Fajny program widzialem ;-)

07.07.08, 12:58
Hamerykansky!

O wypadkach samochodowych byl i ani razu nie padlo, ze ich przyczynami jest wylacznie nadmierna predkosc i nikt nie prawil do wyrzygania: "noga z gazu". (Duzo bylo za to o wplywie infrastruktury na bezpieczenstwo).

Pokazali bardzo ciekawe rozwiazanie, ktore nie dosc, ze poprzez kieszen dyscyplinuje kierowcow, to jeszcze realnie poprawia bezpieczenstwo. Nawet nie smiem marzyc o czyms takim w Polsce - pisze o kamerach na skrzyzowaniach z sygnalizacja. (U nas sa zbedne, bo nawet wypadek z powodu przejechania na czerwonym jest efektem nadmiernej predkosci wiec raczej fotoradaru nalezy sie spodziewac - zamaskowanego, zeby jak najmniej kierowcow zwolnilo, a jak najwiecej sie zlapalo).

Kamera, o ktorej pisze, wyposazona byla w swoista inteligencje - urzadzenie sledzace bylo wstanie "stwierdzic", ktory pojazd ma szanse na przejechanie na czerwonym. Jezeli komputer "stwierdzil", ze ktos jedzie tak, ze musi spowodowac zagrozenie, to nie dosc, ze robil mu zdjecie, to jeszcze zapalal czerwone swiatlo na kierunku poprzecznym.

Genialnie proste. I mozna nawet na tym zarabiac :-P
    • Gość: na zimno U nas (PL) komputer po 5 minutach dalby czadu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.08, 13:08
      z zasilacza, a na wszystkich kierunkach byloby czerwone.
      To tak jak z tym oplem i rozpoznawaniem drogi.
      • emes-nju Re: U nas (PL) komputer po 5 minutach dalby czadu 07.07.08, 13:18
        Nie bylbym taki pewien.

        W programie duzo o jezdzie na czerwonym mowiono (co ciekawe - wiecej w tych opowiesciach bylo tlumaczenia zachowan kierowcow niz grzmienia z ambony...) - mowiono tak, ze wyciagnalem z tego wniosek, ze jazda na baaaardzo pozno zoltym jest dosc standardowym zachowaniem amerykanskich kierowcow. Urzadzenia tego typu sa wiec tam chyba odporne na "przegrzanie".
    • edgar22 Re: Fajny program widzialem ;-) 07.07.08, 13:12
      > O wypadkach samochodowych byl i ani razu nie padlo, ze ich przyczynami jest wyl
      > acznie nadmierna predkosc i nikt nie prawil do wyrzygania: "noga z gazu".

      Jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby ktoś mówił, że przyczyną wypadków jest WYŁĄCZNIE nadmierna prędkość. Że jest to jedna z przyczyn - owszem.
      Popatrz - dodajesz jedno słówko (oczywiście od siebie, bo nikt nie twierdzi tak, jak to "cytujesz") i od razu pasuje do Twojej teorii.

      A urządzenie, o kórym piszesz - jakby wyjęte z "Raportu mniejszości" Spielberga.
      Jeszcze nie spowodujesz zagrożenia, a już zdjęcie Ci zrobią.
      Bo komputer stwierdzi, że za chwilę coś przeskrobiesz. :))
      • emes-nju Re: Fajny program widzialem ;-) 07.07.08, 13:29
        edgar22 napisał:

        > Jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby ktoś mówił, że przyczyną wypadków
        > jest WYŁĄCZNIE nadmierna prędkość.

        Poczytaj policyjne statystyki (30% wszystkich wypadkow kwalifikowana jest do szufladki "nadmierna predkosc" - bez wyjasnien) i poogladaj TV. Z TV dowiesz sie np., ze przyczyna wypadku byla nadmierna predkosc oraz nieustapienie pierwszenstwa/nieprawidlowe wyprzedzanie - przyczny w takiej wlasnie kolejnosci, jakby np. predkosc jadacego "glowna" miala wplyw na zachowanie nieustepujacego pierwszenstwa. A potem uslyszysz "noga z gazu" i NIC WIECEJ (tego samego dnia ogladalem tez TVNowski Wypadek-Przypadek wiec mam porownanie).

        > A urządzenie, o kórym piszesz - jakby wyjęte z "Raportu
        > mniejszości" Spielberga.
        > Jeszcze nie spowodujesz zagrożenia, a już zdjęcie Ci zrobią.
        > Bo komputer stwierdzi, że za chwilę coś przeskrobiesz. :))

        Nieprecyzyjnie napisalem - zdjecie (w zasadzie film) jest robione temu, ktory naprawde przejezdza na czerwonym. System jest jednak na tyle sprytny, ze potrafi przewidziec niebezpieczna sytuacje o zatrzymac ruch poprzeczny zanim ta sytuacja nastapi (przeciez wlaczanie czerwonego na kierunku poprzecznym jak ktos juz wjechal na swoim czerwonym, to chyba troche za pozno...).
        • jureek Re: Fajny program widzialem ;-) 07.07.08, 15:50
          emes-nju napisał:

          > twa/nieprawidlowe wyprzedzanie - przyczny w takiej wlasnie kolejnosci, jakby np
          > . predkosc jadacego "glowna" miala wplyw na zachowanie nieustepujacego pierwsze
          > nstwa.

          Twoim zdaniem prędkość jadącego główną nie ma żadnego wpływu na to, że może
          dojść do wypadku z powodu nieustąpienia pierwszeństwa?
          Jura
          • kozak-na-koniu Re: Fajny program widzialem ;-) 07.07.08, 16:04
            Kiedyś walnąłem gościa, który wymusił pierwszeństwo wyjeżdżając z
            posesji (dokładnie - ze stacji benzynowej). On jechał może 10
            km/godz (nawet się nie obejrzał wyjeżdżając); ja około 40 km/godz -
            była zima, miejscami ślisko. Przyczyną kolizji było... Ależ
            tak: "niedostosowanie prędkości" przeze mnie. To przynajmniej
            chciały mi wcisnąć miejscowe "krawężniki", ale się nie dałem.
          • emes-nju Re: Fajny program widzialem ;-) 07.07.08, 16:16
            jureek napisał:
            >
            > Twoim zdaniem prędkość jadącego główną nie ma żadnego wpływu na to,
            > że może dojść do wypadku z powodu nieustąpienia pierwszeństwa?

            Jezeli mowimy o przekroczeniu rzedu 50 -> 70 czy 70 -> 100 km/h, to nie. Zdecydowanie. Na tyle zle oceniamy odleglosc od ZBLIZAJACEGO sie obiektu, ze trzeba byc niespelna rozumu, zeby pchac sie pod jadacy "glowna" bez zadnego zapasu miejsca (lub popelnic katastrofalny blad w ocenie odleglosci, ale wtedy predkosc nie ma wiekszego znaczenia...).

            Przy przekroczeniach wiekszych, predkosc jadacego glowna moze miec wplyw bo, jak juz napisalem zle oceniamy odleglosc od zblizajacego sie pojazdu, a im dalej jadacy "glowna" jest, tym trudniej ocenia sie jego predkosc.

            Predkosc prawie na pewno ma wplyw na zaistnienie tego typu wypadku, przy przekroczeniach bardzo znacznych. Czyli w stosunkowo niewielkiej liczbie przypadkow :-)

            Oczywiscie sytuacja pogarsza sie jezeli jadacy podporzadkowana ma ograniczona widocznosc. Nie zmienia to jednak zasadniczo sytuacji przy stosunkowo niewielkich przekroczeniach predkosci - jezeli to, ze ktos jedzie 100 zamiast 70 km/h sprawia, ze go nie widac odpowiednio wczesnie, to po prostu spaprane jest skrzyzowanie.
            • Gość: anmar123 Re: Fajny program widzialem ;-) IP: *.inowroclaw.mm.pl 08.07.08, 09:48
              emes-nju napisał:
              > ze go nie widac odpowiednio wczesnie, to po prostu spaprane jest skrzyzowanie.

              O tym akurat jest w Rozporządzeniu Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie; Załącznik Nr 2 - Warunki widoczności na skrzyżowaniach.
              To o czym piszesz jest ujęte w części dotyczącej tzw. pól widoczności.
              W mojej miejscowości wykonawcy drogi w "polu widoczności" posadzili krzewy. Żeby zobaczyć, czy coś nie nadjeżdża z lewej strony, trzeba było wysunąć sie na połowę pasa drogi. Po interwencji zarządu osiedla u prezydenta miasta, zarządca drogi usunął te zasłaniające widoczność krzewy. Wcześniej prawie 20 lat nikomu to nie przeszkadzało. A pomagało SM i policji - w tym miejscu ustawiali swoje radary. Nie widzieli, że droga jest zrobiona niezgodnie z wymogami bezpieczeństwa ruchu. Dla tych panów ważne było, aby złapać jak najwięcej kierowców przekraczających prędkość!
              • jureek Re: Fajny program widzialem ;-) 08.07.08, 10:01
                Są sytuacje, że żadne wycięcie krzaków nie pomoże, np. skrzyżowanie tuż za
                wzniesieniem lub za łukiem. Wtedy jedynym wyjściem jest ograniczenie prędkości
                na głównej. Inaczej wyjeżdżający z podporządkowanej nie ma szans.
                Jura
                • edgar22 Re: Fajny program widzialem ;-) 08.07.08, 10:07
                  > Wtedy jedynym wyjściem jest ograniczenie prędkości na głównej

                  Wydaje się to oczywiste. Niestety, jest wielu kierowców, którzy myślą, że ograniczenia prędkości są wyłącznie po to, by pokonując zakręt nie wylecieć z drogi.
                • Gość: anmar123 Re: Fajny program widzialem ;-) IP: *.inowroclaw.mm.pl 08.07.08, 10:23
                  Ja akurat mieszkam na równinach. Choć w pobliżu jest jedno takie miejsce (znaczne obniżenie terenu), że nie widać pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka i można się "naciąć" przy nie przestrzeganiu zakazu wyprzedzania i przekraczaniu podwójnej ciągłej. Droga prościutka, że aż chce sie wyprzedzać. I spacjalnie nie widać tego "zagłębienia". Tu projektant i wykonawca drogi nic nie może zrobić. Tylko właściwie oznakować.
                  A kierujący w czasie jazdy nawet na prostej drodze powinni myśleć!
                • emes-nju Re: Fajny program widzialem ;-) 08.07.08, 10:32
                  jureek napisał:

                  > Są sytuacje, że żadne wycięcie krzaków nie pomoże, np. skrzyżowanie
                  > tuż za wzniesieniem lub za łukiem. Wtedy jedynym wyjściem jest
                  > ograniczenie prędkości na głównej.

                  Tak!

                  Wiecej - ograniczenia powinny byc tylko w takich miejscach, bo tylko w takich miejscach sa naprawde potrzebne. Sadze, ze jezeli ograniczenia bylyby tylko w takich "eksta" miejscach, to nie byloby takiego problemu z nieprzestrzeganiem ograniczen. A skoro sa na prawie kazdym skrzyzowaniu ze strategiczna polna droga, to trudno sie dziwic, ze malo kto na nie reaguje... :-/
            • jane14 Predkosć nie ma znaczenia ? 08.07.08, 10:57
              emes-nju napisał:

              > Jezeli mowimy o przekroczeniu rzedu 50 -> 70 czy 70 -> 100 km/h,
              to nie...
              Bzdura.
              Nawet ten przysłowiowy Vat też istotnie może wpłynąc na to czy
              dojdzie do wymuszenia czy nie.
              Takich przykładów masz zapewne mnóstwo, no chyba że akurat jeździsz
              tylko "głównymi" drogami.
              Np. typowa dwupasmowka miejska, i właczasz sie do ruchu.
              Widocznośc możesz miec super, ale jak trafisz na ciąg aut jadacych w
              odstepach z predkościa 90-100h to bez min 100m odstepu miedzy autami
              wymuszenia nie masz szans właczyć sie do ruchu. Przy 60-70h to już
              rutynka. A wiec zgodnie z twoją teoria, że kierowca ma prawo sie
              zniecierpliwić jak to bedzie wygladać? Cierpliwie odczeka może i z
              kikanaście minut aż trafi na wystarczajacą luke czy "delikatnie
              wymusi".
              P.S. A jak to urzadzenie działa na poprzecznej żeby nie wywołać
              karambolu ? Włacza czerwone tak bez fazy zółtej (choćby i te 3
              sekndy które dla ciebie to mało).
              • emes-nju Re: Predkosć nie ma znaczenia ? 08.07.08, 11:46
                jane14 napisał:

                > Nawet ten przysłowiowy Vat też istotnie może wpłynąc na to czy
                > dojdzie do wymuszenia czy nie.

                MOZE, to dobre slowo...

                Zeby przy przekroczeniu predkosci jadacego glowna o np. 20 km/h doszlo do kolizji, to jadacy podporzadkowana musi zachowac wariacko maly margines. Odpowiedni dla komputera sprzezonego z dalmerzem i radarem okreslajacym predkosc jadacego glowna, a nie dla czlowieka :-P

                Zdecydowanie przy niewielkich (+VAT) przekroczeniach predkosci jadacego glowna, nie mozna podawac jako przyczyny bocznego zderzenia przekroczenia predkosci!

                > Np. typowa dwupasmowka miejska, i właczasz sie do ruchu.
                > Widocznośc możesz miec super, ale jak trafisz na ciąg aut jadacych
                > w odstepach z predkościa 90-100h to bez min 100m odstepu miedzy
                > autami wymuszenia nie masz szans właczyć sie do ruchu. Przy 60-70h
                > to już rutynka.

                G... prawda! Odstepy przy 90-100 km/h sa inne niz przy 60-70 km/h. Im nizsza predkosc, tym bardziej ruch sie zageszcza.

                Poslugujesz sie przedszkona arytmeryka.
                • jane14 Re: Predkosć nie ma znaczenia ? 08.07.08, 12:29
                  Należy w swych rozważaniach myśleć nieco szerzej jeśli chce sie
                  dotrzeć do słusznych wniosków a nie jedynie do takich jakie pasuja
                  do twych dogmatów.
                  Przyczyna bezpośrednia może i bedzie wymuszenie ale posrednia bedzie
                  jednak predkośc która wymusza wymuszenie.
                  I tak w stystykach wypadek bedzie pewnie figurował jako wymuszenie
                  ale gdyby predkosć była zachowana prawdopodobnie do wymuszenia by
                  nie doszło a jesli nawet to skonczyłoby sie na pyskówce.
                  A i moze uciekło ci ale mowa jest o warunkach miejskich. To
                  skomplikowane ale dostosowanie odstepów do predkości działa z pewnym
                  opóźnieniem (taki sam mechanizm jak ta twoja ukochana fala) wiec w
                  warunkach miejskich raczej nigdy nie osiagasz optymalnego odstepu,
                  bo za duzo aut a odcinki jazdy z predkością X za krótkie.
                  To tez i z tych powodów cieżko znaleśc miejską dwupasmówke z
                  predkością dozwolona wyższa niz 70/h. I nie jest to widzimisie
                  urzednika jak sadzą ci co jadą 90-100
          • Gość: rekrut1 Re: Fajny program widzialem ;-) IP: 85.222.86.* 07.07.08, 16:34
            jureek napisał:Twoim zdaniem prędkość jadącego główną nie ma żadnego
            wpływu na to, że może dojść do wypadku z powodu nieustąpienia
            pierwszeństwa?

            Oczywiście że tak! Co ma do rzeczy prędkość przy wyprzedzaniu na
            trzeciego, wymuszaniu pierwszeństwa, nieostrożnej jazdy na
            przejazdach czy wyprzedzaniu na pasach?
            Pozdr.
            Pazdzioch
        • habudzik Re: Fajny program widzialem ;-) 08.07.08, 09:28
          emes-nju napisał:

          > edgar22 napisał:
          >
          > > Jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby ktoś mówił, że przyczyną wypadków
          > > jest WYŁĄCZNIE nadmierna prędkość.
          >
          > Poczytaj policyjne statystyki (30% wszystkich wypadkow kwalifikowana jest do sz
          > ufladki "nadmierna predkosc" - bez wyjasnien)

          Czytałem i nie znalazłem w nich nic co potwierdziłoby Twoje słowa . Nie ma w
          nich słowa WYLACZNIE . Statystyki sa bez opisów bo to nie opracowanie .
          Statystyczny człowiek przesypia 1/4 życia - tyle statystyka . Nie ma tam opisu o
          tym czy śpi sam , u siebie , w łóżku czy pod namiotem , na pięterku czy w piwnicy .





          i poogladaj TV. Z TV dowiesz sie
          > np., ze przyczyna wypadku byla nadmierna predkosc oraz nieustapienie pierwszens
          > twa/nieprawidlowe wyprzedzanie - przyczny w takiej wlasnie kolejnosci, jakby np
          > . predkosc jadacego "glowna" miala wplyw na zachowanie nieustepujacego pierwsze
          > nstwa.


          Bo ma wpływ . Kierowca A wyjeżdżając z podporządkowanej rozejrzał się w obie
          strony i do wzniesienia 200m nic nie jechało więc wyjechał na skrzyżowanie i
          właśnie wtedy pojawił się z za wzniesienia wariat B jadący z prędkościa 120km/h
          . Doszło do kolizji ponieważ : wariat B zamiast 50 jechał 120km/h a kierowca A
          wymusił pierwszeństwo . W takiej kolejności a nie odwrotnej .
    • habudzik Re: Fajny program widzialem ;-) 07.07.08, 22:37
      Stary , nie ma szans by w Polsce coś takiego zainstalować . Wszystkie kierunki
      miałyby czerwone i cofająca sie fala ....
Pełna wersja