Drzewa przy drodze i brak chodników

11.07.07, 10:07
Stan polskiego asfaltu to żenada, nie mówiąc już o super opcjach manewru
pomiędzy drzewami, które rosną wzdłuż ulic. W Grecji zajmują sie usuwaniem
reklam z podobcza:
www.medialine.pl/artykul.php?getpage_id=9&getsubpage_id=2&artykul_id=681
ciekawe jakie działania podejmie sie u nas
    • ab_extra Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 11.07.07, 10:11
      Drzewo niespodziewanie wtargnęło ci na jezdnię?
      • maruda.r Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 14.07.07, 08:37
        ab_extra napisał:

        > Drzewo niespodziewanie wtargnęło ci na jezdnię?

        ***************************************

        To pytanie sugeruje niewielkie doświadczenie, jako kierowcy.

    • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.tvp.pl 11.07.07, 12:41
      Pewnie na całym świecie drzewa rosną przy drodze a nie na odwrót i dobrze sie
      jeździ a Tobie to przeszkadza ? Znasz "przypowieść" o baletnicy ???
    • jaro_ss Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 12.07.07, 10:56
      Powiem tak, choć uważam, zę ograniczenia prędkości są duuzó naciągane, to: masz
      drigę wąską, ze szpalerem drzew, zwolnij.... masz trochę mniejsze poczucie
      zagrożenia - jedź jak chcesz, jak tylko zauważysz pieszych, ludzi, czy maszyny
      na polu - zwolnij, jedź z bezpieczną prędkością, zgodnie z rozsądkiem i
      wyczuciem sytuacji (formalne ograniczenia - olej)....
      • maruda.r Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 14.07.07, 08:39
        jaro_ss napisał:

        > Powiem tak, choć uważam, zę ograniczenia prędkości są duuzó naciągane, to: masz
        >
        > drigę wąską, ze szpalerem drzew, zwolnij....

        *****************************************

        Zwolniłem. I co z tego, skoro kierowca z przeciwka wjechał na mój pas. Wybrałem
        czołówkę, bo drzewa nie posiadają strefy zgniotu.

    • gniewko_syn_ryba Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 13.07.07, 11:04
      Są jeszcze gdzieś w Polszcze drogi z drzewami przy nich ??? Bo ja od paru lat
      obserwuję istną masakrę przydrożnych drzew, nawet tych stojących 10-14 m ZA
      ROWEM !!! Parę razy zdarzyło mi sie nawet przegapić skręt bo nie poznałem
      okolicy !!!... Tymczasem niedawno jechałem przez Czechy jedną z główniejszych
      dróg poprowadzoną w gęstym szpalerze drzew, z których niektóre nawet częściowo
      wychodziły na asfalt (!!!) i tylko biała ciągła linia oznaczająca krawędź jezdni
      była w tych miejscach (gdzie 2 osobówki mijały się z trudem) lekko wygięta... Co
      najdziwniejsze, przy ŻADNYM z tych drzew nie było, zniczy, krzyży, czy wieńców !...
      • Gość: bartek Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.07, 13:34
        Znicze i krzyże to raczej taka polska tradycja. Pewnie jeszcze gdzieś się ją
        stosuje, ale w europie widzialem tylko u nas. chyba ze wzgledow bezpieczenstwa
        nigdzie indziej ich nie ma. moze rozpraszaja, a pozostawione znicze moga wywolac
        pożar.ekologia swoja droga, a bezpieczenstwo swoja.
        • Gość: wiktor Krzyże, znicze przy drodze oskarżają nasz system IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 23:19
          • Gość: Poll Re: One raczej oskarzają naszą głupote . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 08:26
            • Gość: wiktor Re: One raczej oskarzają naszą głupote . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 23:27
              Człowiek = kierujący jest istotą omylną, znane jest różne jego wychowanie i
              zdyscyplinowanie.

              Organizacja ruchu winna zapewniać możliwość naprawiania błędu lub przynajmniej
              minimalizowania jego skutków.

              A, że tak nie jest zaobserwuj stan chociażby naszych dziurawych poboczy.
              pozdr
              • Gość: Poll Re: One raczej oskarzają naszą głupote . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 00:33
                A co z tymi którzy poboczy mieć nie mogą ????
                • Gość: wiktor Re: One raczej oskarzają naszą głupote . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 12:27
                  Oczywiście zaorać istniejące pobocza !
                  • Gość: gniewko_syn_ryba Re: One raczej oskarzają naszą głupote . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 09:42
                    Jaki związek z bezpieczeństwem na drodze ma wycinanie drzew znajdujących się 20
                    m od jej krawędzi i oddzielonych szerokim i głębokim rowem ??? A przyjdzie
                    śnieżna zima i znowu drogowcy będą narzekać, że nie nadążają z usuwaniem śniegu
                    nawiewanego na drogę... ;-/
        • emelem1 Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 27.07.07, 09:56
          Gość portalu: bartek napisał(a):

          > Znicze i krzyże to raczej taka polska tradycja. Pewnie jeszcze gdzieś się ją
          > stosuje, ale w europie widzialem tylko u nas. chyba ze wzgledow bezpieczenstwa
          > nigdzie indziej ich nie ma.

          widziałem w Niemczech ,w zachodnich landach
      • tomek854 Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 15.07.07, 00:57
        A ja jeżdżę po Szkocji. Tam główne drogi (np. a87 z Glasgow do Inverness)
        potrafią być szerokości około 5 metrów z murkami na krawędzi asfaltu. Oznacza to
        że jadąc cieżarówką muszę złożyć lusterko żeby wyminąć się z autokarem z przeciwka.

        I jakoś nikt nie histeryzuje...
        • tomek854 Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 15.07.07, 01:00
          etrucker.pl/galeria/albums/userpics/10001/normal_dscf1115.jpg - taka
          przykładowa fotka.

          A tak na marginesie: co powiecie na to?

          etrucker.pl/galeria/albums/userpics/10001/dscf1171.jpg

          To w oddali co zajmuje całą szerokość drogi to Iveco Daily.

          I teraz spróbujmy sobie wyobrazić jakby to wyglądało, gdyby takie drogi były w
          Polsce- czołówka przy każdej mijance z obydwoma kierowcami twierdzącymi że "buc
          mi wyjechał" ;-)
          • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 01:20
            A u nas taki Emes Ci napisze że to 'zła infrastruktura' jest powodem wypadków .
            Zapewne chłopiec ten nigdy nie jeździł po świecie a jeżeli nawet to tylko
            autostradami ( bo najłatwiej ) lub nacjonalkami po prostej .
            • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 16.07.07, 15:21
              Gość portalu: Poll napisał(a):

              > A u nas taki Emes Ci napisze że to 'zła infrastruktura' jest powodem wypadków .

              Prosilem, zebys przestal rozumiec teksty zero-jedynkowo. Jezeli nie potrafisz, to przynajmniej mnie FALSZYWIE nie cytuj.

              Stan infrastruktury jest jedna z przyczyn wypadkow. Sprobuj to podwazyc!
              • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 16:40
                Niczego nie podażam bo tez jestem zdamnia że zła infrastruktura może być
                przyczyna wypadków ale ta przyczyna jest na samym końcu wszystkich powodów
                wypadków a poprawnienie infrastruktury kosztuje krocie . Krótko pisząc : lepiej
                wydać nieduże w skali pieniądze na łapanie wariatów i pijaków i znacznie
                poprawić bezpieczeństwo niż wydać miliardy na poprawe infrastruktury której
                poprawienie niewiele zmieni .
                • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 16.07.07, 17:30
                  Gość portalu: Poll napisał(a):

                  > Niczego nie podażam bo tez jestem zdamnia że zła infrastruktura może być
                  > przyczyna wypadków ale ta przyczyna jest na samym końcu wszystkich powodów
                  > wypadków a poprawnienie infrastruktury kosztuje krocie .

                  Nie jest prawda jakoby.

                  Opisze to na przykladzie. Jade sobie 80 km/h (do niedawna bylo to 70 km/h wiec i tak jest poprawa, choc pozostaje pytanie dlaczego podniesiono limit. Moze ktos dal d... i autostrade oznakowal jak zwykla droge...?) warszawska autostrada w szczerym polu. Mniej wiecej na srodku mostu przez Wisle, nad jezdnia, wisza drogowskazy pokazujace kierunki zjadow. Ale nie pokazuja JEDNOZNACZNIE, z ktorego pasa mozna dokad pojechac! To nowa droga. Czy jest roznica w cenie oznakowania dobrego i zlego? Nie! Znak kosztuje za powierzchnie znaku, a nie za jakosc umieszczonej na nim informacji!

                  Jade dalej i chce zjechac. Jakis magik uznal, ze do zjazdu na "linie otwocka" (potezne subburbia - kilka niegdys oddzielnych od Warszawy miast) i do dwoch oddzielnych (ok. kilometr odstepu) zjazdow na Goclaw (duza i ludna sypialnia Warszawy) wystarczy JEDEN pas. Skret na "linie otwocka" jest w prawo. Ok. Z tego samego pasa jedzie sie na estakade prowadzaca w lewo na Goclaw. Ale dlaczego tym samym pasem (od zjazdu na Otwock juz oddzielonym bariera od reszty drogi) puszczony jest tez ruch na oddalony o kilometr kolejny zjazd na Goclaw? Przeciez, skoro na Goclaw sa dwa wjazdy, to chyba ma to czemus sluzyc? Nie sluzy, bo DWA wjazdy na Goclaw obsluguje JEDEN wjazd na pas, dzielony dodatkowo z ruchem na Otwock. Czy projekt dobry i zly maja rozne ceny? A wykonanie? Mysle, ze kilometr wydzielonego barierami pasa jest drozszy (chocby o te bariery) od trzypasmowki z dodatkowym zjazdem do drugiego wjazdu na Goclaw.

                  I jako wisienka za szczycie tortu - w calym rejonie skomplikowanych (dzieki kacowatemu projektowi) rozjazdow predkosc ograniczono do jakze slusznych (bez kpin!) 60 km/h. Ale jak (jednym pasem!) minie sie najpierw zjazd na Otwock, potem pierwszy zjazd na Goclaw i zatoke przystankowa, to, w drodze do kolejnego zjazdu na Goclaw, napotyka sie na jednym, obarierowanym pasie ograniczenie do 40 km/h, ktore konczy dokladnie w momencie, w ktorym zaczynaja sie kolejne rozjazdy. Po co komu te 40 km/h? Tam nawet policja lapac nie moze, bo pas jest obarierowany. A zaufanie do intencji znakujacego spada... A olewanie znakow rosnie... Teraz znak jest odwrocony - poprawa infrastruktury kosztowala chwilowe napiecie miesni. Ciekawe kto ten znak obrocil...?

                  Po tym opisie wyobraz sobie co sie w szczycie dzieje PRZED wjazdem na JEDYNY pas prowadzacy na subburbia (kilka miast) i dzielnice mieszkaniowa, w ktorej mieszka zawartosc sporego miasta powiatowego.

                  W tym wypadku, dla poprawy infrastruktury potrzebne bylyby jednoznaczne drogowskazy i rozdzielenie ruchu. W fazie planowania inwestycji koszty bylyby ZADNE! Ale dla poprawy bezpieczenstwa lepiej podniesc mandaty... :-/ Infrastruktura nie ma znaczenia. Jasne...
                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 18:22
                    > I jako wisienka za szczycie tortu - w calym rejonie skomplikowanych (dzieki kac
                    > owatemu projektowi) rozjazdow predkosc ograniczono do jakze slusznych (bez kpin
                    > !) 60 km/h

                    No i sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego jest tam 60km/h a nie 120km/h
                    • emes-nju PAS! n/t 16.07.07, 18:23


                      • sniperslaststand Re: PAS! n/t 19.07.07, 19:53
                        emes-nju napisał:

                        > Gość portalu: Poll napisał(a):

                        >> Niczego nie podażam bo tez jestem zdamnia że zła infrastruktura może być
                        >> przyczyna wypadków ale ta przyczyna jest na samym końcu wszystkich powodów
                        >> wypadków a poprawnienie infrastruktury kosztuje krocie .

                        > Nie jest prawda jakoby.

                        Źle zinterpretowałeś swojego przedpiścę.

                        Podajesz przykłady błędów projektowych. Istotnie, zrobienie tego samego
                        poprawnie pewnie nie wpłynie istotnie na koszty. Ale nie to miał Poll na myśli.

                        Miał na myśli, że po prostu drogi mamy w ogromnej większości beznadziejne.
                        Jedna jezdnia dla dwóch kierunków, często źle oznakowana, nierówna, bez rowu
                        zabezpieczającego, dwa strumienie oddziela jedna biała linia.

                        I to zmieni się dopiero za wiele, wiele lat (jeśli w ogóle) i za ogromne
                        pieniądze.

                        Dlatego jedyne, co nam pozostaje teraz, to pogodzić się z takim stanem, z tym,
                        że będzie długo trwał i jeździć tak ostrożnie, jak się da. Tak postąpiłby
                        rozsądny człowiek, głównie dlatego, że innego wyjścia NIE MA.

                        A że mimo tak fatalnych warunków ludzie jeżdżą szybko i brawurowo, stąd
                        rodzą się tezy, że to jednak nie infrastruktura jest głównym problemem.
                        Do niej musimy się dostosować i pogodzić się z jej stanem. Dlaczego tego
                        nie robimy i wolimy ginąć w samochodach?
                        • emes-nju Re: PAS! n/t 20.07.07, 10:58
                          sniperslaststand napisał:

                          > Dlatego jedyne, co nam pozostaje teraz, to pogodzić się z takim stanem, z
                          > tym, że będzie długo trwał i jeździć tak ostrożnie, jak się da. Tak
                          > postąpiłby rozsądny człowiek, głównie dlatego, że innego wyjścia NIE MA.

                          Przeciez nikt tego nie podwaza!

                          Ja nie zgadzam sie tylko z permanentna fuszerka. Rozumiem, ze zaleglosci nie da sie naprawic od razu. Ale dlaczego tworzy sie nowe nonsensy? Ja podalem warszawski przyklad. Jak chcesz, wrzuce schemat tego idiotyzmu. Jakis czas temu ktos wrzucil przyklad krakowskiego skrzyzowania, po ktorym nie bardzo bylo wiadomo jak jezdzic. Po przebudowie! A znaki zapomniane? A te zdecydowanie na wyrost? A te niekompletne od lat? A te od razu zle postawione?

                          Wedlug mnie sytuacje na drogach da sie poprawic naprawde niewielkim kosztem - np. KRETYNSKA 40-stka na Trasie Siekierkowskiej zniknela bez zadnych nakladow - ktos obrocil znak mniej wiecej wtedy, gdy podnoszono tam predkosc z 70 do 80 km/h. Wyglada to wiec na zamierzone dzialanie, a nie dzialnosc wandala-spolecznika :-)
                          • swoboda_t Re: PAS! n/t 01.08.07, 16:53
                            Podobne kwiatki są w Katowicach, na superzajefajnienowoczesniedrogich hajłejach
                            p.t. A4 i DTŚ. Kolizyjnie prowadzone kierunki ruchu były przyczyną wielu
                            niebezpiecznych sytuacji na A4. Po kilku latach, oczywiście nie za darmo,
                            przemodelowano nieznacznie połączenie jezdni zbiorczych i głównych i jest
                            lepiej. Dziś stojąca obok mnie na dużym nowym skrzyżowaniu babcia skręciła pod
                            prąd, bo znaki poziome wprowadzają w błąd i wykluczają się z pionowymi (pas do
                            jazdy na wprost i w lewo pod prąd plus zakaz skrętu w lewo). Sytuacja częsta w
                            tym miejscu. Na dobrych, należycie zaprojektowanych i oznakowanych drogach
                            ryzyko wystąpienia sytuacji kolizyjnej jest znacznie mniejsze - niby oczywiste,
                            ale jednak niektórym trzeba to tłumaczyć.

                            P.S.: Habudzik vel Poll nigdy nie przyzna Ci racji, więc radzę więcej dystansu
                            w dyskusjach z nim :D
                • Gość: :))))) Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.acn.waw.pl 22.07.07, 02:21
                  Gość portalu: Poll napisał(a): (...)> Niczego nie podażam bo tez jestem zdamnia że zła infrastruktura
                  może być
                  > przyczyna wypadków ale ta przyczyna jest na samym końcu wszystkich powodów
                  > wypadków a poprawnienie infrastruktury kosztuje krocie . (...)

                  Wypisujesz koszmarne głupoty, żeby niepowiedzieć kretynizmy. Wypadki powodują zwykli, normalni
                  kierowcy, którzy raz na setkę tysięcy kilometrów pomylili się w ocenie (szybkości, widoczności etc.) a
                  splot wypadków i często infrastruktura dokonały reszty: zamiast stłuczki jest pięć trupów.

                  Miejscowość na trasie Poznań - Wrocław. OD lat ginęły tam dzieci idące poboczem do szkoły. Przez
                  "wariatów" powiesz. Wystarczy znak 40 km/h, radar, policja i słone mandaty - powiesz. Ale jak to się w
                  Wielkopolsce zdarza, był tam ktoś cywilizowany i przebudował drogę, oddzielił ruch pieszy od
                  samochodowego i... nikt od tamtego czasu nie zginął! Z pewnością napiszesz, że pozbawieni
                  możliwości przejeżdżania dzieci wariaci przestali tam jeździć? Jeśli tak sobie chcesz...
                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 16:52
                    > Wypisujesz koszmarne głupoty, żeby niepowiedzieć kretynizmy. Wypadki powodują z
                    > wykli, normalni
                    > kierowcy, którzy raz na setkę tysięcy kilometrów pomylili się w ocenie (szybkoś
                    > ci, widoczności etc.) a
                    > splot wypadków i często infrastruktura dokonały reszty: zamiast stłuczki jest p
                    > ięć trupów.

                    Niestety przeczy Twojej gadce statystyka która podaje że najczęściej wypadki
                    powodowane są przez kierowców którzy przekroczyli dozwoloną predkość , że są pod
                    wpływem alkoholu . Prawie 60% wypadków zdarza się na prostym i równym odcinku
                    drogi więc powodem tych wypadków napewno nie jest stan drogi .

                    > Miejscowość na trasie Poznań - Wrocław. OD lat ginęły tam dzieci idące poboczem
                    > do szkoły. Przez
                    > "wariatów" powiesz. Wystarczy znak 40 km/h, radar, policja i słone mandaty - po
                    > wiesz .

                    Nie . Powiem że powinien tam być znak nie 40 a 30 , policja i słone mandaty .

                    Ale jak to się w
                    > Wielkopolsce zdarza, był tam ktoś cywilizowany i przebudował drogę, oddzielił r
                    > uch pieszy od
                    > samochodowego i... nikt od tamtego czasu nie zginął! Z pewnością napiszesz, że
                    > pozbawieni
                    > możliwości przejeżdżania dzieci wariaci przestali tam jeździć? Jeśli tak sobie
                    > chcesz...

                    Nie . Napisze Ci coś innego . Ty byś chciał załatwić problemy z bezpieczeństwem
                    w taki sposób : wszystkich pieszych na Grenlandie i po kłopocie .
                    W każdym innym cywilizowanym kraju kierowcy sami z siebie w tym miejscu by
                    jeździli 30km/h . To nic nie kosztuje a jest bezpiecznie . W Europie w wielu
                    krajach pieszy jest na pozycji bardzo uprzywilejowanej i wszedzie prawie ma
                    pierwszeństwo .
                    • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 23.07.07, 08:10
                      Gość portalu: Poll napisał(a):

                      > > Miejscowość na trasie Poznań - Wrocław. OD lat ginęły tam dzieci idące
                      > > poboczem do szkoły. Przez "wariatów" powiesz. Wystarczy znak 40 km/h,
                      > > radar, policja i słone mandaty - powiesz .
                      >
                      > Nie . Powiem że powinien tam być znak nie 40 a 30 , policja i słone mandaty .

                      A moze rozstrzelanie na miejscu? W sumie ryzyko dla wariata ZADNE!!! Policja nie moze byc wszedzie na raz, wiec DLA BEZPIECZENSTWA lepiej oddzielic ruch pieszy od kolowego. Ale DLA KASY lepiej postawic ograniczenie i raz na jakis czas polowanie. RAZ NA JAKIS CZAS!!!

                      Sam sobie odpowiedz jak to wyglada w Polsce...
                      • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 09:31
                        > A moze rozstrzelanie na miejscu?

                        Jeśli nie ma wyjścia bo się nie chce ktoś podporządkować to drastyczne metody są
                        potrzebne . Każdy z nas ma tam jechać 30km/h i nie zastanawiac się nad sensem
                        tego ograniczenia .


                        W sumie ryzyko dla wariata ZADNE!!! Policja ni
                        > e moze byc wszedzie na raz, wiec DLA BEZPIECZENSTWA lepiej oddzielic ruch piesz
                        > y od kolowego.

                        Ale to kosztuje i to bardzo wiele . Nie kosztuje za to wcale przestrzeganie
                        ograniczeń . Odseparowanie pieszego od pojazdu to wydatek kilku mln PLNów ( a
                        dzieciak i tak może zapragnąć przejść na skróty ) a postawienie ograniczenia to
                        np: 500pln


                        Ale DLA KASY lepiej postawic ograniczenie i raz na jakis czas po
                        > lowanie. RAZ NA JAKIS CZAS!!!

                        Ograniczenie jest dla kasy ale nie tej o której myślisz .
                        • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 23.07.07, 09:57
                          Gość portalu: Poll napisał(a):

                          > > A moze rozstrzelanie na miejscu?
                          >
                          > Jeśli nie ma wyjścia bo się nie chce ktoś podporządkować to drastyczne metody
                          > są potrzebne .

                          Taaa... Jasne... Te metody przynosza wielki pozytek tym, ktorzy tam gina WYLACZNIE dlatego, ze organizator ruchu nie odseparowal ruchu pieszego od kolowego. Masz racje - nic tak nie poprawi sytuacji (ofiar i ich rodzin!) jak kilka publicznych egzekucji na kierowcach w roku. Czyli wtedy, gdy akurat policja sie tam przypeta na lowy. Przy czym publiczne egzekucje beda sie odbywac na tych, kotrzy nikogo nie zabili, a tylko jechali za szybko - tych, ktorzy zabili bierze w swoje obroty sad.

                          > Każdy z nas ma tam jechać 30km/h i nie zastanawiac się nad sensem
                          > tego ograniczenia .

                          Alez ja wlasnie to postuluje! Ja, i ZDECYDOWANA wiekszosc normalnych, chce takiego znakowania, zeby jazda zgodnie z przepisami i z oznakowaniem miala sens i byla zrozumiala (np. co do intencji znakujacego - postawienie 30 km/h na szerokiej prostej drodze w celu przeprowadzania okazjonalnych lowow bardzo powaznie podwaza zaufanie znakujacy-kierowca!). Dlatego 30 km/h chce jechac tam, gdzie jest to NIEZBEDNE dla bezpieczenstwa (nie prawdopodonie PRZYDATNIE z powodu hipotetycznego prawdopodobienstwa obecnosci Matki Waszej!). I mam WIEDZIEC, ze jest niezbedne. Mam ufac temu, kto ten znak postawil!

                          > > W sumie ryzyko dla wariata ZADNE!!! Policja nie moze byc wszedzie na raz,
                          > > wiec DLA BEZPIECZENSTWA lepiej oddzielic ruch pieszy od kolowego.
                          >
                          > Ale to kosztuje i to bardzo wiele . Nie kosztuje za to wcale przestrzeganie
                          > ograniczeń .

                          A podono zycie ludzkie nie ma ceny... Podobno spoleczne (i finasowe) koszty wypadkow sa gigantyczne... Ale jak widac to nie dosc (bo wk.rwione spoleczenstwo jeszcze nikogo od wladzy za drogowe zaniedbania nie odstawilo) - lepiej postawic znak, ktorego nikt nie przestrzega i loic.

                          > Odseparowanie pieszego od pojazdu to wydatek kilku mln PLNów ( a dzieciak i
                          > tak może zapragnąć przejść na skróty ) a postawienie ograniczenia to
                          > np: 500pln

                          Stawiasz sprawe na glowie! Wedlug Ciebie nalezy pozostawic sytuacje tak, jak jest i WYLACZNIE karac kierowcow, dlatego, ze odsparowanie ruchu niewiele da bo dzieci beda przechodzc na skroty?

                          A niech przechodza!!! I niech biora za to odpowiedzialnosc! To, co sie w Polsce dzieje, ta nagonka na prawowitych uzytkownikow drog, powoduje to, ze goscie na drodze czuje sie na tyle pewnie, zeby wyprobowywac czy w starciu z masa auta przepisy ich obronia! Pieszy moze isc zla strona jezdni, po jezdni, parami, moze olewac udogonienia stworzone dla jego bezpieczenstwa (chodniki we wsiach nikomu nie sluza - piesi i tak snuja sie po jezdni), bo jedyne co mu za to grozi to kara dla kierowcy! Smierc nie grozi, bo kierowca ma przewidziec, dostosowac, byc wrozka... A jak nie to KARA!

                          Masz racje - nie warto inwestowac w poprawe bezpieczenstwa. Bo ci, dla ktorych sie to robi moga to olac i nic im sie nie stanie (prawnie - smierc naszej waaadzy i Ciebie nie interesuje), bo zawsze jest chlopiec do bicia pod postacia kierowcy - przyczyny zla wszelakiego na drogach. A moze zlikwidowac drogi...?

                          > > Ale DLA KASY lepiej postawic ograniczenie i raz na jakis czas po
                          > > lowanie. RAZ NA JAKIS CZAS!!!
                          >
                          > Ograniczenie jest dla kasy ale nie tej o której myślisz .

                          To zdradz dla jakiej.
                          • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 10:52
                            > Alez ja wlasnie to postuluje! Ja, i ZDECYDOWANA wiekszosc normalnych, chce taki
                            > ego znakowania, zeby jazda zgodnie z przepisami i z oznakowaniem miala sens i b
                            > yla zrozumiala

                            Ależ ona ma sens i jest zrozumiała tylko nie chcemy tych przepisów . A Ty masz
                            się nie zastanawiać jaki to sens tylko sie stosować . Jeśli nawet ograniczenie
                            jest na wyrost to jeszcze chyba nikt nie zginoał od ostrożniejszej niż zalecana
                            jazdy a przynajmniej nie słychać w mediach że tak się stało .
                            Kierowca tego nieszczęsnego autokaru widząc zakaz wjazdu na ładną , szeroką ,
                            płaską droge pomyślał zapewne : " po cholere zakaz skoro droga równa prosta i
                            przyjemna ? " . Niestety dla 50 pasażerów pomylił się zastanawiając się ( tak
                            jak to robisz Ty ) czy ograniczenie jest zasadne czy nie .

                            I mam WIEDZIEC, ze jest n
                            > iezbedne. Mam ufac temu, kto ten znak postawil!

                            I tu się różnimy a także Ty różnisz się od przeciętnego europejczyka . Masz sie
                            stosować a nie wiedzieć . Kierowca autokaru tego nie wiedział a powinien się
                            zastosować i sprawy by nie było .
                            • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 23.07.07, 11:41
                              Piszesz takie bzdury, ze zaczynam miec watpliosci czy kiedykolwiek ogladales jezdnie z lewego PRZEDNIEGO fotela...

                              Tak. Mam sie stosowac do ograniczenia do 30 km/h przy szkole. Szczegolnie w noc sylwestrowa :-P A juz w czasie wakacji na pewno! Bo jakies dziecko moglo swiadectwo w kiblu zostawic :-P

                              Tak. Mam sie stosowac do ograniczenia z nowiutkiej drogi 79 za Zwoleniem - straszy tam na wbitym w ziemie badylu 40 km/h. Za pierwszym razem nawet nie wiedzialem czego dotyczy. A jest tam wyjazd ze skladowiska kruszyw uzywanych do remotu dalszego odcinka drogi. O godzinie 15.00 ustaje tam ruch wszelaki (za pierwszym razem wlasnie po 15.00 tam jechalem). A od piatkowego wieczora do poniedzialkowego ranka nawet ciec lezy pijany w bele. Ale ograniczenia nikomu zdjac sie nie chce - trzeba by sie przespacerowac i wyjac badyl... Aaaa... tam! Niech sobie rowerzysci powyprzedzaja samochody :-P Co ciekawe - jako, ze ciezarowki z materialem nie jezdza w trybie ciaglym, lepiej (dla ciezarowek tez - jadacy 40 km/h, ale w zwartej kolumnie tez nie pozwalaja im wlaczyc sie do ruchu...) zdalyby tam egzamin swiatla (na tej drodze ruch w obrebie remontow jest sterowany swiatlami - sprzet wiec maja) niz spowalnianie ruchu na wszelki wypadek.

                              Tak... Bo kazdy kierowca w Polsce ma byc debilem slepo stosujacym sie do znakow. A co ma ten debil (no bo do tego rola kierowcy ma sie sprowadzac) zrobic jak znaku nie ma...? Przeciez musi sie stosowac! Zastosowal sie do znaku 60 km/h na lagodnym luczku, po to tylko, zeby zginac na wirazu o 90 st. Bo znaku nie bylo... Bo un, panie, debil :-P

                              Glupoty Wasc piszesz...
                              • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 12:26

                                > Tak. Mam sie stosowac do ograniczenia do 30 km/h przy szkole. Szczegolnie w noc
                                > sylwestrowa :-P A juz w czasie wakacji na pewno! Bo jakies dziecko moglo swiad
                                > ectwo w kiblu zostawic

                                Tak , zwłaszcza w noc sylwestrową bo w szkołach odbywają się bale i nie wszyscy
                                pija kole . Łazić po kielichu nie powinno ale zabić go bo był podpity też nie .
                                Nigdzie w Europie gdzie byłem nie stosuje sie ograniczeń np : przed szkołą od 8
                                rano do 15 oraz w noc sylwestrową . Nie przeżył byś w starej unii nawet roku z
                                takimi poglądami .
                                • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 23.07.07, 12:57
                                  Gość portalu: Poll napisał(a):

                                  > Nie przeżył byś w starej unii nawet roku z takimi poglądami .

                                  Hm... Poszukam swoich postow... W archiwum tez... Uffffff... ZYJE!

                                  Zapewne dlatego, ze jezdzac po Starej Unii wyjatkowo rzadko mam wrazenie, ze ktos robi mnie w ch... A jezdzac po Polsce dosc czesto.
                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.tvp.pl 23.07.07, 20:51
                                    > Hm... Poszukam swoich postow... W archiwum tez... Uffffff... ZYJE!

                                    Ale to tylko dzięki temu że w starej unii ślepo i beznamiętnie stosujesz się do
                                    każdego nawet najgłupszego nakazu , zakazu i polecenia bez zastanawiania sie
                                    czy to lub owamto ograniczenie ma wiekszy , mniejszy czy zadnego sensu. Wiesz
                                    dlaczego tak robisz ? Bo za głupi brak wienetki kara w takiej Austrii to nawet
                                    4000 EURO . Ile to średnich w naszym kraju ?
                                    • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 24.07.07, 12:27
                                      Gość portalu: Poll napisał(a):

                                      > > Hm... Poszukam swoich postow... W archiwum tez... Uffffff... ZYJE!
                                      >
                                      > Ale to tylko dzięki temu że w starej unii ślepo i beznamiętnie stosujesz się
                                      > do każdego nawet najgłupszego nakazu , zakazu i polecenia bez zastanawiania
                                      > sie czy to lub owamto ograniczenie ma wiekszy , mniejszy czy zadnego sensu.

                                      Mylisz sie. Jezdze jak tubylcy, bo oni lepiej wiedza. We wzmiankowanej Austrii bylem kiedys popedzany na autostradzie przez radiowoz. Jechalem przepisowe 130 km/h, ale bylo to za malo, bo wyjedzalem z miasta w godzinach szczytu. Policja robila miejsce dla szczytowego ruchu rozpedzajac ruch, ktory byl juz poza miastem, do ok. 150 km/h. NIE DO WYOBRAZENIA w Pomrocznej! Tam zreszta policja nie specjalnie reaguje na jazde z predkoscia 150 km/h po autostradzie - znacznie szybszych i owszem zgarnie, ale do 140-150 km/h sie nie czepia chyba, ze jest gesto. Ale wtedy nikt tak nie jedzie. No, popatrze, popatrz... Frycki, drakonskie kary za brak winietki, a po nie czepiaja sie drobiazgow... Moze wiedza, ze wyhaczenie i zatrzymanie na pasie awaryjnym jadacego niewiele szybciej niz ograniczenie moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku? Moze nie musza udowadniac za wszelka cene (u nas polega to np. na tym, ze policjant z heroizmem wyskakuje na prawy pas pelen jadacych aut i stara sie wyhaczyc jadacego lewym - ile razy musialem ostro walczyc, zeby nie doszlo do kolizji...), ze waaadza ma racje?

                                      Poza tym nie rob ze mnie tluka, ktory tylko na bat reaguje. Nie jestem nim. Zreszta nie raz pisalem, ze chce znakowania zrozumialego i sensownego. W wiekszosci znanych mi przypadkow tak wlasnie sa oznakowane drogi w Starej Unii i dlatego stosowanie sie do znakow nie jest klopotliwe czy meczace. Znany mi wyjatek, to Wlochy. Tam zdarzaja sie sliczne kwiatuszki. Skutki? Wlosi jezdza z dokladnie takim samym poszanowaniem dla przepisow jak my. Sa tylko mniej agresywni od nas. Zapewne dlatego, ze zmotoryzowali sie wczesniej i samochod przestal byc u nich przedluzeniem meskosci w polskim tego rozumieniu.
                                      • habudzik Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 24.07.07, 14:42
                                        emes-nju napisał:


                                        > > Ale to tylko dzięki temu że w starej unii ślepo i beznamiętnie stosujesz
                                        > się
                                        > > do każdego nawet najgłupszego nakazu , zakazu i polecenia bez zastanawian
                                        > ia
                                        > > sie czy to lub owamto ograniczenie ma wiekszy , mniejszy czy zadnego sens
                                        > u.
                                        >
                                        > Mylisz sie. Jezdze jak tubylcy, bo oni lepiej wiedza.

                                        No i dokładnie to napisałem : " w starej unii ślepo i beznamiętnie stosujesz
                                        się do każdego nawet najgłupszego nakazu "


                                        We wzmiankowanej Austrii
                                        > bylem kiedys popedzany na autostradzie przez radiowoz. Jechalem przepisowe 130
                                        > km/h, ale bylo to za malo, bo wyjedzalem z miasta w godzinach szczytu. Policja
                                        > robila miejsce dla szczytowego ruchu rozpedzajac ruch, ktory byl juz poza miast
                                        > em, do ok. 150 km/h.

                                        Kłamiesz . Nie mogli Cię popędzać . Mogli ew.zasugerować byś się postarał
                                        szybciej jechać . Nie moga popedzać kierowce którego max. predkość może się
                                        okazać niebezpieczna . Ta prośba lub sugestia to równieżstosowanie sie do
                                        poleceń policji .


                                        • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 24.07.07, 14:49
                                          Tobie zwykle nie odpowiadam, ale na zarzut klamstwa odpowiem.

                                          Kultura wymaga, zeby zarzut klamstwa na czyms oprzec. A nie bardzo sie da, bo moje "klamstwo" polega na uzyciu, byc moze (nie wiem jak je zrozumieli inni), niefortunnego sformulowania.

                                          Badz laskaw chamic raczej na A-M, bo tu staramy sie (z drobnymi wyjatkami) zachowywac jakies formy.
                                          • habudzik Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 24.07.07, 14:54
                                            Nie no nie muyślałem że mnie nie identyfikujesz . Odpowiadasz na moje posty bo
                                            ja to Poll.
                                            Oczywiście że kłamstwa nie moge Ci udowodnić ale to co napisałeś jest tak samo
                                            możliwe jak byś napisał że policja w Austrii strzela do jadących wolniej niż 130
                                            i właśnie to Cie spotkało . No tego też bym Ci nie mógł udowodnić ale wiary nikt
                                            nie da .
                                          • swoboda_t Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 17:07
                                            "Tobie zwykle nie odpowiadam, ale na zarzut klamstwa odpowiem."
                                            Odpowiadasz i to namiętnie, bo Poll to Habudzik. Zarzucenie "kłamstwa" mieści
                                            się w jego repertuarze - sam to kilka razu przeczytałem pod swoim adresem. Jak
                                            brakuje argumentów, zawsze można komuś powiedzieć, że kłamie, albo że jego
                                            dziadek był w Wehrmachcie. I weź Ty teraz udowodnij, że nie kłamałeś... Albo
                                            odpuść :P
                                            • habudzik Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 24.08.07, 09:39
                                              swoboda_t napisał:

                                              > "Tobie zwykle nie odpowiadam, ale na zarzut klamstwa odpowiem."
                                              > Odpowiadasz i to namiętnie, bo Poll to Habudzik. Zarzucenie "kłamstwa" mieści
                                              > się w jego repertuarze - sam to kilka razu przeczytałem pod swoim adresem.

                                              Chyba nie chcesz napisać że uwierzyłeś Emesowi iż jadącego 130 środkowym pasem
                                              policja zmuszała do jazdy 150km/h w celu odkorkowania ??? Myśle jednak że mu
                                              nie uwierzyłeś ale bardziej niż na wierze zależy Ci na opluwaniu mojej osoby .
                              • swoboda_t Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 17:01
                                "Piszesz takie bzdury, ze zaczynam miec watpliosci czy kiedykolwiek ogladales
                                jezdnie z lewego
                                PRZEDNIEGO fotela..."

                                Hehe, mamy widzę podobne spostrzeżenia. Ja już ze dwa lata temu stwierdzilem,
                                że Poll/Habudzik jeździ autem z tyłu w foteliku, takie sadzi mądrości.
                                Przypomnę, że kiedyś bronił jak Częstochowy swojego stwierdzenia, że z punktu
                                widzenia kierowcy nie jest istotna wielkość samochodu, bo za kierownicą Corsy
                                ma tyle samo miejsca co w Omedze. Nigdy nie przyznaje się do błędu, robi
                                schodki jak rasowa przekupa. Że też inteligentnym skądinąd forumowiczom chce
                                się w to bawić :)
                                • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 17:08
                                  swoboda_t napisał:

                                  > Że też inteligentnym skądinąd forumowiczom chce się w to bawić :)

                                  Jezeli o ty yntelygencji to do mnie - dziekuje :-)

                                  Sam sie zastanwiam dlaczego z nim dyskutuje... Moze z nudow, bo prace mam nudna jak flaki z olejem.
                    • Gość: :))) Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.acn.waw.pl 23.07.07, 12:58
                      > Niestety przeczy Twojej gadce statystyka która podaje że najczęściej wypadki
                      > powodowane są przez kierowców którzy przekroczyli dozwoloną predkość , że są po
                      > d wpływem alkoholu . Prawie 60% wypadków zdarza się na prostym i równym odcinku
                      > drogi więc powodem tych wypadków napewno nie jest stan drogi .

                      prosta droga nie ma "stanu". Przestań już kombinować, bo Ci nie wychodzi. Nie widziałeś statystyk?
                      Nawet tych zafałszowanych przez policję? Zafałszowanych, bo się brudasom nie chce. Wolą napisać, że
                      kierowca-wariat, bo to tanio dla państwa. Gdyby napisali prawdę, że mulda na granicy asfaltu wyrzuciła
                      naczepę na przeciwległy pas (prawdziwy przykład), to by nie było tak łatwo. Ktoś by był winny. A tak to
                      winny jest kierowca, bo "niedochował" - bo musi muldę wyczuć dupą i jechać 30 na godz!!!! Idiotyzm i
                      kretynizm. Wracamy w czasy pielgrzymek pieszych, pozłotka cywilizacji złazi z tego zadupia.

                      A ci naprani jednym piwem powodują małą czść wypadków. O czym ty tu..?


                      Nie . Napisze Ci coś innego . Ty byś chciał załatwić problemy z bezpieczeństwe
                      > m
                      > w taki sposób : wszystkich pieszych na Grenlandie i po kłopocie .
                      > W każdym innym cywilizowanym kraju kierowcy sami z siebie w tym miejscu by
                      > jeździli 30km/h . To nic nie kosztuje a jest bezpiecznie . W Europie w wielu
                      > krajach pieszy jest na pozycji bardzo uprzywilejowanej i wszedzie prawie ma
                      > pierwszeństwo .

                      Ja pasuję. Dyskutujesz z własnymi, dość chorymi wyobrażeniami. Widziałeś ty kiedy prawdziwy ruch
                      drogowy, czy teoretyzujesz zza biureczka w bibliotece ochronki państwowej? Bo już trudno wyczuć.
                      • jureek Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 23.07.07, 13:25
                        Gość portalu: :))) napisał(a):

                        > Nie . Napisze Ci coś innego . Ty byś chciał załatwić problemy z bezpieczeństwe
                        > > m
                        > > w taki sposób : wszystkich pieszych na Grenlandie i po kłopocie .
                        > > W każdym innym cywilizowanym kraju kierowcy sami z siebie w tym miejscu b
                        > y
                        > > jeździli 30km/h . To nic nie kosztuje a jest bezpiecznie . W Europie w wi
                        > elu
                        > > krajach pieszy jest na pozycji bardzo uprzywilejowanej i wszedzie prawie
                        > ma
                        > > pierwszeństwo .
                        >
                        > Ja pasuję. Dyskutujesz z własnymi, dość chorymi wyobrażeniami. Widziałeś ty kie
                        > dy prawdziwy ruch
                        > drogowy, czy teoretyzujesz zza biureczka w bibliotece ochronki państwowej? Bo j
                        > uż trudno wyczuć.

                        Nie bardzo rozumiem. Co jest chorym wyobrażeniem? To, że piesi w innych krajach
                        mają więcej praw niż w Polsce? Przecież to prawda.
                        Jura
                        • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 23.07.07, 13:49
                          jureek napisał:

                          > Nie bardzo rozumiem. Co jest chorym wyobrażeniem? To, że piesi w innych
                          > krajach mają więcej praw niż w Polsce? Przecież to prawda.

                          Z tymi prawami bym, nie przesadzal. Klopot jest raczej z egzekwowaniem praw istniejacych, a nie tworzeniem nowych.

                          A najwiekszy klopot w tym, ze w innych krajach piesi nie sa stalym elementem krajobrazu drog tranzytowych. I to elementem bez elementarnej wiedzu na temet KD...
                          • jureek Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 23.07.07, 14:13
                            emes-nju napisał:

                            > Z tymi prawami bym, nie przesadzal.

                            Przesadzam pisząc, że gdzie indziej mają więcej praw? Przecież to, co napisałem
                            jest opisem stanu faktycznego, a nie żadnym postulatem.

                            > Klopot jest raczej z egzekwowaniem praw ist
                            > niejacych, a nie tworzeniem nowych.

                            Racja, ale nie widzę związku u uarzucaniem adwersarzowi chorych wyobrażeń.

                            > A najwiekszy klopot w tym, ze w innych krajach piesi nie sa stalym elementem kr
                            > ajobrazu drog tranzytowych. I to elementem bez elementarnej wiedzu na temet KD.

                            Racja, ale nie widzę związku u uarzucaniem adwersarzowi chorych wyobrażeń.
                            Jura
                          • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 00:53
                            > Z tymi prawami bym, nie przesadzal. Klopot jest raczej z egzekwowaniem praw ist
                            > niejacych, a nie tworzeniem nowych.

                            No przecież właśnie o tym pisałem . Nie przestrzegamy elementarnych praw
                            pioeszych . Polska jest krajem gdzie pieszy znaczy intruz , odwrotnie niż w
                            całej cywilizowanej Europie .

                            > A najwiekszy klopot w tym, ze w innych krajach piesi nie sa stalym elementem kr
                            > ajobrazu drog tranzytowych.

                            To i tak nie ma znaczenia bo najwięcej pieszych ginie w miastach , na pasach a
                            nie na drodze pomiedzy Szczecinem a Przemyślem
                            • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 24.07.07, 12:38
                              Gość portalu: Poll napisał(a):

                              > Nie przestrzegamy elementarnych praw pioeszych . Polska jest krajem gdzie
                              > pieszy znaczy intruz , odwrotnie niż w całej cywilizowanej Europie .

                              Piszesz takie glupoty, ze az mi sie smiac chce!

                              Pieszy ma w Europie wiecej praw niz u nas, ale tez DOKLADNIE wie, ze jak z jego winy nastapi wypadek, to nie skaza niewinnego kierowcy. Jest rownosc praw i obowiazkow! W Unii pieszy moze sie do konca zycia nie wyplacic jezeli spowoduje wypadek (w wielu krajach przechodzenie poza pasami jest na odpowiedzialnosc pieszego). U nas pieszy nawet nie zna swoich praw! Wie tylko jedno. Z TV. Wie, ze jak jest kolizja z pieszym, to ZAWSZE kierowca uznawany jest za winnego - z automatu. Jak ma kase na dobrego papuge, to uda mu sie moze wybronic. Odsetek tych, ktorym nie udalo sie wybronic przed zarzutem o zabicie pieszego, ktory zza krzakow, w nocy wyskoczyl pod kola jadacego przepisowo auta jest niewielki. I piesi wiesniacy gleboko wierza w to, ze przepis zapewnia im nietykalnosc!

                              A tak na serio - zacytuj mi choc jeden Unijny przepis, ktory pozwala pieszemu lazic po JEZDNI i nakazuje ruchowi samochodowemu mu ustepowac. Jezeli cos takiego znajdziesz - odszczekam.
                              • habudzik Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 24.07.07, 14:50
                                emes-nju napisał:

                                > Piszesz takie glupoty, ze az mi sie smiac chce!
                                >
                                > Pieszy ma w Europie wiecej praw niz u nas, ale tez DOKLADNIE wie, ze jak z jego
                                > winy nastapi wypadek, to nie skaza niewinnego kierowcy.


                                Pieszy w Europie wchodzi na czerwonym świetle na jezdnie i jest przepuszczany a
                                u nas dodaje sie gazu i włącza wycieraczki . Taka jest różnica miedzy nami .
                                Nikt ani w Polsce ani w innych krajach nie oskarża kierowcy jeśli zawinił pieszy
                                . Wypadków z pieszymi w naszym kraju jest zdecydowanie wiecej niż gdzie indziej
                                nie ze względu na to iż mamy gorszych pieszych tylko że niestety jako kierowcy
                                jesteśmy chamami . W wielkich miastach europejskich samochody nie przejeżdżają
                                przez skrzyżowanie na zielonym bez zwolnienia bo wiedzą że pieszy może zechcieć
                                przebiegnąć sobie na druga strone a u nas robimy to mimo posiadania tej wiedzy
                                • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 25.07.07, 13:45
                                  habudzik napisał:

                                  > Pieszy w Europie wchodzi na czerwonym świetle na jezdnie i jest przepuszczany
                                  > a u nas dodaje sie gazu i włącza wycieraczki .

                                  Mit! Czy mam rozumiec, ze usilujesz wmowic mi i innym, ze na zachodzie piesi chodza jak chca, a samochody przemykaja chylkiem w oczekiwaniu najgorszego? Bajki! Jezeli pieszy wejdzie na czerwonym, to w Europie jego sytuacja bedzie lepsza o tyle niz w Poslce, ze raczej go nie obtrabia, a gorsza o tyle, ze jezeli wpadnie pod jadace auto, to nikomu nie wpadnie do lba pociagac do odpowiedzialnosci kierowcy.

                                  > Wypadków z pieszymi w naszym kraju jest zdecydowanie wiecej niż gdzie indziej
                                  > nie ze względu na to iż mamy gorszych pieszych tylko że niestety jako
                                  > kierowcy jesteśmy chamami .

                                  Ja nie jestem chamem! A jednak pare razy zdarzylo mi sie cudem uniknac potracenia pieszego kretyna.

                                  Wypadkow z pieszymi jest tyle dlatego, ze u nas MIEDZYNARODOWA droga jest deptakiem wiejskim! Dlatego, ze u nas MIEDZYNARODOWA droga przebiega przez centra zabudowy wszelakiej. Dlatego, ze piesi nie sa nauczeni elementarnej odpowiedzialnosci za swoje czyny (bo zawsze winien jest kierowca) i dlatego po tych MIEDZYNARODOWYCH drogach laza jak po deptaku w Ciechocinku - parami, z lewej na prawa i z prawej na lewa, nieoswietleni, nawaleni jak szpadle itd.
                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.tvp.pl 25.07.07, 22:35
                                    > Mit! Czy mam rozumiec, ze usilujesz wmowic mi i innym, ze na zachodzie piesi
                                    ch
                                    > odza jak chca, a samochody przemykaja chylkiem w oczekiwaniu najgorszego?
                                    Bajki

                                    Dokładnie to chciałem Ci napisać . Pieszy ma tam naprawde dużo duzo łatwiej .
                                    Ja przez jakis czas tam mieszkałem a powrót na Warszawskie ulice mimo iż lat
                                    temu ładnych gdy ruch był mizerniejszy niż dzisiaj był dla mnie traumatycznym
                                    przeżyciem .

                                    Cytat:
                                    " Należy pamiętać, że we Francji poważnie traktuje się czerwone światło, a
                                    kierowcy zatrzymują się już na pomarańczowym. Uwaga: pieszy może wtargnąć na
                                    jezdnię nawet na czerwonym świetle, a policja nic mu za to nie zrobi, dlatego
                                    nie należy w miastach jeździć zbyt szybko. Zresztą wśród pieszych i kierowców
                                    panuje prawie idealna symbioza: często w centralnych punktach ośrodków
                                    letniskowych, gdzie wąskie chodniki i jezdnie powodują wymieszanie się pieszych
                                    z samochodami, nie słyszy się ani trąbiących kierowców, ani tym bardziej
                                    żadnych przekleństw. "

                                    Pisząc o innej kulturze kierowców miało m.in. to namyśli . Ty zaś piszesz że
                                    tylko u nas nie ma chodników , piesi łazą skrajem jezdni jak chca i takie tam
                                    dyrdymały .


                                    • jureek Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 26.07.07, 00:02
                                      Gość portalu: Poll napisał(a):

                                      > Pisząc o innej kulturze kierowców miało m.in. to namyśli . Ty zaś piszesz że
                                      > tylko u nas nie ma chodników , piesi łazą skrajem jezdni jak chca i takie
                                      tam
                                      > dyrdymały .

                                      Twoj przyklad wymieszania i symbiozy ruchu pieszego i pojazdow dotyczy jednak
                                      bocznych drog, a emes-nju ma na mysli trasy trasy tranzytowe pryebiegajace
                                      przez wioski. Widze, ze w ogole panuje tutaj taki poglad, ze jesli droga jest
                                      oznakowana jako krajowa lub miedzynarodowa, to mozna taka grzac szybciej niz
                                      inna, a piesi nie maja na niej nic do szukania. Bardzo egoistyczny to poglad,
                                      nie uwzgledniajacy faktu, ze w miejscowosciach, ktore mialy pecha znalezc sie
                                      przy takiej drodze tez mieszkaja ludzie, ktorzy chcieliby w miare normalnie
                                      zyc, tzn. np. pojsc do sklepu, odwiedzic sasiada itp. I nie jest wina tycdh
                                      ludzi, ze w wladza nie buduje autostrad.
                                      Poza tym, nieprawda jest jakoby na zachodzie trasy miedzynarodowe nie
                                      przebiegaly przez mijscowosci. Np. w Niemczech droga Limburg - Wetzlar jest
                                      czescia waznej miedzynarodowej trasy wschod-zachod, a nie jest zadna
                                      autostrada, tylko zwykla droga, czasami omijajaca obwodnicami miejscowosci, ale
                                      tez w innych miejscach przebiegajaca przez miasteczka i wioski. Jednak tam nikt
                                      nie grzeje przez miejscowosci 80 kmh, tak jak to dzieje sie u nas.
                                      Jura
                                      • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 26.07.07, 11:24
                                        jureek napisał:

                                        > Twoj przyklad wymieszania i symbiozy ruchu pieszego i pojazdow dotyczy jednak
                                        > bocznych drog

                                        Ja wrecz obsesyjnie marze o symbiozie. Snie po nocach o pieszych zdajacych sobie sprawe z fizyki ruchu pojazdu (do tego wystarczy pogladowa lekcja w przedszkolu pokazujaca, ze samochod nie moze zatrzymac sie w miejscu!), zdajacych sobie sprawe z tego, ze jezeli on widzi samochod, to nie znaczy to tyle, ze kierowca tez go widzi. Ja mam bardzo silna potrzebe ulatwiania pieszym zycia. Naprawde. Ale najpierw musze ich zobaczyc i musze miec szanse na unikniecie kolizji!!! Niech piesi zmuszaja mnie "tylko" do niszczenia opon, felg czy zawieszenia jak uciekam na kraweznik! Ale nie, k... mac, maski, szyby, dachu i SUMIENIA!!!

                                        Tak. W cywilizowanym swiecie piesi wchodza na czerwone i wiekszosci wypadkow nic sie nie dzieje. Ale jak sie stanie, to winien jest ten, kto zlamal nadrzedny przepis, a nie ten, kto ma zachowac, dostosowac itd. U nas za to jedynym odpowiedzialnym jest kierowca. I dlatego piesi gina - bo nie zdaja sobie sprawy ze swojego wplywu na sytuacje na drodze!

                                        > a emes-nju ma na mysli trasy trasy tranzytowe pryebiegajace
                                        > przez wioski. Widze, ze w ogole panuje tutaj taki poglad, ze jesli droga jest
                                        > oznakowana jako krajowa lub miedzynarodowa, to mozna taka grzac szybciej niz
                                        > inna, a piesi nie maja na niej nic do szukania.

                                        Maja czego szukac. Ale nie musza stosowac sie do przepisow! Akurat te, ktore ich dotycza sa wyjatkowo rozsadne i wcale nie mozna napisac, ze ich dyskryminuja - po prostu pokazuja im ich (tak jak i mi!) miejsca na drodze (jak wjade samochodem na chodnik, to natychmiast jest histeria - jak piesi drepca sobie w milosnym uscisku po miedzynarodowej drodze, sa jakoby prawowitymi uzytkownikiemi drogi. Drogi - TAK! Nie jezdni!!!). W cywilizowanym swiecie na drogach o takim przeznaczeniu jak nasze miedzynarodowe dukty piesze (o autostradach pisze), pieszy nie ma prawa sie pojawic! A jak sie pojawi, to w kamizelce i w tej kamizelce ma natychmiast spieprzac poza bariery! W Polsce piesi maja prawo chodzic w obrebie drogi, ale przepisy bardzo stanowczo nakazuja im marsze "pod prad", nie obok siebie, a przede wszsystkim nakazuja ustepowanie samochodom i chodzenie po POBOCZU! I dopoki na naszych miedzynarodowych duktach pieszych nie zostana wprowadzone i WYEGZEKWOWANE ograniczenia do np. 20 km/h, jest to jedyna metoda zapewnienia pieszym w obrebie miedzynarodowej drogi minimum bezpieczenstwa! Sr... w banie o tym, ze samochody maja ustepowac pieszym nie uratuja NIKOGO! Bo jadacy nawet "tylko" 60 km/h nie jest wstanie ustapic komus, kogo zauwazyl w odleglosci 10 m od maski!

                                        > Bardzo egoistyczny to poglad,
                                        > nie uwzgledniajacy faktu, ze w miejscowosciach, ktore mialy pecha znalezc sie
                                        > przy takiej drodze tez mieszkaja ludzie, ktorzy chcieliby w miare normalnie
                                        > zyc, tzn. np. pojsc do sklepu, odwiedzic sasiada itp.

                                        Czyli lepiej dla pieszych kultywowac MIT o tym, ze na kierowcy spoczywa cala odpowiadzialnosc i patrzec jak piesi gina, bo nie zdaja sobie sprawy z tego, ze to fizycznie niemozliwe? No tak... W bolszewizmie nie wazne kto winien, wazne, zeby kogos posadzic. Ofiary musza byc! A kierowca jest bardzo wygodny do sadzania, bo prowadzi ciezki rozpedzony pocisk i ZAWSZE mozna mu zarzucic, ze nie dostosowal, nie zachowal itd. Nie dostosowal predkosci do faktu obecnosci pijanego pana spiacego na srodku drogi. O, bandyta! (Byl o tym watek na tym forum)

                                        > Poza tym, nieprawda jest jakoby na zachodzie trasy miedzynarodowe nie
                                        > przebiegaly przez mijscowosci. Np. w Niemczech droga Limburg - Wetzlar jest
                                        > czescia waznej miedzynarodowej trasy wschod-zachod, a nie jest zadna
                                        > autostrada, tylko zwykla droga,

                                        Czy po JEZDNI tej drogi odbywaja sie piesze wedrowki? Pisze o wedrowkach parami, po pasie ruchu, w nocy bez oswietlenia, po prawej stronie jezdni! A moze ci NIELICZNI piesi (bywalem pare razy w cywilizowanych krajach i piesi przy drogach sa naprawde unikalnym zjawiskiem), ktorym taka wyprawa wpada do lba, szalenie uwazaja wiedzac, ze jak unmieja liczyc, to maja liczyc na siebie! Bo "praw fizyki pan nie zmienisz i nie badz pan glab"!

                                        > czasami omijajaca obwodnicami miejscowosci,

                                        Czy przy tej obwodnicy w ciagu kilku lat powstaja zabudowania robiace z niej droge miejska? W Polsce, wybudowane za ciezkie pieniadze, obwodnice blyskawicznie wchlaniane sa przez zabudowe. Najpierw warsztacik, potem knajpka... Oczywiscie wlasciciele lubia dopilnowywac interesu 24h/dobe wiec mieszkaja w miejscu pracy... A potem, to juz inni tez mieszkaja i narzekaja na chalas, i w ogole samochody. No coz... Jak sami sa glaby i stawiaja chalupe przy drodze, to dlaczego ja mam za to odpowiadac? Czy nie ma w tym kraju nikogo, kto potrafilby powiedziec - "To jest obwodnica! Zadnej zabudowy"? Czy do wybudowania domu niepotrzebne jest pozwolenie na budowe? Ktos je, k... mac, wydaje! A potem stawia ograniczenie i uwaza, ze sprawa bezpieczenstwa jest zalatwiona - jak ktos zginie, to winien bedzie kierowca.

                                        > Jednak tam nikt nie grzeje przez miejscowosci 80 kmh, tak jak to dzieje sie u
                                        > nas.

                                        Jasny gwint! Ze tez nie porobilem sobie zdjec ograniczen na jednojezdniowych drogach w Holandii. Tam przez wiekszosc zabudowan mozna jechac na tranzytowej trasie 70-80 km/h!
                                        • jureek Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 26.07.07, 17:34
                                          emes-nju napisał:

                                          > W cywilizowanym swiecie na drogach o takim prze
                                          > znaczeniu jak nasze miedzynarodowe dukty piesze (o autostradach pisze), pieszy
                                          > nie ma prawa sie pojawic! A jak sie pojawi, to w kamizelce i w tej kamizelce ma
                                          > natychmiast spieprzac poza bariery!

                                          Nieprawda, moga sie pojawic. Nie wszystkie miedzynarodowe szlaki sa
                                          autostradami, a zakaz ruchu pieszego obowiazuje tylko wtedy, gdy jest to
                                          autostrada, droga szybkiego ruchu lub gdy jest znak zakazu ruchu pieszych.
                                          >
                                          > > Bardzo egoistyczny to poglad,
                                          > > nie uwzgledniajacy faktu, ze w miejscowosciach, ktore mialy pecha znalezc
                                          > sie
                                          > > przy takiej drodze tez mieszkaja ludzie, ktorzy chcieliby w miare normaln
                                          > ie
                                          > > zyc, tzn. np. pojsc do sklepu, odwiedzic sasiada itp.
                                          >
                                          > Czyli lepiej dla pieszych kultywowac MIT o tym, ze na kierowcy spoczywa cala od
                                          > powiadzialnosc i patrzec jak piesi gina, bo nie zdaja sobie sprawy z tego, ze t
                                          > o fizycznie niemozliwe? No tak... W bolszewizmie nie wazne kto winien, wazne, z
                                          > eby kogos posadzic. Ofiary musza byc! A kierowca jest bardzo wygodny do sadzani
                                          > a, bo prowadzi ciezki rozpedzony pocisk i ZAWSZE mozna mu zarzucic, ze nie dost
                                          > osowal, nie zachowal itd. Nie dostosowal predkosci do faktu obecnosci pijanego
                                          > pana spiacego na srodku drogi. O, bandyta! (Byl o tym watek na tym forum)

                                          Piszesz nie na temat. Nie pisze o pieszych nie dajacych szansy kierowcom, pisze
                                          o prostym fakcie, ze z tego, ze droga jest miedzynarodowa czy krajowa, nie
                                          wynika wcale, ze zagrozenie mieszkajacych przy niej pieszych jest mniejsze, niz
                                          na drodze lokalnej. Bo tutaj na forum niektorzy postuluja, zeby na glownych
                                          drogac podnosic dopuszczalna szybkosc w terenie zabudowanym. Tak jakby sam
                                          status drogi powodowal, ze zagrozenie dla pieszych jest mniejsze.

                                          > > Poza tym, nieprawda jest jakoby na zachodzie trasy miedzynarodowe nie
                                          > > przebiegaly przez mijscowosci. Np. w Niemczech droga Limburg - Wetzlar je
                                          > st
                                          > > czescia waznej miedzynarodowej trasy wschod-zachod, a nie jest zadna
                                          > > autostrada, tylko zwykla droga,
                                          >
                                          > Czy po JEZDNI tej drogi odbywaja sie piesze wedrowki? Pisze o wedrowkach parami
                                          > , po pasie ruchu, w nocy bez oswietlenia, po prawej stronie jezdni!

                                          Nie, tam sa chodniki i nie ma potrzeby chodzic po jezdni. Ale mimo chodnikow
                                          obowiazuje 50 kmh, gdyby chodnikow nie bylo byloby to pewnie 30 kmh.

                                          > > Jednak tam nikt nie grzeje przez miejscowosci 80 kmh, tak jak to dzieje s
                                          > ie u
                                          > > nas.
                                          >
                                          > Jasny gwint! Ze tez nie porobilem sobie zdjec ograniczen na jednojezdniowych dr
                                          > ogach w Holandii. Tam przez wiekszosc zabudowan mozna jechac na tranzytowej tra
                                          > sie 70-80 km/h!
                                          >

                                          A ja zaluje, ze nie porobilem sobie takich fotek z Polski, albo fotek
                                          miejscowosci oznaczonych tylko zielonymi tablicami, czyli gdzie mozna grzac i 90
                                          kmh (tylko, ze jesli tyle jedziesz, to jestes ciagle wyprzedzany).
                                          Pisalem jednak o sytuacji, gdy jest ograniczenie do 50 kmh i ze wtedy nie grzeje
                                          sie 80 kmh, jak u nas.
                                          Jura
                                          • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 26.07.07, 18:26
                                            Co stwarza wieksze zagrozenie? Nieswiadomy rzeczy pieszy lazacy jak mu sie chce czy jadacy za szybko kierowca? Szczegolny nacisk klade na slowo NIESWIADOMY, bo tu lezy pies pogrzebany!

                                            > Piszesz nie na temat. Nie pisze o pieszych nie dajacych szansy kierowcom,
                                            > pisze o prostym fakcie, ze z tego, ze droga jest miedzynarodowa czy krajowa,
                                            > nie wynika wcale, ze zagrozenie mieszkajacych przy niej pieszych jest
                                            > mniejsze, niz na drodze lokalnej.

                                            Pisze jak najbardziej na temat! Samochody nie potracaja raczej pieszych idacych prawidlowo. Nie potracaja raczej tych, ktorzy zachowuja minimum zdrowego rozsadku i instynktu samozachowawczego. Wypadki z pieszymi (odepnij sie od zafalszowanych statystyk, ktore w POLSCE wina ZAWSZE obarczaja kierowce) w przewazajacej ilosci przypadkow sa wynikiem pojawienia sie pieszego na JEZDNI tak, ze kierowca nie jest wstanie zareagowac - albo dlatego, ze ma za malo czasu, albo dlatego, ze pieszego nie zauwaza. Status drogi nie ma w tym kontekscie ZADNEGO znaczenia! Predkosc pojazdu tez ma raczej wplyw na skutki, a nie fakt kolizji.

                                            Dlatego chce, zeby piesi mieli swoje prawa (mozna je nawet rozszerzyc!), ale maja je znac, stosowac sie do nich i ponosic konsekwencje jezeli wypadek nastapi z winy pieszego.

                                            A u nas zalany w trupa, spiacy na jezdni "prawy obywatel" smie podawac do sadu bogu ducha winna dziewczyne za uszczerbek na zdrowiu i straty w "sprzecie" po tym, jak ta w nocy go przejechala. I gdyby dziewczyna, zachecona na tym forum (!), nie zaczela sie bronic, przegralaby z kretesem - moze nawet swoje i bliskich zycie (chciala sie samoukarac, zeby miec spokoj, nie wiedzac, ze po takim zalatwieniu sprawy faktyczny sprawca wypadku moglby ja zrujnowac do konca zycia zyczac sobie np. wysokiej renty - za to, ze spal na jezdni!!!).

                                            Sad nie chcial nawet zatrudnic bieglych tak byl pewien winy kierowcy! A biegli orzekli, ze dziewczyna nie mogla widziec pijaka... A co by bylo gdyby nie miala kasy na adwokata, a co by bylo gdyby w ogole uznala, ze nie warto trudzic sie obrona (poczatkowa kwota roszczen za zniszczone ubranie to "tylko" ok. 2000 zl, w tym 100 zl za slipki!)? Statystyki ukazalyby kolejny przypadek piractwa i potracenia bogu ducha winnego pieszego! A w takiej sytuacji wina powinna byc Z AUTOMATU po stronie pieszego - kierowce mozna by ewentulalnie ukarac jezeli udowodnionoby ponad wszelka watpliwosc (kazda watpliwosc na korzysc jadacego przepisowo kierowcy - czy jechal przepisowo dosc latwo sprawdzic), ze kierujacy mogl zauwazyc pieszego i mial czas na reakcje.

                                            Jezeli zmierzasz do tego, zeby kazdy kierujacy mial sie bac wsiasc do samochodu, bo KAZDY pieszy bedzie mogl jak chce, kiedy chce wlesc mu pod kola, to NIGDY sie nie pogodzimy.
                                            • jureek Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 26.07.07, 18:38
                                              No i jak zwykle - ja o kozie, Ty o wozie. Czy ja gdziekolwiek kwestionowalem
                                              wine pijaka lezacego na jezdni? Czy ja gdziekolwiek kwestionowalem wine pieszych
                                              nie dajacych kierowcy zadnych szans? To nie jest temat tej dyskusji, bo w tej
                                              kwestii mamy takie samo zdanie.
                                              Inne natomiast zdanie mamy na temat przestrzegania ograniczen szybkosci na
                                              terenie zabudowanym. Mnie przeraza powszechna jazda przez miejscowosci z
                                              predkoscia duzo wyzsza niz dozwolona. Ty natomiast tlumaczysz takie zachowania
                                              na wiele sposobow, a to, ze drogi mamy zle, a to, ze piesi laza jak swiete
                                              krowy, tak jakby zachowanie pieszych mialo usprawiedliwac przekraczanie
                                              szybkosci przez kierowcow.
                                              Jura
                                              • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 26.07.07, 19:11
                                                To nie tak. Przyczyna wypadkow z pieszymi nie jest predkosc. Oczywiscie w granicach rozsadku. Dlatego postuluje podnoszenie limitow tam, gdzie mozna. I oczywiscie drakonskie ich egzekwowanie! To co jest teraz, to jest dramatyczne nieporozumienie. Ograniczen nasr... od groma, zadnego realnego egzekwowania ich przestrzegania, a jedyna dzialalnosc policji ogranicza sie do scigania jadacych za szybko (zwykle w miejscach, w ktorych piesi nie wystepuja w znaczacej ilosci czyli na prostych odcinkach drogi poza miastem - oczywiscie z ograniczeniem od czapy). Zadnych dzialan zmierzajcych do zdyscyplinowania i UCZENIA pieszych...

                                                Zwalanie winy na za szybko jadacych kierowcow jest zwyczajana, szalenie grozna w skutkach (dla pieszych...) spychologia. Nikomu nie przyjdzie do glowy uczyc pieszych, nikomu nie przyjdzie do glowy budowac chodnikow, nikomu nie przyjdzie do glowy zmuszanie pieszych, zeby z tych chodnikow korzystali. Po co? Jakbycus, to musi znalesc sie tylko winny - zawsze kierowca.

                                                Tez czasem (jak kazdy...) jestem pieszym. Czasem w miescie, czesciej poza. I co? I zyje... Dlaczego? Dlatego, ze wiem jakich prawidel mam przestrzegac! Wtedy zagrozic mi moze tylko ten, kto grzeje tak szybko, ze odwiedzi krajobraz (ze mna jako jego elementem) w wyniku wyjechania z jezdni. Nie mam klopotu z przejsciem przez jezdnie, chyba, ze ruch jest gesty. Ale wtedy predkosc aut nie ma zadnego znaczenia (zreszta jak jest gesto, ruch raczej za szybki nie jest) - w takich warunkach tylko sygnalizator rozwiaze sprawe, bo nigdy nie uda mi sie zatrzymac jednoczesnie obydwu kierunkow ruchu (chcac dozyc starosci - nawet nie bede probowal!). I wiesz... Nie mam zadnych powodow do narzekania na kierowcow. Nie powoduje u nich skoku adrenaliny swoim zachowaniem, wiec nikt na mnie nie trabi jak ustepuje mi na przejsciu, nikt nie mija mnie na milimetry na szosie - zapewne dlatego, ze pomny swoich praw i obowiazkow ustepuje jadacym szosa. Bezpieczne poruszanie sie pieszo jest mozliwe! Predkosc aut ma niewielkie znaczenie dla mojego bezpieczenstwa. Znaczenie ma to, czy uwazam i stosuje sie do zasad ruchu. Tak samo jak za kierownica... Skoro piesi sa uczestnikami ruchu, musza stosowac sie do jego zasad! Jezeli tak nie bedzie, to nadal beda gineli. I to zapewne czesciej poza terenem zabudowanym niz w jego obrebie. Chocby dlatego, ze poza terenem zabudowanym nie ma ograniczen, a ruch pieszy sie tam odbywa... Czasem, w nocy latwiej "ustrzelic" pieszego poza terenem zabudowanym niz w nim - w terenie zabudowanym nieoswietlony czlowiek jest "doswietlany" przez swiatla zabudowan, a i kierowcy, nawet jadac za szybko, jednak sa bardziej wyczuleni na pieszych.

                                                Polityczna poprawnosc robiaca z pieszych biedne ofiary piractwa przynosi wiecej szkody niz pozytku! Pirata trzeba surowo ukarac. Ale pieszego, ktory stwarza zagrozenie na drodze tez! Drastyczna nierownosc pomiedzy kierowca a pieszym powoduje u pieszych zanik instynktu samozachowawczego. Po co im? I tak kierowca bedzie winny... :-/ Myslenie magiczne...
                                              • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 23:34
                                                >Ty natomiast tlumaczysz takie zachowania
                                                > na wiele sposobow, a to, ze drogi mamy zle...

                                                Tak jakby złe drogi uprawniały do szybszego ich przemierzania . To bardzo dziwne
                                                co Emes pisze bo wg niego u nas sie nie przestrzega ograniczeń ponieważ drogi
                                                mamy kiepskie .
                                                • jureek Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 27.07.07, 00:24
                                                  Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                  > To bardzo dziwn
                                                  > e
                                                  > co Emes pisze bo wg niego u nas sie nie przestrzega ograniczeń ponieważ drogi
                                                  > mamy kiepskie .

                                                  Ano dziwne. Bo na chlopski rozum powinno byc odwrotnie: zla droga, wiec jade
                                                  wolniej.
                                                  Jura
                                            • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 23:31

                                              > Co stwarza wieksze zagrozenie? Nieswiadomy rzeczy pieszy lazacy jak mu sie chce
                                              > czy jadacy za szybko kierowca? Szczegolny nacisk klade na slowo NIESWIADOMY, b
                                              > o tu lezy pies pogrzebany!

                                              Odpowiedź : Jadący za szybko kierowca . Szczególny nacisk kłade na słowo ZA
                                              SZYBKO bo TU a nie tam jest pies pogrzebany . Pieszy może być niezrównoważony ,
                                              ociemniały lub niedowidzący , głuchy , małoletni ,wqrwiony na żone czy szefa a
                                              nawet po kilku piwach . Ty zaś jako kierowca masz zasrany obowiązek nie posiadać
                                              takich ułomności .

                                              > Pisze jak najbardziej na temat! Samochody nie potracaja raczej pieszych idacych
                                              > prawidlowo. Nie potracaja raczej tych, ktorzy zachowuja minimum zdrowego rozsa
                                              > dku i instynktu samozachowawczego.

                                              Ależ właśnie tak się dzieje . Najwiecej ginie pieszych na skrzyżowaniach ,
                                              przejściach dla pieszych lub w miejscach gdzie w taki czy inny sposób ruch
                                              kołowy i pieszy się łączą . Morderca z Forda Focusa który w Warszawie wpadł na
                                              przystanek i zabił piecioro z nich a dwoje zrobił kalekami nie dał szans
                                              pieszym stojącym czekającym na autobus na użycie "instynktu samozachowawczy"
                                              • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 30.07.07, 14:07
                                                Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                > > Co stwarza wieksze zagrozenie? Nieswiadomy rzeczy pieszy lazacy jak mu sie
                                                > > chce czy jadacy za szybko kierowca? Szczegolny nacisk klade na slowo
                                                > > NIESWIADOMY, bo tu lezy pies pogrzebany!
                                                >
                                                > Odpowiedź : Jadący za szybko kierowca . Szczególny nacisk kłade na słowo ZA
                                                > SZYBKO bo TU a nie tam jest pies pogrzebany . Pieszy może być
                                                > niezrównoważony , ociemniały lub niedowidzący , głuchy , małoletni ,wqrwiony
                                                > na żone czy szefa a nawet po kilku piwach . Ty zaś jako kierowca masz zasrany
                                                > obowiązek nie posiadać takich ułomności .

                                                Ok. mam byc swietym. Ponial. Szef mnie nie wqrwi, zona tez. Bo jestem swiety.

                                                Pieszy moze miec potrzebe (po awanturze z zona) wejsc mi pod kola jak jade dwa razy wolniej niz limit, zeby zrobic na zlosc zonie. Moze tez poniesc smierc na miescu jak nie da mi szansy. Ale to tylko ja mam zwolnic i tylko ja mam wiedziec o ile i czy przypadkiem, w przewidywaniu wejscia tego pieszego, sie nie zatrzymac :-P

                                                Snij dalej...
                                                • habudzik Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 30.07.07, 14:15
                                                  emes-nju napisał:

                                                  Ty zaś jako kierowca masz zas
                                                  > rany
                                                  > > obowiązek nie posiadać takich ułomności .
                                                  >
                                                  > Ok. mam byc swietym. Ponial. Szef mnie nie wqrwi, zona tez. Bo jestem swiety.

                                                  Nie zrozumiałeś . Ty nie masz być święty tylko nie jechać w takim stanie . Każdy
                                                  może mieć słaby dzień tyle że pieszy może wtedy łazic a Ty nie powinieneś jechać
                                                  . Co to za tłumaczenie sie potem że " nie zauważyłem go jak szedł skrajem lasu
                                                  bo byłem podqrwiony przez szefa " - było nie wsiadać za kółko w takim stanie .
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 30.07.07, 14:24
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Nie zrozumiałeś . Ty nie masz być święty tylko nie jechać w takim stanie .

                                                    Zrozumialem! Ty za to kpiny nie zrozumiales...

                                                    Poza tym nie bardzo widze mozliwosc przerywania podrozy jak ktos mnie zdenerwuje. Np. idacy noca, srodkiem pasa, po zlej stronie, na czarno ubrany pieszy :-P Nigdzie bym nie dojechal... Ale przynajmniej odzylaby tradycja przyjmowania podroznych na nocleg :-P

                                                    > Każdy może mieć słaby dzień tyle że pieszy może wtedy łazic a Ty nie
                                                    > powinieneś jechać . Co to za tłumaczenie sie potem że " nie zauważyłem go jak
                                                    > szedł skrajem lasu bo byłem podqrwiony przez szefa " - było nie wsiadać za
                                                    > kółko w takim stanie .

                                                    Sorry, zle czy pieszy ginie dlatego, ze ja jade wqrwiony, czy dlatego, ze wlazl mi pod kola? Sklonnosc do mordu u siebie wykluczam!
                                                  • habudzik Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 30.07.07, 14:35
                                                    emes-nju napisał:


                                                    > Sorry, zle czy pieszy ginie dlatego, ze ja jade wqrwiony, czy dlatego, ze wlazl
                                                    > mi pod kola? Sklonnosc do mordu u siebie wykluczam!


                                                    Ja wykluczam chęć pieszego do samobójstwa . W innym wątku opisałeś jak to wąską
                                                    drogą 3 cyfrową mijałeś pieszych którzy szli zajmując sporo przestrzeni a nie
                                                    powinni ( ich wina ale żeby od razu ich zabijać ) . Problem polega na tym że
                                                    jechałeś za szybko .
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 30.07.07, 14:41
                                                    habudzik napisał:

                                                    > emes-nju napisał:
                                                    >
                                                    > > Sorry, zle czy pieszy ginie dlatego, ze ja jade wqrwiony, czy dlatego, ze
                                                    > > wlazl mi pod kola? Sklonnosc do mordu u siebie wykluczam!
                                                    >
                                                    > Ja wykluczam chęć pieszego do samobójstwa . W innym wątku opisałeś jak to
                                                    > wąską drogą 3 cyfrową mijałeś pieszych którzy szli zajmując sporo
                                                    > przestrzenia nie powinni ( ich wina ale żeby od razu ich zabijać ) . Problem
                                                    > polega na tym że jechałeś za szybko .

                                                    Ale jestes w pelni wladz umyslowych...?

                                                    Piesi zyja, bo sie zatrzymalem. Nie jechalem wiec za szybko i nie chcialem wymierzac im sprawiedliwosci w westernowym stylu. Rozumiesz co czytasz...?
                                                  • habudzik Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 30.07.07, 14:49
                                                    emes-nju napisał:

                                                    >
                                                    > Ale jestes w pelni wladz umyslowych...?

                                                    A możesz sie o to nie martwić ???


                                                    >
                                                    > Piesi zyja, bo sie zatrzymalem.


                                                    Dość gwałtownie musiałeś hamować jadąc 90km/h . Założe się że gdyby nawierzchnia
                                                    na to pozwalała to predkość byłaby sporo większa bo jak sam pisałeś "masz czym"

                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 30.07.07, 14:56
                                                    habudzik napisał:

                                                    > emes-nju napisał:

                                                    > > Piesi zyja, bo sie zatrzymalem.
                                                    >
                                                    > Dość gwałtownie musiałeś hamować jadąc 90km/h . Założe się że gdyby
                                                    > nawierzchnia na to pozwalała to predkość byłaby sporo większa bo jak sam
                                                    > pisałeś "masz czym"

                                                    Mam tez czym gwalcic nastolatki, ale nikomu nie wpada do lba tylko na tej podstawie ferowac wyroki na moj temat.

                                                    Przyjmij to do wiadomosci. Przyjmij tez do wiadomosci, ze droga byla wystarczajaca do jazdy i 150 km/h na prostych odcinkach. Jak slusznie zauwazyles mam czym rozpedzic sie do takiej predkosci nawet na krotkich prostych odcinkach dosc kretej drogi. To czy tak robie, czy nie, wiem ja i moi pasazerowie. Oraz opisani panowie...

                                                    Koncze, bo mam dosc dyskusji z (...), ktory najpierw sprowadza mnie do swojego poziomu, a potem pokonuje doswiadczeniem.
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 15:06
                                                    Ale do czego Ty chcesz mnie przekonać ? Każdy cudzoziemiec jadący w takich
                                                    warunkach , widząc pieszych nieprawidłowo idących , dużo wcześniej zwolniłby do
                                                    40-50km/h ominął szerkim łukiem i.... nie pisałby o tym na forum . Dlaczego???
                                                    Bo w jego ojcczyźnie doope mu mandatami tak skroili że nie ma na czym siedzieć
                                                    ew . słyszał o tym od znajomych którzy to przeżyli i odradzają .
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 30.07.07, 16:54
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Ale do czego Ty chcesz mnie przekonać ? Każdy cudzoziemiec jadący w takich
                                                    > warunkach , widząc pieszych nieprawidłowo idących , dużo wcześniej zwolniłby
                                                    > do 40-50km/h ominął szerkim łukiem i.... nie pisałby o tym na forum .

                                                    Mialem nie dyskutowac, ale nie zdzierzylem! Czlowieku! Czy rozumiesz slowo pisane?!

                                                    Jak zauwazylem pieszych, jechalem PRZEPISOWE 90 km/h, z ktorych, wobec tego, ze zauwazylem, ze piesi nie stosuja sie do obowiazujacych w RP przepisow ruchu drogowego, ZATRZYMALEM sie w celu unikniecia kolizji. Gdzie tu, do jasnej (...), widzisz jakiekolwiek zlamanie przeze mnie przepisow czy chocby zasad niepisanych?!

                                                    > Dlaczego??? Bo w jego ojcczyźnie doope mu mandatami tak skroili że nie ma
                                                    > na czym siedzieć ew . słyszał o tym od znajomych którzy to przeżyli i
                                                    > odradzają .

                                                    W jego ojczyznie "on" lub "jego znajomy" chwycilby telefon i doniosl policji na nieprawidlowo idacych, stwarzajacych powazne zagrozenie, pieszych. Potem poczekalby na jej przyjazd i swiadczylby przeciwko tym pieszym. I, co w Polsce byloby nie do pomyslenia, policji by sie doczekal!
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 17:44
                                                    Albo zle piszesz albo mylą Ci się zeznania albo... . W tym samym wątku piszesz
                                                    że widziałeś ich z dość daleka a nastepnie że ze wzgledu na prędkość zatrzymałeś
                                                    się dość gwałtownie . Skoro widziałeś ich z daleka to dlaczego musiałeś sie
                                                    gwałtonie zatrzymać ?


                                                    > W jego ojczyznie "on" lub "jego znajomy" chwycilby telefon i doniosl policji na
                                                    > nieprawidlowo idacych, stwarzajacych powazne zagrozenie, pieszych. Potem pocze
                                                    > kalby na jej przyjazd i swiadczylby przeciwko tym pieszym. I, co w Polsce bylob
                                                    > y nie do pomyslenia, policji by sie doczekal!

                                                    Oczywiście jest to brednią .Pieszy tam jest uprzywilejowany i wine ponosi tylko
                                                    wtedy gdy rzuci sie pod samochód .Już Ci przecież o tym pisałem .Zapomniałeś ???
                                                  • jureek Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 30.07.07, 17:57
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):


                                                    > > W jego ojczyznie "on" lub "jego znajomy" chwycilby telefon i doniosl poli
                                                    > cji na
                                                    > > nieprawidlowo idacych, stwarzajacych powazne zagrozenie, pieszych. Potem
                                                    > pocze
                                                    > > kalby na jej przyjazd i swiadczylby przeciwko tym pieszym. I, co w Polsce
                                                    > bylob
                                                    > > y nie do pomyslenia, policji by sie doczekal!
                                                    >
                                                    > Oczywiście jest to brednią .Pieszy tam jest uprzywilejowany i wine ponosi tylko
                                                    > wtedy gdy rzuci sie pod samochód .Już Ci przecież o tym pisałem .Zapomniałeś ??
                                                    > ?

                                                    No, nie do końca tak jest. Gdyby taki pieszy spacerował sobie po autostradzie
                                                    lub po drodze szybkiego ruchu, to zajęłaby się nim policja. Ale nie na drodze
                                                    trzycyfrowej.
                                                    Jura
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:01
                                                    Nie no oczywiście , mój błąd . Piesi na autostradzie maja zakaz podróżowania po
                                                    to jet m.in. autostrada lub droga SR . Chodziło mi o miasta ,miasteczka i drogi
                                                    przedostatniej kolejności odśnieżania .
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 31.07.07, 17:38
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Albo zle piszesz albo mylą Ci się zeznania albo... . W tym samym wątku
                                                    > piszesz że widziałeś ich z dość daleka a nastepnie że ze wzgledu na prędkość
                                                    > zatrzymałeś się dość gwałtownie .

                                                    Alez, swietoszku, spiesze z wyjasnieniem. Prosta miala ok. 300 m - to sporo zwazywaszy na to, ze bylo to w okolicach Gor Swietokrzyskich. Bylo to poza terenem zabudowanym i ostatnie zabudowania zostawilem kilka km za soba. Po wyjechaniu na prosta jakies 200 m przed soba zauwazylem pieszych. To dosc daleko. Zaczalem zwalniac, zeby minac ich z rozsadna (pokornie prosze o wybaczenie - nie zerowa) predkoscia. No wlasnie. Zwalniac, a nie hamowac. Hamowanie rozpoczalem wtedy, gdy, nie bedac pewnym reakcji pieszych (i po pojawieniu sie samochodow z przeciwka), stwierdzilem, ze musze uniknac kolizji. Wtedy bylo juz dosc blisko. Hamowanie rozpoczalem jak mialem na zegarze ponizej 70 km/h i wymagalo to dosc zdecydowanego nacisniecia na hamulec. Zreszta to nie ma ZADNEGO znaczenia - nie trabilem, nie swiecilem, tylko sie zatrzymalem.

                                                    Sorry, ale jezeli chcesz sie czepiac, to zawsze (zza klawiatury) znajdziesz powod. Na drodze jest troche inaczej - kierowca ma prawo domniemywac, ze nawet jezeli piesi nie znaja i nie stosuja sie do przepisow, to przynajmniej zrobia cos, zeby uniknac kolizji (bo kierowcy tez moze sie zdarzyc blad i niekoniecznie musi sie to konczyc tragedia). Zaskoczylo mnie to, ze nie zrobili NIC. Ale do kolizji nie doszlo i absolutnie nie widze powodu, zeby mnie obciazac jakakolwiek wina za zaistaniala sytuacje. A jezeli tak, to prosze o skazanie mnie tez za gwalt :-P
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 01:03
                                                    > Alez, swietoszku, spiesze z wyjasnieniem.

                                                    Dlaczego do mnie piszesz "świętoszku" ? Łamie przepisy tak samo jak Ty bo u nas
                                                    to normalne ale nie jestem tak jak Ty hipokryta .

                                                    Hamowanie rozpoczalem wtedy,
                                                    > gdy, nie bedac pewnym reakcji pieszych (i po pojawieniu sie samochodow z przec
                                                    > iwka), stwierdzilem, ze musze uniknac kolizji. Wtedy bylo juz dosc blisko. Hamo
                                                    > wanie rozpoczalem jak mialem na zegarze ponizej 70 km/h i wymagalo to dosc zdec
                                                    > ydowanego nacisniecia na hamulec.

                                                    Nie musisz mi pisać ile jechałeś , wystarczy że sam przyznałeś coś takiego :
                                                    "choc zwazywszy na predkosc, dosc gwaltownie sie zatrzymalem "
                                                    Nie ma mowy by ktokolwiek o zdrowych zmysłach usprawidliwił kierowce który pisze
                                                    najpierw że pieszych widział z dość daleka ( a więc wiedział że jest źle ) potem
                                                    jednak stwierdził że zważywszy na prędkość musiał gwałtownie się zatrzymać .
                                                    Wynika z tego że kierowca ten mimo wiedzy o zagrożeniu grzał dalej możliwe że
                                                    nieco wolniej ale w przekonaniu że piesi mu zejdą z drogi i dopiero gdy
                                                    zorietował się że jednak się w obliczeniach pomylił musiał gwałtownie się
                                                    zatrzymać .
                                                    W Austrii ( pisze o niej bo widze że ją znasz ) jeden telefon świadka zajścia na
                                                    policje
                                                    i kierowca zostaje pozbawiony średniej krajowej finansowej .


                                                    > Sorry, ale jezeli chcesz sie czepiac, to zawsze (zza klawiatury) znajdziesz pow
                                                    > od. Na drodze jest troche inaczej - kierowca ma prawo domniemywac, ze nawet jez
                                                    > eli piesi nie znaja i nie stosuja sie do przepisow, to przynajmniej zrobia cos,
                                                    > zeby uniknac kolizji....


                                                    .... kierowca ma obowiązek zachować daleko idącą ostrożność oraz całkowity brak
                                                    zaufania . Kierowca nie ma prawa niczego domniemywać bo pieszy może być głuchy i
                                                    ociemniały a z 300m cieżko zobaczyć białą laske .
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 10:27
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > > Alez, swietoszku, spiesze z wyjasnieniem.
                                                    >
                                                    > Dlaczego do mnie piszesz "świętoszku" ? Łamie przepisy tak samo jak Ty bo u
                                                    > nas to normalne ale nie jestem tak jak Ty hipokryta .

                                                    No to jestem nienormalny - jezdze znacznie bardziej przepisowo od przecietnej. Nie jestem tez hipokryta - wyjasnij.

                                                    Sorry, ale dalej piszesz takie farmazony, ze az mi sie nawet smiac nie chce.

                                                    Jak sadzisz osoba dwojga imion, po jaka cho.ere pisalem o tej przygodzie? Zeby sie wybielic (co czynisz w kazdym poscie, w ktorym sie do kogos dopierd... - napisz cos od siebie, a nie zajmuj sie tylko swietoszkowatym komentowaniem), czy zeby pokazac, ze bylem bliski popelnienia BLEDU? Ku przestrodze dla innych (to forum traktuje o bezpieczenstwie i o tym, a nie o swojej wspanialosci i wspanialosci policji za granica pisze!). Bo faktycznie, o czym napisalem w poscie powyzej, zle ocenilem sytuacje. Nie miescilo mi sie w glowie (teraz mi i innym, ktorzy przeczytali - i ZROZUMIELI przekaz - juz sie zmiesci), ze wydawaloby sie normalni ludzie wystawia swoje watle cialka na konfrontacje z rozpedzona masa stali. Moglem ich nie zauwazyc, bo oblapialem laske, moglem zaslabnac, moglem byc maniakalnym zabojca i KAZDY normalny czlowiek widzac, ze ZLE reaguje na jego obecnosc, powinien wykazac sie minimum instynktu samozachowawczego i z drogi zejsc (pomijam juz to, ze przepisy w Polsce wyraznie to pieszym na jezdni nakazuja!).

                                                    Oczywiscie nie jest to potrzebne takim swietnym pod kazdym wzgledem jak ty - napisalem do tych, ktorzy maja odwage przyznac sie do tego, ze popelniaja bledy, ze zdarza im sie nieprawidlowo ocenic sytuacje itd. I nie pierd.la glupot zza klawiatury. Malo tu takich, ale sie zdarzaja...
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 10:49
                                                    > Oczywiscie nie jest to potrzebne takim swietnym pod kazdym wzgledem jak ty - na
                                                    > pisalem do tych, ktorzy maja odwage przyznac sie do tego, ze popelniaja bledy,
                                                    > ze zdarza im sie nieprawidlowo ocenic sytuacje itd. I nie pierd.la glupot zza k
                                                    > lawiatury. Malo tu takich, ale sie zdarzaja...
                                                    >

                                                    Nie jestem świety już Ci to pisałem przecież . Tylko że ja nie obarczam wina
                                                    pieszego w takiej sytuacji jaką możliwe że miałeś lub zmyśliłeś . Pisałem
                                                    również że nigdzie w starej unii do której chcemy należeć na równych prawach
                                                    takie Twoje zachowanie nie zostałoby niczym usprawiedliwione . Zobaczysz że
                                                    zmienią sie już wkrótce i te przepisy dotyczące pieszych i MY ( i ja i Ty i
                                                    inni) bedziemy musieli sie zatrzymać i ich przepuścić z uśmiechem na twarzy ( a
                                                    scyzorykiem w kieszeni ) a nie oni spierd...ć przed nami w las . Ja też jako
                                                    kierowca wolałbym by piesi na mój widok uciekali w krzaki bym nie musiał
                                                    zwalniać ale niestety jest to nierealne teraz a w niedalekiej przyszłości surowo
                                                    karane . Zrozum że ja nie jestem przeciw kierowcom a za pieszymi ale my kierowcy
                                                    nie mamy szans jesli chcemy być dobrze traktowani w unii , musimy sie
                                                    przystosowac do ichniejszych zasad - i tych pisanych i nie . My juz
                                                    "przegraliśmy" tylko jeszcze sobie z tego nie zdajemy sprawy .
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 11:07
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Nie jestem świety już Ci to pisałem przecież .

                                                    Komentujesz z pozycji wszystkowiedzacego swietoszka. Nie pisze, ze jestes swiety.

                                                    > Tylko że ja nie obarczam wina pieszego w takiej sytuacji jaką możliwe że
                                                    > miałeś lub zmyśliłeś .

                                                    A ja tak. Skoro jest uczestnikiem ruchu, to MUSI stosowac sie do jakis zasad. Dla mnie niewyobrazalne jest to, ze jedna ze stron nie stosuje sie do zasad, a wina za konsekwencje tego obciaza sie tych, ktorzy sie stosuja. A tak jest w Polsce.

                                                    > Pisałem również że nigdzie w starej unii do której chcemy należeć na równych
                                                    > prawach takie Twoje zachowanie nie zostałoby niczym usprawiedliwione .

                                                    Alez ja sie nie usprawiedliwiam. Napisalem cos takiego? Wyjasniam, ze popelnilem blad - zle ocenilem sytuacje. I wcale nie umniejsza to EWIDENTNEJ winy piszych! Oni maja obowiazek ustapic mi pierwszenstwa, a ja mam obowiazek uniknac zderzenia. Ja unknalem, a oni mieli jeszcze czelnosc wygrazac mi piesciami. Bo musieli przejsc do marszu gesiego...

                                                    NIGDZIE w Unii pieszy, ktory spowodowalby tego typu wypadek na drodze nie pozostalby bezkarny. I pieszy w Unii o tym wie i tak nie robi. Ja przynajmniej ani razu, nawet na mocno lokalnych drogach, z duzym ruchem pieszo-turystycznym nie spotkalem sie z inna reakcja pieszego niz zejscie z drogi na widok samochodu. Wiekszosc, zdajac sobie sprawe z tego, co sie dzieje w czasie jezdy autem, zatrzymuje sie w czasie omijania. NIGDY nie spotkalem piszego, ktory prowadzilby do konfrontacji.

                                                    Pomijam juz to, ze pieszy na JEZDNI jest raczej naszym lokalnym, a nie unijnym problemem.

                                                    > Zobaczysz że zmienią sie już wkrótce i te przepisy dotyczące pieszych i MY
                                                    > ( i ja i Ty i inni) bedziemy musieli sie zatrzymać i ich przepuścić z
                                                    > uśmiechem na twarzy ( a scyzorykiem w kieszeni ) a nie oni spierd...ć przed
                                                    > nami w las .

                                                    Nie dozyjesz tego. Ja na szczescie tez. Sytuacja, w ktorej jednen z uczestnikow ruchu ma prawo nie stosowac sie do zadnych zasad jest nierealna. A to wlasnie postulujesz - nie zdajac sobie sprawy z konsekwencji :-P

                                                    > Ja też jako kierowca wolałbym by piesi na mój widok uciekali w krzaki bym nie
                                                    > musiał zwalniać ale niestety jest to nierealne teraz

                                                    Nierealne, bo nikt nie dyscyplinuje piszych. Gwoli scislosci - ja mam zwolnic, a piesi maja zejsc z drogi. Takie, jak na razie sa przepisy, i tego z laski swojej sie trzymaj, a nie wymyslaj jakichs fantazji o tym, ze niedlugo pieszy bedzie mogl chodzic cala szerokoscia drogi, bez ogladania sie itd, a ja mam zjezdzac w krzaki.

                                                    Sorry, ale bredzisz.
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 11:18
                                                    " Należy pamiętać, że we Francji poważnie traktuje się czerwone światło, a
                                                    kierowcy zatrzymują się już na pomarańczowym. Uwaga: pieszy może wtargnąć na
                                                    jezdnię nawet na czerwonym świetle, a policja nic mu za to nie zrobi, dlatego
                                                    nie należy w miastach jeździć zbyt szybko. Zresztą wśród pieszych i kierowców
                                                    panuje prawie idealna symbioza: często w centralnych punktach ośrodków
                                                    letniskowych, gdzie wąskie chodniki i jezdnie powodują wymieszanie się pieszych
                                                    z samochodami, nie słyszy się ani trąbiących kierowców, ani tym bardziej
                                                    żadnych przekleństw. "

                                                    Jak widzisz nawet tak drastyczne nieprzestrzeganie przez pieszych zsad niczego
                                                    złego dla pieszego ze srony policji spowoduje . W wielu miejscach dochodzi nawet
                                                    do tego że w godz. szczytu zamykane są ulice dla ruchu kołowego bo dużo pieszych
                                                    łazi jak chce gdyż uliczki są dla... pieszych oraz ruchu kołowego a nie na odwrót .
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 11:21
                                                    Dlatego właśnie napisałem że tam byś nawet roku nie przeżył stosując własne metody .
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 11:34
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Jak widzisz nawet tak drastyczne nieprzestrzeganie przez pieszych zsad
                                                    > niczego złego dla pieszego ze srony policji spowoduje .

                                                    Polprawda. Dopoki nie spowoduje to zagrozenia, a przede wszystkim wypadku, nic pieszemu nie grozi. Jezeli pieszy wejdzie na czerwonym swietle i dojdzie do wypadku, bedzie on obciazony wina za jego spowodowanie. Nie kierowca jadacy na zielonym.

                                                    Piszesz tez o SYMBIOZIE. Ja tego wlasnie chce. Symbioza polega na WSPOLISTNIENIU - w tym wypadku i kierowcy i piesi WZAJEMNIE na siebie uwazaja.To, co postulujesz w prawionych przez siebie mitach symbioza nie jest! Watpie, zebys pojal te malo subtelna roznice...
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 11:44
                                                    > Polprawda. Dopoki nie spowoduje to zagrozenia, a przede wszystkim wypadku, nic
                                                    > pieszemu nie grozi. Jezeli pieszy wejdzie na czerwonym swietle i dojdzie do wyp
                                                    > adku, bedzie on obciazony wina za jego spowodowanie. Nie kierowca jadacy na zie
                                                    > lonym

                                                    Cała prawda bo kierowca musi mu ustąpić . Do wypadku nie dojedzie bo jedzie wolno


                                                    > Piszesz tez o SYMBIOZIE. Ja tego wlasnie chce. Symbioza polega na WSPOLISTNIENI
                                                    > U - w tym wypadku i kierowcy i piesi WZAJEMNIE na siebie uwazaja.

                                                    A w praktyce ozncza to tyle że kierowca sie zatrzymuje i odprowadza oczami
                                                    pieszych . Dopiero gdy pójdą sobie tam gdzie zamierzali kierowca może ruszyć .
                                                    To raczej nie jest symbioza to raczej przejaw bezwzględnego pierwszeństa pieszego .
                                                  • jureek Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 11:46
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > Gość portalu: Poll napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Jak widzisz nawet tak drastyczne nieprzestrzeganie przez pieszych zsad
                                                    > > niczego złego dla pieszego ze srony policji spowoduje .
                                                    >
                                                    > Polprawda. Dopoki nie spowoduje to zagrozenia, a przede wszystkim wypadku, nic
                                                    > pieszemu nie grozi. Jezeli pieszy wejdzie na czerwonym swietle i dojdzie do wyp
                                                    > adku, bedzie on obciazony wina za jego spowodowanie. Nie kierowca jadacy na zie
                                                    > lonym.

                                                    A w Polsce ukarany zostanie kierowca? Nie wierzę.
                                                    Więc tu i tam jest tak samo pod tym względem.
                                                    Różnica jest natomiast taka, że w Polsce pieszy zapłaci mandat za przejście na
                                                    czerwonym, nawet gdy nic nie jedzie, a na Zachodzie skończy się to przeważnie
                                                    pouczeniem, albo niczym.
                                                    Twoim zdaniem należy od pieszych twardo egzekwować przestrzeganie przepisów i to
                                                    jest sposób na poprawę bezpieczeństwa. Otóż praktyka krajów zachodnich pokazuje,
                                                    że poprawę bezpieczeństwa można osiągnąć i bez twardego karania pieszych za
                                                    wykroczenia.
                                                    Jura
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 13:12
                                                    No dobra. Mozna nie karac pieszych, a karac kierowcow za spowodowane przez pieszych wypadki. Oczywiscie. Z pozytkiem dla pieszych, ktorzy dzieki takiej ochronie beda coraz powazniej wierzyc w to, ze przepis uratuje im zycie jezeli postanowia skoczyc pod samochod czy "tylko" nie zejsc z drogi temu PIRATOWI, ktory ich nie ominie.

                                                    Tylko, ze ja pisze o jednym, a wy o drugim. Ja pisze o pieszych lazacych po jezdni jak chca, gdzie chca i pod dowolnym wplywem, a wy mi tu o ustepowaniu pieszym na przejsciach czy o ustepowaniu pieszym, ktorych sie zauwazy. A ja widze problem w pieszych, ktorzy robia wszystko, zeby kierowca ich nie zauwazyl. W nocy tak wlasnie na polskich DROGACH jest (nie przejsciach, nie w miescie gdzie sa latarnie). Dlatego, ze jeden z uczestnikow ruchu nie przestrzega jakichkolwiek zasad, nie ma bezpiecznej predkosci poruszania sie po, szczegolnie nocnych, drogach w Polsce - ja to widze, wy nie. Konczmy wiec.
                                                  • jureek Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 13:53
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > No dobra. Mozna nie karac pieszych, a karac kierowcow za spowodowane przez pies
                                                    > zych wypadki. Oczywiscie. Z pozytkiem dla pieszych, ktorzy dzieki takiej ochron
                                                    > ie beda coraz powazniej wierzyc w to, ze przepis uratuje im zycie jezeli postan
                                                    > owia skoczyc pod samochod czy "tylko" nie zejsc z drogi temu PIRATOWI, ktory ic
                                                    > h nie ominie.

                                                    Proszę podaj, gdzie pisałem, że należy karać kierowców za winy pieszych.

                                                    > Tylko, ze ja pisze o jednym, a wy o drugim. Ja pisze o pieszych lazacych po jez
                                                    > dni jak chca, gdzie chca i pod dowolnym wplywem, a wy mi tu o ustepowaniu piesz
                                                    > ym na przejsciach czy o ustepowaniu pieszym, ktorych sie zauwazy. A ja widze pr
                                                    > oblem w pieszych, ktorzy robia wszystko, zeby kierowca ich nie zauwazyl.

                                                    Jak nie mam szansy zauważyć, to też nic nie mogę na to poradzić. W takim razie
                                                    muszę to potraktować, jak dopust Boży. Co innego mi pozostało.

                                                    > W nocy
                                                    > tak wlasnie na polskich DROGACH jest (nie przejsciach, nie w miescie gdzie sa
                                                    > latarnie). Dlatego, ze jeden z uczestnikow ruchu nie przestrzega jakichkolwiek
                                                    > zasad, nie ma bezpiecznej predkosci poruszania sie po, szczegolnie nocnych, dro
                                                    > gach w Polsce - ja to widze, wy nie. Konczmy wiec.

                                                    No i wreszcie dowiedziałem się, w jakim celu to całe Twoje psioczenie na
                                                    pieszych. Zeby dojść do wniosku, że nie ma bezpiecznej prędkości. A skoro nie ma
                                                    takiej prędkości, to można jeździć jak się chce?
                                                    Jura
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 14:13
                                                    jureek napisał:

                                                    > emes-nju napisał:

                                                    > > A ja widze problem w pieszych, ktorzy robia wszystko, zeby kierowca ich nie
                                                    > > zauwazyl.
                                                    >
                                                    > Jak nie mam szansy zauważyć, to też nic nie mogę na to poradzić. W takim
                                                    > razie muszę to potraktować, jak dopust Boży.

                                                    Wobec skali zjawiska, nie potrafie! Moge zaakceptowac, ze raz na kilka lat cos sie wydarzy (i raczej nie ze skutkami smiertelnymi). Nie potrafie zaakceptowac tego, ze w zasadzie kazda nocna jazda przez Polske jest loteria z gatunku trafi-nie trafi. Jezeli potrafisz zakceptowac taki poziom ryzyka, to tylko pozazdroscic...

                                                    > > Dlatego, ze jeden z uczestnikow ruchu nie przestrzega jakichkolwiek
                                                    > > zasad, nie ma bezpiecznej predkosci poruszania sie po, szczegolnie nocnych,
                                                    > > drogach w Polsce
                                                    >
                                                    > No i wreszcie dowiedziałem się, w jakim celu to całe Twoje psioczenie na
                                                    > pieszych. Zeby dojść do wniosku, że nie ma bezpiecznej prędkości.

                                                    Nie martwi Cie to? Mnie szalenie! Nie ma niezerowej predkosci, przy ktorej z pelnym spokojem moglbym powiedziec, ze w zadowalajacym stopniu panuje nad sytuacja. Nie panuje, bo jeden z uczestnikow ruchu nie ma zamiaru stosowac sie do jakichkolwiek zasad (nawet nie o przepisach pisze) i w d... ma SWOJE bezpieczenstwo, skladajac je w rece kierowcy.

                                                    > A skoro nie ma takiej prędkości, to można jeździć jak się chce?

                                                    Nie masz wrazenia, ze troche przesadziles? Czy ja gdzies to napisalem? Czy z moich wypowiedzi w tym temacie to wynika?
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 14:09
                                                    > Tylko, ze ja pisze o jednym, a wy o drugim. Ja pisze o pieszych lazacych po jez
                                                    > dni jak chca, gdzie chca i pod dowolnym wplywem, a wy mi tu o ustepowaniu piesz
                                                    > ym na przejsciach czy o ustepowaniu pieszym, ktorych sie zauwazy. A ja widze pr
                                                    > oblem w pieszych, ktorzy robia wszystko, zeby kierowca ich nie zauwazyl. W nocy
                                                    > tak wlasnie na polskich DROGACH jest (nie przejsciach, nie w miescie gdzie sa
                                                    > latarnie).

                                                    No ale to sie kupy nie trzyma . Nikt tu nie pisze że rozgrzesza pieszego po
                                                    pijaku ciemna noca na autostradzie ale tak sie źle dla Ciebie i Twoich teorii
                                                    składa że piesi gina w dzień ,w miastach i miasteczkach oraz na przejściach .
                                                    Gina nie dlatego że wpadli pod samochód tylko dlatego że wpadli pod samochód
                                                    który grzał 100km/h. W Paryżu też czasmi piesi wpadaja pod koła i to z ich winy
                                                    ale zwykle uchodzą z życiem bo samochód jechał 30km/h i udało mu sie zwolnić do
                                                    20km/h . Prawdopodobnie u nas pieszy też wpadłby pod samochód również gdyby ów
                                                    jechał 30km/h ale miałby wtedy szanse na przeżycie . Prawdopodobnie nie da się
                                                    wyeliminować wypadków z udziałem roztargnionych przechodniów ale możemy ich nie
                                                    zabijać za kazdym razem gdy wpadną nam pod koła . W Polsce nie sama ilość
                                                    wypadków jest straszna ( chociaż w tym też przodujemy ) a to że zwykle są
                                                    śmiertelne .A dlaczego jak juz gość wpadnie na maske to umiera ? BO jechaliśmy
                                                    zamiast 50 km/h setke .
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 14:39
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > No ale to sie kupy nie trzyma . Nikt tu nie pisze że rozgrzesza pieszego po
                                                    > pijaku ciemna noca na autostradzie ale tak sie źle dla Ciebie i Twoich teorii
                                                    > składa że piesi gina w dzień ,w miastach i miasteczkach oraz na przejściach .

                                                    Ale ja NIE O TYM PISZE!!! Pisze o pozamiejskim wycinku problemu! Czy tak trudno to zrozumiec?!
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 16:56
                                                    No to rzeczywiście piszesz o wycinku bo gros dzieje sie wewnątrz wsi i
                                                    miasteczek oraz miast . Pieszych "wędrujących" ze wsi do wsi jest naprawde mało
                                                    i nie oni stanowią problem
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 01.08.07, 16:58
                                                    Wsie zdecydowanie zawieraja sie w sformulowaniu POZAMIEJSKI. Nie sadzisz?
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 20:43
                                                    Nie , bo chodzi nie o status prawny tylko o teren po którym poruszają się piesi
                                                    . Nie zastanawiamy się nad tym czy 10tys. to już miasto czy jeszcze wieś ale nad
                                                    tym czy w terenie zabudowanym pierszeństwo ma maszyna czy człowiek . Nie idź w
                                                    strone głupiego Klemensa który w takiej sytauacjji bedzie szukał definicji
                                                    miasta i wsi i liczył na palcach każdego z mieszkańców lub wyciągał wzory na
                                                    teren zaludniony w takim lub inny stopniu . Nie zniżaj się do jego poziomu .
                                                    Walcz uczciwie .
                                                  • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 02.08.07, 11:16
                                                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                                                    > Walcz uczciwie .

                                                    Po pierwsze z nikim nie walcze.

                                                    A po drugie. Ja pisze o terenach pozamiejsckich, a Ty mi za kazdym razem wyskakujesz z przykladem z Paryza, gdzie piesi moga przechodzic na czerwonym :-P A potem brniesz, piszac kocopaly o tym, ze w zasadzie jezdnia jest dla pieszych, a samochody sa tam wpuszczane pod warunkiem, ze nie zrobia krzywdy biednym pieszym, czego by ci nie zrobili - do tego sprowadza sie to, co piszesz!

                                                    Mam dosyc. No chyba, ze znow napiszesz cos, od czego zadrza Minerwy :-)
                                                  • habudzik Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 24.08.07, 09:50
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > Gość portalu: Poll napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Walcz uczciwie .
                                                    >
                                                    > Po pierwsze z nikim nie walcze.

                                                    To była taka metafora .


                                                    > A po drugie. Ja pisze o terenach pozamiejsckich, a Ty mi za kazdym razem wyskak
                                                    > ujesz z przykladem z Paryza, gdzie piesi moga przechodzic na czerwonym :-P A po
                                                    > tem brniesz, piszac kocopaly o tym, ze w zasadzie jezdnia jest dla pieszych,

                                                    Pisze o przykładzie Paqryża i innych mist i miasteczek w UE bo tematem wątku
                                                    jest m.in. brak chodników a te raczej poza zabudowaniami nie wystepują . Jasne
                                                    chyba dla wszystkich jest to że pieszy na autostradzie lub drodze szybkiej jest
                                                    bez praw ale wszedzie gdzie z konieczności przecina się ruch kołowy z pieszym
                                                    ten drugi ma pierwszeństwo . Coraz cześciej w godzinach wiekszego natężenia
                                                    ruchu pieszego w wielu europejskich mieścinach ( nawet na zadupiu ) zamyka się
                                                    ulice dla ruchu kołowego . Taka jest tendencja i marzy mi się cos takiego w
                                                    Polsce .
                                                  • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 22:13
                                                    Właśnie przed chwilą , o godz 22 w wiadomościach radia Z podano że policja
                                                    szwedzka zamierza walczyć z piratami drogowymi którzy przekraczają prędkość
                                                    nawet o 1km/h (!!!!!) . Natomiast w Anglii podają że 15% wszystkich wypadków
                                                    powodują nasi rodacy . Najczęściej po kielichu i ze zbyt dużą prędkością , czyli
                                                    wszystko u nas po staremu . Wieś tańczy i śpiewa .
                      • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 00:47
                        > prosta droga nie ma "stanu".

                        Każda droga ma stan , lepszy gorszy ale każda .

                        Nie w
                        > idziałeś statystyk?
                        > Nawet tych zafałszowanych przez policję? Zafałszowanych, bo się brudasom nie ch
                        > ce. Wolą napisać, że
                        > kierowca-wariat, bo to tanio dla państwa. Gdyby napisali prawdę, że mulda na gr
                        > anicy asfaltu wyrzuciła
                        > naczepę na przeciwległy pas (prawdziwy przykład), to by nie było tak łatwo. Kto
                        > ś by był winny.

                        Rozumiem że policja celowo przenosi wraki rozbitych samochodów z ciężkich
                        zakretów ,wzniesień na prosty odcinek by zafałszować statystyke . To miałeś na
                        myśli pisząc że policja fałszuje statystyki ? Byćmoże fałszuje ale tam gdzie się
                        da a tu siępoprostunie da .

                        Gdyby napisali prawdę, że mulda na gr
                        > anicy asfaltu wyrzuciła
                        > naczepę na przeciwległy pas (prawdziwy przykład), to by nie było tak łatwo

                        W tej sytuacji teżwinny kierowca bo za szybko jechał .

                        > Ja pasuję. Dyskutujesz z własnymi, dość chorymi wyobrażeniami. Widziałeś ty kie
                        > dy prawdziwy ruch
                        > drogowy, czy teoretyzujesz zza biureczka w bibliotece ochronki państwowej? Bo j
                        > uż trudno wyczuć.

                        Bardzo prosze możesz sobie pasowaćtylko wyjaśnij mi jeszcze czego nie możesz
                        wyczuć ?
                        • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 24.07.07, 12:58
                          Gość portalu: Poll napisał(a):

                          > > Gdyby napisali prawdę, że mulda na granicy asfaltu wyrzuciła
                          > > naczepę na przeciwległy pas (prawdziwy przykład), to by nie było tak łatwo
                          >
                          > W tej sytuacji teżwinny kierowca bo za szybko jechał .

                          Napisz mi zatem jak ma jezdzic kierowca ciezarowki (i nie tylko...) skoro muld (oraz katastrofalnych kolein - te przynajmniej sa wzdluz, a nie w poprzek i nie wystepuje element ZASKOCZENIA) tego typu ci u nas dostatek, a znakow informujacych o tym, ze nalezy wazacy wiele ton zestaw zatrzymac i przepchnac, nie ma. W zeszlym roku prawie mnie zmiotla naczepa jadacego wolno TIRa. Zanim zdecydowalem sie, ze juz czas go wyprzedzic, zwolnil z powodu kolein do mniej niz 50 km/h. Ja oczywiscie powinienem jechac za nim. Wiem - moj blad! Wyprzedzac nie wolno! Ale... co z ruchem z przeciwka? Skad kierowca, na DOPUSZCZONEJ do ruchu drodze (!), ma z gory wiedziec, ze jazda z predkoscia GRUBO ponizej dopuszczalnej grozi smiertelnym niebezpieczenstwem?

                          A. No tak. Zapomnialem... Mamy byc wrozkami, jasnowidzami itd. DOSTOSOWAC. Ale o tym czy PRAWIDLOWO dostosowalismy dowiadujemy sie po fakcie - wtedy gdy arbitralnie orzeka to policjant czy inny biegly, ktory ma, niedostepna dla nas (!!!) szanse, zapoznac sie ze stanem drogi ZANIM wyda werdykt o tym, z jaka predkoscia mozna po niej bezpiecznie jechac! (Kierowca "mojego" TIRa jak najbardziej rozsadnie i prawidlowo ZNACZNIE zwolnil. Za malo. Tylko skad mogl wiedziec o ile!?) I na podstawie tego arbitralnego werdyktu orzeka sie wine lub niewinnosc kierowcy!

                          Eeee... To jest dzialalnosc odwrotna do palenia czarownic - u nas trzeba byc czarownica! :-/ Zeby uchronic sie przed zarzutem, ze sie predkosci nie dostosowalo! Bo NIEZBEDNYCH znakow z ograniczeniem oczywiscie nie ma - sa w miejscach, w ktorych ich byc nie musi (np. lagodny luk drogi w szczerym polu - byleby gdzies krzak na radar byl). Znakologia tego wymaga. Zeby latwiej bylo karac kierowcow.
                          • Gość: Poll Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 14:32
                            Skad kierowca, na DOPUSZCZONEJ do ruchu drodz
                            > e (!), ma z gory wiedziec, ze jazda z predkoscia GRUBO ponizej dopuszczalnej gr
                            > ozi smiertelnym niebezpieczenstwem?

                            Zdecyduj się chłopie czy ograniczenia , jak wcześniej pisałeś , są stawiane
                            zwykle "na wysrost" czy na odwrót .
                            Ty masz chyba jakąś obsesje bo wszedzie widzisz radary za krzakami , bo waaadza
                            zamierza Cię zniszczyć , bo wszystkie znaki są na wyrost lub na odwrót . Ktoś Ci
                            kiedyś krzywde zrobił ??? Uśmiechnij się - to zdecydowanie ułatwia życie .
                            • emes-nju Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 24.07.07, 14:44
                              Nie wykrecaj kota ogonem!

                              Ograniczenia na wyrost czy w ogole zbedne, a brak ograniczen w miejscu gdzie by sie przydaly, to oddzielne sprawy! Tym bardziej, ze co by sie nie wydarzylo, kierowca zawsze przegrywa. Nie stosujac sie do ograniczenia na wyrost, placi mandat. Jadac zgodnie z brakiem ograniczenia, jezeli nie przewidzi czegos nieprzewidywalnego (np. muldy - ja tez kiedys "latalem" na czyms takim), to zawsze mozna mu zarzucic, ze nie dostosowal. Jak sie kierowca nie obroci d... zawsze z tylu, a ten, kto bierze pieniadze za dostosowywanie drogi do potrzeb uzytkownika nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci!

                              Krzywde, to waaadza robi nam wszystkim. Najbardziej robiac wode z mozgu ludzi bardziej podatnych na bolszewicki belkot. Mi osobiscie waaadza raz wreczyla mandat za nie moje przekroczenie predkosci (i to byl jedyny raz kiedy w ogole mandat mi wreczyla!). Sadzac z tego, ze z poczatkowych 8 pkt. i 500 zl natychmiast po moim protescie, zeszli do 2 pkt i 100 zl, DOSKONALE o tym wiedzieli (lepiej niz ja widzieli wyprzedzajcy mnie w czasie pomiaru duzy samochod). Wiedzieli tez, ze bede wolal zapalacic 100 zl niz bujac sie po sadach, bo w naszych sadach nigdy nic nie wiadomo!
                              • habudzik Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 24.07.07, 14:59
                                emes-nju napisał:

                                > Nie wykrecaj kota ogonem!
                                >
                                > Ograniczenia na wyrost czy w ogole zbedne, a brak ograniczen w miejscu gdzie by
                                > sie przydaly, to oddzielne sprawy! Tym bardziej, ze co by sie nie wydarzylo, k
                                > ierowca zawsze przegrywa.

                                Mówimy chyba o innej Polsce bo ja nie widze tu ażtak wielu niewłaściwych
                                ograniczeń a już na pewno nie widze ich braku tam gdzie są konieczne. Zabawmy
                                sie w taka gre : podaj błedne oznakowanie drogi która obaj znamy a ja Ci napisze
                                dlaczego tam ono stoi .
                          • Gość: kaqkaba Re: Drzewa przy drodze i brak chodników IP: 194.150.166.* 24.07.07, 15:11
                            > o! Bo NIEZBEDNYCH znakow z ograniczeniem oczywiscie nie ma - sa w miejscach, w
                            > ktorych ich byc nie musi (np. lagodny luk drogi w szczerym polu - byleby gdzies
                            > krzak na radar byl). Znakologia tego wymaga. Zeby latwiej bylo karac kierowcow

                            Szkoda, że nie ma przepisu nakazującego umieszczania znaku ograniczenia
                            prędkości wraz z odpowiednim znakiem ostrzegawczym ograniczenie uzasadniającym.
                            70 i znak uwaga niebezpieczny zakręt
                            30 i ludzie
                            30 i agatka
                            50 i przejście dla pieszych
                            50 i uwaga światła
                            70 i koleiny (przynajmniej by pozdejmowali po remoncie)
                            20 i suszarka (tutaj zbieramy datki)
                            50 i wlot drogi


                            No chyba że to głupi pomysł.
        • maruda.r Re: Drzewa przy drodze i brak chodników 22.07.07, 18:25
          tomek854 napisał:

          > A ja jeżdżę po Szkocji. Tam główne drogi (np. a87 z Glasgow do Inverness)
          > potrafią być szerokości około 5 metrów z murkami na krawędzi asfaltu. Oznacza t
          > o
          > że jadąc cieżarówką muszę złożyć lusterko żeby wyminąć się z autokarem z przeci
          > wka.
          >
          > I jakoś nikt nie histeryzuje...

          ******************************************

          I tak jest lepiej?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja