emes-nju
28.01.08, 10:52
Na tym forum az roi sie od swiatlych i kategorycznych wypowiedzi nakazujacych jezdzic tak, zeby zawsze zahamowac, zeby zawsze uniknac (spowodowanego oczywiscie przez innych) zagrozenia, zeby...
Tezy sluszne, ale tylko pod warunkiem brania pod uwage tego, ze jednak zdarzaja sie rzeczy, ktorych przewidziec i uniknac sie nie da.
Napisalem to dlatego, ze jeden z naszych forumowych kolegow dal mi do myslenia piszac, ze jakby wiedzial, ze sie potknie, to nie wyszedlby z domu. Czy dzieki takiemu stawianiu sprawy na pewno nigdy sie nie potknie?