Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103

20.04.08, 13:32
Mysle, ze rajem dla naszego forumowego specjalisty od PRAW pieszych
bylaby Irlandia.Polecam Ci wyjazd do Dublina, gdzie pieszy to SWIETA
KROWA nawet wtedy gdy ma CZERWONe swiatlo.
Tam na porzadku dziennym jest to, ze auto majac zielone musi
przyhamowac bo na jezdnie przy czerwonym swietle wlazl pieszy.
Osobiscie jest to dla mnie niepojete, nie wiem co na to lokalne
przpisy,ale tak to wyglada tam w praktyce.
Ich styl jazdy jest zupelnie inny od naszego,suma sumarum jezdza
bezpieczniej niz u nas, pomijam juz ichniejsza mentalnosc czy
kulture jazdy.
Jestem pod wrazeniem umiejetnosci kierowcow tamtejszych autobusow,
ktorzy bez najmniejszgeo problemu lawiruja miedzy pasami ruchu,
osobowkami czy pieszymi.Choc czesto gesto jezdza na czerwonym:-).

Dobrym pomyslem jest pas dla autobusow, po ktorym moga jezdzic
rowniez taksowki.

Wlasciwie autobusy to drugie po pieszych swiete krowy.

Ale co ciekawe dosc czesto trabia na siebie kierowcy osobowek.

To co Arku, kiedy lecisz do DUB ?
    • habudzik Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 13:45
      W Irlandii nigdy nie byłem ale z tego co widze i czytam wychodzi że
      jest to kolejny kraj w którym udzielenie pieszemu bezwzględnego
      pierwszeństwa przed pojazdem daje lepsze rezultaty niż działania
      proponowane przez wszystkich Edków/Emesów ,Prawdziwych t , Kóz ,
      Usmiechów itd itp .
      Kiedy u nas takie zasady wejdą w życie ????
      • iberia.pl Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 13:55
        widzisz problem w tym, ze niestety my jako narod nie doroslismy do
        pewnych zachowan, standardow itd.
        Poza tym nie wszystko co sprawdza sie gdzies tam sprawdziloby sie u
        nas...
        • emes-nju Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 14:14
          iberia.pl napisała:

          > widzisz problem w tym, ze niestety my jako narod nie doroslismy do
          > pewnych zachowan, standardow itd.

          Nie tylko MY kierowcy...

          Nawet irlandzki, wchodzacy na przejscie na czerwonym, pieszy
          powinien miec swiadomosc, ze jak kierowcy nie uda sie przed nim
          zahamowac, to nie kierowca poniesie konsekwencje (w tym prawne).
          • kozak-na-koniu Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 14:36
            Ciekawe dlaczego, według Eurostatu UK, Irlandia, Włochy oraz Grecja
            stoją na szczycie europejskich statystyk wypadkiwości, szczególnie
            jeśli chodzi o motocyklistów i pieszych...
            • iberia.pl Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 15:02
              kozak-na-koniu napisał:

              > Ciekawe dlaczego, według Eurostatu UK, Irlandia, Włochy oraz
              Grecja stoją na szczycie europejskich statystyk wypadkiwości,
              szczególnie jeśli chodzi o motocyklistów i pieszych...

              jestes pewien, ze UK jest w czolowce???
              • kozak-na-koniu Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 08:03
                iberia.pl napisała:

                > jestes pewien, ze UK jest w czolowce???

                To zależy, w pewnych dziedzinach tak, w innych nie... Nieważne,
                habudzikokształtnym i tak jest wszystko jedno, byle tylko wyszło że
                w Polsce jest najgorzej:
                tinyurl.com/4nk4gt
                • Gość: Poll Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 09:24
                  Pollokształtni piszą że w Polsce jest mniej więcej tak jak wszędzie z ruchem na
                  drodze , takie same korki , takie same problemy z parkowaniem , takie same błedy
                  w organizacji , taki sam czas przejazdu .... itd . Inne są tylko statystyki
                  dotyczące ilości zabitych przypadające na ilość wypadków , inna jest również
                  ogólna liczba wypadków , rannych i zabitych . Nawet przyczyny wypadków w Polsce
                  są takie same .
      • kozak-na-koniu Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 14:34
        habudzik napisał:

        > W Irlandii nigdy nie byłem ale z tego co widze i czytam wychodzi
        że
        > jest to kolejny kraj w którym udzielenie pieszemu bezwzględnego
        > pierwszeństwa przed pojazdem daje lepsze rezultaty niż działania
        > proponowane przez wszystkich Edków/Emesów ,Prawdziwych t , Kóz ,
        > Usmiechów itd itp .
        > Kiedy u nas takie zasady wejdą w życie ????

        No to, mamy 2 (słownie: dwa) kraje w Europie, gdzie nikt nie
        przejmuje się sygnalizacją świetlną. Takich krajów jest więcej,
        choćby kraje powstałe po upadku ZSRR ale tutejsi moralizatorzy nie
        wiedzieć czemu ich nie lubią.
        • inguszetia_2006 Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 22:25
          Witam,
          U Ruskich jest krótka piłka. Idziesz jak puścisz samochody;-)To nie
          bajka, to się dzieje naprawdę;-)Potwierdzą wszyscy, którzy byli w
          Moskwie. Ja nie byłam, ale koleżanka była i wróciła cała
          zbulwersowana. Mamy wspólnego kolegę - Rosjanina, który jej o tym
          mówił,ale nie uwierzyła;-)Uwierzyła dopiero, jak ją chcieli
          rozjechać na zielonym i jeszcze łobuzy trąbili; gdzie leziesz
          cholero!;-)
          Pzdr.
          Inguszetia
        • habudzik Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 20:23
          kozak-na-koniu napisał:


          > No to, mamy 2 (słownie: dwa) kraje w Europie, gdzie nikt nie
          > przejmuje się sygnalizacją świetlną.

          Jest ich więcej . We Włoszech też przechodze na czerwonym a Portugalia to juz
          kuriozum sygnalizacyjne .
        • habudzik Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 20:28
          kozak-na-koniu napisał:
          • kozak-na-koniu Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 22.04.08, 09:22
            Zyguzygu - przygłupie...:-P
            • Gość: Poll Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 IP: 195.245.213.* 22.04.08, 11:12
              No jesteś jesteś
    • inguszetia_2006 Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 14:11
      Witam,
      W tym konkretnym przypadku, to nie ma co ściągać z Irlandii, bo to
      Irlandczycy powinni zdyscyplinować pieszych. Nie da się jeździć w
      takich warunkach i nie zwariować. Tamtejsze samochody są tak samo
      ciężkie jak i nasze polskie, więc pieszy-głupek wcześniej czy
      później wpadnie pod samochód. Albo samochód wyląduje na drzewie lub
      latarnii. Zakładając,że w samochodzie siedzi rodzina, to rachunek
      ekonomiczny jest prosty. Od pieszego, który wchodzi na czerwonym,
      nie może zależeć życie całej rodziny w metalowym pudle.
      Myślę, że Irlandczycy na to też muszą mieć jakiś sposób. Chętnie
      dowiem się jaki.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • habudzik Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 15:07
        Jeśli nie ma ścisłego określenia kto ma pierwszeństwo to dalej bedą
        gineli ludzie . My w Polsce się zastanawiamy w spokoju kiedy pieszy
        a kiedy kierowca ma pierwszeństwo a czasu maja obaj coraz mniej . W
        takiejk samej sytuacji jeden powie że pieszy a inny że kierowca .
        Wszystko zależy od interpretacji .
        W sytuacji jednak gdy pieszy ( jako słabszy ) bedzie miał
        bezwzględne pierwszeństwo znika problem interpretacji : kiedy ,
        gdzie , kto i dlaczego . Nie bedzie sondowania czy to pieszy wlazł
        czy kierowca wyprzedzał na przejściu . To się sprawdza .
        • tbernard Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 10:29
          > W sytuacji jednak gdy pieszy ( jako słabszy ) bedzie miał
          > bezwzględne pierwszeństwo znika problem interpretacji : kiedy ,
          > gdzie , kto i dlaczego . Nie bedzie sondowania czy to pieszy wlazł
          > czy kierowca wyprzedzał na przejściu . To się sprawdza .

          O ile z przejściami bez sygnalizacji można przyjąć taką zasadę jeśli zabroni się
          pieszym stania przy przejściu, gdy nie mają zamiaru z niego skorzystać, to
          wtargnięcie na czerwonym i przypisywanie winy za to kierowcy mającemu zielone
          światło to czysty absurd.
          • Gość: Poll Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 06:37
            >to
            > wtargnięcie na czerwonym i przypisywanie winy za to kierowcy mającemu >zielone
            > światło to czysty absurd.

            Jak widać na przykładach nie jest to absurd a ludzie masowo nie giną .
    • bigstrand Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 15:28
      Nie jest to tak do konca ze pieszy jest siweta krowa w Irlandii. Kierowcy w Irlandii a szczegolnie w totalnie zakorkowanym Dublinie poruszaja sie na zwyklych waskich miejskich ulicach z mala zazwyczaj predkoscia bo jest maksymalnie ciasno i zazwyczaj stoi sie w korku a predkosc podrozy to srednio 15 kph.
      Poza tym teoria jakoby Irlandia miala wysoka wypadkowosc wsrod pieszych nijak nie jest zgodna z prawda.
      ec.europa.eu/transport/roadsafety_library/care/doc/safetynet/2007/bfs2007_sn-kfv-1-3-pedestrians.pdf
      Rzeczywiscie piesi w Irlandii (podobnie jest w UK) maja zwyczaj przechodzenia na czerwonym swietle -jesli nic nie jedzie lub jesli samochody poruszaja sie tak wolno ze slalom miedzy nimi jest i tak bezpieczny. Kierowcy i tak nie reaguja bo oni sami tez sa pieszymi, prawda? Tylko ze w danej chwili siedza za kolkiem.

      Poza tym Dublin nie jest dobrym przykladem zachowan kierowcow - w innych miastach jest lepiej tj mniej pospiechu -wiecej przyjaznosci na drodze
      • habudzik Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 16:22
        bigstrand napisał:

        > Nie jest to tak do konca ze pieszy jest siweta krowa w Irlandii.
        Kierowcy w Irl
        > andii a szczegolnie w totalnie zakorkowanym Dublinie poruszaja sie
        na zwyklych
        > waskich miejskich ulicach z mala zazwyczaj predkoscia bo jest
        maksymalnie ciasn
        > o

        A co na te korki nasz kłamczuszek forumowy Eeeedzio ?????
      • iberia.pl Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 16:25
        bigstrand napisał:

        > Nie jest to tak do konca ze pieszy jest siweta krowa w Irlandii.
        Kierowcy w Irlandii a szczegolnie w totalnie zakorkowanym Dublinie
        poruszaja sie na zwyklych waskich miejskich ulicach z mala
        zazwyczaj predkoscia bo jest maksymalnie ciasno i zazwyczaj stoi sie
        w korku a predkosc podrozy to srednio 15 kph.


        ???? to chyba bylismy w 2 roznych Dublinach.....

        > Poza tym teoria jakoby Irlandia miala wysoka wypadkowosc wsrod
        pieszych nijak nie jest zgodna z prawda.

        tu sie akurat zgadzam, tez mi sie nie wydaje zeby to byla prawda.


        > Rzeczywiscie piesi w Irlandii (podobnie jest w UK) maja zwyczaj
        przechodzenia na czerwonym swietle -jesli nic nie jedzie lub jesli
        samochody poruszaja sie tak wolno ze slalom miedzy nimi jest i tak
        bezpieczny.

        moje spostrzezenia sa zgola odmienne.....
        • bigstrand Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 21:26
          iberia.pl napisała:


          > ???? to chyba bylismy w 2 roznych Dublinach.....

          pewnie perspektywa sie zmienia zwlaszcza jak sie mieszka w Dublinie od 7 lat

          >
          > tu sie akurat zgadzam, tez mi sie nie wydaje zeby to byla prawda.
          >
          bo nie jest, tak sie glupio sklada ze 'zawodowo' po czesci jestem odpowiedzialny za bezpieczenstwo na drogach tylko niewiem czy warto na tym forum przyznawac sie do tego bez narazania sie na pusta dyskusje jakie zwykle panuja na tym forum a sledze je od jakiegos czasu -tak z ciekawosci. Glownie zeby obserwowac ewolucje spoleczna w odbiorze tego co sie nazywa 'bezpieczenstwem drogowym'

          >
          > moje spostrzezenia sa zgola odmienne.....
          >

          moze dlatego ze trawa jest zawsze zielensza po drugiej stronie?

          pozdrawiam
          • iberia.pl Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 21:40
            bigstrand napisał:

            > iberia.pl napisała:
            > > ???? to chyba bylismy w 2 roznych Dublinach.....
            >
            > pewnie perspektywa sie zmienia zwlaszcza jak sie mieszka w
            Dublinie od 7 lat

            byc moze, w kazdym razie korki nie sa przez caly dzien, i chyba
            nietrudno odroznic czy auto sie toczy z predkoscia 15km/h czy raczej
            jedzie 80km/h:-)

            Skoro mieszkasz w Dublinie to mam pytanie: literka L na autach to
            znak, ze ktos dopiero uzyskal prawo jazdy czy sie dopiero uczy ?
            I czy to prawda, ze bardzo dlugo -nawet rok czeka sie na egzamin z
            prawa jazdy?

            Nie ukrywam, ze zaskoczyla mnie angielska nazwa szkoly jazdy
            "school of motoring" bo school of driving byloby mi blizsze :-).
            >> > moje spostrzezenia sa zgola odmienne.....
            > >
            >
            > moze dlatego ze trawa jest zawsze zielensza po drugiej stronie?
            >

            oj, ja chyba jestem od tego daleka :-).
            • bigstrand Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 22:14
              iberia.pl napisała:


              > byc moze, w kazdym razie korki nie sa przez caly dzien, i chyba
              > nietrudno odroznic czy auto sie toczy z predkoscia 15km/h czy raczej
              > jedzie 80km/h:-)

              charakterystyczna cecha problemow Dublina w ujeciu ruchu drogowego jest 'falowosc' szczytow glownie poranny i popoludniowy i mniejszy 'lunchowy'. Nie bede wnikal dlaczego tak sie dzieje bo zajelo by to kilka stron rozprawy, no chyba ze na specjalne zyczenie ;)
              >
              > Skoro mieszkasz w Dublinie to mam pytanie: literka L na autach to
              > znak, ze ktos dopiero uzyskal prawo jazdy czy sie dopiero uczy ?
              > I czy to prawda, ze bardzo dlugo -nawet rok czeka sie na egzamin z
              > prawa jazdy?

              Znak L -rodzaj nalepki na samochodzie oznacza ze kierujacy nim jest tzw 'Learner Driver' innymi slowy jest posadaczem tzw "provisional license" Czyli prawa jazdy ktore sie dostaje po zdaniu testu z teorii -dodam ze banalnego. Teoretycznie posiadaczem takigo prawa jazdy mozna byc przez 2 lata (taki termin przydatnosci) Aby kierowac samochodem z takim prawkiem trzeba by towarzyszyl ci ktos kto ma 'full driving license'W czsie tych 2 lat jest teoretyczny obowiazek aby zaaplikowac o "driving test" czyli egzamin z jazdy po zdaniu ktorego dostaje sie pelne prawo jazdy
              Typowe z PL kursy na prawo jazdy w IE nie sa obowiazkowe, szkoly jazdy zyja glownie z ludzi ktorzy przygotowuja sie do testow i biora zazwyczaj kilka godzin doszkalania pod okiem isntruktora. Dodam ze istnieje wiele paradoksow i posiadaczem provisional driving license mozesz byc niemal przez cale zycie -taki paradoks prawny a policja zatrzymujaca posiadaczy takowych przymykala do tej pory oko, zwlaszcza wiedzac ze oczekiwanie na test w niektorych miejscach moze by i 12 miesiecy (kiedys bylo 30!!!)
              Szkolenie kierowcow w IE jest czysta komedia

              >
              > Nie ukrywam, ze zaskoczyla mnie angielska nazwa szkoly jazdy
              > "school of motoring" bo school of driving byloby mi blizsze :-).

              Jest i tak i tak -semantyczna roznica dwie formy sa poprawne i uzywane

              > >
              > > moze dlatego ze trawa jest zawsze zielensza po drugiej stronie?
              > >
              >
              > oj, ja chyba jestem od tego daleka :-).
              >
              • iberia.pl Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 20.04.08, 22:59
                bigstrand napisał:

                > Znak L -rodzaj nalepki na samochodzie oznacza ze kierujacy nim
                jest tzw 'Learner Driver' innymi slowy jest posadaczem
                tzw "provisional license" Czyli prawa jazdy ktore sie dostaje po
                zdaniu testu z teorii -dodam ze banalnego. Teoretycznie posiadaczem
                takigo prawa jazdy mozna byc przez 2 lata (taki termin przydatnos
                > ci) Aby kierowac samochodem z takim prawkiem trzeba by towarzyszyl
                ci ktos kto ma 'full driving license'


                hmmm jakos widzialam samotnych kierowcow tych aut z Lka...:-)

                dzieki za wyjasnienie :-).

                > >
                > > Nie ukrywam, ze zaskoczyla mnie angielska nazwa szkoly jazdy
                > > "school of motoring" bo school of driving byloby mi blizsze :-).
                >
                > Jest i tak i tak -semantyczna roznica dwie formy sa poprawne i
                uzywane

                aha, bo juz myslalam, ze moj angielski jest do bani na amen :-).
                • tomek854 Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 02:11
                  Bo, nie wiem jak w irlandii, ale w UK są dwie: czerwona dla takich jak
                  przedmówca powiedział i zielona dla takich co dopiero zdali.

                  Poza tym nie każdemu się za każdym razem chce odlepiać taką naklejkę jak jedzie
                  np. samochodem, którym raz porusza się z synem w ramach edukacji a raz sam ;-)

                  Jak złapią syna bez naklejki, to jest mandat, jak złapią mnie na aucie z
                  naklejką to mi nic nie zrobią ;-)
                • bigstrand Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 11:07
                  tak jak pisal kolega ponizej -nalepka plus kierowca z provisional
                  license musza isc w parze. Poza tym to tylko teoria -nikt sie tym
                  nie przejmuje. Ostatnio rzad powiedzial dosyc i zapowiedzial ze to
                  koniec prowizorki -w ciagu 2 lat kazdy posiadacz provisional DL musi
                  podejsc do egzaminu. Garda (policja) ma egzekwowac te przepisy

                  Zamierzalem wkleic link do kamer ktore pokazuja live sytuacje z ulic
                  Dublina, ale cos im sie popieprzylo i zdjecia nie sa odswiezane na
                  bierzaco, daty na zdjeciach sa z 8 kwietnia.
                  www.dublintraffic.com/
                  Dublin wielokrotnie byl wybierany miastem o najgorszym systemie
                  transportowym w Europie.
                  Srednia "predkosc podrozy" w Dublinie wynosi 13 kph
                  www.independent.ie/national-news/controversial-congestion-charge-on-way-for-city-centre-motorists-1297106.html
        • tomek854 Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 02:08
          > > Rzeczywiscie piesi w Irlandii (podobnie jest w UK) maja zwyczaj
          > przechodzenia na czerwonym swietle -jesli nic nie jedzie lub jesli
          > samochody poruszaja sie tak wolno ze slalom miedzy nimi jest i tak
          > bezpieczny.
          >
          > moje spostrzezenia sa zgola odmienne.....

          To pooglądaj jeszcze ;-)

          Ja mieszkam w UK od dwóch lat i w pełni mogę potwierdzić prawdziwość tych słów
          jeżeli chodzi o wyspy.
    • Gość: marek Czym się chwalisz - że byłaś w Irlandii? IP: 217.98.20.* 20.04.08, 16:03
      Żenada
      • habudzik Re: Czym się chwalisz - że byłaś w Irlandii? 20.04.08, 16:21
        I bardzo dobrze że sie chwali bo dzieki temu ci co tam nie byli (
        tak jak ja ) wiedza teraz wiecej . Ja tez wkrótce czymś sie pochwale
        i opisze kolejne miejsca o zupełnie innych zasadach przemieszczania
        sie po drogach niż u nas .
        • kozak-na-koniu Re: Czym się chwalisz - że byłaś w Irlandii? 21.04.08, 08:12
          habudzik napisał:

          > Ja tez wkrótce czymś sie pochwale
          > i opisze kolejne miejsca o zupełnie innych zasadach
          przemieszczania
          > sie po drogach niż u nas .

          Tak samo, jak opisałeś raport KE, transport z Bretanii do Tuluzy,
          brak wpływu autostrad i dróg ekspresowych na ogólne bezpieczeństwo
          drogowe, całkowitą nieprzydatność kładek dla pieszych, istnienie
          wyłącznie wąskich, zawalonych skałami serpentyn w Szwajcarii oraz
          rolę mikrorond i nieregulowanych przejść dla pieszych na głównych,
          przelotowych szlakach, plany zamknięcia 3/4 Paryża dla ruchu
          kołowego oraz jeszcze parę innych rzeczy? Pisz! Drżę z
          niecierpliwości - znów się pośmiejemy...:-D
          • Gość: Poll Re: Czym się chwalisz - że byłaś w Irlandii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 09:16
            Raportu nie podałem tylko link do streszczenia , transport z Bretanii czy
            skądkolwiek do Tuluzy odbywa się min kanałem . Wpływ autostrad i expresówek na
            bezpieczeństwo jest niezaprzeczalny ale nie pieszych i nie w mieście a tego
            dotyczyła rozmowa . Przydatność kładek jest bardzo ograniczona ( inaczej byłyby
            wszędzie ) ze względu na to iż cieżko się nimi poruszać starcom , inwalidom ,
            matkom z wózkami a młody to i tak przez barierkę na skróty poleci . O
            serpentynach w Szwajcarii nie pisałem że są wąskie i zawalone jedynie .
            Przejścia nieregulowane przez główne drogi są i zawsze bedą . Paryż jak i inne
            miasta europejskie zostaną pozbawione ruchu w ścisłych centrach i to już za
            kilkanaście lat .
            Do tego dodam tylko Twój Koza ostatni występ : twierdzenie że ruch tirów w
            rejonie Sochaczewa jest tak wielki i większy jeszcze bedzie z powodu istnienia
            fabryki Mastera . BZDURA CZUBIE !!!!
      • iberia.pl Maruś 20.04.08, 16:22
        nie mierz innych swoja miarka.
        Chwalenie sie czymkolwiek nie lezy w mojej naturze,moze dla ciebie
        wyjazd gdziekolwiek to powod do chwaly-dla mnie to nic
        nadzwyczajnego.
        • Gość: marek [...] IP: 217.98.20.* 20.04.08, 22:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • babaqba Re: Maruś 20.04.08, 22:38
            Nie polakuj. Na pocieszenie dodam, że busy są tanie i ekskursja poza
            parafię wraz z prezentacją garnków Zepter jest też dostępna i dla
            Ciebie :) Więcej odwagi!
            • Gość: marek Re: Maruś IP: *.tpnet.pl 21.04.08, 08:39
              A są tam habibi?
    • Gość: opelotka Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 IP: 195.205.191.* 20.04.08, 23:07
      Chwała Bigstrandowi za dociekliwość,natomiast to,co zawiera sie w
      tym linku
      ec.europa.eu/transport/roadsafety_library/care/doc/safetynet/2
      007/bfs2007_sn-kfv-1-3-pedestrians.pdf
      nie przynosi chwały polskim kierowcom.Jednym słowem rzeżnia trwa.
      • Gość: opelotka Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 IP: 195.205.191.* 20.04.08, 23:10
        Lin nie wyszedł,u Bigstranda jest w całości.
    • Gość: K0pytko Miasto dla ludzi a nie samochodów IP: 195.22.119.* 21.04.08, 10:21
      To rzeczywiście musi być szok, jak ktoś z tego buszu wyjeżdża do cywilizowanego
      kraju i nagle się okazuje, że miasto jest jednak dla ludzi, a nie samochodów.
      • emes-nju Re: Miasto dla ludzi a nie samochodów 21.04.08, 10:31
        Miasto jest dla wszystkich.
        • bigstrand Re: Miasto dla ludzi a nie samochodów 21.04.08, 11:23
          emes-nju napisał:

