emes-nju 17.08.07, 13:50 wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4394596.html Scigali motocykliste na dystansie 20 km... Czy oni nie maja lacznosci i sprzetu, zeby zrobic blokade?! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mariusz-ef Re: Nieudolnosc? 17.08.07, 14:28 Ty sie czepiasz a to w koncu wielki sukces polskiej policji ;-) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Nieudolnosc? 17.08.07, 14:38 mariusz-ef napisał: > Ty sie czepiasz a to w koncu wielki sukces polskiej policji ;-) Myslisz... Myslisz, ze to pierwszy motocyklista jakiego udalo im sie zatrzymac? :-P Odpowiedz Link Zgłoś
rob1979 Re: Nieudolnosc? 17.08.07, 15:21 emes-nju napisał: > mariusz-ef napisał: > > > Ty sie czepiasz a to w koncu wielki sukces polskiej policji ;-) > > Myslisz... Myslisz, ze to pierwszy motocyklista jakiego udalo im sie zatrzymac? > :-P > Nie przesadzaj... sąsiad opowiadał mi raz, że złapali go jak pomykał motorynką... Tak więc doświadczeni funkcjonariusze radzą sobie z jednośladowymi "piratami" :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Nieudolnosc? 17.08.07, 15:24 rob1979 napisał: > Nie przesadzaj... sąsiad opowiadał mi raz, że złapali go jak > pomykał motorynką... I spuscili mu taki lomot, ze az mu sie kredki z tornistra posypaly? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
micra sensowność pościgu 17.08.07, 22:48 Miejsce, gdzie rozpoczął się pościg - to dwupasmówka wylotowa na Białystok - widać to zresztą na filmie - szeroko, później wąsko, później szeroko i na koniec drogi jednojezdniowe. Mogli sobie odpuścić po dwóch pierwszych kilometrach skoro widać, że nie zatrzyma się. Później z takimi samymi prędkościami pędził przez Niemce i w końcu w Lubartowie przez (nie sprawdzałem) - główną ulicę chyba. Ulica w Niemcach - jedna z kilku - bo to mała miejscowość - jest upstrzona przejściami, w Lubartowie również. Zamiast jechać spokojnie i spokojnie ustawiać blokady to znowu Policję poniosła ułańska fantazja. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: sensowność pościgu 20.08.07, 22:26 micra napisał: > Miejsce, gdzie rozpoczął się pościg - to dwupasmówka wylotowa na Białystok - > widać to zresztą na filmie - szeroko, później wąsko, później szeroko i na konie > c > drogi jednojezdniowe. *********************************** I, o ile pamiętam, nie ma radarów. Więc policja też musiała jechać 200kmh. Na filmie dziennikarze cieszyli się, że wystarczyło kilka minut, by sfilmować szaleńców na motorach. Mnie wystarczy kilkanaście minut, by złapać policję łamiącą przepisy drogowe. Zresztą o czym mówić: każdy wypadek spowodowany przez policjanta, to pewność, że policjant był pijany. Jak walczyć o bezpieczeństwo na drogach, skoro organ za to odpowiedzialny jest niespełna rozumu? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: sensowność pościgu 21.08.07, 14:18 maruda.r napisał: > Jak walczyć o bezpieczeństwo na drogach, skoro organ za to > odpowiedzialny jest niespełna rozumu? No wlasnie... Ciekawe jak wyobrazali sobie zatrzymanie motocyklisty, ktory jedzie 200 km/h? Zepchnac z drogi? A kto ponosilby konsekwencje poteznych kraks wyniklych z bezwladnego przewalania sie motoru jadacego przed zepchnieciem 200 km/h? Zastrzelic? Pytanie jak poprzednio, a do tego ciekawe czy policja mialaby szanse trafic z pedzacego radiowozu w cos wiecej niz postronni swiadkowie? Poczekac az wyczerpie paliwo? Ile czasu? Ile kilometorow? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: sensowność pościgu 21.08.07, 14:27 > No wlasnie... Ciekawe jak wyobrazali sobie zatrzymanie motocyklisty, > ktory jedzie 200 km/h? > > Zepchnac z drogi? A kto ponosilby konsekwencje poteznych kraks > wyniklych z bezwladnego przewalania sie motoru jadacego przed > zepchnieciem 200 km/h? > > Zastrzelic? Pytanie jak poprzednio, a do tego ciekawe czy policja > mialaby szanse trafic z pedzacego radiowozu w cos wiecej niz > postronni swiadkowie? > > Poczekac az wyczerpie paliwo? Ile czasu? Ile kilometorow? Jak byłem przedszkolakiem to byłem przekonany, że wystarczy jak pan milicjant pomacha lizakiem. Ale już w to nie wierzę. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: sensowność pościgu 21.08.07, 14:34 tbernard napisał: > Jak byłem przedszkolakiem to byłem przekonany, że wystarczy jak > pan milicjant pomacha lizakiem. Ale już w to nie wierzę. ;) Tez w to wierzylem... A teraz zastanawiam sie jak takiemu motocykliscie pokazac lizak tak, zeby zobaczyl. Machnac mu przed oczami w czasie wyprzedzania? A kto utrzyma lizak przy takiej predkosci? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: sensowność pościgu 21.08.07, 15:25 > Na filmie dziennikarze cieszyli się, że wystarczyło kilka minut, by sfilmować > szaleńców na motorach. Znam tę drogę przy torach, byliśmy tam z Caymanem. To na peryferiach Warszawy, w pobliżu jakiejś elektrociepłowni. Ruch znikomy, dłuuuugie proste i dobra widoczność, baz zabudowań. Z braku porządnych zamkniętych torów miejsce w sam raz do zabaw typu palenie gumy czy jazda na jednym kole. Nawet ekipa WO robi tam pomiary osiągów (dżizus, ależ mamy "Bantustan" :|). "Dziennikarze" chwalą się że znaleźli "TAKIEGO PIRATA NA WARSZAWSKIEJ ULICY" po kilkunastu minutach oczekiwania, a pewnie film z sieci albo sami tam pojechali na miejsce wiedząc, że to popularne miejsce zabaw. Wielki mi pirat, bo przejechał kilka metrów na jednym kole w szczerym polu. Ehhh, rzetelne dziennikarstwo. Ad meritum - u gliniarza adrenalinka chyba wzięła górę nad rozsądkiem. Powinni byli spuścić z tonu, w miarę możliwości trzymać się daleko z tyłu i zorganizować blokadę. Może obawiali się, że jak odpuszczą to koleś się wywinie - znając sprawność naszych "organów" całkiem prawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: sensowność pościgu 21.08.07, 15:50 mowisz ze ten slalom pomiedzy autami to spokojny ruch byl? Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: sensowność pościgu 21.08.07, 16:27 ie mówię o slalomie między autami w wydaniu tego czubka. Chodzi mi kilka ujęć z prostej drogi biegnącej wzdłuż torów kolejowych. Na jednym widać stojące motocykle i kolesia na jednym kole, na innym koleś jedzie na jednym i wraca na dwa zanim minie się z ciężarówką jadącą z przeciwka, na kolejnym gość robi stójkę na przednim kole - droga jest pusta po horyzont. Jest też ujęcie ze zdjęciami z samochodowego lusterka jak motocykle dochodzą auto jadące lewą stroną jezdni (sic!). Czy to praworządni dziennikarze jechali pod prąd a cała sytuacja była zainscenizowana, czy też w ogóle zdjęcia nie są ich autorstwa?? Chodzi mi o rzetelność, której w materiale brakuje. Nie neguję, że są wariaci, ale nakręcenie (zainscenizowanie??) zabaw kilku motocyklistów na pustej bocznej drodze i dawanie tego (obok zdjęć z USA wywracajacego się motoru) jako świadectwo powszechnego na stołecznych drogach piractwa budzi we mnie niesmak. Odpowiedz Link Zgłoś