Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych

23.06.08, 10:42
Rano idąc do pracy byłem świadkiem sytuacji od której zagotowała mi
się krew... W Warszawie na ul. Marszałkowskiej zaraz za Placem
Zbawiciela jest przejście dla pieszych bez sygnalizacji świetlnej
(jezdnia jednokierunkowa w kierunku Centrum, dwa pasy ruchu). W
godzinach szczytu jest tam spory ruch zarówno pieszych, jak i
samochodów. Na przejście weszła młoda dziewczyna. Samochody na lewym
pasie zatrzymały się żeby ja przepuścić i w tym momencie jadący
prawym pasem samochód gwałtownie zahamował z trudem zatrzymując się
przed dziewczyną, a prowadząca go pani w średnim wieku była na tyle
bezczelna że nacisnęła klakson i zaczęła z wielce oburzoną miną
pokrzykiwać coś przez okno.

Żałuję że byłem dość daleko i owa paniusia zdążyła odjechać, bo
powiedział bym jej co myślę o jej zachowaniu...

Generalnie uważam, że piesi w Polsce często zachowują się bezmyślnie
i uważają sie za święte krowy, ale takich kierowców jak ta pani
karał bym odebraniem prawa jazdy na parę miesięcy i obowiązkowym
szkoleniem z podstawowych zasad bezpieczeństwa...
    • emes-nju Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 10:52
      A moze pani "tylko" sie zagapila (dzisiejsza noc w Warszawie byla z gatunku "upojnych" - krazaca burza, duszno; ja np., fatalnie spalem i jestem teraz Wincenty Trupek) i w niewyszukany sposob wyladowala na pieszej swoj przestrach?

      Jedna tak akcja nie czyni z kierowcy pirata, choc sporo mowi o jego/jej kulturze osobistej.
    • iberia.pl Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 11:15
      masz racje co do tej chamskiej damulki, co nie zmienia faktu , ze
      skoro tam jest taki duzy ruch to powinny byc swiatla zainstalowane-
      takie, ze dla aut robi sie czerwone jak pieszy nadusi guzik.
      • rav107 Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 12:00
        iberia.pl napisała:
        > masz racje co do tej chamskiej damulki, co nie zmienia faktu , ze
        > skoro tam jest taki duzy ruch to powinny byc swiatla zainstalowane-
        > takie, ze dla aut robi sie czerwone jak pieszy nadusi guzik.

        Zgadzam się w 100%, to jest miejsce gdzie światła powinny być
        bezapelacyjnie. Przechodzę tamtędy prawie codziennie idąc od stacji
        metra do pracy, czasami też przejeżdżam tamtędy samochodem, i ani z
        punktu widzenia pieszego, ani kierowcy nie jest to bezpieczne
        miejsce.
        • bwv1004 Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 16:35
          rav107 napisał:

          > Zgadzam się w 100%, to jest miejsce gdzie światła powinny być
          > bezapelacyjnie

          Przesada, takie światła z guzikiem to się powinno montowac na dużych
          szybkich podmiejskich drogach. Na ulicy w centrum to przesada. W
          takiej okolicy kierowca powienien być przygotowany na łażących
          pieszych.
          • iberia.pl Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 18:44
            powinien ale jak widac nie jest/nie sa.
            W takim razie moze wykurzcie pieszych ze stolicy co?
            • st1545 Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 19:26
              iberia.pl napisała:
              > W takim razie moze wykurzcie pieszych ze stolicy co?
              Ja jestem za wykurzeniem samochodów, co najmniej z centrum.
              pozdrawiam, tomek
              • iberia.pl Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 20:09
                st1545 napisał:

                > iberia.pl napisała:
                > > W takim razie moze wykurzcie pieszych ze stolicy co?


                > Ja jestem za wykurzeniem samochodów, co najmniej z centrum.
                > pozdrawiam, tomek


                jestem ZA pod jednym warunkiem: sensowna komunikacja miejska i
                podmiejska.
                • emes-nju Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 24.06.08, 11:01
                  iberia.pl napisała:

                  > st1545 napisał:

                  > > Ja jestem za wykurzeniem samochodów, co najmniej z centrum.
                  >
                  > jestem ZA pod jednym warunkiem: sensowna komunikacja miejska i
                  > podmiejska.

                  Po zakupy jezdzisz komunikacja?

                  Wiesz... Im dluzej sie zastanawiam nad ta idea, tym bardziej jestem przerazony krotkowrocznoscia ludzi, ktorzy te idee lansuja. Np. centrum Warszawy jest megaochydne! Kto tam przyjedzie autobusem czy tramwajem, zeby np. cos kupic czy tylko pospacerowac i przy okazji spaceru wpasc do butiku i cos atrakcyjnego i drogiego wyhaczyc?! G.wniarze? G.wniarze przyjada co najwyzej, zeby sie polansowac w modnej (tego dnia) knajpie. A sklepy, drobny biznes znikna. Z megaochydnego centrum Warszawy zniknie wszelkie zycie, z wyjatkiem knajpianego najnizszych lotow... Juz teraz biurowce budowane sa poza centrum - w miejscach ich skupienia korki sa teraz wieksze niz w centrum. A i zaparkowac sie nie da.
                  • iberia.pl Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 24.06.08, 11:27
                    Emes-gdyby komunikacja miejska/podmiejska byla to byc moze
                    korzystalabym z niej do dojazdow do pracy.Pisze byc moze bo uzywam
                    auta prywatnego do celow sluzbowych.
                    Na zakupy wiadomo, ze autem, tym bardziej, ze robie je raz w
                    miesiacu.
                    • emes-nju Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 24.06.08, 11:44
                      No wiec ja wczoraj przeszedlem sie warszawska Chmielna i Nowym Swiatem. Mialy to byc deptaki z luksusowymi butikami itd. Przez jakis czas Nowy Swiat mial nawet ceny wynajmu zblizone do wysokich europejskich. I co? A d... skluta! Czesc lokali stoi pustych, w czesci, sadzac z ich wygladu, najemcy ledwie zipia i jedyne co jako tako sie rozwija to ogrodki piwne pelne mlodszych rocznikow studenciakow.

                      Jakos nie wspolgra mi to z idea centrow bez samochodow... Moze dlatego, ze warszawskie centrum, jak juz pisalem jest tak ochydne, ze na spacer nikt tam nie przyjdzie. Chyba, ze na browar - bo piwko upieksza nawet brzydkie kobiety ;-D
                    • jureek Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 24.06.08, 13:03
                      iberia.pl napisała:

                      > Na zakupy wiadomo, ze autem, tym bardziej, ze robie je raz w
                      > miesiacu.

                      A ja od czasu, gdy sprzedałem auto, jeżdżę na zakupy rowerem. Myślałem, że się
                      nie da, a okazuje się, że da się.
                      Jura
                      • emes-nju Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 24.06.08, 13:16
                        jureek napisał:

                        > jeżdżę na zakupy rowerem.

                        Ja glownie pieszo. I ze szmacianymi torbami :-)

                        Piesze zakupy nad rowerowymi maja te przewage, ze nie wypuszczam wysoce cieplarnianych gazow wysilkowych :-P

                        Piesze/rowerowe zakupy maja jednak wade... Sklepy w mojej okolicy wykorzystuja swoista rente monopolowa i chyba sie dogaduja - ceny sa wyzsze od supermarketowych nawet o 50% :-(
                        • jureek Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 24.06.08, 13:44
                          Ja cotygodniowe podstawowe zakupy robię w Aldi. Supermarkety wcale nie są tańsze
                          niż np. Aldi, Lidl czy Plus. Pieszo nie dałbym rady zrobić cotygodniowych
                          zakupów, bo za dużo tego byłoby do niesienia. A póki co, myślę o zakupie
                          przyczepki bagażowej do roweru, bo np. skrzynkę wody mineralnej źle się wozi na
                          bagażniku.
                          Jura
    • inguszetia_2006 Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 15:11
      Witam,
      E...tam;-)Na szczęście nic się nie stało. Kobita miała refleks, ale
      się strachu najadła, więc sobie zatrąbiła. Rozumiem ją. Zamiast bić
      pieszego, użyła klaksonu. Musiała jakoś odreagować. Jak mi ktoś tak
      wyskakuje znienacka, to mam takiego pietra, że potem trzęsą mi się
      ręce, a nawet nogi;-)I taka galareta potem jedzie;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
      • iberia.pl Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 16:10
        Inguszetia-z jakiego nienacka? Ja zrozumialam, ze auta z lewego pasa
        sie zatrzymaly i pieszy stamtad nadchodzil....
        • emes-nju Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 16:38
          iberia.pl napisała:

          > Inguszetia-z jakiego nienacka?

          Jak czolg, ktory, jak powszechnie wiadomo, zawsze wyjezdza znienacka ;-)

          A tak naprawde, jezeli dobrze zrozumialem gdzie sie to zdarzylo, to tam pieszych widac zle. Samochody przejezdzaja przez jakby polowe ronda - najpierw w prawo, potem okrazenie polowki okregu i skret o 90 st., za ktorym jest przejscie. Czesto obstawione przez parkujace auta. Smaczku dodaja tez bardzo blisko przy drodze stojace budynki.

          Tam naprawde powinny byc swiatla.
          • bwv1004 Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 16:54
            emes-nju napisał:

            > Samochody przejezdzaja przez jakby polowe ronda - najpierw w prawo
            > , potem okrazenie polowki okregu i skret o 90 st., za ktorym jest
            > przejscie.

            No to z jaką prędkością tam się powinno jechać? Jakim cudem
            jakikolwiek samochód może tam jechac znienacka???

            > Smaczku dodaja tez bardzo blisko przy dro
            > dze stojace budynki.

            Bardzo? Jeśli nawet (a nie wydaje mi się, o ile pamiętam), to raczej
            powinno prowokować to kierowców to natężenia uwagi i zdjęcia nogi z
            gazu, a nie do objeżdżania placu z piskiem opon i domagania się
            świateł.

            >
            > Tam naprawde powinny byc swiatla.

            Od czasu kiedy waryńskiego stała się 2 kierunkowa, ten odcinek
            Marszałkowskiej nie jest droga przelotową i nie powinien być jako
            taki traktowany. W mieście naprawdę nie musi byc wszedzie świateł, a
            poza drogami przelotowymi piesi powinni mieć duże prawa. W tym do
            nieco świetokrowienia.
            • emes-nju Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 24.06.08, 11:12
              bwv1004 napisał:

              > emes-nju napisał:
              >
              > > Samochody przejezdzaja przez jakby polowe ronda - najpierw w
              > > prawo, potem okrazenie polowki okregu i skret o 90 st., za ktorym
              > > jest przejscie.
              >
              > No to z jaką prędkością tam się powinno jechać? Jakim cudem
              > jakikolwiek samochód może tam jechac znienacka???

              Samochod nie. Pieszy moze sie pojawic W TYM KONKRETNIE MIEJSCU z nienacka. Pisalem dlaczego.

              A predkosci tam rozwijane, z racji konfiguracji drogi, sa mikre - 15-20 km/h.

              > > Smaczku dodaja tez bardzo blisko przy drodze stojace budynki.
              >
              > to raczej powinno prowokować to kierowców to natężenia uwagi i
              > zdjęcia nogi z gazu

              Kierowca ciagle musi zdejmowac noge z gazu (jaki to sliczny komunal :-P ) i W TYM KONKRETNIE MIEJSCU, jak juz napisalem, ledwie jedzie. Ale dopoki ten, ktory zdjal noge z gazu sie nie zatrzyma, ciagle dysponuje spora enegia kinetyczna. Warto by bylo, zeby piesi, zanim wyjda zza zaparkowanych aut, wzieli to pod uwage.

              > > Tam naprawde powinny byc swiatla.
              >
              > Od czasu kiedy waryńskiego stała się 2 kierunkowa, ten odcinek
              > Marszałkowskiej nie jest droga przelotową i nie powinien być jako
              > taki traktowany.

              No to masz misje do spelnienia. Wydrukuje Ci wielki banner, przy pomocy ktorego przekonasz tych wszystkich, ktorzy z czystej zlosliwosci tamtedy jezdza, do zmiany trasy przejazdu :-P

              > W mieście naprawdę nie musi byc wszedzie świateł, a
              > poza drogami przelotowymi piesi powinni mieć duże prawa.

              I maja. Nie zawiesza to jednak praw fizyki - to po pierwsze. A po drugie, co juz napisalem, wedlug mnie byl to przypadek zwyklego, zdarzajacego sie raz na jakis czas wiekszosci (z wyjatkiem forumowych swietoszkow), zagapienia. I chamskiej reakcji.
              • bwv1004 Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 24.06.08, 17:15
                emes-nju napisał:


                > Kierowca ciagle musi zdejmowac noge z gazu (jaki to sliczny
                komunal :-P ) i W T
                > YM KONKRETNIE MIEJSCU, jak juz napisalem, ledwie jedzie. Ale
                dopoki ten, ktory
                > zdjal noge z gazu sie nie zatrzyma, ciagle dysponuje spora enegia
                kinetyczna. W
                > arto by bylo, zeby piesi, zanim wyjda zza zaparkowanych aut,
                wzieli to pod uwag
                > e.

                Na pewno warto. Ale moim zdaniem problemem nie jest brak świateł,
                problemem jest nadmiar świateł (rozbestwiający kierowców - nie ma
                świateł to nie patrzę) a przede wszystkim nieprawidłowo zaparkowane
                samochody.

                > No to masz misje do spelnienia. Wydrukuje Ci wielki banner, przy
                pomocy ktorego
                > przekonasz tych wszystkich, ktorzy z czystej zlosliwosci tamtedy
                jezdza, do zm
                > iany trasy przejazdu :-P

                Im więcej na tej trasie będzie przejść bez świateł, po których snują
                się piesi blokujący ruch, tym więcej kierowców wybierze Waryńskiego.
                Banner niepotrzebny :-)
          • rav107 Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 19:06
            emes-nju napisał:
            > A tak naprawde, jezeli dobrze zrozumialem gdzie sie to zdarzylo,
            > to tam pieszych widac zle. Samochody przejezdzaja przez jakby
            > polowe ronda - najpierw w prawo, potem okrazenie polowki okregu i
            > skret o 90 st., za ktorym jest przejscie. Czesto obstawione przez
            > parkujace auta. Smaczku dodaja tez bardzo blisko przy drodze
            > stojace budynki.

            A to jest akurat święta prawda. Widoczność tam jest zła, ale to
            tylko powinno jeszcze bardziej wyostrzyć uwagę kierowców. CO
            doświateł zgadzam się w 100%. To jest jedno z tych skrzyżowań, gdzie
            być powinny bezapelacyjnie.
      • rav107 Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 18:57
        inguszetia_2006 napisała:
        > Witam,
        > E...tam;-)Na szczęście nic się nie stało. Kobita miała refleks,
        > ale się strachu najadła, więc sobie zatrąbiła. Rozumiem ją.
        > Zamiast bić pieszego, użyła klaksonu. Musiała jakoś odreagować.
        > Jak mi ktoś tak wyskakuje znienacka,

        Gdyby to było znienacka, to sam bym trąbił, a na forum pisałbym o
        rozbestwieniu pieszych a nie o kierowcy-piracie. Ale jak
        wspomniałem, samochody na lewym pasie się zatrzymały i dziewczyna
        zdążyła już przejśc przez lewy pas, więc była na przejściu już
        całkiem sporą chwilę.
    • w357 Chamstwo za kierownicą 23.06.08, 20:08
      rav107 napisał:
      ........Samochody na lewym
      > pasie zatrzymały się żeby ja przepuścić ....

      -----------
      Czyli była WIDOCZNA na przejściu dla pieszych !!!

      __________________________________________________________________

      ......i w tym momencie jadący
      > prawym pasem samochód gwałtownie zahamował z trudem zatrzymując
      się
      > przed dziewczyną, a prowadząca go pani w średnim wieku była na
      tyle
      > bezczelna że nacisnęła klakson i zaczęła z wielce oburzoną miną
      > pokrzykiwać coś przez okno.
      >


      Czyli KOLEJNY przykład CHAMSTWA ze strony kobiet za kierownicą !




      Gdzieś tu w sąsiectwie była jakaś dyskusja, że kobitki zachowują się
      bardziej chamsko za kierownicą niż meeenciiizny....Kobitki od razu
      odpowiedziały, że szowinizm :-)
      Niestety z niniejszego tematu potwierdza się kolejna historia
      o "zagubionej na ziemi istocie płci (ponoć) żeńskiej".......




      > ...... ale takich kierowców jak ta pani
      > karał bym odebraniem prawa jazdy na parę miesięcy i obowiązkowym
      > szkoleniem z podstawowych zasad bezpieczeństwa...

      Ja też !!! (bez względu na płeć )
      • kozak-na-koniu Re: Chamstwo za kierownicą 23.06.08, 22:26
        Za takim jednym chamem dziś jechałem: na kilometrowym odcinku 3 razy
        zatrzymał się, by wpuścić kierowców z podporządkowanych (było gęsto,
        ale nie korek i było dość przerw w strumieniu pojazdów), raz
        zatrzymał się (tym razem w korku) na przejściu dla pieszych, aż
        wreszcie stanął na środku skrzyżowania (wjeżdżając na nie nie mógł
        nie widzieć że zjazd z niego jest chwilowo zakorkowany), skutecznie
        blokując ruch w co najmniej trzech kierunkach i gestami uprzejmie
        zaczął zapraszać pieszych, by sobie przeszli na drugą stronę.:-D
        • bwv1004 Re: Chamstwo za kierownicą 23.06.08, 22:57
          Skoro już był zablokowany, coż złego, że zaczął zapraszać pieszych?
    • inguszetia_2006 Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 23.06.08, 20:49
      Witam,
      No... rzeczywiście niedokładnie przeczytałam, więc mi wyszło, że
      pieszy wtargnął. A co do świateł, to jestem za. Zresztą, ja zawsze
      postuluję; więcej sygnalizatorów. Wtedy reguły gry są jasne. I w
      takie gry lubię grać;-)
      Pzdr.
      Inguszetia

      • ewosia Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych 24.06.08, 11:09
        inguszetia_2006 napisała:

        co do świateł, to jestem za. Zresztą, ja zawsze
        > postuluję; więcej sygnalizatorów.
        zapraszam do Olsztyna - na niektórych odcinkach światła co 800
        metrów, działają nawet w środku nocy. Zielona dupa zamiast zielonej
        fali. Przejechanie 7 km do siostry od rodziców rodzi konieczność 9 -
        krotnego stawania na swiatłach.
        • Gość: na zimno Jesli juz ...a, to czerwona w tym przypadku. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.08, 13:07
      • Gość: Krystian Re: Kobieta-pirat na przejściu dla pieszych IP: *.86.25.213.sta.gaja.net.pl 03.07.08, 09:01
        > więcej sygnalizatorów. Wtedy reguły gry są jasne. I w
        > takie gry lubię grać;-)
        A teraz to są niejasne?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja