Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego swiata"

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.07, 16:37
(Tak to sformulowano w "newsie", nie moj pomysl)

Chodzi o wprowadzenie limitow predkosci na autostradach.

www.duh.de/pressemitteilung.html?&tx_ttnews[tt_news]=1206&tx_ttnews[backPid]=18

Ciekawe jak zareaguja w BMW,Audi,Porsche, Mercedesie.
Caly segment rynku siadzie.


    • habudzik Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 06.11.07, 16:44
      A po naszemu co tam pisane jest ?
      • jureek Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 06.11.07, 16:54
        habudzik napisał:

        > A po naszemu co tam pisane jest ?

        Dużo lania wody, a w skrócie tylko tyle, że powstała inicjatywa grupująca różne
        organizacje, przede wszystkim ekologiczne, na rzecz wprowadzenie generalnego
        ograniczenia szybkości na niemieckich autostradach.
        Jura
    • jureek Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 06.11.07, 16:52
      To nie przejdzie. Konzernom samochodowym udało się już skutecznie wmówić
      ludziom, że prawo do jazdy po autostradzie ile fabryka dała, to podstawowe prawo
      obywatelskie, ważniejsze od prawa wyborczego, prawa do wolnej pracy i czego tam
      jeszcze. Tak samo jak w Polsce sieciom supermarketów udało się wmówić ludziom,
      że takim podstawowym prawem obywatelskim jest prawo do robienia zakupów w
      niedzielę. Coż, każdy naród ma swoje "fetysze" wolności: Polacy - zakupy w
      niedzielę, Amerykanie - prawo do noszenia broni, a Niemcy - prawo do szybkiej
      jazdy po autostradzie właśnie.
      Zbyt wielka jest władza BMW, Mercedesa, Audi i Volkswagena, żeby doszło do
      skutku takie ograniczenie. Zieloni od dawna próbowali coś z tym zrobić, ale ich
      pomysły torpedowane były w zarodku. Już sobie wyobrażam ten jazgot Bild-Zeitung
      do spółki z ADAC i prywatnymi kanałami telewizyjnymi. W porównaniu z tym
      jazgotem kampania medialna "Der Dziennika" przeciw fotoradarom (przedstawiana na
      forum przez emes-nju) to cieniutkie popiskiwanie.
      Jura
      Jura
      • emes-nju Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 06.11.07, 17:10
        jureek napisał:

        > Konzernom samochodowym udało się już skutecznie wmówić
        > ludziom, że prawo do jazdy po autostradzie ile fabryka dała, to
        > podstawowe prawo obywatelskie

        Nie przesadzaj :-) Zwazywszy na statystyki wypadkow, JEDYNYM aspektem jaki Niemcy moga brac pod uwage, jest ekologia. Ale tez nie bardzo - przeciez teraz wiekszosc jezdzi blizej 150-160 km/h, a nie 250 km/h. Opuszczenie limitu do 130 km/h w sumie niewiele zmieni.

        > Tak samo jak w Polsce sieciom supermarketów udało się wmówić
        > ludziom, że takim podstawowym prawem obywatelskim jest prawo do
        > robienia zakupów w niedzielę.

        Mi nikt nie wmawial. Czesto (bardzo) pracuje tak, ze inaczej niz w niedziele zakupow nie zrobie. Wiekszosc Polakow tak pracuje, bo zeby utrzymac sie na jakim takim poziomie jeden etat nie wystarczy! Sprobuj otrzymac siebie i rodzine za 300-400 euro! A tyle zarabia PRZECIETNY Polak.

        > Już sobie wyobrażam ten jazgot Bild-Zeitung do spółki z ADAC i
        > prywatnymi kanałami telewizyjnymi. W porównaniu z tym jazgotem
        > kampania medialna "Der Dziennika" przeciw fotoradarom
        > (przedstawiana na forum przez emes-nju) to cieniutkie popiskiwanie.

        Bo w Niemczech wiedza (byc moze dzieki silnemu lobby samochodowemu) ze nie tylko predkosc zabija. Jeszcze raz przypomne, ze Niemcy, mimo braku ograniczen, znajduja sie na drugim koncu tabeli z ofiarami smiertelnym niz my... Moze dlatego, ze maja po czym SZYBKO jezdzic i nie musza pokonywac setek kilometrow duktami przebiegajacymi przez permanentny teren zabudowany?
        • shp80 Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 06.11.07, 23:13
          > Bo w Niemczech wiedza (byc moze dzieki silnemu lobby
          > samochodowemu) ze nie tylk
          > o predkosc zabija. Jeszcze raz przypomne, ze Niemcy, mimo braku
          > ograniczen, zna
          > jduja sie na drugim koncu tabeli z ofiarami smiertelnym niz my... > Moze dlatego,
          > ze maja po czym SZYBKO jezdzic i nie musza pokonywac setek
          > kilometrow duktami
          > przebiegajacymi przez permanentny teren zabudowany?

          Ale to akurat żadne tłumaczenie, bo ruch tranzytowy nie stanowi raczej większości. Sądzę, że przeciętny Kowalski przejeżdża samochodem nie więcej, jak 20 tys. km. rocznie, czyli ok. 50km dziennie. Oczywiście na średnią przekładają się różne wartości, także te skrajnie małe i duże. Dlatego twierdzenie, jakoby autostrady przyczyniały się do znacznej poprawy bezpieczeństwa, jest moim zdaniem nieco na wyrost, bo w krajach ruch lokalny zdecydowanie góruje. Ilu z was, i ile razy w tym roku, zrobiło w ciągu dnia więcej, jak, dajmy na to, 200km? Czemu akurat 200? Bo jest to już taka odległość, na której zwiększenie prędkości miałoby już jakieś znaczenie. OIDP, większość wypadków śmiertelnych ma miejsce w Polsce w terenie niezabudowanym.. Tylko, że w terenie zabudowanym ginie u nas średnio cztery razy więcej osób, niż w takich np. Niemczech. Czy autostrady sprawią, że tych śmiertelnych osób będzie cztery razy mniej? Nie sądzę. Co jakiś czas powstaje nowa obwodnica, część dróg przeszło modernizację i choć tempo budowy jest beznadziejnie wolne, to teoretycznie powinniśmy mieć coraz mniej wypadków... A wiadomo już, że ofiar jest więcej, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.. Zamiast więc zwalać na drogi, może czas najwyższy zastanowić się nad swoim zachowaniem?
          • Gość: gość Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw IP: *.chello.pl 07.11.07, 04:55
            Właśnie chodzi o to, że w takich Niemczech nawet ruch lokalny w dużej części
            odbywa się po autostradzie. Po prostu mają ich tyle, że ludziom najwygodniej
            jest wjechać na autostradzie, przejechać sobie szybciutko te 20-50km i zjechać
            na drogę lokalną już w pobliżu swojego celu. A nie należy zapominać, że
            niemieckie drogi lokalne wcale nie są dużo lepsze od polskich.
          • kozak-na-koniu Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 07.11.07, 07:54
            shp80 napisał:

            > Ale to akurat żadne tłumaczenie, bo ruch tranzytowy nie stanowi
            raczej większoś
            > ci.

            Ciekawe skąd masz te dane, czyżbyś prowadził jakieś badania?
            • shp80 Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 07.11.07, 16:38
              kozak-na-koniu napisał:

              > Ciekawe skąd masz te dane, czyżbyś prowadził jakieś badania?

              Niepotrzebne są żadne badania, żeby stwierdzić, że najwięcej samochodów jeździ po aglomeracjach miejskich.
          • emes-nju Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 07.11.07, 10:37
            shp80 napisał:

            > > Moze dlatego, ze maja po czym SZYBKO jezdzic i nie musza
            > > pokonywac setek kilometrow duktami przebiegajacymi przez
            > > permanentny teren zabudowany?
            >
            > Ale to akurat żadne tłumaczenie, bo ruch tranzytowy nie stanowi
            > raczej większości. Sądzę, że przeciętny Kowalski przejeżdża
            > samochodem nie więcej, jak 20 tys. km. rocznie, czyli ok. 50km
            > dziennie.

            Po pierwsze. Coraz wiecej ludzi, rowniez w Polsce (!), wynosi sie z miast, w ktorych pracuja, do bardziej sprzyjajacych mieszkaniu okolic (ja zamierzam wyniesc sie ok. 40 km od centrum). Codziennie pokonuja spore dystane. Niemcy po autostradach lub odciazonych przez autostrady drogach lokalnych, a Polacy po... No, wiemy po czym i z jakimi predkosciami srednimi. Klopot w tym, ze predkosci srednie sa zalosnie niskie i dlatego wielu kierowcow po wyrwaniu sie z korka, nadgania. I nie jest to tylko polska specyfika - nadgnianie po korku ogladalem w roznych miejscach Europy.

            Po drugie. Przejedz sie kiedys jakakolwiek droga tranzytowa w Polsce i powaznie przemysl weryfikacje Twego pogladu, ze ruch tranzytowy, to margines. Bedziesz mial czas, bo w szczycie szybko, z powodu poteznego ruchu (!), nie pojedziesz ;-)

            > Ilu z was, i ile razy w tym roku, zrobiło w ciągu dnia więcej, jak,
            > dajmy na to, 200km?

            Ja sie zapisuje na liste :-) I wcale nie jestem REPem - moja dziewczyna jest spoza Warszawy i dosc czesto (1-3 razy w miesiacu) odwiedzamy jej rodzinne strony.

            Zapisza sie tez wszyscy mieszkancy duzych miast, ktorzy tak naprawde mieszkaja gdzie indziej. Takich ludzi w Warszawie, Gdansku, Poznaniu, Wroclawiu czy Krakowie jest bardzo duzo - przedstawiecie PKW komentujac to, ze w kilku miejscach w Warszawie zabraklo kart do glosowania, czesto twierdzili, ze nie doszacowano ilosci "desantu". Ten desant, czesto mieszkajacy po kilku w jednym mieszkaniu, na weekendy wraca do domu - wyjazd z Warszawy w piatkowe popoludnie/wieczor jest, delikatnie mowiac, trudny.

            > Zamiast więc zwalać na drogi, może czas najwyższy zastanowić się
            > nad swoim zachowaniem?

            A wiesz... Z moich obserwacji wynika, ze Polska jezdzi coraz spokojniej i kulturalniej. I co? Statystyki nie napawaja optymizmem. Szczegolnie jak na statystyki ofiar nalozy sie wiedze o tym, ze FAKTYCZNY stan przecietnej polskiej drogi w ciagu roku znaczaco sie pogorszyl. Przeczytaj raport policji z wiosennego przegladu drog - mi resztki wlosow stanely deba! Na wiosne 2006 stwierdzono 1 powazna z punktu widzenia bezpieczenstwa wade (np. nieprawidlowe oznakowanie pierwszenstwa na skrzyzowaniu!) na kazde 3 km drogi, a na wiosne 2007 stwierdzono 1 wade na kazdych 2 km drogi. I co nam z tych nowych drog...?
            • shp80 Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 07.11.07, 17:16
              emes-nju napisał:

              > Po pierwsze. Coraz wiecej ludzi, rowniez w Polsce (!), wynosi sie z miast, w kt
              > orych pracuja, do bardziej sprzyjajacych mieszkaniu okolic (ja zamierzam wynies
              > c sie ok. 40 km od centrum). Codziennie pokonuja spore dystane.

              Wiem, że tak jest (urban sprawl) mimo, że jest to szczyt hipokryzji, bo ludzie uciekają od czegoś, co sami generują. Ale to tak na marginesie. Ja w każdym razie nie zamierzam mieszkać 50km od miejsca pracy, bo dojeżdżanie do niej, choćby i samochodem, nie jest dla mnie celem samym w sobie. Nie chcę mieszkać tak daleko również z tego względu, że wiem, czym to się może zakończyć - korków w tych bardziej rozwiniętych miastach, przy pomocy autostrad, jeszcze nikomu się nie udało wyeliminować. Poza tym, ja wolę mieć w pobliżu piekarnię, kiosk itp, a przede wszystkim służby ratunkowe.

              > Niemcy po autos
              > tradach lub odciazonych przez autostrady drogach lokalnych, a
              > Polacy po... No,
              > wiemy po czym i z jakimi predkosciami srednimi.

              Skoro Niemcy tak namiętnie wykorzystują autostrady, to skąd korki w miastach?

              > Klopot w tym, ze predkosci sred
              > nie sa zalosnie niskie i dlatego wielu kierowcow po wyrwaniu sie z korka, nadga
              > nia. I nie jest to tylko polska specyfika - nadgnianie po korku ogladalem w roz
              > nych miejscach Europy.

              Jednak Niemcy potrafią stosować się do miejskich ograniczeń prędkości.

              > Po drugie. Przejedz sie kiedys jakakolwiek droga tranzytowa w Polsce i powaznie
              > przemysl weryfikacje Twego pogladu, ze ruch tranzytowy, to margines.

              Nie mówię, że margines, tylko, że jest mniejszy, niż ruch na poziomie lokalnym.

              > Bedziesz
              > mial czas, bo w szczycie szybko, z powodu poteznego ruchu (!), nie pojedziesz ;
              > -)

              Ja nie mam potrzeby pokonywania dużych odległości, a jeśli już, to sporadycznie.

              > > Ilu z was, i ile razy w tym roku, zrobiło w ciągu dnia więcej, jak,
              > > dajmy na to, 200km?
              >
              > Ja sie zapisuje na liste :-) I wcale nie jestem REPem - moja dziewczyna jest sp
              > oza Warszawy i dosc czesto (1-3 razy w miesiacu) odwiedzamy jej rodzinne strony
              > .

              1-3 razy w miesiącu, to jest tyle, co nic. Gdybyś duże odległości pokonywał choćby co drugi dzień, to można byłoby stwierdzić, że jednak korzystasz z tych dróg.

              > Zapisza sie tez wszyscy mieszkancy duzych miast, ktorzy tak naprawde mieszkaja
              > gdzie indziej. Takich ludzi w Warszawie, Gdansku, Poznaniu, Wroclawiu czy Krako
              > wie jest bardzo duzo - przedstawiecie PKW komentujac to, ze w kilku miejscach w
              > Warszawie zabraklo kart do glosowania, czesto twierdzili, ze nie doszacowano i
              > losci "desantu".

              Popatrz, ile w mieście jest samochodów z tablicami rejestracyjnymi innymi, niż lokalne. Oczywiście, nie jest aż tak wyrazisty dowód, bo nie jest powiedziane, że ktoś np. ze Szczecina, mając rejestrację ZS, nie mógł być danego dnia 100km od miasta i wrócić. Nie jest też powiedziane, że ktoś z obcą rejestracją, np. z Krakowa, z Krakowa do Szczecina przyjechał dzisiaj. Może przyjechał i tu spędza kilka dni, jeżdżąc po kilka, kilkanaście km dziennie.

              > A wiesz... Z moich obserwacji wynika, ze Polska jezdzi coraz spokojniej i kultu
              > ralniej. I co? Statystyki nie napawaja optymizmem. Szczegolnie jak na statystyk
              > i ofiar nalozy sie wiedze o tym, ze FAKTYCZNY stan przecietnej polskiej drogi w
              > ciagu roku znaczaco sie pogorszyl. Przeczytaj raport policji z wiosennego prze
              > gladu drog - mi resztki wlosow stanely deba! Na wiosne 2006 stwierdzono 1 powaz
              > na z punktu widzenia bezpieczenstwa wade (np. nieprawidlowe oznakowanie pierwsz
              > enstwa na skrzyzowaniu!) na kazde 3 km drogi, a na wiosne 2007 stwierdzono 1 wa
              > de na kazdych 2 km drogi. I co nam z tych nowych drog...?

              Ale kierowcy z reguły nie patrzą na znaki, albo z premedytacją je olewają, więc co nam po prawidłowo oznakowanych miejscach? :)

              W Szczecinie kilka lat temu wybudowali most przeprawowy (z lewego brzegu na prawy), most ma trzy pasy ruchu w każdą stronę, niecały kilometr, a na odcinku 2km, czy 3km, trasa jest bezkolizyjna. I co? I prawie nie ma dnia, żeby nie doszło na tym moście do kolizji (był również wypadek śmiertelny). Ograniczenie jest do 70km/h, większość oczywiście jedzie więcej. Więc pytam się: co jest z tą drogą nie tak? Bo nie wiem? Oznakowanie? Nie sądzę. Jest nawet tablica świetlna z zalecaną prędkością (zależnie od warunków pogodowych).
              • emes-nju Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 08.11.07, 10:30
                shp80 napisał:

                > Skoro Niemcy tak namiętnie wykorzystują autostrady, to skąd korki w
                > miastach?

                Moze dlatego, ze w miastach za bardzo nie ma autostrad...?

                > Jednak Niemcy potrafią stosować się do miejskich ograniczeń
                > prędkości.

                50 km/h na trzypasmowej tranzytowej arterii miejskiej? Nie widzialem takich ograniczen na takich drogach w Niemczech, ale nie wszedzie bylem :-) W warszawie za to widze takie ograniczenia i ze zdumieniem czytam, ze sama policja ma powazne watpliwosci czy sa zasadne...

                > 1-3 razy w miesiącu, to jest tyle, co nic.

                Przemnoz to przez liczbe samochodow i wyjdzie, ze na waznych polskich drogach bardzo czesto ruch jest na pograniczu korka. Bo do takich "prywaciarzy" jak ja, dochodza armie REPow, TIRy (czy po niemieckich waskich drozynkach przemieszczaja sie cale konwoje TIRow? A moze jednak duze odleglosci pokonuja po autostradzie...?), ruch lokalny, dzieki brakowi lokalnych drog, poruszajacy sie po tranzytowkach, ruch rolniczy, komunikacja itd.

                > Ale kierowcy z reguły nie patrzą na znaki, albo z premedytacją je
                > olewają, więc co nam po prawidłowo oznakowanych miejscach? :)

                Kierowcy olewaja praktycznie wylacznie ograniczenia predkosci, ktorych w Polsce nasr... jest jak nigdzie indziej. Znakow pokazujacych np. jak uklada sie pierwszenstwo na skrzyzowaniu z pierwszenstwem "lamanym" nie ignoruje nikt. Z wyjatkiem waaaadzy, ktora dopuszcza do tego, ze znakow nie ma albo sa zle... A potem dochodzi do wymuszenia pierwszentwa, bo z punktu widzenia jadacych i nie widzacych reszty oznakowania, to oni maja pierwszenstwo. I bum.
                • shp80 Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 09.11.07, 02:37
                  emes-nju napisał:

                  > shp80 napisał:
                  >
                  > > Skoro Niemcy tak namiętnie wykorzystują autostrady, to skąd korki w
                  > > miastach?
                  >
                  > Moze dlatego, ze w miastach za bardzo nie ma autostrad...?


                  Serio?

                  www.youtube.com/watch?v=TAVVBjrTu0w

                  Akurat to nie Niemcy, ale wygląda na teren zabudowany. Wszyscy śmigają, że aż strach ;]

                  > > Jednak Niemcy potrafią stosować się do miejskich ograniczeń> > prędkości.
                  >
                  > 50 km/h na trzypasmowej tranzytowej arterii miejskiej? Nie widzialem takich ogr
                  > aniczen na takich drogach w Niemczech, ale nie wszedzie bylem :-)

                  Ja widziałem 30km/h w Berlinie na dwujezdniowej, dwupasmowej drodze, biegnącej z centrum na północ. Byłem tam pod koniec września. A ograniczeń do 30km/h jest w Berlinie od z.. i jeszcze więcej.

                  > > 1-3 razy w miesiącu, to jest tyle, co nic.
                  >
                  > Przemnoz to przez liczbe samochodow i wyjdzie, ze na waznych polskich drogach b
                  > ardzo czesto ruch jest na pograniczu korka.

                  Ale mniej, niż lokalnie, a tylko o to mi chodziło. Dla odmiany - wiele dróg jest w Polsce pustych, nawet tych dobrej jakości.
                  W miastach mamy dużo wiecej kilometrów dróg, niż liczy niejedna krajówka, dlatego jadąc taką krajówką masz wrażenie, jakoby tych pojazdów było tam niesamowicie dużo. Wynika to natomiast tylko z tego, że ruch ten nie rozkłada się tak, jak w miastach. Gdyby te wszystkie samochody, które jadą między miastem A a miastem B, przenieść do centrum takiego miasta, w którym nie ma ruchu lokalnego, to miałbyś wrażenie, że wszyscy w tym mieście wyginęli. ;]

                  > > Ale kierowcy z reguły nie patrzą na znaki, albo z premedytacją je
                  > > olewają, więc co nam po prawidłowo oznakowanych miejscach? :)
                  >
                  > Kierowcy olewaja praktycznie wylacznie ograniczenia predkosci, ktorych w Polsce
                  > nasr... jest jak nigdzie indziej.

                  + zielone strzałki + zakazy zatrzymywania się i postoju.


                  Pozdr
                  Tomek
                • habudzik Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 09.11.07, 12:24
                  emes-nju napisał:


                  > 50 km/h na trzypasmowej tranzytowej arterii miejskiej? Nie widzialem takich ogr
                  > aniczen na takich drogach w Niemczech,

                  A ja widziałem takie ograniczenia i to nawet nie na 3 pasmówce a na 4 pasmówce
                  tranzytowej . To nie jest nic nadzwyczajnego panie kolego .





                  >
                  > > 1-3 razy w miesiącu, to jest tyle, co nic.

                  > > Ale kierowcy z reguły nie patrzą na znaki, albo z premedytacją je
                  > > olewają, więc co nam po prawidłowo oznakowanych miejscach? :)
                  >
                  > Kierowcy olewaja praktycznie wylacznie ograniczenia predkosci, ktorych w Polsce
                  > nasr... jest jak nigdzie indziej.

                  Nie wiem nie liczyłem gdzie znaków jest więcej choćwe Francji wioski i
                  miasteczka śa pełne "rappeli" czego u nas nie widuje się . Znaków możliwe że u
                  nas jest wiecej skoro mamy gorsz drogi to i częściej trzeba czegoś zakazywać
                  nakazywać i o czymś informować a polscy kierowcy jak ktoś tu słusznie zauważył
                  nie patrzą na znaki no bo i po co skoro i tak się do nich stosować nie
                  zamierzają . Łamiemy nie tylko przykazanie prędkości , oj nie tylko .
                  • kozak-na-koniu Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 09.11.07, 12:54
                    Widzisz, dziecko - "rappel" po francusku znaczy "przypomnienie" i
                    istnienie takich znaków jest właśnie znakomitym przykładem wyższości
                    tamtejszych rozwiązań nad tutejszymi: chodzi o to, by nikt nie miał
                    wątpliwości na jakim odcinku ograniczenie obowiązuje i dlaczego. Z
                    doświadczenia wiem, że Francuzi przyjeżdżający do nas, widząc
                    stojące w rowie "30" na kiju od szczotki olewają je zupełnie tak
                    samo jak my, by zaoszczędzić sobie moralnych dylematów przez
                    następnych 16 kilometrów czy stosować się do w/wym. ograniczenia,
                    czy też można już nie... A ograniczeń (i znaków rozumianych jako
                    kolorowe blachy na tyczkach) też jest tam ogólnie zdecydowanie mniej.
                    • habudzik Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 09.11.07, 17:21
                      Widzisz , barani łbie , wiem co to są rappele . Podałem to jako przykład że na
                      danym odcinku drogi przez miasteczko jest we Francji wiecej znaków niż u nas .
                      Co za gość w kąpielówkach . Dlatego nie byłbym taki pewien przegranej Francji w
                      wyscigu w ilości stawianych znaków które niczego nie zmieniają . Rappele
                      najczęsciej stoja w miasteczkach i wsiach a przypominaja nie to co skrzyżowanie
                      odwołuje tylko że we wsi jedzie się 50km/h tak jakby France nie wiedziały gdzie
                      jechały .
                      • kozak-na-koniu Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 01:12
                        habudzik napisał:

                        > Widzisz , barani łbie , wiem co to są rappele .

                        Aha. Radziłbym Ci, Downie, zapisać to w sygnaturce, bo sądząc z Twojej
                        wypowiedzi rzeczy, o których piszesz znasz wyłącznie z telewizji albo cierpisz
                        na poważną dysleksję i dysgrafię.
                        • mobile5 Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 01:16
                          kozak-na-koniu napisał:
                          lbo cierpisz
                          > na poważną dysleksję i dysgrafię.

                          Podobno to cechy ludzi wybitnych, lub kretynów.
                          • kozak-na-koniu Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 08:36
                            mobile5 napisał:

                            > Podobno to cechy ludzi wybitnych, lub kretynów.

                            Hmmm... Do której kategorii zaliczyć ten wybryk natury - nie wiem!:-)))
                            • mobile5 Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 12:04
                              kozak-na-koniu napisał:
                              > Hmmm... Do której kategorii zaliczyć ten wybryk natury - nie wiem!:-)))
                              Tu może zachodzić zadziwiająca koincydencja tych dwóch określeń.
                          • habudzik Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 12:03
                            W naturze ludzkiej leży mylic geniusza z szaleńcem
                            • kozak-na-koniu Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 12:10
                              Mowa była o ludziach wybitnych i kretynach - nie o geniuszach i szaleńcach. Nie
                              wybielaj się, bo "gienio" to Ty raczej nie jesteś.
                              • habudzik Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 12:12
                                Wiem o czym była mowa . Mobil przekrecił opinie ( zawsze to robi ) i zamiast
                                szaleńca użył kretyna
                                • kozak-na-koniu Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 12:13
                                  Tak taaak... Spokojnie, oddychaj głęboko i nie denerwuj się.
                        • habudzik Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 12:02
                          Dysgrafia ( a raczej jej wynikiem ) to niekształtne litery , o różnej wielkości
                          nawet te blisko siebie ale co to ma się do pisma na forum ????
                          • kozak-na-koniu Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 12:13
                            Nie będę Cię już zamęczał pytaniami o linki, bo to na nic. Tu możesz się
                            dowiedzieć co to jest dysgrafia:

                            pl.wikipedia.org/wiki/Dysgrafia
                            • habudzik Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 12:21
                              A ja Ci zadam pytanie . Jak można rozpoznać dysgrafie naforum skoro jej objawy to :
                              * niedokładności w odtwarzaniu liter, ich połączeń, niekształtność liter,
                              * niewłaściwe proporcje liter w obrębie wyrazów (zróżnicowanie wielkości),
                              * nierównomierne zagęszczenie pisma,
                              * niejednolite położenie pisma (nachylenie liter),
                              * litery "drżące" o niepewnej linii.
                            • habudzik Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 12:22
                              Na Twoim miejscu nie polegałbym na Wiki bo jest w niej sporo poważnych błędów .
                              • kozak-na-koniu Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 12:33
                                ortograffiti.pl/index.php/ortograffiti_site/o_dysleksji/symptomy_dysleksji_rozwojowej/wiek_szkolny_gimnazjum_i_szkoly_ponadgimnazjalne_objawy_dysleksji_u_mlodziezy
                                I:
                                "Słaba pamięć wzrokowa utrudnia także naukę tabliczki mnożenia, wierszy, prozy i
                                języków obcych. Niekiedy aby bardziej precyzyjnie wskazać trudności występujące
                                u dziecka zamiast terminu dysleksja używa się określeń:
                                - dysleksja - trudności w czytaniu.
                                - dysgrafia - trudności dotyczące techniki pisania, objawiające się niskim
                                poziomem graficznym pisma.
                                Objawy dysgrafii to:
                                - nieumiejętność zastosowania w praktyce znanych przez ucznia reguł ortograficznych
                                - trudności w łącznej i rozłącznej pisowni np. tenisówki, w domu
                                - mylenie liter podobnych pod względem kształtu ( l, ł , t )
                                - duża liczba błędów.
                                Dysortografia - trudność nabycia umiejętności prawidłowego pisania."
                                • kozak-na-koniu Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 11.11.07, 12:46
                                  Zapomniałem dodać linku do cytatu:

                                  www.sp16.elblag.pl/strony%20dla%20ucz-%20rodz-n-la/dla%20rodzicow/dysleksja.htm
                                • Gość: Poll Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 13:04
                                  W poprzednim Twoim linku były zupełnie inne objawy . Zmysliłeś je ???
                  • simr1979 Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 09.11.07, 13:20
                    habudzik napisał:

                    >(..)we Francji wioski i
                    > miasteczka śa pełne "rappeli" czego u nas nie widuje się .

                    I tu habudzik bezwiednie poruszył temat IMHO ważniejszy nawet od walki ze
                    znakologią (nie mówiąc już o zaśmiecającym 90% tego forum bełkocie nie radzących
                    sobie z samymi sobą speedofobów).
                    Znaków nieprawidłowo lub bezsensownie ustawionych jest u nas bez wątpienia
                    ogrom. Z drugiej jednak strony paranoją jest oczekiwanie od kierowcy, że będzie
                    śledził każdą boczną dróżkę w celu stwierdzenia ewentualnego zakończenia
                    obowiązywania znaku zakazu lub ograniczenia prędkości. We Francji nie ma tego
                    problemu - jest rappel (przypomnienie)w postaci kolejnego znaku tej samej treści
                    (z tabliczką "rappel") ustawionego sto czy tysiąc (w zależności od warunków
                    drogowych)metrów dalej, niezaleznie od występowania (lub nie) skrzyżowań albo
                    "skrzyżowań".
                    Jeszcze ważniejsze jest powtarzanie znaków (poza obszarem zabudowanym) PO LEWEJ
                    STRONIE JEZDNI - u nas rzadko stosowane (oszczędność ?).
                    • kozak-na-koniu Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 09.11.07, 13:53
                      simr1979 napisał:

                      > Jeszcze ważniejsze jest powtarzanie znaków (poza obszarem
                      zabudowanym) PO LEWEJ
                      > STRONIE JEZDNI - u nas rzadko stosowane (oszczędność ?).

                      Nie, bezmyślność (żeby nie powiedzieć działanie w interesie Budżetu
                      Państwa) - wie o tym każdy, kto np. po wyprzedzeniu ciężarówki lub
                      autobusu, który skutecznie zasłonił znak za najbliższym zakrętem dał
                      się złapać na radar lub został "skasowany" za wyprzedzanie w
                      niedozwolonym miejscu.
          • habudzik Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 07.11.07, 14:45
            shp80 napisał:

            Czy autostrady sprawią,
            > że tych śmiertelnych osób będzie cztery razy mniej? Nie sądzę. Co jakiś czas po
            > wstaje nowa obwodnica, część dróg przeszło modernizację i choć tempo budowy jes
            > t beznadziejnie wolne, to teoretycznie powinniśmy mieć coraz mniej wypadków...
            > A wiadomo już, że ofiar jest więcej, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

            Racja . Kiedyś gdy przez miasteczko przejeżdżał cały tranzyt to były korki i
            jechali wszyscy wolno w żółwim tepie i nie było wypadków śmiertelnych no bo i
            trudno wpaść pod stojące w korku samochody a teraz jak wybudowali obwodnice to
            przez to miasteczko co jakiś czas przelatuje kilka samochodów ze średnia
            prędkością 90km/h .Dla pieszego to loteria przejść przez jezdnie .

      • Gość: na zimno Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.07, 17:15

        Problem powoli rozwiazjue sie sam. W dzien przy intensywnym ruchu
        wszyscy i tak posuwaja ok. 130 na wiekszosci odcinkow.

        We wladze koncernow nie wierzylbym zbyt pochopnie. Czasy sie
        zmieniaja.

        Ciekawe, ze najwiecej Porsche sprzedaje w USA, gdzie ograniczenia
        predkosci sa od dawna.

        Gdy paliwo przeskoczy przez bariere 1.60-1.80 € za litr, wszyscy
        na autostradach sami spokornieja bez uzycia bata.

        A juz cena siega 1.40€/litr.
        • jureek Re: Niemcy zostana wlaczone do "cywilizowanego sw 06.11.07, 17:44
          Tu nie o to chodzi, ile się jeździ na co dzień. Chodzi o to, żeby w reklamach
          można było napisać, że ten samochód wyciąga 250 kmh i jeśli klient już wyda te
          kilkadziesiąt tysięcy euro na szybki samochód, to musi mieć też możliwość
          (chociażby tylko na możliwości się to skończyło) jazdy taką szybkością. Takiego
          argumentu marketingowego (do którego już przyzwyczajono klientów) tak łatwo
          konzerny samochodowe nie oddadzą.
          Jura
          • Gość: na zimno Problem polega na tym, ze ludzie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.07, 17:59

            kupuja sobie projekcje swoich wyobrazen, ktore nie maja nic wspolnego
            z rzeczywistoscia. Przyklad: olbrzymia terenowka (marka obojetna)
            kupiona w celu jazdy np. po Monachium albo Pcimiu Dolnym.

            Jest to swojego rodzaju ekshibicjonistyczne buractwo majetnych, bo
            ze zdrowym rozsadkiem nic to nie ma wspolnego.

            Duzy segment rynku opiera sie na dobrze skrojonych samochodach
            wielofunkcyjnych np. minivanach, poniewaz sa one po prostu
            bardzo uzyteczne. I staja sie one coraz popularniejsze.

            Bardziej swiadomi klienci nie kieruja sie reklamami.

            Polegaja raczej na ocenie wlasnosci uzytkowych polaczonej z ocena
            niezawodnosci/bezawaryjnosci. To jaka cizia siedzi w reklamie za
            kolkiem ma znaczenie trzecirzedne.







            • Gość: Kodem_PL Re: Problem polega na tym, ze ludzie IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 06.11.07, 18:28
              Akurat jestem zwolennikiem SUVow:-)

              Ich spalanie wcale nie jest takie tragiczne, X5 3.0d spala moze ze 3l wiecej niz
              530d. Wywracac tez sie juz nie chca.

              A zalety? Lepsza widocznosc (siedzimy wyzej) w kazdych warunkach. Dosc zamozne
              rodziny musialy posiadac auto zwykle i kombi na wypady rodzinne. Kombi zawsze
              bylo traktowane po macoszemu, nikt nie podchodzil do nich powaznie. A SUVem nie
              wstyd jezdzic dyrektorowi, bez problemu mozna wyskoczyc z rodzina na narty etc.
              Nie trzeba sie obawiac rozwalenia spodu zderzaka o byle kraweznik na miescie.
              Przestronnosc.

              SUVy to przyklad jak praktycznosc ustepuje miejsca ekologii, nic innego:-D
            • Gość: fragi Re: Problem polega na tym, ze ludzie IP: *.petrus.pl 06.11.07, 20:40
              Terenówka do jazdy po Monachium to faktycznie snobizm ale po Pcimiu Dolnym czy Warszawie to bardzo rozsądny wybór. Niestety nie każdego na nią stać.
    • Gość: Kodem_PL Nic z tego;-) IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 06.11.07, 18:31
      Gdzies o tym czytalem ostatnio. Sama Kanclerz powiedziala 'po moim trupie',
      ministrowie poparli. Dlaczego? Bo zmniejszenie produkcji CO2 bedzie minimalne...
      • jaro_ss Jakby im załeżało na CO2 to... 07.11.07, 08:53
        Pracowali by nad technologiami namnażania sinic, radioralii i
        okrzemków, bo to one wyłapują CO2 i SiO2. Takie
        sztuczne "ograniczenia emisji" to opium dla mas....
        Szkoda, że teraz wychowano takie "świadome ekologicznie" i
        niedouczone merytorcznie pokolenie....
        • emes-nju Re: Jakby im załeżało na CO2 to... 07.11.07, 10:52
          Dodam tez, ze najbardziej ekologiczne pod wzgledem bilansu CO2 ogrzewanie domu przy pomocy pieca, to palenie drewnem.

          Kazde paliwo kopalne dodaje CO2 do atmosfery - przy paleniu drewnem bilans jest zerowy. Drewno oddaje do atmosfery to CO2, ktore wchlonelo w czasie, kiedy roslo :-) Drzewa (ale nie tylko drzewa - rowniez np. trzcina, ktora prasuje sie w brykiety) poza "wciaganiem" CO2 produkuja tez tlen. Same zalety, tym bardziej, ze pali sie glownie drewnem odpadowym - czesto prasowanymi wiorami.
          • crannmer Re: Jakby im załeżało na CO2 to... 09.11.07, 13:12
            emes-nju napisał:

            > Dodam tez, ze najbardziej ekologiczne pod wzgledem bilansu CO2

            Bilans CO2 to nie wszystko.

            > Same zalety, tym bardziej,
            > ze pali sie glownie drewnem odpadowym - czesto prasowanymi wiorami.

            Zalety jak cholera. Znowu wrocimy do czasow sprzed kilkunastu..kilkudziesieciu
            lat, kiedy zima nie dalo sie oddychac, bo taki syf w powietrzu wisial.

            MfG
            C.
            Pay no mind to what we've told you
            • emes-nju Re: Jakby im załeżało na CO2 to... 09.11.07, 13:21
              Wszystko zalezy W CZYM sie pali ;-)

              W nowoczesnym piecu spalanie zachodzi calkiem czysto. Do tego stopnia, ze w wielu regionach Europy (np. w czesci wloskich Alp) zakazano palenia weglem, co zaaowocowalo znacznym wzrostem cen drewnopochodnych paliw m. in. w Polsce.
              • simr1979 Re: Jakby im załeżało na CO2 to... 09.11.07, 13:27
                emes-nju napisał:

                > Wszystko zalezy W CZYM sie pali ;-)
                >

                No tak, ale cranmerowi po prostu nie odpowiada klimat, w jakim żyje i ma
                tendencję zwalać to na bogu ducha winną cywilizację przemysłową - mam to samo ;)
                : nieustannie marzę o jakiejś riwierze albo innej dalmacji :)
                • emes-nju Re: Jakby im załeżało na CO2 to... 09.11.07, 13:33
                  simr1979 napisał:

                  > nieustannie marzę o jakiejś riwierze albo innej dalmacji :)

                  Dalmacja... :-P~ Na jachcie.

                  Juz dwa razy bylem w marinie niedaleko Splitu, ktorej wlascicielem jest przesympatyczny Holender miszkajacy stale na swoim jachcie. Malyyyna!
                  • habudzik Re: Jakby im załeżało na CO2 to... 09.11.07, 17:26
                    Ja natomiast polecam riviere . Wszystko jedno czy włoską czy francuską
    • simr1979 Nie zostaną włączone.... 07.11.07, 14:26
      ...to tylko pobożne życzenia tamtejszych speedofobów - ciekawe kiedy ich polscy
      koledzy też założą własne stowarzyszenie? ;)
    • naprawdetrzezwy Cóż - socjalizm (w tym narodowy) nie umarł 09.11.07, 11:11
      w Niemczech.

      A socjaliści ZAWSZE wiedzą lepiej i wbrew logice.
      • Gość: na zimno Cos Ci sie rzeczywiscie po...... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.11.07, 11:17

        ...moze tylko wydaje Ci sie, ze jestes trzezwy?

        Kojarzenie tego wszystkiego z totalna przeszloscia NS
        jest swiadectwem calkowitego braku rozeznania albo rozumu.
        Zalosne.




Inne wątki na temat:
Pełna wersja