Polscy kierowcy w Anglii

05.01.08, 15:47
motoryzacja.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/polacy-postrachem-szkockich-drog,1036418,415
No proszę, u nas jesteśmy tacy świetni, tylko "bolszewicka waaaadza"
nam tak bruździ. Tylko czemu w Anglii waaaaadza postrzega nas tak
samo jak nasza. No i ta bezczelna puenta Timesa: "Jeśli idzie o
bezpieczeństwo na drogach istnieje coś w rodzaju przepaści
kulturowej".
    • kozak-na-koniu Re: Polscy kierowcy w Anglii 05.01.08, 15:55
      misiek4111 napisał:

      > No i ta bezczelna puenta Timesa: "Jeśli idzie o
      > bezpieczeństwo na drogach istnieje coś w rodzaju przepaści
      > kulturowej".
      >

      Jeśli przez "bezpieczeństwo na drogach" nie rozumiesz tylko
      przestrzegania ograniczeń prędkości - to to mi się podoba.:-P
    • Gość: na zimno W czasie "bitwy o Anglie" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.01.08, 10:37

      polscy piloci wykazali sie doskonalym opanowaniem rzemiosla.
      W czasie pokoju idzie nam wyraznie slabiej no i wolant innny.

      Szkoci umieja liczyc, to oszczedny narod.
      Nie ma sie czemu dziwic.

      ***
      Szkot jedzie pociagiem.
      Wspolpasazer go pyta:
      -Na urlop?
      -Nie, odpowiada Szkot - w podroz poslubna.
      -A gdzie zona, pyta dociekliwy wspolpasazer?
      -Ozenilem sie z wdowa, a ona juz raz byla.

      • kozak-na-koniu Re: W czasie "bitwy o Anglie" 07.01.08, 10:56
        Gość portalu: na zimno napisał(a):

        >
        > polscy piloci wykazali sie doskonalym opanowaniem rzemiosla.
        > W czasie pokoju idzie nam wyraznie slabiej no i wolant innny.

        Z tym argumentem bym uważał, gdyż sądy w GB miały całkiem sporo do
        czynienia z polskimi pilotami jako kierowcami, klientami knajp itd..
        Wystarczy poczytać wspomnienia J. Meissnera, B. Arcta, W.
        Urbanowicza...:-)))
        • Gość: na zimno Re: W czasie "bitwy o Anglie" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.01.08, 12:19

          Polscy piloci-kierowcy stanowili chyba niewielki procent wsrod
          miejscowych. Zjawisko bylo wiec marginalne.

          I samochody i paliwo byly dostepne na innych zasadach. To byla wojna.
          Obroncom latwo sie wybacza, "obcym" juz mniej.

          Dzisiaj to zjawisko masowe. I to jest problem.

          • kozak-na-koniu Re: W czasie "bitwy o Anglie" 08.01.08, 07:57
            Masowym zjawiskiem jest mieszanie się różnych nacji, mentalności
            itd., do którego ludzie od wielu dziesięcioleci przyzwyczajeni do
            życia w słodkim grajdołku muszą się przyzwyczaić, szczególnie ludzie
            o mentalności Brytów. Nie, żebym bronił Polaków, bo wiem że
            sporo "mieszają", ale z drugiej strony jakoś nie słychać tyle
            pomstowania na również niezbyt grzecznych Włochów, Hiszpanów,
            Słoweńców, Litwinów...
            • kozak-na-koniu PS 08.01.08, 08:38
              Co do tej małej liczebności Polaków w GB w czasie wojny również nie
              był bym taki pewien. Przecież oprócz lotników stała tam co najmniej
              milionowa armia innych wojskowych wszystkich możliwych specjalności,
              polska państwowa administracja, uchodźcy różnej maści... Tak czy
              inaczej, wtedy podobno też różnie bywało.:-)
    • emes-nju Re: Polscy kierowcy w Anglii 07.01.08, 11:28
      A jak ludzie, ktorzy dopiero co opuscili DZICZ maja nie byc dzicy?
      • habudzik Re: Polscy kierowcy w Anglii 07.01.08, 14:00
        emes-nju napisał:

        > A jak ludzie, ktorzy dopiero co opuscili DZICZ maja nie byc dzicy?
        >

        A kto a nie co tworzy tą dzicz ? O niej pisałem .
        • edek40 Re: Polscy kierowcy w Anglii 07.01.08, 15:19
          Dzicz jest i nikt jej nie karczuje.
          • habudzik Re: Polscy kierowcy w Anglii 08.01.08, 10:13
            Unia nas zmusi do wykarczowania . Zobaczysz . Jak już wcześniej pisałem a nawet
            w sygnaturce fujary mozesz czasami przeczytać - mam dobre wiadomości i to
            wcześniej niz Ty .
            • kozak-na-koniu Re: Polscy kierowcy w Anglii 08.01.08, 10:37
              Dziś, panie posterunkowy się nie bawimy. Dziś mi się nie chce.
              Spocznij, wolno palić.:-P
              • habudzik Re: Polscy kierowcy w Anglii 08.01.08, 10:45
                Oooo!!! Posterunkowym jeszcze nie byłem , to ciekawe . Już byłem robotnikiem
                drogowym , pracownikiem ASO , sprzedawcą w salonie Mercedesa ale posterunkowym
                jeszcze nie .
    • edek40 Re: Polscy kierowcy w Anglii 07.01.08, 11:58
      Robili badania, wg ktorych wyszlo, ze ci z wyzszym IQ maja mniej wypadkow w ogole oraz mniejszy odsetek zejsc smiertelnych, gdy do wypadku juz dojdzie. Wynika to z myslenia za kierownica i przewidywania rzeczy na pozor nieprzewidywalnych. Po prostu z Polski wyjechala samochodami "elyta" intelektualna. Prawdziwa elita albo jeszcze samochodow nie ma, albo ich nie potrzebuje, bo nie musi wozic mlotkow i innych ciezkich przedmiotow. A ci z wyzszym IQ, ktorzy jednak samochod maja, jezdza jak Brytowie.
      • Gość: na zimno Re: Polscy kierowcy w Anglii IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.01.08, 12:21

        W niemieckich ubezpieczeniach komunikacyjnych "xxx" jest dosc
        korzystna ulga dla grupy "inzynierowie, pracownicy naukowi i inni
        podobni".

        Nie bez powodu.
    • tomek854 Re: Polscy kierowcy w Anglii 08.01.08, 19:50
      Polscy kierowcy nie są inni niż Szkoccy. Może są szybsi, bo Szkocji jeżdżą
      trochę za bardzo ostrożnie, ale generalnie nie tu leży problem bo i czubków -
      Szkotów czy Pakistańczyków niemało.

      Polacy po prostu spodziewali się, że jeżdżac na polskich blachach będą bezkarni,
      a tymczasem okazuje się że łatwo ich złapać. Także pogląd na to, że policja stoi
      tylko z radarem za krzakiem, wyniesiony z Polski okazuje się nie pasować, bo
      policja tutaj naprawdę wykonuje swoją pracę znacznie lepiej niż w Polsce.

      I bardzo dobrze, bo już mnie trzęsło jak słyszałem teksty w rodzaju "ty
      frajerze, po co Ci samochód na szkockich blachach, jakbyś sobie na polskich
      kupił to i za parkowanie byś nie płacił i z fotoradarami mogliby Ci skoczyć..."
      Okazuje się, że nie...
    • tomek854 Re: Polscy kierowcy w Anglii 08.01.08, 23:36
      A tak na marginesie: Szkocja i Anglia to dwa różne kraje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja