Nawet Policja już zmienia zdanie

IP: *.ovh.net 04.09.07, 21:04
krynica.naszemiasto.pl/wydarzenia/760080.html?ses_nm=700d6306377547c478f80a0f38b7031c
    • habudzik Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 04.09.07, 23:27
      Kto ma szkołe wiedział bez eXperymentów . Innym potrzeba bedzie jeszcze roku czy
      2 aby sie przekonać . Wystarczyło w widoku 4 ścian przeanalizować sytuacje w
      których patrząc na samochód z odległości 300m można go nie widzieć . Nie ma
      mowy by sie coś takiego komuś trafiło - no chyba że ma np : jaskre . No ale przy
      jaskrze światła też nie pomagają bo się ich nie widzi .
      Można samochodu wprawdzie z tej odległości nie widziec ale tylko wtedy gdy sie
      na niego nie patrzy , no ale skoro się na niego nie patrzy to śwaiteł tez się
      nie widzi . To takie proste a ludziom sprawia takie kłopoty .
      • bwv1004 Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 05.09.07, 08:43
        > Można samochodu wprawdzie z tej odległości nie widziec ale tylko
        wtedy gdy sie
        > na niego nie patrzy , no ale skoro się na niego nie patrzy to
        śwaiteł tez się
        > nie widzi .

        I tu nie masz racji. Widzenie peryferyjne jest mało dokładne,
        dlatego samochód bez świateł jest stosunkowo łatwo przeoczyć kątem
        oka, zaś dodanie mu świateł prawdopodobieństwo przeoczenia zmniejsza.
        • tbernard i tak i nie 05.09.07, 09:39
          > I tu nie masz racji. Widzenie peryferyjne jest mało dokładne,
          > dlatego samochód bez świateł jest stosunkowo łatwo przeoczyć kątem
          > oka, zaś dodanie mu świateł prawdopodobieństwo przeoczenia zmniejsza.

          Mam co do tego mieszane odczucia. Otóż często się zdarza, że na trasie widzę
          wcześniej sylwetkę jasnego samochodu i dopiero potem jego światła w miarę
          zbliżania. I wtedy mam wątpilwości co do sensu jego świecenia.
          Dla odmiany trafiają się osobniki w autach o kolorach słabo kontrastujących z
          otoczeniem (głównie asfaltem i przydrożną zielenią) którzy albo zapomnieli albo
          dla idei nie świecą. Te pojazdy na prawdę potrafią się niemal z nikąd wyłonić
          zwłaszcza przy dzisiejszych prędkościach (z obu stron). W tych przypadkach nie
          mam wątpliwości, że światła są potrzebne. Chyba najlepszym (choć nierealnym)
          rozwiązaniem byłaby licencja na nieświecenie dla aut o barwie kontrastującej,
          tylko kto i jak miałby to rozstrzygać. Ponadto jasne auto ale mocno zabrudzone
          już nie musi być wystarczająco kontrastujące. Ale ze światłami podobnie, brudne
          mogą być słabo widoczne. Tak więc na zawsze pozostanę w rozdwojeniu raz
          zwolennik raz przeciwnik.
        • Gość: Poll Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.tvp.pl 05.09.07, 17:57
          > I tu nie masz racji. Widzenie peryferyjne jest mało dokładne,
          > dlatego samochód bez świateł jest stosunkowo łatwo przeoczyć kątem
          > oka, zaś dodanie mu świateł prawdopodobieństwo przeoczenia
          zmniejsza.

          Masz racje z tym polem widzenie tyle że słabe widzenie poboczne nie
          jest wybiórcze i dotyczy również świateł . Jak pewnie zauwazyłes
          pisałem o wpatrywaniu się w samocgód jadacy na wprost a nie
          prostopadle .
      • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:06
        habudzik napisał:

        > Kto ma szkołe wiedział bez eXperymentów

        A jaką szkołę i ile klas kolega skończył ?...
        • Gość: Poll Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.tvp.pl 05.09.07, 18:03
          Do zrozumienia ze światła nic nie zmienia wystarczy mi 5 klas szkoły
          podstawowej . Nie wiedziałeś o tym ? Wkrótce sie dowiesz .
        • Gość: aaaaaa Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.c192.msk.pl 05.09.07, 23:39
          Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

          > >habudzik napisał:

          > > Kto ma szkołe wiedział bez eXperymentów

          > A jaką szkołę i ile klas kolega skończył ?...

          etam skonczyl
          po prostu MA szkole w sasiedztwie :-))
      • ktbb Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 08.09.07, 19:26
        Dawno nie widziałem Twojego nowego podpisu.
        How much Wood Would a Woodchuck Chuck (1976)
        ale dodam:
        if the woodchuck could chuck wood....
        Tak to brzmiało i to jest fajniejsza część ;)

        • Gość: habudzik Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 00:07
          Jak zapewne NIEzuważyłeś mój podpis to tytuł a nie zabawa w słówka .
    • hanni Kilku policjantow w Nowym Saczu to nie "policja" 05.09.07, 09:23
      Oczekiwanie jakichs cudow po pierwszym roku to zupelny absurd. Nie dysponuje
      konkretnymi datami ale jestem pewien, ze wprowadzenie oznakowania poziomego drog
      albo pasow bezpieczenstwa dalo wymierne wyniki dopiero po latach.

      Samochody z wlaczonymi swiatlami sa lepiej widoczne i to bezsprzeczny fakt.
      Argumentujac, ze z odleglosci 300 metrow i tak je "widac" mozna byloby sobie
      rownie dobrze darowac znakowania samochodow strazy pozarnej lub pogotowia albo
      maskowanie pojazdow wojskowych.
      Bo przeciez i tak "widac".
      • tbernard Re: Kilku policjantow w Nowym Saczu to nie "polic 05.09.07, 10:08
        > Samochody z wlaczonymi swiatlami sa lepiej widoczne i to bezsprzeczny fakt.

        Bezsprzeczny jest też fakt, że ta lepsza widoczność w terenie zabudowanym a
        zwłaszcza w korkach ulicznych nie ma żadnego wpływu na bezpieczeństwo.
        Czasem wręcz odwrotnie, gdy gęstość jest duża ale jeszcze nie korek, to
        wyjazd w lewo z osiedlówki wymusza częste kręcenie głową w prawo i lewo w
        poszukiwaniu luki. Gdy ją w końcu wypatrzymy to możemy utracić świadomość, że
        nasz mózg zaczął w pewnym momencie mimowolnie wypatrywać jej w światłach i wtedy
        spora jest szansa na przegapienie na przykład nieoświetlonego rowerzysty.
        Coś takiego mi się raz już przytrafiło chociaż nigdy ze wzrokiem problemów nie
        miałem i tylko cudem nasze tory jazdy lekko rozminęły się i nie doszło do
        nieszczęścia. Po czymś takim nie mam wątpliwości, że kiedyś takie okoliczności
        doprowadzą (o ile już nie doprowadziły) do wypadku, mam tylko nadzieję, że nie z
        moim udziałem.
        Moim zdaniem można było pójść na kompromis, w obszarze zabudowanym brak
        obowiązku, poza obszarem zabudowanym obowiązek. Można nawet uzupełnić tablicę
        kończącą teren zabudowany w przypominacz "Włącz światła", wtedy nikt nie mógłby
        tłumaczyć się, że zapomniał lub nie zauważył(no chyba, że nadal jedzie 50km/h).
      • Gość: Poll Re: Kilku policjantow w Nowym Saczu to nie "polic IP: *.tvp.pl 05.09.07, 17:58
        Argumentujac, ze z odleglosci 300 metrow i tak je "widac" mozna
        byloby sobie
        rownie dobrze darowac znakowania samochodow strazy pozarnej lub
        pogotowia

        Te pojazdy maja się wyróżniać z setek innych bo same w sobie sa
        wystarczajaco dobrze widoczne
      • Gość: Poll Re: Kilku policjantow w Nowym Saczu to nie "polic IP: *.tvp.pl 05.09.07, 18:04
        albo pasow bezpieczenstwa dalo wymierne wyniki dopiero po latach.

        Nie - to dało wymierne wyniki natych-miast .
    • Gość: miecio Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.aster.pl 05.09.07, 10:11
      Te plicjanty to jakieś czarne owce, z układu, a przełożony się na
      nich zawiódł.
    • maremarmar Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 05.09.07, 14:20
      Nie żebym się spodziewał jakichś rewelacji po wejściu w życie tego przepisu, ale
      powoływanie się na brak spadku wypadków po kilku miesiącach (szczególnie, że są
      to miesiące w których jest najwięcej tragicznych wypadków), to lekka
      manipulacja. Pierwsze sensowne analizy będą mogły być zrobione po 12 miesiącach
      obowiązywania przepisu.
      • kodem_pl Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 05.09.07, 17:12
        Porownujac z analogicznym okresem roku ubieglego nie ma spadku. Czego wiecej
        chciec? Za 12 miesiecy wplyw na to beda dodatkowo mialy inne czynniki, jak
        wiecej radarow etc.

        Dla mnie OCZYWISTE jest, ze swiatla w dzien w ogole nie poprawiaja
        bezpieczenstwa. Ale to temat na inny watek.

        Tak czy owak statystyki rowniez dzialaja na moja korzysc.
        • Gość: aaaaaa Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.c192.msk.pl 06.09.07, 00:10
          kodem_pl napisał:

          > Porownujac z analogicznym okresem roku ubieglego nie ma spadku. Czego
          > wiecej chciec?
          > Tak czy owak statystyki rowniez dzialaja na moja korzysc.

          nie da sie z tego nic wywnioskowac o wplywie ( w jedna czy druga strone )
          swiecenia na ilosc wypadkow

          od 1998r ilosc wypadkow sukcesywnie maleje,mimo niewatpliwego wzrostu ilosci
          pojazdow

          WYPADKI

          2006 - 46.876
          2005 - 48.100
          2004 - 51.069
          2003 - 51.078
          2002 - 53.559
          2001 - 53.799
          2000 - 57.331
          1999 - 55.106
          1998 - 61.588
          1997 - 66.586

          nawet majac statystyki z 10 lat nie da sie wyodrebnic z nich wplywu jakiegos
          jednego czynnika na ich spadek (czy wzrost) a co dopiero mowic o kilku
          miesiacach czy 1 roku
          • tbernard Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 06.09.07, 08:45
            Czyli na wieki wieków jedynym argumentem pozostanie "my władza wiemy lepiej co
            dla wszystkich lepsze"? Bo zawsze za jakiś czas będzie więcej samochodów i inne
            czynniki ulegną zmianie i tym samym pomiary liczby wypadków zawsze można
            zlekceważyć jeśli do naszych przekonań nie pasują.

            Tak swoją drogą zastanawiające jest co podajesz.
            > od 1998r ilosc wypadkow sukcesywnie maleje,mimo niewatpliwego wzrostu ilosci
            > pojazdow
            >
            > WYPADKI
            >
            > 2006 - 46.876
            > 2005 - 48.100
            > 2004 - 51.069
            > 2003 - 51.078
            > 2002 - 53.559
            > 2001 - 53.799
            > 2000 - 57.331
            > 1999 - 55.106
            > 1998 - 61.588
            > 1997 - 66.586

            Czyli gdy nie było obowiązku świecenia liczba ta z roku na rok spadała przy
            wzroście liczby pojazdów. Tymczasem w analogicznym okresie gdy obowiązek
            istnieje, to przestało spadać, a nawet wzrosło (liczba śmiertelnych ofiar) mimo,
            że przyrost liczby aut już nie jest tak lawinowy jak zaraz po wejściu do unii.
            Jakież to inne czynniki pojawiły się na tyle silne, że tą tendencję spadkową
            zatrzymały? Skoro według zwolenników światła poprawiają bezpieczeństwo (czyli
            jest to czynnik wpływający na dalszy spadek tej liczby po lewej), to znaczy, że
            owe niekorzystne okoliczności musiały być jednak bardzo silne i bez trudu
            wyznawcy świecenia powinni je wskazać.
      • Gość: Poll Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.tvp.pl 05.09.07, 18:00
        Pierwsze sensowne analizy będą mogły być zrobione po 12 miesiącach
        > obowiązywania przepisu.

        Niewiele to zmieni bo pierwsze 6 miesiecy jest kiepskie . Aby
        wyrównac "straty" nastepne 6 miesiecy musiało by być drastyczne a
        nie bedzie ,
    • Gość: swoboda_t Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 15:14
      Szkoda ten atykuł w ogóle komentować. dlaczego?? Ano dlatego, że
      porównuje rzeczy nieporównywalne. Zestawia półrocze letnio-jesienne
      z półroczem zimowo-wiosennym. A tak się przypadkiem składa, że w
      lecie i jesieią jest najwięcej wypadków. Od kilku lat najgorszy jest
      lipiec, potem sierpień, czerwiec i październik. Powinno się
      porównywać rok do roku przez kilka lat. Przy czym biorąc pod uwagę,
      iż już wcześniej większość aut jeździła na światłach, oraz że
      generalnie utrzymuje się tendencja spadkowa w liczbie wypadków i
      ofiar trudno będzie o jednoznaczne dane. Jednoznaczne dane były w
      wielokrotnie cytowanych m.in. przeze mnie raportach, ale przyparci
      do muru oponenci zaczynali używać argumentów typu "raporty są
      zagraniczne więc niczego nie dowodzą", albo "raporty są
      tendencyjne", niektórzy twierdzili np. że w Austrii po wprowadzeniu
      przepisu nawet wzrosła liczba wypadków (nieprawda). Gdyby nagle
      spadła liczba kolizji w Polsce twierdzilibyście (no, przynajmniej
      niektórzy), że to spowodowane licznymi w tym roku remontami (jeździ
      sie wolniej), deszczową pogodą (jeździ się wolniej) albo ch.g.w czym
      jeszcze :D Prawda jest taka, że pojazd na światłach jest lepiej
      widoczny i jedyne nad czym można się zastanawiać, to (bez)sens
      nakazu w mieście czy ewentualne skutki dla pieszych.
      • Gość: Poll Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.tvp.pl 09.09.07, 12:18
        Raporty nie sa tendencyjne , to Ty sobie to wymyśliłeś . Rapoorty
        owe są produkcji zwolenników świecenia więc trudno oczekiwac że bedą
        opowiadały o tym że światła nic nie daja . Raporty przeciwników tez
        to opisują lecz w przecxiwnym kierunku . A prawda lezy gdzies
        zapewne na środku . Niestety w dalszym ciągu w zadnym kraju w którym
        wprowadzono ów nakaz nie zmieniło sie nic , poza oczywiscie wzrostem
        obrotów zarówkami .
        • swoboda_t Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 09.09.07, 13:15
          Habudzik nie byłby sobą, gdyby nie manipulował. Jak już nie ma co
          powiedzieć, to pisze, że inni manipulują. Z taką argumentacją nie da
          się polemizować. Wszyscy wiemy co masz do "powiedzenia", po co się
          powtarzasz śmiecąc na forum?? EOT
          • Gość: Poll Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.tvp.pl 09.09.07, 13:22
            Ja nie pisałem o manipulacjach tylko o tym że zdania sa podzielone
            ppomiedzy zwolenników a przeciwników . I jedni i drudzy robia sobioe
            jakieś zestawienia ale prawda jest nie na papierku tylko na drogach
            i jest jednobrzmiaca .
          • bolo737 Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 09.09.07, 13:27
            swoboda_t napisał (w odpowiedzi na post Polla):

            > Habudzik nie byłby sobą, gdyby nie manipulował.

            Światła szkodzą - tobie mózg wyżarły i nie wiesz komu odpowiadasz...

            >Wszyscy wiemy co masz do "powiedzenia", po co się powtarzasz
            >śmiecąc na forum??

            wiedzą też co ty masz do "powiedzenia" - a więc wszystko gra, co
            nie ?
            • edgar22 Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 09.09.07, 21:13
              > Światła szkodzą - tobie mózg wyżarły i nie wiesz komu odpowiadasz...

              Wie, dobrze wie. Niezorientowany jesteś.
              • bolo737 Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 09.09.07, 21:32
                edgar22 napisał:

                > > Światła szkodzą - tobie mózg wyżarły i nie wiesz komu
                odpowiadasz...
                >
                > Wie, dobrze wie. Niezorientowany jesteś.

                to komu - "dobrze wie" - odpowiada ?
                • edgar22 Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 09.09.07, 21:36
                  Nie uważałeś - Habudzikowi vel Pollowi.
                  • bolo737 Re: Nawet Policja już zmienia zdanie 09.09.07, 22:12
                    imaginujesz sobie. jakież to głosy ci owe "vel" powiedziały ?
                    • edgar22 Tak, oczywiście, imaginuję, he he. 10.09.07, 07:45
                      • bolo737 Re: Tak, oczywiście, imaginuję, he he. 10.09.07, 14:47
                        to że imaginujesz sobie wszyscy wiemy - nie musisz po raz któryś
                        potwierdzać. Ale nie odpowiedziałeś jakie głosy ci te imaginacje
                        szepcą. he he.
                        • edgar22 Użyj wyszukiwarki. 10.09.07, 15:15
                          • bolo737 Re: Użyj wyszukiwarki. 10.09.07, 17:58
                            nie kce mnie się. a więc głosy słyszysz ?
                • Gość: Poll Re: Nawet Policja już zmienia zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 21:46
                  Oni maja racje . Ja to zarówno Habudzik jak i Poll . Pol bo nie chce mi się
                  logować . Jestem leniwy .
    • watashi79 może i nie pomagają zawsze... 12.09.07, 15:18
      ... ale czasem owszem. np. dzięki światłom dobrze widać, że coś wyjedzie zza
      łuku
      • Gość: morel Kask na glowie podczsa spaceru tez czasem pomaga IP: *.icm.edu.pl 14.09.07, 20:11
        Czy to znaczy, ze zap...asz po ulicy w kasku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja