Prawo do lewego?

08.11.07, 19:29
W ruchu prawostronnym lewy pas służy do wyprzedzania. To oczywista oczywistość.

Problem w tym, że wyprzedzanie może odbywać się z różnymi prędkościami. Można
jechać setką i wyprzedzać wolniejszych, ale można też chcieć jechać półtorej
setki i wyprzedzać tych jadących setką.

Jak długo można zajmować lewy pas gdy na prawym wciąż jadą wolniejsze pojazdy?
Dziesięć sekund? Minutę? Dwie?

Na filmie zamieściłem półtorej minuty spędzone na lewym pasie podczas
ustawicznego wyprzedzania. Razem z poprzednikiem jechaliśmy dopuszczalną w
tamtym miejscu setką.

Plecy natomiast wypalał mi lampami następnik, który koniecznie chciał
wyprzedzić ale dużo szybciej niż setką.

Zjechaliśmy na prawy pas przy pierwszej możliwości, gdy nie wymagało to
hamowania, chowania się na prawym i ponownego rozpędzania po przepuszczeniu
chętnych do gnania szybciej.

Liczba mnoga - bo to nie był jeden następnik ale długie stado

video.google.pl/videoplay?docid=-353781505682203609&hl=pl

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • bujaka_jamajka Re: Prawo do lewego? 08.11.07, 19:45
      Czy ja tam widziałam ograniczenie do 70, czy mi się zdawało?
      • Gość: zdziwiony Re: Prawo do lewego? IP: *.media4.pl 08.11.07, 21:12
        bujaka_jamajka napisała:

        > Czy ja tam widziałam ograniczenie do 70, czy mi się zdawało?

        I to kilka razy, ale to szczegół.
    • simon921 Re: Prawo do lewego? 08.11.07, 19:55
      Powiem tak. Ja bym tam znalazł miejsce na zjechanie, ale...
      No właśnie - często robiłem tak (głównie na autostradzie) zjeżdżałem na prawo -
      migając już jakiś czas - i jak gościu za mną był w stanie się szybko pozbierać
      to jego zysk, a jak nie, to miał pecha i znów jechał za mną.
      Aczkolwiek powinien być jakiś przepis określający to prawnie (bodajże w
      Niemczech jest przepis, że jak odległość jest ponad 350m to trzeba zjechać, ale
      głowy za to nie dam).
      • crannmer Przepisu nie ma 08.11.07, 21:50
        simon921 napisał:

        > (bodajże w
        > Niemczech jest przepis, że jak odległość jest ponad 350m to trzeba
        > zjechać, ale
        > głowy za to nie dam).

        I dobrze, bo przepisu okreslajacego taki odstep nie ma.

        Sa co najwyzej wyroki precedensowe, zezwalajace na kontynuowanie wyprzedzania,
        jesli odstep miedzy wyprzedzanymi pojazdami nie pozwala na przynajmniej 20
        sekund jazdy miedzy nimi bez zmiany predkosci i przy zachowaniu wymaganego odstepu.

        MfG
        C.
        Pay no mind to what we've told you
        • Gość: na zimno Jest tez kara za IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.11.07, 12:11

          ZBYT NISKA predkosc wyprzedzajacego (w konsekwencji przedluza to
          niebezpiecznie manewr) przy wyprzedzaniu.

          Tolerowane jest krotkotrwale przekroczenie dozwolonj predkosci
          przez wyprzedzajacego wlasnie podczas wyprzedzania!


          • crannmer Re: Jest tez kara za 09.11.07, 13:09
            Gość portalu: na zimno napisał(a):

            > Tolerowane jest krotkotrwale przekroczenie dozwolonj predkosci
            > przez wyprzedzajacego wlasnie podczas wyprzedzania!

            Prosze podac referencje. W miare oficjalne referencje.

            MfG
            C.
            While a stretto diminution is an obvious solution
            • emes-nju Re: Jest tez kara za 09.11.07, 14:05
              Czy sformulowanie "tolerowane" da sie ujac w ramki definicji? Wydaje mi sie, ze to co na zimno napisal ma calkiem odpowiednia forme.
            • Gość: na zimno S'il vous plait! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.11.07, 14:13
              Oto link:

              www.verkehrsportal.de/stvo/stvo_05.php
              • Gość: na zimno Co do kary za zbyt niska predkosc: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.11.07, 14:14

                www.verkehrsportal.de/bussgeldkatalog/bkatv_05.php
              • jureek Re: S'il vous plait! 09.11.07, 14:33
                Gość portalu: na zimno napisał(a):

                > Oto link:
                >
                > www.verkehrsportal.de/stvo/stvo_05.php

                Chyba ślepy jestem, bo nigdzie tam nie doczytałem się, żeby tolerowane było
                przekroczenie dopuszczalnej prędkości w trakcie wyprzedzania. Który to punkt?
                Jura
                • kozak-na-koniu Re: S'il vous plait! 09.11.07, 14:40
                  Nieważne. Są jeszcze pewne niepisane, wypracowane przez pokolenia
                  kierowców zasady, które mówią, że manewr wyprzedzania powinien być
                  wykonany możliwie najszybciej i najsprwniej, gdyż bardzo poprawia to
                  bezpieczeństwo wszystkich. Chwilowe przekroczenie dozwolonej
                  prędkości jest mniejszym złem, niż przytępienie zmysłów powodowane
                  monotonią jazdy w przypominającej pociąg korkującej całą drogę
                  kolumie lub wydłużanie tego manewru w nieskończoność i na dystansie
                  rozciągającym się w kilometry. Oczywiście, sztuką jest zachować
                  umiar - we wszystkim.
                  • jureek Re: S'il vous plait! 09.11.07, 14:47
                    Kozaku, ja się z tym absolutnie zgadzam, że krótkotrwałe przekroczenie szybkości
                    podczas wyprzedzania lepsze jest niż długotrwałe wyprzedzanie. Nie jest to
                    jednak zapisane w przepisach, a o to chodziło Cramnerowi.
                    Jura
                    • emes-nju Re: S'il vous plait! 09.11.07, 14:54
                      I dlatego na zimno uzyl slowa TOLEROWANE w odniesieniu do przekroczenia predkosci w czasie wyprzedzania.
                      • jureek Re: S'il vous plait! 09.11.07, 15:02
                        emes-nju napisał:

                        > I dlatego na zimno uzyl slowa TOLEROWANE w odniesieniu do przekroczenia predkos
                        > ci w czasie wyprzedzania.

                        Nie chodzi mi o to, czy jest to tolerowane, czy nie jest. Chodzi o to, że na
                        poparcie swojej tezy o tolerowaniu rzucił link, w którym nie ma nic na temat
                        owego tolerowania.
                        Ktoś jadący do Niemiec, a nie znający niemieckiego mógłby pomyśleć, że same
                        przepisy pozwalają na przekroczenie szybkości podczas wyprzedzania. A wcale tak
                        nie jest. Ja sam musiałem zapłacić za przekroczenie szybkości o 15 kmh i wcale
                        nie pomogły tłumaczenia, że byłem w trakcie wyprzedzania, a z tyłu na zderzaku
                        wisiał mi jeszcze szybszy. Jak widać, jedni policjanci tolerują, a inni nie
                        tolerują.
                        Jura
                        • emes-nju Re: S'il vous plait! 09.11.07, 15:39
                          Zlapali Cie jak o 15 km/h przekroczyles predkosc w czasie wyprzedzania na jednojezdniowce czy na autostradzie?
                          • Gość: na zimno No wlasnie, gdzie to bylo? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.11.07, 15:45
                            • jureek Re: na autostradzie 09.11.07, 17:02
                              • Gość: na zimno No to trafiles na wyjatkowoych sluzbistow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.11.07, 09:43

                                Normalnie w takich sytuacjach (warunek: natychmiast po manewrze
                                predkosc w normie), zieloni przymykaja oko. Chodzi o sprawne
                                wykonywanie manewru. Im szybciej zakonczone wyprzedzanie tym
                                bezpieczniej. To jest logiczne.

                                A moze warunki pogodowe byly trudne?
                                Wtedy sa inne kryteria tolerancji.
                                Problem polega na subiektywnej ocenie funkcjonariuszy.


                                • jureek Re: to było w "nowych landach"... 12.11.07, 10:22
                                  ... więc może stąd ta pruska mentalność zielonych.
                                  Jura
                                  • Gość: na zimno Calkiem rozsadni i tolerancyjni sa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.11.07, 11:49

                                    funkcjonariusze np. w Bawarii, Badenii Wirtenbergii (raczej
                                    tzw. stare landy - jednak).

                                    Nie wiem, co jest przyczyna, moze to, ze tam jest íntensywniejszy
                                    ruch i liczy sie przede wszystkim sprawnosc manewrow.

                                    Oczywiscie tolerancja ma swoje granice, ktore znane sa kierowcy
                                    dopiero po dluzszym czasie na podstawie podobnych doswiadczen.




                • Gość: na zimno Na ten temat nie ma nic w przepisach. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.11.07, 15:43

                  Dlatego napisalem "tolerowane jest".

                  Policja toleruje krotkotrwale przekroczenie predkosci
                  dozwolonej w sytuacjach, gdy jest ono konieczne i sluzy jedynie
                  do sprawnego wyprzedzenia, skroconego dzieki temu do kilku sekund.

                  Przyklad: Jazda droga (Landstrasse, ogr 100km/h) za ciezarowka
                  jadaca 80 km/h, bez ruchu z naprzeciwka.

                  Po wyprzedzeniu nastepuje natychmiastowy powrot do predkosci <=
                  ograniczeniu.

                  Krotkotrwale mozna przycisnac do 10% wiecej niz 100 km/h bez zadnego
                  ryzyka. Czesto robilem to, raz nawet za przykladem policjantow,
                  bez konsekwencji. Chodzi o zachowanie sprawnosci manewru.
                  Nalezy ocenic, z jaka predkoscie jedzie wyprzedzany, jak potrzebna
                  jest do wyprzedzenia, i czy zbyt wiele nie przekroczymy dozwolonej
                  predkosci. To jest regula dla rozsadnych.

                  Porozmawiaj ze znajomym policjantem z drogowki. Potwierdzi to.
                  Takie sa niepisane zasady.
                  • habudzik Re: Na ten temat nie ma nic w przepisach. 09.11.07, 17:09
                    Mi się wydaje że przekroczenie prędkości podczas wyprzedzania można podciągnąć
                    pod punkt PoRD który mówi że dla uniknięcia zdarzenia można wykonac manewr
                    niezgodny z przepisami w normalnej sytuacji ale to mocno naciągane .
                    • kozak-na-koniu Re: Na ten temat nie ma nic w przepisach. 11.11.07, 01:20
                      habudzik napisał:

                      > Mi się wydaje że przekroczenie prędkości podczas wyprzedzania można podciągnąć
                      > pod punkt PoRD który mówi że dla uniknięcia zdarzenia można wykonac manewr
                      > niezgodny z przepisami w normalnej sytuacji ale to mocno naciągane

                      A który to punkt (a może artykuł lub ustęp)?:-DDD
                      • Gość: Poll Re: Na ten temat nie ma nic w przepisach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 01:56
                        No cóż , jesteś "kretonem" Katonie wiec Ci podpowiem : pieszy niespodziewnie
                        wchodzi na jezdnie , tuż przed samochód . Czy dostaniesz mandat gdy dla
                        uniknięcia potrącenia skręcisz w prawo na zakazie skrętu w prawo lub tysiące a
                        może miliony innych podobnych sytuacji ?????????
                        Nie wierze że jesteś tak bezmyślny . Może byłeś na imprezie u kolegi i
                        zbetoniłeś się zwyczajnie .
                        • kozak-na-koniu Re: Na ten temat nie ma nic w przepisach. 11.11.07, 08:34
                          Niue wykręcaj kota ogonem, ofiaro pękniętej gumy. Zadałem rzeczowe pytanie i
                          oczekuję rzeczowej odpowiedzi, która nie wymaga doktoratu oraz IQ = 200: który
                          przepis według Ciebie mówi, że dla uniknięcia zdarzenia (jakiego zdarzenia?)
                          można wykonać manewr niezgodny z przepisami???
                          • habudzik Re: Na ten temat nie ma nic w przepisach. 11.11.07, 11:53
                            kozak-na-koniu napisał:

                            Zadałem rzeczowe pytanie i...

                            ...dostałeś rzeczową odpowiedź .

                            > który
                            > przepis według Ciebie mówi, że dla uniknięcia zdarzenia (jakiego zdarzenia?)

                            Jak to jakiego ?Nie czytałeś do końca czy nie zrozumiałeś co napisałem ?
                            " pieszy niespodziewanie wchodzi na jezdnie , tuż przed samochód "
                            Już wiesz co to zdarzenie o którym była mowa w moim poprzednim poście ?
                            • kozak-na-koniu Re: Na ten temat nie ma nic w przepisach. 11.11.07, 12:15
                              Punkt, przepis, zdarzenie... Poza tym, w rodzinie wszyscy zdrowi?:-PPP
                              • habudzik Re: Na ten temat nie ma nic w przepisach. 11.11.07, 12:18
                                kozak-na-koniu napisał:

                                > Punkt, przepis, zdarzenie...

                                Jaki masz problem z tymi wyrazami ???


                                Poza tym, w rodzinie wszyscy zdrowi?:-PPP

                                Nie wiem co Ci lekarze powiedzieli .


                • Gość: na zimno Linki podalem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.11.07, 15:54

                  do przepisow, ktore karza zbyt slamazarne (niewystarczajaca roznica
                  predkosci) wyprzedzanie.

                  Tolerowanie nie oznacza umieszczenia czegos w przepisach.
                  To jest niepisana praktyka. Zapewniam Cie, ze takowa istnieje.





    • emes-nju Re: Prawo do lewego? 08.11.07, 20:04
      W kilka dziur bym zapewne wjechal dla swietego spokoju. Ale chyba tylko dlatego, ze rozpedzanie sie nie stanowi dla mojego auta problemu :-) Jak jezdzilem Hyunfaiem o slabniku o bezmocy 63 KM, to tez jechalem tak, jak Ty.
      • mejson.e przyspieszanie 08.11.07, 20:23
        emes-nju napisał:

        "W kilka dziur bym zapewne wjechal dla swietego spokoju. Ale chyba tylko
        dlatego, ze rozpedzanie sie nie stanowi dla mojego auta problemu".

        Rozpędzanie nie stanowi problemu, jeśli zdarza się od czasu do czasu, ale próba
        przepuszczenia jednego zawodnika często kończy się na zimowaniu na prawym i
        żebraniem o lukę na lewym.

        Inna sytuacja jest, gdy słabiutki samochód nie jest w stanie dotrzymać tempa i
        spowalnia ruch np. pod stroma górę a inna, gdy jadąc z maksymalną (a nawet
        większą) dopuszczalną prędkością wyprzedzam ciąg pojazdów na prawym pasie.

        Chęć na szybszą jazdę następnika zmuszałaby mnie i jadącego przede mną do
        hamowania, by zmieścić się na prawym przed następnym wyprzedzanym.

        Ten szybszy ma większe "prawo" do lewego?

        Na filmie mogło to być trochę zafałszowane - obiektyw szerokokątny "oddalał"
        widok samochodów przede mną i powiększał optycznie lukę na prawym pasie, tak jak
        wypukłe lusterko "oddala" widok do tyłu.
        Proponuję policzyć czas podczas zbliżania się do kolejnych wyprzedzanych samochodów.

        Oczywiście, kto mnie zna, wie że jestem "miłośnikiem" prawego, nie lewego pasa,
        ale wyprzedzać wolniejszych muszę pasem sąsiednim... ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • emes-nju Re: przyspieszanie 08.11.07, 20:32
          O obiektywie szerokokatnym nie pomyslalem ;-)

          Musze jednak powiedziec, ze od czasu, kiedy mi odpalilo i kupilem swoja Alfe, puszczam szybszych, a niecierpliwych, bo to auto ma taki wykop, ze prawie nie zdarzaja sie sytuacje, ze musze czekac na zmilowanie lewego pasa - daje buta i juz ;-D

          Do czasu kupna tego auta do aut o dobrych osiagach podchodzilem z pewnym dystansem - po co mi taki i tak nie ma gdzie pojezdzic. Nie ma - fakt. Ale w Polsce jest gdzie i po co przyspieszac... Komfort wyprzedzania (na lewym pasie jestem o polowe krocej niz przecietny samochod) czy zmiany pasa bez czekania na zmilowanie jest nie do opisana :-)
          • tbernard Re: przyspieszanie 12.11.07, 12:45
            Z tą zmianą pasa to przy założeniu, że nie jedzie sznureczek zderzak w zderzak.
    • iberia.pl Re: Prawo do lewego? 08.11.07, 20:29
      refleksje po filmiku:
      *kierowca zlotego lanosa to typowy lewopasmowiec-nie dzierze takich.
      *wydaje mi sie, ze mozna bylo w kilku miejscach zjechac na prawy pas
      i puscic tego co mu sie spieszy-pod warunkiem, ze nie wymagalo to
      duzej redukcji predkosci.


      Jak ktos mnie popedza i miga swiatlami a dobrze widzi, ze nie mam
      gdzie zjechac= moja ewakuacja na prawy pas wymagalaby gwaltownego
      hamowania to wlaczam tylne przeciwmgielne a do tego delikatnie
      naciskam hamulec-tylko po to zeby sie stopy zapalily-na ogol dziala.

      p.s.fajny podklad muzyczny :-)
      • simon921 Re: Prawo do lewego? 08.11.07, 20:36
        > Jak ktos mnie popedza i miga swiatlami a dobrze widzi, ze nie mam
        > gdzie zjechac= moja ewakuacja na prawy pas wymagalaby gwaltownego
        > hamowania to wlaczam tylne przeciwmgielne a do tego delikatnie
        > naciskam hamulec-tylko po to zeby sie stopy zapalily-na ogol dziala.

        Podam Ci taki przykład - wyprzedzałem 2 auta lewym pasem, pan za mną w połowie
        manewru mignął długimi i usiadł mi na zderzaku (nie widziałem w lusterku całego
        jego przodu przy ok. 100km/h!) zapaliłem mu stop (gaz+hamulec, czyli bez
        zwalniania), a potem pan jak mnie wyprzedził zajechał mi drogę i zmusił do
        bardzo gwałtownego hamowania. Więc nie do końca to skuteczne.
        • iberia.pl Re: Prawo do lewego? 08.11.07, 22:41
          simon921 napisał:

          > Podam Ci taki przykład - wyprzedzałem 2 auta lewym pasem, pan za
          mną w połowie manewru mignął długimi i usiadł mi na zderzaku (nie
          widziałem w lusterku całego jego przodu przy ok. 100km/h!) zapaliłem
          mu stop (gaz+hamulec, czyli bez zwalniania), a potem pan jak mnie
          wyprzedził zajechał mi drogę i zmusił do
          > bardzo gwałtownego hamowania. Więc nie do końca to skuteczne.

          wiem, dlatego jak widze, ze taki cwok mnie wyprzedza i zjezdza na
          moj pas to noga z gazu wedruje nad hamulec....nie jeden mnie tak
          chcial "nauczyc" ale nie wiem czego?Ze on jest pan i wladca na
          drodze?Czy chcial postraszyc "durna babe za kolkiem".Nie udalo sie
          zadnemu i mam nadzieje, ze tak zostanie czego i Tobie zycze.
        • klemens1 Re: Prawo do lewego? 09.11.07, 14:59
          > potem pan jak mnie wyprzedził zajechał mi drogę

          dlatego lepiej jest zahamować i zjechać za pojazd który się miało zamiar wyprzedzić
      • mejson.e Lewopasmowiec 08.11.07, 20:51
        iberia.pl napisała:

        kierowca zlotego lanosa to typowy lewopasmowiec"

        Tu się nie mylisz - jest "bohaterem" końcówki poprzednio publikowanego filmiku o
        prawym pasie:

        video.google.pl/videoplay?docid=-3533369480011756187
        A po zakończeniu wyprzedzania zjechał prawie równocześnie ze mną, mimo że był
        dużo dalej z przodu.

        "wydaje mi sie, ze mozna bylo w kilku miejscach zjechac na prawy pas i puscic
        tego co mu sie spieszy-pod warunkiem, ze nie wymagalo to
        duzej redukcji predkosci."

        Jednego sprawnego tak, ale zdążyła się już zebrać grupka, której przepuszczenie
        wymagałoby dłuższego pobytu na prawym i wyhamowania do 70.
        Przypominam też o zniekształceniach szerokokątnego obiektywu - "wydłużającego"
        rzeczywiste luki.

        "Jak ktos mnie popedza i miga swiatlami a dobrze widzi, ze nie mam gdzie
        zjechac= moja ewakuacja na prawy pas wymagalaby gwaltownego hamowania to wlaczam
        tylne przeciwmgielne a do tego delikatnie
        naciskam hamulec-tylko po to zeby sie stopy zapalily-na ogol dziala."

        Przestań to robić!

        Rób swoje - kończ wyprzedzanie, gdy uznasz to za bezpieczne i nie prowokuj
        niebezpiecznych sytuacji - ten z tyłu doskonale wie, że jedzie za blisko i
        nauczka nic dobrego nie da.

        "p.s.fajny podklad muzyczny :-)"

        Soundtrack z filmu "Rainman" - "Leaving Wallbrook_On The Road"...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • iberia.pl Re: Lewopasmowiec 08.11.07, 22:38
          mejson.e napisał:


          > Jednego sprawnego tak, ale zdążyła się już zebrać grupka, której
          przepuszczenie wymagałoby dłuższego pobytu na prawym i wyhamowania
          do 70.

          rozumiem.

          > Przypominam też o zniekształceniach szerokokątnego obiektywu -
          "wydłużającego" rzeczywiste luki.

          dlatego napisalam, ze wydaje mi sie:-), co innego film a co innego
          sytuacja na zywo :-)


          iberia.pl> "Jak ktos mnie popedza i miga swiatlami a dobrze widzi,
          ze nie mam gdzie zjechac= moja ewakuacja na prawy pas wymagalaby
          gwaltownego hamowania to wlaczam tylne przeciwmgielne a do tego
          delikatnie naciskam hamulec-tylko po to zeby sie stopy zapalily-na
          ogol dziala."

          > Przestań to robić!

          robie to tylko wtedy jak ktos naprawde przegina, qzwa widac, ze sie
          nie zdematerializuje-jak mu sie spieszy niech sie przesiadzie na
          awionetke.
    • patyska dopuszczalna setka? 09.11.07, 09:54
      wydaje mi sie, ze na filmiku byl znak ograniczenia predkosci do 70 km/
      h... ;)
      a w ogole czy to nie droga na Gdansk za Lomiankami? ;)))
      ale do rzeczy - teoretycznie to chyba trzeba zjechac zaraz po minieciu
      pojazdu jadacego prawym pasem, a praktycznie to olewaj nastepnikow,
      jak im sie az tak spieszy, to niech sobie helikopter kupia.
      • habudzik Re: dopuszczalna setka? 09.11.07, 10:08
        patyska napisała:

        > wydaje mi sie, ze na filmiku byl znak ograniczenia predkosci do 70 km/
        > h... ;)

        Też zauważyłem że były tam skrzyżowania z ograniczeniami do 70 ale nie chciałem
        zabierać "głosu" jako pierwszy bo napiszecie że jestem przewrażliwiony na
        punkcie predkości . Mejson jechał tam 100 ( też tak tam jeżdże ) ale był
        natarczywie popedzany przez kilku kierowców ktorym najwyraźniej setka nie
        wystarczała na ograniczeniu do 70 . To dziwne bo Swoboda BREDZIł coś że na
        drogach podwarszawskich widywał rzesze spokojnie jadacych kierowców . Może to ta
        Warszawa w stanie MO , IN , OH , NC , IL , VA , KY , NY , lub GA bo na pewno nie
        w mazowieckim .




        > a w ogole czy to nie droga na Gdansk za Lomiankami?

        Chyba jednak na Kraków .



        > ale do rzeczy - teoretycznie to chyba trzeba zjechac zaraz po minieciu
        > pojazdu jadacego prawym pasem,

        Raczej tak trzeba ale nie wtedy gdy wyprzedza się prawie kolumne pojazdów
        znacznie wolniej jadacych .

        • emes-nju Re: dopuszczalna setka? 09.11.07, 10:21
          habudzik napisał:

          > Mejson jechał tam 100 ( też tak tam jeżdże )

          A dlaczego tylko mnie nazywasz przestepca jak wydaje Ci sie, ze gdzies jechalem za szybko? ;-P

          Pytanie retoryczne.
          • Gość: Poll Re: dopuszczalna setka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 10:25
            Jeśli jedziesz 100 na 70 to używam innego epitetu wobec Ciebie . Przestepcą
            nazywam kogoś kto na 40 i remont jedzie 100 i wpada na przystanek pełen ludzi .
            • emes-nju Nie wiesz co to znaczy pytanie retoryczne? 09.11.07, 10:27
              To tez jest pytanie retoryczne :-D
              • Gość: Poll Re: Nie wiesz co to znaczy pytanie retoryczne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 10:32
                Wiem co to oznacza . A wiesz co oznacza skrót SPR. To pytanie nie jest retoryczne .
                • emes-nju Re: Nie wiesz co to znaczy pytanie retoryczne? 09.11.07, 10:43
                  Poll napisał(a):

                  > A wiesz co oznacza skrót SPR

                  Sadeckie Pogotowie Ratunkowe?

                  Czy ja kogos zabilem? Bo przestepca nazwales mnie wiecejniz raz :-D
                  • Gość: Poll Re: Nie wiesz co to znaczy pytanie retoryczne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 10:47
                    To oczywiście pytanie retoryczne , prawda?
                    • emes-nju 2 x NIE :-D 09.11.07, 11:06


                      • Gość: Poll Re: 2 x NIE :-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 12:11
                        No to może przytoczysz gdzie tak pisałem bo za cholere nie pamietam
    • naprawdetrzezwy Jakiś cytat z PoRD? 09.11.07, 11:08
      "W ruchu prawostronnym lewy pas służy do wyprzedzania."


      Bo w egzemplarzach drukowanych w Polsce nie ma takiego zapisu.
      :>>>
      • simr1979 Re: Jakiś cytat z PoRD? 09.11.07, 11:23
        naprawdetrzezwy napisał:

        > "W ruchu prawostronnym lewy pas służy do wyprzedzania."
        >
        >
        > Bo w egzemplarzach drukowanych w Polsce nie ma takiego zapisu.
        > :>>>
        >

        W żadnym akcie prawnym nie ma też zakazu sra...a obok sedesu...;)
        • Gość: na zimno I dlatego nie musisz go lamac! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.11.07, 12:13
Inne wątki na temat:
Pełna wersja