Czy to już początek końca?

IP: *.tpnet.pl 08.05.08, 18:51
Blisko, coraz bliżej:
wiadomosci.onet.pl/1744867,11,1,1,,item.html
    • Gość: na zimno Jesli rozepniesz panience wskazany szczegolik IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.05.08, 18:55

      w reklamie, to na pewno bedzie blisko, a moze nawet coraz blizej.
    • iberia.pl [...] 08.05.08, 19:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: marek [...] IP: *.tpnet.pl 08.05.08, 21:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mobile5 Re: Czy to już początek końca? 08.05.08, 19:32
      "Śląscy policjanci przyznają, że od czasu wprowadzenia obowiązku jazdy z włączonymi światłami liczba zdarzeń drogowych nieznacznie wzrosła. - Ale nie wiemy, jak wyglądałyby statystyki, gdyby obowiązku jazdy z włączonymi światłami nie było - zaznaczył nadkomisarz Robert Piwowarczyk z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Katowicach."
      Tylko spróbować. Wprowadzili obowiązek też nie wiedząc, a mówili że wiedzą.
      Jeszcze daleko, daleko.
      • iberia.pl po co kolejny watek, w ktorym jest 09.05.08, 09:49
        tylko bicie piany??? i nie rozumiem tiges czemu usunales moj wpis?
        Prawda w oczy kole?
        • tbernard Re: po co kolejny watek, w ktorym jest 09.05.08, 13:11
          iberia.pl napisała:

          > tylko bicie piany??? i nie rozumiem tiges czemu usunales moj wpis?
          > Prawda w oczy kole?

          Bo problem nadal jest.
          Ale nie ma obowiązku czytania tego wątku gdy kogoś on nudzi czy irytuje.
          • iberia.pl Re: po co kolejny watek, w ktorym jest 09.05.08, 14:58
            tbernard napisał:

            >>
            > Bo problem nadal jest.

            taaaa sa tez inne problemy, ale czy z ich powodu nalezy co tydzien
            zakladac watek ???

            > Ale nie ma obowiązku czytania tego wątku gdy kogoś on nudzi czy
            irytuje.

            ale jest zasada aby nie zasmiecac forum zdublowanymi watkami.
            • Gość: marek [...] IP: 217.98.20.* 09.05.08, 15:24
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mobile5 Re: po co kolejny watek, w ktorym jest 09.05.08, 13:41
          iberia.pl napisała:
          i nie rozumiem tiges czemu usunales moj wpis?
          > Prawda w oczy kole?

          Tez sie dziwię. Niedobry tiges, niedobry.
    • Gość: marek [...] IP: *.tpnet.pl 08.05.08, 22:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • watashi79 o taaaak, jeszcze! jeszcze! jeszcze! 08.05.08, 22:47
      Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

      > iberia.pl napisała:
      >
      > > z ktorych nic nie wynika oprocz bicia piany? KOSZ.
      >
      > Dlaczego troskę o 3000 rannych więcej (w roku 2007 w porównaniu
      > do roku 2006) nazywasz biciem piany.

      wzrost liczby wypadków może być wywołany:
      1. większą ilością samochodów na drogach
      2. zmianami w oznakowaniu
      3. zmianami w zasadach nauki i egzaminowania kierowców
      4. postępującą głupotą wśród młodych
      5. pośpiechem biznesmenów w wieku różnym
      6. ograniczeniami psychofizycznymi u osób starszych (a Polska starzeje się coraz
      bardziej).
      7. kupowaniem używanych opon i ich naprawianiem

      i można tu wymyślić jeszcze setki innych.

      podajesz jakieś 3000 z kosmosu. nie ma nawet informacji, jakich przypadków
      dotyczy ta magiczna liczba. czyżby wszyscy zostali nagle oślepieni?... jak im
      świecą po oczach w zimie to dobrze, w nocy też dobrze, a jak w dzień w środku
      lata to... hmm... może wybiegali ze zdziwienia prosto na maskę?...

      jeszcze argumenty na to, że świecenie nie pomaga mógłbym jeszcze jakoś znieść,
      ale twierdzenie o szkodliwości to już histeria (lub "bicie piany"). jakieś
      konkretne dowody? ale takie prawdziwe.

      nawet mi się spodobało. może założymy jeszcze z 50 identycznych wątków na ten
      temat? jak to mawia Jan "mistrzu manipulacji" Pospieszalski: "warto rozmawiać".
      • Gość: zdziwiony Re: o taaaak, jeszcze! jeszcze! jeszcze! IP: *.tktelekom.pl 08.05.08, 23:09
        watashi79 napisał:

        > podajesz jakieś 3000 z kosmosu. nie ma nawet informacji, jakich
        > przypadków dotyczy ta magiczna liczba.

        Szanowny Panie
        ja traktuję dyskusję poważnie. Podaję za stroną internetową Komendy Głównej
        Policji liczby rannych w wypadkach na polskich drogach

        rok liczba rannych
        2000 71638
        2001 68194
        2002 67498
        2003 63900
        2004 64661
        2005 61191
        2006 59215
        2007 62543

        Widać systematyczny spadek liczby rannych w latach 2000-2006, w sumie o około 10
        tysięcy rannych (moim zdanie to znaczący spadek) i nagle w roku 2007 wzrost o
        3000. To nie jest liczba wzięta z kosmosu.

        Wymienia Pan tu wiele różnych czynników, które mogły spowodować wzrost liczby
        wypadków/rannych/ofiar śmiertelnych. Który z nich nie istniał w latach 2000-2006
        (systematyczny, stały spadek), a zaistniał w 2007?
        Ja znam tylko jeden, ale nie wymieniony, wprowadzenie obowiązku świecenia w dzień.
        Może się mylę, ale proszę to racjonalnie uzasadnić, a nie kpić (ja też kpić
        potrafię).

        We wspomnianym wyżej artykule w ONECIE policjant mówi:
        "Ale nie wiemy, jak wyglądałyby statystyki, gdyby obowiązku jazdy z włączonymi
        światłami nie było"
        co oznacza, że policja nie wie, jaki wpływ na liczbę wypadków ma świecenie (lub
        nie) świateł w dzień - ale Pan wie, proszę mi podać źródło swojej wiedzy!

        Jeżeli policja nie wie dzisiaj jaki wpływ na bezpieczeństwo ma świecenie świateł
        w dzień, to znaczy, że nie wiedziała także, gdy ten przepis wprowadzano. Dla
        mnie wprowadzanie przepisu, którego skutki mogą być tak znaczące, bez
        przeprowadzenia wcześniej wiarygodnej symulacji, zasługuje na doniesienie do
        prokuratury.
        Ale Pan oczywiście odmawia prawa do dyskusji (przypominam - na forum dyskusyjnym).
        • Gość: akodo zadawałem już kiedyś pytanie IP: *.chello.pl 08.05.08, 23:58
          zadam ponownie:

          Czy jeśli uda Wam się znieść obowiązek włączania świateł, a za rok zostanie
          sporządzony raport, który pokaże wzrost ilości wypadków o 3000 to z taką samą
          gorliwością będziecie walczyli o przywrócenie tego nakazu?
          • mobile5 Re: zadawałem już kiedyś pytanie 09.05.08, 00:06
            Czy jeśli nie wierzymy w austriackie badania, nie jest bardziej sensowne przeprowadzenie własnych badań, zamiast eksperymentować na ludziach?
            • jureek Re: zadawałem już kiedyś pytanie 09.05.08, 00:30
              mobile5 napisał:

              > Czy jeśli nie wierzymy w austriackie badania, nie jest bardziej sensowne przepr
              > owadzenie własnych badań, zamiast eksperymentować na ludziach?

              Dlaczego nie? Żeby tylko nie były to badania sponsorowane przez firmę Bosch.
              Jura
              • mobile5 Re: zadawałem już kiedyś pytanie 09.05.08, 00:37
                Statystyki wypadków powinny być niepokojącym sygnałem dla wybrańców narodu którzy podobno działają dla naszego dobra, choć patrząc na blog p osła Piechocińskiego można pozbyć się resztek złudzeń.
            • watashi79 Re: zadawałem już kiedyś pytanie 09.05.08, 00:49
              mobile5 napisał:

              > Czy jeśli nie wierzymy w austriackie badania, nie jest bardziej sensowne przepr
              > owadzenie własnych badań, zamiast eksperymentować na ludziach?

              zna ktoś link do tych badań? ciekawi mnie metodologia.
              chciałbym również zauważyć, że statystyki polegające na "o! w tym roku
              spadło/wzrosło!" są mało wiarygodne, bo:
              1. to tylko statystyki, mogą się wahać
              2. informacja o wzroście/spadku nie wiąże się z jakiejkolwiek informacją o
              przyczynie. można się oczywiście domyślać, ale to nadal będą tylko domysły.

              ja widzę co najmniej dwa plusy świecenia:
              1. światła odbijają się od lakieru samochodów stojących przy drodze i w ten
              sposób kierowca wyjeżdżający z bocznej może w ten sposób wcześniej zauważyć
              nadjeżdżający pojazd (wiem z własnego doświadczenia).
              2. można stosunkowo łatwo i z dużej odległości odróżnić pojazd parkujący przy
              jezdni, od pojazdu jadącego/włączającego się do ruchu.

              minusów nie widzę, przynajmniej względem bezpieczeństwa. ekologiczne i finansowe
              oczywiście tak, ale regularnie płaci się również za ABS, ESP i za każdy
              dodatkowy kilogram np. wzmocnień. jeśli ktoś jeździ dwutonowym potworem, to na
              prawdę niech nie narzeka na obciążenia finansowe wynikające ze świecenia, bo to
              żenujące. trzeba było kupić mały samochód, który nie będzie truł środowiska i
              będzie mniej palił.
              • mobile5 Re: zadawałem już kiedyś pytanie 09.05.08, 01:02
                watashi79 napisał:
                > minusów nie widzę, przynajmniej względem bezpieczeństwa.
                W celu dalszej poprawy bezpieczeństwa kierowców wnoszę o nakaz montowania dodatkowych świateł o większej niż obecnie dopuszczalnej mocy. Nieoświetlonych użytkowników dróg uprasza się o zadbanie o swoje bezpieczeństwo we własnym zakresie.
              • jureek Re: zadawałem już kiedyś pytanie 09.05.08, 01:36
                watashi79 napisał:

                > mobile5 napisał:
                >
                > > Czy jeśli nie wierzymy w austriackie badania, nie jest bardziej sensowne
                > przepr
                > > owadzenie własnych badań, zamiast eksperymentować na ludziach?
                >
                > zna ktoś link do tych badań? ciekawi mnie metodologia.

                Proszę bardzo:

                www.bmvit.gv.at/verkehr/strasse/sicherheit/downloads/epigus_lichtamTag.pdf

                Metodologia? W skrócie naukowa. Testowanym kierowcom założono specjalne okulary
                z wbudowaną kamerą rejestrującą ruchy gałek ocznych. Równolegle druga kamera
                rejestrowała drogę. Nałożenie tych obrazów pozwala sprawdzić, na co zwracał
                uwagę kierowca. Jest to tzw. metoda viewpointsystem.
                Badania przeprowadzono w terenach zabudowanych, niezabudowanych i dla porównania
                także w Bawarii, gdzie nie ma obowiązku świecenia. Analizę danych reakcji
                kierowców przeprowadzono z uwzględnieniem lewych, prawych zakrętów i odcinków
                prostych.
                Zresztą w podanym linku wszystko przeczytasz dokładnie, a jak nie znasz
                niemieckiego, to obrazki też są wymowne.
                Jura
              • Gość: zdziwiony Re: zadawałem już kiedyś pytanie IP: *.tktelekom.pl 09.05.08, 08:45
                watashi79 napisał:

                > 1. to tylko statystyki, mogą się wahać

                Tak, pełna zgoda, ale wahnięcie jest bardzo duże - i to moim zdaniem powinno
                zmusić do analizy tej sytuacji.
                Chciałbym przypomnieć, że wprowadzając ten przepis zapowiadano poprawę
                (zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych nawet o 303 - pamiętam tę liczbę), a
                tutaj: poprawy nie ma, dotychczasowego trendu spadkowego niema, a jest WAHNIĘCIE
                (napisałem wielkimi literami, bo wahnięcie jest wielkie).

                > 2. informacja o wzroście/spadku nie wiąże się z jakiejkolwiek
                > informacją o przyczynie. można się oczywiście domyślać, ale to
                > nadal będą tylko domysły.

                Tak, na razie to tylko domysły.
                O ile rozumiem zwykłych śmiertelników, to nie wiem dlaczego policja, ustawodawcy
                też tylko się domyślają - to właśnie ONI powinni ten problem mieć przebadany.

                A ja przynajmniej żadnego aspektu ekologicznego na razie nie poruszałem - to
                kiedyś mocno wspominał jakiś "tadeusz", wszyscy go wtedy wyśmiewali, jestem
                ciekaw, czy będą go także wyśmiewać teraz (3000 rannych więcej).
          • Gość: zdziwiony Re: zadawałem już kiedyś pytanie IP: *.tktelekom.pl 09.05.08, 07:40
            Gość portalu: akodo napisał(a):

            > zadam ponownie:
            >
            > Czy jeśli uda Wam się znieść obowiązek włączania świateł, a za
            > rok zostanie sporządzony raport, który pokaże wzrost ilości wypadków
            > o 3000 to z taką samą gorliwością będziecie walczyli o przywrócenie
            > tego nakazu?

            No to ja zadam pytanie:
            Czy jeżeli uda sie Wam wprowadzić obowiązek włączania świateł (nie uzasadniony
            żadnymi badaniami, a jedynie przekonaniem, że przecież to MUSI POPRAWIĆ
            BEZPIECZEŃSTWO NA DRODZE!!) a po roku okaże się, że bezpieczeństwo na drodze się
            dramatycznie pogorszyło, to będziecie walczyć o przywrócenie poprzedniej sytuacji?
            Czy też wszelkie dyskusje na ten temat będziecie nazywać BICIEM PIANY????
            • Gość: akodo no ale to właśnie jest uskuteczniane IP: *.chello.pl 09.05.08, 18:48
              pytam się czy w odwrotnej sytuacji wykażecie się podobnym zaangażowaniem?
        • watashi79 Re: o taaaak, jeszcze! jeszcze! jeszcze! 09.05.08, 00:34
          > ja traktuję dyskusję poważnie. Podaję za stroną internetową
          > Komendy Głównej Policji liczby rannych w wypadkach na polskich drogach
          >
          > rok liczba rannych
          > 2000 71638
          > 2001 68194
          > 2002 67498
          > 2003 63900
          > 2004 64661
          > 2005 61191
          > 2006 59215
          > 2007 62543
          >
          > Widać systematyczny spadek liczby rannych w latach 2000-2006,

          ten systematyczny spadek rośnie pomiędzy latami 2003 a 2004. jak rozumiem to tylko statystyka i można go w dyskusji przemilczeć? to przecież tylko 761 rannych.

          [...]
          > (systematyczny, stały spadek), a zaistniał w 2007?

          o tak, systematyka i stałość ponad wszystko.

          > Ja znam tylko jeden, ale nie wymieniony, wprowadzenie obowiązku świecenia w dzi
          > eń.
          > Może się mylę, ale proszę to racjonalnie uzasadnić, a nie kpić (ja też kpić
          > potrafię).

          widać po "systematycznym, stałym spadku".

          > We wspomnianym wyżej artykule w ONECIE policjant mówi:
          > "Ale nie wiemy, jak wyglądałyby statystyki, gdyby obowiązku jazdy z włączonymi
          > światłami nie było"
          > co oznacza, że policja nie wie, jaki wpływ na liczbę wypadków ma świecenie (lub
          > nie) świateł w dzień - ale Pan wie, proszę mi podać źródło swojej wiedzy!
          >
          > Jeżeli policja nie wie dzisiaj jaki wpływ na bezpieczeństwo
          > ma świecenie świateł
          > w dzień, to znaczy, że nie wiedziała także, gdy ten przepis wprowadzano.

          oczywiście, wielu rzeczy nie wiadomo, ale to nie oznacza że należy zaniechać prób. idąc dalej tym tropem nie było sensu wprowadzać np. zielonych strzałek, bo nie wiadomo jak to wpłynie na bezpieczeństwo ruchu drogowego (choć można podejrzewać, że je pogorszy).

          > Dla
          > mnie wprowadzanie przepisu, którego skutki mogą być tak znaczące, bez
          > przeprowadzenia wcześniej wiarygodnej symulacji, zasługuje na doniesienie do
          > prokuratury.

          nie ma jakichkolwiek przesłanek, które miałyby świadczyć o możliwej szkodliwości świateł w dzień na bezpieczeństwo w ruchu, więc wyciąganie prokuratury jest hmm... co najmniej dziwne. brzmi trochę jak "nikt już przez tego pana życia pozbawiony nie będzie"...

          poza tym ciekaw jestem metody przeprowadzenia "wiarygodnej symulacji". pomysłodawca zapewne dostałby za nią nagrodę nobla.
          • mobile5 Re: o taaaak, jeszcze! jeszcze! jeszcze! 09.05.08, 01:36
            watashi79 napisał:
            > poza tym ciekaw jestem metody przeprowadzenia "wiarygodnej symulacji". pomysłod
            > awca zapewne dostałby za nią nagrodę nobla.

            Za symulator lotów chyba nikt Nobla nie dostał.
          • jureek Re: o taaaak, jeszcze! jeszcze! jeszcze! 09.05.08, 01:41
            watashi79 napisał:

            > nie ma jakichkolwiek przesłanek, które miałyby świadczyć o możliwej szkodliwośc
            > i świateł w dzień na bezpieczeństwo w ruchu,

            Link do wiarygodnej przesłanki podałem Ci wyżej. Oczywiście, można powiedzieć,
            że gdy wprowadzano w Polsce obowiązek świecenia, nie były jeszcze przeprowadzone
            austriackie badania. W ogóle nie było żadnych badań. Po prostu wszyscy przyjęli
            na słowo aksjomat, że ze światłami jest bezpieczniej. Ot, taka mądrość ludowa,
            bez żadnych wiarygodnych przesłanek, że rzeczywiście jest bezpieczniej.
            Jura
          • Gość: zdziwiony Re: o taaaak, jeszcze! jeszcze! jeszcze! IP: *.tktelekom.pl 09.05.08, 08:18
            watashi79 napisał:

            > o tak, systematyka i stałość ponad wszystko.

            Tak, rzeczywiście jest wahnięcie, to może przypomnę wartości:

            (rok) (l.rannych) (zmiana do roku poprz.)
            2000 71638
            2001 68194 3444
            2002 67498 696
            2003 63900 3598
            2004 64661 -761
            2005 61191 3470
            2006 59215 1976
            2007 62543 -3328

            Ale rozumiem, że już nikt nie zarzuca, że liczba 3000 jest wzięta z kosmosu.
            Tak, zauważam pewne wahnięcia w roku 2004, a także w roku 2002, a czy Pan
            zauważa wahnięcie w roku 2007, chciałbym zauważyć, że jest ono o rząd większe,
            czy to Pana nie niepokoi???

            > oczywiście, wielu rzeczy nie wiadomo, ale to nie oznacza że należy
            > zaniechać prób. idąc dalej tym tropem nie było sensu wprowadzać
            > np. zielonych strzałek, bo nie wiadomo jak to wpłynie na
            > bezpieczeństwo ruchu drogowego (choć można podejrzewać, że je
            > pogorszy).

            A może przed wprowadzeniem jakiejś zmiany przeprowadzić badania (symulacje),
            które by uzasadniały tę zmianę.
            Nieśmiało chciałbym zauważyć, że obowiązek całodobowego włączania świateł
            wprowadzono w Polsce kilkanaście lat temu (w okresie zimowym), czy wykorzystano
            wynikające s tego wnioski przy wprowadzaniu nowego przepisu???
            Czy próbowano przeprowadzić jakieś analizy???
            Ja znam jedynie wnioski z badań dr. S. Gołębiowskiego z ITS - jakoś dziwnie nie
            wspominane w mediach.

            Czy zgodziłby się Pan na wprowadzenie nowego lekarstwa, bo co prawda nic nie
            wiadomo, ale przecież trzeba coś robić, a lekarstwo przecież zaszkodzić nie może.

            > nie ma jakichkolwiek przesłanek, które miałyby świadczyć o możliwej
            > szkodliwośc i świateł w dzień na bezpieczeństwo w ruchu, więc
            > wyciąganie prokuratury jest hmm... co najmniej dziwne. brzmi trochę
            > jak "nikt już przez tego pana życia pozbawiony nie będzie"...

            Szanowny Panie właśnie ta statystyka jest bardzo poważną przesłanką (nie jest
            jeszcze dowodem) - powinna być przyczyną przeprowadzenia poważnej debaty i
            rozważenie ewentualnego wycofania się z tego pomysłu.

            A prokurator moim zdaniem należy się nie za "zabicie" kogokolwiek, tylko za
            wprowadzenie tak ważkiej zmiany w przepisach bez uzasadnienia jej wynikami
            przeprowadzonych WCZEŚNIEJ rzetelnych analiz.
        • watashi79 Re: o taaaak, jeszcze! jeszcze! jeszcze! 09.05.08, 00:38
          > Ale Pan oczywiście odmawia prawa do dyskusji
          > (przypominam - na forum dyskusyjnym).

          nie odmawiam prawa do dyskusji. odmawiam prawa do bicia piany, bo to staje się
          nudne. jeśli mówimy o dyskusji, niech będzie merytoryczna.

          ktoś podawał rewelacyjną stronę o "szkodliwości świecenia w dzień", która była
          przepełniona strasznym bełkotem i propagandą nie wiadomo skąd wziętą
          • Gość: zdziwiony Re: o taaaak, jeszcze! jeszcze! jeszcze! IP: *.tktelekom.pl 09.05.08, 08:31
            watashi79 napisał:


            > nie odmawiam prawa do dyskusji. odmawiam prawa do bicia piany,
            > bo to staje się nudne. jeśli mówimy o dyskusji, niech będzie
            > merytoryczna.
            > ktoś podawał rewelacyjną stronę o "szkodliwości świecenia w dzień",
            > która była przepełniona strasznym bełkotem i propagandą nie wiadomo
            > skąd wziętą
            • 1realista ja podważam te twierdzenia. 09.05.08, 17:17
              Ilośc wypadkow (i rannych) wzrosła w większej ilosci w miesiacach zimowych niż w tych w których poprzednio nie było swiatel... czyli za wzrost wypadkow w ponad połowie przypadkow potencjalnie nie odpowiada wprowadzenie całorocznych swiatel. Co wiecej ilosc kolizji zmalała. Zatem swiatła przez caly rok dają poprawienie bezpieczeństwa.
              Linki do statystyk:

              www.krbrd.gov.pl/index.htm

              statystyki są w dziale sprawozdania.
              Na wzrost ilosci wypadków maja niestety wpływ inne czynniki jak swiatła.
              • 1realista Re: ja podważam te twierdzenia. 09.05.08, 17:21
                tzn jeszcze trzeba wskoczyc w "krajowa rade" a potem w "sprawozdania" :-)
                • tiges_wiz Re: ja podważam te twierdzenia. 09.05.08, 17:33
                  jezeli uznasz ze swiatla nie sa tu czynnikogenne, to po co one? leczenie syfa
                  pudrem ;)

                  mamy za to skok na kase z akcyzy i wiecej zanieczyszczen.
                  • 1realista Re: ja podważam te twierdzenia. 09.05.08, 17:49
                    Tzn w pewien sposob są bo spowodowaly zmniejszenie ilosci kolizji. Czyli wplywaja pozytywnie.I to jest niepodważalny dowod ich pozytywnego wplywu na bezpieczeństwo. Mniejsza ilosc kolizji bo widzimy pojazdy na drodze. A wzrost ofiar wsrod pieszych jest spowodowany czesto tym że piesi łażą jak swiete krowy.

                    Tak na powaznie to należałoby przeprowadzić szczególowa analize kazdego wypadku z uwzględnieniem warunkow atmosferycznych, drogowych, kondycji kierowcy oraz stanu technicznego pojazdu aby miec faktyczne przyczyny wypadków. Natomiast twierdzenie że swiatla zwiekszyły ilosc wypadkow jest kompletna bzdura bo ilosc wypadkow jest powiazana z iloscia pojazdow na drodze oraz z podejmowanymi działaniami przez policję lub zapowiedzi polityków ( tu wpływ na pijanych). A wypowiedzi wzięte z sufitu czy to policjantów czy ministra są spowodowane nieprzygotowaniem do tematu i atakiem dziennikarzy - to częsciowo przyznaja rację. Zamiast odpowiedzieć że zapoznaja sie z danymi i wtedy odpowiedzą to pleta głupoty. Bo przeciez nie wypada odpowiedzieć ze sie nie wie a wypowie sie jak sie dowie. :-)
                    • tiges_wiz Re: ja podważam te twierdzenia. 09.05.08, 18:40
                      najpierw to one musza byc sprawne .. a mamy 90% aut ze zle ustawionymi swiatlami.
                • mobile5 Re: ja podważam te twierdzenia. 09.05.08, 17:50
                  Wskocz głebiej Sherlocku w pdf i tabelę wypadków, zabitych i rannych rok do roku i miesiąc po miesiącu.
                  • 1realista Re: ja podważam te twierdzenia. 09.05.08, 18:02
                    wskoczyłem i przeanalizowałem. włąsnie rozłozenia na miesiace interesowało mnie najbardziej bo ono pokazuje zakladany przyrost wypadkow zwiazany z załaczaniem swiatel. Takiego silnego przyrostu nie ma wbrew twierdzeniom. Ponad 2/3 przyrostu jest w miesiacach zimowych oraz w marcu ( miesiac graniczny). A mamy spadek kolizji. co wiecj przyrost w miesiacach "letnich " o 200 ofiar mozna wytlumaczyć milionem innych przyczyn ( choćby iloscia pojazdów na drogach). Inne zaś dane np z "bezpiecznej siódemki czy też ósemki :-) pokazują jak znaczący wpływ na wypadki maja fotoradary i wideoradary czyli wyegzekwowanie cywilizowanych warunkow poruszania sie.

                    Pamiętaj rownież ze jestem zwolennikiem calorocznych swiateł choć mam swiadomosc wad i zalet ich właczania.Nie jestem ekstremistą. Ale nie lubię nielogicznych i nieuzasadnionych argumentów.
                    • Gość: :))) Re: ja podważam te twierdzenia. IP: *.com 09.05.08, 18:33
                      1realista napisał: przyrost w miesiacach "letnich " o 200 ofiar
                      mozna wytlumac
                      > zyć milionem innych przyczyn ( choćby iloscia pojazdów na
                      drogach). Inne zaś da
                      > ne np z "bezpiecznej siódemki czy też ósemki :-) pokazują jak
                      znaczący wpływ
                      > na wypadki maja fotoradary i wideoradary czyli wyegzekwowanie
                      cywilizowanych wa
                      > runkow poruszania sie.
                      >
                      > Pamiętaj rownież ze jestem zwolennikiem calorocznych swiateł choć
                      mam swiadomos
                      > c wad i zalet ich właczania.Nie jestem ekstremistą. Ale nie lubię
                      nielogicznych
                      > i nieuzasadnionych argumentów.

                      Światła upośledzają znacznie ocenę odległości i prędkości poruszania
                      się świecącego obiektu. To powoduje zwiększoną liczbę ciężkich
                      wypadków czołowych. Z fizyką tylko wierzący mogą dyskutować a i tak
                      zawsze przegrają. Sam fakt, że świecący pojazd jest lepiej widoczny
                      (nie zawsze prawda?) nie niweluje utraty bezpieczeństwa przy
                      wyprzedzaniu czy wyjeżdżaniu z podporządkowanej spowodowanej
                      wspomnianymi wyżej zjawiskami fizycznymi. Dodając do tego
                      "maskowanie" przez światła pieszych i rowerzystów i resztę problemów
                      powodowanych przez światła odpowiedź może być tylko jedna: zakazać
                      niebezpiecznego procederu! Tylko czy to możliwe w kraju bezmyślnych
                      nadgorliwców?
                      • mobile5 Re: ja podważam te twierdzenia. 09.05.08, 21:10
                        Gość portalu: :))) napisał(a):
                        Tylko czy to możliwe w kraju bezmyślnych
                        > nadgorliwców?
                        Spadnie z drabiny, ale krzyż w sejmie i tak powiesi.:-)
                • mobile5 Re: ja podważam te twierdzenia. 09.05.08, 17:51
                  www.krbrd.gov.pl/download/pdf/sprawozdanie_2007_czI.pdf
              • Gość: zdziwiony Re: ja podważam te twierdzenia. IP: *.tktelekom.pl 09.05.08, 23:24
                1realista napisał:

                > Co wiecej ilosc kolizji zmalała. Zatem swiatła przez caly rok dają
                > poprawienie bezpieczeństwa.

                Warto czytać to co ukryte pod gwiazdką!!!
                To jest liczba kolizji zgłoszona policji, rzeczywista liczba (szacowana wespół z
                towarzystwami ubezpieczeniowymi) jest kilkakrotnie większa.
                Więc fakt, że mniej zgłoszono policji naprawdę o niczym nie świadczy!!!
      • a_weasley Oświeceniowcy, umiarkowania... 09.05.08, 21:33
        watashi79 napisał:

        > wzrost liczby wypadków może być wywołany:

        Ciekawe, że jak się powoływano na starannie dobrane przykłady krajów, w których
        akurat w roku po wprowadzeniu świecenia w biały dzień wypadkowość zmalała, to
        bez dodatkowych analiz. Wprowadzono świecenie i liczba ofiar spadła, wniosek -
        świecenie jest cacy.
        Na tej samej zasadzie ludzie już dawno zaobserwowali, że jak się utłucze pająka
        w domu, to potem pada deszcz.

        <ciach siedem zjawisk bynajmniej nie nowych>

        > i można tu wymyślić jeszcze setki innych.

        Można. Wszystko można, tylko po co...

        > ale twierdzenie o szkodliwości to już histeria

        Cóż, odpowiem Twoimi słowami:

        > jakieś konkretne dowody? ale takie prawdziwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja