felietonista
31.08.07, 12:20
Jak to jest z tym pierwszeństwem jadącego z prawej strony?
Miałam taką sytuację:
Jadę ulicą 2-pasmową, do pewnego zakrętu (w lewo). Przed zakrętem
pasy idą: lewy do skrętu w lewo, środkowy do jazdy prosto, przy czym
oba pasy dzieli linia przerywana, a zakręt używany powszechnie
również jako dwu-pasmowy. Zawsze w lewo skręca się z lewego albo
prawego pasa. Z prawego korzystają głównie osobówki, bo lewy
zazwyczaj jest zajęty przez tranzyt i są na nim korki.
Tiry wjeżdżają w zakręt z lewego pasa, ale ze względu na swą długość
na zakręcie przechodzą jakby na drugi pas. Pytanie - czy w tej
sytuacji mają obowiązek przepuścić jadącego zakrętem z prawej
strony, czy nie?
Jechałam kiedyś właśnie tą prawą stroną i winę za powstałą kolizję
wzięłam na siebie. ALe teraz mam wątpliwości, bo przed zakrętem nie
ma linii ciągłej zakazującej zmiany pasa, by nie móc wejść w zakręt.
Ponadto pan z Tira, najpierw bardzo był zły, potem jakoś się
dogadaliśmy, a po 2 godzinach zadzwonił, żebym się nie przejmowała,
że nie będzie wyciągał ode mnie żadnych konsekwencji. Coś mi tu nie
pasuje - nie wierzę, żeby zadziałął tu jedynie mój urok osobisty;)