Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a jednak.

15.01.08, 23:28
"Z analiz stołecznej drogówki, do której dotarła “Rzeczpospolita”, wynika, że
do największej liczby wypadków drogowych najczęściej dochodzi w dobrze
oznakowanych miejscach. Przyczyną jest nieostrożność kierowców.
Najniebezpieczniejszym miejscem w Warszawie okazało się skrzyżowanie al.
Solidarności z ul. Nowy Zjazd. Do końca października doszło tam do dziewięciu
wypadków, w których rannych zostało 12 osób. Ofiarami najczęściej byli piesi.
Feralne miejsce znajduje się w pobliżu przystanku autobusowego i tramwajowego.
Nie ma tam co prawda świateł, ale są dobrze widoczne znaki ostrzegające przed
pieszymi. Wypadki zdarzały się przy dobrej widoczności. Sprawcami byli
kierowcy, którzy w tym miejscu nie zachowali należytej ostrożności. Na drugim
miejscu w policyjnym zestawieniu znalazło się skrzyżowanie al. Krakowskiej z
ul. Mineralną na Okęciu. Tam wypadki najczęściej powodowali kierowcy
wyjeżdżający z bocznej ul. Mineralnej. Jest tam zainstalowana sygnalizacja,
ale sprawcy wypadków ignorowali czerwone światło. W sześciu wypadkach rannych
zostało tam 12 osób. Po dwie osoby zginęły na skrzyżowaniach ul. Radiowej z
ul. Szadkowskiego oraz Wrocławskiej i Powstańców Śląskich na Bemowie. Miejsca
te są dobrze oznakowane, przyczyną wypadków była brawurowa jazda."
    • kontik_71 Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 18.01.08, 12:49
      A jednak znajduja sie durnie uwazajacy, ze oni wiedza lepiej i np
      czerwone swiatlo jest bezsensownym utrudnianiem zycia....
      • edek40 Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 18.01.08, 14:28
        Jezeli oznakowanie jest nienaganne, droga jest OK, to nie pozostaje nic innego, jak zmienic spoleczenstwo. A tu guzik. Ciagle o tym pisze. Nie ma zadnej akcji propagujacej bezpieczna jazde. Nie wolna. Po prostu bezpieczna. Mozna jechac szybko i dojechac, mozna jechac wolno i byc zabojca na drodze. U nas nacisk kladzie sie wylacznie na predkosc, a cala wina za wypadki obarcza kierowcow. Gdzie zle, lub nielogiczne rozwiazania drogowe (zle, ale zgodne z przepisami), gdzie nieoswietleni piesi czy rowerzysci, gdzie plakaty, ulotki, programy telewizyjne czy radiowe, prowadzone przez fachowcow, a nie monotematyczne "magnetofony od odtwarzania mantry o predkosci"?
        • kontik_71 Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 18.01.08, 14:31
          I nie zauwazasz, ze wlasnie wpisujesz sie w ta bajke "o wiedzacych
          lepiej"? Z takim nastawieniem to niewiele sie zmieni.. Dziwne, ze w
          innych krajach tez kladzie sie nacisk na predkosci i jakos dziala a
          ilosc ofiar smiertelnych jest mniejasza w roku niz w Polsce w ciagu
          1-2 dlugich wekendow...
          • edek40 Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 18.01.08, 15:05
            Alez skad. W nic sie nie wpisuje, bo jezdze bezpiecznie, czego swiadectwem jest bezwypadkowa jazda od 20 lat. Przyznaje sie, ze nie zawsze stosuje sie do wszystkich ograniczen predkosci. Swoj "przebieg" szacuje na jakies 700.000 km. Chyba trudno zaliczyc mnie do takiego strasznego farciarza, ktory wprawdzie jezdzi od wielu lat nieco szybciej niz pokazuja znaki, a nie zrobil ani sobie ani nikomu innemu zadnej krzywdy. Ja z tego wyciagam tylko jeden wniosek: oznakowanie w Polsce stawiane jest na wyrost (pomijam maksymalne predkosci w danym rejonie). Ma to bardzo negatywny wplyw na kierowcow o nieco mniejszym IQ. Widza oni bowiem, ze szybsza jazda nie grozi z reguly wiekszymi klopotami niz zlapanie na radar. Dociskaja wiec, czesto zupelnie bez glowy, gaz w podloge. Gdyby w naszym pieknym i totalnie motoryzacyjnie zapuszczonym skansenie znalazlaby sie odpoiwiedzialna osoba, ktora z jednej strony za pysk chwycila znakologow i doszloby do rzetelnej weryfikacji oznakowania, a z drugiej strony potrafilaby przeprowadzic rownie rzetelna i dlugoletnia kampanie na rzecz bezpiecznej jazdy, to moze za 10 lat moznaby zauwazyc jakakolwiek poprawe bezpieczenstwa na drogach. Jesli przy okazji w tym czasie przybyloby drog o jakims standardzie, to efekty moglyby byc swietne.

            U nas stawia sie radary. To, ze ich stawianie nie ma nic wspolnego z bezpieczenstwem wiadomo. Gdyby bowiem tak bylo, to stawiane bylyby rowniez na prostych odcinkach, zachecajacych do "sportowej" jazdy. Nie, one sa stawiane glownie tam, gdzie nastepuje mniej lub bardziej idiotyczna koniecznosc zdjecia nogi z gazu. Co wiecej, policmajstry przyznaja, ze zawsze ustawiaja limit co najmniej 20 km/h wiecej niz pokazuja znaki. Bo im sie pamiec kamery przepelnia. A w moim odczuciu albo sankcjonuja to, ze dany znak ustawiony jest na wyrost, albo wystarcza im wplywow z mandatow inie chce im sie jezdzic i zgrywac fotek. Gdzie tu bezpieczenstwo. To lenistwo i kasa. I koniec. I wszyscy to wiedza.

            Z reszta policja do tego radaru tez podjezdza z nieprzepisowa predkoscia. Radiowozy w Polsce maja, jesli nie jada na sygnale, psi obowiazek stosowac sie do KD. Nie robia tego. To taka prewencja przez demoralizacje? Jak ocenisz tatusia, ktory wprawdzie mowi, ze nie wolno bic kolezanek, ale wlasna zone tlucze az milo?

            Polska jest drogowo zapuszczona i zdemoralizowana. Jest to problem tak wieloplaszczyznowy, ze nie wystarczyloby zadnego forum. Predkosc jest jednym z czynnikow wypadkowych (sama policja przyznaje, ze okolo 30%). Co z reszta? Jakie sa podjete dzialania w tej sprawie? Co bedzie kolejnym "kozlem ofiarnym", gdy milion radarow wymusi zmniejszenie predkosci? Czy tez, wobec braku drog, pijanych pieszych i rowerzystow, do tego nieoswietlonych, bedziemy dozyc do znanego rozwiazania - czerwonej choragwi i chorazego przed samochodem?
            • Gość: na zimno Tak jest, milion radarow to dobry interes. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.01.08, 15:20

              Zwlaszcza dla firm (firmy?) zajmujacych sie tymi instalacjami
              naprawami i t.d.

              Swiat dziala na zasadach rynkowych od czasow Fenicjan.


              • edek40 Re: Tak jest, milion radarow to dobry interes. 18.01.08, 15:23
                Uderzajace jest to, ze poza tym nie trzeba robic nic. Mozna trzepac kase na nic nierobieniu. Tez bym tak chcial.
                • Gość: na zimno No to zaloz "taka" firme! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.01.08, 15:29
                  • edek40 Re: No to zaloz "taka" firme! 18.01.08, 15:39
                    Mialem na mysli nasze panstwo. Stawiajacy maszty najmniej z tego urywa w koncowym rozrachunku i jeszcze musi sie naprawde natrudzic. A panstwo pobiera ogromne myto w paliwie, na omasztowanie bierze kase z UE, a od wplywow z mandatow nie placi podatkow i, najwazniejsze, nie buduje drog (stan na koniec rzadow PiS, ktory zafundowal nam te radary zamiast drog).
            • st1545 Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 21.01.08, 15:00
              > U nas stawia sie radary. To, ze ich stawianie nie ma nic wspolnego z bezpieczen
              > stwem wiadomo.
              ??? Ja o tym nie wiedziałem. Odkąd na TŁ stoi FR przy Międzynarodowej jest tam
              wg mnie bezpieczniej, tj. ja jadę prawym pasem 60km/h, środkowym kapelusznicy 80
              a lewym szybcy stówą. Szybcy inaczej wyprzedzający 1,20zł poboczem na długich -
              zniknęli.

              > Gdyby bowiem tak bylo, to stawiane bylyby rowniez na prostych od
              > cinkach, zachecajacych do "sportowej" jazdy.
              Na prostych? Żeby tylko więcej nakosić? Po co?
              > Nie, one sa stawiane glownie tam,
              > gdzie nastepuje mniej lub bardziej idiotyczna koniecznosc zdjecia nogi z gazu
              Idiotyczna = znak drogowy? heh... Dobrze są stawiane. Na ograniczeniach - żeby
              zwykli kierowcy o nich nie zapominali, bo takie po prostu przeoczenia zdarzają
              się bardzo często. Wiem, bo jeżdżę jako pasażer z różnymi ludźmi. Brak sankcji =
              brak skupienia na "idiotycznych" znakach.

