w Niemczech bez swiatel?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 09:27
mam pytanie-czy w Niemczech jezdzi sie bez swiatel? chce sie upewnic bo
mandaty pewni wysokie....
    • derduch Re: w Niemczech bez swiatel? 23.06.07, 10:16
      W Niemczech tak jak i w całym cywilizowanym świecie(oprócz Skandynawii) jeździ
      się bez zapalonych świateł w dzień.
      • emes-nju Re: w Niemczech bez swiatel? 23.06.07, 12:48
        derduch napisał:

        > W Niemczech tak jak i w całym cywilizowanym świecie(oprócz Skandynawii)
        > jeździ się bez zapalonych świateł w dzień.

        Dlaczego wylaczyles Skadynawie? To niecywilizowany czy cywilizowany kraj?

        Ponizej lista niecywilizowanych krajow europejskich (nie tylko UE, ktorej jakoby
        wymyslem sa swiatla w dzien), w ktorych trzeba jezdzic na swiatlach:
        Albania, Austria, BiH, Chorwacja, Czarnogora, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia,
        Islandia, Litwa, Lotwa, Macedonia, Norwegia, Rosja (poza miastem), Rumunia (poza
        miastem), Slowacja (zima), Slowenia (poza miastami), Szwecja, Wegry (poza
        miastem), Wlochy (poza miastem). Sa jeszcze niecywilizowane kraje, w ktorych sie
        to zaleca: Bulgaria, Francja, Niemcy (poza miastem), Szwajcaria.

        No wiec, jak widac z przytoczonej za PZMotem listy, w Niemczech ZALECAJA swiecenie.
        • bolo737 Niestety muszę cię zmartwić 23.06.07, 14:24
          ... wymysł świateł za dnia - zwłaszcza wszędzie i zawsze - obowiązuje jak dotąd
          w mniejszej części Europy. Nie mówiąc o świecie.

          emes-nju napisał:

          > derduch napisał:
          >
          > > W Niemczech tak jak i w całym cywilizowanym świecie(oprócz Skandynawii)
          > > jeździ się bez zapalonych świateł w dzień.
          >
          > Dlaczego wylaczyles Skadynawie? To niecywilizowany czy cywilizowany kraj?
          czytać ze zrozumieniem nie umiesz ? stoi jasno: "w całym cywilizowanym świecie
          (oprócz Skandynawii)". Skandynawia jest krajem cywilizowanym jak stąd jasno
          wynika.

          > Ponizej lista niecywilizowanych krajow europejskich (nie tylko UE, ktorej
          >jakoby wymyslem sa swiatla w dzien), w ktorych trzeba jezdzic na swiatlach:
          > Albania, Austria, BiH, Chorwacja, Czarnogora, Czechy, Dania, Estonia,
          >Finlandia, Islandia, Litwa, Lotwa, Macedonia, Norwegia, Rosja (poza miastem),
          >Rumunia (poza miastem), Slowacja (zima), Slowenia (poza miastami), Szwecja,
          >Wegry (poza miastem), Wlochy (poza miastem).
          w Czechach nakaz NIE obowiązuje. zapomniałeś też dodać przy Węgrzech: "poza
          mistem - na światłach POSTOJOWYCH"

          >Sa jeszcze niecywilizowane kraje, w ktorych sie
          > to zaleca: Bulgaria, Francja, Niemcy (poza miastem), Szwajcaria.
          "się to zaleca" - tyle że nikt tam na światłach za dnia nie jeździ (za
          wyjątkiem Polaków). kto zaleca ??? pewnie "oni" - śmieszą mnie
          takie "zalecenia". a jeszcze bardziej ich poważne traktowanie.


          > No wiec, jak widac z przytoczonej za PZMotem listy, w Niemczech ZALECAJA
          >swiecenie.
          kto zaleca ??? pewnie znów ONI ? mentalność z PRL'u... a tak naprawdę to
          świateł mijania za dnia opiniotwórczy niemiecki ADAC NIE zaleca.
          tak więc jak wyżej - "zalecenia" wiesz gdzie sobie możesz wsadzić.

          Generalnie w cywilizowanej Europie NIE jeździ się na światłach za dnia.
          Generalnie w Europie świeci się bez sensu świeczki w 1)Skandynawii 2) w post-
          demoludach 3) parę dziwnych wyjątków (Włochy, Austria).
          W krajach "cywilizowanych" - tzw. "demokracji zachodniej" na światłach się NIE
          jeździ.
          • crannmer Mylisz sie albo klamiesz 23.06.07, 14:40
            bolo737 napisał:

            > > No wiec, jak widac z przytoczonej za PZMotem listy, w Niemczech ZALECAJA
            > >swiecenie.
            > kto zaleca ??? pewnie znów ONI ? mentalność z PRL'u... a tak naprawdę to
            > świateł mijania za dnia opiniotwórczy niemiecki ADAC NIE zaleca.
            > tak więc jak wyżej - "zalecenia" wiesz gdzie sobie możesz wsadzić.

            Owszem, ADAC wlasnie zaleca. Zaleca rowniez min. BASt (federalny urzad
            komunikacji drogowej), Berufsgenoossenschaften (zwiazek ubezpeczycieli
            pracodawcow), DVR (niemiecka rada bezpieczenstwa w komnikacji), Deutsche
            Verkehrswacht e.V. i ministerium komunikacji.

            Mylisz sie albo klamiesz.

            MfG
            C.
            Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
            • bolo737 klamiesz albo manipulujesz 23.06.07, 16:01
              crannmer napisał:

              > Owszem, ADAC wlasnie zaleca. Zaleca
              Pytałem się ciebie gdzie to "zalecenie" można znaleźć - jak dotąd nie raczyłeś
              odpowiedzieć. Ja na stronie ADAC widzę że NIE zaleca (jazdy na światłach
              MIJANIA za dnia).
              • crannmer A wiec jednak klamiesz 23.06.07, 18:18
                bolo737 napisał:

                > crannmer napisał:
                >
                > > Owszem, ADAC wlasnie zaleca.
                > Pytałem się ciebie gdzie to "zalecenie" można znaleźć - jak dotąd nie raczyłeś
                > odpowiedzieć. Ja na stronie ADAC widzę że NIE zaleca (jazdy na światłach
                > MIJANIA za dnia).

                Owszem, zaleca.

                Oficjalne stanowisko ADAC:
                www.adac.de/images/Fahren%20mit%20Licht%20am%20Tag__Standpunkt%20%2011_06_tcm8-56938.pdf
                Z dzialu rad dotyczacych bezpiecznej jazdy:

                Der ADAC fordert
                [...]
                * bis alle Fahrzeuge mit Tagfahrleuchten ausgestattet ist, untertags
                Abblendlicht einschalten (hierfür gibt es für zahlreiche Fahrzeuge Möglichkeiten
                der Nachrüstung oder Umprogrammierung, so dass das Fahrlicht automatisch mit der
                Zündung eingeschaltet wird)

                [...]

                Vorteile überwiegen

                * Fahrzeuge sind besser zu erkennen - besonders in Alleen und dunklen
                Häuserschluchten
                * Rückgang der Unfallzahlen in Ländern, in denen Licht am Tag bereits Pflicht
                ist, weil Geschwindigkeit und Entfernung herannahender Fahrzeuge besser
                abgeschätzt werden können


                http://www.adac.de/Search/SearchResult/RW_HighLight.asp?RWDoc2Show=33865&RWLang=de&RWCollectionID=adac&RWQuery=Lichtpflicht&RWURL=www.adac.de/Verkehr/sicher_unterwegs/tagfahrlicht/Tagfahrlicht.asp&RWCookieValue=

                A teraz idz sie bujac. I dalej twierdzic, ze czarne jest biale, a biale jest czarne.

                Zycze przyjemnego pobytu w mojej killfile.

                OfG
                C.
                Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                • jureek Re: Dobrze, że ADAC nie stanowi prawa... 23.06.07, 18:43
                  ...a ich zalecenia też mocy prawnej nie mają. To tylko jedna z wielu
                  organizacji, fakt, że najpotężniejsza, bo wielu myśli, że jest jedyna.
                  Póki co, świecenie w Niemczech nie jest obowiązkowe i mam nadzieję, że tak zostanie.
                  Jura
                  • crannmer Re: Dobrze, że ADAC nie stanowi prawa... 23.06.07, 18:56
                    jureek napisał:

                    > ...a ich zalecenia też mocy prawnej nie mają. To tylko jedna z wielu
                    > organizacji, fakt, że najpotężniejsza, bo wielu myśli, że jest jedyna.

                    Oczywiscie. Oswiadczenie ADAC nie jest ewangelia. ADAC odnosi sie, pytane lub
                    niepytane, do wielu spraw. Nie zawsze z sensem.

                    Niemniej w tej sprawie ADAC jest tego samego zdania, co min. BASt (federalny
                    urzad komunikacji drogowej), Berufsgenoossenschaften (zwiazek ubezpeczycieli
                    pracodawcow), DVR (niemiecka rada bezpieczenstwa w komnikacji), Deutsche
                    Verkehrswacht e.V. i federalne ministerium komunikacji (ktora to liste podalem
                    juz powyzej, ale ktora raczyles pominac).

                    > Póki co, świecenie w Niemczech nie jest obowiązkowe i mam nadzieję, że tak
                    > zostanie.

                    Niezbadane sa wyroki boskie.

                    MfG
                    C.
                    Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                  • Gość: Kokeeno Re: Dobrze, że ADAC nie stanowi prawa... IP: 80.54.202.* 23.06.07, 21:52
                    Ponieważa polski rząd wie lepiej, jakie z Polaków jełopy... Jakieś 10% pokazuje rządzącym iż mają rację, a reszta musi się podporządkować do nakazów...
                • bolo737 A wiec jednak manipulujesz 23.06.07, 19:45
                  No dobra - w kwestii stanowiska ADAC miałeś rację. Szkoda tylko że link
                  wskazałeś po 3-krotnej prośbie dopiero - nie prościej było od razu? Nie
                  rozumiem też gdzie kłamałem... ale widzę że manipulujesz nadal (metodę
                  pomijania niewygodnych fragmentów masz opanowaną...). W stanowisku ADAC czytamy
                  m.in:

                  "Bis alle Autos mit Tagfahrlicht ausgerustet sind, fordert der ADAC eine
                  generelle Lichtplicht am Tag."
                  (zanim wszystkie auta zostaną wyposażone w specjalne światła do jazdy dziennej,
                  ADAC popiera generalny ("na czym kto ma" przyp. mój) obowiązek jazdy na
                  światłach za dnia) - to mniej więcej zacytowałeś, raczyłeś jednak pominąć dwa
                  zdania bezpośrednio dalej:

                  "Nur so kann ein langer andauerndes Nebeneinander von beleuchten und
                  unbeleuchten Fahrzeugen verhindert werden. Allerdings durfen mit einer
                  Lichtpflicht keine Sanktionen fur Autofahrer verbunden sein"
                  (Tylko w ten sposób można uniknąć długotrwałego współistnienia pojazdów
                  oświetlonych i nie-oświetlonych. Jednak z obowiązkiem świateł nie mogą być
                  związane żadne sankcje dla kierowców).

                  Komentarz: zapomniałeś zaakcentować - tak jak czyni to ADAC - że właściwe do
                  jazdy za dnia są światła DO JAZDY DZIENNEJ - nigdy MIJANIA. Światła mijania za
                  dnia są ZŁEM KONIECZNYM, i tylko dla okresu przejściowego.

                  > A teraz idz sie bujac. I dalej twierdzic, ze czarne jest biale, a biale jest
                  >czarne.
                  Ale po co zaraz tak chamowato? kiedyś zrozumiesz że rzadko (właściwie nigdy)
                  rzeczywistość jest albo czarna, albo biała.... przeważnie - właściwie zawsze -
                  jest szara...

                  > Zycze przyjemnego pobytu w mojej killfile.
                  Chyba się zapłaczę.
          • emes-nju Re: Niestety muszę cię zmartwić 25.06.07, 15:08
            bolo737 napisał:

            > stoi jasno: "w całym cywilizowanym świecie (oprócz Skandynawii)". Skandynawia
            > jest krajem cywilizowanym jak stąd jasno wynika.

            Niesmialo chcialem poznac przyczyne wylaczenia Skandynawii z grupy krajow cywilizowanych poddanych "analizie". Co z nia nie tak, ze caly cywilizowany swiat to wszyscy z wyjatkiem Skandynawii?

            Czekam z niecierpliwoscia na merytoryczna, pozbawiona osobistych wycieczek i chamstwa odpowiedz, bo spedza mi ten problem sen z powiek.
            • bolo737 Re: Niestety muszę cię zmartwić 25.06.07, 16:16
              jak nauczysz się czytać po polsku i rozumieć prosty tekst wtedy zrozumiesz.
              • emes-nju Re: Niestety muszę cię zmartwić 25.06.07, 18:16
                Odbijasz pileczke i nic z tego nie wynika. A moze nie odbijasz...? Moze po prostu nie rozumiesz...? Zapytam prosciej:

                Jestem ciekaw dlaczego Skandynawia byla wymieniona na innych warunkach niz reszta swiata.
                • bolo737 Re: Niestety muszę cię zmartwić 25.06.07, 19:15
                  emes-nju wybełkotał:

                  > Zapytam prosciej:
                  > Jestem ciekaw dlaczego Skandynawia byla wymieniona na innych warunkach niz
                  >resz ta swiata.

                  odpowiem (po raz KOLEJNY prosto): Skandynawia NIE była wymieniona na innych
                  warunkach itd. to tylko twoja idee-fix nie pozwala ci czytać ze zrozumieniem.

                  Przypomnę że czepiasz się następującego zdania - zdania które rozumieją i nie
                  czepiają się wszyscy - za wyjątkiem ciebie:

                  > W Niemczech tak jak i w całym cywilizowanym świecie(oprócz Skandynawii)
                  > jeździ się bez zapalonych świateł w dzień.

                  otóż wbij sobie do durnego łba że:
                  1) z powyższego jasno wynika do jakich krajów zalicza się Skandynawię (wiesz
                  już jakich ?)
                  2) nie ma "przyczyny wyłączenia Skandynawii z grupy krajow cywilizowanych
                  poddanych "analizie" - gdyż Skandynawia została jej poddana.

                  Wal śmaiało jakbyś miał jeszcze jakieś wątpliwości w temacie przedmiotowego
                  zdania.
                  • emes-nju Re: Niestety muszę cię zmartwić 25.06.07, 19:32
                    Ad 1. Ja wiem do jakich krajow zalicza sie Skandynawia. Nie jestem pewien co autor kontrowersyjnego tekstu mial na mysli, a wiec:
                    Ad 2. Przyczyny jakies sa i bardzo jestem ich ciekaw.

                    A najbardziej jestem ciekaw jak tym razem bedziesz (bezskutecznie) usilowal mnie obrazic, wystawiajac sobie cenzurke forumowego chamka :-) Uwielbiam na przyklad ogladac kawal solidnej nikomu (z wyjatkiem ciebie) potrzebnej pracy, zeby z :emes-nju napisal" zrobic "emes-nju wybelkotal". Za kazdym razem kiedy czytam twoja wypowiedz zaczynam od tego czy aby sie nie zapomniales. Na szczescie dla twego zdrowia psychicznego, nie zapominasz ;-) Gratuluje!

                    I pomyslec, ze jedyna przyczyna twojej do mnie nienawisci jest roznica zdan w kwestii swiecenia... :-D
                    • bolo737 Re: Niestety muszę cię zmartwić 25.06.07, 19:54
                      emes-nju wybełkotał:

                      > Ad 1. Ja wiem do jakich krajow zalicza sie Skandynawia.
                      To po co wałkujesz temat jednego prostego zdanie od kilku postów ???

                      > A najbardziej jestem ciekaw jak tym razem bedziesz (bezskutecznie) usilowal
                      >mnie obrazic, wystawiajac sobie cenzurke forumowego chamka :-)

                      Ależ nie, Ja tylko daję do zrozumienia co należy sądzić o bubku co wałkuje
                      prosty temat - ot tak dla zasady - dając tym dowód lekceważenia rozmówcy i jego
                      czasu - generalnie zwykłej chamowatości. laurka jak wyżej.

                      >Uwielbiam na przyklad ogladac kawal solidnej nikomu (z wyjatkiem ciebie)
                      >potrzebnej pracy... itd.

                      czepianie się jednego prostego zdania to "kawał solidnej roboty" ?... buuhaha
                      • emes-nju Re: Niestety muszę cię zmartwić 25.06.07, 20:00
                        bolo737 napisał:

                        > emes-nju wybełkotał:
                        >
                        > > Ad 1. Ja wiem do jakich krajow zalicza sie Skandynawia.
                        > To po co wałkujesz temat jednego prostego zdanie od kilku postów ???

                        Nudzi mi sie w pracy i bawia mnie twoje wygibasy. Tobie chyba tez gdzies sie nudzi - w koncu nikt ci nie kaze odpowiadac :-)

                        Odpowiedzi na moje pytanie oczekuje jednak od autora wypowiedzi. Ciebie trudno zmusic do sensownej i nie chamskiej odpowiedzi na pytanie dotyczace TWOJEJ wypowiedzi wiec trudno oczekiwac, zebys mogl odpowiedziec na pytanie zadane KOMU INNEMU.
                        • bolo737 Re: Niestety muszę cię zmartwić 25.06.07, 20:10
                          emes-nju wybełkotał:

                          > Odpowiedzi na moje pytanie oczekuje jednak od autora wypowiedzi. Ciebie
                          >trudno zmusic do sensownej i nie chamskiej odpowiedzi na pytanie dotyczace
                          TWOJEJ wypowiedzi (...)

                          "MOJA wypowiadź" to ta:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=64710756&a=64722229
                          ty wałkujesz kwestię jednego zdania z postu kol. derducha:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=64710756&a=64712483
                          co myślę o tego rodzaju technikach, i że nie jest to tylko bełkot wyraziłem
                          tutaj:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=64710756&a=64830364
                          No to nara - widzę że dajesz dowód że tak naprawdę masz gdzieś co naprawdę
                          osnacza zdanie kol. derducha...
    • jureek Re: w Niemczech bez swiatel? 23.06.07, 13:27
      Gość portalu: niedzielnyKierowca napisał(a):

      > mam pytanie-czy w Niemczech jezdzi sie bez swiatel? chce sie upewnic bo
      > mandaty pewni wysokie....

      Nie musisz obawiać się mandatu. W Niemczech nie ma tylu "wyprzedzaczy", którym
      to świecenie coś daje, a świadomośc ekologiczna społeczeństwa jest wysoka, więc
      taki nakaz nie miałby poparcia społecznego, tak jak w Polsce.
      Jura
      • crannmer Re: w Niemczech bez swiatel? 23.06.07, 13:38
        jureek napisał:


        > Nie musisz obawiać się mandatu. W Niemczech nie ma tylu "wyprzedzaczy", którym
        > to świecenie coś daje,

        Primo brak zwiazku z tematem (nie ilosc wyprzedzaczy, lecz istnienie lub nie
        przepisu decyduje o ewentualnym mandacie).
        Secundo wypowiedz "którym to świecenie coś daje" swiadczy o pelnym braku
        znajomosci tematu i realiow.

        > a świadomośc ekologiczna społeczeństwa jest wysoka, więc
        > taki nakaz nie miałby poparcia społecznego, tak jak w Polsce.

        ROFTL

        Napisz dla odmiany o czyms, o czym sie znasz.

        MfG
        C.
        Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
        • jureek Re: w Niemczech bez swiatel? 23.06.07, 14:04
          crannmer napisał:

          > jureek napisał:
          >
          >
          > > Nie musisz obawiać się mandatu. W Niemczech nie ma tylu "wyprzedzaczy", k
          > tórym
          > > to świecenie coś daje,
          >
          > Primo brak zwiazku z tematem (nie ilosc wyprzedzaczy, lecz istnienie lub nie
          > przepisu decyduje o ewentualnym mandacie).

          Nie wiem czy zauważyłeś, ale po zdaniu, że nie musi się obawiać mandatu była kropka.

          > Secundo wypowiedz "którym to świecenie coś daje" swiadczy o pelnym braku
          > znajomosci tematu i realiow.
          >
          > > a świadomośc ekologiczna społeczeństwa jest wysoka, więc
          > > taki nakaz nie miałby poparcia społecznego, tak jak w Polsce.
          >
          > ROFTL
          >
          > Napisz dla odmiany o czyms, o czym sie znasz.

          Można znać się _na_ czymś, a nie _o_ czymś.
          Tyle uwag formalnych, a teraz do rzeczy. Czy napisałem nieprawdę, że w Niemczech
          nie dostanie mandatu, jeśli nie będzie świecił w słoneczny dzień?
          Czy nieprawdą jest, że na polskich drogach, i częściej, i bardziej ryzykownie
          się wyprzedza?
          Nieprawdą jest, że dla takiego wyprzedzacza łatwiej jest w ciągu ułamka sekundy
          podjąć decyzję, czy wyprzedzać, czy nie, jeśli jadący z przeciwka świecą?
          Zresztą i na tym forum można zauważyć, że zwolennikami świecenia w słoneczny
          dzień przeważnie są jeżdżący ostro, a przeciwnikami jeżdżący defensywnie.
          Czy nieprawdą jest, że Niemcy bardziej przejmują się emisją spalin? Każdy z
          moich niemieckich znajomych, z którymi rozmowiałem o wprowadzonym w Polsce
          obowiązku świecenia w słoneczny dzień, najpierw zwracał uwagę na ten aspekt,
          podczas gdy w Polsce zwolennicy świecenia w dzień zbywają ten argument
          machnięciem ręki.
          A na ile się znam na prowadzeniu samochodu i przepisach drogowych w Polsce i w
          Niemczech, nie Tobie oceniać, "znawco fotografii".
          Jura
          • crannmer Re: w Niemczech bez swiatel? 23.06.07, 14:29
            jureek napisał:

            > Czy napisałem nieprawdę, że w Niemczech
            > nie dostanie mandatu, jeśli nie będzie świecił w słoneczny dzień?
            > Czy nieprawdą jest, że na polskich drogach, i częściej, i bardziej ryzykownie
            > się wyprzedza?

            Zwiazek na miare laczenia populacji bocianow z przyrostem naturalnym. Obie
            wielkosci maleja. Czy jest miedzy nimi zwiazek? Przyczynowo-skutkowy byc moze?

            > Nieprawdą jest, że dla takiego wyprzedzacza łatwiej jest w ciągu ułamka sekundy
            > podjąć decyzję, czy wyprzedzać, czy nie, jeśli jadący z przeciwka świecą?
            > Zresztą i na tym forum można zauważyć, że zwolennikami świecenia w słoneczny
            > dzień przeważnie są jeżdżący ostro, a przeciwnikami jeżdżący defensywnie.

            Oczywiscie. ADAC, minsterstwo komunikacji czy tez Verkehrswacht to organizacje
            skupiajace piratow drogowych.

            Absurd argumentu o rzekomym nastawieniu zwolennikow i przeciwnikow tak jest
            dramatyczny, ze opiera sie jakiemukolwiek rzeczowemu podejsciu.

            > Czy nieprawdą jest, że Niemcy bardziej przejmują się emisją spalin? Każdy z
            > moich niemieckich znajomych, z którymi rozmowiałem o wprowadzonym w Polsce
            > obowiązku świecenia w słoneczny dzień, najpierw zwracał uwagę na ten aspekt,
            > podczas gdy w Polsce zwolennicy świecenia w dzień zbywają ten argument
            > machnięciem ręki.

            06.04.2006
            Deutlicher Unterschied: Fahren mit und ohne Abblendlicht am Tag.
            Die deutschen Autofahrer stehen der europaweit diskutierten Einführung des
            Tagesfahrlichts positiv gegenüber. Das geht aus einer aktuellen Dekra-Umfrage
            unter 2.200 Autobesitzern in Deutschland hervor. Demzufolge halten es mehr als
            drei Viertel (78,1 Prozent) für sinnvoll, auch am Tage das Abblendlicht im
            Straßenverkehr einzuschalten. 59,3 Prozent der Befragten sprachen sich sogar
            dafür aus, das Fahren mit Tagesfahrlicht zur Pflicht zu machen, 30,9 Prozent
            ziehen eine freiwillige Regelung vor. Dagegen will nur jeder Zehnte die
            bisherige Lösung beibehalten.

            Laut Befragung befürchtet allerdings knapp jeder vierte Deutsche, dass
            Fußgänger, Fahrradfahrer und Motorradfahrer leichter übersehen werden, wenn auch
            am Tage mit Licht gefahren wird. 14,7 Prozent der Autofahrer können sich mit dem
            Tagesfahrlicht nicht anfreunden, weil damit ein geringfügig höherer
            Kraftstoffverbrauch von bis zu 0,2 Litern pro 100 Kilometer verbunden ist.
            Immerhin würden 12,3 Prozent ihre Wagen mit energiesparenden Tagfahrleuchten
            (Mehrverbrauch von maximal 0,05 Liter Kraftstoff) nachrüsten. Den serienmäßigen
            Einbau dieser Leuchten in Neufahrzeugen befürworten 67,5 Prozent.

            In Deutschland wird Autofahrern derzeit empfohlen, auch tagsüber mit
            eingeschaltetem Abblendlicht zu fahren. Eine Pflicht zum Licht gibt es schon
            seit längerer Zeit u.a. in Skandinavien, Italien und zahlreichen osteuropäischen
            Staaten, teils nur außerorts oder in den Wintermonaten. In Österreich werden
            "Lichtmuffel" ab Mitte April mit 15 Euro verwarnt. (rp)

            www.autoflotte.de/sixcms/detail.php?id=384034&_topnavi=375358
            Tyle o rzekomej znajomosci nastawienia spoleczenstwa.

            > A na ile się znam na prowadzeniu samochodu i przepisach drogowych w Polsce i w
            > Niemczech, nie Tobie oceniać, "znawco fotografii".

            Po ich owocach ich poznacie.


            MfG
            C.
            Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
            • bolo737 napracowałeś się... 23.06.07, 14:39
              tekst przydługawy... ciekawe czy są w nim podobne "niescisłości" jak np.
              wskazane tutaj...:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=60894842&a=61048713
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=60894842&a=61098074
              • crannmer Re: napracowałeś się... 23.06.07, 14:45
                bolo737 napisał:

                > tekst przydługawy... ciekawe czy są w nim podobne "niescisłości" jak np.
                > wskazane tutaj...:

                Mozesz sobie szukac opini ADAC za czasow Hitlera, albo z wczesnego czwartorzedu
                albo jury. Nie zmieni to jednak nic w __aktualnych_ zaleceniach ADAC.

                Ale skoro lubujesz sie w demagogicznym przekrecaniu wypowiedzi innych
                uczestnikow, wiec pozwole sobie wycofac sie z tej jalowej dysputy.

                MfG
                C.
                Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                • bolo737 Re: napracowałeś się... 23.06.07, 16:06
                  crannmer napisał:

                  > Nie zmieni to jednak nic w __aktualnych_ zaleceniach ADAC.
                  a można zmaleźć gdzieś te "zalecenia" - że pozwolę sobie zapytać po raz
                  trzeci ? Wydawałobymi się że przede wszystkim na stronie ADAC - ale tam widzę
                  że NIE zaleca a wręcz jest PRZECIWNY (jeździe na światłach MIJANIA) za dnia.

                  > Ale skoro lubujesz sie w demagogicznym przekrecaniu wypowiedzi innych
                  > uczestnikow, wiec pozwole sobie wycofac sie z tej jalowej dysputy.
                  jasne, jasne - i pewnie nie odpowiesz... i pewnie nie ustosunkujesz się
                  do "niescisłości" w twoich poprzednich postach...
            • jureek Re: w Niemczech bez swiatel? 23.06.07, 14:54
              No cóż, widocznie obracam się w kręgach bardziej świadomych ekologicznie niż
              przeciętny Niemiec. Pisząc o wysokiej świadomości ekologicznej Niemców opierałem
              się tylko na obserwacjach własnych, badań socjologicznych nie prowadziłem.
              Nie powiedziałbym, że ADAC to organizacja piratów drogowych, ale nie jest to też
              lobby jeżdżących defensywnie - chociażby stosunek ADAC do ogólnego ograniczenia
              szybkości na autostradach.
              Jura
            • jureek Re: w Niemczech bez swiatel? 23.06.07, 14:59
              crannmer napisał:

              > jureek napisał:
              >
              > > Czy napisałem nieprawdę, że w Niemczech
              > > nie dostanie mandatu, jeśli nie będzie świecił w słoneczny dzień?
              > > Czy nieprawdą jest, że na polskich drogach, i częściej, i bardziej ryzyko
              > wnie
              > > się wyprzedza?
              >
              > Zwiazek na miare laczenia populacji bocianow z przyrostem naturalnym. Obie
              > wielkosci maleja. Czy jest miedzy nimi zwiazek? Przyczynowo-skutkowy byc moze?

              Ile razy mam to samo powtarzać, że to są dwa osobne zdania i nie są one
              połączone żadnym słowem, które miałoby wskazywać jakiś związek przyczynowo
              skutkowy, a więc bardzo Cię proszę, nie manipuluj.
              Jura
          • edgar22 Re: w Niemczech bez swiatel? 23.06.07, 20:03
            jureek napisał:
            > Zresztą i na tym forum można zauważyć, że zwolennikami świecenia w słoneczny
            > dzień przeważnie są jeżdżący ostro, a przeciwnikami jeżdżący defensywnie.

            Ciekawe, po czym to wnosisz. Ja mam wrażenie wręcz przeciwne. Za światłami
            opowiadają się raczej ci, którzy nie szaleją na drogach.
            • Gość: :))) Re: w Niemczech bez swiatel? IP: *.acn.waw.pl 23.06.07, 22:59
              Za światłami opowiadają się przede wszystkim "wystraszeni". Jest ich mnóstwo. Jak się słucha opowieści
              z trasy (czy czyta tę grupę), to człowiek dochodzi do wniosku, że wystraszony kapelusznik cudem
              przeżył, jeżdżenie przypomina rosyjską ruletkę w stawie z aligatorami. Dla wystraszonych każda
              wzmianka o "bepieczeństwie" jest gratką. Za chwilę pojawią się kaski, do tego zdjęcia mózgów
              rozplaśniętych na szybie po wypadku i już partia wystraszonych zacznie huczeć: "wprowadzić
              obowiązek!!!"

              Jeżdżę od wielu lat i stwierdzam, że na drogach jest coraz spokojniej, wariatów ubywa. Jak na
              skandaliczny stan dróg i bezmyślne rozwiązania drogowe (w tym oznakowanie) radzimy sobie
              znakomicie, a na to, co naprawdę dolega polskiej motoryzacji, światła nie pomogą. Są jak gromnica
              przy łóżku ciężko chorego. Wspaniale wpisują się w polską tradycję także przez to, że jak większość
              symboli, nie mają przełożenia na konkrety.
              • crannmer Re: w Niemczech bez swiatel? 23.06.07, 23:06
                Gość portalu: :))) napisał(a):

                > Za światłami opowiadają się przede wszystkim "wystraszeni". Jest ich mnóstwo.

                Raczysz bredzic. Moglbys moze bredzic gdzies indziej?

                MfG
                C.
                Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                • babaqba Re: w Niemczech bez swiatel? 25.06.07, 15:00
                  Nie ty, panie strachliwy, będziesz decydował co, kto i gdzie. Wystarczy, że przez takich jak ty, muszę
                  rozświetlać słoneczne południe i nawet w dzień nie mam ucieczki przed źle ustawionymi reflektorami z
                  przeciwka. Jeśli chcesz się wykazywać chamstwem, to raczej wróć do kolegów spod sklepiku z
                  denaturatem.
              • jureek Re: w Niemczech bez swiatel? 24.06.07, 11:06
                Gość portalu: :))) napisał(a):

                > Za światłami opowiadają się przede wszystkim "wystraszeni". Jest ich mnóstwo.

                "Wystraszeni" świecą po prostu, ale nie wymagają, by wszyscy świecili. To nie
                jest w ich interesie, bo im mniej świeci, tym lepiej są widoczni, czyli
                bezpieczniejsi.
                Jura
            • jureek Re: w Niemczech bez swiatel? 24.06.07, 11:00
              edgar22 napisał:

              > jureek napisał:
              > > Zresztą i na tym forum można zauważyć, że zwolennikami świecenia w słonec
              > zny
              > > dzień przeważnie są jeżdżący ostro, a przeciwnikami jeżdżący defensywnie.


              > Ciekawe, po czym to wnosisz.

              Tak się składa, że w sprawie świateł moimi adwersarzami w większości są ci sami
              ludzie, którzy są przeciwni mojej propozycji, aby wzorem innych krajów
              wprowadzić przepis nakazujący kierowcom umozliwienie pieszemu przejścia przez pasy.
              I jeszcze obserwacja z życia (autostrada A4) sprzed kilku lat, kiedy świecenie
              nie było tak popularne. Bardzo rzadko ja wyprzedzałem kogoś jadącego na
              światłach, natomiast ja byłem często wyprzedzany przez jadących 180 - 200 kmh
              oczywiście z włączonymi światłami, czasem nawet długimi.

              > Ja mam wrażenie wręcz przeciwne. Za światłami
              > opowiadają się raczej ci, którzy nie szaleją na drogach.

              Jeśli ktoś nie szaleje, to wytłumacz mi, jaką ma korzyść z tego, że inni świecą.
              Pomyśl logicznie - w jakiej sytuacji ważnie jest, żeby jak najszybciej dostrzec
              samochód jadący z przeciwka? Jeśli jadę sobie spokojnie moim pasem, nie ma to
              znaczenia, ważne jest to dopiero, gdy zamierzam wjechać na pas do ruchu z
              przeciwka. A więc obowiązek świecenia ułatwia wyprzedzaczom podejmowanie w
              ułamku sekundy decyzji o wyprzedzaniu, to oni mają korzyść z obowiązku świecenia.
              Odróżnijmy jeszcze dwie sprawy. Co innego samemu świecić, a co innego domagać
              się, żeby robili to wszyscy inni. Ja np. w trosce o swoje bezpieczeństwo (dużo
              jeżdżę po Polsce i raz po raz muszę uciekać na pobocze, albo do rowu, żeby
              uniknąć czołówki z wyprzedzaczem) jeżdżę z zapalonymi światłami, niech
              wyprzedzacze mnie widzą, nie chcę dać się zabic, ale nie przyszłoby mi do głowy,
              żeby wymagać od innych uczestników ruchu, żeby też świecili, tylko dlatego,
              żebym ja mógł szybciej podjąć decyzję o wyprzedzaniu.
              Pozdrawiam
              Jura
              • edgar22 Re: w Niemczech bez swiatel? 24.06.07, 13:54
                > I jeszcze obserwacja z życia (autostrada A4) sprzed kilku lat, kiedy świecenie
                > nie było tak popularne. Bardzo rzadko ja wyprzedzałem kogoś jadącego na
                > światłach, natomiast ja byłem często wyprzedzany przez jadących 180 - 200 kmh
                > oczywiście z włączonymi światłami, czasem nawet długimi.

                Tu muszę Ci przyznać rację. Na drodze szybkiego ruchu czy autostradzie, gdy
                patrzę w lusterko, spodziewam się, że im ktoś mocniej świeci, tym prawdopodobnie
                szybciej jedzie. Na ogół się sprawdza. Choć nie zawsze.

                > Jeśli ktoś nie szaleje, to wytłumacz mi, jaką ma korzyść z tego, że inni świecą

                Na temat zalet i wad świecenia chyba już wszystko zostało napisane. Co drugi
                wątek o tym traktuje, więc nie będę się wypowiadał.
                • jureek Re: w Niemczech bez swiatel? 24.06.07, 14:36
                  edgar22 napisał:


                  > > Jeśli ktoś nie szaleje, to wytłumacz mi, jaką ma korzyść z tego, że inni
                  > świecą
                  >
                  > Na temat zalet i wad świecenia chyba już wszystko zostało napisane. Co drugi
                  > wątek o tym traktuje, więc nie będę się wypowiadał.

                  Uciekasz od odpowiedzi. Bardzo wiele napisano o zaletach tego, że jest się
                  widocznym. Mi jednak chodzi o to, jaką ja mam korzyść z tego, że inni świecą.
                  Jura
                  • edgar22 Re: w Niemczech bez swiatel? 24.06.07, 14:41
                    jureek napisał:
                    > Uciekasz od odpowiedzi.

                    Oczywiście. Napisałem, dlaczego.
                    • jureek Re: w Niemczech bez swiatel? 24.06.07, 14:47
                      edgar22 napisał:

                      > jureek napisał:
                      > > Uciekasz od odpowiedzi.
                      >
                      > Oczywiście. Napisałem, dlaczego.

                      Tak, napisałeś, tylko, że Twoje wyjaśnienie dlaczego nie odpowiadasz, jest
                      niezgodne z prawdą. Wiele napisano o korzyściach z tego, że świeci się samemu,
                      natomiast nie napisano o korzyściach z tego, że inni świecą. A ja o to pytalem.
                      Jura
                      • edgar22 Re: w Niemczech bez swiatel? 24.06.07, 14:52
                        No daj spokój... Widocznie nie przeczytałeś dokładnie.
                        Napisano już wszystko. Amen.
                        • jureek Re: w Niemczech bez swiatel? 24.06.07, 15:18
                          edgar22 napisał:

                          > No daj spokój... Widocznie nie przeczytałeś dokładnie.

                          Bardzo to wygodna metoda w sytuacji, gdy brakuje rzeczowych argumentów - ustawić
                          sobie adwersarza w roli ucznia, który nie odrobił lekcji.
                          No cóż, zawiodłem się.
                          Jura
                          • edgar22 Re: w Niemczech bez swiatel? 24.06.07, 15:43
                            > No cóż, zawiodłem się.

                            Przykro mi, ale ja nie zamierzałem z Tobą dyskutować na temat słuszności
                            świecenia w dzień. Ja już naprawdę napisałem wszystko, co miałem do powiedzenia
                            na ten temat.
                            Ciekawiło mnie tylko, dlaczego napisałeś "na tym forum można zauważyć, że
                            zwolennikami świecenia w słoneczny dzień przeważnie są jeżdżący ostro, a
                            przeciwnikami jeżdżący defensywnie." Odpowiedziałeś - dziękuję.
              • kozak-na-koniu Re: w Niemczech bez swiatel? 24.06.07, 14:05
                jureek napisał:


                > Tak się składa, że w sprawie świateł moimi adwersarzami w większości są ci sami
                > ludzie, którzy są przeciwni mojej propozycji, aby wzorem innych krajów
                > wprowadzić przepis nakazujący kierowcom umozliwienie pieszemu przejścia przez p
                > asy.

                Chłopcze, zanim wypowiesz się w sprawie, o której nie masz pojęcia innego, jak
                wyrobione przez specjalistów od reklamy oraz PR, przeczytaj sobie DOKłADNIE
                artykuł 26:
                www.prawojazdy.com.pl/files/kodeks/prawo_o_ruchu_drogowym.swf
                • jureek Re: w Niemczech bez swiatel? 24.06.07, 14:34
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > jureek napisał:
                  >
                  >
                  > > Tak się składa, że w sprawie świateł moimi adwersarzami w większości są c
                  > i sami
                  > > ludzie, którzy są przeciwni mojej propozycji, aby wzorem innych krajów
                  > > wprowadzić przepis nakazujący kierowcom umozliwienie pieszemu przejścia p
                  > rzez p
                  > > asy.
                  >
                  > Chłopcze, zanim wypowiesz się w sprawie, o której nie masz pojęcia innego, jak
                  > wyrobione przez specjalistów od reklamy oraz PR, przeczytaj sobie DOKłADNIE
                  > artykuł 26:
                  > www.prawojazdy.com.pl/files/kodeks/prawo_o_ruchu_drogowym.swf

                  Przeczytałem, stary zgredzie i nie wyczytałem tam obowiązku dla kierowcy, aby
                  umożliwił pieszemu przejście po pasach. Kierowca ma ustąpić pierwszeństwa
                  dopiero, gdy pieszy już jest na przejściu, a to już jest musztarda po obiedzie.
                  Czyli w przypadku, gdy samochody jadą jeden za drugim, to pieszy musi czekać na
                  krawężniku, aż któryś z zrobi mu łaskę i umożliwi przejście na drugą strone. W
                  innych krajach kierowca łaski nie robi.
                  Wsadź sobie gdzieś, stary zgredzie, Twoje insynuacje o tym, jakobym był
                  marionetką w rękach specjalistów od reklamy i PR. Ja mieszkam po prostu w kraju,
                  gdzie przepisy chronią pieszego i widzę, jak to funkcjonuje.
                  Jura
                  • kozak-na-koniu Re: w Niemczech bez swiatel? 25.06.07, 18:05
                    No widzisz, gó..arzu - a przecież napisane jest wyraźnie i nie wiem, co tu
                    jeszcze można by dodać. Poza tym, "umożliwić", niekoniecznie,m nie zawsze i nie
                    wszędzie oznacza "zatrzymać się" - czytaj ze zrozumieniem! Poza tym jeszcze,
                    wszystko jest normalne i przeciętne, zależy od interpretacji... a w ogóle, to
                    pocałuj mnie w D.!
                    • jureek Re: w Niemczech bez swiatel? 25.06.07, 21:09
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > No widzisz, gó..arzu - a przecież napisane jest wyraźnie i nie wiem, co tu
                      > jeszcze można by dodać.

                      Niczego dodawać nie trzeba. Wręcz przeciwnie. Trzeba coś ująć. Wystarczy usunąć
                      z punktu pierwszego artykułu 26 słowa "znajdującemu się na przejściu" i już
                      pieszy będzie miał na przejściu prawdziwe pierszeństwo, a nie tylko pozorne. Tak
                      jak to jest w takich krajach jak np. Austria, Szwajcaria, Niemcy, Szwecja,
                      Holandia. Ale my wolimy brać wzory ze wschodu, gdzie pieszy jest zwierzyną łowną
                      a w najlepszym wypadku przeszadzaczem.

                      > Poza tym, "umożliwić", niekoniecznie,m nie zawsze i nie
                      > wszędzie oznacza "zatrzymać się" - czytaj ze zrozumieniem!

                      Oczywiście, że nie zawsze. Gdy samochód znajduje się kilometr od przejścia i nie
                      jedzie zbyt szybko, to nawet przychamować nie musi, żeby pieszemu umożliwić
                      przejście. Ale pierwszeństwo, to pierwszeństwo, jak sytuacja wymaga, to trzeba
                      się zatrzymać. Ty też gdy napotkasz znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu" nie
                      zawsze musisz się zatrzymać, ale gdy widzisz, że do skrzyżowania zbliża się
                      pojazd mający pierszeństwo, to musisz go przepuścić.

                      > Poza tym jeszcze,
                      > wszystko jest normalne i przeciętne, zależy od interpretacji... a w ogóle, to
                      > pocałuj mnie w D.!

                      Nie dość, że stary zgred, to jeszcze perwers jakiś.
                      Jura
      • emes-nju Re: w Niemczech bez swiatel? 25.06.07, 10:44
        jureek napisał:

        > świadomośc ekologiczna społeczeństwa jest wysoka, więc
        > taki nakaz nie miałby poparcia społecznego, tak jak w Polsce.

        Jestes w mylnym bledzie. Swiadomosc, to oni maja, ale cenia sobie rowniez wygode i BEZPIECZENSTWO. Dlatego zamniast produkowac i kupowac male, tanie oszczedne auta z ubogim wyposazeniem, zasuwaja wielkimi autami z poteznymi motorami, poduszkami i z klimatyzacja. Klimatyzacja obciaza silnik ZDECYDOWANIE bardziej niz swiatla, a poduszki i cala zabezpieczajaca infrastruktura spowodowala solidne "przytycie" aut. I zadnemu z proekologicznych Niemcow to nie przeszkadza... Jezeli zatem zdyscyplinowanych Niemcow skutecznie przekona sie do zasadnosci swiecenia, to nie beda pyskowac.

        Tylko, ze w Niemczech swiecenie jest zdecydowanie mniej przydatne niz u nas - oni maja drogi, w odroznieniu od napchanych ruchem wszelakim, ubloconych, waskich, dziurawych i kretych duktow.
    • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do niedzielnegoKierowcy !!! 24.06.07, 21:37
      Gość portalu: niedzielnyKierowca napisał(a):

      > mam pytanie-czy w Niemczech jezdzi sie bez swiatel? chce sie upewnic bo
      > mandaty pewni wysokie....

      Hallo niedzielnyKierowco !!!!

      No i widzisz cos Ty tutaj na forum narobil zadajac tak
      " ciezkie i kontrowersyjne " pytanie !!!!!

      Poniewaz na tym forum jest to "prastara" tradycja ,aby zamiast poprostu
      odpowiedziec na zadane pytanie ,nalezy najpierw dawac odpowiedzi godne
      " znafcow i profesere motoryzacji " to i ja nie odpowiem Tobie bezposrednio
      na to bardzo trudne i wymagajace conajmniej tygodniowych sporow i "bluzgan"
      pytanie .

      Powiem tak :
      ja pocanek robilem moje prawo(do)jazdy jeszcze za "komuny" , wtedy to przepisy
      mowily ze samochod musi miec wlaczone swiatla od zmroku do switu i w warunkach
      ograniczonej widocznosci ( megla ,opady sniegu,deszczu itp).

      Poniewaz Niemcy kapitalistyczne sa odwrotnoscia bylej Polski socjalistycznej
      przepisy o uzywaniu swiatel w czasie jazdy sa jak na razie identyczne !!!
      Tzn : w Niemczech jak w dawnej Polsce swiatla sa uzywane nie dla szpanu tylko
      dla potrzeby :
      od zmierzchu do switu ,w warunkach ograniczonej widocznosci i co bardzo wazne
      w Tunelach !!!( spotkalem paru rodakow za Goerlitz w 3 kilometrowym tunelu
      jadacych bez swiatel !!!!
      Chyba dostali ostatnio bardzo wysokie rachunki za prad !!!!

      A teraz odpowiadajac na Twoje stwierdzenie :
      "chce sie upewnic bo mandaty pewno wysokie...."
      Tak ,masz racje mandaty sa wysokie !!!
      Tylko jak to mawial moj Tatus " nie wywoluj wilka z lasu " koncze moj post bo
      podejrzewam ze zaraz sie zleci paru "fachowcow finansowych " twierdzacych ze
      jak Ciebie nie stac na "wysokie" mandaty to sprzedaj auto !!!!

      pozdrowienia od pacanka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja