emes-nju
04.02.08, 12:50
Niemal codziennie slyszymy alarmujace cyfry odnosnie zlapanych pijakow. Glos z glosnika oblicza ile lat kierowca za to moze dostac, pietnuje, szydzi i gani, ale NIKT nawet slowem sie nie zajaknie ilu tych "pijakow" to ludzie, ktorzy wsiedli po kielichu, a ilu to ludzie, ktorzy CALKOWICIE NIESWIADOMIE siadaja za kolkiem nastepnego dnia po popijawie!!!
W moim srodowisku nie znam nikogo, kto po imprezce siada za kolkiem - nawet jeden browar jest wystarczajacy, zeby wracac do domu taxi. Kilku znajomych wprawialem za to w oslupienie jak informowalem ich, ze nastepnego dnia po spozyciu pol litra w zasadzie moga... chodzic tylko na dlugie spacery. Jak to?! No... maja kaca, ale sa trzezwi! Nie zataczaja sie i nie belkocza!
I znowu edukacja... Wiem, ze pijak za kolkiem jest medialny (i szkoda tracic takie swietne materialy, a stanie sie tak, jak liczba pijakow spadnie), ale moze dla dobra wspolnego zaczac UCZYC ludzi, ze nastepnego dnia po ochlaju moga nie nadawac sie do jazdy?! Spora czesc ludzi tego nie wie mimo, ze powinni...