Grzecznościowe i inne gesty

28.10.07, 12:13
Dowiedziałam sie niedawno na tym forum,że jak przed nami jest korek
to informujemy o tym tych za nami światłami awaryjnymi. Jadąc
natomiast za tirem zauważyłam, że daje kierunek w lewo. Ktoś mi
powiedział,że on mnie informuje,żeby wyprzedzać.No a jak jednak chce
zaraz skręcić w lewo? A jak dziękujecie(o wulgaryzmy nie będe pytać,
znam) ?
    • jureek Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 12:25
      wolta2 napisała:

      > Dowiedziałam sie niedawno na tym forum,że jak przed nami jest korek
      > to informujemy o tym tych za nami światłami awaryjnymi. Jadąc
      > natomiast za tirem zauważyłam, że daje kierunek w lewo. Ktoś mi
      > powiedział,że on mnie informuje,żeby wyprzedzać.

      Ten ktoś chyba nie życzy Ci dobrze, delikatnie mówiąc. Lewy kierunkowskaz
      oznacza coś dokładnie przeciwnego, że nie ma warunków do wyprzedzania. Poza tym,
      przy wyprzedzaniu powinnaś sama ocenić, czy można, a nie zdawać się na uprzejmości.
      Jura
    • iberia.pl Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 12:33
      wolta2 napisała:

      > Dowiedziałam sie niedawno na tym forum,że jak przed nami jest
      korek to informujemy o tym tych za nami światłami awaryjnymi.
      tak tez czynie + uzywanie hamulca, ze jak ten jadacy nie zauwazy
      moich awaryjnych to moze da mu do myslenia moje pulsacyjne swiatlo
      swiatel stopu.

      > A jak dziękujecie(o wulgaryzmy nie będe pytać, znam) ?

      zalezy:jesli ktos mnie wpuscicl przed siebie to krotkie migniecie
      awaryjnymi, a jesli ktos np. umozliwi mi skret w lewo - a on stoi w
      korku to dziekuje podniesiona dlonia.
      • wolta2 Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 12:55
        Sa jeszcze długie ostrzegają, a czy mozna prosić długimi np. przy
        skręcie w lewo nie chcą wpuścić, ty tamujesz ruch. Jak ich poprosić
        o przepuszczenie?
        • jureek Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 13:04
          wolta2 napisała:

          > Sa jeszcze długie ostrzegają, a czy mozna prosić długimi np. przy
          > skręcie w lewo nie chcą wpuścić, ty tamujesz ruch. Jak ich poprosić
          > o przepuszczenie?

          Jak chcesz skręcać w lewo, to chyba masz włączony lewy migacz, czyli jadący z
          przeciwka wiedzą, że chcesz skręcić. Po co jeszcze dodatkowo prosić?
          Jura
          • wolta2 Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 13:21
            Migam, migam, migam...jadą, jadą, jadą nie spotkałeś sie z tym?
            • jureek Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 13:36
              wolta2 napisała:

              > Migam, migam, migam...jadą, jadą, jadą nie spotkałeś sie z tym?

              Oczywiście, że się spotkałem. Nie jeżdżę samochodem uprzywilejowanym, nie mam
              koguta na dachu wiec w takiej sytuacji po prostu czekam, czekam, czekam ...
              Jura
              • mobile5 Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 13:51
                jureek napisał:
                w takiej sytuacji po prostu czekam, czekam, czekam ...

                Cierpliwość to cnota. Jest tu ktoś cnotliwy?
                • rapid130 Re: Grzecznościowe i inne gesty 31.10.07, 19:03
                  mobile5 napisał:

                  > Cierpliwość to cnota. Jest tu ktoś cnotliwy?

                  To nie jest cnota. To jeden z filarów przetrwania na drogach w PL.
                  Zdecydowana większość kierowców leżących na cmenatrzach nie była
                  cierpliwa.
            • Gość: tomek Re: Grzecznościowe i inne gesty IP: *.chello.pl 28.10.07, 14:22
              Poza kierunkowskazem, twoje położenie na drodze musi wskazywać, że chcesz skręcić. Innymi słowy, nie możesz stać na skrzyżowaniu jak dupa wołowa.
        • iberia.pl Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 13:32
          wolta2 napisała:

          > Sa jeszcze długie ostrzegają, a czy mozna prosić długimi np. przy
          > skręcie w lewo nie chcą wpuścić, ty tamujesz ruch.

          nigdy w ten sposob nie prosze, w ten sposob jestem przepuszczana,
          tzn jesli ktos mnie puszcza na takim lewoksrecie to wlasnie daje mi
          znac dlugimi, ze moge jechac.Ja tak samo daje znac gdy to ja kogos
          puszczam.

          > Jak ich poprosić o przepuszczenie?ladnie sie usmiechac?
          • wolta2 Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 17:29
            No dobrze, poczekam, bo jestem cnotliwa. W tym miejscu chciałabym
            podziękować tym, którzy przypominają mi światłami, że nie włączyłam
            swoich. Czy są jeszcze jakieś znaki, których nie znam?
            • iberia.pl Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 20:03
              wolta2 napisała:

              > W tym miejscu chciałabym podziękować tym, którzy przypominają mi
              światłami, że nie włączyłam swoich.

              prosze bardzo :-).
          • Gość: Kazik Re: Grzecznościowe i inne gesty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 20:56
            Uważaj, bo cudzoziemiec da Ci po oczach drogowymi mówiąc:
            "Uważaj !!! ja jadę!"
            Nie wolno tak używać światła drogowego.
            Prawidłowe jest poozostawianie skrzyżowania wolnego i miejsca dla
            wykonywanych lewoskrętów.
            Nie wolno blokować innym ruchu. Można zachęcić w lewo skręcających
            ręką ale nie światłami!
            W takim wypadku nie należy też dziękować - bo to ma być normalność.
            pozdr
            • tomek854 Re: Grzecznościowe i inne gesty 02.11.07, 21:27
              To chyba Turek jakiś albo Bułgar.

              Bo w Europie Zachodniej błyskanie długimi jest przyjęte jako danie wolnej drogi.
              Jest to nawet zapisane w kodeksach drogowych w niektórych krajach - z konkretu
              mogę podać zapis z UK o mruganiu pojazdu wyprzedzanego przez długi pojazd na
              znak, że może już wrócić na lewy pas.
          • no-comments Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 21:06
            iberia.pl napisała:

            > tzn jesli ktos mnie puszcza na takim lewoksrecie to wlasnie daje mi
            > znac dlugimi, ze moge jechac.Ja tak samo daje znac gdy to ja kogos
            > puszczam.

            Hmmm tak to chyba łatwo zginąć można - ja bym w tym wypadku "długim" nie ufała -
            skąd mam wiedzieć, czy te długie to nie ostrzeżenie o policji z suszarką dla
            tych jadących z naprzeciwka, albo znak dla tego z tyłu, że nie włączył świateł.
            Ktoś mignie długimi, ale nie do mnie, ja ruszę i..... to już wolę poczekac i
            zaufać swojej ocenie, że już mogę skręcić niż innemu kierowcy.

            A propos świateł - jak dajecie znać o niewłączonych światłach innemu kierowcy -
            długie, wyłączenie i włącznie świateł mijania, inne....??
            • iberia.pl Re: Grzecznościowe i inne gesty 28.10.07, 21:58
              no-comments napisała:


              > Hmmm tak to chyba łatwo zginąć można

              jakos zyje.....

              >- ja bym w tym wypadku "długim" nie ufała
              > - skąd mam wiedzieć, czy te długie to nie ostrzeżenie o policji z
              suszarką dla tych jadących z naprzeciwka, albo znak dla tego z tyłu,
              że nie włączył świateł.


              ???slucham, nie wiem jak mam Ci przez forum wytlumaczyc konkretna
              sytuacje na drodze...Akurat te 2 mozliwosci, ktore napisalas nie
              wchodza w tym przypadku w rachube...

              > Ktoś mignie długimi, ale nie do mnie,

              to zalezy od konkretnej sytuacji+ograniczone zaufanie.

              >ja ruszę i..... to już wolę poczekac i zaufać swojej ocenie, że już
              mogę skręcić niż innemu kierowcy.

              prosze bardzo, twoja sprawa.

              >
              > A propos świateł - jak dajecie znać o niewłączonych światłach
              innemu kierowcy - długie, wyłączenie i włącznie świateł mijania,
              inne....??

              jesli jedzie z naprzeciwka to mrugam dlugimi i/lub wlaczam i
              wylaczam swoje mijania, jesl za mna jedzie taki delikwent to tylko
              ta druga mozliwosc.
            • Gość: ramon A co ci przekszadza, ze ktoś jedzie bez świateł? IP: *.tpnet.pl 30.10.07, 10:43
              Widocznie jest mądrzejszy od ciebie, ze nie stosuje się do morderczego nakazu.
              • iberia.pl Re: A co ci przekszadza, ze ktoś jedzie bez świat 30.10.07, 10:59
                Gość portalu: ramon napisał(a):

                > Widocznie jest mądrzejszy od ciebie, ze nie stosuje się do
                morderczego nakazu.

                to , ze jest niewidoczny, pomijam fakt, ze o tej porze roku i tak
                trzeba bylo jezdzic na swiatlach.
              • zbig76 Re: A co ci przekszadza, ze ktoś jedzie bez świat 02.11.07, 12:55
                a pomyślałeś, że nie każdy kto jedzie z wyłączonymi światłami
                bokotuje obowązek jazdy na światłach (skadinąd wg. mnie dziwaczny i
                niepotrzebny) ale może po prostu zapomniał i tym prostym gesetm
                chronię go od ewentualnego mandatu...

                mnie raz tak uchroniono zaraz po wejściu ego obowiązku, dosłownie na
                200 m przed miejscem "łapanki" na zapominalskich i bojkotujących...
              • tomek854 Re: A co ci przekszadza, ze ktoś jedzie bez świat 02.11.07, 21:29
                Wiesz - mi nie przeszkadza, ze on jedzie bez swiatel. Jak go nie zauwaze w moim
                pochlapanym deszczem lusterku, to poczuje jak mi sie bedzie pod pake wbijal...
                ;-) 26 ton piechota nie chodzi, a jak ktos glupi, to jego strata ;-)
    • Gość: ramon Trzeba być lalusiem żeby dziekować IP: *.tpnet.pl 30.10.07, 10:41
      Ruch drogowy opiera się na przepisach, a jeżeli ktoś je łamie, żeby cię np.
      wpuścić z podporządkowanej, to na pewno nie jest to powodu do chwały, raczej do
      wysmiania.
      • iberia.pl Re: Trzeba być niespełna rozumu by takie 30.10.07, 11:00
        dyrdymaly jak ty pisac.
        Ale napisz synku gdzie jezdzisz tymi resorakami :-D
      • wolta2 Re: Trzeba być lalusiem żeby dziekować 03.11.07, 12:11
        A może to "Prosty, fajny wyświetlacz ledowy, który przyczepia się
        do tylnej szyby samochodu na przyssawkę. Drugą część - pilot
        zdalnego sterowania wypada umieścić gdzieś w zasięgu ręki.

        A co to tak w ogóle robi? - wyświetla wcześniej zaprogramowane
        kilkoliterowe słowa lub ikonki."

        Więcej na stronie: gadzet.net/gdy-zwykle-gesty-na-drodze-nie-
        wystarczaja.html
    • naprawdetrzezwy Natychmiast zgłoś to policji/prokuraturze. 03.11.07, 18:57
      "Ktoś mi powiedział,że on mnie informuje,żeby wyprzedzać."

      Ten bandyta CHCE CIĘ ZABIĆ.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja