simon921
11.04.08, 11:32
Tak sobie stojąc dziś w podwrocławskiej Długołęce i usiłując skręcić
w lewo mając już zapalone zielone światło (sygnalizator kierunkowy)
zastanawiałem się po co z przeciwka jest czerwone światło (a musiało
być - prawy pas stał) skoro i tak jechało jeszcze parę aut na moim
zielonym. A przyjmując, że mój lewoskręt pali się krótko był to
przejazd raczej na środku czerwonego a nie późnożółtym.
Aczkolwiek widziałem tam ostatnio 2 najechania na tył (a jechałem
tamtędy 3 razy;)) co jest pocieszające, że jednak niektórzy usiłują
hamować;)