Barany we mgle cd. czy to etyczne?

IP: *.chello.pl 12.02.08, 19:32
Dziwne rzeczy dzieją się na naszych drogach, dziś znów jechałem we mgle bardzo kiepską drogą po jednym pasie w każdym kierunku, droga o dużym natężeniu ruchu a do tego mocna mgła.

Najpierw stwierdziłem że jednak trzeba zwolnić bym miał szanse zdążyć zahamować gdyby działo się coś dziwnego (za co ostatnio zostałem tu wyśmiany) no ale co dziwnego może dziać się na drodze międzymiastowej gdy warunki (mocne zamglenie) zachęcają do ostrożnej jazdy? Otóż dwie minuty później wcisnąłem hamulec do oporu bo wyłonił się samochód stojący na pasie ruchu - korekta, gdy zatrzymałem się 2m od niego okazało się że nie stał, tylko babeczka w nim siedząca COFAŁA pasem ruchu mając obok puste pobocze, bo przejechała wjazd na posesję...

Nic to, z wrażenia nawet zapomniałem zatrąbić pojechałem dalej - dojeżdżam do mega idiotycznego skrzyżowania moje drogi głównej z podporządkowaną, skrzyżowanie jest tak skonstruowane że na podporządkowanej nawet przy normalnej widoczności tworzą się kilkusetmetrowe korki bo natężenie ruchu jest tak duże, że często uniemożliwia skręt przez kilka minut.
No i jadąca przede mną ciężarówka z naczepą skręca w prawo w tę drogę tak powoli że prawie muszę się zatrzymać, więc skoro już stoję a widzę tam kolejkę samochodów które nie mogą wjechać a z naprzeciwka nic nie jedzie pomyślałem wpuszczę ich - no i stoję, przepuściłem z 8 samochodów i powoli ruszam a nagle prawą stroną wyprzedza mnie samochód bo stwierdził, że nie będę ich przepuszczał :)

No i ten właśnie wyprzedzający mnie prawą stroną na skrzyżowaniu natchnął mnie do napisania tego postu, bo jak tylko mnie wyprzedził pognał 80-90/h do przodu jako pierwszy (nie miał widoczności na odległość jaka wystarczała by do wyhamowania z tej prędkości) nie widział też świateł poprzednika bo go nie było. No i ja oczywiście pojechałem za nim aby nie wlec się 50-60 skoro mam przed sobą "pilota" , który pierwszy nadzieje się np. na samochód stojący na środku drogi z wbitym lewym kierunkowskazem tylko czy to jest etyczne? Tak korzystać z durnoty i szczęścia lub nieszczęścia tego jegomościa?
Dodam, że facet był przyjezdny (obca rejestracja) a ja jeżdżę tą trasą od kilku lat przynajmniej dwa razy w miesiącu, jednak nie aż tak pewnie.
    • jaro_ss Re: Barany we mgle cd. czy to etyczne? 13.02.08, 08:16
      Ja czesto jade z "Obca" rejestracją, bo często najbardziej obcy
      jestem w mieścinie, w której mam rejestrację, choć powoli poznaje
      coraz więcek dróg w okolicy....

      Ale wracając do tematu: wpuszczanie - jesli już jest bezpieczne (a
      czasem nie jest bezpieczne, bo takie zachowanie wbrew przepisom i
      regułom - taki młyn na inny wątek - może być zaskoczeniem dla innych
      uzytkowników drogi) to powinna być jakoś rozsądne, można wpuścicć 1-
      3 aut, ale 5-8 i więcej czasem jest nie do zaakceptowania dla
      innych...

      Dalej jadąc za "jeleniem" zdajesz się na niego, w razie wpadki
      możesz poniść konsekwencje i ty...

      Więc należy decydować.... (a tak na marginesie "wpuszczanie" wbrew
      pierwszeństwu jest chyba takim samym przekroczeniem przepisów jak
      wyprzedzanie na ciągłej - więc jeśteśmy chyba po tej samen stronie)


      :o)
      • Gość: akodo to nowość dla mnie IP: *.chello.pl 13.02.08, 09:14
        zawsze sądziłem że mogę zrezygnować ze swojego piewszeństwa?

        PS. Nigdy nie robię tego gdy sytuacja nie jest idealnie czysta i
        bezpieczna bo zdaję sobie sprawę z zamieszania jakie powstaje ale
        tam był korek na kilkadziesiąt samochodów i oni po prostu bali się
        wyjeżdżać nie widząc gdzie jest nadjeżdżający samochód -
        przepuściłem może z 8 samochodów - mówisz duzo - nie stałem dłużej
        niż 30-40sekund. Z naprzeciwka nic nie jechało, inaczej nie stał bym
        przepuszczając ich skręcających w lewo ale warunki sprzyjały, wiem
        jaki ciężki wyjazd jest z tamtej drogi bo nieraz spędziłem tam w
        korku kilkanaście minut
        • jaro_ss Re: to nowość dla mnie 13.02.08, 12:57
          Mówiąc teroretycznie: w rpzepisach nie ma czegoś jak rezygnacja z
          pierwszeństwa, no może poza przykładem czterech gości jednocześnie
          na skrzyżowaniu równorzędnym, tam trzeba się "umówić"....

          Też jestem uprzejmy, z reguły pomagam zmienić pas jak ktoś
          wystarczająco wcześnie to sygnalizuje itp.

          ale kiedyś zdarzyła mi się sytuacja, kiedy "puszczając" mało nie
          doprowadziłem do stłuczki. Po prostu ja wiedziałem o co chodzi,
          ostatnie autko chciało sie koniecznie jeszcze zmieścić, ale goście z
          przeciwka myśleli, że skoro oni są na pierwszeństwie, to ostatnie w
          kolejce jednak zaczeka. szczerze mówiąc gość mnie też zaskoczył....
          na szczęście skończyło sie spokojnie....

          Nieporozumienie w takich sytuacjach może mieć różne skutki. Co nie
          znaczy, że nie trzeba być uprzejmym, zwłaszcza w ruchu miejskim,
          gdzie ilość aut stanowczo nie odpowiada stanowi infrastruktury
          drogowej.

          P.S. często w takich sytuacjach przydaje sie CB.....
          • tomek854 Re: to nowość dla mnie 13.02.08, 15:17
            > ale kiedyś zdarzyła mi się sytuacja, kiedy "puszczając" mało nie
            > doprowadziłem do stłuczki. Po prostu ja wiedziałem o co chodzi,
            > ostatnie autko chciało sie koniecznie jeszcze zmieścić, ale goście z
            > przeciwka myśleli, że skoro oni są na pierwszeństwie, to ostatnie w
            > kolejce jednak zaczeka. szczerze mówiąc gość mnie też zaskoczył....

            No ale gdzie by tu była Twoja wina? To że ty jesteś uprzejmy nie zwalnia tamtego
            kolesia z myśłenia!

            Jeżeli ty go puszczasz a on się właduje pod samochód z przeciwka, to będzie jego
            wina - wymuszenie ;-)
            • jaro_ss Re: to nowość dla mnie 14.02.08, 06:32
              Formalnie tak, ale to ja spowodowałem całe zamieszanie....

              :o)
              • kozak-na-koniu Re: to nowość dla mnie 14.02.08, 09:48
                Myślisz, że miśki będą się bawiły w niuanse? Raczej nie - dopieprzą
                mu za najechanie oraz niedostosowanie i pojadą zadowolone z siebie.
                :-)
                • jaro_ss Re: to nowość dla mnie 18.02.08, 07:05
                  Od dawna się nie kieruję strachem przed "Miśkami", uważam, że i
                  wykształecenie i pozycja społeczna wymagają ode mnie coś ięcej...

                  ;o)

                  Poza tym na stwarzanie zagrożenia w ruchu też są odpowiednie
                  paragrafy. Raz na ileśtam przypadków można trafić i na
                  inteligentnego Miśka. Parę razy i ja miałem taką przyjemność. (Raz
                  nawet była to Misiowa). Nie ma ich (tj. inteligentnych)w przewadze,
                  ale jednak są....
                  :o)
                  :o)

                  • kozak-na-koniu Re: to nowość dla mnie 18.02.08, 09:06
                    jaro_ss napisał:

                    > Raz na ileśtam przypadków można trafić i na
                    > inteligentnego Miśka.

                    Potwierdzam. Raz, drugi, może nawet i trzeci coś podobnego mi się
                    przytrafiło. W większości przypadków jednak tak przyjemnie nie było.
                    Raz nawet sprawa skończyła się w sądzie...
Pełna wersja