jureek
07.01.08, 13:12
Na DK45 postawiono ograniczenie do 70kmh. Poniewaz na moj chlopski rozum nie
ma zadnego powodu do postawienia takiego ograniczenia, to zadzwonilem do
GDDKiA (nie do soltysa), zeby spytac o uzasadnienie postawienia tego znaku.
Najpierw uslyszalem pytanie, czemu ta siedemdziesiatka mi przeszkadza. Dobre,
nie? Odpowiedzialem, ze przeszkadza, bo nie widze dla niej zadnego
uzasadnienia. Wtedy dowiedzialem sie, ze na odcinku tym sa prowadzone roboty
drogowe. Ja na to, ze zadnych robot drogowych w ciagu ostatnich dwoch tygodni
nie prowadzono, wiem, bo tam mieszkam i jakby cos robiono, to musialbym
zauwazyc. Na to pan urzednik, ze jesli jeszcze nic nie robiono, to pozniej sie
zacznie, ale kiedy dokladnie, to nie wiadomo. Normalnie rece opadaja.
Zakonczylem rozmowe. Powiedzialem jeszcze tylko, ze przez takie wlasnie
stawianie ograniczen na zapas kierowcy masowo olewaja nawet uzasadnione
ograniczenia i zeby panowie moze sie nad tym zastanowili.
Namawiam wszystkich tutaj piszacych do dzwonienia i nie dawania spokoju
urzednikom stawiajacym znaki ograniczenia gdzie popadnie. Moze w koncu zaczna
myslec, gdy poczuja oddech ludu na plecach.
Jura