simon921
28.05.08, 11:01
Dziś tak sobie obserwowałem rano - sznur samochodów jadących do
Poznania od Gniezna. Dosłownie sznur - ruch ciągły z rzadka się
jakieś przerwy między autami zdarzają. Także w stronę tak jak ja
jechałem czyli na Gniezno spory ruch. No i część kierowców jadących
do Poznania wyprzedza innych oczywiście przy gęstym ruchu zmuszając
do hamowania tych z przeciwka. Może mi ktoś powiedzeć po jakiego
wuja? Na dystansie 10-20km przy takim ruchu do zyskania jest pewnie
minuta może dwie. Więc co - tak dla sportu? Czy może usiłują
popełnić samobójstwo?
PS. Szczególnie pozdrawiam pana wyprzedzającego na wysepce dla
pieszych (moją stroną - jechał z przeciwka!!!) i zmuszającego mnie
do nieplanowanego zatrzymania się prawie w miejscu, żeby się jednak
zmieścił.