emes-nju
22.02.08, 13:20
Co jakis czas czytam w powaznych pismach powazne tezy, ze szalejemy na drogach, bo jestesmy rozpieszczeni coraz lepszymi i BEZPIECZNIEJSZYMI autami - czesc ludzi czuje sie zbyt bezpiecznie. Na forum pojawiaja sie nawet sugestie, zeby kieorwca nie mial poduszki powietrzenej, a w jej miejsce mial zainstalowany kolec.
Skoro zatem to rozpieszczenie ma powodowac naprawde bardzo negatywne skutki, to dlaczego w podobnym miechanizmie rozpieszczamy najslabszych (mechanicznie) uczestnikow ruchu? Czy wiara w to, ze kierowca ma zawsze widziec, uwazac, byc skupionym, zwolnic, ustapic itd. nie powoduje powstawania u najslabszych przekonania, ze nic im nie grozi...?
Pokornie prosze o zauwazenie, ze nie spedzam tym pytaniem pieszych do bukrow :-)