Gość: Aśka
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
08.08.03, 21:21
Szanowni Forumowicze,
Czy ktoś z Was miał kiedyś wypadek w Nimczech? Pytam, bo ja miałam ten pech,
co więcej sprawcą był Niemiec, a odszkodowania nie widać. Sprawa ciągnie się
od roku i polega na odbijaniu piłeczki. Ostatecznie przysłali oświadczenie,
ze nic się nie należy. To dziwne, bo nawet na protokole policyjnym jasno było
napisane, że sprawcą był Niemiec. Co w tej sytuacji zrobić? Czy opłaca się
zakładać sprawę sądową. Proszę o pomoc