jureek
12.07.08, 14:42
No i znowu zdarzyło się, że musiałem uciekać na pobocze, żeby uniknąć czołówki
z jadącym z naprzeciwka, który jakoś przy wyprzedzaniu nie uwzględnil ruchu z
przeciwka. Sytuacja prawie codzienna i nie warto by o niej nawet wspominać,
gdyby nie to, że piratem tym nie był łysy w BMW lecz... zakonnica w Fabii :)
Jura