Bezmyślność

06.09.07, 10:38
Czy nie macie wrażenia, że ludzie na drodze obok Was są często zupełnie
bezmyślni? Że nie potrafią przewidywać, "kombinować", szukać lepszego
rozwiązania w ramach obowiązujących przepisów?
Ot, choćby tak powszechne ustawianie się po skręcie na jednym tylko pasie,
chociaż są dwa. Ale ten drugi np. kończy się niebawem (co oznacza czasem nawet
500 metrów!). Dla większości nie ma znaczenia, że przez takie zachowanie mniej
aut zjedzie ze skrzyżowania, korek się wydłuży itd.

Chciałbym opisać tu dwa bardzo jaskrawe przypadki bezmyślności, oba w
Warszawie. Pierwszy to zjazd z mostu Gdańskiego w stronę centrum i Starego
Miasta. Najprostszym sposobem by to zrobić jest skręcić ze Słonimskiego (zjazd
z mostu) w lewo w Międzyparkową. Tylko że ten skręt jest bardzo trudny.
Najpierw przejeżdża się przez tory tramwajowe, potem trzeba włączyć się w ruch
w kierunku przeciwnym (do mostu), na długości 15 metrów zmienić 2 pasy ruchu i
skręcić w prawo. Jest więc to tak naprawdę skomplikowana zawrotka. Dużo
kombinacji, a dodatkowe utrudnienia to krótki pas do skrętu w lewo, brak
sygnalizacji na przejeździe tramwajowym, spory ruch w kierunku mostu i
wreszcie światła tuż przed Międzyparkową, a za wylotem zawrotki (w rezultacie
auta jadące do mostu stając na czerwonym blokują możliwość włączenia się do
ruchu i zjazdu w Międzyparkową).
Odkąd otworzono estakadę nad rondem Starzyńskiego w kierunku centrum tworzą
się tam ogromne korki (znikła ostatnia wcześniejsza bariera). Rano stoi cały
most do centrum, bo stoi pas lewy przechodzący za mostem w lewoskręt, a
dodatkowo następują roszady aut między pasami.
Tymczasem nikt nie korzysta z najprostszego w tej sytuacji rozwiązania.
Wystarczy pojechać dalej prosto aż do Arkadii i tam zawrócić. Nadkłada się
niecałe 2 kilometry, licząc do Międzyparkowej (licząc benzynę po 5zł i średnie
spalanie 10l/100km to daje 1zł - jedną złotówkę!). A zyskuje się co najmniej
kilkanaście minut czekania w korku (dziś stała chyba cała estakada i pewnie
kawałek ulicy Starzyńskiego, więc zysk mógłby wynieść nawet 3 razy tyle czasu).
Tak właśnie dziś przejechałem tę trasę. A oprócz mnie nikt. :-(

I sytuacja druga. Wczoraj jechałem z centrum na Chomiczówkę (dalekie Bielany).
Naturalna trasa to Jan Pawła - Stawki - Okopowa - Powązkowska... Na Jana Pawła
korek przed rondem Babka jak zwykle spory (od Anielewicza do Stawek w 5-10
minut, a to tylko 400 metrów). Ucieczka w Stawki, od razu luźniej. Ale na
skrzyżowaniu z Okopową szok. Lewy pas Okopowej stoi co najmniej od Klifa (250
metrów), jak nie od Anielewicza, ale tam wzrok nie sięga. A ten właśnie pas
przechodzi na skrzyżowaniu z Powązkowską w dwupasmowy lewoskręt ze światłami
kierunkowymi.
Nie lubię się wpychać, ani rozpychać na drodze. Po skręcie w Okopową
kombinowałem co zrobić. To co wybrałem było szybkie, proste, bez chamstwa i
wpychania, bez korków. Jedyne co mnie trochę wstrzymało, to ciężarówka ze
śmieciami, która jak ja wyjechała ze Stawek i wepchnęła się w lewoskręt. Ja
też mogłem się wepchnąć, gdzieś tam znalazłoby się miejsce na 1/2 albo 3/4
mojego auta. Ale utrudniłbym ruch innym, musieliby zmienić tempo, może
usłyszałbym klakson. Więc pojechałem swoje.
Na skrzyżowaniu z Powązkowską prosto lewym pasem, potem lewy przed rondem.
Wjeżdżając na rondo nawet nie musiałem się zatrzymać. Objechałem rondo (ile
się da pustym pasem wewnętrznym), zjechałem w Okopową i w prawo w Powązkowską.
Pewnie wpychając się byłbym minimalnie szybciej. Ale stojąc od Anielewicza,
Klifa czy Stawek zmarnowałbym masę czasu.

Pochwaliłem się trochę, ale nie o to chodzi. Problem jest w bezmyślności,
która nierzadko utrudnia życie nie tylko bezmyślnym kierowcom, ale wszystkim
pozostałym.
    • emes-nju Re: Bezmyślność 06.09.07, 10:53
      Klopot w tym, ze czesc ludzi NIE ZNA magicznych sztuczek naszych
      dezorganizatorow ruchu, ktorym do glowy nie wpada, ze w Warszawie
      moga byc korki i klopotliwe manewry nalezy organizowac dla duzej, a
      nie malej liczby aut - np. poprzez, gdzie jest to mozliwe, budowe
      dlugich pasow do skretu zamiast takich na 4-6 aut.

      Dokladnie znam opisane przez Ciebie miejscai robie tak, jak Ty.
      Dlatego, ze ZNAM te miejsca... A kazdym korku duza czesc to ci,
      ktorzy dana trasa jada okazjonalnie. Od tego, zeby ci "okazjonalni"
      nie musieli tkwic w korku jak nie ma takiej potrzeby, jest
      organizator ruchu. Ale, jak juz napisalem, mamy w Polsce do
      czynienia z dezorganizatorem ruchu :-/
      • Gość: kaqkaba Re: Bezmyślność IP: *.gapp.pl 06.09.07, 11:13
        emes-nju napisał:

        > Dokladnie znam opisane przez Ciebie miejscai robie tak, jak Ty.
        > Dlatego, ze ZNAM te miejsca... A kazdym korku duza czesc to ci,
        > ktorzy dana trasa jada okazjonalnie.

        Korki najczęściej pojawiają się w godzinach szczytu. Czyli jedziemy do i z
        pracy. Codziennie. Jeżeli chcieć się rozejrzeć i pomyśleć to można się
        przetransportować nieco szybciej. "Okazjonalni" korka nie zrobią.

        Przykład. Remont drogi z Katowic do Sosnowca. Ruch jest puszczony na dwa pasy,
        ale jeden z nich biegnie za pasem zieleni. Pas ten przez pierwsze kilka miesięcy
        był wykorzystywany przez może 1/4 kierowców. To nawet nie było kombinowanie,
        tylko normalna jazda prawym pasem.
    • zbig76 Re: Bezmyślność 06.09.07, 12:50
      polecam prosty sposób na ominięcie korków na Rondzie Babka - jadąc
      od dworca gdańskiego skręcamy na światłach w prawo przed Arkadią,
      następnie ulicą bignącą tyłem centrum handlowego przez 3 kolejne
      rondka (nawet w godzinach szczytu jest tam pustawo), z ostatniego
      rondka zjeżdżamy na wprost w ulicę Błońską/Piaskową, które pozwalają
      mam bez problemu włączyć się do ruchu na Powązkowskiej

      coś w tym jest że ludzie permanentnie narzekający na korki w
      Warszawie jeżdżą od lat tą samą trasą i do głowy im nie przyjdzie,
      że niewielka zmiana może przynieść bardzo dużą oszczędność czasu,
      dochodzącą do 100% (przejazd przez Rondo Babka może zająć w
      godzinach szczytu nawet 15 minut - z użyciem w/w skrótu w tym czasie
      jestem już na Powstańców Śląskich)

      jadąc od Powązkowskiej w kierunku Centrum ten sam skrót, tylko w
      drugą stronę :)
    • Gość: pi Re: Bezmyślność IP: 213.134.181.* 06.09.07, 13:19
      jakoś nie chce sie tego czytać...<ziew>
    • edgar22 Czasem warto pojechać dalej, by być szybciej 06.09.07, 14:52
      Na pewnym skrzyżowaniu zamiast stać kilka zmian świateł na pasie do skrętu w
      prawo, ustawiam się na pustym lewym i w ciągu jednego cyklu objeżdżam rondo o
      270 stopni. Efekt - zaoszczędzone jakieś 10 minut stania.
      Dlaczego tylko nieliczni to robią - nie wiem, ale cieszę się, bo gdyby więcej
      osób wpadło na to proste rozwiązanie, przestałoby ono być opłacalne.
    • mejson.e Kombinowanie 06.09.07, 22:30
      balandis napisał:

      "Czy nie macie wrażenia, że ludzie na drodze obok Was są często zupełnie
      bezmyślni? Że nie potrafią przewidywać, "kombinować", szukać lepszego
      rozwiązania w ramach obowiązujących przepisów?
      Ot, choćby tak powszechne ustawianie się po skręcie na jednym tylko pasie,
      chociaż są dwa. Ale ten drugi np. kończy się niebawem (co oznacza czasem nawet
      500 metrów!). Dla większości nie ma znaczenia, że przez takie zachowanie mniej
      aut zjedzie ze skrzyżowania, korek się wydłuży itd."

      Owszem - często mam takie wrażenie - jakby ludzie stojąc w korku robili się tacy
      przymuleni i otępiali, że praktycznie śpią z otwartymi oczami, nie mają sił na
      jakąś kreatywność.

      Pisałem już kiedyś o zjawisku monopasowców:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=61203280&v=2&s=0
      Pozytywny przykład rozumnego "poszerzania: drogi:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=60871670&v=2&s=0
      A co do kombinowania - cały czas to robię.
      Bo jak bez kombinowania w 40-60 minut przejechać w poprzek całą zakorkowaną
      porannym szczytem Warszawę?
      Mnie się z reguły udaje ale wymaga to ustawicznego knucia nie mówiąc o śledzeniu
      bieżących remontów i wiadomości korkowych.
      Brakuje mi CB - ktoś wie, jak to się sprawdza w mieście?

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • maremarmar Re: Bezmyślność 07.09.07, 12:01
      > Tymczasem nikt nie korzysta z najprostszego w tej sytuacji
      > rozwiązania. Wystarczy pojechać dalej prosto aż do Arkadii i tam
      > zawrócić.

      Podobna sytuacja - Kasprzaka od strony centrum - skręt w lewo w Prymasa
      1000-lecia. Zamiast stać w korku do lewoskrętu wystarczy pojechać prosto i po ca
      300 metrach zawrócić.
    • Gość: naprawdetrzezwy Spoójrz na to inaczej: IP: *.chello.pl 07.09.07, 14:45
      Gdyby wszyscy jeździli jak ty, to korki byłby wszędzie.



      Pomyśl nad tym chwilę...
      :-)
    • babaqba Re: Bezmyślność 08.09.07, 13:31
      Za to zawodowi kierowcy myślą za czterech: parę miesięcy temu wykryli
      dogodny skrót przez nasze osiedle. W dzień nie mają odwagi, więc
      wykorzystują go nocą. Dziesiątki TIRów co noc wpieprza się w wąskie
      uliczki osiedlowe, z trudem wyrabia na zakrętach. Policja, jak to w
      katolickim państwie: ma wszystko w dupie. Przecież nie służy ludziom,
      tylko jest militarnym ramieniem władzy. A władza... sami wiecie czym
      się interesuje.
Pełna wersja