Jazda poboczem - co sądzicie

04.06.08, 10:21
Witam.

Nagrałem filmik pokazujący standardową jazdę poboczem na drogach, które takie
pobocza mają.

www.youtube.com/watch?v=66w7954-znA
Oczywiście koleś ignoruje ciągłą linię oraz zjazdy z drogi.

Osobiście uważam to za idiotyzm, łamanie przepisów i zachęcanie do
wyprzedzania na trzeciego. Na takich należy trąbić, tępić a na pewno nie
dziękować im za zjechanie.

Co sądzicie?
    • Gość: prawdziwy tebe Re: Jazda poboczem - co sądzicie IP: *.eranet.pl 04.06.08, 10:49

      > Co sądzicie?

      ze masz mentalnosc ormowca.
      • Gość: na zimno Pisalem o tym w innym kontekscie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.08, 10:55


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=80346956&a=80404815
        • anty-pirat Re: Pisalem o tym w innym kontekscie 04.06.08, 11:06
          Oczywiście, że jak ktoś jedzie na mi czołówkę tico, to głupotą jest udowodnienie
          mu, że np. Navara z orurowaniem jest od niego twardsza.

          Ale na tym filmiku nie ma takiej sytuacji. Koleś po prostu jedzie poboczem! Nikt
          nie wyprzedza, ani nikt nie próbuje jego wyprzedzać. On po prostu jedzie
          poboczem. Pytanie po co? Skoro taka jest "norma" to źle, nieprawdaż?
          • kozak-na-koniu Re: Pisalem o tym w innym kontekscie 04.06.08, 11:34
            Dla równowagi sfilmuj teraz jakiegoś pirata, który wlecze się lewymi
            kołami po linii środkowej i w żadnym wypadku nie chce się od niej
            oderwać.
          • Gość: na zimno Norma jest jazda wewnatrz wyznaczonego pasa ruchu. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.08, 11:35
            Norma jest zaniechanie wyprzedzania, gdy stwarza to zagrozenie
            lub gdy jest niezgodne z przepisami. W sytuacji awaryjnej kazdy
            wybierze tzw. "mniejsze zlo" i ucieknie na pobocze. Tylko wtedy.

            Nie zawsze pobocze jest takie "luksusowe" jak na filmiku.
            Wiele wypadkow wydarza sie na innych poboczach.

            Idioci tego jednak nie rozumieja i wyczyniaja idiotyzmy bez wzgledu
            na "luksusowosc" pobocza. To jest ten problem z "norma inaczej".

            Pobocze zostalo wydzielone nie dla takich celow.
            Kazdy moralicjant moze w takiej sytuacji wlepic mandat.

            Normalnie zachowujacy sie kierowca powinien traktowac pobocze tak
            jak wskazuje jego nazwa czyli zostawic je po prostu w spokoju.

            Sa rowniez idioci, ktorzy na nowej autostradzie w nocy, gdy prawy
            pas jest pusty az po horyzont, jada nieprzerwanie lewym pasem,
            nie patrzac w lusterko i gdy ktos ich chce wyprzedzic, MUSI
            czekac na reakcje idioty, a nawet hamowac. Czy to jest "norma"?

            Podobnym zjawiskiem, ktore obserwuje w Polsce jest nieumiejetnosc
            utrzymania toru pojazdu WEWNATRZ wlasnego pasa ruchu, gdy ruch
            odbywa sie na drodze dwukierunkowej i to drodze kretej.
            Kierowcy maja tendencje do "nadgryzania" pasa ruchu z naprzeciwka.
            Czesto obrywaja sobie w ten sposob lusterka.
            To tez jest "norma inaczej".

            W sumie jest to technika jazdy partacza, a nie kierowcy.
            • edgar22 Nic dodać nic ująć 04.06.08, 20:47
              Gość portalu: na zimno napisał(a):
              (...)
            • klemens1 Re: Norma jest jazda wewnatrz wyznaczonego pasa r 04.06.08, 23:01
              > Sa rowniez idioci, ktorzy na nowej autostradzie w nocy, gdy prawy
              > pas jest pusty az po horyzont, jada nieprzerwanie lewym pasem,
              > nie patrzac w lusterko i gdy ktos ich chce wyprzedzic, MUSI
              > czekac na reakcje idioty, a nawet hamowac. Czy to jest "norma"?

              Normą jest to, że ten co chce go wyprzedzić NIE MUSI czekać na reakcję idioty, a
              tym bardziej nie musi hamować. Jeżeli uważa że musi, to jest jeszcze większym
              idiotą od tego kogo uważa za idiotę.
              • Gość: na zimno Powiedzial, medrzec samoistny. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.06.08, 10:08
                Oczywiscie, nalezy przy..... temu idiocie z lewego pasa w kufer
                i problem znika.

                Klemens1 wyprzedzi z prawej strony wg niejasnych polskich regulacji,
                ktore to podobno dopuszczaja, a z czym sama policja ma klopoty,
                gdy chodzi o interpretacje przepisu.

                W BRD jest calkowity zakaz wyprzedzania z prawej na autostradzie. Ja
                nie napisalem, czy moja uwaga dotyczyla Polski. Obserwuje te
                zachowania takze w BRD. Gdy dojezdzam do kolesia, widze tam
                najczesciej tablice(PL). Nawyki i niejasne regulacje PoRD
                dotyczace wyprzedzania moga drogo kosztowac polskiego kierowce
                w BRD, gdy o tej roznicy nie wie (100-200 € z reguly).

                Idiota moze byc tez ten, ktory nie umie dokladnie przeczytac.
                Tak wiec medrzec uwazajacy dwoch innych za idiotow sam moze bardzo
                latwo zostac prwdziwym idiota.
                No i Ci sie udalo. Zostales.
                • Gość: na zimno Przeczytaj to, radco gminny, klemensie1 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.06.08, 11:05

                  www.v10.pl/prawo/Wyprzedzanie,samochodu,z,prawej,strony,276.html

                • klemens1 Nie pyskuj 06.06.08, 21:37
                  Oczywiście, zamiast napisać cokolwiek merytorycznego, wysilasz się i starasz się
                  sprawiać wrażenie błyskotliwego, co ci się w ogóle nie udaje. Aż żal bierze, gdy
                  widać ten twój wysiłek. Liczyłem że odpowiesz jasno, krótko i na temat, a widzę
                  że nadal jesteś palantem ze zbyt wysokim mniemaniem o swojej osobie.

                  W temacie - na autostradzie dozwolone jest wyprzedzanie z prawej strony, co
                  potwierdza link który podałeś. Trzeba być funkcjonalnym analfabetą żeby nie
                  rozumieć tego, przeczytawszy choćby pobieżnie PoRD.

                  Najśmieszniejsze jest to że link ten potwierdza to co napisałem, a ty jesteś na
                  tyle tępy, że myślałeś że jest inaczej, na co wskazuje twój głupawy komentarz w
                  postaci tytułu posta.

                  No, mistrzu wiejskiej elokwencji, napisz coś sensownego. Nie muszę cię pogrążać
                  - wystarczy dać ci się wypowiedzieć.
                  • Gość: landrover W końcu o co się walicie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.06.08, 22:20
                    Zimny facio nadaje wyraznie o dojczlandzie, Ty nadajesz o
                    polandzie, to o co Wam biega? Tam nie wolno z prawej, w polandzie
                    zas wolno.I co z tego? Ja już zapamiętałem. Takie pyskówki zupelnie
                    nic nie dają. Mój pies też nie cierpi psa sąsiada, a szczekania jest
                    mniej niż na tym forum. A tak przy okazji, dlaczego w Polsce
                    wolno? Autostrad mamy co kot napłakał, musieli być oryginalni?
                    O ile wiem, w żadnym kraju tzw. starej Europy nie wolno wyprzedzać
                    z prawej na autostradzie. Mój pracownik nawet musiał zaplacić
                    wysoki mandat w dojczlandzie za to właśnie wykroczenie.
                    Stąd mnie to ruszyło do napisania.Inaczej dał bym spokój.


                    • Gość: landrover Coś w tym jednak jest: IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.08, 09:24
                      Akapit: "Niebezpieczny zawalidroga":

                      www.admoto.pl/pub/art.asp?g=GS&n=0861&f=gb_405.xml
                      Czyli, że sprawa jest rzeczywiście niejasna.Ale mamy bałagan.
                      • wojtek33 Re: Coś w tym jednak jest: 07.06.08, 10:24
                        Gość portalu: landrover napisał(a):

                        > Akapit: "Niebezpieczny zawalidroga":

                        bzdury. Co to jest admoto.pl, v10.pl itp.? Jak sobie zarejestruję domenę v11.pl
                        i będę pisał coś dokładnie odwrotnego to będziecie się na mnie powoływać?
                        • Gość: landrover Czytasz nieprecyzyjnie, wojtek33, prosze: IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.08, 21:28
                          No to co, że portal się nazywa tak czy inaczej?
                          Facet jest z konkretnej firmy, instruktor (Wiesław Komajda)

                          Mowi:
                          ,,,,,,,,,,,,,,,,,,
                          - Jeśli tylko na drodze czteropasmowej jest możliwość jazdy prawym
                          pasem, niedopuszczalna jest jazda lewym - wyjaśnia Wiesław Komajda,
                          wiceprezes Środkowopomorskiego Stowarzyszenia Instruktorów Nauki
                          Jazdy i Ośrodków Szkolenia Kierowców
                          ,,,,,,,,,,,,,,,,,,

                          i dalej, chodzi o TRZY PASY, i WYPRZEDZANIE
                          z prawej, ostatnie zdanie:

                          ,,,,,,,,,,,,,,,,,

                          Wyjaśnia W. Komajda: - Na terenie zabudowanym można wyprzedzać
                          z prawej strony na drodze o co najmniej dwóch pasach ruchu
                          w tym samym kierunku. Korzystajmy z tego prawa, to nie my łamiemy
                          przepisy.

                          Poza terenem zabudowanym wyprzedzać z prawej strony
                          można na drogach, które mają przynajmniej trzy pasy
                          w jednym kierunku. Ale takich dróg w Polsce prawie nie ma.

                          ,,,,,,,,,

                          To oznacza, że na znanych mi polskich odcinkach autostrad
                          NIE WOLNO z prawej wyprzedzać!!!!
                          No, bo gdzie są trzy pasy w jednym kierunku?

                          Do cholery z takim PoRD.
                          Nic nie jest do końca jasne.

                          Pozdrawiam Panów.
                          • Gość: landrovwr No i teraz precyzyjnie trafienie w 10-kę: IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.08, 22:00
                            Oddział 6
                            Wyprzedzanie

                            Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem
                            upewnić się w szczególności, czy:
                            1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do
                            wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;
                            2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;
                            3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie
                            zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku
                            jazdy lub zmiany pasa ruchu.

                            2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować
                            szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od
                            wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania
                            pojazdu jednośladowego lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być
                            mniejszy niż 1 m.

                            3. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać
                            z lewej strony wyprzedzanego pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 4, 5 i
                            10.

                            4. Pojazd szynowy może być wyprzedzany tylko z prawej strony, chyba
                            że położenie torów uniemożliwia takie wyprzedzanie lub wyprzedzanie
                            odbywa się na jezdni jednokierunkowej.

                            5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje
                            zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej
                            strony.

                            6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie
                            wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący
                            pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika
                            jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo i - w razie
                            potrzeby - zatrzymać się w celu ułatwienia wyprzedzania.

                            7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:

                            1) przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;

                            2) na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;

                            3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub
                            na którym ruch jest kierowany.

                            8. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscach, o których mowa w ust. 7
                            pkt 1 i 2, na jezdni:

                            1) jednokierunkowej;

                            2) dwukierunkowej na odcinku z wyznaczonymi pasami ruchu, pod
                            warunkiem że kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do
                            ruchu w kierunku przeciwnym - w miejscu, gdzie jest to zabronione
                            znakami na jezdni.

                            9. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscu, o którym mowa w ust. 7 pkt
                            3, pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia, pod warunkiem że
                            kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w
                            kierunku przeciwnym.

                            10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z
                            wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w
                            ust. 1 i 7:

                            1) na jezdni jednokierunkowej;

                            2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na
                            obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym
                            przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

                            11. Zabrania się wyprzedzania pojazdu uprzywilejowanego na obszarze
                            zabudowanym.

                            ____________________________________________

                            Oznacza to, że potyczka klemensa1 i zimnego jest
                            nieporozumieniem. klemens1 twierdził, że można wyprzedzać
                            z prawej, ale twierdził całkowicie nieprecyzyjnie, ponieważ
                            warunkiem do tego sa TRZY PASY W JEDNYM KIERUNKU!!!

                            PUNKT 10 / 2) tuż powyżęj to precyzuje.

                            Zimny facio opisywał sytuacje tak, iż było jasne, że trzeciego pasa
                            tam nie było.

                            Więc w tym kontekście klemens1 wpakował się w maliny.

                            Zabawiłem sie w arbitra tuż przed meczem Polska Niemcy.
                            I nie musiałem gwizdać.
                            • wojtek33 Re: No i teraz precyzyjnie trafienie w 10-kę: 08.06.08, 00:54
                              Zastanawiam się, czy wskazać artykuł i punkt, czy sam go znajdziesz wśród tych,
                              które zacytowałeś, bo na wspomnianej stronie też został zignorowany. Dla
                              jasności przydałaby się jeszcze definicja autostrady, ale to sobie łatwo wygooglasz.
                              • Gość: landrover Wątpliwe niejasności. IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.06.08, 09:15
                                W PoRD znalazłem takie definicje:
                                __________________________________________________________
                                3) autostrada - drogę dwujezdniową, oznaczoną
                                odpowiednimi znakami drogowymi, na której nie dopuszcza
                                się ruchu poprzecznego, przeznaczoną tylko do ruchu
                                pojazdów samochodowych, które na równej, poziomej
                                jezdni mogą rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h,
                                w tym również w razie ciągnięcia przyczep
                                _____________________________________________________________

                                6) jezdnia - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów;
                                określenie to nie dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni,
                                ______________________________________________________________
                                7) pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający
                                do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych,
                                oznaczony lub nie oznaczony znakami drogowymi,
                                _____________________________________________________________

                                W art.22 Oddziału 6. pojawia sie "jezdnia dwukierunkowa",
                                która nigdzie nie jest precyzyjnie zdefiniowana.

                                Z tego wynikałoby, że chyba masz racje.
                                Jakkolwiek, zupełnie nie rozumiem, dlaczego na jezdni
                                dwukierunkowej, po trzy pasy w każdym kierunku jest to dozwolone,
                                tylko przy trzech pasach poza obszarem zabudowanym (przy dwóch
                                jeszcze nie), a na autostradzie już to ograniczenie trzech pasów
                                nie obowiązuje.

                                Ustawodawca przywiązuje jakieś magiczne znaczenie do pasa
                                zieleni+barierka na autostradzie?

                                Autostrady w Polsce sa dwupasmowe, a na odcinku
                                Wrocław-Krzywa nie ma nawet pasa awaryjnego.
                                Tam dopiero jest to niebezpieczne, ze względu
                                na wzrastającą gęstość ruchu ciężarowego.

                                To jest totalna niekonsekwencja ustawy.Tak uważam.
                                Plynność ruchu i prędkość na autostradzie
                                wymaga trzymania się przez pojazdy wolniejsze
                                prawego pasa ruchu, nie tylko zreszta dlatego,
                                ponieważ jest ogólna zasada prawego pasa i zostawienie
                                lewego pasa dla pojazdów szybszych. Umozliwia to jazdę
                                z predkościami autostradowymi 130, a gdzie indziej
                                bez tego ograniczenia (D).

                                Jeżeli praktyka wyprzedzania z prawej strony
                                tzw. "upartych lewpoasowców" się rozpowszechni,
                                to skutkiem będzie tylko większa wypadkowość.
                                Tym bardziej, że obcokrajowcy na pewno tej
                                kuriozalnej regulacji nie znaja. Oni wiedzą,
                                że z prawej sie nie wyprzedza (np. Niemcy).

                                To juz lepiej było zostawić zakaz wyprzedzania z prawej.Byłoby
                                jednoznzcznie.

                                Również lepiej byłoby na zasadzie explicite wymienić wszystkie
                                dozwolone sytuacje dotyczace autostrady.
                                Enigmatyczne sformułowania prowadzą do takich właśnie dyskusji.
                                Nawet policjanci maja z tym problem.
                                • Gość: landrover Re: Wątpliwe niejasności, ciag dalszy: IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.06.08, 11:56
                                  Wielkopolska policja:
                                  .../...

                                  VADEMECUM KIEROWCY


                                  1. Na autostradę można wjechać tylko pojazdem samochodowym, który na
                                  równej, poziomej jezdni może rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h,
                                  w tym również w razie ciągnięcia przyczep.

                                  2. Na autostradzie należy poruszać się prawym pasem. Lewy lub
                                  środkowy służą tylko do wyprzedzania. Po wykonaniu tego manewru
                                  należy wrócić ponownie na prawy pas.

                                  .../...


                                  Punkt 2.
                                  To już w domu "nie całkiem prywatnym" jest większy porzadek.
                                  W cholerę z tym PoRD! Narobili tylko bałaganu.

                                  Reszta:

                                  www.wielkopolska.policja.gov.pl/?c=495
                            • klemens1 2 pasy wystrarczą 08.06.08, 14:07
                              > klemens1 twierdził, że można wyprzedzać
                              > z prawej, ale twierdził całkowicie nieprecyzyjnie, ponieważ
                              > warunkiem do tego sa TRZY PASY W JEDNYM KIERUNKU!!!

                              Autostrada składa się z dwóch jezdni JEDNOKIERUNKOWYCH. A w tym przypadku nie ma
                              nic o liczbie pasów ani o terenach zabudowanych; autostrady dotyczy podpunkt 1),
                              a nie 2).

                              10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z
                              wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w
                              ust. 1 i 7:

                              1) na jezdni jednokierunkowej;

                              czyli np. jadąc po autostradzie.

                              > Więc w tym kontekście klemens1 wpakował się w maliny.
                              >
                              > Zabawiłem sie w arbitra tuż przed meczem Polska Niemcy.

                              Zadziwiające jest, ilu ludzi potrafi czytać i pisać, a mimo to nie rozumie co
                              czyta. Coś wspominałeś o pakowaniu się a maliny? Generalnie zabieranie
                              arbitralnego głosu w sprawach o których ma się mierne pojęcie powoduje nader
                              często ośmieszenie arbitra.
                              • Gość: landrover Też nie czytasz i się czepiasz. Wycofałem się IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.06.08, 15:54
                                z tego zanim spłodziłeś swój post, dyskutując z wojtkiem33 , tu masz
                                ten link:

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=80405974&a=80574509
                                Policja też błądzi w tej sprawie. Przeczytaj moje wszystkie, a nie
                                tylko ten do czepiania się, posty. I znajdziesz tam odpowiedni link
                                do błednych interpretacji samej policji wielkopolskiej.

                                Te uwarunkowania (2/3 pasy) są do dupy i tyle.
                                Już napisałem dlaczego.

                                • klemens1 Re: Też nie czytasz i się czepiasz. Wycofałem się 10.06.08, 21:50
                                  > z tego zanim spłodziłeś swój post,

                                  To akurat niewiele mnie interesuje, chociaż nie powiem że wcale. Istotne jest,
                                  że wyraziłeś się jednoznacznie i ironicznie nie mając racji.
                                  > Te uwarunkowania (2/3 pasy) są do dupy i tyle.
                                  > Już napisałem dlaczego.

                                  Może i są, ale ja o nich w ogóle nie pisałem i nie dotyczą one tematu. Na
                                  autostradzie nie ma uwarunkowania 2/3 pasy - ten punkt autostrady w ogóle nie
                                  dotyczy.
                      • mejson.e Re: Coś w tym jednak jest: 07.06.08, 10:29
                        Gość portalu: landrover napisał(a):


                        > Czyli, że sprawa jest rzeczywiście niejasna.Ale mamy bałagan.

                        Sprawa jest w zupełności jasna!

                        Są odpowiednie przepisy i to całkiem logiczne, nie ma żadnych problemów z ich
                        interpretacją tylko z chęcią ich przestrzegania.

                        Chętnie widziałbym bezlitosne karanie wszystkich, którzy jadąć innym pasem niż
                        prawy UTRUDNIAJĄ ruch innym.

                        Właśnie - utrudniają innym - a nie tylko korzystają z pasów szybszych przy
                        prawym pustym.

                        Bo można zrozumieć niechęć do jazdy prawym pasem, jeśli ma zniszczona
                        nawierzchnię - z reguły ma więcej kolein i zapadnięć jezdni przez większe
                        obciążenie pojazdami cięższymi - jadącymi i zatrzymującymi się - np. autobusami
                        na przystankach.

                        Ale co przeszkadza na taki "gorszy" pas zjechać by umożliwić wyprzedzenie szybszemu?
                        Zjechać można na chwilę i wrócić na gładki pas gdy jezdnia z tyłu zrobi się pusta?

                        Pisząc o utrudnianiu nie miałem na myśli jedynie utrudniania wyprzedzania przez
                        jadących wolniej, ale także przez tych jadących ... szybciej. (?!)

                        Osochodzi?

                        Jeśli poruszam się np setką po "gierkówce" to zjeżdżam wyprzedzającym ale
                        wymagam UMOŻLIWIENIA MI WYPRZEDZENIA pojazdów wolniejszych niz moja setka, jakie
                        jadą prawym pasem!

                        W praktyce jednak zbyt często lewym pasem porusza się stado z prędkościami
                        120-160(!) i nie pozwala wolniejszym na wyprzedzenie jeszcze wolniejszych!

                        Konsekwencją zjechania tym jadącym powyzej dopuszczalnej prędkości często jest
                        konieczność hamowania do 60-70 za ciężarówkami czy autobusami na prawym pasie,
                        bo wrócić po zjechaniu jest często bardzo trudno.

                        Tu dwa przykłady:

                        strony.aster.pl/mejson/images/droga/lewi1.jpg
                        strony.aster.pl/mejson/images/droga/lewi2.jpg
                        Wymagając czegoś od innych nie zapominaj o wymaganiach wobec samego siebie...

                        A co do zacytowanego artykułu (baaardzo starego) , to mówiąc o wyprzedzaniu z
                        prawej strony poza obszarem zabudowanym policjant nie wspomniał o możliwości
                        wyprzedzania na jezdniach jednokierunkowych - czyli na drogach dwujezdniowych.

                        Pozdrawiam,
                        Mejson
                        --
                        Automobil
                        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                        • tomek854 Re: Coś w tym jednak jest: 09.06.08, 12:09
                          > Ale co przeszkadza na taki "gorszy" pas zjechać by umożliwić wyprzedzenie szybs
                          > zemu?
                          > Zjechać można na chwilę i wrócić na gładki pas gdy jezdnia z tyłu zrobi się pus
                          > ta?

                          Ja tak robię, zawsze, kiedy wjeżdżam do Polski po schodach od Olszyny. Jadę
                          sobie lewym, a jak ktoś ma potrzebę wyprzedzenia mnie, to zjeżdżam mu na prawo.

                          A potem kumpel mi mówi, ze na CB radio słychać "Patrzcie, ku.. angol, a wie, po
                          której się jeździ" (bo ja na plastikowych blachach jeżdżę :P)
                          • Gość: na zimno Tez tam czasem jezdze. A propos betonki. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.06.08, 12:59
                            Chodzi o odcinek za Olszyna w kierunku Legnicy po polskiej stronie,
                            czyli o tzw. stara betonke z plyt.

                            Przyjrzyj sie dokladnie tym plytom. Otoz plyty betonowe, ktore leza
                            na prawym pasie tej betonki sa tak ulozone, ze jadac w kierunku
                            Legnicy jedziesz "z luska", czyli jedziesz zeskakujac z niewielkich
                            betonowych progow i to sie da jeszcze wytrzymac, jakkolwiek
                            ogolne odczucie jest, ze na tym pasie sa wieksze dziury.

                            Jadac jednak lewym pasem tej betonki jedziesz "pod luske" plyt
                            betonowych! Oznacza to, ze opony samochodu musza wytrzymac
                            ciagle uderzenia progow plyt betonowych. Progi te sa nierowne
                            i trafiaja sie tam tez calkiem ostre i wysokie. Skutek jest
                            taki, ze zdarzaja sie wypadki z powodu wystrzalu opony,
                            ktora tego z roznych powodow nie wytrzymala!

                            Jadac lewym pasem jedziesz z reguly w okolicach 120 i to jest
                            niebezpieczne.

                            Takie ulozenie plyt spowodowane jest tym, ze od dawien dawna
                            odcinek tej betonki byl dwukierunkowy i dopiero od paru lat
                            jest tam jeden kierunek ruchu. Lata eksploatacji spowodowaly
                            trwale przemieszczenia plyt.

                            Ludziom wydaje sie, ze jazda lewym pasem jest tam bardziej
                            komfortowa. To jest jednak tylko zludzenie. Moze byc niebezpiecznie.
                        • klemens1 Re: Coś w tym jednak jest: 10.06.08, 21:54
                          > Ale co przeszkadza na taki "gorszy" pas zjechać by umożliwić
                          > wyprzedzenie szybszemu?

                          Niezjechanie tego wyprzedzenia mu NIE uniemożliwi.

                          To jest dobre i mało kto z mistrzów prostej zdaje sobie z tego sprawę:

                          > Jeśli poruszam się np setką po "gierkówce" to zjeżdżam
                          > wyprzedzającym ale wymagam UMOŻLIWIENIA MI WYPRZEDZENIA pojazdów
                          > wolniejszych niz moja setka, jakie jadą prawym pasem!
            • Gość: Hipolit Re: Norma jest jazda wewnatrz wyznaczonego pasa r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 21:54
              Gość portalu: na zimno napisał(a):
              > Podobnym zjawiskiem, ktore obserwuje w Polsce jest nieumiejetnosc
              > utrzymania toru pojazdu WEWNATRZ wlasnego pasa ruchu, gdy ruch
              > odbywa sie na drodze dwukierunkowej i to drodze kretej.
              > Kierowcy maja tendencje do "nadgryzania" pasa ruchu z naprzeciwka.
              > Czesto obrywaja sobie w ten sposob lusterka.
              > To tez jest "norma inaczej".

              W Polsce zjawisko to nie wynika z braku umiejętności kierowców a z
              braku wiedzy organizatorów ruchu drogowego co do minimalnych
              promieni skrętów, pola do skręcania, minimalnej szerokości pasów
              ruchu na prostej i w zakretach, rozmiarów dopuszczonych do ruchu
              pojazdów i ich minimalno-maksymalnych promieniach zakręcania.

              Ni stąd ni zowąd zapomniano o teorii ruchu samochodu - przedkładając
              rozwiązania polityczne nad prawami fizyki.

              pozdr
              • jureek Re: Norma jest jazda wewnatrz wyznaczonego pasa r 05.06.08, 22:42
                Gość portalu: Hipolit napisał(a):

                > W Polsce zjawisko to nie wynika z braku umiejętności kierowców a z
                > braku wiedzy organizatorów ruchu drogowego co do minimalnych
                > promieni skrętów, pola do skręcania, minimalnej szerokości pasów
                > ruchu na prostej i w zakretach, rozmiarów dopuszczonych do ruchu
                > pojazdów i ich minimalno-maksymalnych promieniach zakręcania.

                W takim razie dlaczego jedni mieszczą się na swoim pasie jadąc nawet szerszymi
                pojazdami, a inni nie potrafią?
                Jura
                • Gość: na zimno Racja, dlatego wlasnie o tym pisalem. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.06.08, 11:02
                  Jedni moga, a drudzy "maja trudnosci".

                  Oj, Panie Hipolicie, "baletnica zwala na pantofelki"...

                  Ogolnie rzecz ujmujac: LUDZIE NIE POTRAFIA JECHAC PRECYZYJNIE.
                  Jezdza tak jakby nie mieli orientacji przestrzennej.

                  I to jest w sumie bardzo zastanawiajace. Wynika to z:
                  -glupoty?
                  -niewiedzy?
                  -braku wlasciwego wyyszkolenia?
                  -nieswiadomosci?
                  -arogancji?

                  Sam juz nie wiem, skad sie to bierze.


    • Gość: ona Re: Jazda poboczem - co sądzicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 10:50
      witam filmik obejrzałam no faktycznie łamanie przepisów!!!!!!Tak nie
      powinno się jeździć wszyscy o tym wiedzą , ale sama ostatnio jadąc w
      trasę zmuszona byłam poginać za białą linią !!!!!No cóż droga na
      której obowiązuje 90 tylko tak się nazywa wszyscy ale to wszyscy w
      ciągu 20 minut jechali 120 , 140 itp. mrugali na mnie chamy wymijali
      na trzeciego i co miałam robić ? Albo się dostosować i poginać
      powyżej 90 albo zderzyć się na czołówę z bardzo spieszącym się
      tumanem!!!!! Inni kierowcy sami zmuszają na zjazd na pobocze o ile
      ten zjazd JEST gorzej jak stoi tam DRZEWO.......
    • Gość: Piotr Re: Jazda poboczem - co sądzicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 11:03
      Facet ma prosta drogę, widocznośc po horyzont, z boku nawet krzaków
      nie ma które by cos mogły zasłonić. Gdyby na drodze był jakis
      rowerzysta czy z bocznej drogi wyjeżdżał samochód to by go dojrzał z
      odległości wystarczającej, żeby spokojnie wrócić na pas. I facet
      zjechał na bok, zeby puscic przodem tych szybszych. Bo woli mieć
      szybkiego przed soba, niż wiszącego na zderzaku. Bo tak jest
      bezpieczniej. Jakiez to starszne zagrożenie stwarza jadąc tak jak na
      filmie?
      P.S. Wyprzedzając go jednak skorzystałeś z tego że zjechał. I
      podjechaleś tak blisko do niego, ze gdyby odbił w lewo na swój pas
      przyłożyłbyś mu w lewą lampę. A ze walnąłbys go z tyłu, to uznano
      by, że to twoja wina. I słusznie.
      • anty-pirat Re: Jazda poboczem - co sądzicie 04.06.08, 11:10
        Ale nie widzisz, że gadasz głupoty. Przecież przepisy są jednoznaczne, że
        pobocze nie służy do normalnej jazdy. Widoczność nie ma tu nic do rzeczy, masz
        drogę to jedź drogą a nie poboczem. Pomyśl lepiej co się dzieje jak pobocze się
        kończy, np. przed skrzyżowaniem?

        Mylisz się nie skorzystałem. Jeślibym wyskoczył na trzeciego, to bym skorzystał,
        ale poczekałem aż będzie z naprzeciwka wolne. To czy zjechał czy nie nie ma tu
        żadnego znaczenia.
        • Gość: Piotr Re: Jazda poboczem - co sądzicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 11:29
          > Mylisz się nie skorzystałem. Jeślibym wyskoczył na trzeciego, to
          > bym skorzystał,ale poczekałem aż będzie z naprzeciwka wolne.
          Tak? To jest kadr (poczatek 12 s) z twojego filmu:
          img216.imageshack.us/img216/8522/na3egoxv3.jpg
          Wciskasz sie na 3-ego zmuszajac przy tym tego z przeciwka do
          zjechania żeby zachowac bezpieczny odstęp od ciebie. A juz na pewno
          nie czekałes, aż z przeciwka będzie wolne. Piracisz panie anty-pirat.
          • Gość: Piotr Re: Jazda poboczem - co sądzicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 11:40
            O, tu widac ładnie, jak czerwony zjeżdża swoimi prawymi kołami na
            pobocze.
            img230.imageshack.us/img230/4458/na3ego2fo0.jpg
            Pewnie go jeszcze za to obtrąbiłeś, co?
            • anty-pirat Re: Jazda poboczem - co sądzicie 04.06.08, 11:43
              Pomijając fakt, że spór nic nie wnosi i że faktem jest, że manewr jest
              wykonywany jak z przeciwka nic nie jedzie.

              Jednak ustosunkowując się do zarzutu. Faktycznie na tej klatce może to tak
              wyglądać, jednak zapewniam Cię, że film jest kręcony na zoomie i wrażenie tego
              co sugerujesz jest zupełnie mylne.
              • Gość: Piotr Re: Jazda poboczem - co sądzicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 11:49
                > Faktycznie na tej klatce może to tak
                > wyglądać, jednak zapewniam Cię, że film jest kręcony na zoomie i
                > wrażenie tego co sugerujesz jest zupełnie mylne.
                Acha, rozumiem, jest oczywistą oczywistoscią, że moje wrażenia sa
                zupełnie mylne, te stopklatki to polityczna prowokacja wiadomego
                układu i nie sa zgodne ze stanem rzeczywistym a ze wzgledu na
                zastosowany zoom czerwonego auta tam nie było, nie będzie i być
                nigdy nie mogło.
                Żegnam...
              • Gość: gość Hipokryta IP: *.tktelekom.pl 08.06.08, 04:00
                Na zoomie, czyli chcesz powiedziec ze zbliżanie sie twojego
                samochodu do poprzedzajacego w końcówce filmikuto wynik działania
                zoomu, tak? Gdyby tak było to wraz ze zmiana zbliżenia zbliżałaby
                sie deska rozdzielcza. Jak chcesz walczyc z jazda z poboczem, to
                najpierw zacznij od siebie, bo schemat zderzak w zderzak + jazda
                poboczem + wyprzedzanie na czołówke powtórzyłeś. W ten sposób swiata
                nie naprawisz. i nie mów ze jechałes 20 metrów za tym samochodem, bo
                gdyby zoom był duży to deski by nie było widac, a widac deskę, maskę
                i odległość.
      • wojtek33 Re: Jazda poboczem - co sądzicie 04.06.08, 11:15
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Facet ma prosta drogę, widocznośc po horyzont, z boku nawet
        krzaków
        > nie ma które by cos mogły zasłonić. Gdyby na drodze był jakis
        > rowerzysta czy z bocznej drogi wyjeżdżał samochód to by go dojrzał
        z
        > odległości wystarczającej, żeby spokojnie wrócić na pas.

        A co zrobi, gdy ciągle będzie go ktoś wyprzedzał?
    • Gość: Wiktor Re: Jazda poboczem - co sądzicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 11:15
      Pewno zepsuty, bez świateł nie chciał utrudniać ruchu innym jego
      uczestnikom.
      Takie pobocze musi być wykorzystywane przez pieszych, rowerzystów,
      motorowerzystów,pojazdy ciągnikowe, wolnobieżne.
      Oni mają prawo non stop jechać poboczem.

      Tobie nie wolno wyprzedzać bezpośrednio przed i na skrzyżowaniach!
      Mimo wszystko - żadna zachęta nie ma znaczenia.
      pozdr
      • anty-pirat Re: Jazda poboczem - co sądzicie 04.06.08, 11:26
        A wyprzedzam?
        • Gość: sor Re: Jazda poboczem - co sądzicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 11:34
          TAK WYPRZEDZASZ !!!!JAK SIĘ DOBRZE PRZYJRZEĆ W PEWNEJ CHWILI JEST
          WAS 3 W JEDENJ LINII!!!!!! I CO TY NA TO??????
          • anty-pirat Re: Jazda poboczem - co sądzicie 04.06.08, 11:40
            "Tobie nie wolno wyprzedzać bezpośrednio przed i na skrzyżowaniach!
            Mimo wszystko - żadna zachęta nie ma znaczenia."

            Gdzie tu skrzyżowanie? To jest pytanie.
    • mejson.e Walka z żywiołem 04.06.08, 18:47
      Temat często poruszany w motorozmowach, sam popełniłem w zeszłym roku dwa
      filmowe wątki na ten temat:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=67764200&a=67764200
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=67997189&a=67997189
      Ja osobiście jestem przeciwnikiem czarno-białego podejścia do tego tematu - ani
      opinia "nigdy nie zjeżdżam", ani "zawsze zjeżdżam" nie są rozsądne i godne poparcia.

      Rozsądny człowiek ułatwi wyprzedzanie bez tworzenia zagrożenia, potrafi też
      skorzystać z uprzejmości ułatwiających, (potrafi też wyprzedzić bez ułatwiania)
      ale tworzenie z takiego ułatwiania normy
      jest niebezpieczne.

      Zjawisko wymuszania zjeżdżania jest niestety bardzo często spotykane i walka z
      nim przypomina walkę z żywiołem - postawisz się, to ucierpisz...

      A co do zarzutu do autora wątku o wyprzedzanie z "wykorzystywaniem"
      zjeżdżającego poprzednika to wychodzi na to, że osoby krytykujące nie mają
      pełnego pojęcia o technice filmowania i często pozory traktują jak dowody.
      Ja wciskania się jako trzecie auto w rzędzie nie odnotowałem, czerwony samochód
      zjeżdżał defensywnie, na wszelki wypadek, natomiast nie
      zgadzam się z autorem, że manewr poprzednika to "idiotyzm, łamanie przepisów i
      zachęcanie do wyprzedzania na trzeciego" i że "Na takich należy trąbić, tępić a
      na pewno nie dziękować im za zjechanie."

      Za dużo mocnych słów, za mało prawdziwej troski o bezpieczeństwo.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: Kodem_PL To zwyczajnie uczynny czlowiek IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 04.06.08, 19:26
      A nie upierdliwy wasacz w skodzie.

      Sam EWIDENTNIE prowokowales kierowce jadacego naprzeciw do zjazdu na pobocze
      wyprzedzajac. W takich sytuacjach zawsze wyprzedzalem i zawsze bede wyprzedzal i
      zawsze wdzieczny jestem kierowcom, ktorzy zjezdzaja z drogi. Pokaz mi tu
      niebezpieczenstwo?
      • simon921 Re: To zwyczajnie uczynny czlowiek 04.06.08, 21:05
        > W takich sytuacjach zawsze wyprzedzalem i zawsze bede wyprzedzal
        > i
        > zawsze wdzieczny jestem kierowcom, ktorzy zjezdzaja z drogi. Pokaz mi tu
        > niebezpieczenstwo?

        Jak wyprzedzasz kierowcę, który sam Ci zjechał to niebezpieczeństwa nie ma, bo
        niby jakie? No i oczywiście miło jak za to podziękujesz, bo obowiązku zjechania
        na pobocze nie ma.
        Natomiast problem na polskich drogach jest taki, że wyprzedzający nie traktują
        tego jako uprzejmości, a obowiązek jadącego wolniej. I jak nie zjedziesz to
        jesteś poganiany, otrąbiony itp. Miałem niedawno taką sytuację, że jechałem za
        TIR-em, a że nie chciało mi się wyprzedzać, to zostawiłem trochę miejsca między
        autami i sobie spokojnie jechałem - miejsca między nami na wjechanie było sporo.
        I co? Dogonił mnie gościu i zaczął wyprzedzać, ale mu się miejsce nagle
        skończyło i klakson - mam do wyboru albo pobocze (asfaltowe - ale nie widzę go
        za daleko bo TIR zasłania), albo hamowanie. Oczywiście wybrałem hamowanie, bo
        jakby poboczem ktoś szedł, to wina byłaby tylko i wyłącznie moja.
        I taka różnica na polskiej drodze - uprzejmość rzadko, spychanie - norma. Nie
        wiem, czy zauważyliście, że zwyczaj dziękowania za zjazd na pobocze już powoli
        odchodzi do lamusa...
    • iberia.pl Re: Jazda poboczem - co sądzicie 04.06.08, 23:23
      wszyscy wiedza jak wyglada np. trasa z poludnia Polski nad morze-na
      ten przyklad K-ce-3miasto.Do Łodzi jedzie sie calkiem ok, potem juz
      lekka kiszka.Jesli widze, ze ktos mnie chce wyprzedzic, a moze ten
      manewr wykonac (z naprzeciwka nic nie jedzie , lub jest b.daleko) to
      w ciagu dnia jesli na poboczu nie widze nikogo i niczego zjade.Po
      ciemku takich akcji nie uskuteczniam z przyczyn wiadomych.
      Natomiast permamnentna jazda tak jak na filmie-no coz wg mnie
      powiedzmy, ze usprawiedliwiona tylko wtedy jesli to jest pojazd
      jadacy zdecydowanie wolniej od pozostalych-traktor jaki czy
      cewentualnie auto z jakas usterka.
      • edgar22 Re: Jazda poboczem - co sądzicie 05.06.08, 07:34
        Jeśli "z naprzeciwka nic nie jedzie , lub jest b.daleko" to nie bardzo wiem, po jakie licho zjeżdżasz na pobocze. Przecież nie ma problemu, żeby wyprzedzić Cię normalnie, bez tych "uprzejmości".
        • iberia.pl Re: Jazda poboczem - co sądzicie 05.06.08, 08:07
          edgar22 napisał:

          > Jeśli "z naprzeciwka nic nie jedzie , lub jest b.daleko" to nie
          bardzo wiem, po jakie licho zjeżdżasz na pobocze. Przecież nie ma
          problemu, żeby wyprzedzić Cię normalnie, bez tych "uprzejmości".

          jeszcze masz jakies pytania?
          • edgar22 Ja nie zadałem pytania. 05.06.08, 08:16
            Ale jeśli chcesz, to proszę:
            Po co to robisz w przedstawionej sytuacji?
            • iberia.pl Re: Ja nie zadałem pytania. 05.06.08, 11:33
              edgar22 napisał:

              > Ale jeśli chcesz, to proszę:
              > Po co to robisz w przedstawionej sytuacji?

              po jajco-jak,ie pytanie -taka odp.
              • edgar22 Nie ma to jak merytoryczna dyskusja... 05.06.08, 11:44
                Grzecznie zapytałem i spodziewałem się (w miarę) normalnej odpowiedzi... Przeliczyłem się.
                • pacanek_ten_prawdziwy Re:Nie ma glupich pytan - sa damskie odpowiedzi 05.06.08, 19:56

                  edgar22 napisał:

                  > Grzecznie zapytałem i spodziewałem się (w miarę) normalnej odpowiedzi... Przeli
                  > czyłem się.

                  Hallo edgar22 !!!

                  Juz jestes tak dlugo na tym forum i jeszcze dyskutujesz z iberia ???????
                  I jeszcze liczysz na normalna odpowiedz ????
                  Od niej ?????
                  Oj ty naiwniaku !!!!!!

                  A co do "dyskusji" moje zdanie jest :
                  Jezdnia sluzy do jazdy ,pobocze NIE !!!!!!

                  Pozdrawiam pacanek
                  • edgar22 Re:Nie ma glupich pytan - sa damskie odpowiedzi 05.06.08, 22:12
                    pacanek_ten_prawdziwy napisał:
                    > Oj ty naiwniaku !!!!!!

                    Widać zbyt długo tu nie zaglądałem i odzwyczaiłem się. :)
                    Pozdrawiam również
    • naprawdetrzezwy A nieosobiście co uważasz? Za wzór do naśladowania 05.06.08, 21:00
      ???

      anty-pirat napisał:

      > Osobiście uważam to za idiotyzm,

      ;>>>



      A na filmie widać tylko gościa ustępującego ci miejsca.
      Jechałeś jakieś 80 km/h, więc się wlokłeś i wyprzedziłeś dopiero
      RÓWNO z ostatnim mijającym was samochodem, choć mogłeś ciut
      wcześniej lub ciut później.


      IMHO trzeba być idiotą, by działania tego kierowcy zakwalifikować
      jako: "zachęcanie do wyprzedzania na trzeciego".
      • Gość: fdsag Re: A nieosobiście co uważasz? Za wzór do naślado IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.08, 13:58
        Widać mało jeździsz drogami z poboczami.

        Jak sądzisz, dlaczego ludzie wyskakują ciągle na trzeciego na drogach z
        poboczami a na drogach bez poboczy nie?
      • maruda.r Re: A nieosobiście co uważasz? Za wzór do naślado 09.06.08, 17:00
        naprawdetrzezwy napisał:

        > A na filmie widać tylko gościa ustępującego ci miejsca.

        *********************************

        A nie zauważyłeś przypadkiem linii ciągłej?

        Droga prawie pusta, więc jaki jest problem z wyprzedzaniem?

        PS. Jeżeli na poboczu pojawi się pieszy lub rowerzysta, których wyprzedzający
        nie ma szans zobaczyć, bo mu uprzejmy zasłania, to jak będzie wyglądał
        scenariusz wyprzedzania?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja