Chamstwo czy ignorancja?

07.02.08, 10:56
Jako, że czasem sobie jadę po pracy pojeździć za miasto na rowerze
zauważyłem jedną ciekawą rzecz. Jeżdżę sobie mało uczęszczanymi
drogami, więc często jadące z przeciwka samochody mają włączone
światła drogowe. Ze sporej odległości przełączają na mijania, bo
widzą, że coś jedzie (jeszcze mnie nie oślepiają). A potem zdarza
się, że jak zauważają, że to tylko rowerzysta włączają znów drogowe
(nie migają, żeby sprawdzić, tylko na stałe). Nie wiem jakieś
przeświadczenie, że rower go nie oślepi to co mnie to? A spróbujcie
jechać na rowerze po polskich dziurawych drogach jak nie widzicie
nic.
Argument, że mnie nie widzą odpada, bo by wcześniej nie zmieniali
świateł. Więc co?
    • jane14 Re: Chamstwo czy ignorancja? 07.02.08, 11:06
      Jak w tytule, tyle że pewnie nie "czy" ale "i".
      Zresztą również niewielki odsetek kierowców przełacza na mijania gdy
      z naprzeciwka idą piesi. No cóż może myslą że rowerzyści i
      piesi "oczu nie mają"
      • Gość: rekrut1 Re: Chamstwo czy ignorancja? IP: *.chello.pl 07.02.08, 12:12
        Oczywiście, większość kierowców to "chamy i ignoranci" a z myśleniem
        też mają kłopoty. Przywędrowali do nas z innej galaktyki(może
        Andromedy?).
        Co najmniej 80% rodzin ma autko a niektóre nawet i dwa. Rozumiem że
        Panowie należą do tych 20% a waszym środkiem lokomocji jest rower?
        Jak tak to się Wam fora pomyliły!
        • simon921 Re: Chamstwo czy ignorancja? 07.02.08, 12:39
          Ja należę do jeszcze innej grupy;) Takiej co rowerem jeździ do pracy
          w mieście i czasem dla przyjemności po pracy. Samochód posiadam i
          nawet robię nim zdecydowanie więcej km niż przeciętny Polak. I nie
          stwarza mi problemu wyłącznie świateł drogowych i włączenie ich jak
          minę rowerzystę czy pieszego (oczywiście jak jest oświetlony czy ma
          coś odblaskowego - batmana można nie dostrzec). Nie stwarza to też
          problemu TIR-owcom. A kierowcom osobówek (niektórych) niestety tak.
          Oczywiście nie robią tego wszyscy - może z 5-10% ale jak Ci
          przejedzie taki średnio co 1-2km to naprawdę można oślepnąc.

          Więc bez złośliwości proszę;)

          A forum o bezpieczeństwie na drodze, a nie bezpieczeństwie na drodze
          w samochodzie;)
          • Gość: rekrut1 Re: Chamstwo czy ignorancja? IP: *.chello.pl 07.02.08, 13:31
            No właśnie problem dotyczy niewielkiej grupy kierowców wiec mowa o
            oślepianiu co 2-3km jest przesadą. Nie wszyscy co nie zmienią czasem
            świateł robią to złośliwie (więcej wiary w ludzi).

            " Więc bez złośliwości proszę;) "

            Nie jestem złośliwy ale rowerzyści to nie jedyna grupa "poszkodowana"
            na drodze, kierowcy też mają problemy z tymi od świateł, z tymi co
            na trzeciego, z pieszymi"co po spożyciu" na drodze itp. Dlatego z
            pretensjami proszę ustawić się w kolejce.
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • simon921 Re: Chamstwo czy ignorancja? 07.02.08, 14:26
              > Nie wszyscy co nie zmienią czasem
              > świateł robią to złośliwie (więcej wiary w ludzi).

              Zauważ, że pisałem o kierowcach, którzy po zauważeniu rowerzysty
              zapalają światła drogowe, a nie o tych co zapomną zgasić.
              Zresztą jadąc autem mogę mu swoimi pomrugać, a rowerem jedynie mogę
              łapką pomachać czy pogrozić:/

              >
              > Nie jestem złośliwy ale rowerzyści to nie jedyna
              grupa "poszkodowana"
              > na drodze

              Ależ ja nic takiego nie twierdzę. Tylko eliminując takie
              nieprawidłowości u innych, które przeszkadzają jakimkolwiek
              uczestnikom ruchu poprawia się ogólne bezpieczeństwo na drodze.
              • shp80 Re: Chamstwo czy ignorancja? 07.02.08, 22:11
                > Zresztą jadąc autem mogę mu swoimi pomrugać, a rowerem jedynie
                > mogę łapką pomachać czy pogrozić:/

                Zawsze możesz na takie okazje wozić stroba od aparatu, tudzież wyposażyć się w mocną ledówkę (np. na diodach Cree), z trybem pulsacyjnym.. Wożenie dużego lustra trąciłoby już chyba lekką paranoją, ale byłoby pewnie równie skuteczne... Kilka razy, jadąc samochodem, gasiłem długie, myśląc, że z naprzeciwka coś jedzie, a tymczasem była to zwykła, oszklona wiata autobusowa :P
    • emes-nju Re: Chamstwo czy ignorancja? 07.02.08, 11:11
      Chamstwo wynikajace z ignorancji.

      Im nawet do glowy nie wpadnie, ze takie oslepianie jest bardzo
      nieprzyjemne, a nawet niebezpieczne - przeciez rower jedzie tak
      powoli... Nie to, co auto!
    • Gość: ygrek brak wiedzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 12:57
      Należałoby wszem tłumaczyć i informować, że:

      - oślepiony, pieszy, rowerzysta, zwierzak może wejść pod samochód.

      - winnym zdarzenia będzie oślepiający.

      Ciekawy jest zapis w przepisach o obowiązku zmiany świateł przy
      mijaniu kolumny pieszych z pominięciem zachowania wobec pojedynczego
      pieszego.
      Rowerzysta jako kierujący nie może być oślepiany.

      pozdr
    • naprawdetrzezwy Chamstwo. 07.02.08, 13:56

      • kozak-na-koniu Re: Chamstwo. 07.02.08, 15:00
        Ej, chyba trochę przesadzasz. Na pewno jest w tym i trochę chamstwa
        i trochę ignorancji, jednak kierowca przecież woli dokładnie widzieć
        sytuację na drodze i w jej okolicy. Niestety, w polskich warunkach
        nigdy nie mogę mieć pewności że za jednym dobrze widocznym pieszym
        lub rowerzystą nie maszeruje 10 kompletnie niewidocznych... Może by
        tak, wzorem Szwecji, wprowadzić _obowiązek_ posiadania i używania
        odblaskowych kamizelek?;-)
        • Gość: rekrut1 Re: Chamstwo. IP: *.chello.pl 07.02.08, 19:14
          "nie mogę mieć pewności że za jednym dobrze widocznym pieszym lub
          rowerzystą nie maszeruje 10 kompletnie niewidocznych..."
          Czasem jest ta pewność gdy w świetle reflektorów widzisz i tego
          rowerzystę po lewej i pieszego po prawej. Gaszenie świateł jest
          trochę ryzykowne(akomodacja oko). Gdy w tym czasie z naprzeciwka
          jedzie samochod coś widać w jego światłach, w innym przypadku jedzie
          się na wyczucie. Kierowców bez elementarnej kultury też nie można
          wykluczyć(zwłaszcza wg. mojego mniemania chamstwo przenosi się z
          chodnika na jezdnię). Ja wypracowałem sobie taką technikę jazdy w
          nocy:obserwuję prawe skraj jezdni i pobocze w świetle samochodów
          nadjeżdżających z naprzeciwka(ruch jest tak duży że praktycznie
          światła drogowe nie wchodzą w rachubę)w ten sposób w pewnym sensie
          zwiększam "zasięg widzenia moich świateł". Jak dla mnie zdaje to
          egzamin ale może macie inne techniki jazdy w nocy, chętnie
          skorzystam bo często jeżdżę i lubię jazdę nocą.
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • simon921 Re: Chamstwo. 07.02.08, 21:38
            > Ja wypracowałem sobie taką technikę jazdy w
            > nocy:obserwuję prawe skraj jezdni i pobocze w świetle samochodów
            > nadjeżdżających z naprzeciwka(ruch jest tak duży że praktycznie
            > światła drogowe nie wchodzą w rachubę)w ten sposób w pewnym sensie
            > zwiększam "zasięg widzenia moich świateł". Jak dla mnie zdaje to
            > egzamin ale może macie inne techniki jazdy w nocy, chętnie
            > skorzystam bo często jeżdżę i lubię jazdę nocą.

            Pomimo sporych ilości przejechanych km wydaje mi się, że to jedyna metoda. Choć
            niektórzy ambitni stosują jeszcze halogeny przednie, co nie jest specjalnie miłe
            dla jadących z przeciwka. Mi takie patrzenie w skraj jezdni pomogło już życie
            jednemu rowerzyście bez świateł uratować. Zacząłem wcześniej hamować widząc
            jakiś ruch i dzięki temu zdążyłem uciec na pobocze a nie trącić pana. Rowu na
            szczęście nie było. Jak wysiadłem z samochodu pana już też nie było - uciekł w
            las...
            • kozak-na-koniu Re: Chamstwo. 08.02.08, 19:18
              Hmmm... Bez komentarza.;-) Co do reszty - to niestety _jest_ jedyną
              dającą się z mniejszym lub większym sukcesem zastosować metodą
              (halogeny nic nie dają oprócz złudnego poczucia komfortu, poza tym
              to zwykłe buractwo).
    • rapid130 Re: Chamstwo czy ignorancja? 10.02.08, 17:48
      simon921 napisał:

      > A potem zdarza się, że jak zauważają, że to tylko rowerzysta
      > włączają znów drogowe (nie migają, żeby sprawdzić, tylko na
      > stałe).

      Zakładam, że jeździsz oświetlony. Wtedy rzeczywiście, to świadczy o
      wyraźnym braku szacunku dla innego uczestnika ruchu.

      Na tej samej zasadzie zachowują się kierowcy przełączający z mijania
      na drogowe na sekundę przed wyminięciem. Bo "przeciwnik" nie zdąży
      odpowiedzieć... :////

      Taki wredny sygnał daję rowerzystom cichociemnym. Przełączam na
      sekundę na krótkie, bo po czym włączam długie.
      To taki złośliwy komunikat:
      - "Widzę cię, ale skoro nie masz świateł, to najwyraźniej chcesz
      żeby traktować cię jak powietrze".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja