Co mówić w zeznaniach na policji ???(sprawca)

04.07.07, 17:42
Witam:
Doszło do wypadku z mojej winy. I tam naprawde nie wiem do końca co mną
powodowało, że wymusilem pierwszenstwo...

Tak więc
WERSJA PRAWDZIWA
Jechałem , przyhamowałem lekko, jechalem dalej i zaczłaem skrecać. W ogóle
nie patrzyłem na skrzyżowaniu czy cos jedzie z naprzeciwka. Jakos podswiadomie
wydawało mi sie ze mogę jechać, ze to są swiatla bezkolizyjne.Widocznosć
ograniczyły mi samochody skrecajace na skzryzowaniu w ich lewą stronę. POza
tym wyglądałem już wzrokiem gdzie stoi moja dziewczyna (bo czekała na mnie za
skrzyzowaniem) i już tam patzyłem, a nie co sie dzieje.

WERSJA DRUGA:
Jechałem , przyhaowałem, spojrzałem czy coś jedzie,jechao auto ale było
daleko, jechałem dalej, i zasłoniły mi widocznosc samochody ktory staly
naprzeciwko i skrecaly w ich lewo na skrzyzowaniu. To ja pojechałem dalej i tu
nagle jak spod ziemi wyrosło to auto co mnie trzepneło. I zderzenie!



I teraz pytanie:
Wersje drugą na szybko zlożyłem polcijantowi w szpitalu.

Ale ktora wersja mnie "mniej pograży"? Ktora jest korzystniejsza?
(BO pierwsa mimo ze prawdziwa to wydaje mi sie dziwna: nie patrzył w goole co
sie dziej na skrzyowaniu-to takiego trzeba ukarać surowo-slepak etc)
Co Wy na to?
    • emes-nju Re: Co mówić w zeznaniach na policji ???(sprawca 04.07.07, 18:03
      Zadna wersja Cie nie pograzy. Sa wystarczajco podobne - w sumie nie jest wazne czy patrzyles czy nie; wazne jest, ze nie zobaczyles. I chyba, lepiej, ze dales sobie spokoj z opisem wzrokowego poszukiwania dziewczyny - to by sie raczej policji mocno nie spodobalo.

      W sumie dla Ciebie wazniejsze jest czy jadacy w drugim aucie odniesli jakis obrazenia. Jezeli nie, to nikt nie bedzie staral sie Cie zmiazdzyc. Wypadek jakich wiele.
    • soemi Re: Co mówić w zeznaniach na policji ???(sprawca 12.07.07, 13:47
      Faktem jest, że wyjechałeś pod koła samochodu mającego pierwszeństwo przejazdu.
      I żadna wersja tego nie zmieni, ale masz prawo obrony.
    • Gość: / Re: Co mówić w zeznaniach na policji ???(sprawca IP: 213.134.181.* 12.07.07, 17:10
      kłamstwo ma krótkie nogi

      prawdę i wykazać skruchę
    • Gość: Poll Re: Co mówić w zeznaniach na policji ???(sprawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 17:26
      Zwal wszystko na polskie , kiepskie drogi , na ignorantów władzy , na znakologie
      stosowana i wtedy ..... bedziesz prawdziwym , sprytnym Polakiem . Jechałeś
      oczywiscie zgodnie z przepisami i to "oni" jeżdżą jak wariaci .
    • Gość: dendrolog Re: Co mówić w zeznaniach na policji ???(sprawca IP: *.elsat.net.pl 16.07.07, 19:54
      Ja bym wszystko zwalił na przydrożne, oślepiające światłami drzewa.
      • viking2 Re: Co mówić w zeznaniach na policji ???(sprawca 17.07.07, 02:47
        Oczko wyzej: wogole nie wiesz, o czym mowa, na tamtym skrzyzowaniu ostatni raz
        byles w 2004 roku, jestes w szpitalu, bo spadles w domu z drabiny (szafke
        kuchenna poprawiales, albo co), a na domiar zlego - jak sie teraz okazuje -
        ukradli Ci samochod i zlodziej spowodowal wypadek.... Te zeznania, co zlozyles
        to i tak niewazne: byles pod wplywem znieczulenia (silny srodek oszalamiajacy) i
        innych lekarstw i nie umozliwiono Ci zasiegniecia porady prawnej...
        • billy.the.kid Re: Co mówić w zeznaniach na policji ???(sprawca 17.07.07, 19:44
          i tak cię skażą na zasadzioe-nie widzisz-nie jedz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja