sobie wspolnota
              mieszkaniowa przy swojej nowej drodze osiedlowej. A6 stawia sie tylko na drogach
              z pierszenstwem i taka droga musi miec oznaczony koniec, albo na nastepnym
              skrzyzowaniu musi byc A5. Inaczej jest to wprowadzanie w blad.
              • w_r_e_d_n_y Re: znakologia stosowana .... 17.03.07, 02:49
                tiges_wiz napisał:

                > A6 stawia sie tylko na drogach z pierszenstwem.....

                tylko !! ja ja gut ,pisz dalej

                > ....i taka droga musi miec oznaczony koniec, albo na nastepnym
                > skrzyzowaniu musi byc A5. Inaczej jest to wprowadzanie w blad.

                qrna ty powaznie myslisz ze jak na skrzyzowaniu masz pierwszenstwo to z tego
                powodu masz je i po nim ???
                tak jest tylko przy znaku D-1
            • tiges_wiz cos jednak znalazlem 15.03.07, 09:50
              W Dz.U. 1993 nr 32 poz. 145 - Rozporządzenie Ministrów Transportu i Gospodarki
              Morskiej oraz Spraw Wewnętrznych z dnia 11 stycznia 1993 r. w sprawie znaków i
              sygnałów drogowych. zapis dotyczący znaku D-1 był jednoznaczny i był w brzmieniu
              §8.1
              1) D-1 "droga z pierwszeństwem", oznacza wjazd na drogę, na której kierujący ma
              pierwszeństwo przejazdu na skrzyżowaniach z innymi drogami aż do miejsca, w
              którym umieszczony jest znak D-2 "koniec drogi z pierwszeństwem".

              czyli to byloby to o czym mowie. Nie trzeba co skrzyzowanie dawac znaku, ze jest
              droga z pierszenstwem.

              Dz.U. 2002 nr 170 poz. 1393 - Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw
              Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów
              drogowych. zapis ten przestał być tak klarowny i jednoznaczny i otrzymał brzmienie:
              § 43.
              1. Znak D-1 „droga z pierwszeństwem” oznacza początek lub kontynuację drogi z
              pierwszeństwem.
              2. Umieszczona pod znakiem D-1 tabliczka T-6a albo T-6b wskazuje odpowiednio
              rzeczywisty przebieg drogi z pierwszeństwem przez skrzyżowanie lub układ dróg
              podporządkowanych.

              Tu juz nie ma tego zapisu. W sumie milo, ze na drodze rozporzadzenia zmieniaja
              dosc wazna zasade i nikogo o tym nie informuja.
              • Gość: na zimno Ja nigdy nie daje wiary takim oznaczeniom. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.03.07, 11:21
                Tyle razy juz tepaki wyjezdzaly mi w PL z podporzadkowanej, ze na codzien
                stosuje zasade niczym nie ograniczonego BRAKU zaufania do oznakowania
                i polegam jedynie na tym, co widze i slysze.

                I polecam to innym tez.
                D-1 i D-2 sa dobre, ale tylko dla naiwnych, niestety.




                • jane14 A ja ... adresatom tego oznakowania. 15.03.07, 21:47
                  Gość portalu: na zimno napisał(a):

                  > D-1 i D-2 sa dobre, ale tylko dla naiwnych, niestety.

                  Niestety masz rację, wszelkie reguły, znaki itp. mają sens jesli znakomita
                  wiekszość je stosuje.
                  Zrozumienie znaczenie tych znaków jeśli dobrze pamiętam było kiedyś wymagane
                  już od 7 latka przy okazji egzaminu na kartę rowerową. Widać że dziś budzą one
                  watpliwości u podobno samodzielnych kierowców.
                  Wniosek z tego że rzeczywiście jest naiwnością założenie że współuzytkownicy
                  drogi zrozumieją i zastosują się do reguł na niej obowiązujących.
                  W tej sytuacji zasada ograniczonego zaufania musi być zastąpiona zasadą braku
                  zaufania !!!
                  • tiges_wiz Re: A ja ... adresatom tego oznakowania. 16.03.07, 08:30
                    jak nie maja budzic watpliwosci, jak rozporzadzenie zmienia kompletnie sens tego
                    znaku? ile jeszcze jest takich rozporzadzen, o ktorych nie masz pojecia?
                    • Gość: na zimno Z tego oznakowania powinno sie w ogole zrezygnowac IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.03.07, 09:54
                      Zawiera ono (D-1,D-2) w sobie "domyslnosc", ktora prowadzi do zapomnien,
                      przeoczen, falszywej interpretacji nie mowiac juz o tym, ze sami autorzy
                      przepisow wyraznie tutaj "zaspali"; sami juz nie wiedza, co robili kiedys,
                      a co robia teraz. Ot - zwyciestwo partactwa nad profesjonalizmem.

                      Oznakowanie powinno byc zawsze jasne, nie podlegajace dyskusji.
                      I dlatego jestem za tym, aby ten bubel wyeliminowac.

                      Pozdrawiam.

                    • jane14 A co w tych znakach niezrozumiałego ? 17.03.07, 23:19
                      D-1,2 to znaki informacyjne (jedziesz drogą z pierwszenstwem
                      przejazdu/przestałeś jechać), pozostałe to ostrzeżenia przed konkretnym
                      miejscem które występuje w określonej odległosci od znaku (zależy od predkości
                      obowiązującej w danym miejscu). Wiec co może tu być niezrozumiałego?

                      Nie widzę też istotnego powodu dla którego któryś z tych znaków trzeba by
                      likwidować. Nawet jeśli przeoczysz, czy ktos nie podstawi znaku D2 to i tak
                      spotkawczy na swej drodze ostrzezenie o drodze z pierwszeństwem przejazdu to
                      chyba sie do niego zastosujesz? Wiec czy istotne jest czy D2 musi być czy nie?
                      Przecież chyba jest oczywiste że napotkawszy znak ostrzegający przed drogą z
                      pierwszeństwem przejazdu czy przed skrzyzowaniem dróg równożednych przestałeś
                      mieć pierwszeństwo wieć po co ci jeszcze dodatkowe odwołanie ?
                      Zmiana rozpożądzenia wiec nie zmieniła nic istotnego dla kierujących, jedynie
                      zwolniła z obowiązku odwoływania znaku extra znakiem bo takie odwołanie choć
                      czytelniejsze ale czasem powoduje że np na jednym słupku musiałbyś powiesić dwa
                      znaki. A nie ma takiej potrzeby. Zresztą moze z uwagi na młody wiek mozesz tego
                      nie pamiętać ale dawniej też tak było (przed 93) D1 odwoływał znak D2 ale także
                      znakiem "ustap.." i "Stop"
                      A nie mam racji nie ufajac adresatom tych znaków?
                      Przecież gdyby za moich szkolnych czasów ktos na egzaminie na kartę rowerowa
                      powiedziałby ze nie rozumie tych znaków i trzeba by je zlikwidować to ... do
                      tej pory jeździłby w kólko po boisku szkolnym.
                      • Gość: piter Wprowadzanie dezorganizacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 01:01
                        Znaki D-1:
                        - nie informują o skrzyżowaniu;
                        - nie informują czy to skrzyżowanie po lewej, prawej, jednokierunkowe,
                        dwukierunkowe;
                        - nie mówią o konieczności zachowania szczególnej ostrożności;
                        - nie są odwoływane najbliższym skrzyżowaniem a powtarzane przed następnym
                        sugerują istnienie jakby odcinka bez pierwszeństwa !?

                        Powinien być ustawowy zapis o hierarchii dróg i stopniowaniu pierwszeństwa.
                        Mamy aktualnie najgorsze możliwe rozwiązanie : wyjeżdżający z drogi rowerowej
                        (twarda, nie będąca podjazdem do obiektu przy drodze) po prawej stronie może
                        mieć każdorazowo pierwszeństwo przy braku znaków ?
                        Zalecana prędkość = 5 km/h.
                        Czy to jest normalne w XXI wieku ?
                      • Gość: na zimno A przeczytaj sobie tutaj niemiecka regulacje: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.03.07, 19:16
                        www.sicherestrassen.de/VKZKatalog/Frameaufbau.htm?
                        www.sicherestrassen.de/VKZKatalog/Kat306.htm
                        StVO zu den Zeichen 306
                        Zeichen 306

                        Vorfahrtstraße


                        Es steht am Anfang der Vorfahrtstraße und wird an jeder Kreuzung und an jeder
                        Einmündung von rechts wiederholt. Es steht vor, auf oder hinter der Kreuzung
                        oder Einmündung. Es gibt die Vorfahrt bis zum nächsten Zeichen 205 "Vorfahrt
                        gewähren!", 206 "Halt! Vorfahrt gewähren!" oder 307 "Ende der Vorfahrtstraße".
                        Außerhalb geschlossener Ortschaften verbietet es bis dorthin das Parken (§ 12
                        Abs. 2) auf der Fahrbahn.


                        Czy "czaisz" roznice?

                        PS.
                        Najwazniejsza roznica to ta, ze w Niemczech znak ten jest przed kazdym
                        skrzyzowankiem POWTARZANY!( w nieco mniejszym formacie wymiarow )

                        Jedziesz po glownej, zblizasz sie do skrzyzowanka, gdzie z prawej
                        dochodzi jakas uliczka, no i widzisz swoj znaczek, aha, mam tu pierwszenstwo,
                        no i walisz dalej nie muszac zwalniac ( oczywiscie z zachowaniem marginesu
                        dla idiotow, ktorzy z takiej uliczki tez moga wyjechac). Proste?



                        • jane14 Re: A przeczytaj sobie tutaj niemiecka regulacje: 19.03.07, 22:29
                          Gość portalu: na zimno napisał(a):

                          > Jedziesz po glownej, zblizasz sie do skrzyzowanka, gdzie z prawej
                          > dochodzi jakas uliczka, no i widzisz swoj znaczek, aha, mam tu pierwszenstwo,
                          > no i walisz dalej nie muszac zwalniac ( oczywiscie z zachowaniem marginesu
                          > dla idiotow, ktorzy z takiej uliczki tez moga wyjechac). Proste?

                          Jedziesz po glownej, zblizasz sie do skrzyzowanka, gdzie z prawej
                          dochodzi jakas uliczka, no i NIE WIDZISZ ani stop ani ustap itd. aha, mam tu
                          pierwszenstwo, no i walisz dalej nie muszac zwalniac ( oczywiscie z zachowaniem
                          marginesu dla idiotow, ktorzy z takiej uliczki tez moga wyjechac).
                          Bardziej skomplikowane ???

                          Oczywiście wiem że zdażaja sie przeczniczki nie oznakowane z różnych powodów
                          ale brak staranności ze strony niektórych gospodarzy dróg (bo najcześciej to
                          drogi osiedlowe ,dojazdy do posesji itp.) to nie powód do kwestionowania
                          oznakowania wogóle!

                          PS. Ustawa nakazuje zachowanie szczególnej ostrożności przy przekraczaniu
                          KAZDEGO skrzyżowania, niezależnie od pierwszeństwa. Zastosowanie tego
                          przykazania w praktyce a szczególnie obserwacja zachowania samochodów na kursie
                          kolizyjnym i tak jest nadrzędna. Stad może brak u mnie potrzeby dodatkowych
                          upewnień w formie znaków czy innych sygnałow, co innym także polecam.
                          • Gość: zrob_se_dobrze Re: A przeczytaj sobie tutaj niemiecka regulacje: IP: *.c29.msk.pl 20.03.07, 05:22
                            jane14 napisała:

                            > Jedziesz po glownej, zblizasz sie do skrzyzowanka, gdzie z prawej
                            > dochodzi jakas uliczka, no i NIE WIDZISZ ani stop ani ustap itd. aha, mam tu
                            > pierwszenstwo, no i walisz dalej .....

                            a od kiedy zmienili przepis o pierwszenstwie z prawej :-))
                            bo chyba nie ma jeszcze nakazu obserwacji znakow na drogach poprzecznych ?
                            • Gość: na zimno I dlatego wlasnie niemiecka regulacja jest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.03.07, 12:08
                              precyzyjna, jednoznaczna, jasna, przyjazna kierowcy.

                              "jane14" - nie badz obronca glupich przepisow o tym oznakowaniu, to jasne,
                              ze "tfurcy" tych regulacji w naszym ukochanym kraju cos spartolili, co nie?

                              Gdyby owi "spece" posiedli byli pare obcych jezykow, nie mowiac juz o poznaniu
                              podobnych regulacji w innych krajach, to moze do tego spartolenia by nie doszlo.

                              A tak mamy bubel i tyle tych madrosci.


                          • Gość: Jureek Re: A przeczytaj sobie tutaj niemiecka regulacje: IP: *.ipt.aol.com 20.03.07, 12:51
                            jane14 napisała:

                            > Gość portalu: na zimno napisał(a):
                            >
                            > > Jedziesz po glownej, zblizasz sie do skrzyzowanka, gdzie z prawej
                            > > dochodzi jakas uliczka, no i widzisz swoj znaczek, aha, mam tu pierwszens
                            > two,
                            > > no i walisz dalej nie muszac zwalniac ( oczywiscie z zachowaniem margines
                            > u
                            > > dla idiotow, ktorzy z takiej uliczki tez moga wyjechac). Proste?
                            >
                            > Jedziesz po glownej, zblizasz sie do skrzyzowanka, gdzie z prawej
                            > dochodzi jakas uliczka, no i NIE WIDZISZ ani stop ani ustap itd. aha, mam tu
                            > pierwszenstwo, no i walisz dalej nie muszac zwalniac ( oczywiscie z zachowaniem
                            >
                            > marginesu dla idiotow, ktorzy z takiej uliczki tez moga wyjechac).
                            > Bardziej skomplikowane ???

                            Tak, dużo bardziej skomplikowane. Muszę pamiętać o tym, że jadę po głównej. A
                            poza tym mogę o tym nawet nie wiedzieć, że jestem na głównej, jeśli np.
                            wjechałem na nią z jakiegoś podwórka tuż przed skrzyżowaniem. Dojeżdżając do
                            skrzyżowania powinienem mieć na 100% pewność, jak jest z pierwszeństwem, bez
                            przypominania sobie, jak to było na poprzednim skrzyżowaniu itd. Niemieckie
                            rozwiązanie jest dużo bardziej jednoznaczne.
                            Jura
                            • Gość: piter Nasze stare jest lepsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 18:19
                              W naszym starym stosowaniu było jasne i oczywiste, że jak znajdował się znak D-
                              1 wraz z tabliczką nr drogi pod nim to była to droga z pierwszeństwem przejazdu
                              do odwołania znakiem D-2, świateł, A-7, B-52.

                              BYŁO PEWNE, ŻE NA TYM ODCINKU DROGI NIE ZNAJDZIE SIĘ SKRZYŻOWANIE RÓWNORZĘDNE.

                              W obecnym zastosowaniu kosztem postawienia tysięcy znaków D-1 tą pewność
                              zabrano.

                              pozdr
                              • Gość: na zimno Nowe idzie, nowe idzie! Bedzie jeszcze lepiej. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.03.07, 19:30
                                Zastanawiam sie, dlaczego partacz prawie zawsze ma przewage nad czlowiekiem
                                myslacym, a chodzi mi o autorstwo przepisow.

                                W dziedzinie przepisow regulujacych ruch drogowy najwazniejszymi kryteriami sa
                                logika i przejrzystosc, a dodatkowo latwosc interpretacji.

                                Dochodzi do tego znajomsc regulacji w innych krajach, poniewaz odgrywa tutaj
                                istotna role kompatybilnosc europejska. Granice sa otwarte, ludzie sie
                                przemieszczaja i prosta konsekwencja tego powinna byc ujednolicona
                                interpretacja przynajmniej znakow drogowych. No i co? No i mamy to, co mamy.

                                Niestety panie i panowie "specjalisci" musza za wszelka cene "majsterkowac"
                                za pieniadze podatnikow przy wszystkich mozliwych przepisach i to, co bylo
                                dobre zamienic w chlam.


                                Pozdrawiam.

                          • jane14 Hurtem ... 20.03.07, 21:33
                            Zrób_se_dobrze!
                            Pierwszeństwo z prawej ma zastosowanie tylko na skrzyżowaniach z drogą
                            równorzedną, takie skrzyżowania to archaiczna zaszłość która o ile występuje
                            jest poprzedzona odpowiednim znakiem, stąd nie trzeba obserwować znaków
                            poprzecznych wystarczy obserwować swoje. Ja nie pamiętam skrzyżowania z drogą
                            równożedną na żadnej drodze krajowej czy wojewódzkiej! No owszem dość czeste są
                            na drogach leśnych ale tam jest przeważnie zakaz ruchu wiec niech się martwią
                            jelenie.

                            Na zimno !
                            Nie jestem obrońcą głupich przepisów raczej za głupie uważam dublowanie
                            oznaczenia. Jeżeli nie ma znaku o konieczności ustąpienia ani o drodze
                            równożednej tzn. że ma się pierwszeństwo to proste logiczne i jasne !
                            (Po polsku 2x2=4 po niemiecku 2x2=4 ale...sprawdź na kalkulatorze.)
                            Dla wielu, nie tylko w Polsce. Gdyby Niemcy posiedli w równym stopniu jak inni
                            europejczycy znajomość jezyków wtedy moze by wiedzieli ze nie wszystkie ich
                            rozwiazania są "wzorcowe".
                            Nie dam głowy ale te powtórki D1-miniaturka, to raczej wyjątek niż reguła.
                            Oczywiście nieszkodliwa, moze i pozyteczna, ale napewno nie konieczna.

                            Jureek !
                            Musisz pamietać jedynie że jedziesz samochodem! To nie wiele, ale jednak wielu
                            o tym zapomina. Jesli jedziesz to powinieneś obserwować znaki i tak długo jak
                            nie dojżysz znaku "ustap" w jakiejkolwiek formie tak długo jedziesz głowną i
                            tyle ...

                            Piter !
                            Jak wyżej, pewność masz tak długo jak nie dojżysz znaku A5. Po staremu miałbyś
                            równie długo może o 0,2 sekundy krócej bo najpierw dojrzałbyś D2 a potem
                            dopiero A5.
                            • Gość: zrob_se_dobrze Re: Hurtem ... IP: *.c29.msk.pl 20.03.07, 21:45
                              jane14 napisała:

                              > Zrób_se_dobrze!
                              > Pierwszeństwo z prawej ma zastosowanie tylko na skrzyżowaniach z drogą
                              > równorzedną....

                              pisales tak :

                              > Jedziesz po glownej, zblizasz sie do skrzyzowanka, gdzie z prawej
                              > dochodzi jakas uliczka, no i NIE WIDZISZ ani stop ani ustap itd. aha, mam tu
                              > pierwszenstwo, no i walisz dalej .....

                              niektorzy za glowna uwazaja szersza droge :-)
                              jezeli piszac "Jedziesz po glownej" miales na mysli oznakowana D-1 to mysle tak samo
                            • Gość: piter Re: Hurtem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 22:42
                              Problem w tym, że:
                              - nie wszystkie skrzyżowania muszą być oznakowane jako skrzyżowania;
                              - nie wszystkie skrzyżowania równorzędne muszą być oznakowane znakiem A-5;
                              - mogą występować drogi twarde po prawej, które są podjazdem do obiektu przy
                              drodze;
                              - mogą występować po prawej wyjazdy z drogi wewnętrznej;
                              - mogą wystepować po prawej wyjazdy ze strefy zamieszkania;

                              Ustawiając znak przed każdym wytypowanym przez urzędnika skrzyżowaniem mam
                              wątpliwość CO JEST MIĘDZY TYM SKRZYŻOWANIEM A NASTĘPNYM ZNAKIEM D-1.

                              Dlatego takie rozwiązanie jest wprowadzeniem zamieszania.
                              pozdr
                              • jane14 Re: Hurtem ... 20.03.07, 23:08
                                Nie sądzę ponieważ wiekszość przykładów cytowanych pzrez ciebie to sytuacje
                                właczania się do ruchu. Oczywiście gospodarz drogi powinien je oznakować
                                znakiem "ustap" jeśli tego nie robi to jest to poprostu niedbalstwo a nie wada
                                przepisów. Coż da ci tu np. obowiązek powtarzania D1 jeśli nadal sytuacja jest
                                niejasna dla nadjeżdzajacego z boku. Z tego co się orientuje nie ma obowiazku
                                stosowania D1 i D2 w kazdej sytuacji, ale jest obowiazek oznakowania drogi
                                podporządkowanej ZAWSZE! Oczywiście życie pokazuje ze na drogach wewnetrznych
                                moga być różne cuda ale to już jak pisałem nie kwestia przepisów tylko
                                niedbalstwo.
                                U nas poprostu jak pisałem wcześniej przyjęto domyślnie pierwszeństwo przejazdu
                                o ile znaki nie wskazują inaczej.
                                • Gość: na zimno Hurtem ...& domyslnie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.07, 09:24
                                  Piszesz:

                                  "U nas poprostu jak pisałem wcześniej przyjęto domyślnie pierwszeństwo
                                  przejazdu o ile znaki nie wskazują inaczej. "

                                  Jeden sie domysli, a drugi sie nie domysli. I co? Traaaaaaacccchhhhh !!!!!

                                  Domyslnosc jest dobra w listach milosnych, ale nie na drodze w intensywnym
                                  ruchu.I dlatego "tfurcy" spartolili robote, osmieszajac sie na calego.

                                  Ciekawe, ze w innych krajach logika dyktuje inne rozwiazania.
                                  Problem polega na tym, ze w innych krajach stosuje sie logike.

                                  Sa takie kraje, gdzie ponad logika stoi czyjes glupie "widzimisie".
                                  Poczekamy jeszcze troche, zanim sie to zmieni.

                                  • w_r_e_d_n_y Re: Hurtem ...& domyslnie 21.03.07, 16:08
                                    Gość portalu: na zimno napisał(a):

                                    > Piszesz:

                                    > > "U nas poprostu jak pisałem wcześniej przyjęto domyślnie pierwszeństwo
                                    > > przejazdu o ile znaki nie wskazują inaczej. "

                                    > Jeden sie domysli, a drugi sie nie domysli. I co? Traaaaaaacccchhhhh !!!!!
                                    > Domyslnosc jest dobra w listach milosnych, ale nie na drodze w intensywnym
                                    > ruchu

                                    qrna juz sie pogubilem :-(
                                    czyzbyscie tu wszyscy - poza kilkoma - kwstionowali (czy mieli z tym klopoty)
                                    NADRZEDNA /GLOWNA / PODSTAWOWA / KARDYNALNA zasade obowiazujaca w PoRD o
                                    pierwszenstwie nadjezdzajacego z prawej ????????

                                    " Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany
                                    zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu
                                    z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego
                                    na wprost lub skręcającemu w prawo.
                                    2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma pierwszeństwo
                                    w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża.
                                    3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków
                                    ruchu poza skrzyżowaniem. "

                                    proste i zrozumiale nawet dla przedszkolaka
                                    i co tu do k.... nedzy ma do rzeczy domyslanie sie !!!
                                    jak ktos ma prawo jazdy to musi sie do tego zastosowac a nie plakac ze to latwo
                                    zapomniec(!)
                                    • emes-nju Re: Hurtem ...& domyslnie 21.03.07, 16:11
                                      A co zrobic wtedy, gdy ten z prawej ma trojkat, a ten jadacy prosto nie ma zadnego znaku? Kto, zgodnie z KD, ma pierwszenstwo?

                                      Poza tym piszesz tak zjadliwie, a sam masz klopoty z roznica pomiedzy miec pierwszenstwo, a USTAPIC pierwszenstwa. To naprawde zasadnicza roznica!
                                      • w_r_e_d_n_y Re: Hurtem ...& domyslnie 21.03.07, 18:21
                                        emes-nju napisał:

                                        > A co zrobic wtedy, gdy ten z prawej ma trojkat, a ten jadacy prosto nie ma
                                        > zadnego znaku? Kto, zgodnie z KD, ma pierwszenstwo?

                                        ja wiem jak sie wtedy zachowac,kilka razy tego doswiadczylem
                                        ale ty pewnie stalbys godzine i deliberowal o NIEslusznosci przepisow
                                        i co to ma wspolnego z krytyka samego przepisu ?
                                        poza tym akurat w tym przypadku nic zlego sie nie stanie
                                        • emes-nju Re: Hurtem ...& domyslnie 21.03.07, 18:27
                                          Nic zlego... No tak, jasne! Nic zlego sie nie stanie, bo ten z prawej mial trojkat. Ale o tym dowiaduje sie jak juz w zasadzie jestem na skrzyzowaniu. Jezeli oczywiscie zechce mi sie w prawo spojrzec w celu poszukiwania znaku. A co bedzie jak spojrze raz, drugi, trzeci, a trojkata nie bedzie? Jak odroznic skrzyzowanie z droga z trojkatem od takiego bez trojkata?
                                          • w_r_e_d_n_y Re: Hurtem ...& domyslnie 21.03.07, 18:35
                                            daj spokoj ,juz sie tego nie da czytac :-((
                                            masz inklinacje do rozwodniania tematu jak malo kto
                                            twoje hobby pt. "znakologia stosowana" to nie moj problem
                                            • emes-nju Re: Hurtem ...& domyslnie 21.03.07, 18:37
                                              w_r_e_d_n_y napisał:

                                              > twoje hobby pt. "znakologia stosowana" to nie moj problem

                                              Dopoki sie na cos z hukiem nie natkniesz...

                                              Ale zgoda! Caly swiat powinien uczyc sie u nas jak nalezy organizowac ruch. Jest wprost idealnie i na tym konczymy temat :-P
                                    • Gość: na zimno Blogujesz, w_r_e_d_n_y, chcialem powiedziec IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.07, 17:48
                                      bredzisz.
                                  • jane14 Re: Hurtem ...& domyslnie 21.03.07, 16:26
                                    Gość portalu: na zimno napisał(a):

                                    > Ciekawe, ze w innych krajach logika dyktuje inne rozwiazania.
                                    > Problem polega na tym, ze w innych krajach stosuje sie logike.

                                    W jakich ? Zastanów się co piszesz jeśli jeszcze do ciebie nie dotarło to
                                    powtarzam. Takie rozwiazanie jak w Polsce występuje w wielu krajach. Rozumie
                                    twoja germanofilie ale nie podzielam, co nie oznacza że odrzucam logikę.
                                    Zresztą jak nie mieszkasz w Niemczech od urodzenia i wiesz co nieco o świecie
                                    to pewnie też wiesz, że logika nie jest niemieckim wynalazkiem (ani domeną).
                                    Trzeba umieć rozróżniać logike od "akademickiej dyskusji".
                                    Wszystko co nas otacza jest zrażone domyślnością bo domyslne przyjecie
                                    czegokolwiek nie jest domeną listów miłosnych i poezji (pomyliłeś domyślność z
                                    dwuznacznościa). Właściwie lezy u podstaw komunikacji miedzy ludzkiej, a tym
                                    samym wiedzy.

                                    PS Czy przed przejazdem kolejowym/tramwajowym widząć czerowne światło wiesz co
                                    ono oznacza (domyślnie) i po zgaśnieciu przejeżdzasz czy czekasz aż któś
                                    dobuduje brakujace żółte i zielone ?
                                    • jureek Re: Hurtem ...& domyslnie 21.03.07, 16:38
                                      jane14 napisała:

                                      > Gość portalu: na zimno napisał(a):
                                      >
                                      > > Ciekawe, ze w innych krajach logika dyktuje inne rozwiazania.
                                      > > Problem polega na tym, ze w innych krajach stosuje sie logike.
                                      >
                                      > W jakich ? Zastanów się co piszesz jeśli jeszcze do ciebie nie dotarło to
                                      > powtarzam. Takie rozwiazanie jak w Polsce występuje w wielu krajach. Rozumie
                                      > twoja germanofilie ale nie podzielam, co nie oznacza że odrzucam logikę.

                                      Z tą germanofilią to argument poniżej pasa. Wobec mnie także używano tego
                                      argumentu, gdy postulowałem, żeby kierowcy mieli obowiązek przepuszczania
                                      pieszych, którzy w widoczny sposób zamierzają przejść przez jezdnię po przejściu
                                      dla pieszych. Tymczasem ani w jednym ani w drugim przypadku nie o żadną
                                      germanofilię chodzi, tylko o zwykły pragmatyzm. Jeżeli jakieś przepisy powodują,
                                      że statystycznie mniej jest wypadków, to należy się zastanowić, czy nie warto
                                      byłoby podobne rozwiązania i u nas zastosować, a nie unosić się fałszywą
                                      ambicją, że przecież nasi, polscy specjaliści od ruchu drogowego wszystko wiedzą
                                      najlepiej.
                                      Widzisz, mam porównanie, bo przejechałem mniej więcej tyle samo kilometrów w
                                      Polsce i w Niemczech i z mojego, kierowcy punktu widzenia dużo wygodniejsze jest
                                      rozwiązanie niemieckie, gdzie przed każdym skrzyżowaniem znaki jasno i
                                      niedwuznacznie określają, kto ma pierwszeństwo i nie muszę niczego się domyślać,
                                      ani przypominać sobie jak to było na poprzednim skrzyżowaniu.
                                      Jura
                                      • emes-nju Re: Hurtem ...& domyslnie 21.03.07, 17:18
                                        jureek napisał:

                                        > jane14 napisała:
                                        >
                                        > > Rozumie twoja germanofilie
                                        >
                                        > Z tą germanofilią to argument poniżej pasa.

                                        Ale jakzesz sliczny to argument :-) Zwroc uwage na ilosc zabitych na drogach w Polsce i w wielbionej przez germanofilow Dojczlandii. Wydaje mi sie, ze wielbienie niemieckich rozwiazan jest jak najbardziej na miejscu i wyszydzajac to, Jane sam strzela sobie w stope :-)

                                        Bo w koncu zalezy mu na zwiekszeniu bezpieczenstwa. Chyba... No tak, zapamnialem - Jane chce zwiekszac bezpieczenstwo poprzez wstrzymywanie ruchu i zatrzymywanie sie wszedzie tam, gdzie znakolog dotarl (tam, gdzie jest zbyt duzy znakowy szum informacyjny) i wszedzie tam, gdzie znakolog nie dotarl (wszedzie tam, gdzie znak byc powinien, a go nie ma).
                                      • jane14 O ciosach poniżej pasa... 21.03.07, 20:36
                                        Przeczytajcie wcześniejsze posty, a uważnie.
                                        >>>>
                                        ..."tfurcy" spartolili robote, osmieszajac sie na calego.
                                        ...Sa takie kraje, gdzie ponad logika stoi czyjes glupie "widzimisie".
                                        ...jane14 lubi czytac listy milosne i poezje, gdzie domyslnosc jest podstawa
                                        zrozumienia rzeczy.
                                        >>>>
                                        Fakt. To argumenty niezwykle logiczne i na temat o pasie nie wspominając.

                                        Germanofilia (nie mylić z nekrofilią) nie nie ma w moim przekonaniu negatywnej
                                        wymowy. Wprost przeciwnie odpowiednio użyta moze przynosić pozytywne efekty.
                                        A argument tu został użyty w kontekscie wypowiedzi o jedynie słusznej regulacji
                                        niemieckiej. Wcale nie jedynej, choć uważny uczestnik dyskusji nie przeoczył
                                        zapewne faku że jej poprawności nie kwestionuję. Natomiast używanie argumentów
                                        jak wyzej dla majacych odmienne zdanie wyrażnie sugeruje "klapki na oczach" co
                                        chyba warto wytknąć nawet dla posądzenia o "cios poniżej ..."


                                        • Gość: na zimno Bardzo cierpisz z tego powodu? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.03.07, 09:36
                                    • Gość: na zimno No prosze, wyklad o komunikacji miedzyludzkiej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.07, 16:55
                                      mi sie trafil, nie mowiac juz o wiedzy. Ho-ho, ale sie ubawilem!

                                      Moje uznanie dla niemieckiego rozwiazania nie ma nic wspolnego z germanofilia,
                                      niestety Twoja wybiorcza fantazja pozwolila Ci trafic kula w plot.

                                      Bylem uprzejmy wspomniec o logice, poniewaz czytajac inne posty, moglem w
                                      prosty sposob stwierdzic kto mysli logicznie, a kto nie. Niestety, jane14, nie
                                      znalazles sie w grupie logicznie myslacych, co zreszta widza rowniez inni
                                      dyskutanci. Jeden z nich wytknal Ci przy okazji zasade pierwszenstwa z prawej,
                                      ktorej to zasady jakby nie zauwazasz, a zarzut byl nad wyraz logicznie
                                      sformulowany.

                                      Tak wiec placzac sie we wlasnych zeznaniach usilujesz ratowac to, co i tak
                                      samo juz dawno sie utopilo. Szkoda czasu na takie "dzierganie" dyskusji.

                                      PS.

                                      Co do podstaw wspolczesnej logiki oraz jej ojcow, no coz, masz o tym niewielkie
                                      pojecie, wiec polecam Ci cos niecos na ten temat:

                                      www.philosophenlexikon.de/frege.htm
                                      • Gość: na zimno No i literatura uzupelniajaca dla jane14 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.07, 17:45
                                        Czy dalej twierdzisz cos na temat nauki zwanej logika?

                                        links.jstor.org/sici?sici=0022-4812(195001)14%3A4%3C265%3AGFJTPS%3E2.0.CO%3B2-I

                                        Logika? Alez to bardzo proste!


                                      • jane14 Sprostowanie. 21.03.07, 20:42
                                        Gość portalu: na zimno napisał(a):

                                        > ....czytajac inne posty, moglem w prosty sposob stwierdzic kto mysli
                                        logicznie, a kto nie. Niestety, jane14, nie znalazles sie w grupie logicznie
                                        myslacych...

                                        Pozwolisz że sprostuje :

                                        "...nie znalażłeś sie w grupie uznanej przeze mnie za logicznie myślących ..."

                                        I odpowiem :

                                        To dobrze ulzyło mi, gdybym sie znalazł pewnie miałbym problem a tak wszystko
                                        po staremu !
                                        • Gość: na zimno Pozwalam, pozwalam... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.03.07, 12:29
                                          No i jak, kto jest ojcem logiki wspolczesnej?

                                          Pisales, ze logika to nie jest niemiecki wynalazek, prawda?
                                          ( tylko nie oskarzaj mnie znowu o germanofilstwo )

                                          PS. Pewne przejawy sladowych zdolnosci do logicznego myslenia
                                          juz sie u Ciebie daja zaobserwowac, jestem dobrej mysli.
                                          Rokowania sa pozytywne.

                                          • w_r_e_d_n_y logika ignoranta !!!!!!!! 22.03.07, 19:17
                                            Gość portalu: na zimno napisał(a):

                                            > No i jak, kto jest ojcem logiki wspolczesnej?
                                            > Pisales, ze logika to nie jest niemiecki wynalazek, prawda?

                                            a jest ????
                                            logika d.u.r.n.i.u nie jest niczyim wynalazkiem(!)
                                            zgodnie z twoja "logika" ten co napisal pierwszy podrecznik np. do matemetyki
                                            jest tworca matematyki hehehe
                                            • Gość: na zimno Logika sformalizowana, niedouczony pajacu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.03.07, 09:28
                                              Tego tez nie kumasz.
                                              • w_r_e_d_n_y Re: Logika sformalizowana, niedouczony pajacu 23.03.07, 18:43
                                                Gość portalu: na zimno napisał(a):

                                                > Tego tez nie kumasz.

                                                cienko przedziesz ,moze ja to napisalem :

                                                > Pisales, ze logika to nie jest niemiecki wynalazek, prawda?
                                                • Gość: opona balonowa Wtrącę się do bójki, moi Panowie. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.07, 09:44
                                                  Cytat: z "zimnego", linijkę wyżej, on pisze o o logice wspołczesnej, więc
                                                  po co się chłopcy szarpiecie? To jest, niestety częściowo też "niemiecki
                                                  wynalazek" (współczesna l.). Choć Arystoteles żył bardzo dawno temu,
                                                  to jednak za ojcow logiki współczesnej uważani sa Frege, Boole, Moore.
                                                  Starczy?

                                                  Cytat:
                                                  _____________
                                                  No i jak, kto jest ojcem logiki wspolczesnej?
                                                  Pisales, ze logika to nie jest niemiecki wynalazek, prawda?
                                                  ____________


                                                  PS.
                                                  Pozdrawiam Szanownych Panów Dyskutantów
                                                  (podczas walk kogucich zaślepionych)

                                                • Gość: na zimno Napisalem "wspolczesnej", pajacu w_r_e_d_n_y. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.07, 13:19
                                                  Jeszcze raz pajacu w_r_e_d_n_y, napisalem:

                                                  "No i jak, kto jest ojcem logiki wspolczesnej?"

                                                  ( nigdy tego nie skumasz jak widac, co wypunktowala Ci tez "opona balonowa",
                                                  ktorej o pomoc nie prosilem, jakkolwiek jej dziekuje)

                                • emes-nju Re: Hurtem ... 21.03.07, 10:31
                                  jane14 napisała:

                                  > Nie sądzę ponieważ wiekszość przykładów cytowanych pzrez ciebie to sytuacje
                                  > właczania się do ruchu.

                                  Ale o tym wie NA PEWNO tylko ten wlaczajacy sie. Jadacy "glowna" powinien to wiedziec ze znakow, bo trudno chyba spodziewac sie, ze bedzie zatrzymywal sie przed kazdym skrzyzowaniem, ktore z jakichs powodow jest dla niego "watpliwe" (np. wlaczyl sie do ruchu kilkaset metrow wczesniej i nie wiedzial oznakowania).

                                  Przeciez chyba nie o to chodzi, zeby stwarzac sytuacje niebezpieczne. A hamowanie i zatrzymywanie sie na drodze bez wyraznej (dla jadacych z tylu - tych, ktorzy oznakowanie widzieli i zapamietali) przyczyny moze spowodowac kolizje. Tylko, BLAGAM, nie pisz mi, ze mamy byc idealami i zawsze "zachowywac", "dostosowaywac" itd. To teoria, a praktyka konczy sie czesto na bum, bo jestesmy tylko ludzmi. A skoro jestesmy z zalozenia istotami ulomnymi, to nalezy tak organizowac ruch, zeby nawet najbardziej "ulomne" osoby (ale dopuszczone do prowadzenia pojazdow!) dawaly sobie rade, a nie tylko Jane14 i paru takich co_to_zawsze_przestrzegaja_przepisow :-P
                                  • Gość: na zimno To jest logiczne dla Ciebie, emesie-nju, bo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.07, 11:21
                                    jane14 lubi czytac listy milosne i poezje, gdzie domyslnosc jest podstawa
                                    zrozumienia rzeczy.

                                    Voila!
              • balandis Re: cos jednak znalazlem 15.03.07, 12:53
                Mogę się zgodzić, że przepis dotyczacy D-1 w wersji 2002 jest mniej czytelny niż
                w wersji 1993. Ale treść tego znaku pozostaje ta sama: za znakiem D-1 jesteś na
                drodze z pierwszeństwem. To uprawnienie (pierwszeństwo) nie potrzebuje
                potwierdzenia na każdym kolejnym skrzyżowaniu! Wynika z raz ustawionego znaku.
                Zmianę tej sytuacji (koniec pierwszeństwa) sygnalizują, moim zdaniem, znaki D-2,
                A-5 lub A-7. "Lub" bo mogą występować dwa z tych znaków.

                Co innego oznaczają znaki A-6x. One dotyczą tylko najbliższego skrzyżowania.
                Moim zdaniem mogą pojawić sie zarówno na drodze z pierwszeństwem (jako
                niepotrzebna "informacja" z której strony dochodzi podporządkowana), jak i na
                drodze bez pierwszeństwa, ale nie_podporządkowanej, na której wśród licznych
                skrzyżowań równorzędnych oznaczonych A-5 jest i takie z drogą podporządkowaną
                oznaczone A-6x.
                • Gość: zrob_se_dobrze Re: cos jednak znalazlem IP: *.c29.msk.pl 17.03.07, 02:56
                  balandis napisał:

                  > Co innego oznaczają znaki A-6x. One dotyczą tylko najbliższego skrzyżowania.
                  > Moim zdaniem mogą pojawić sie zarówno na drodze z pierwszeństwem (jako
                  > niepotrzebna "informacja" z której strony dochodzi podporządkowana), jak i na
                  > drodze bez pierwszeństwa, ale nie_podporządkowanej, na której wśród licznych
                  > skrzyżowań równorzędnych oznaczonych A-5 jest i takie z drogą podporządkowaną
                  > oznaczone A-6x.

                  i to by bylo na tyle :-)
              • Gość: czy Z własnej woli ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 11:37
                Mam wątpliwości czy KTOŚ z własnej nieprzymuszonej woli może czynić zmiany w
                przepisach, zmiany w organizacji i znakowaniu dróg , którym celem jest
                wprowadzanie kierowców w błąd za społeczne pieniądze ?
                pozdr
    • rapid130 Re: znakologia stosowana .... 14.03.07, 14:11
      tigesie,
      to się kwalifikuje na zapodanie jako żer dla lokalnej gazety!!!

      (Zapewniam, że ta metoda naprawy sytuacji jest szybsza niż donoszenie
      bezpośrednio drogowcom, albo pośrednio policji).

      * * *
      Znaków D-1 i D-2 nie traktowałbym jako wyroczni, bo drogowcy stosują dziwaczną
      metodologię ich ustawiania. Jeżeli stawiają D-1, to musi gdzieś dalej sobie
      stać jego odwołanie (D-2). I to jest dla nich priorytet.

      Skutki są takie, że w mieście M. mijam znak D-2. Chwilę później kończy się
      obszar zabudowany. Jadę dalej. 5 km... 10... I dopiero po 15 km, w drugim
      mieście S., rzeczywiście kończy się pierwszeństwo przejazdu.

      Z drugiej strony...
      Przy wyjeździe z miasta P. mijam znak D-1. Ale zaraz potem mijam znak
      informacyjny "Uwaga! Zmiana pierwszeństwa" i 200 metrów dalej dojeżdżam do
      drogi z pierwszeństwem przejazdu.

      Zaprawdę powiadam Wam, niezbadana jest "logika" działania drogowców. :P
      • pocieszne Re: znakologia stosowana .... 17.03.07, 03:07
        rapid130 napisał:

        > Skutki są takie, że w mieście M. mijam znak D-2. Chwilę później kończy się
        > obszar zabudowany. Jadę dalej. 5 km... 10... I dopiero po 15 km, w drugim
        > mieście S., rzeczywiście kończy się pierwszeństwo przejazdu.

        po D-2 - nic dziwnego :-)

        poza tym D-2 wylacza tylko "automatyzm" pierwszenstwa na kolejnych
        skrzyzowaniach ,kolejne moga byc "z" lub "bez"
    • mejson.e Język chiński czy kretyński? 16.03.07, 09:46
      kolejny dowód na to, że człowiek uczy się przez całe życie.
      A szczególnie człowiek zmotoryzowany, który nie raz decyduje o życiu i śmierci -
      czasami mniej, a czasami bardziej świadomie.

      Jak powiada rapid130, jazda samochodem jest jak język chiński - człowiek uczy
      się go przez całe życie.

      Szkoda tylko, ze czasami język, w którym mówią do nas i ustawodawcy i drogowcy
      to nawet nie jest trudny język chiński.
      To znacznie trudniejszy - kretyński...

      Przywyczailiśmy się do szybkiej i prostej interpretacji przepisów i znaków a
      tymczasem większy ruch i pośpiech wymagałby interpretacji jeszcze szybszej i
      prostszej.
      A to już czasami jest poza naszą możliwością.

      Chyba trzeba po prostu zwolnić, przynajmniej w niektórych miejscach...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • emes-nju Re: Język chiński czy kretyński? 16.03.07, 10:32
        mejson.e napisał:

        > Przywyczailiśmy się do szybkiej i prostej interpretacji przepisów i znaków

        Oj, nie bardzo... Nadmiar, ktorym karmia nas znakolodzy raczej nie sprzyja odbieraniu oznakowania intuicyjnie. W koncu np. Czechom, bez masakry na dorgach :-P , udalo sie oznakowac drogi o ok. 30% mniejsza iloscia blaszek. A sa kraje gdzi eznakow jest jeszcze mniej i tam wlasnie PROSTO interpretuje sie oznakowanie.

        > tymczasem większy ruch i pośpiech wymagałby interpretacji jeszcze szybszej i
        > prostszej. A to już czasami jest poza naszą możliwością.
        >
        > Chyba trzeba po prostu zwolnić, przynajmniej w niektórych miejscach...

        Tylko, ze o tym kierowca, nieznajacy lokalnych i bez watpienia genialnych rozwiazan znakologicznych, dowiaduje sie wtedy, gdy jadac z przepisowa predkoscia nie nadaza z odczytywaniem i INTERPRETACJA komunikatow plynacych ze znakow. Ma wtedy awaryjnie hamowac, zawracac i przejezdzac jeszcze raz w nadziei, ze po kolejnym zobaczeniu znakow zassie o co chodzi? A sporo (zdecydowanie za duzo) jest w Polsce miejsc, w ktorych nawet doswiadczeni kierowcy sie gubia.

        pzdr
        • tiges_wiz Re: Język chiński czy kretyński? 16.03.07, 10:47
          akurat ja sie tam nie zaskoczylem, bo znam te skrzyzowania i wiem jak wygladaja.
          Jak nie jestem pewnien, to wypatruje tez odwroconego trojkacika.
          O wiele lepiej bylo zrobic tez tam skrzyzowanie rownorzedne odpowiednio
          oznaczone niz wprowadzac taki balagan.
          • emes-nju Re: Język chiński czy kretyński? 16.03.07, 10:58
            tiges_wiz napisał:

            > akurat ja sie tam nie zaskoczylem, bo znam te skrzyzowania i wiem jak
            > wygladaja.
            > Jak nie jestem pewnien, to wypatruje tez odwroconego trojkacika.

            I nie patrzysz w tym czasie na jezdnie...

            > O wiele lepiej bylo zrobic tez tam skrzyzowanie rownorzedne odpowiednio
            > oznaczone niz wprowadzac taki balagan.

            To nam, kierowcom, tak sie wydaje. Znakujacy maja inne zdanie... :-/
            • tiges_wiz Re: Język chiński czy kretyński? 16.03.07, 11:03
              > I nie patrzysz w tym czasie na jezdnie...
              nie nie patrze, bo sie praktycznie zatrzymuje jak nie jestem pewnien ;), patrze
              czy znak jest i wtedy ruszam.
              we Wroclawiu jest jeszcze wiele ulic oznakowanch wedlug starego rozporzadzenia.
              Moze powoli juz sie to zmienia.
              • emes-nju Re: Język chiński czy kretyński? 16.03.07, 11:06
                tiges_wiz napisał:

                > > I nie patrzysz w tym czasie na jezdnie...
                > nie nie patrze, bo sie praktycznie zatrzymuje jak nie jestem pewnien ;),
                > patrze czy znak jest i wtedy ruszam.

                Bardzo slusznie. Tez tak robie... wciskajac glowe w zaglowek i czekajac na uderzenie z tylu :-/

                > we Wroclawiu jest jeszcze wiele ulic oznakowanch wedlug starego
                > rozporzadzenia. Moze powoli juz sie to zmienia.

                A zauwazyles, ze po zdjeciu starego znaku (np. postawionego wg. starego rozporzadzenia) zwykle pojawia sie w jego miejsce kilka nowych znakow? :-)
                • Gość: na zimno Firmy, firemki, boom gospodarczy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.03.07, 11:43
                  Skadinad wiadomo, ze zwykle w duzych miastach istnieja firemki, ktore
                  "bardzo lubia" brac zlecenia dotyczace znakologii. Praca nie jest
                  specjalnie skomplikowana, pewny pieniadz, zawsze nowe zlecenia
                  i tak toczy sie zycie gospodarcze za pieniadze podatnika.

                  Ze czasem cos zrobia bez glowy?
                  No i co z tego. Najwyzej ktos kogos stuknie.
                  A wtedy zarobia: blacharze, lakiernicy, lekarze, adwokaci...

                  I po co sie dziwic?
                  • Gość: riki Re: Firmy, firemki, boom gospodarczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 11:54
                    Najlepsze jest jak oni z tymi planami, uzgodnieniami, ekipą wykonawczą postawią
                    znak za drzewem , za słupem ....
                    Starego nie ściągną bo nie kazali.
                    I tak zostaje na lata.
                    Gdzie my jesteśmy ??
                    pozdr
    • niknejm Re: znakologia stosowana .... 20.03.07, 10:40
      A mnie wpienia to, że często na drodze z pierwszeństwem nie ma przed
      skrzyżowaniem znaku, że jest to droga z pierwszeństwem. Podczas, gdy na
      dochodzącej do niej drodze podporządkowanej jest np. trójkąt 'ustąp
      pierwszeństwa' ale trochę cofnięty w głąb drogi a w dodatku tak umieszczony, że
      prawie go nie widać z drogi z pierwszeństwem. W rezultacie koleś jadący drogą z
      pierwszeństwem zatrzymuje się (bo ma kogoś na drodze dochodzącej z prawej
      strony), koleś na drodze podporządkowanej też czeka... I tak czekają, aż
      wreszcie ktoś się zirytuje, lub koleś na drodze z pierwszeństwem wypatrzy
      wreszcie ten nieszczęsny trójkąt.

      Pzdr
      Niknejm
      • tiges_wiz Re: znakologia stosowana .... 20.03.07, 10:49
        to sa wlasnie drogi oznakowane wedlug rozporzadzenia z 1993 roku.
        dlatego jest balagan
      • Gość: na zimno Re: znakologia stosowana ....OTOZ TO! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.03.07, 12:11

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=59001627&a=59317155
Inne wątki na temat:
Pełna wersja