Jak to jest z tymi wypadkami?

14.03.08, 11:11
Na wstepie, aby habudzikopodobne nie czepialy sie od razu, informuje, ze nie uwazam iz sytuacja drogowa w Polsce jest dobra. Uwazam jednak, ze nie jest az tak zla. Oto poszlaka:

www.policja.pl/portal/pol/71/6714/
Kliknijcie w: "2. Wypadki i motoryzacja ogólne", sciagnicie pdf-a i poczytajcie - wystarczy kilka tabelek. Dzis rano w kiblu bardzo sie skooopialem i zastanawialem. Ze cos z tymi wypadkami nie do konca jest tak. Analizy przeprowadza sie przez prostackie (nawet nie proste) porownanie Polski do panstw o rozwinietej sieci drogowej i kulturze drogowej. Wychodzimy bardzo blado. Ale przeciez polska motoryzacja "samochodowa" wciaz goni Europe, a infrastrukturalnie to nawet nie bardzo probuje. Wydawalo mi sie, ze:

1. samochodow przybywa bardzo szybko

2. drog nie przybywa prawie wcale

jednak

1. ilosc wypadkow spada

2. ilosc zejsc smiertelnych spada

Lektura ww. opracowania potwierdzila moje kiblowe podejrzenia.

Spowalnianie ruchu, lansowane przez PiSioropodobne, jest dzialaniem krotkofalowym i w pewnym momencie (zakladajac, ze uda sie wyekzekwowac miliony ograniczen) poprawa przestanie byc widoczna. A juz na pewno nie bedzie nawet korespondowac w zakresie koszty-efekty.

Innym razem, specjalnie dla habudzika, ktory uwaza ze lepiej niz w Polsce byc nie moze, znalazlem opracowania dotyczace sieci drogowej. Wyszlo, ze mamy blisko 50% drog mniej niz ukochana przez habudzika Francja. Nie autostrad czy drog ekspresowych. Wszystkich drog mamy mniej. Mamy nawet mniej drog niz Szwajcaria, ktora jest nieomal jedna wielka gora i jeziorami.

Diabli, mi wychodzi jasno i niezbicie, ze wszelkie dzialania dotyczace poprawy bezpieczenstwa to mydlenie oczu. Wylacznie rozrzedzenie, a nie spowonienie ruchu, moze przyniesc widoczne oznaki poprawy. A rozrzedzic mozna na dwa sposoby:

1. wprowadzic kartki na paliwo (metoda bolszewicko-PiSowska)

2. budowac, budowac, budowac (metoda racjonalno-edkowa)
    • tiges_wiz Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 11:14
      akurat 2007 byl wyjatkiem bo liczba wypadkow wzrosla, ale od 1997 roku mamy
      spadek dosc wyrazny. Jak tez sie tam przyjrzysz, to w październiku jest czesto
      wzrost wypadkow.
      • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 11:24
        Niestety nie udalo mi sie znalezc aktualniejszych danych. Jednak 2007 rok to chyba szczyt importu aut. Zwroc uwage, ze wlasnie w 2007 roku dosc znacznie wzrosl poziom zamoznosci obywateli. Nie dosc wiec, ze pojawilo sie jeszcze wiecej aut, to jeszcze ludzie mieli wiecej pieniedzy na benzyne. Mam przy tym obawy, ze w 2007 drog paradoksalnie chwilowo ubylo, bo prowadzone sa liczne prace drogowe, ktore powoduja wielkie utrudnienia. A jak sa oznakowane te roboty...
        • kozak-na-koniu Jak to wzrosło? 14.03.08, 11:32
          Światła przez cały rok, nowe radary, programy... A tu _wzrosło_??? To jest jakaś defetystyczna propaganda.
          • edek40 Re: Jak to wzrosło? 14.03.08, 11:36
            Mysle, ze nawet "koguty" na dachu juz nie moga pomoc.
    • Gość: na zimno To jest naturalny skutek gestosci ruchu. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.03.08, 11:24

      Jezeli np. zakopianka jest zakorkowana, to jedynymi wypadkami
      sa "wjazdy w bagaznik" wykonywane przez "lubiacych bliskosc"
      i niewyspanych po upojnych nocach w Zakopcu.
      Wypadkow smiertelnych nie ma.

      Jezeli ta sama zakopianka jest luzniejsza, to "rece zacieraja"
      okoliczni blacharze i zaklady pogrzebowe. Proste.

      • emes-nju Re: To jest naturalny skutek gestosci ruchu. 14.03.08, 11:27
        Gość portalu: na zimno napisał(a):

        > Jezeli ta sama zakopianka jest luzniejsza, to "rece zacieraja"
        > okoliczni blacharze i zaklady pogrzebowe. Proste.

        Zakopianka "luzniejsza", to w praktyce dosc gesty ruch. Wlasnie w gestym ruchu dochodzi do najgrozniejszych kolizji - jedzie sie jeszcze dosc szybko, a miejsca malo. Takich "Zakopianek" ci w Polandii dostatek...
      • edek40 Re: To jest naturalny skutek gestosci ruchu. 14.03.08, 11:32
        Jeszcze troszke poczytalem i wyszlo, ze w okolicach Warszawy i Lodzi ilosc smiertelnych zejsc jest wieksza (procentowo do ilosci wypadkow w ogole) niz na Slasku. A to niekoniecznie potwierdza teze, ze Warszafka to wariaci. Niewatpliwie zas potwierdza teze, ze ilosc i jakosc drog ma wplyw na bezpieczenstwo.
        • emes-nju W kwestii formalnej 14.03.08, 11:48
          Edziu...

          Jezeli mowa o ZEJSCIU, to mozna sobie odpuscic SMIERTELNE. Kazde zejscie jest smiertelne...

          "Zejscie smiertelne" jest w tej samej kategorii co "akwen wodny" :-)
          • edek40 Re: W kwestii formalnej 14.03.08, 11:49
            Nieprawda. Czesc pieszych schodzi z przejscia nie smiertelnie :)
        • tiges_wiz Re: To jest naturalny skutek gestosci ruchu. 14.03.08, 11:58
          Ilosc wypadkow mniejsza, a ilosc zabitych wieksza, to moim zdaniem wlasnie
          dlatego, ze tu sie jezdzi szybciej.

          Slask ma calkiem niezle drogi, dochodzi tam do wielu skluczek, ale glownie
          niegroznych. Podobnie jest we Wroclawiu, miescie najgorszych drog po ktorych nie
          da sie szybko jechac.
          • edek40 Re: To jest naturalny skutek gestosci ruchu. 14.03.08, 12:03
            Slask opasany jest drogami szybkiego ruchu. Maja one duza ilosc skrzyzowan bezkolizyjnych itp. Widac rozmach towarzysza Gierka. Z kolei wnetrza miast regionu sa tak geste, ze tu nie trzeba nic zwaniac, bo wszystko stoi. Warszawa, Lodz niestety nie byly bieniaminkiem komuchow. Nie maja wiec porzadnej sieci drogowej. Gdzie nasze Gierkowce z licznymi skrzyzowaniami do bezkolizyjnych rozwiazan na Slasku?
            • tiges_wiz Re: To jest naturalny skutek gestosci ruchu. 14.03.08, 12:17
              Dla tych, ktorzy nie widzieli danych (wypadki/zabici):

              Dolnoslaskie 3030/344 = 8.80
              Łódzkie 4554/415 = 10.97
              Mazowieckie 3614/535 = 6.76
              Slaskie 6179/427 = 14.47

              jak widac Wroclaw i Łodź, jest dość podobnie (w Łodzi wyraźnie lepiej). W
              Warszawie kiespko, a Górny Śląsk całkiem dobrze. Czy tyle ofiar śmiertelnych to
              tylko infrastruktura? We Wrocławiu jej nie ma. Łodź też nie jest najlepsza
              jezeli chodzi o drogi, ale ofiar smiertelnych jest wyrażnie mniej. W Warszawie
              nie ma co prawda duzo wypadków, ale jak już są to trup.
              • edek40 Re: To jest naturalny skutek gestosci ruchu. 14.03.08, 12:34
                Jakis czas temu z minimalna satysfakcja przeczytalem, ze do pracy i z pracy jezdze najbardziej obciazana droga w Polsce - Trasa Torunska w Warszawie. Nie jest to najbardziej obciazona droga, bo Warszawiacy i przyjezdni sabie ja ukochali. Po prostu Warszaw lezy mniej wiecej w srodku Polski, sama w sobie jest ludna (szczegolnie gdy doliczymy satelity), w wielu kierunkach mozna ja pokonac wylacznie bojem frontalnym, bo nie ma flanek.

                Teraz wez Wroclaw, ktory jest mniej ludny, mniej ludzi przyjezdza "do centrali", a do tego ma obok autostrade, ktora niewatpliwie zabiera spora czesc tranzytu.

                Niechlubna statystyka z reszta to nie tylko Warszawa, bo mowa jest o wojewodztwie. Ciekawe bylyby dane z rozbiciem na Warszawe i reszte wojewodztwa. Przyznam, ze sam jestem ciekaw, szczegolnie ze moj dojazd do pracy to jazda jak na zachodzie - z predkoscia najwolniejszego, bez wyprzedzania itp. Dzis droge tarasowala autobusowa nauka jazdy. Nikt nie wyprzedzal, choc jechalo to to 30 km/h. Uczacy sie zrewanzowal, zjezdzajac w pierwsza zatoke, a ruszyl dopiero gdy przejechal zator przez niego spowodowany.
          • tbernard Re: To jest naturalny skutek gestosci ruchu. 14.03.08, 12:20
            Ale Wrocław to też Śląsk ;) domyślam się, że chodziło o Górny lub Opolski.
            Zgadzam się, we Wrocławiu dróg do najlepszych nijak zaliczyć się nie da.
            • tiges_wiz Re: To jest naturalny skutek gestosci ruchu. 14.03.08, 12:30
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=76978179&a=76981581
              tu masz juz dokladniej :P
              ja jestem wroclawiakiem ;)
    • emes-nju Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 11:31
      Kiedys o tym juz pisalem, ale innymi slowy :-)

      ---> OTO POSZLAKA <---
    • jane14 I rozrzedzać i spowalniać. 14.03.08, 12:42
      Nie bedę odkrywczy bo juz tu to było mówione że te plany dotycza
      innych miejsc i wzajemnie sie nie wykluczają ale uzupełniaja.
      Budować tam gdzie jest miejsce i da się coś rozrzedzić. A wiec np
      trzy "gierkówki" zamiast jednej.
      Spowalniac tam gdzie się nie da poszerzyć, znaleśc alternatywnej
      drogi dla pieszych , rowerów, czy ruchu lokalnego z natury
      wolniejszego. Niestety nie ma co liczyć by w Polskich miastach dało
      się jeździć szybciej, bo to się nie udało nigdzie w żadnych miastach.
      PS Nomen omen ale właśnie ostatnie dwa lata "PiSioropodobnych"
      rządów przyniosły rzeczywiście ożywienie w remontach i
      modernizacjach dróg. Zapewne to nie ich zasługa tylko kasy Uni ale
      to chyba jedyne lata z ostanich osiemnastu nie całkiem zmarnowane.
      Tempo jest zapewne nadal za małe by dogonić w znaczacej perspektywie
      Europe. Ale może bedzie rosło.
      No w zasadzie musi bo przeciez Tusk obiecał że zginie za jego
      kadencji mniej ludzi na drogach niż za "Pisopodobnych"
      • edek40 Re: I rozrzedzać i spowalniać. 14.03.08, 12:58
        Nie chce wdawac sie w debaty polityczne, bo to mija sie z celem. Ja widze tylko dwa kierunki rozwoju. Tranzyt, dojazdy do miast na drogi do tego przystosowane i wzglednie szybkie. Ruch w rejonach zurbanizowanych maksymalnie spowolniony. Budowac, budowac, budowac... Przebudowywac, ale z glowa. Slusznie emes pisze, ze na Gierkowce nalezalo wytyczyc przy okazji remontow pasy rozbiegowe. Nikt na to nie wpadl, a to nic nie kosztuje. Tegie glowy wpadly jednak na postawienie radarow, co kosztuje, a wartosc terapeutyczna ma umiarkowana, bo nie eliminuje przyczyn wielu wypadkow.
      • emes-nju Re: I rozrzedzać i spowalniać. 14.03.08, 13:00
        jane14 napisał:

        > PS Nomen omen ale właśnie ostatnie dwa lata "PiSioropodobnych"
        > rządów przyniosły rzeczywiście ożywienie w remontach i
        > modernizacjach dróg. Zapewne to nie ich zasługa tylko kasy Uni ale
        > to chyba jedyne lata z ostanich osiemnastu nie całkiem zmarnowane.

        W kontekscie tej masy pieniedzy, ktore pisuar z Unii dostal, to wlasnie te lata sa najbardziej dotkliwie zmarnowane! Unia kase dawala, a pisuarowa waaadza nie byla wstanie zaabsorbowac znacznego procentu tej kasy. Do tego pisuar mial bezwzgledna wiekszosc w parlamencie i REALNIE mogl tak zmienic prawo, zeby budowa czegokolwiek nie oznaczala 10 lat sadowych przepychanek, zeby wybudowac 3 km obwodnicy, jak to ma miejsce w obecnym stanie prawnym. Pisuar nie zrobil NIC dla poprawy bezpieczenstwa!
        • jane14 No cóż 14.03.08, 13:22
          .. o polityce mozna w nieskończonośc jednak poczekajmy na
          rezultaty "cudów". Niestety moze zbyt sceptyczny jestem ale ostatnie
          18 lat nauczyło mnie że każda ekipa zwala na poprzednia a sama
          niewiele robi. Ja np najcieplej wspominam tego ministra z UP co był
          za SLD. Zapomniałem nazwiska.
          To ten co chciał winiet zamiast płatnych autostrad. Zmieszali go z
          błotem a teraz czekaja na cud że cieżarówki nie wróca na bezpłatne
          drogi. i chwala Czechów choć on chciał własnie tego samego. Ale nie
          za to go polubiłem tylko za most w Białobrzegach bez szumu bez
          fanfar a zlikwidował tam nierzadko prawie godzinny korek.
          Niby nic ale to był pierwszy nowy most od czasu komuny jaki
          przejechałem.
          • edek40 Re: No cóż 14.03.08, 13:33
            Masz na myli tego ministra, ktory koledze swojego ugrupowania, panu Kulczykowi, zapewnil dotacje budzetowe wieksze, niz potencjalne wyplywy z oplat pobieranych przez ruch ciezarowy na jego autostradzie?
            • jane14 Nie sądze ... 14.03.08, 21:11
              ...nie znam sprawy wiec nie będę filozofował ale skoro chciał winiet dla
              wszystkich w zamian za brak opłat na autostradzie tez dla wszystkich, to nie
              mógł zapewnic dotacji.
              Wtedy jedyną płatna autostradą było A4.
              A2 była jeszcze albo w planach albo może w budowie.
              Dotacja wynikła z problemu winiet dla ciężarówek + opłaty za autostradę co
              oprotestowano jako podwójną opłatę. Jeśli dobrze kojarzę było to później już po
              uruchomieniu A2
        • Gość: na zimno Dlaczego rozbudowa drog, bezpieczenstwem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.03.08, 13:36

          finansami, maja sie w ogole zajmowac politycy, co?

          Jest to najnizej pod wzgledem kwalifikacji i merytoryki usadowiona
          grupa spoleczenstwa, ktora w dodatku NIGDY nie pozwolila sie
          dac rozliczyc z obietnic, bredni, paplaniny, bo gdy chodzi
          o rzeczywiste sukcesy, to ich ze swieca szukac.

          Te wszyskie pisiury,platfusiory,peesele,eseldziostwo,..., to nie jest
          akurat zrodlo merytorycznej ekspertyzy, gdy chodzi rozwiazywanie
          ukladu komunikacyjnego kraju i problemow organizacyjnych.

          Partie polityczne, ogolnie biorac, powinny byc CALKOWICIE
          wylaczone z wplywu na te sprawy.

          Podsumowujac: jak mowil J.Stuhr w "Seksmisji" WIDZE CIEMNOSC
          Nie liczcie, ze teraz bedzie inaczej. Nie badzcie naiwni.
        • habudzik Re: I rozrzedzać i spowalniać. 14.03.08, 13:39
          emes-nju napisał:


          > W kontekscie tej masy pieniedzy, ktore pisuar z Unii dostal, to wlasnie te lata
          > sa najbardziej dotkliwie zmarnowane! Unia kase dawala, a pisuarowa waaadza nie
          > byla wstanie zaabsorbowac znacznego procentu tej kasy.



          I znowu pie..sz głupoty . Podawałem namiary na mapkę na której zaznaczono
          duże remonty i budowy i jest tego zatrzęsienie , równo rozłożone po kraju . Aż
          dziw bierze że nikt nie psioczy cze sa koerki przez rozbudowe .
          • edek40 Re: I rozrzedzać i spowalniać. 14.03.08, 13:48
            > I znowu pie..sz głupoty . Podawałem namiary na mapkę na której zaznaczono
            > duże remonty i budowy i jest tego zatrzęsienie , równo rozłożone po kraju . Aż
            > dziw bierze że nikt nie psioczy cze sa koerki przez rozbudowe .

            A co tu psioczyc? Moze tylko na wolajace o pomste do nieba oznakowanie. Ale na to jest sposob - radar.
            • habudzik Re: I rozrzedzać i spowalniać. 14.03.08, 14:05
              Ja tam na nic nie psiocze i widze że sie sporo zmienia .
    • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 12:51
      Ponieważ mnie zaczepiasz to Ci dam odpowiedź choć Twój wątek jest nudny jak
      flaki z olejem .
      Spowalnianie ruchu nie jest ani PISoskim pomysłem ani PeOskim ani Zleeperowskim
      . To pomysł wymuszony przez UE na najbardziej morderczym kraju Unii i ktokolwiek
      bedzie sprawował władze w Polsce bedzie się musiał z tym liczyć . Nie masz na to
      wpływu ani Ty ani nie mam ja . Pomysł jest świetny i sprawdzony za granicą
      jednocześnie wqrwiajacy kierowców no ale każde ograniczenie swobód jest źle
      przyjmowane przez tych których to dotyczy . Morderca też Ci napisze że 15 lat to
      stanowczo za dużo .

      Zagęszczenie ruch nie jest powodem zwiekszonej ilości wypadków czego przykładem
      sa badania angielczyków więc rozrzedzenie ruchu nic tu nie pomoże .
      Systematycznie spada liczba wypadków wszędzie mimo iż wszędzie wzrasta
      zagęszczenie ruchu i nawet Francja która poruszyłeś a która buduje najwięcej w
      Europie nowych dróg legitymuje się wzrostem zagęszczenia ruchu a jednocześnie
      spadkiem ilości wypadków i to nieomal natychmiast po wprowadzeniu w życie
      programu ( radary , przewężki , i nny monitoing za : J. L. Borloo)
      • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 13:00
        Misiu, jak zwykle nie rozumiesz. Emes dobrze to nazwal - plasterek na syfa. Tym wlasnie jest spowalnianie ruchu bez rozbudowy infrastruktury tranzytowej.
        • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 13:03
          edek40 napisał:

          > Misiu, jak zwykle nie rozumiesz. Emes dobrze to nazwal - plasterek na syfa. Tym
          > wlasnie jest spowalnianie ruchu bez rozbudowy infrastruktury tranzytowej.

          Nie misiu to Ty nie rozumiesz że tranzyt nie ma nic do rzeczy ze spowalnianiem
          ruch koło szkół i przedzkoli .
          • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 13:05
            Bardzo slusznie, misiu, konkludujesz. W zadnym wypadku tranzyt nie powinien isc w takim miejscu.
            • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 13:11
              edek40 napisał:

              > Bardzo slusznie, misiu, konkludujesz. W zadnym wypadku tranzyt nie powinien isc
              > w takim miejscu.

              I nie idzie bo nie musi , chyyyyba że chce omijać dzieki CB miejsca oradarowane
              • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 13:23
                Z Twojej wypowiedzi wynika, ze CB to wrog, bo jadacy nieprzepisowo w poblizu szkoly kierowca nie da sie zlapac na radar. Innymi slowy dla Ciebie radar jest narzedziem fiskalnym. Brawo! A rozmawiamy o bezpieczenstwie.

                Najfajniejsze jest to, ze policja docenia CB. Oni bowiem mowiac o bezpieczenstwie maja na mysli bezpieczenstwo, a nie wplywy do budzetu. Ich zdaniem jesli ktos ostrzezony przez CB zwolni, to dobrze, bo jedzie bezpiecznie.
                • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 13:29
                  edek40 napisał:

                  > Z Twojej wypowiedzi wynika, ze CB to wrog, bo jadacy nieprzepisowo w poblizu sz
                  > koly kierowca nie da sie zlapac na radar.

                  Z mojej wypowiedzi wynika że tranzyt ucieka przed radarami dzieki CB pod szkoły
                  i przedszkola .



                  > Najfajniejsze jest to, ze policja docenia CB. Oni bowiem mowiac o bezpieczenstw
                  > ie maja na mysli bezpieczenstwo, a nie wplywy do budzetu. Ich zdaniem jesli kto
                  > s ostrzezony przez CB zwolni, to dobrze, bo jedzie bezpiecznie.

                  Ja też trzymam zdanie policji . Jesli ktoś ostrzeżony przez CB zwolni bo jest
                  radar to dobrze ale nie dobrze że dzieki ostrzeżeniu przez CB zjedzie pod szkołe
                  czy przedszkole i tam bedzie łamał przepisy .
                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 13:37
                    > Z mojej wypowiedzi wynika że tranzyt ucieka przed radarami dzieki CB pod szkoły
                    > i przedszkola .

                    Czy Ty prowadziles kiedys cos wiekszego niz mercedes a-klasse? Czy wiesz jakie niebezpieczenstwa czekaja na wielkogabarytowe ciezarowki na nieznanych i waskich drogach? Czy wiesz, jakie srodki trzeba zaangazowac, aby uwolnic kola napedowe TIRa, gdy na waskim skrzyzowaniu zjada z asfaltu i utkna w blotnistym trawniku? Ostrzezenie na CB nie spowoduje objazdu, tylko zwolnienie, misiu. I o to chodzi. A najbardziej o to, aby tranzyt byl prowadzony jak najdalej od skupisk ludzkich.

                    > Ja też trzymam zdanie policji . Jesli ktoś ostrzeżony przez CB zwolni bo jest
                    > radar to dobrze ale nie dobrze że dzieki ostrzeżeniu przez CB zjedzie pod szkoł
                    > e
                    > czy przedszkole i tam bedzie łamał przepisy .

                    Patrz wyzej :)
                    • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 13:41
                      Ale przeciez to Ty sam pisałeś że tranzyt idzie lokalnymi . Ja pisałem że nie
                      musi iść lokalnymi .
                      • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 13:51
                        Ty naprawde masz jakis problem. Praktycznie kazda droga w Polsce (z wyjatkiem nielicznych autostrad) jest droga lokalna, tranzytowa, a czesto rowniez miedzynarodowa. Idac Twoim torem rozumowania, nalezaloby wyeliminowac ruch. Calkiem.

                        Moim zdaniem trzeba budowac drogi omijajace skupiska ludzkie. Bo moj zdrowy umysl nie wyobraza sobie wyeliminowania ruchu.
                        • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 14:04
                          Nie jest to prawdą . Twoje okna z sokółki można wyexportowć gdziekolwiek
                          praktycznie nie jadąc drogami lokalnymi . Francuskie , hiszpańskie , włoskie
                          drogi nieautostradowe też idą przez miasta i miasteczka wiec tez wg Twojego
                          opisu sa lokalnymi .
                          • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 14:17
                            Wszystko jest kwestia definicji. Z Sokolki, w kazdym kierunku transport MUSI przedzierac sie przez wsie, miasteczka i miasta. Czyli jedzie droga lokalna, ktora z powodu katastrofalnych zaniedban infrastrukturalnych sa przypadkiem rowniez drogami tranzytowymi.
                            • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 14:33
                              edek40 napisał:

                              > Wszystko jest kwestia definicji. Z Sokolki, w kazdym kierunku transport MUSI pr
                              > zedzierac sie przez wsie, miasteczka i miasta.

                              Ale tylko 130km potem jest S8 . Z Plaży w Bretanii takie same okna muszą się
                              przedzierać przez miasta i miasteczka obstawione betonowymi kwietnikami ( bo we
                              Francji większość miasteczka biorą udział w śmieszym konkursie "kwietne miasto"
                              ) , rondami do najbliższej dobrej dla tira drogi ponad 300km . Im to nie
                              przeszkadza .
                              • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 15.03.08, 08:40
                                No to we Francji maja bardziej prze...ne. U nas okien na plazy nikt nie robi.

                                Habudzik pisz za siebie. Gdy piszesz, ze wszyscy Polacy to wandale i zlodzieje pisz: "niektorzy Polacy i ja". Gdy piszesz wszyscy to piraci drogowi, pisz: "niektorzy Polacy i ja". Gdy piszesz wszyscy sa zadowoleni, ze do autostrady/ekspresowki maja w NAJDLUZSZEJ linii 300 km, to pisz: "kilku wariatow i ja". I wtedy wszyscy beda zadowoleni.
                                • Gość: Poll Re: Jak to jest z tymi wypadkami? IP: 195.245.213.* 15.03.08, 13:28
                                  Nie bede pisał tylko za siebie bo jeśli pisze że uważani jesteśmy w
                                  Europie za złodziei to nie oznacza że każdy kradnie . Mamy tylko
                                  taką opinie .

                                  >Gdy piszesz wszyscy sa zadowoleni, ze do autostrady/ekspr
                                  > esowki maja w NAJDLUZSZEJ linii 300 km....

                                  Nie w NAJDŁUŻSZEJ . Nie pie... W NAJKRÓTSZEJ .
                                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 15.03.08, 13:44
                                    300 km do najblizszej cywilizowanej drogi? Ekspresowki N12 i N165 sie nie licza?
                                    • Gość: Poll Re: Jak to jest z tymi wypadkami? IP: 195.245.213.* 15.03.08, 15:54
                                      Przeczytaj jeszcze raz co na[pisałeś . Napisałeś że okna z Sokólki
                                      muszą się przedzierać przez miasteczka i miasta drogami lokalnymi .
                                      Ja napisałem że te same okna z Bretanii muszą sie przedzierac
                                      drogami lokalnymi także tyle że nie jak w Polsce 130km a aż ponad
                                      300 . N12 i N 165 nie sa expresówkami i ograniczenia na nich sa
                                      takie jak u nas na 2 czy 7 .
                                      • Gość: Kodem_PL Prosty eksperyment IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 16.03.08, 12:38
                                        Obierz 4 miejscowosci o podobnych charakterze, 2 w PL, 2 w F, oddalone od siebie
                                        o podobny dystans. Przykladowo Warszawa - Jurata w PL i cos w ten desen w F
                                        (hint dla Habudzika: obierz jakies zadupie nad morzem w F, zeby prowadzilo tam
                                        jak najmniej autostrad). Jadac kazda trasa licz tereny zabudowane w jakie
                                        wjezdzasz oraz ilosc szkol/przedszkoli, ktore mijasz.

                                        Zapewne bedzie tak, ze ta ilosc we Francji bedzie jak najbardziej zblizona, a
                                        srednia predkosc przejazdu jeszcze nizsza, nieprawdaz Habudzik?;-)
                                        • habudzik Re: Prosty eksperyment 16.03.08, 12:59
                                          Gość portalu: Kodem_PL napisał(a):

                                          > Zapewne bedzie tak, ze ta ilosc we Francji bedzie jak najbardziej zblizona,

                                          Do czego zbliżona ?????


                                          a
                                          > srednia predkosc przejazdu jeszcze nizsza, nieprawdaz Habudzik?;-)

                                          Tak . Na 101% śr. prędkość przez zadupie we Francji bedzie niższa ( niż w Polsce
                                          rozumiem ) bo tam nie odważysz się przekroczyć 50km/h a pod szkołą/przedszkolem
                                          30km/h . To samo bedzie także w Austrii czy Szwajcarii z tą różnicą drobną że w
                                          tych ostatnich zadenuncjują Cię wpółkierujący .
                                          • Gość: Kodem_PL Re: Prosty eksperyment IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 17.03.08, 02:09
                                            Nie srednia predkosc przez zadupie, tylko srednia predkosc na trasie okolo
                                            400km. Bo tu jest wlasnie pies pogrzebany...

                                            > Do czego zbliżona ?????

                                            Do analogicznej ilosci w Polsce.
                                            • Gość: Poll Re: Prosty eksperyment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 06:37
                                              Chciałeś bym wybrał podobne rejony , podobne trasy więc wybrałem . We Francji
                                              pojedziesz niestety wolniej średnio ze względów o których już pisałem . I co Ty
                                              na to ?
                                              • Gość: Kodem_PL Re: Prosty eksperyment IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 17.03.08, 12:56
                                                A ja na to jak na lato... Powiedz jaka trase wybrales w PL i F:-D
                                                • Gość: Poll Re: Prosty eksperyment IP: 195.245.213.* 17.03.08, 16:09
                                                  Clusses - Cannes ( w pobliżu aby liczba kilometrów była możliwie
                                                  identyczna ) . Trasa wynosi 436km a czas przejazdu 6h 40minut.



                                                  Warszawa - Jurata . Tarsa wynosi 437km a czas przejazdu 6h 36minut

                                                  Pewnie napiszesz że to sie nie lizcy , pobite gary czy cos w ten
                                                  deseń .
                                                  • Gość: Kodem_PL Re: Prosty eksperyment IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 17.03.08, 18:20
                                                    Widzisz Habudzik, sek w tym ze w tym wypadku nie gadasz z kretynem (do czego
                                                    pewnie przywykles). Fakt, ze prowadze z Toba te debaty moze swiadczyc na moja
                                                    niekorzysc, ale kazdy ma jakies slabosci...

                                                    Chodzilo mi o polaczenie stolica - miasto turystyczne. Cluses niestety stolica
                                                    nie jest;-) Nie wspomne oczywiscie, ze trzeba przebrnac przez gory, zeby
                                                    wydostac sie z Cluses do Cannes, z Wawy do Juraty zadnych gor nie ma... Ale co
                                                    mi tam, niech Ci bedzie, niech strace.

                                                    Wprowadzilem podane miejsca w mape google i co?

                                                    Niestety nie chciala mnie mapa prowadzic drogami lokalnymi;-)

                                                    Wiec z 436km zrobilo sie 612 km. I z 6 godzin 40 minut czas przejazdu zrobil
                                                    sie... 5 godzin 29 minut. I pozamiatane...

                                                    A wez teraz wyznacz cos z Paryza nad morze... Wyniki beda jeszcze bardziej
                                                    niekorzystne...





                                                    dla Ciebie.

                                                  • habudzik Re: Prosty eksperyment 17.03.08, 23:31
                                                    Gość portalu: Kodem_PL napisał(a):


                                                    > Chodzilo mi o polaczenie stolica - miasto turystyczne.

                                                    Nie chodziło Ci o 4 miejscowości . Oto cytat :

                                                    "Obierz 4 miejscowosci o podobnych charakterze"




                                                    Cluses niestety stolica
                                                    > nie jest;-)

                                                    Oczywiście że nie jest . Pisałeś o zadupiach więc nie uważam Warszawy za zadupie
                                                    ale taki przykład sam dałeś .


                                                    Nie wspomne oczywiscie, ze trzeba przebrnac przez gory, zeby
                                                    > wydostac sie z Cluses do Cannes,

                                                    No i właśnie o to chodzi , cały czas próbuje to wytłumaczyć i się dziwie że nie
                                                    rozumiesz . Nie wszedzie sa autostrady we Francja także .



                                                    z Wawy do Juraty zadnych gor nie ma... Ale co
                                                    > mi tam, niech Ci bedzie, niech strace.
                                                    >
                                                    > Wprowadzilem podane miejsca w mape google i co?
                                                    >
                                                    > Niestety nie chciala mnie mapa prowadzic drogami lokalnymi;-)

                                                    To zmien ustawienia . A tak na marginesie to którędy trasa Ciebie powidła ?????




                                                    > Wiec z 436km zrobilo sie 612 km. I z 6 godzin 40 minut czas przejazdu zrobil
                                                    > sie... 5 godzin 29 minut. I pozamiatane...

                                                    A sam chciałeś by jazda odbywała się zadupiem . Dlaczego zmieniłeś zdanie ?
                                                    Mieliśmy szukać lokalnych dróg a na nich szkół/przedszkoli a teraz piszesz że GM
                                                    prowdzi Cię autostradami . No ale tam nie znajdziesz ani jednej szkoły czy
                                                    przedszkola . Zdecyduje się wreszcie .
                • misiek4111 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 15:04
                  Policja "docenia" CB bo jest wobec niego bezradna. Niby że ktoś zwolni po
                  ostrzeżeniu przez CB. Ciekawe czy zwolni czy przyśpieszy i to znacznie gdy przez
                  CB dowie się, że jest "czysto", czyli na 99% dróg.
                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 16:50
                    Tego nasz przyjaciel nie widzi jak równiez tego że Francja ma co prawda dwa razy
                    wiecej dróg wszelakich niz Polska ale ma także 3 razy wiecej samochodów i
                    wiekszą powierzchnie wraz z ludnością .
                    • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 15.03.08, 08:49
                      Habudzik, Ty nie umiesz korzystac z prostych zrodel wiedzy i sie stale osmieszasz.

                      Francja, srednia gestosc zaludnienia 118 os/km2, Polska 122 os/km2

                      Francja srednia gestosc drog 1,72 km/km2 (w tym wielkie Alpy, gdzie drog jest srednio duzo mniej), Polska 1,22 km/km2.

                      Te dane nie przedstawiaja g...no wartych danych typu ilosc ludnosci czy dlugosc drog. Masz na talerzu dane, sprowadzajace te parametry do 1 km2.
                      • Gość: Poll Re: Jak to jest z tymi wypadkami? IP: 195.245.213.* 15.03.08, 13:24
                        Ale co ma gęstość zaludnienia ? Ważne że 65 mln ludzi w F potrzebuje
                        sie przejechać samochodem codziennie a w Polsce takich chętnych jest
                        40mln . Wliczam wszystkich mieszkańców dla uproszczenia . A drogi we
                        Francji musza pokryć ponad 2 razy większa powierzchnie niż w Polsce
                        stad dróg jest 2 razy więcej w Fr .
                        • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 15.03.08, 13:38
                          Ty w ogole rozumiesz wage statystyczna danych? We Francji nie jest o 50% wiecej kilometrow drog niz w Polsce. Wiecej o 50% jest na kazdym, badanym, obejrzanym, przejechanym, oznakowany, zarondowanym, kilometrze kwadratowym powierzchni Francji w porownaniu z dokladnie takim samy kilometrem kwadratowym w Polsce. Tak podane dane sa obiektywne i nie zaleza od powierzchni kraju. Za to daja poglad na temat gestosci sieci drogowej.

                          Tak samo jest z ludnoscia, misiu. Bardziej ludna Francja ma jednak mniejsze nagromadzenie duszyczek na kilometrze kwadratowym niz Polska.

                          Co w ogole mowia jakiekolwiek dane, bez sprowadzenia ich do wspolnego mianownika?
                          • Gość: Poll Re: Jak to jest z tymi wypadkami? IP: 195.245.213.* 15.03.08, 15:46
                            Ty jesteś jakiś czub . Sam przeciez napisałeś że Francja ma 2 razy
                            wiecej dróg ( nie wnikam czy tak jest tylko ciągne Twoją gre dalej )
                            niż Polska ale zapomniałes dodać że Polska jest dwa razy mniejsza od
                            Francji i że ma 3 razy mniej zarejestrowanych pojazdów . Co Ty
                            próbujesz osiagnąć takimi porównaniami ?
                            • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 15.03.08, 15:56
                              Konfabulujesz. Moglem napisac, ze ma o 50% drog wiecej w przeliczeniu na kilometr kwadratowy. A to wielka roznica, ktorej Ty nie rozumiesz.
                              • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 15.03.08, 18:48
                                Jeszcze większa różnica bedzie w przeliczeniu na dolary lub litry . Nic to
                                jednak nie zmieni w kwestii tego że tam rzeczywiście jest sporo wiecej dróg niż
                                w Polsce ale także wiecej jest hektarów do pokonania a przede wszystkim
                                samochodów jest duuużo wiecej
                                • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 15.03.08, 21:05
                                  Ile wiecej samochodow na ilosc kierowcow jest wiecej? Przytocz w miare wiarygodne dane. Nie interesuje mnie ilosc samochodow w ogole, bo Francja ma wiecej mieszkancow. Ja podalem dane w przeliczeniu na jednosctke powierzchni, co pokazuje jak daleko za Francja (i innymi krajami Europy) jest Polska.
                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 01:47
                                    W dalszym ciągu nie wiem co chcesz osiągnąć swoimi porównaniami????
                                    Francja to kraj dwa razy większy niż Polska więc zrozumiałe że ma 2 razy więcej
                                    dróg . Francja to także kraj w którym jest 3 razy więcedj samochodów niż w
                                    Polsce . O co Ci chodzi ?????????????????????????
                                    • Gość: :))) Re: Jak to jest z tymi wypadkami? IP: *.com 16.03.08, 03:09
                                      Proszę, nie kompromituj się bardziej. Masz internet, słabo, ale
                                      czytasz. Poszukaj. Na zachętę masz kilka danych: Niemcy 177km/100km2,
                                      Wielka Brytania - 148, Francja - 147 a Polska 80km. Czy coś jeszcze
                                      trzeba wyjaśniać?
                                      • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 10:34
                                        Ja nie wiem , i mnie to nie interesuje , ile ma Polska ile Egipt czy Mozambique
                                        . Mnie interesuje co napisał Edzio a on napisał że Francja na 2 razy więcej dróg
                                        niż Polska a zapomniał że Francja jest ponad 2 razy większa i ma 3 razy więcej
                                        pojazdów .
                                        • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 10:40
                                          Juz nie tylko ja prosze Cie o nie kompromitowanie sie. Napisalem, ze maja okolo 50% wiecej drog na 1 kilometr kwadratowy. Juz w szkole podstawowej dzieci wiedza co to srednia i sprowadzanie do wspolnego mianownika.
                                          • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 10:47
                                            edek40 napisał:

                                            > Juz nie tylko ja prosze Cie o nie kompromitowanie sie. Napisalem, ze maja okolo
                                            > 50% wiecej drog na 1 kilometr kwadratowy.

                                            Nigdzie nie moge tego doczytać .Nie moge także doczytać nigdzie że Francja ma
                                            tyle samo co Polska pojazdów .
                                            • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 10:56
                                              > Nigdzie nie moge tego doczytać .Nie moge także doczytać nigdzie że Francja ma
                                              > tyle samo co Polska pojazdów .

                                              Bo nie umiesz liczyc. Roznica pomiedzy gestoscia sieci drogowej w Polsce i Francji wynosi prawie 50% czyli polowe. A polowa to 1/2, a nie dwa. Rachunki na poziomie podstawowki.

                                              Ja o pojazdach nic nie pisalem, To Twoja dzialka, ale nie chce zalaczyc danych.
                                              • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:04
                                                Ty nie pisałeś o gęstości Ty napisałeś że we Francji jest 2 razy więcej dróg ,
                                                Polska ma połowe tego co Francja , czy jakaś inna jeszcze intrpretacja 50% .
                                                Gdyby powirzchnia Francji w 75% była piaszczysta to gęstość dróg byłaby zupełnie
                                                inna ale jakie ma to znaczenie jeśli w Francji mieszka prawie 2 razy wiecej
                                                ludzi niż w Polsce i po jej drogach porusza sie 3 razy wiecej pojazdów niż w
                                                Polsce .
                                                • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:14
                                                  Widzisz, misiaczku, w ogole nie rozumiesz cyferek. Ale fajnie trafiles z tymi terenami piaszczystymi. Srednia gestosc drog w Francji uwzglednia zupelnie pozbawione drog wysokie czesci rozleglych Alp. Polska nie ma tak wielkich rejonow pozbawionych drog, a mimo to srednia jest zalosna.

                                                  Jezeli tych samochodow jest tylko 3 razy wiecej niz w Polsce, to nie jest ich az tak duzo wiecej liczac na 1 obywatela. Obywateli jest bowiem dwukrotnie wiecej, a to oznacza, ze Francuzi maja srednio o okolo 50% wiecej samochodow na 1 osobe :) Czyli Francje i Polske mozna bedzie probowac porownac, gdy bedziemy mieli okolo 3500-4000 km autostrad. Poczekamy troszke.
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:35
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Jezeli tych samochodow jest tylko 3 razy wiecej niz w Polsce, to nie jest ich a
                                                    > z tak duzo wiecej liczac na 1 obywatela.

                                                    No właśnie jest ich dużo wiecej . W Polsce co 4 obywatel ma pojazd a we Francji
                                                    co drugi .
                                                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:47
                                                    Wedlug tego, co napisales, w czasie wakacji na drogach Francji jest niewiele wiecej aut niz w Polsce. Otoz bowiem nie chce mi sie wierzyc, ze rodziny na wakacje jedza oddzielnie. Czyli srednio w tym czasie 1 samochod przypada, jak w Polsce, na 4 osoby rodziny. No chyba, ze Francuzi jezdza oddzielnie.

                                                    Tak na marginesie, czy Francuzi korzystaja z metra np. w Paryzu, czy stoi puste, bo ludzie wola tloczyc sie w korkach wtaz z ruchem tranzytowym TIRow pod Lukiem Triumfalnym?
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:51
                                                    Przepraszam ale nie rozumiem co do naszej dyskusji ma 2-tygodniowy urlop
                                                    francuskiej rodziny , co ma do naszej dyskusji metro , co ma do naszej dyskusji
                                                    12 ramienna gwiazda ???????
                                                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:58
                                                    Chlopie. Jak to co ma? Probujesz mi wmowic, ze stan katastrofy drogowej we Francji jest zblizony do Polskiego. Ja probuje zrozumiec, jak w kraju w ktorym jest wiecej drog, sa duzo wyzszej klasy, moze byc taki sam syf jak u nas. Przytaczasz mi dane na temat ilosci samochodow, co ma jakoby odzwierciedlac ten stan. Dziwi mnie po prostu fakt, ze wszystkie samochody ruszaja codziennie w droge i korkuja drogi. Nawet kochajacy sie moz i zona, jadacy do tej samej pracy rezygnuja z komunikacji masowej i smigaja oddzielnymi pojazdami. Do tego dochodzi omijanie autostrad przez Franzuzow, z czego wnosze, ze centrum Paryza jest, podobnie jak Warszawy czy innych duzych polskich miast sparalizowane przez TIRy. Tylko tak moge sobie wyobrazic "rownosc" sytuacji drogowej Francji i Polski. I dlatego wydaje mi sie, ze w okresie wakacyjnym musza oddychac z ulga i ruszac w droge 1 samochodem na rodzine (powiedzmy dla uproszecznia na 3-4 osoby).
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:05
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Chlopie. Jak to co ma? Probujesz mi wmowic, ze stan katastrofy drogowej we Fran
                                                    > cji jest zblizony do Polskiego. Ja probuje zrozumiec, jak w kraju w ktorym jest
                                                    > wiecej drog, sa duzo wyzszej klasy, moze byc taki sam syf jak u nas.

                                                    A ja Ci cały próbuje uświadomić że w tym kraju jest co prawda wiecej dróg ale
                                                    jest też i wiecej pojazdów i wiecej ludności .



                                                    Nawet kochajacy sie moz i zona, jadacy do tej samej pracy rezygnuj
                                                    > a z komunikacji masowej i smigaja oddzielnymi pojazdami.

                                                    Najczęściej tak bywa .
                                                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:10
                                                    > A ja Ci cały próbuje uświadomić że w tym kraju jest co prawda wiecej dróg ale
                                                    > jest też i wiecej pojazdów i wiecej ludności .

                                                    I duzo wiekszy kraj, wiec samochody sila rzeczy rozjezdzaja sie na wiekszej powierzchni. No chyba, ze Francuzi na forach internetowych umawiaja sie, ktora autostrade zakorkuja.

                                                    > Najczęściej tak bywa .

                                                    To po co maja metro?
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:13
                                                    edek40 napisał:

                                                    > I duzo wiekszy kraj, wiec samochody sila rzeczy rozjezdzaja sie na wiekszej pow
                                                    > ierzchni. No chyba, ze Francuzi na forach internetowych umawiaja sie, ktora aut
                                                    > ostrade zakorkuja.

                                                    Jakby się nie rozjechały średnia gęstość pojazdów jest większa . Napisze
                                                    dosłownie - wieksze natężenie ruchu .



                                                    > > Najczęściej tak bywa .
                                                    >
                                                    > To po co maja metro?

                                                    Pod całą Francją ?????
                                                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:19
                                                    > Jakby się nie rozjechały średnia gęstość pojazdów jest większa . Napisze
                                                    > dosłownie - wieksze natężenie ruchu .

                                                    Na dluzszej sieci drogowej.

                                                    > Pod całą Francją ?????

                                                    Cala Francja jest tak gesto zaludniona jak np. Paryz?
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:23
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Jakby się nie rozjechały średnia gęstość pojazdów jest większa . Napisze
                                                    > > dosłownie - wieksze natężenie ruchu .
                                                    >
                                                    > Na dluzszej sieci drogowej.

                                                    No ale co z tego na dłuższej sieci dróg jest większe natężenie ruchu .To
                                                    wszystko . W Polsce jest mniejsze natężenie ruchu na krótszej sieci dróg .




                                                    > > Pod całą Francją ?????
                                                    >
                                                    > Cala Francja jest tak gesto zaludniona jak np. Paryz?

                                                    Ale co w ogóle ma do rzeczy Paryż , Nicea czy Grenoble ?
                                    • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 10:37
                                      Po prostu, misiaczku, strasznie jestem ciekaw ciezkiego losu francuskiego obywatela, ktory pomimo jednej z najlepszych sieci drogowych w Europie, ma sie mniej wiecej tak, jak Polak (tak to opisujesz). Nigdy nie ukrywalem, ze nie bylem we Francji. Aby porownac chce danych. Twoje konfabulacje mi nie sa potrzebne, bo pleciesz, wymyslasz, dopisujesz itp. Konkretne dane: ilosc samochodow/ilosc obywateli. Po prostu rece mi opadaja, ze pomimo wybudowania 11000 km autostrad Francuzi nie maja ani troszke lepiej niz Polacy, ktorzy maja 600 km. I ta biedna Bretania, ktorej wybudowano drogi ekspresowe (kto je w ogole nazwal drogami ekspresowymi wg standardu LACRA (Liaisons Assurant la Continuité du Réseau Autoroutiero) standardzie naszej gminnej.
                                      • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 10:51
                                        edek40 napisał:

                                        > Po prostu, misiaczku, strasznie jestem ciekaw ciezkiego losu francuskiego obywa
                                        > tela, ktory pomimo jednej z najlepszych sieci drogowych w Europie, ma sie mniej
                                        > wiecej tak, jak Polak (tak to opisujesz). Nigdy nie ukrywalem, ze nie bylem we
                                        > Francji.

                                        I stąd Twoje problemy ze zrozumieniem podstawowych zasad . Nie rozumiesz np że
                                        autostradą szybciej się można przemieszczać ale właściwie tylko na papierze bo
                                        zwykle jest ona zapchana albo czekasz w korku do zjazdu co suma summarum
                                        wychodzi na to samo ( czasd ) co jazda nacjonalką
                                        • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:04
                                          > I stąd Twoje problemy ze zrozumieniem podstawowych zasad . Nie rozumiesz np że
                                          > autostradą szybciej się można przemieszczać ale właściwie tylko na papierze bo
                                          > zwykle jest ona zapchana albo czekasz w korku do zjazdu co suma summarum
                                          > wychodzi na to samo ( czasd ) co jazda nacjonalką

                                          Po co je wybudowano? To nadaje sie do sadu, jako skrajne marnotrastwo. Skoro wybudowane za miliardy autostrady spelniaja dokladnie te sama role, co drogi gminne, to po co wydawano fortune z publicznej kasy? Po co prywatni inwestorzy pchali sie w tak lichy interes - wszak zapchana platna autostrada i zapchana bezplatna nacjonalka spelniaja dokladnie takie same role, to po co przeplacac? Skoro autostrady tak katastrofalnie sie nie sprawdzaja, to po co wciaz buduje sie nowe w nowych miejscach?

                                          Dlaczego gdy kilkukrotnie pokonywalem Niemcy, w roznych miejscach, to srednia predkosc z postojami nigdy nie zeszla mi ponizej 100 km/h, a Ty piszesz, ze we Francji samochody poruszaja sie srednio wolniej, zupelnie jak na zwyklych szosinach. Chyba, ze masz na mysli, ze na ich nacjonalkach uzyskuje sie srednie na poziomie 100 km/h. To ja chce takich nacjonalek w Polsce. Nie upieram sie przy autostradach.
                                          • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:10
                                            edek40 napisał:


                                            > Po co je wybudowano? To nadaje sie do sadu, jako skrajne marnotrastwo. Skoro wy
                                            > budowane za miliardy autostrady spelniaja dokladnie te sama role, co drogi gmin
                                            > ne, to po co wydawano fortune z publicznej kasy?

                                            One nie spełniaja tej samej roli . Kto tak pisał ? Czego znowu kłamiesz ?
                                            Autostrady spełniają zupełnie inną role a jedynie czas przejazdu dość często
                                            jest zbliżony bo to co nadrobisz jadąc 1300 zamiast 90 tracisz na stanie w korku
                                            lub jadąc w ciasnocie natężenia ruchu .
                                            • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:17
                                              Misiu, parszywy. Po pierwsze na autostradach nie jest dozwolone 1300 km/h, po drugie na zadnej drodze jednojezdniowej, wiodacej przez wsie i miasta nie uzyska sie sredniej na poziomie 90 km/h, chyba, ze w drodze do Raciborza.
                                              • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:30
                                                edek40 napisał:

                                                > Misiu, parszywy. Po pierwsze na autostradach nie jest dozwolone 1300 km/h, po d
                                                > rugie na zadnej drodze jednojezdniowej, wiodacej przez wsie i miasta nie uzyska
                                                > sie sredniej na poziomie 90 km/h, chyba, ze w drodze do Raciborza.

                                                Rozumiem że dodajesz sobie otuchy szydząc z tego że dodało mi sie jedno zero .
                                                Wszyscy wiemy że na autostradzie max jest 130km/h a nie 1300 km/h
                                                Jakbyś na to nie patrzył czas nadrobiony przez jazde 130 tracisz przez stanie w
                                                korkach na bramkach i nic tego nie zmieni .
                                                • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:33
                                                  > Rozumiem że dodajesz sobie otuchy szydząc z tego że dodało mi sie jedno zero .

                                                  Ucze sie od mistrza. To Twoja metoda tuszowania wlasnej niewiedzy - lapanie za slowka, drobne przeklamania czy pobieznosci. Dlatego zaczalem zalaczac mniej wiecej dokladne dane statystyczne. Nie pomoglo, Ty ich nie rozumiesz.
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:37
                                                    Ale jakiej niewiedzy . Klikęło mi się jedno zero za dużo - to było chyba
                                                    oczywiste . Natomiast pisanie że we Francji jest dwa razy więcej dróg to jest
                                                    manipulacja z Twojej strony a nie bład przy klawiaturze .
                                                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:51
                                                    Napisalem (raz), ze w Polsce jest o 50% drog mniej niz we Francji. Wielokrotnie zas pisalem, ze to we Francji jest WIECEJ o 50% drog (i przytaczalem dokladne roznice, z ktorych od razu mozna ten blad wykorygowac, gdy czlowiek lapie cos z podstawowkowej wiedzy na temat procentow). Tobie wolno sie glupio pomylic, a mi nie?
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 11:53
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Napisalem (raz), ze w Polsce jest o 50% drog mniej niz we Francji. Wielokrotnie
                                                    > zas pisalem, ze to we Francji jest WIECEJ o 50% drog (i przytaczalem dokladne
                                                    > roznice, z ktorych od razu mozna ten blad wykorygowac, gdy czlowiek lapie cos z
                                                    > podstawowkowej wiedzy na temat procentow). Tobie wolno sie glupio pomylic, a m
                                                    > i nie?

                                                    Ja sie nie pomyliłem tylko mam zepsutą klawiature ( stad czasami łącze dwa
                                                    wyrazy ze sobą ) a Ty piszesz bez składu i ładu co wraz z pomijaniem
                                                    interpunkcji robi bałagan .
                                                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:01
                                                    habudzik napisal:

                                                    Ja sie nie pomyliłem (PRZECINEK) tylko mam zepsutą klawiature ( stad czasami łącze dwa wyrazy ze sobą )(PRZECINEK) a Ty piszesz bez składu i ładu (PRZECINEK) co wraz z pomijaniem interpunkcji robi bałagan.

                                                    (PRZECINEK) dopisal edek40, bo nie jest zepsuty, jak zero.
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:07
                                                    Tyle że Ty oprócz interpunkcji piszesz jeszcze bez składu iładu .
                                                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:12
                                                    Nie, misiu puszysty. Po prostu Ty belkoczesz i podajesz jakies wyssane z palucha rewelacje, a ja sie Tylko do nich ustosunkowuje. Ty niestety w pismie srednio jestes wyuczony, a w cyferkach i procentach wrecz zatrwazajaco zle, wiec nie rozumiesz.
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:17
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Nie, misiu puszysty. Po prostu Ty belkoczesz i podajesz jakies wyssane z paluch
                                                    > a rewelacje, a ja sie Tylko do nich ustosunkowuje. Ty niestety w pismie srednio
                                                    > jestes wyuczony, a w cyferkach i procentach wrecz zatrwazajaco zle, wiec nie r
                                                    > ozumiesz.

                                                    Zaraz , zaraz . To przecież Ty podałeś pierwszy liczby a ja się do nich
                                                    odniosłem . To ja się odniosłem do tego że Francja ma więcej dróg pisząc iż
                                                    jednocześnie ma wiecej ludzi i wiecej pojazdów a te pojazdy średnio wiecej
                                                    kilometrów przejeżdzają rocznie .
                                                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:23
                                                    Generalnie pamiec masz fotograficzna i na pewno pamietasz, gdy pierwszy raz zalaczylem liczby obrazujace gestosc sieci drogowej. A teraz sie czepiasz, bo po pierwszej pomylce, pisze juz prawidlowo.
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:24
                                                    Nie ja się nie czepiał tylko wychodziło na to że nie rozumiesz sam co piszesz i
                                                    nie bardzo jest jak nawet Ci odpowiedzieć .
                                                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:30
                                                    > Nie ja się nie czepiał tylko wychodziło na to że nie rozumiesz sam co piszesz i
                                                    > nie bardzo jest jak nawet Ci odpowiedzieć .

                                                    Jak zwykle - ogolnikami, obiegowymi opiniami, luznymi spostrzezeniami.
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:32
                                                    Uuuuu. Kończy się panu wena twórcza ? Odszczekujemy się adwersarzowi ? Uuuuuu ,
                                                    nieładnie !!!!!
                                                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:40
                                                    Dyskutowanie z ogolnikami jest bezcelowe. Nie jeden raz prosilem o konkrety. Zero reakcji z wyjatkiem odwracania kota ogonem. Z reszta tez bez zadnych konkretow, nawet nie na temat.
                                                  • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 12:48
                                                    Więc zadaj pytanie o konkret a dostaniesz odpowiedź - też konkretną .
      • miecio1313 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 16:03
        "Pomysł jest świetny i sprawdzony za granicą"

        Tylko ile "za granicą" mają autostrad i obwodnic miast a ile mamy w
        Polsce. Nie mów że sieć autostrad i obwodnic nie ma wpływu na ilość
        wypadków, skasuj we Francji czy Niemczech 99 procent dróg szybkiego
        ruchu to zobaczysz jak wzrośnie ilość wypadków i wykroczeń.
        Jak dorobimy się sieci dróg jak "za granicą" to możemy porozmawiać o
        spowalniaczach
        • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 16:53
          miecio1313 napisał:

          > "Pomysł jest świetny i sprawdzony za granicą"
          >
          > Tylko ile "za granicą" mają autostrad i obwodnic miast a ile mamy w
          > Polsce. Nie mów że sieć autostrad i obwodnic nie ma wpływu na ilość
          > wypadków, skasuj we Francji czy Niemczech 99 procent dróg szybkiego
          > ruchu to zobaczysz jak wzrośnie ilość wypadków i wykroczeń.
          > Jak dorobimy się sieci dróg jak "za granicą" to możemy porozmawiać o
          > spowalniaczach

          Widzisz Miecia jaki ty mundry jesteś? Jeśli skasujesz 99% dróg szybkiego ruchu
          to nie wzrosnie liczba wypadków właśnie dlatego że są spowalniacze które w
          sposób fizyczny uniemozliwiają szybka jazdę .
          • kozak-na-koniu Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 14.03.08, 18:26
            Zakazać posiadania pojazdów mechanicznych! Jak wszyscy przesiądą się
            na rowery, to będzie bezpiecznie i ekologicznie. W Chinach za Mao
            tak zrobili a Kitajce to mądry naród - źle mieli???
            • Gość: Poll Re: Jak to jest z tymi wypadkami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 18:59
              Amsterdam się już przesiadł a Paryż przesiada na rowery . Przesiąść się bedą
              musiały wszystkie uzdrowiska w Polsce bo inaczej waaadza zakręci kurek z
              wpływami z taxy turystycznej .
          • Gość: miecio1313 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? IP: *.chello.pl 17.03.08, 10:56
            "Widzisz Miecia jaki ty mundry jesteś? Jeśli skasujesz 99% dróg
            szybkiego ruchu to nie wzrosnie liczba wypadków właśnie dlatego że
            są spowalniacze które w sposób fizyczny uniemozliwiają szybka
            jazdę ."

            habudzik-u a nie przyszło ci głowy że owszem na spowalniaczach
            będzie wolniej ale tam gdzie ich nie będzie zaczną jechać szybciej
            niż limity- choćby trasy między miastami, spowalniaczy nie wstawisz
            co sto metrów. Ile czasu potrzebuje francuz czy niemiec na
            przejechanie np. 400 km mając sieć autostrad i obwodnic a ile będzie
            porzebował gdy mu to odbierzemy. Myślisz że oni różnią sie od nas i
            gdyby nie posiadali istniejacej infrastruktury drogowej to jeździli
            by inaczej niż u nas. Myślisz że w dużych miastach Francji czy
            Niemiec byłoby inaczej niż u nas gdyby nie posiadali obwodnic.
            Wystarczy przypomieć sobie co działo się w Warszawie gdy nie była
            połączona w całość trasa Toruńska- jak wyglądały ulice i uliczki i
            jaki ruch tam panował, jak jeździo się Aleją Solidarności czy innymi
            ulicami równoległymi do trasy a jak wygląda to teraz.
            Nie wiem czy ja "mundry" czy nie ale jeździłem parę lat po Europie
            zachodniej- nie były to wyjazdy urlopowe- i coś wiem na temat
            jeźdżenia tam.
            • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 17.03.08, 23:41
              Gość portalu: miecio1313 napisał(a):

              > habudzik-u a nie przyszło ci głowy że owszem na spowalniaczach
              > będzie wolniej ale tam gdzie ich nie będzie zaczną jechać szybciej
              > niż limity-

              Nie zaczną jechać szybciej bo w Europie cywilizowanej nikt się na to nie odważy .
              • Gość: miecio1313 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? IP: *.chello.pl 18.03.08, 18:34
                "Nie zaczną jechać szybciej bo w Europie cywilizowanej nikt się na
                to nie odważy"

                Odważą się, nie sa tacy święci jak myślisz, jeżdżą po pijaku,
                przekraczają szybkość (może nie jak u nas ale jednak), uciekaja z
                miejsca wypadku i robia inne rzeczy jak u nas- trochę ich poznałem.
                Za przykład że "cywilizacja" jest powierzchowna niech posłuża
                wyprzedaże, zachowują się tak samo jak w naszych sklepach. Widziałem
                ich pedzących na złamanie karku aby tylko dorwać przeceniony artykuł
                czy zająć lepsze bezpłatne miejsce- nie było to w tv. Jeżeli nie
                mieliby autostrad jeźdzliby jak u nas.
                • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 18.03.08, 19:26
                  Gość portalu: miecio1313 napisał(a):

                  > "Nie zaczną jechać szybciej bo w Europie cywilizowanej nikt się na
                  > to nie odważy"
                  >
                  > Odważą się, nie sa tacy święci jak myślisz, jeżdżą po pijaku,
                  > przekraczają szybkość (może nie jak u nas ale jednak), uciekaja z
                  > miejsca wypadku i robia inne rzeczy jak u nas- trochę ich poznałem.

                  Ja również ich poznałem . Nie pisałem że są święci bo inaczej policja i przepisy
                  byłyby zbędne .


                  > Za przykład że "cywilizacja" jest powierzchowna niech posłuża
                  > wyprzedaże, zachowują się tak samo jak w naszych sklepach. Widziałem
                  > ich pedzących na złamanie karku aby tylko dorwać przeceniony artykuł

                  Wyprzedaże to nie jezda na drodze . Oni nie pojadą inaczej jeśli zabrać im
                  autostrady bo zdążyli już się nauczyć , dotarto do ich głów poprzez kieszeń .
    • shp80 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 03:17
      > Diabli, mi wychodzi jasno i niezbicie, ze wszelkie dzialania dotyczace > poprawy
      > bezpieczenstwa to mydlenie oczu. Wylacznie rozrzedzenie, a nie spowonienie ruch
      > u, moze przyniesc widoczne oznaki poprawy.

      Wiesz, że w Berlinie (taki przykład z brzegu) ponad połowa wszystkich dróg (czy nawet 2/3), to strefa "tempo 30"? Tak, mają ring autostradowy, ale, jak kierowcy wjeżdżają na takie uspokojne ulice, to przynajmniej się do tego stosują. U nas, nawet, gdy wybudują te wszystkie autostrady i obwodnice, to kierowcy dalej będą uważać, że 50 w mieście, to za wolno.
      I tylko korki mogą sprawić, że nasie kierowcy będą jechać w danym miejscu zgodnie z obowiązującymi prędkościami.
      • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 10:52
        Jedyne co moge powiedzec to: niech zbuduja, to zobaczymy. Przy tym wszystkim przydaloby sie jeszcze tyle edukacji motoryzacyjnej, ktora maja za soba Niemcy. Dopuki jedynym sygnalem medialnym bedzie "nadmierna predkosc", doputy wiekszosc kierowcow ruch drogowy bedzie traktowac wylacznie w kategorii: byle droga przede mna. To, ze zajezdza droge, ochlapuje pieszych, skreca bez kierunkowskazu dalej bedzie zjawiskiem normalnym, bo nie zagraza bezpiecznie zamknietmu w kabinie kierowcy. Oczywiscie taki kierowca ochlapany przez innego kierowce, jest naturalnie oburzony. Niestety nie uzmyslawia sobie, ze za kierownica zachowuje sie tak samo. Innymi slowy: w Polsce nikt nie wychowuje wiedzy, ze ruch drogowy to takie samo miejsce spolecznych zachowac, jak powiedzmy kino, gdzie juz wiekszosc ludzi wie, ze nie nalezy rozmawiac, bo przeszkadza sie innym.
        • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 16.03.08, 19:57
          edek40 napisał:

          > Jedyne co moge powiedzec to: niech zbuduja, to zobaczymy. Przy tym wszystkim pr
          > zydaloby sie jeszcze tyle edukacji motoryzacyjnej, ktora maja za soba Niemcy. D
          > opuki jedynym sygnalem medialnym bedzie "nadmierna predkosc", doputy wiekszosc
          > kierowcow ruch drogowy bedzie traktowac wylacznie w kategorii: byle droga przed
          > e mna.

          Nie trafiłeś . To między innymi właśnie stamtąd pochodzą opinie że w Polsce
          winna jest "nadmierna prędkość" .
          • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 17.03.08, 08:29
            Misiu-patysiu. Jak zwykle cztytasz i nie rozumiesz. Predkosc jest odpowiedzialna ZALEDWIE za okolo 30% wypadkow. I to wg polskiej policji, ktora nawet za zle parkowanie obarczalaby predkosc. Pisza o edukacji motoryzacyjnej Niemcow nie mialem, misiu, na mysli tego, ze oni beda nas uczyc. Mialem na mysli, ze oni byli uczeni wtedy, gdy my tylko marzylismy o motoryzacji. Tak przez "krecenie" kilometrow, jak i przez akcje medialne. U nas, misiu, motoryzacja trwa dopiero 20 lat, a jedyne akcje sprowadzaja sie do oznajmiania jaka predkosc jest niebezpieczna. Nieco rzadziej mowa jest o pijanych. Niemcy nie maja tu nic do rzeczy, choc moglibysmy uczyc sie od nich, jak wychowuje sie spoleczenstwo motoryzacyjne.
            • Gość: Poll Re: Jak to jest z tymi wypadkami? IP: 195.245.213.* 17.03.08, 12:18
              Zaledwie?????? Nastepne 30% to wymuszenia .
              • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 17.03.08, 14:09
                Przeciez ciagle o tym pisze - predkosc to zaledwie 30%, na ktorych koncentruje sie i policja i media. Co z pozostalymi 70%?
                • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 17.03.08, 23:35
                  edek40 napisał:

                  > Przeciez ciagle o tym pisze - predkosc to zaledwie 30%, na ktorych koncentruje
                  > sie i policja i media. Co z pozostalymi 70%?

                  Nie koncentruje się więcej niż trzeba ponieważ nadmierna prędkość jest
                  najistotniejszą przyczyną , zajmuje pierwsze miejsce . Trudno żeby się
                  koncentrować nad jedną z najmniej istotnych przyczyn (5%) jaką jest wspólnie
                  awaria pojazdu i zła infrastruktura ( razem zajmujeą te 5% )
                  • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 18.03.08, 14:20
                    >Trudno żeby się
                    > koncentrować nad jedną z najmniej istotnych przyczyn (5%) jaką jest wspólnie
                    > awaria pojazdu i zła infrastruktura ( razem zajmujeą te 5% )

                    Niezaleznie od tego, ze nikt istotnie nie zajmuje sie 70% ROZNYMI przyczynami wypadkow, 5% za ktore obarczana jest infrastruktura to smiech. Dziala to bowiem w banalny i bolszewicki sposob. Mamy znane przelomy na Pulawskiej, ktore chcial sforsowac Zientarski. Zostaly one "naprawione" rekami ZDM przez postawienie ograniczenia do 50 km/h. Innymi slowy, jesli ktos wjedzie na nie 60 km/h i wypadnie z drogi, to winna bedzie predkosc. Dlatego wlasnie predkosc zajmuje tak wysoka lokate w rankingu. W Wielkiej Brytani zaledwie 5-7% wypadkow odpowiada predkosc. Oni bowiem rozrozniaja posrednia i bezposrednia przyczyne wypadku. Jesli wiec mamy goscia, ktory jedzie 200 km/h i wypada z jezdni na luku drogi, to ewidentnie lapie sie w te 5-7%. Jezeli ktos jedzie 200 km/h i wylatuje w powietrze na nigdy nie naprawionych przelomach na prostej drodze, to policja brytyjska napisze, ze BEZPOSREDNIA przyczyna wypadku sa przelomy w jezdni. Z powodow ekonomicznych w Polsce nie da sie tak klasyfikowac przyczyn wypadkow, co nie zmienia postaci rzeczy. Chodzi tylko o to, aby odpowiedzialni za drogi jak naj rzadziej musieli placic odszkodowania.
                    • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 18.03.08, 14:30
                      Najpierw trzeba wyeliminowac 60% wypadków a jak sie to juz uda wyeliminować te
                      2.5% jakim jest zła infrastruktura .
                      • edek40 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 18.03.08, 14:49
                        Jak zwykle przeginasz. Wszystkie cywilizowane kraje koncentruja sie przede wszystkim na zmniejszaniu ciezaru gatunkowego wypadkow. Robia to miedzy innymi przez eliminowanie przyczyn wypadkow. Jednak tam uznawane sa przyczyny typu: niezrozumiale oznakowanie, glupie rozmalowanie itp. Nikt tam bowiem nie wdaje sie w habudzikownie na temat glupich kierowcow. Uznaja oni, ze ludzie sa tylko ludzmi i jesli dane miejsce, choc prawidlowo oznakowane, powoduje zwiekszona od statystycznej ilosc wypadkow, siadaja i probuja wymyslic lepsze rozwiazanie. I nie zawsze jest to kolejne zmniejszenie predkosci.
                        • habudzik Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 18.03.08, 14:57
                          edek40 napisał:

                          > Jak zwykle przeginasz. Wszystkie cywilizowane kraje koncentruja sie przede wszy
                          > stkim na zmniejszaniu ciezaru gatunkowego wypadkow.

                          Tak i najwięszym ciężarem odznaczają się wypadki z dużą prędkością i wymuszenia .



                          Robia to miedzy innymi prze
                          > z eliminowanie przyczyn wypadkow. Jednak tam uznawane sa przyczyny typu: niezro
                          > zumiale oznakowanie, glupie rozmalowanie itp.

                          Tak uznawane są ale w ostatniej kolejności . W pierwszej kolejności jest co
                          innego ( to samo co u nas lecz w sporo mniejszym stopniu ) .
    • apache5 Re: Jak to jest z tymi wypadkami? 18.03.08, 12:30
      Przyczyny oficjalne wypadków są wypaczane przez regulacje prawne, przykładem
      jest okoliczność że "nietrzeżwość" statystycznie nie jest przyczyną wypadku
      tylko okolicznością towarzyszącą naruszeniu zasad ruchu. Inny przykład to
      prędkość, ubezpieczenie o 50% firmy obniżają jak prędkość ruchu w opinii
      biegłego była ponad 30 km/h nad dozwoloną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja