kodem_pl
28.02.08, 03:55
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4971056.html
"Już kilkakrotnie w tym miejscu dochodziło do wypadków. Dwa lata temu w ciągu
kilku dni zginęły tu trzy osoby. Jeden z młodych chłopaków zginął wtedy,
zapalając znicz na miejscu śmierci kolegi. Ich wspólni znajomi i bliscy
zablokowali wówczas na kilkadziesiąt minut pas ruchu. Zarząd Dróg Miejskich
obiecał wtedy, że zlikwiduje nierówność jezdni. Jak widać, słowa nie dotrzymał."
Ciekawe, czy ktos z zarzadu zostanie uznanym wspolwinnym... I absolutnie nie
bronie kierownika ferrari, zeby nie bylo.