metodanagloda
25.08.07, 11:13
...skoro tak was wszystko bardzo wqrza na drogach? A to inni nieprzestrzegający przepisów, a to, że was się ktoś czepił (czyżby wyegzekwował od was zapłacenie mandatu?).
Może lepiej zostawić autko w domu? Szkoda nerwów.
Zaczynam mieć wrażenie, że strasznie sfrustrowani są coponiektórzy roztrząsający te problemy.
Od egzekwowania prawa są specjalne służby. Samemu wystarczy być w porządku, a nie przejmować się tym burakiem , który nas strąbił, bo miał zły dzień, czy tamtym kretynek, któremu zachciało się się zrobić coś wbrew naszym oczekiwaniom.
Ograniczone zaufanie i już.
Liczy się przyjemność z jazdy..:-) A co to za przyjemność, gdy sami sobie ją odbieracie, skupiając się co kto na drodze nie zrobił, co nam się nie spodobało i produkowanie wątków o tym. Dyskusje bez końca, spieranie sie kto ma rację itd. ... Może zostalibyście jakimiś politykami, oni tylko tak ględzą i ględzą i co z tego powstaje? No właśnie.
Mój wątek nie ma na celu nikogo obrazić, ale wywołać zastanowienie się nad tym, aby trochę wyluzować, odprężyć się, nie myśleć o tym, co by tu jeszcze skrytykować.
Trochę dystansu do świata ludzie...
Bezpieczeństwo na drodze o wszem ważne jest, ale nazwa tego forum wcale nie wskazuje na to co zastaniemy wchodząc tutaj.
Nic tylko narzekanie i labidzenie jak to źle jest. Ano jest i co? Całego świata nie da sie naprawić. To niewykonalne.
Peace.