patyska
07.11.07, 12:30
tak a propos wpisow o patrzeniu na "liniach bocznych" ;)
a zatem, moj tata niezwykle wzburzonym glosem mowi do mnie "a wiesz,
co ja wczoraj widzialem na Wale?!" czekam na ciag dalszy w napieciu,
zastanawiajac sie jaki tam odbyl sie karambol i slysze "lecial taki
wielki ptak jak bocian, ale caly czarny, co to moglo byc?, a wokol
jego skrzydel, tak jakby sie bawily, wywijaly koziolki dwa
mniejsze!"
moral: niektorzy kierowcy patrza w niebo. niedobrze, bo Wal
Miedzeszynski to "szybka trasa", a moj tata nalezy do Idealow, moze
cos z nim nie tak, skoro traci czujnosc za kierownica...
musze z nim powaznie porozmawiac ;)
PS. a moze ktos wie, co to mogl byc za ptak? ;)