          > Miasto jest dla wszystkich.
          >
          Miasto jest dla ludzi. Tylko ze czasem ludzie poruszaja sie po
          miescie samochodami, nie ma tu sprzecznosci
          • emes-nju Re: Miasto dla ludzi a nie samochodów 21.04.08, 11:27
            Przeciez wlasnie to napisalem :-)
      • tbernard Re: Miasto dla ludzi a nie samochodów 21.04.08, 11:35
        A samochody dla cyborgów?
        • Gość: K0pytko Re: Miasto dla ludzi a nie samochodów IP: 195.22.119.* 21.04.08, 14:45
          tbernard napisał:

          > A samochody dla cyborgów?

          Skoro odczytujecie to co napisałem tak dosłownie to ujmę to trochę inaczej. W
          cywilizowanym świecie jest nieco inna hierarchia dotycząca tego kto jest
          najważniejszy w ruchu ulicznym. Dotyczy to zresztą nie tylko pieszych, ale też
          rowerzystów, autobusów komunikacji miejskiej, a nawet taksówek. Rozumiem, że jak
          ktoś wychował się u nas i nagle trafia w taki świat to doznaje szoku kulturowego
          i musi się nim podzielić z innymi.
          • kozak-na-koniu Re: Miasto dla ludzi a nie samochodów 21.04.08, 14:58
            - W "cywilizowanym świecie" 80-90% pełnoletnich ludzi posiada prawa
            jazdy i przynajmniej od czasu posługuje się nimi.
            - W "cywilizowanym świecie" ludzie od pokoleń oswojeni są z dużym
            natężeniem ruchu, który dawno traktuje się jak żywioł, z którym
            trzeba nauczyć się żyć i co zdecydowanie odróżnia ich od ludzi
            z "niecywilizowanego świata", którzy często właśnie przeżywają swój
            pierwszy boom motoryzacyjny.
            Wszystko razem sprawia, że w "cywilizowanym świecie" kierowcy,
            piesi, rowerzyści, poganiacze wołów itd. pewne zasady
            współżycia "wyssali z mlekiem matki" i nie muszą ich czerpać z
            komercyjnych, żyjących z "hitów" oraz sensacji telewizorni,
            z "Superexpressu", "Fuckzeitunga" oraz GW. Zauważ, że podobnie jest
            np. z elektrycznością, do której ludzie tak w "cywilizowanym", jak i
            w "niecywilizowanym" świecie przeważnie są są już przyzwyczajeni i
            po równo, bez żadnych przepisów, monitoringu i kar żadnemu z nich
            nie przyjdzie do głowy by pchać palce do kontaktu...
          • simr1979 Re: Miasto dla ludzi a nie samochodów 21.04.08, 15:04
            Gość portalu: K0pytko napisał(a):

            > W cywilizowanym świecie jest nieco inna hierarchia dotycząca tego
            > kto jest najważniejszy w ruchu ulicznym.

            W cywilizowanym świecie ruch uliczny jest ruchem samochodowym. Do samochodu
            wsiada się we własnym garażu a wysiada na parkingu w miejscu pracy, nauki,
            robienia zakupów, kinie, teatrze, siłowni itp.
            Oczywiście i od tej reguły istnieją potwierdzające ja wyjątki - w Holandii i
            Skandynawii ruch uliczny jest ruchem rowerowym... ;)

            A Mr. K0pytkę muszę, niestety, rozczarować - w cywilizowanym świecie
            byłby jeszcze bardziej niż w tym niecywilizowanym zmuszony do korzystania z
            przebrzydłego, morderczego smrodochodu (nawet w Holandii i Szwecji).....
          • emes-nju Re: Miasto dla ludzi a nie samochodów 21.04.08, 15:05
            Gość portalu: K0pytko napisał(a):

            > W cywilizowanym świecie jest nieco inna hierarchia dotycząca tego
            > kto jest najważniejszy w ruchu ulicznym.

            W ruchu ulicznym najwazniejszy jest ruch uliczny :-P

            W calym cywilizowanym swiecie PO zbudowaniu komunikacji miejskiej OGRANICZA sie wjazd samochodow do CENTROW miast. Ale nie po to, zeby bylo wiecej miejsca dla pieszych, a dlatego, ze wszyscy chetni zmotoroyzowaniu sie nie zmieszcza (nie mowiac o czysto ekologicznym aspekcie sprawy). Wiekszosc samochodow da sie wyeliminowac JEZELI istnieje komunikacja. A np. w takiej Warszawie nie istnieje, bo nie jest ZADNA konkurencja dla samochodow - zapraszam na przejazdzke komunikacja po Warszawie w godzinach szczytu. Nie musi byc daleko - byleby autobusem, ktory jest JEDYNYM srodkiem lokomocji laczacym centrum z wiekszoscia warszawskich "sypialni".

            Zanim zaczniesz tak pogardliwie bredzic o naszych zachowaniach (zeby pokazac jaki to ty jewropjejczyk), postaraj sie wysilic rozum i zauwaz niezbyt kosmetyczne roznice pomiedzy Warszawa, a np. Londynem, czy chociaz Praga, zeby pozostac przy "bloku wschodnim".
            • Gość: K0pytko Re: Miasto dla ludzi a nie samochodów IP: 195.22.119.* 21.04.08, 16:04
              emes-nju napisał:

              (...)

              > Zanim zaczniesz tak pogardliwie bredzic o naszych zachowaniach (zeby pokazac ja
              > ki to ty jewropjejczyk), postaraj sie wysilic rozum

              (...)


              Wyluzuj koleś.
    • edek40 Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 11:12
      Kto i po co stawia wiec tam sygnalizatory?

      Slowo daje, dla mnie jest to typowo socjalistyczna przeginka z gatunku nie wezme sie do roboty, bo socjal lepszy. Znaczy sie chodzi o to zmarszczone troskliwie oblicze Europy nad losem najbardziej potrzebujacych i najbardziej biednych. Naturalnie kosztem tych "silnych", ktorzy w ostatecznym rachunku wychodza na glupie dojne krowy.
      • Gość: Poll Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 15:42
        Najważniejsze jest to że takie zasady sprawdzają się w życiu ( czyli jest mniej
        śmierci na ulicach )

        >Naturalnie kosztem tych "silnych", ktorzy w ostatecznym rachunku >wychodza na glu
        > pie dojne krowy.

        Dlaczego piszesz że dojne . Oni muszą jedynie dbać o zdrowie pieszego i ide o
        zakład że nic ich to nie kosztuje . Jednym słowem bezpieczeństwo za darmo . Po
        co kładki , po co przejścia podziemne , po co niejasne przepisy które każdy
        inaczej interpretuje ?
    • Gość: Puchatek Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 16:18
      habudzik napisał:

      > Jeśli nie ma ścisłego określenia kto ma pierwszeństwo to dalej bedą
      > gineli ludzie (...)

      Habudzik, nie rżnij (za przeproszeniem) głupa. Jeśłi jest sygnalizacja świetlna, to jest bardzo jasno określone, kto ma pierwszeństwo.

      W mieście (tak, jak gdziekolwiek indziej) JEZDNIA jest dla samochodów, CHODNIKI są dla pieszych (chyba, że jest wyraźnie zaznaczone inaczej).

      Spotkałem się natomiast (choć akurat nie w Irlandii, ale w USA) z takim założeniem (nie wiem, czy jest to jakoś unormowane prawnie), że pieszy MA PRAWO przechodzić przez ulicę także na czerwonym świetle. TYLE, że robi to absolutnie na własną odpowiedzialność: jeśli potrąci go wtedy samochód, to kierowca nie ponosi winy, a jemu nie przysługuje zwrot kosztów leczenia (firmy ubezpieczeniowe nie zgadzaja się na pokrycie kosztów).
      • habudzik Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 20:19
        Gość portalu: Puchatek napisał(a):


        > Habudzik, nie rżnij (za przeproszeniem) głupa. Jeśłi jest sygnalizacja świetlna
        > , to jest bardzo jasno określone, kto ma pierwszeństwo.

        Nie dla wszystkich . Pieszy bowiem nie musi być zdrowym , pełnosprawnym i myślącym człowiekiem .





        >
        > W mieście (tak, jak gdziekolwiek indziej) JEZDNIA jest dla samochodów, CHODNIKI
        > są dla pieszych (chyba, że jest wyraźnie zaznaczone inaczej).

        Kiedyś nie było samochodów a były drogi i to samochody zagarnęły sobie drogi . Na szczęście się to zmienia i w coraz większej ilości europejskich miast centralne jezdnie są dla pieszych tak jak i chodniki .




        > Spotkałem się natomiast (choć akurat nie w Irlandii, ale w USA) z takim założen
        > iem (nie wiem, czy jest to jakoś unormowane prawnie),
        że pieszy MA PRAWO przech
        > odzić przez ulicę także na czerwonym świetle.


        Nie nie sa to uwarunkowania prawne tylko zwyczajowe .






        TYLE, że robi to absolutnie na wł
        > asną odpowiedzialność: jeśli potrąci go wtedy samochód, to kierowca nie ponosi
        > winy, a jemu nie przysługuje zwrot kosztów leczenia (firmy ubezpieczeniowe nie
        > zgadzaja się na pokrycie kosztów).

        Nie działa wtedy oczywiście polisa ale dlatego że firmy ubezpieczeniowe to hieny i nie dostaniesz zwrotu kosztów leczenie jeśli podpisując umowe "zapomniałeś" poinformować ubezpieczyciela o dziurze w zębach .
        • puuchatek Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 20:31
          habudzik napisał:


          > Nie dla wszystkich . Pieszy bowiem nie musi być zdrowym , pełnosprawnym i myślą
          > cym człowiekiem .

          Habudzik, wybacz Waćpan, ale trujesz. Jak jest czerwone dla pieszych - pieszy czeka. Jak jest czerwone dla kierowców - kierowca czeka. Proste. Uczą tego już w przedszkolu.


          > Kiedyś nie było samochodów a były drogi i to samochody zagarnęły sobie drogi .

          Kiedyś były DROGI - i także żaden rozsądnie myślący człowiek nie wybiegał na nie, kiedy jechał po nich wóz czy człowiek na koniu. Teraz są ULICE dzielące się na JEZDNIĘ i CHODNIK. Proponue lekturę kodeksu drogowego, który - wbrew pozorom - dotyczy zarównbo pieszych, jak kierowców. Mówię o mieście.

          > Na szczęście się to zmienia i w coraz większej ilości europejskich miast centralne jezdnie są dla pieszych tak jak i chodniki.

          Mówisz o ulicach typu "deptak". Ja mówię o "zwykłych" ulicach, których jezdani... chodnik... etc. Gdyby było tak, jak mówisz (...marzysz?..) to w "europejskim mieście" nie dałoby się dojechać do pracy (także autobusem).

          I powtarzam: zasada jest banalna, zna ją każdy przedszkolak. Zielone - można iść. Czerwone - stoisz. A jak na czerownym idziesz, to zawsze masz jeszcze szansę na Nagrodę Darwina.


          > Nie nie sa to uwarunkowania prawne tylko zwyczajowe .

          NIe wiem, czy zwyczajowe - ale w Nowym Jorku pieszy moze przechodzić na czerwonym "na oczach" policjanta.

          > Nie działa wtedy oczywiście polisa ale dlatego że firmy ubezpieczeniowe to hieny (...)

          No, i szakale jeszcze i sępy :-)

          Akurat to jest we wszystkich polisach i umowach jednoznacznie powiedziane: przechodzisz na czerwonym - nie pokrywamy leczenia. I śmiem twoerdzić, że absokutnie słusznie: jeśłi człowiek ryzykuje, to na włąsną odpowiedzialność.
          • habudzik Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 20:51
            puuchatek napisał:

            > habudzik napisał:
            >
            >
            > > Nie dla wszystkich . Pieszy bowiem nie musi być zdrowym , pełnosprawnym i
            > myślą
            > > cym człowiekiem .
            >
            > Habudzik, wybacz Waćpan, ale trujesz. Jak jest czerwone dla pieszych - pieszy c
            > zeka. Jak jest czerwone dla kierowców - kierowca czeka. Proste. Uczą tego już w
            > przedszkolu.

            Teoretycznie proste , w praktyce kierowcy jeżdżą nawet wtedy gdy zielone jest
            juz dla ruchu poprzecznego .






            > > Na szczęście się to zmienia i w coraz większej ilości europejskich miast
            > centralne jezdnie są dla pieszych tak jak i chodniki.
            >
            > Mówisz o ulicach typu "deptak". Ja mówię o "zwykłych" ulicach, których jezdani.
            > .. chodnik... etc.

            Nie , ja też mówie o zwykłych ulicach




            Gdyby było tak, jak mówisz (...marzysz?..) to w "europejskim
            > mieście" nie dałoby się dojechać do pracy (także autobusem).
            >
            > I powtarzam: zasada jest banalna, zna ją każdy przedszkolak. Zielone - można iś
            > ć. Czerwone - stoisz.


            Zasada jest prosta zielone - jedzesz . Czerwone-stoisz . Zasada prosta a
            wykonanie już nie .




            >
            > > Nie nie sa to uwarunkowania prawne tylko zwyczajowe .
            >
            > NIe wiem, czy zwyczajowe - ale w Nowym Jorku pieszy moze przechodzić na czerwon
            > ym "na oczach" policjanta

            Nie tylko w NY .
            • tbernard Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 21.04.08, 23:34
              > Teoretycznie proste , w praktyce kierowcy jeżdżą nawet wtedy gdy zielone jest
              > juz dla ruchu poprzecznego .

              No i w razie kolizji winny jest ten co miał zielone, bo nie pomyślał, że ten co
              na czerwonym przejechać chciał mógł być ułomnym i na dodatek mógł bez prawa
              jazdy prowadzić?

              > Zasada jest prosta zielone - jedzesz . Czerwone-stoisz . Zasada prosta a
              > wykonanie już nie .
              No to skoro zasada prosta, to proste jest ustalenie kto ją złamał i tym sposobem
              jako winny ponosi odpowiedzialność.
              • habudzik Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 22.04.08, 00:17
                tbernard napisał:


                > No i w razie kolizji winny jest ten co miał zielone, bo nie pomyślał, że ten co
                > na czerwonym przejechać chciał mógł być ułomnym i na dodatek mógł bez prawa
                > jazdy prowadzić?

                No niestety kierowcy nie wolno być mało rozgarniętym .




                >
                > > Zasada jest prosta zielone - jedzesz . Czerwone-stoisz . Zasada prosta a
                > > wykonanie już nie .
                > No to skoro zasada prosta, to proste jest ustalenie kto ją złamał i tym sposobe
                > m
                > jako winny ponosi odpowiedzialność.

                Żartujesz ? Łaba powiedzą że na zielonym byli . I to jest właśnie problem .
                Jeden z nich może przecież jeszcze twierdzić że chlib robi a to ważniejsze niż
                praca na poczcie . My jesteśmy hołotą i nawet jak nas za ręke złapać to powiemy
                że nie nasza ręka
                • tbernard wytrzeźwiej 22.04.08, 08:35
                  > No niestety kierowcy nie wolno być mało rozgarniętym .

                  A kto powiedział, że każdy kierujący ma prawo jazdy, które to niby powinno
                  gwarantować niezbędne minimum rozgarnięcia?

                  > > > Zasada jest prosta zielone - jedzesz . Czerwone-stoisz . Zasada pro
                  > sta a
                  > > > wykonanie już nie .
                  > > No to skoro zasada prosta, to proste jest ustalenie kto ją złamał i tym s
                  > posobe
                  > > m
                  > > jako winny ponosi odpowiedzialność.
                  >
                  > Żartujesz ? Łaba powiedzą że na zielonym byli . I to jest właśnie problem .
                  > Jeden z nich może przecież jeszcze twierdzić że chlib robi a to ważniejsze niż
                  > praca na poczcie . My jesteśmy hołotą i nawet jak nas za ręke złapać to powiemy
                  > że nie nasza ręka

                  Nie bardzo rozumiem o co w tym bełkocie chodzi, podejrzewam, że trochę
                  przedawkowałeś czegoś.
                  • Gość: Poll Re: wytrzeźwiej IP: 195.245.213.* 22.04.08, 09:23
                    Właśnie o to chodzi że nie wszyscy mają prawo i nie wszyscy je
                    powinni mieć .

                    > Nie bardzo rozumiem o co w tym bełkocie chodzi, podejrzewam, że
                    trochę
                    > przedawkowałeś czegoś.

                    O to chodzi że niestety kazdy z poszkodowanych powie że dla niego
                    było zielone . Dlatego pierwszeństwo powinien mieć pieszy i to
                    bezwzględnie
                    • tbernard Re: wytrzeźwiej 22.04.08, 10:23
                      > O to chodzi że niestety kazdy z poszkodowanych powie że dla niego
                      > było zielone . Dlatego pierwszeństwo powinien mieć pieszy i to
                      > bezwzględnie

                      Ale to jest dylemat jeszcze z czasów przedszkola: proszę pani, to on zaczął na
                      co ten drugi: nieprawda, bo to on zaczął.
                      Pójdźmy więc na kompromis. Gdy nie ma świadków ani monitoringu i tylko słowo
                      przeciw słowu, to rację ma słabszy czyli pieszy. Jeśli jednak nie ma
                      wątpliwości, że to pieszy wtargnął na swoim czerwonym, to niedorzecznością jest
                      w takim przypadku obarczanie winą kierowcy.
                      • Gość: Poll Re: wytrzeźwiej IP: 195.245.213.* 22.04.08, 11:11
                        > Ale to jest dylemat jeszcze z czasów przedszkola: proszę pani, to
                        on zaczął na
                        > co ten drugi: nieprawda, bo to on zaczął.



                        Nie powiem że nie ale tak właśnie jest . Jednak żeby tego nie
                        było ......jedno wyjście widze .
            • wojtek33 Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 22.04.08, 10:44
              habudzik napisał:

              > Zasada jest prosta zielone - jedzesz . Czerwone-stoisz . Zasada
              prosta a
              > wykonanie już nie .

              A gó.. prawda, jest całkiem sporo wyjątków.
    • edek40 Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 22.04.08, 08:03
      Ktos napisal, ze ruch uliczny to zywiol. Slusznie. Wiekszosc obywateli potrafi sobie z nim poradzic, a dla mniejszosci baranow stosuje sie jakies taryfy ulgowe. Niech i tak bedzie.

      Woda to zywiol. To bezsprzeczne. Rok rocznie sporo ludzi ginie. Nalezy wiec zamontowac nad wszystkimi akwenami siatki zabezpieczajace. Nigdy wtedy nie utonie juz gosc pijany jak bela czy po prostu nie umiejacy plywac.

      W gorach tez gina ludzie. Tu sprawa jest prostsza, bo brakuje materialow budowalanych pod budowe (zakorkowanych) autostrad. Nalezy wiec w miejscach szczegolnie niebezpiecznych gory nieco wygladzic.

      Zaden bowiem koszt nie jest zbyt wysoki, aby nie byl wart uratowania niedostosowanego do zycia baranka. Kiedys istnial tzw. dobor naturalny. Teraz nalezy o nim zapomniec, bo mamy XXI wiek i brak mozgu nie jest juz przeszkoda w wygodnym i bezpiecznym zyciu.
    • puuchatek Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 22.04.08, 08:54
      habudzik napisał:


      > Teoretycznie proste , w praktyce kierowcy jeżdżą nawet wtedy gdy zielone jest
      > juz dla ruchu poprzecznego.

      A piesi często idą także wtedy, kiedy zielone jest już dla ruchu poprzecznego. I nie są ANI TROCHĘ mniej winni.


      > Nie , ja też mówie o zwykłych ulicach

      Wiesz, trochę europesjkich miast w życiu widziałem i jakoś nie przypominam sobie, żeby w Paryżu, Londynie, Berlinie czy Rzymie piesi mogli chodzić jak chcą po ulicach. Oczywiście, są w xcentrach dużych miast ulice (czasami całe kwartały) wyłączone z ruchu, przeznaczone tylko dla pieszych. Starówki, zabytkowe rejony, miejsca typowo turystyczne... Ale to dotyczy konkretnych, wydzielonych terenów. Poza tymi terenami - sprawa jest prosta. Jezdnia jest dla samochodów. Chodniki dla pieszych. Jak same nazwy wskazują.


      > Zasada jest prosta zielone - jedzesz . Czerwone-stoisz . Zasada prosta a
      > wykonanie już nie .

      Nie bardzo rozumiem? Co skomplikowanego jest w ykonaniu tej prostej zasady? Jeśli jakiś idiota ją łamie (przyczym nieistotne jest, czy jest to idiota za kierownicą, czy idiota na nogach) - to niewątpliwie on właśnie ponosi odpowiedzialność za skutki.

      I nie pisz mi, że skutki są "zawsze gprsze dla pieszego" - bo to nieprawda. BYłem świadkiem wypadku, w którym pijany kretyn wyszedł na czerwonym, a kierowca hamując zjechał na lewy pas, zderzył się czołowo. Siedem osób rannych, w tym trzy naprawdę ciężko. Pijany kretyn chyba nawet nie zauważył, co się stało.

      • kozak-na-koniu Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 22.04.08, 09:21
        puuchatek napisał:

        > Wiesz, trochę europesjkich miast w życiu widziałem i jakoś nie
        przypominam sobi
        > e, żeby w Paryżu, Londynie, Berlinie czy Rzymie piesi mogli
        chodzić jak chcą po
        > ulicach.

        Nigdzie nie byłeś i nic nie wiesz. Budzik wie lepiej, bo szwendał
        się po Polach Elizejskich w Paryżu jak chciał i nikt na niego nawet
        nie zatrąbił.
        :-D
      • Gość: Poll Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 IP: 195.245.213.* 22.04.08, 10:13
        > Wiesz, trochę europesjkich miast w życiu widziałem i jakoś nie
        >przypominam sobi
        > e, żeby w Paryżu, Londynie, Berlinie czy Rzymie piesi mogli
        >chodzić jak chcą po
        > ulicach.

        Twoje zdanie przeciw mojemu . Tyle że moje poparte tym:
        64.233.183.104/search?
        q=cache:dOV2LLqDL2cJ:www.podroze.pl/wyprawa/relacja/francja-po-
        sasiedzku-z-
        bardotka,323+przechodza+na+czerwonym+,+francja&hl=pl&ct=clnk&cd=2&gl=
        pl
        lub to :

        francja.geozeta.pl/wizy
        "....Turyści polscy przyjeżdżający do Francji samochodami powinni
        wiedzieć, że przepisy i orzecznictwo sądowe w sprawach wypadków
        drogowych sytuują pieszego na pozycji bardzo uprzywilejowanej. Stąd
        w praktyce, zwłaszcza na drogach dużych miast, zjawiskiem
        powszechnym jest m.in. przechodzenie przez jezdnię na czerwonym
        świetle. W związku z tym w dużych aglomeracjach zaleca się jazdę z
        niewielką prędkością, pozwalającą na zatrzymanie pojazdu w przypadku
        nagłego wtargnięcia pieszego na drogę"

        Byłeś w Paryzu czy jednak nie ?

        • Gość: Poll Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 IP: 195.245.213.* 22.04.08, 10:16
          Dodam że źródłem tej informacji jest polski MSZ
          • kozak-na-koniu Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 22.04.08, 14:23
            A ty byłeś we Francji, czy wiedzę czerpiesz tylko z Googli i
            Wikipedii?

            www.forum-auto.com/automobile-pratique/section16/sujet383209.htm
            • Gość: Poll Re: Pieszy w IRL- RAJ dla Arka103 IP: 195.245.213.* 22.04.08, 17:12
              Ty Kozioł niestety wiedze swa czerpiesz z niczego ... czyli z głowy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja