Gość: akodo
IP: *.chello.pl
11.08.07, 12:53
Graczyk: - Bączki to udoskonalone wyłączniki prądu na drodze do
tachografu. Jako ciekawostkę powiem panu, że są już zakłady, które
produkują je na masową skalę. Mają swoich akwizytorów i wysyłają ich
po firmach transportowych. U mnie też kilka razy byli. Ale pogoniłem.
Akwizytor założy ci bączka, a w niektórych opcjach zamontuje pod
siedzeniem przycisk, którym będziesz mógł go włączyć i wyłączyć bez
wyjścia z autokaru.
Bączek kosztuje około stu złotych.
Graczyk: - Właściciel firmy transportowej, kupując więcej sztuk,
może się targować o upusty.
Czy to legalne produkowac i sprzedawać coś takiego?
auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4348244.html