Gość: fragi IP: 212.122.221.* 28.04.08, 16:46 www.rp.pl/artykul/123249.html Kogoś to dziwi ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: na zimno Pamietam dyskusje przed i zaraz po wprowadzeniu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.04.08, 18:09 obowiazku jazdy na swiatlach cala dobe. Pisalismy (nie tylko ja) wtedy, ze jest to nonsens ekonomiczny. Powody wysokiej wypadkowosci w Polsce sa niezalezne od wlaczania/wylaczania swiatel w dzien. Teraz sie podsumowuje. I co? I nic. Odwolaja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rekrut1 Re: Mądry polak. IP: *.aster.pl 29.04.08, 13:49 Ja ten wzrost liczby wypadków itd. wiązał bym raczej ze wzrostem ilości plam na słońcu. Podobno wpływa to na nerwowość kierowców. A patrząc za okno "efekt cieplarniany" jest raczej przereklamowany. Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Mądry polak. 04.05.08, 16:21 Gość portalu: fragi napisał(a): > www.rp.pl/artykul/123249.html > Kogoś to dziwi ? ************************************** Autor nie pochwalił się metodyką liczenia, więc należy artykuł uznać za humbug. Równie dobre spekulacje można prowadzić na temat opon zimowych i strat spowodowanych ich produkcją i utylizacją. Ciekawe, jaki procent w ogólnym zużyciu energii stanowią bezsensowne gadżety nagminnie instalowane w samochodach? Tu już zabrakło autorowi wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fragi Re: Mądry polak. IP: 212.122.221.* 04.05.08, 16:55 Metodyką liczenia czego ? Wypadków ? Zwyczajnie, jeden, dwa, trzy, ... Znasz inną "metodykę" ? Bezsensowne gadżety NIE SĄ OBOWIĄZKOWE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fragi Re: Mądry polak. IP: 212.122.221.* 04.05.08, 17:01 A znasz może metodykę liczenia stosowaną przez zwolenników palenia świateł ? Jak Oni obliczyli że będzie mniej wypadków ? Jakkolwiek by to nie liczyli to się POMYLILI ! Zamiast spadku liczby wypadków nastąpił drastyczny wzrost ! A teraz, jak zwykle, klęska jest sierotą, nie ma chętnych do przyznania się do błędu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Mądry polak. 05.05.08, 07:04 Gość portalu: fragi napisał(a): > A znasz może metodykę liczenia stosowaną przez zwolenników palenia świateł ************************** Autor wyssał dane z palca. Wszak nie pofatygował się nawet, by określić stan początkowy - ilu kierowców używało świateł przed wprowadzeniem nakazu. Skąd więc obliczenia na temat rzekomych oszczędności? Odpowiedz Link Zgłoś