              > Co wiecej, policmajstry przyznaja, ze zawsze ustawiaja limit co najmniej 20 km/
              > h wiecej niz pokazuja znaki.
              Słusznie - jest coś takiego jak tolerancja pomiaru oraz wyrozumiałość dla
              niewielkich przekroczeń. Na słynnej ulicy Pileckiego (idiotyczne 40km/h) FR był
              kiedyś ustawiony na 80...
              > Gdzie tu bezpi
              > eczenstwo. To lenistwo i kasa.
              No i delikatny urok posiadania w ręku "dyscypliny" (-;

              > Jak ocenisz tatusia, k
              > tory wprawdzie mowi, ze nie wolno bic kolezanek, ale wlasna zone tlucze az milo
              To co piszesz, to jest sytuacja, w której tatuś zabrania ale bije, a dodatkowo
              wujek bije i jeszcze ciocia się na imieninach uśmiecha.
              Wg mnie kierowcy posiadający olej w głowie powinni popierać działania
              zmierzające do tego, bo generalnie jeździło się wolniej - szczególnie w
              miastach. Popierać, czyli przynajmniej nie chwalić się, że "ja jeżdżę może
              trochę szybciej, ale bezwypadkowo".
              Dla większości wolno myślących zdjęcie nogi z gazu to jedyne, co mogą uczynić
              dla poprawy bezpieczeństwa. Bezpardonowe to, ale prawda.
              pozdrawiam, tomek
              • emes-nju Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 21.01.08, 17:01
                st1545 napisał:

                > > U nas stawia sie radary. To, ze ich stawianie nie ma nic
                > > wspolnego z bezpieczenstwem wiadomo.

                > ??? Ja o tym nie wiedziałem. Odkąd na TŁ stoi FR przy
                > Międzynarodowej jest tam wg mnie bezpieczniej, tj. ja jadę prawym
                > pasem 60km/h, środkowym kapelusznicy 80 a lewym szybcy stówą.
                > Szybcy inaczej wyprzedzający 1,20zł poboczem na długich -
                > zniknęli.

                W innym watku napisalem, ze uwazam, ze tak wlasnie fotoradarowe lowy powinny wygladac! Baaaardzo rozsadne ograniczenie do 80 km/h (przeciez jeszcze dwa lata temu bylo tam 50 km/h!) i fotoradar. Ruch jest tak samo szybki jak przed podniesieniem limitu, ale jakzesz spokojniejszy!

                Szkoda, ze takie akcje sa raczej odstepstwem od reguly nakazujacej stawiac fotoradary w miejscach co najmniej watpliwych ograniczen (vide niesmiertelne 70-tki na skrzyzowaniach z polna droga na gierkowce).

                > > Gdyby bowiem tak bylo, to stawiane bylyby rowniez na prostych od
                > > cinkach, zachecajacych do "sportowej" jazdy.

                > Na prostych? Żeby tylko więcej nakosić? Po co?

                Nie. Zeby wymusic majsymalnie plynna jazde! Cos w Polsce nie do pojecia! Plynna szybka jazda, zamiast czkawki! Na gierkowce (ciagle sie na nia powoluje, bo to JEDYNA droga polnoc-poludnie) znacznie lepiej byloby gdyby wszyscy jechali ok. 100-110 km/h bez ciaglego zwalniania na 70-tkach (czasem co kilometr!), niz tak jak jest teraz - pomiedzy ograniczeniami hulaj dusza, a na ograniczeniach walka i karambole (widzialem taki...).

                > Na słynnej ulicy Pileckiego (idiotyczne 40km/h) FR był
                > kiedyś ustawiony na 80...

                Nie sadzisz, ze to demoralizuje bardziej niz postawienie tam zasadnego ograniczenia i umozliwienie rozsadnej jazdy?

                > Wg mnie kierowcy posiadający olej w głowie powinni popierać
                > działania zmierzające do tego, bo generalnie jeździło się wolniej

                Nie tylko wolniej! PLYNNIEJ i SPOKOJNIEJ! Wolniej tylko tam, gdzie trzeba! To, co waaadz nam proponuje jest zaprzeczeniem bezpieczenstwa! Rozwiazanie niewygodne (nieplynna jazda jest niewygodna), bezsensowne itd. nie sprzyjaja zrozumieniu intencji organizatora. A jak jeszcze doda sie to, ze policja najchetniej lapie w miejscach co najmniej watpliwych, obrazu degrengolady drogowej pojawia sie glebia!
                • st1545 Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 21.01.08, 21:52
                  emes-nju napisał:
                  > st1545 napisał:
                  > > > U nas stawia sie radary. To, ze ich stawianie nie ma nic
                  > > > wspolnego z bezpieczenstwem wiadomo.
                  > > ??? Ja o tym nie wiedziałem. Odkąd na TŁ stoi FR przy
                  > > Międzynarodowej jest tam wg mnie bezpieczniej
                  > Baaaardzo rozsadne ograniczenie do 80 km/h (przeciez jeszcze dwa lata t
                  > emu bylo tam 50 km/h!) i fotoradar. Ruch jest tak samo szybki jak przed podnie
                  > sieniem limitu, ale jakzesz spokojniejszy!
                  Czyli Twojej wbrew pierwotnej tezie - kontrola prędkości poprawia bezpieczeństwo.
                  . (kropka)

                  > Szkoda, ze takie akcje sa raczej odstepstwem od reguly nakazujacej stawiac foto
                  > radary w miejscach co najmniej watpliwych ograniczen (vide niesmiertelne 70-tki
                  > na skrzyzowaniach z polna droga na gierkowce).
                  Hmm, nie wszystkie ograniczenia na tej drodze są oczywiste, ale większość jest
                  zgodna z zasadą, że jak coś może przecinać szybkostradę, to trzeba ją zwolnić.
                  Gdy będzie to skuteczne (dzięki FR kiedyś będzie), ułatwi to jazdę i jednym i
                  drugim.

                  > > > Gdyby bowiem tak bylo, to stawiane bylyby rowniez na prostych od
                  > > > cinkach, zachecajacych do "sportowej" jazdy.
                  > > Na prostych? Żeby tylko więcej nakosić? Po co?
                  > Nie. Zeby wymusic majsymalnie plynna jazde! Cos w Polsce nie do pojecia!
                  Trochę rozumiem, ale nie popieram. To znaczy płynność popieram, ale ostrej
                  kontroli przestrzegania "110" - nie. W zasadzie dlatego, że wolę jeździć
                  szybciej. Trzeba wtedy zwalniać odpowiednio wcześniej, czyli raczej znać dobrze
                  drogę. Niestety, ograniczeń stopniowych stosowanych informacyjnie, czyli
                  100(ogólne)/90(nieegzekwowane)/70(z fotoradarem) raczej u nas nie będzie (ze
                  względu na niezrozumiałość, relatywizm, demoralizację - zwał jak zwał, po prostu
                  lud tego nie kupi - piszesz o tym w innym miejscu)

                  > lepiej byloby gdyby wszyscy jechali ok.
                  > 100-110 km/h bez ciaglego zwalniania na 70-tkach
                  To bez sensu. Gdyby drogę przebudowano i nie byłoby potrzeby stawiania 70-tek,
                  to spokojnie można by podnieść ten umowny limit do 130 .. to byłaby prawie
                  autostrada.

                  > teraz - pomiedzy ograniczeniami hulaj dusza, a na ograniczeniach wal
                  > ka i karambole (widzialem taki...).
                  Przy dużym ruchu tak jest. Skończy się chyba tylko wtedy, gdy focić będą
                  wszystkie puszki i znikną mądrzejsi (CB), którzy wiedzą, że "nie trzeba
                  zwalniać" :-P Przy średnim i małym ruchu znaki generalnie pomagają spokojnie
                  przejechać trasę.

                  > > Na słynnej ulicy Pileckiego (idiotyczne 40km/h) FR był
                  > > kiedyś ustawiony na 80...
                  > Nie sadzisz, ze to demoralizuje bardziej niz postawienie tam zasadnego ogranicz
                  > enia i umozliwienie rozsadnej jazdy?
                  Nie. Większość powinna zwalniać do 40 z kawałkiem. Problem jest z wydolnością
                  systemu obróbki zdjęć, ale to się kiedyś polepszy.
                  Serio - skoro nie da się ogółu kierowców nauczyć płynnej jazdy, trzeba
                  wszystkich nauczyć by w miejscach oznaczonych jeździli wolniej. Dużo wolniej,
                  jeśli z historii lokalnej wynika taka konieczność. Na omawianym na początku
                  zjeździe z trasy W-Z powinno być chyba 20km/h + w godzinach szczytu fotoradar z
                  automatyczną gilotyną :-) W ogóle w ścisłym centrum 40km/h - szybciej tylko
                  skutery (45:-P).

                  > Nie tylko wolniej! PLYNNIEJ i SPOKOJNIEJ! Wolniej tylko tam, gdzie trzeba!
                  No, to jeszcze wróćmy do definiowania tych miejsc, gdzie "trzeba". Bo co do
                  kierunków działania - włącznie z akceptacją karania za przekraczanie celowych
                  ograniczeń - to się chyba zgadzamy :-D

                  pozdrawiam, tomek
                  • emes-nju Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 28.01.08, 10:23
                    st1545 napisał:

                    > Czyli Twojej wbrew pierwotnej tezie - kontrola prędkości poprawia
                    > bezpieczeństwo.. (kropka)

                    Pokaz mi jakies miejsce, w ktorym pisalem, ze jest inaczej. I owszem pisalem, ze moga prowadzic do kolizji, ale mniej groznych niz wypadki przed ich ustawieniem.

                    Wielokrotnie natomiast pisalem, ze sprawdzanie predkosci WYLACZNIE na ograniczeniach nie poprawi bezpieczenstwa ogolnego (a tylko w "zasiegu razenia" fotoradaru), bo kierowcy po minieciu skrzynki beda przyspieszac (temat wielokrotnie walkowany - byly nawet wrzycane linki z zagranicznych badan tego tematu). Wielokrotnie pisalem tez, ze fotoradary powinny byc rozmieszczane losowo na odcinkach bez ograniczen, zeby wyeliminowac "nadganiajacych" i scigantow. Wielokrotnie pisalem tez, ze jak juz tymi "losowymi" fotoradarami uda sie wymusic plynna jazde z predkoscia zalozona na danym odcinku, bedzie mozna pozdejmowac ograniczenia na kazdym skrzyzownaiu z polna droga. Ograniczenia do 60 czy 70 km/h sa stawiane w takich miejscach jak dojdzie do wypadku. Wypadki tego typu - te najtragoiczniejsze - odbywaja sie najczesciej z predkoscia "podswielna", co jest "wystarczajacym" powodem do znacznego ograniczania predkosci normalnej wiekszosci. No wiec jak "losowe" fotoradary sprowadza ruch do plynnej jazdy z zalozona predkoscia, dodatkowe ograniczenia beda zbedne - przecietny kierowca bedzie przez te skrzyzowania przejezdzal wolniej niz dotychczas. Klopot w tym, ze "losowe" fotoradary dosc szybko i skutecznie uspokoja ruch... I na czym bedzie panstwo zarabialo? Jak dlugo te skrzynki beda sie zwracac? Nie... Lepiej stawiac zamaskowane skrzynki w miejscach ograniczen (im bardziej od czapy, tym lepiej) i loic kase. No bo nie o bezpieczenstwo chodzi!

                    > > radary w miejscach co najmniej watpliwych ograniczen (vide
                    > > niesmiertelne 70-tki na skrzyzowaniach z polna droga na
                    > > gierkowce).

                    > Hmm, nie wszystkie ograniczenia na tej drodze są oczywiste, ale
                    > większość jest zgodna z zasadą, że jak coś może przecinać
                    > szybkostradę, to trzeba ją zwolnić.

                    A wedlug mnie zasada powinna byc inna. Jezeli jest szybkostrada (fajne okreslenie), to nalezy zmninimalizowac szanse na wyjazd czegos z podporzadkowanej. Szykanami czy progami zwalniajacymi - i tak przed wlaczeniem do ruchu musza sie zatrzymac. Mozna tez oczywiscie zwalniac ruch szybkostrady. To "logiczne"... Zwalniac ruch kilkudziesieciu tys. samochodow dziennie, zeby zabezpieczyc interes tych nielicznych, ktorzy MOGA (mimo, ze im nie wolno!) z tej polnej drogi wjechac... To moze wrocic do faceta machajacego czerwona szmata przed kazdym pojazdem? To najlepiej zabezpieczy interesy uzytkownikow drog tak podrzednych, ze nawet nie ma ich na mapach :-P

                    > Niestety, ograniczeń stopniowych stosowanych informacyjnie, czyli
                    > 100(ogólne)/90(nieegzekwowane)/70(z fotoradarem) raczej u nas nie
                    > będzie (ze względu na niezrozumiałość, relatywizm, demoralizację

                    Demoralizacje. Masz racje! Te 70-tki co kilometr z powodu polnej drogi naprawde demoralizuja! Nie sluza NICZEMU (zwroc uwage, ze spowolniony ruch robi sie gestszy wiec ruch poprzeczny musi walczyc z wolniejeszym - ale nie do bezpiecznej w wypadku zderzenia predkosci! - ale znacznie gestszym ruchem), a dezorganizuja ruch. "Czkawka" (100-70-100-70) w gestym ruchu (a prawie wszystkie polskie drogi sa na pograniczu "nasycenia"!) prowadzi do zatorow, a w "sprzyjajacych" okolicznosciach do stluczek (widzialem taki na gierkowce) i karamboli.

                    > > > Na słynnej ulicy Pileckiego (idiotyczne 40km/h) FR był
                    > > > kiedyś ustawiony na 80...

                    > > Nie sadzisz, ze to demoralizuje bardziej niz postawienie tam
                    > > zasadnego ograniczenia i umozliwienie rozsadnej jazdy?

                    > Nie. Większość powinna zwalniać do 40 z kawałkiem. Problem jest z
                    > wydolnością systemu obróbki zdjęć, ale to się kiedyś polepszy.

                    A z wydolnoscia sluzb ratowniczych na tej ulicy nie ma problemu? No bo skoro "trzeba" zwolnic do 40 km/h, a fotoradar jest na 80 km/h, to znaczy ze sa tacy, co jezdza jeszcze szybciej, a przecietniacy suna 60-80 km/h. Przekraczaja predkosc nawet o wiecej niz 100%! Gdyby ograniczenie do 40 km/h bylo naprawde zasadne, to odbywalaby sie tam codzienna koszmarna maskara! Jakos o tym nie slyszalem...
                    • habudzik Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 28.01.08, 10:29
                      Jeszcze troche i na 8 nie przyspieszą bo nie bedą mieli gdzie . Teraz trzeba to
                      sklonować i niech jadą na Madagaskar .
        • habudzik Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 18.01.08, 15:39
          edek40 napisał:

          > Jezeli oznakowanie jest nienaganne, droga jest OK, to nie pozostaje nic innego,
          > jak zmienic spoleczenstwo.

          Jak zmienić gościa z 20-letnim doświadczeniem by nie przejeżdżał na czerwonym ?
          " (...)Tam wypadki najczęściej powodowali kierowcy
          wyjeżdżający z bocznej ul. Mineralnej. Jest tam zainstalowana sygnalizacja, ale
          sprawcy wypadków ignorowali czerwone światło(...)"




          A tu guzik. Ciagle o tym pisze. Nie ma zadnej akcji
          > propagujacej bezpieczna jazde. Nie wolna.

          A dlaczego nie wolną ? Jedno z drugim ma zbyt dużo wspólnego by rozdzielać .
          Znasz kraj w którym propaguje sie bezpieczna jazde nie pisząc o wolnej jeździe ?

          Jak widzisz wypadki mają mało wspólnego ze znakami a dużo z kierowcami którzy
          łamia podstawowe przepisy ( czerwone swiatło ) nie te szczegółowe .
    • kodem_pl Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 18.01.08, 21:34
      Ja znam na przyklad skrzyzowanie w Gdansku, gdzie nie da sie zachowac nalezytej
      ostroznosci. Tam trzeba liczyc na szczescie... To skrzyzowanie na gdanskiej
      Morenie, kolo pizzy hut. Wypadki sa srednio dwa dziennie. Oznakowanie nalezyte,
      a jakze!
      • emes-nju Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 21.01.08, 15:08
        Tam jest "czarny pukt". Czyli miejsce, ktore jest zorganizowane i oznakowane bez zarzutu (wzrocowo nawet), a w ktorym kierowcy z czystej zlosliwosci postanawiaja zabijac sie ponad miare.
        • Gość: Poll Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je IP: 195.245.213.* 21.01.08, 15:48
          Raczej z czystej głupoty
      • edek40 Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 21.01.08, 16:45
        To przez fale z kosmosu, albo wiatry habudzika.
        • emes-nju Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 21.01.08, 18:54
          edek40 napisał:

          > wiatry habudzika.

          No tak... O tym nie pomyslalem... Faktycznie ograniczenie z powodu wiatru jest szalenie zasadne! 365 dni w roku! Polska to taki wietrzny kraj :-P

          Klopot w tym, ze zdarzylo mi sie jezdzic w miejscach (za granica), w ktorych jezeli wiatr naprawde stanowil zagrozenie dla aut (rowniez na prostej!), to organizator ruchu stawial maszt... NIE! Nie na fotoradar! Stawial maszt, na ktorym istalowal propelerek. Odczyt z tego propelerka trafial do "rozumu" elektronicznego znaku i jak predkosc (oraz kierunek) wiatru przekroczyla jakas wartosc, to znak rozswietlal sie (rowniez na prostej :-P ) odpowiednim ograniczeniem predkosci. Co ciekawe wartosc tego ograniczenia byla zmienna i proporcjonalna do sily wiatru. Rowniez na prostej :-P Ale tylko wtedy, gdy wialo - nie 365 dni w roku...

          Zaloze sie, ze taki propelerek i znak sa tansze od fotradaru. Tylko, ze , ch.lera!, nie zarabiaja na siebie :-/
          • edek40 Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 21.01.08, 21:46
            Myslisz, ze habudzik mial na mysli taki wiatr? On wierzy wielkosc ustawiaczy znakow, ktorzy biora wszystko pod uwage. Stawiam na to, ze w poblizu tego zakretu od wiatrow, co to trzeba jechac na nim 50 km/h jest knajpa z grochowka. I to wlasnie te wiatry wzieli pod uwage ustawiacze znakow. Wielcy i patrzacy smialo w przyszlosc.
    • Gość: foreks Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je IP: *.acn.waw.pl 28.01.08, 09:44
      aleje solidarnosci z nowym zjazdem jest dobrze oznakowane? autor tej idiotycznej
      tezy byl tam kiedys? na szczycie wzniesienia tuz za zakretem na betonowym
      slupie jest znak, to jest miernik dobrego oznaczenia?
      • habudzik Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 28.01.08, 10:06
        Autor może tam nie był ale ja tak . Co "temu znaku" jest nie tak wg Ciebie ? Nie
        jest widoczny ? Nie sądze by w ciągu ostatnich kilkunastu tygodni doszło tam do
        jakichś drastycznych zmian na gorsze a to co było jest moim zdaniem
        wystarczajaco poprawne .
      • emes-nju Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 28.01.08, 10:34
        Gość portalu: foreks napisał(a):

        > aleje solidarnosci z nowym zjazdem jest dobrze oznakowane? autor
        > tej idiotycznej tezy byl tam kiedys?

        TVN Turbo z programu "Turbo Kamera" za to tam bylo. Chyba bedzie o tym material :-)
        • Gość: foreks Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je IP: *.acn.waw.pl 31.01.08, 09:17
          aua, pomylilem nowy zjazd z bielanska. wczoraj sie przyjrzalem, nowy zjazd
          przynajmniej od strony pragi jest az za dobrze oznakowany.
    • jaro_ss Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 28.01.08, 13:11
      T, że któś postawił jakieś znaki i sygnalizację, to wcale nie
      znaczy, zę jest "dobrze oznakowane". Jak się prowadzi pasy dla
      pieszych przez dwupasmówkę nez wysepki, jak się stawia rachityczne
      światełka na przelorowych wielopasmowych ciągach - nigdy one nie
      będa "widoczne", bo przestrzeni jest za dużo, bo sie stosuje
      wynalezione w starózytności węzły komunikacyjne i skrzyżówania
      wielopoziomowe.

      I niech mi jeden z drugim nie czadzi "wyraźnie oznakowane", na cos
      co jest produktem zacofania komunikacyjnego.

      Ostatnio miałem problem zobaczyc dwie (skądinąd zgrabne, jak już
      zoczyłem) piesze na takim skrzyżowaniu, skręcam w lewo, aut multum a
      ia świateł też pod dostatkiem. Ja skręcam w lewo na siatłach a one
      przecież też mają zielone i cały hektar do przejścia przed sobą.
      Swoja droga jest tam możliwiść przechodzenia pod jezdnią, są
      schodki, przystanek tramwajowy pod wiaduktem, a tu ciągną takie
      przejście. Oczywiście jeszcze i punkt przesiadkowy między tramwajem
      i autobusami. przy obecnym wzroście ilości pojazdów w ruchu
      miejskim - każde oznakowanie wysiada, po prostu trzeba inaczej
      organizować ruch i budować i budować....
      • habudzik Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 28.01.08, 13:16
        Ale te właśnie opisane miejsca są prawidłowo oznakowane a juz kuriozalna sprawa
        że kierowcy widząc czerwone światło wjeżdżają na skrzyżowanie . Czytałeś czy
        zmyślasz ?
        • Gość: fragi Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je IP: 212.122.221.* 28.01.08, 20:39
          Problem w tym że te miejsca są oznakowane PRAWIDŁOWO zamiast być oznakowane
          DOBRZE. To są dwie różne rzeczy !
          • emes-nju Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 28.01.08, 20:45
            Gość portalu: fragi napisał(a):

            > Problem w tym że te miejsca są oznakowane PRAWIDŁOWO zamiast być
            > oznakowane DOBRZE. To są dwie różne rzeczy !

            Zapomniej! Wiekszosc nie rozumie tej subtelnej roznicy (z DEZorganizatorem ruchu na czele :-/ ), a habudzik/poll nawet nie widzi potrzeby rozumienia. On jest sam dla siebie punktem odniesienia :-P
            • habudzik Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 28.01.08, 21:11
              Jakiej różnicy . Skrzyżowanie dwu ulic pod kontem 90stopni . Czerwone światłoi
              dla tych na Mineralnej a kierowcy to olewają , wieżdżaja na skrzyżowanie pomimo
              czerwonego dla nich światła i to jest powodem największej ilości wypadków . Co
              złego jest w w tym skrzyżowaniu ?
          • habudzik Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 28.01.08, 21:09
            CO TY PIERD..SZ ? Jest sygnalizacja świetlna a kierowcy wjeżdzają na czerwonym .
            Co tu można zmienić . To dobre , poprawne oznakowanie tylko kierowcy łamia
            podstawowe przepisy .
            • Gość: zzz Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je IP: *.aster.pl 28.01.08, 21:14
              Wiesz jezeli stoji sie 5 minut przed swiatlami to mozna dojsc do wniosku ze sie
              popsuly...
              • habudzik Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 28.01.08, 21:17
                Swiatła nie świeca się 5 minut chyba że są sterowne zbliżeniowo .
                • Gość: zzz Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je IP: *.aster.pl 28.01.08, 21:21
                  A wiesz jaka jest tam dlugosc cyklu? Nie byles pewnie tam nigdy i jestes pewein
                  ze wszystko jest super. A ja w zyciu nie widzialem skrzyzowania gdzie kierowcy
                  notorycznie przejezdzaja na czerwonym. Chyba ze jakies imbecyl jako jedyne
                  dzialajace swiatla o 3 w nocy pozostawil na przejsciu do szkoly podstawowej.
                  • habudzik Re: Prawidłowo oznakowane , dobra widoczność a je 28.01.08, 21:24
                    Akurat bywam tam częsciej niż myślisz . Tam jest dobry warsztat na Buńczuk .
                    • jaro_ss Systemy sterowania światłami 29.01.08, 11:06
                      W teorii wygląda to pięknie: natężenie ruchu z jednego skrzyżowania
                      steruje długością świateł na drugim. Tylko, że człowiek w ruchu
                      drogowym podlega zjawiski presjii, nazwijmy to roboczo "presji na
                      ruch" i ja czeka zbyt długo - to interpretuje to jako źle działająca
                      sygnalizację. Jeszcze jak na tym pierwszym skrzyżowaniu ktoś postawi
                      samochód w takim miejscu, że system interpretuje to jako korek
                      (jedne samochód, który wjechal na skrzyzówanie w tem sposób, że nie
                      może z niego zjechać, to zabawę mam pełną. A wystarczy dopisać
                      jedną linijkę do programu.....
                      • Gość: Poll Re: Systemy sterowania światłami IP: 195.245.213.* 29.01.08, 12:29
                        Ale skrzyżowanie o którym mowa jest prawidłowo czyli dobrze
                        zarządzane . To kierowcy olewają czerwone . To śmieszne a zarazem
                        tragiczne czytac jak na siłe próbujecie wszelkimi sposobami
                        usprawiedliwić wjeżdżajacego na czerwonym świetle kierowce i
                        zwalacie wine na wszystko dookoła . A promieniowanie kosmiczne
                        czasem nie jest za to dopowiedzialne . Trzeba byc chorym człowiekiem
                        by w jakikolwiek sposób rozgrzeszać kierowce który na skrzyżowanie
                        wjeżdza z premedytacja na czerwonym świetle . A Emes mi pisze
                        że "wystarcy tablicke postawić..." Goowno prawda , jestesmy chołotą
                        która nie respektuje żadnego z przepisów ruchu drogowego nawet tak
                        podstawowego jak czerwone swiatło i to jest winne temu że należymy
                        do ogona Europy .
                      • Gość: Poll Re: Systemy sterowania światłami IP: 195.245.213.* 29.01.08, 12:31
                        > W teorii wygląda to pięknie: natężenie ruchu z jednego
                        skrzyżowania
                        > steruje długością świateł na drugim. Tylko, że człowiek w ruchu
                        > drogowym podlega zjawiski presjii, nazwijmy to roboczo "presji na
                        > ruch" i ja czeka zbyt długo - to interpretuje to jako źle
                        działająca
                        > sygnalizację.

                        Dlaczego w innych krajach ten kierowca nie podlega takim presjom ???
                        Oni są z innej gliny ?
                        • Gość: fragi Re: Systemy sterowania światłami IP: *.petrus.pl 29.01.08, 16:39
                          No dobrze Poll, powiedz proszę wtedy dlaczego WŁAŚNIE NA TYM skrzyżowaniu wjeżdżają na czerwonym a na innych to się nie zdarza ? Żyły wodne ? Promieniowanie kosmiczne ? Czy może coś jednak z tą sygnalizacją jest nie tak ?
                          • Gość: Poll Re: Systemy sterowania światłami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 20:12
                            Z tego samego powodu dla którego ja w pobliżu swoje wsi wyjeżdzam na czerwonym -
                            nie chce mi się czekać .
    • edek40 Prawidłowy tekst, dobre intencje, a jednak... 08.02.08, 11:20
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4909230.html
      Tu jednak ktos sie kapnal, ze cos trzeba poprawic, choc i teraz jest swietnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja