oznakowanie piętnuję...

IP: *.chello.pl 15.05.08, 19:50

Ktoś kiedyś powiedział mi, że jeśli droga z pierwszeństwem przejazdu
przebiega inaczej niż prosto, to musi być to ujęte na znaku. Poniżej
jak wygląda to w rzeczywistości. Może na zdjęciu tego nie widać ale
to skrzyżowanie dróg pod kątem 90stopni.

www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4ca9d896f7296d74


A sytuację zawsze rozpoznawałem uznajac że znaki stoją po prawej
stronie drogi.

www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c664d8486369f3ea

Czepiam się czy wartało by to poprawić?

    • tiges_wiz Re: oznakowanie piętnuję... 15.05.08, 20:15
      a zakaz skretu w lewo w ta jednokierunkowa przynajmniej jest?
      jakos to niedorobione
      • Gość: akodo nie wiem IP: *.chello.pl 15.05.08, 21:07
        tylko w jedną stronę tam jeżdżę :) Niby na zdjęciu widać o co chodzi ale gdy
        pierwszy raz tam jechałem to nagle na środku skrzyżowania pojawiło się to
        kiepskie uczucie... czy ja na pewno dobrze jadę? :(
    • Gość: riki Re: oznakowanie piętnuję... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 21:31
      "§ 43. 1. Znak D-1 "droga z pierwszeństwem" oznacza początek lub
      kontynuację drogi z pierwszeństwem.
      2. Umieszczona pod znakiem D-1 tabliczka T-6a albo T-6b wskazuje
      odpowiednio rzeczywisty przebieg drogi z pierwszeństwem przez
      skrzyżowanie lub układ dróg podporządkowanych.
      3. Znak D-2 "koniec drogi z pierwszeństwem" oznacza koniec drogi z
      pierwszeństwem."

      Typowe niekaralne brakoróbstwo.
      Od kierowcy wymaga się wiedzy, przewidywania, myślenia podczas
      prowadzenia pojazdu a od organizatora ruchu ....?
      pozdr
      • Gość: na zimno Oznakowaniem zajmuja sie urzednicy. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.05.08, 10:24

        Byle do emerytury i nie nameczyc sie po drodze!
      • emes-nju Re: oznakowanie piętnuję... 16.05.08, 11:31
        Gość portalu: riki napisał(a):

        > Typowe niekaralne brakoróbstwo.

        Raczej NIEKARANE - nikomu nie wpada do glowy pociagnac do odpowiedzialnosci kogos, kto tago typu brakorobstwem doprowadzil do wypadku. Glownie dlatego, ze w Polsce pokutuje wciaz obciazanie kierowcow wina za kazde zdarzenie na drodze :-/
    • falsifier Re: oznakowanie piętnuję... 16.05.08, 02:10
      > Ktoś kiedyś powiedział mi, że jeśli droga z pierwszeństwem przejazdu
      > przebiega inaczej niż prosto, to musi być to ujęte na znaku. Poniżej
      > jak wygląda to w rzeczywistości. Może na zdjęciu tego nie widać ale
      > to skrzyżowanie dróg pod kątem 90stopni.

      Może to tylko moja wyobraźnia, ale ślad na słupku sugeruje,
      że ktoś coś stamtąd zdjął...

      > A sytuację zawsze rozpoznawałem uznajac że znaki stoją po prawej
      > stronie drogi.

      To proponuję ten pogląd zrewidować. § 2. Ust. 1. rozporządzenia
      w sprawie znaków i sygnałów drogowych: "Znak drogowy pionowy
      umieszczony po prawej stronie jezdni lub nad jezdnią dotyczy
      kierujących znajdujących się na wszystkich pasach ruchu; jeżeli
      jednak znaki są umieszczone nad poszczególnymi pasami ruchu,
      to znak dotyczy tylko kierujących znajdujących się na pasie,
      nad którym znak jest umieszczony. Znak drogowy umieszczony
      po lewej stronie jezdni lub pasów ruchu stanowi powtórzenie
      znaku mieszczonego po prawej stronie, chyba że przepisy szczególne
      stanowią inaczej."
      • jureek Re: oznakowanie piętnuję... 16.05.08, 10:32
        falsifier napisał:

        > > Ktoś kiedyś powiedział mi, że jeśli droga z pierwszeństwem przejazdu
        > > przebiega inaczej niż prosto, to musi być to ujęte na znaku. Poniżej
        > > jak wygląda to w rzeczywistości. Może na zdjęciu tego nie widać ale
        > > to skrzyżowanie dróg pod kątem 90stopni.
        >
        > Może to tylko moja wyobraźnia, ale ślad na słupku sugeruje,
        > że ktoś coś stamtąd zdjął...

        Jeśli tak, to wypadałoby to jak najszybciej uzupełnić. Jak policjant złapie mnie
        bez lusterka, to też nie pomoże tłumaczenie, że ktoś mi je ukradł.
        Jura
        • falsifier Re: oznakowanie piętnuję... 16.05.08, 15:41
          jureek napisał:
          > > Może to tylko moja wyobraźnia, ale ślad na słupku sugeruje,
          > > że ktoś coś stamtąd zdjął...
          >
          > Jeśli tak, to wypadałoby to jak najszybciej uzupełnić.

          Problem w tym, że część kierowców nawet nie zwróci uwagi na brak
          tabliczki, inna część sobie popsioczy na urzędników pod nosem,
          jeden czy dwóch popsioczy sobie publicznie na jakimś forum, ale
          NIKT braku tabliczki nigdzie nie zgłosi. Łatwiej jest podważać
          niekompetencję urzędników, w końcu to "oczywista oczywistość",
          że to oni są winni - przy każdym znaku powinien siedzieć urzędas
          i pilnować, żeby jakiś złomiarz niczego nie zwinął...
          • jureek Re: oznakowanie piętnuję... 16.05.08, 16:08
            A policja tymi drogami nie jeździ i sama urzędowo zgłosić nie może?
            A ze zgłaszaniem braków oznakowania urzędnikom, to sam mam przykre
            doświadczenia. Zgłaszałem jednen brak już prawie rok temu i jak było tak jest. A
            gdy raz zgłosiłem ustawione na wyrost ograniczenie do 70kmh (bo za parę tygodni
            - nikt nie wiedział dokładnie kiedy - miały na tym odcinku zacząć się roboty
            drogowe), to po tym co wysłuchałem, ręce mi po prostu opadły.
            Jura
            • Gość: fragi Re: oznakowanie piętnuję... IP: 212.122.221.* 16.05.08, 20:31
              Jurek, zamachnąłeś się na świętość ! na OGRANICZENIE PRĘDKOŚCI !!!
            • falsifier Re: oznakowanie piętnuję... 17.05.08, 01:13
              > A policja tymi drogami nie jeździ i sama urzędowo zgłosić nie może?

              Pewnie należą do pierwszej grupy. Jeżdżą codziennie, to i na znaki
              nie zwracają uwagi...

              > A ze zgłaszaniem braków oznakowania urzędnikom, to sam mam przykre
              > doświadczenia. Zgłaszałem jednen brak już prawie rok temu i jak było tak jest.

              Zgłaszanie urzędnikom i... lokalnej gazecie czyni cuda :-)
      • Gość: akodo Re: oznakowanie piętnuję... IP: *.chello.pl 16.05.08, 21:15
        Nie wiem czy zdjął czy nie, jeżdżę tam od około roku i nigdy nie widziałem
        innego oznakowania. Niemniej to wjazd do miasta, sądzę że policja przejeżdża tam
        kilka razy dziennie.

        Co drugiej części to nie miał bym może takich wątpliwości gdyby była tam tylko
        jedna droga i powtórzony znak lecz teraz tak naprawdę ten znak po lewej stoi
        jakby po prawej stronie tej drugiej drogi. Nie ma przecież chyba dowolności w
        stawianiu "powtórzonych" znaków?
        • falsifier Re: oznakowanie piętnuję... 17.05.08, 01:29
          > nie miał bym może takich wątpliwości gdyby była tam tylko
          > jedna droga i powtórzony znak lecz teraz tak naprawdę ten znak po lewej stoi
          > jakby po prawej stronie tej drugiej drogi.

          No nie wiem... Ja raczej nie miałbym wątpliwości. Znak stoi, moim
          zdaniem wyraźnie, u wlotu drogi z prawej, prostopadle do niej. Znak
          dla drogi z lewej wisiałby prawdopodobnie na słupie. Wątpliwości miałbym, gdyby
          stał gdzieś w połowie drogi między słupem, a swoim
          obecnym miejscem. Albo gdybym nie wiedział, że może być "powtórzeniem" ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja