Chamstwo i agresja na drodze

IP: *.magma-net.pl 07.01.08, 19:42
Czy jest jakiś sposób na chamstwo i agresję na drodze?

www.piraci-drogowi.pl/index.php?strona=entry&id=36

Autentyczny cytat z rejestru piratów drogowych (link do wpisu
powyżej):

"Kierowca, a raczej zwykly cham, wkurzył sie poniewaz czekajca w
kolejce do pasa skretu w lewo, jako pierwsza wlaczylam
kierunkowskaz, nie wjechalam jednak przed niego(poczekalam az
pierwszy wjedzie tak jak powinno byc).Wyskoczyl z auta i zaczal
uderzac w boczna szybe mojego auta, pokazywal chamskie gesty, a
slownictwo(uszy wiedna)Jechal z kobieta(wspolczuje jej takiego chama
w domu)Po zmianie swiatel zajerzdzal mi droge przez 5km, blokujac
lewy pas innym uczestnikom ruchu!Zwykly burak bez klasy"

    • emes-nju Re: Chamstwo i agresja na drodze 08.01.08, 11:34
      Troche belkotliwy opis...

      Jezeli dobrze zrozumialem pani chciala skrecic w lewo z innego niz przeznaczony do tego pas - chciala po prawej ominac kolejke do skretu. Od zwyklego wciskacza roznila sie tylko tym, ze "uprzejmie" nie zajechala drogi stojacemu prawidlowo :-P

      No coz... Tez mnie takie zachowania wkurzaja. Nie posuwam sie do agresji, choc wyprzedzajacych mnie po prawej w czasie skretu w lewo delikatnie wypycham tak, zeby nie wjechali pode mnie. Dlaczego cham-wciskacz ma pojechac pierwszy, a ja mam zostac na skrzyzowaniu nastawiony na strzal jadacych z przeciwka?

      Wedlug mnie w opisanej sytuacji spotkaly sie dwa chamy. Cham walacy w okno i zajezdzajacy droge jest godzien potepienia. Ale cham (nawet kobieta!) dajacy sobie prawo do nieprawidlowych manewrow tez!
      • tiges_wiz Re: Chamstwo i agresja na drodze 08.01.08, 11:43
        nie znasz tej sytuacji, wiec niewiadomo dlaczego pani stala po prawej stronie.

        ja czesto wychodze na "chama wciskacza", bo wyjezdzam z podporzadkowanej na
        glowna, na ktorej jest duza kolejka. Chcac nie chcac trafiam od razu na srodek
        tej kolejki i chce sie wbic na pas i jestem miedzy mlotek a kowalem .. glupio
        tak tkwic z kierynkiem blokujac pas, a ci co stojo tez mi nie ulatwiaja.
        • emes-nju Re: Chamstwo i agresja na drodze 08.01.08, 11:45
          tiges_wiz napisał:

          > nie znasz tej sytuacji

          Dlatego napiasalem, ze nie wiem czy dobrze zrozumialem opis.

          A potem, po napiasaniu jak zrozumialem cala akcje, napisalem jak ja to widze ;-)
      • wojtek33 Re: Chamstwo i agresja na drodze 08.01.08, 14:19
        emes-nju napisał:

        > Troche belkotliwy opis...
        >
        > Jezeli dobrze zrozumialem pani chciala skrecic w lewo z innego niz
        przeznaczony
        > do tego pas - chciala po prawej ominac kolejke do skretu. Od
        zwyklego wciskacz
        > a roznila sie tylko tym, ze "uprzejmie" nie zajechala drogi
        stojacemu prawidlow
        > o :-P

        Zmanierowała Cię ta stolica, ale uwierz, że są jeszcze w Polsce
        miejsca, gdzie by skręcić w lewo nie trzeba się ustawiać na tym
        pasie kilka km wcześniej, by nie wyjść na cwaniaka ;-) Być może
        kobieta, zgodnie z pouczeniami z tego forum, starała się jak
        najdłużej jechać prawym/środkowym pasem zanim zajęła lewy a pan z
        wąsami zwyczajnie przestraszył się tego migacza i miał coś do
        odreagowania.

        > No coz... Tez mnie takie zachowania wkurzaja. Nie posuwam sie do
        agresji, choc
        > wyprzedzajacych mnie po prawej w czasie skretu w lewo delikatnie
        wypycham tak,
        > zeby nie wjechali pode mnie.

        Ano od jakiegoś czasu, mimo że do skrętu jest tylko jeden pas, to
        gdy jest szeroko trzeba obserwować swoją prawą stronę.
        • emes-nju Re: Chamstwo i agresja na drodze 08.01.08, 14:23
          Wysiadanie z auta i walenia w szybe wymaga postoju obydwu pojazdow - to nie odbywalo sie w ruchu.
          • wojtek33 Re: Chamstwo i agresja na drodze 08.01.08, 14:29
            Zrozumiałem, że wjechał przed nią i się zatrzymał i nastąpiło
            wspomniane
    • mejson.e Szukaj a znajdziesz! 08.01.08, 21:12
      Ciągłe wypatrywanie chamskich zachowań nie jest godne polecenia.

      Jeżdżę po zatłoczonej Warszawie dużo i naprawdę rzadko widzę coś, co można
      określić mianem prawdziwego chamstwa.

      Nie szukajmy źdźbła w oku bliźniego, to będziemy zdrowsi...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • rav107 Re: Szukaj a znajdziesz! 10.01.08, 11:11
        To prawda, częściej widać drogowe cwaniactwo (które od chamstwa
        dzieli cienka granica), ale i z chamstwem się niestety spotykamy.
    • tomek854 Re: Chamstwo i agresja na drodze 10.01.08, 21:35
      Ja znalazxzlem dobry sposob na takich co w miescie trabia i mrugaja bo mysla ze
      jade za wolno. Wybieram jakies niewygodne do ominiecia mnie miejsce, zatrzymuje
      sie, wlaczam awaryjne ide na tyl auta i sprawdzam co jest nie wporzadku - moze
      zderzak odpada, a moze wydech, moze swiatla nie dzialaja, a moze cos na dachu
      lezy, albo sie pod podwoziem przyczepilo - bo skoro tak trabi, to na pewno cos
      waznego jest ;-)
      • kozak-na-koniu Re: Chamstwo i agresja na drodze 11.01.08, 08:03
        ...I oczywiście uważasz, że jesteś porządny, bezpieczny oraz "zgodny
        z przepisami (wyjąwszy oczywiście artykuły 46 i 49), bo nie będzie
        Ci tu jakiś taki używał sygnałów ostrzegawczych, kiedy Tobie się nie
        podoba:
        kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/dzial2.html#rozdzial5odzial2
        • emes-nju Re: Chamstwo i agresja na drodze 11.01.08, 12:15
          kozak-na-koniu napisał:

          > ...I oczywiście uważasz, że jesteś porządny, bezpieczny oraz
          > "zgodny z przepisami

          Tak naprawde to stoimy w bardzo niebezpiecznym szpagacie... Policja NIC nie robi z chamami, bo czai sie po krzakach. Zaczynamy wiec probowac walczyc z chamstwem na wlasna reke czesto ocierajac sie o co najmniej wykroczenie.

          Szczerze powiedziawszy ja staram sie chamom utrudniac zycie jak tylko nie jest to za bardzo niebezpieczne. Ale ryzyko zawsze jest... A sprowadzajac zagrozenie na droge, lamie przepisy. Naprawde bylbym bardzo zadowolony, zeby chamami, wciskaczami i td. zajela sie policja!
          • kozak-na-koniu Re: Chamstwo i agresja na drodze 11.01.08, 14:14
            Zastanawiam się, czego chcą dowieść tacy domorośli moralizatorzy i
            naprawiacze świata? Często, widząc ich zachowanie mam wrażenie że
            swym poziomem wcale nie odbiegają od tych, z którymi
            próbują "walczyć". Na tej stronie znalazł się także taki wpis (nie
            mój):
            www.piraci-drogowi.pl/index.php?strona=entry&id=63
            • emes-nju Re: Chamstwo i agresja na drodze 11.01.08, 14:28
              Duzo zalezy od tego jak owo naprawianie sie odbywa.

              Ja np. wypycham przy skrecie w lewo tych, ktorzy wyprzedzaja kolumne oczekujacych i wciskaja sie z prawej. Przede mnie nie wjada! Nie pozwalam tez wlaczyc sie do ruchu tym, ktorzy wyprzedzaja grzeczny korek n apodporzadkowanej - ostentacyjnie wpuszczam wtedy tych, ktorzy swoje w PORZADKU odczekali.

              Policja nie lapie chamow-wciskaczy wiec ja, w miare mozliwosci, utrudniam chamom zycie. Zreszta policja nie moze byc wszedzie i utrudnianie chamom zycia jest chyba jedyna realna metoda na oduczenie chamstwa. Szkoda tylko, ze zawsze znajdzie sie taki "uprzejmy", ktory zatrzymujac "uczciwy" korek wpusci chama, ktoremu sie bardzo spieszy i np. skreca w lewo z prawego pasa :-/
              • Gość: rekrut1 Re: Chamstwo i agresja na drodze IP: *.chello.pl 11.01.08, 16:54
                kozak-na-koniu napisał:Często, widząc ich zachowanie mam wrażenie że
                swym poziomem wcale nie odbiegają od tych, z którymi
                próbują "walczyć".
                I to powinna być myśl przewodnia tego wątku a nie rozpatrywanie kto
                miał rację!!!!!!!!!!!!!!!
                Wczoraj przy skręcie w lewo gość jadący za mną "blaszakiem" zrównał
                się ze mną na skrzyżowaniu z prawej strony zasłaniając mi całkowicie
                widoczność, czy obliguje mnie do takiego zachowania jw.?
                Innego dnia nie zwróciłem uwagi na wozy stojące na lewym pasie, gdy
                się zorientowałem że oni stoją do skrętu w lewo(tu kłania się zła
                organizacja ruchu)byłem w połowie kolejki. Czy w momencie włączenia
                prze zemnie lewego kierunkowskazu też ktoś powinien wyskoczyć z auta
                i zachować się jw.? No cóż widocznie nie trafiłem "walecznych" bo
                wpuścili mnie do kolejki za co im podziękowałem.
                Pozdr.
                Pazdzioch
                • emes-nju Re: Chamstwo i agresja na drodze 11.01.08, 17:07
                  Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

                  > Wczoraj przy skręcie w lewo gość jadący za mną "blaszakiem" zrównał
                  > się ze mną na skrzyżowaniu z prawej strony zasłaniając mi
                  > całkowicie widoczność, czy obliguje mnie do takiego zachowania jw.?

                  Nie obliguje. Ale proba sprawienia takiemu CHAMOWI przykrosci jest jak najbardizej zrozumiala. Nie bardzo rozumiem dlaczego mamy ustepowac chamom na kazdym kroku! To tylko ich zacheca!

                  > Innego dnia nie zwróciłem uwagi na wozy stojące na lewym pasie, gdy
                  > się zorientowałem że oni stoją do skrętu w lewo(tu kłania się zła
                  > organizacja ruchu)byłem w połowie kolejki.

                  Wciskanie sie w polowie kolejki to troche inna sytuacja niz wpychanie sie po prawej (czesto jeszcze na czerwonym swietle!) pod klienta zajmujacego "pole position" do skretu w lewo...

                  > No cóż widocznie nie trafiłem "walecznych" bo
                  > wpuścili mnie do kolejki za co im podziękowałem.

                  A widzisz... Gdybys w polowie kolejki probowal wjechac pode mnie, to z cala pewnoscia bys wjechal - pode mnie :-D

                  Natomiast z cala pewnoscia nie wpuscilbym Cie gdybys probowal wjechac pode mnie stojacego na "pole position"! A gdybys probowal mimo wszystko wyprzedzic mnie z prawej (zalaniajac widok!), to korzystajac z calej mocy mojego auta nie dopuscilbym do tego. Skutecznie... Nie widze powodu dla ktorego wciskacz ma przejechac, a ja mam zostac na skrzyzowaniu wystawiony na strzal ze strony jadacych prosto!
                  • kozak-na-koniu Re: Chamstwo i agresja na drodze 11.01.08, 22:35
                    Przecież każdy miewa na sumieniu jakieś tam, mniejsze lub większe
                    grzeszki - czasem po prostu ma zły dzień, zagapi się lub pogubi, nie
                    zna drogi... Co innego jednak nie wpuścić ewidentnie wpychającego
                    się cwaniaka lub użyć sygnału ostrzegawczego, co innego nakręcać
                    agresję. To naprawdę prowadzi donikąd, stwarza dodatkowe,
                    niepotrzebne zamieszanie i po prostu przeszkadza innym,
                    niezaangażowanym bezpośrednio. Zresztą, niektóre sytuacje z
                    powodzeniem można wykorzystać, np. wspomniany gość zasłaniający
                    widoczność z prawej strony poniekąd zwalnia nas z obowiązku
                    obserwowania sytuacji w tym kierunku, na siebie biorąc ryzyko
                    ewentualnej kolizji. Wystarczy uważać na niego i w dpowiednim
                    momencie ruszyć. Tak myślę.
                    • Gość: rekrut1 Re: Chamstwo i agresja na drodze IP: *.chello.pl 11.01.08, 23:53
                      Masz racje tylko gdy skręt jest w wąską ulice (na jedno auto)chcąc
                      niechcąc wdajesz się w "przepychankę" z takim kolesiem. Owszem
                      czasem to robię ale jak mam naprawdę zły dzień, zazwyczaj "szkoda
                      dnia" na
                      osła.
                      Pozdr.
                      Pazdzioch
                      • kozak-na-koniu Re: Chamstwo i agresja na drodze 12.01.08, 00:30
                        Otóż to...:-)
                      • emes-nju Re: Chamstwo i agresja na drodze 13.01.08, 19:33
                        Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

                        > zazwyczaj "szkoda dnia" na osła.

                        Tez mialem kiedys podobne zdanie. Dopoki korki nie staly sie domunujacym stanem ruchu w Warszawie...

                        Jezeli do skretu jest jeden, dlugi pas, a z sasiednich (czasem z dwoch sasiednich) co chwila sie ktos wpycha (ktos szalenie i znacznie bardziej niz inni sie spieszacy, lub "zagubiony" w wielkim miescie Warszawie Warszawiek), to nawet jak za skretem nie ma korka, to przed skretem jest i to dlugi. Czesto dlatego, ze normalana, stojaca w uczciwej kolejce wiekszosc co chwila musi sie zatrzymywac aby takiego "pogubionego" budulka wpuscic! No wiec ja nie wpuszczam i w d... mam, ze w takim "budulku" narasta agresja. Nie bede CHAMOWI ulatwial zycia - wrecz przeciwnie. Oni licza na "milosierdzie" i swietnie, kosztem normalnej, stojacej w coraz wiekszych korkach wiekszosci zyja, dojezdzajac wszedzie szybciej niz inni.

                        CHAMOM zycie trzeba utrudniac i robic wszystko, zeby oplacalna byla jazda polegajaca na wspolpracy, a nie na idywidualizmie "pogubionych bidulkow". Za duzo, k..., tych bidulkow! Co korek, to ok. 10% to pogubione budulki!
                        • emes-nju Zdjecie 14.01.08, 10:17
                          Tak wyglada WCISKACZ , ktory z cala pewnoscia pode mnie nie wjedzie.

                          W tym miejscu na skret w lewo czeka sie 2-3 cykle. (Rok temu jedna pani, ktora chciala wcisnac sie troche zbyt gwaltownie, rozjechala mi samochod - w celu wcisniecia sie w odpowiednie dla niej miejsce, zatrzymala sie na srodkowym pasie i ktos wjechal jej w d..., wpychajac jej auto na mnie). Pan z Micry nie mial czasu... Potem jechalem za nim (wcisnal sie pod stojacych przede mna :-/ ) i ogladalem jego wyczyny z wjazdem na czeronym swietle na czele.
            • Gość: RPD odp. Rejestru P.D. IP: *.magma-net.pl 13.01.08, 11:29
              tego wpisu, do którego podajesz link już tam nie ma. ta strona jest
              administrowana i wpisy łąmiące regulamin, zaśmiecające rejestr itd
              są sukcesywnie usuwane. każdego dnia do rejestru dołączanych jest
              kilka wpisów złośliwych, głupich, wulganych - wyławianie ich jest
              mozolne, dlatego już wkrótce dodawanie wpisów będzie wymagało
              logowania. niestety bez tego się nie obeszło.

              Rejestr Piratów Drogowych
              • kozak-na-koniu Re: odp. Rejestru P.D. 14.01.08, 07:50
                No cóż, skoro wpis sugerujący (być może, w ostrej formie) że wkrótce
                cała Wasza strona zmieni się w pełne wyzwisk szambo według Was jest
                złośliwy, głupi i wulgarny; inne natomiast, wylewające tony pomyj na
                sprawców (zauważyłem, że przynajmniej od czasu do czasu dość
                wyimaginowanych) wykroczeń z podaniem numeru rejestracyjnego,
                miejsca, czasu, opisu pojazdu itd. są zgodne z zasadami, ja więcej
                pytań nie mam, oprócz dwóch: czytałeś regulamin tego forum i zasady
                netykiety? Zdaje się, że wpisy o charakterze reklamowym nie są tu
                mile widziane... A o ustawie o ochronie danych osobowych słyszałeś?
    • swoboda_t Re: Chamstwo i agresja na drodze 13.01.08, 12:05
      Nic nie rozumiem z tego opisu - nie tlyko z umiejętnością czytania,
      ale i wyrażania się jest w narodzie kiepsko :D
      • Gość: rekrut1 Re: Chamstwo i agresja na drodze IP: *.chello.pl 14.01.08, 11:28
        Ponownie kłania się "akcyjność" działania drogówki!
        Jedna z TV pokazywała program w którym "wciskaczom", i tym dla
        których znaki poziome na jezdni to "rozlana biała farba" policja
        wlepiała mandaty. O dziwo pierwszy raz(przynajmniej ja to po raz
        pireszy usłyszałem)policja miała aplikować mandaty na podstawie zdjęć
        (filmu)wykonanego przy tej okazji. A więc jednak istnieje możliwość
        takiego działania. I tu dwie moje uwagi:dlaczego takie działania są
        prowadzone jako akcje z udziałem lub z inicjatywy TV?, i po drugie
        dlaczego nie jest wykorzystywany monitoring uliczny do walki z
        cwaniactwem utrudniającym ruch uliczny w mieście?
        Dobrym przykładem jest skrzyżowanie Powstańców Śląskich z Dźwigową,
        wiecznie zakorkowane z powodu cwaniaczków którzy chcąc "wyślizgać"
        innych wjeżdżają na nie wiedząc że po zmianie świateł nie będą w
        stanie go opuścić.
        Pozdr.
        Pazdzioch
      • emes-nju Re: Chamstwo i agresja na drodze 14.01.08, 11:40
        swoboda_t napisał:

        > Nic nie rozumiem z tego opisu - nie tlyko z umiejętnością czytania,
        > ale i wyrażania się jest w narodzie kiepsko :D

        Sadzisz, ze w narodzie jest jak w policji, ze jeden umie czytac, a drugi pisac? :-D

        Wedlug mnie nieumiejetnosc czytania idzie w parze z nieumiejetnoscia pisania.
        • Gość: nati Re: Chamstwo i agresja na drodze IP: 212.76.37.* 14.01.08, 17:01
          Jadę dziś przez skrzyzowanie w lewo, stoję za autobusem, on
          przejezdza , ja za nim zatrzymuje się bo jada z naprzeciwka dwa
          samochody, owszem na siłę bym przejechala ale nie chodzi o to żeby
          robic na siłe a facet za mną natrabił i wyprzedzil mnie na środku
          skrzyżowania. To jest dosyć czesta sytuacja, ludziom z tyłu wydaje
          się że przecież można zdążyć ale ja jestem pierwsza i ja widzę i
          oceniam sytuację. Myślę ,ze tacy "popędzacze" przyczyniaja się do
          wielu wypadków.Bardzo mnie to wkurza!
          • emes-nju Re: Chamstwo i agresja na drodze 14.01.08, 17:41
            Dopoki w miastach, na ruchliwych arteriach nie bedzie oddzielnych faz do skretu w lewo (w kompletnie zakorkowanej Warszawie taka sygnalizacja stanowi raczej wyjatek niz regule :-/ ), to narazenie sie na obtrabienie jest malym problemem.

            Gdziesz czytalem, ze skret w lewo jest przyczyna do 70-75% miejskich wypadkow - dlatego bardzo dobrze, ze sie zatrzymalas. A ze jakis kretyn Cie obtrabil... No coz - to kretyn.
            • Gość: rekrut1 Re: Chamstwo i agresja na drodze IP: *.chello.pl 15.01.08, 00:22
              Co się dzieje z tymi "pospiszaczami" widać najlepiej na krzyżówkach
              na drogach dolotowych do wawy. Smutne to ale prawdziwe, las krzyży.
              Oni niestety nie doczekali się świateł do lewoskrętu.
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • emes-nju Re: Chamstwo i agresja na drodze 15.01.08, 11:10
                Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

                > Co się dzieje z tymi "pospiszaczami" widać najlepiej na krzyżówkach
                > na drogach dolotowych do wawy. Smutne to ale prawdziwe, las krzyży.
                > Oni niestety nie doczekali się świateł do lewoskrętu.

                Drogi dolotowe nie maja nawet wydzielonych pasow do skretu (np. gierkowka). Tu nawet nie trzeba montowac swiatel z oddzielna faza! Wystarcza wydzielone pasy, zeby przerzedzic ten las...
            • Gość: nati Re: Chamstwo i agresja na drodze IP: 212.76.37.* 16.01.08, 08:03
              Niestety muszę jeździć po W-wie, na skrzyzowaniach szczególnie
              rozlega sie trabienie z wszystkich stron co wprowadza zamęt, nie
              wiadomo o co chodzi ,kto na kogo i dlaczego. Popędzacze powinni
              dostawać mandaty za nieuzasadnione uzywanie sygnałów dżwiękowych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja